camille_pissarro
21.03.11, 22:08
po debacie telewizyjnej pomiędzy V.Rostkowskim, a L.Balcerowiczem.To co wcześniej wiedziałem pokrywa się z tym co poruszono i starano się wyjasnić w powyższej debacie.
Skoro jednak Vincent twierdzi, że te nasze aktywa w II filarze to będzie to samo co nasze subkonto w ZUS, to po co wykonywać tę operację ? Pozostałe 2,3 % składki płynącej do OFE ma być jak dotychczas inwestowane w akcje, i głównie Vincentowi chodziło o to, że pozostałe 5% szło na wykup obligacji państwowych. To przecież najprościej byłoby wprowadzić dobrowolność , kto chce zostaje w OFE - ba nawet wówczas można było odwołać się do decyzji czy obywatel całe 7,3% chce lokować w akcje a więc sprzyjać rozwojowi kraju , tak jak chce tego Vincent lub przenieść swoją składkę do ZUS ( tu ustalić czy całość wraz z już z uzbieranymi środkami czy tylko te przyszłe ).
***
L.Balcerowicz jednak ma chyba rację, że rząd D.Tuska w okresie jesiennej kampanii chce sobie "kupić" nieco luzu i bez większych spięć przeprowadzić RP przez najbliższe kilka miesięcy, tak by mieć pełny komfort podczas wyborów.Bo nie oszukujmy się nikt zdrowy na umyśle w A.D. 2011 nie będzie zabierał się za reformę KRUS, znoszenie emerytur uprzywilejowanym ( chodzi o resorty "mundurowe" ), wydłużał wiek emerytalny czy dokonywał drastycznych cięć w wydatkach państwa, które pozwoliłby znacznie zmniejszyć deficyt budżetowy, a w dłuższym horyzoncie czasowym i dług publiczny. Najprościej jest zawyrokować ( tu już sam premier straszy )"jeśli nie weźmie się kasy z OFE, to trzeba będzie sięgnąć do ludzkich kieszeni", co można przełożyć z polskiego na nasze: "jeśli nie sięgniemy do Waszej kieszeni, to sięgniemy Wam do kieszeni" - i to tyle byłoby w temacie OFE...