Tacy piloci wożą VIPów

25.03.11, 10:37
https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9315248,Drugi_polski_Tupolew_omal_sie_nie_rozbil__Pulk_chce.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f3f3a244d50957e&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=120

A potem szuka się winy u "Ruskich"
Powinno się wreszcie zatrudnić doświadczonych kapitanów linii lotniczych a nie chłoptasiów co latać nie umieją.
M.
    • lew-35 [...] 25.03.11, 10:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • man_sapiens Re: Tacy piloci wożą VIPów 25.03.11, 10:54
      Po co w ogóle jakiś "pułk specjalny"? Przecież politycy mogliby latać samolotami wynajmowanymi od cywilnych linii lotniczych. Niechby na nagłe wypadki był stale do dyspozycji wyczarterowany niewielki samolot a standardowe podróże - które są planowane wiele tygodni wcześniej - niechby panowie i panie odbywali Lotem, Swissair czy nawet Ryanair. Byłoby nie tylko taniej ale i bezpieczniej.
      • dirloff Re: Tacy piloci wożą VIPów 25.03.11, 16:17
        Pisząc to wykazujesz się ignorancją i kompletnym brakiem wiedzy o dzisiejszym świecie. Co z sytuacjami kryzysowymi, wojną, co z zapewnieniem podstawowego bezp. powietrznego, wywiadowczego, co z odpornością na skażenia, promieniowanie, nasłuch, próbę przechwycenia, hę?
        We wszystkich ustabilizowanych krajach 1-ego świata, członkach NATO, specjalne samoloty rządowe to PODSTAWA. Każdy, kto to neguje, jest bezmyślnym lemingiem, kompletnie przepranym medialnie, propagandowo, vide czarterowe loty Tuska LOT-em i wynikające z tego problemy z ochroną i odprawą reszty pasażerów. Pognojono Kaczyńskiego, i szybko platformerscy PR-owcy zrezygnowali z takich lotów...
        • man_sapiens Re: Tacy piloci wożą VIPów 25.03.11, 16:29
          Ignorancję to wykazujesz ty.
          > wiecie. Co z sytuacjami kryzysowymi, wojną,
          W takich sytuacjach może latać CASA. W czasie wojny albo tsunami na Bałtyku nie są potrzebne salonki.

          > co z zapewnieniem podstawowego bezpieczeństwa powietrznego,
          A co za różnica w zapewnianiu takiego bezpieczeństwa cywilnemu samolotowi i wojskowej tutce? wiem, różnice widzieliśmy w Smoleńsku.

          > wywiadowczego, co z odpornością na skażenia, promieniowanie,
          TU-154 i jaki z "pułku debeściaków" odporny na skażenia i promieniowanie? Pęknę ze śmiechu.

          > nasłuch, próbę przechwycenia, hę?
          a to te Jaki i TU-154 są uzbrojone? No nie wiedziałem.

          Gdyby serio potraktować twoją argumentację, to premier lub prezydent nie mogliby poruszać się po Polsce jakimś tam samochodem, ale raczej kompanią czołgów.
          • kum.z.antalowki Dla Jarka i jego ego to Airbus A380 bylby za mały. 25.03.11, 16:46
            I - żeby pokazać, ze jest niebywale wielkim mężem jeszcze większego stanu z niebyle jakiego mocarstwa - latałby z ochroną 6 "jaszczempi" F16. A za nim w kondukcie leciałby jeden samolot z limuzyną , drugi sanitarny, trzeci z czerwonym dywanem, żeby panu Jarkowi stópki nie marzły w krajach, gdzie nie maja podgrzewanych chodników. A czwarty, na wszelki wypadek z bardzo ozdobną polska trumną, żeby go ktoś znów nie włożył do ruskiej...
            Tak by było
        • mariner4 Generalnie masz rację, ale 25.03.11, 17:18
          Mnie chodzi o niewystarczające kwalifikacje facetów z specpułku.
          Każdy wie, że przeciętny kapitan z linii lotniczych ma o wiele więcej wylatanych godzin od panów oficerów pilotów tego pułku.
          Ponadto na Tu 154 trafiali piloci myśliwscy, małych samolotów itp.
          Kapitan "Air Force 1" zanim z nim rozmawiali miał 20 000 godzin na wielkich samolotach. Feralny pilot tutki miał raptem 3500 godzin.
          Nie udawaj, że nie rozumiesz o co chodzi.
          M.
          • kum.z.antalowki Jeśli to do mnie pretensja o dygresję - przeprasza 25.03.11, 18:11
            Oczywiście masz, Marinerze, rację, że wątek generalnie nie jest ani o samolotach, ani o ich pasażerach tylko o pilotach - a właściwie o ich szkoleniu fachowym, treningu utrwalającym nawyki oraz o takim wychowywaniu, by skrupulatne przestrzeganie procedur było raz na zawsze ich drugą naturą.
            Wdałem się - bo ten troll dirloff mnie wkurzył - w polemikę na marginesie, wekslująca wątek z kierunku zaproponowanego przez Ciebie, jako jego autora. Raz jeszcze przepraszam. Sorry.
            To czego się dowiadujemy (a są to jedynie okruchy), przy okazji dochodzenia przyczyn tragedii smoleńskiej sprawia, ze jeży się włos na głowie. Wygląda na to, że tam wszyscy - od dowódcy wojsk lotniczych poczynając - byli słabo przygotowani do wykonywania lotów, niedoszkoleni, niedotrenowani i że panował kult nieodpowiedzialnego chojractwa i tromtadracji oraz totalne lekceważenie przepisów...

            www.wprost.pl/ar/230357/W-samolocie-rzadze-ja/
          • chateau U genetycznych patriotów 25.03.11, 18:14
            zawodowi wojskowi mają po prostu wyjątkowy kredyt zaufania.

            Aż dziwne, że stan wojenny im się nie spodobał :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja