honeyr
31.03.11, 09:25
Wyobraźmy sobie taki obrazek: dorośli (raczej) i poważni (jakoby) ludzie po powrocie z pracy nie spędzają czasu z dziećmi, partnerami, książkami itd. - ale ukrytymi schodami zbiegają do lochów i tam ubierają specyficzne lateksowe wdzianka, po czym w tłumie podobnych koślawych superbohaterów i ogólnym rejwachu spędzają wieczór w piwnicznym zaduchu na przekrzykiwaniach i wyzywaniu innych podobnych istot, głownie w tematach dotyczących niechęci lub hołdów dla jakichś obcych ludzi z powierzchni – posłów, ministrów, premiera (który musiałby być mocno zdziwiony, gdyby np. podbiegła do niego istota w stroju cebuli, krzycząc: „kocham pana, panie Tusku!”)
Lochy to forum, a lateksowe stroje – to nicki.
Nicki w większości boleśnie marne. Przyznam nieskromnie, że poza moim, „olgą w ogrodzie” i „hummerem” miałbym problem ze wskazaniem jakichś lepszych nicków. Króluje nijakość. Takie z milionem kropek, jakimiś nieskoordynowanymi rzędami cyfr itp – to już zgroza. Ludzie, trochę polotu! Ekstrema („lachony”, „dymki” itp.) to już smutno-śmieszny przykład pomylenia forum z pornoczatem, no ale przynajmniej się wyróżniają.