basia.basia
04.05.04, 14:54
Nowy (stary) rząd
Miał być przełom, a mamy powtórkę z rozrywki. Gabinet niby nowiutki, a twarze
jakby znajome. W składzie rządu zaproponowanym przez Marka Belkę odnajdujemy
aż 10 ministrów Leszka Millera.
Stało się. Od dwóch dni rządzi nami nowy premier, Marek Belka (52 l.). Nie
jest jeszcze pewien, jak długo posiedzi w gabinecie po Leszku Millerze (58
l.).
Skąd niepewność Belki? W tej chwili nie wiadomo, czy przy głosowaniu wotum
zaufania w Sejmie uda mu się zebrać konieczne głosy. Na razie kilkudziesięciu
brakuje. Jeśli ich skrzyknięcie się nie powiedzie, Belka już za dwa tygodnie
będzie zbierać manatki z Kancelarii Premiera.
Póki co do roboty zabrał się ostro. Jego gabinet ma już za sobą pierwsze
posiedzenie.
CZEGO CHCE DOKONAĆ?
- Po pierwsze, walczyć z tą klęską klęsk - tak Belka mówi o bezrobociu.
- Po drugie - pilnować unijnych pieniędzy, żeby nie przeszły nam koło nosa.
- Po trzecie - solidnie zabrać się za naprawę państwowych finansów.