mao111
17.04.11, 11:35
Z raportu.
Aera Rywina i jej społeczne skutki przez chwilę zrodziły nadzieję na dokonanie przełomu. Warunkiem zmian było jednak powołanie nowego centralnego ośrodka dyspozycji politycznej nie uwikłanego w przedsięwzięcia transakcyjne. Takiego ośrodka nie należy automatycznie utożsamiać z rządem, prezydentem czy jakimkolwiek organem państwowym. Chodzi bowiem o grupę osób, która w danych warunkach historycznych ostatecznie podejmuje najważniejsze decyzje w państwie. Mowa o grupie, gdyż nawet w sytuacji dyktatury jednostki musi ona blisko współpracować z jakąś grupą, która ma wpływ na jej decyzje. W naszym systemie konstytucyjnym centralnym ośrodkiem powinien być rząd współpracujący z prezydentem. W istocie jednak jest to zwykle grupa znacznie węższa. W Polsce i w innych krajach zdarzają się też okresy, w których konkurują ze sobą różne ośrodki dyspozycji. Nowy centralny ośrodek dyspozycji politycznej nie tylko powinien być wolny od patologii polityki transakcyjnej, ale także od ograniczeń związanych z zaszłościami z czasów PRL. Powinien też chcieć i realizować wskazane wyżej cele narodowe. Ośrodkiem tym będzie Jarek z mamą...