w.i.l
20.05.11, 15:15
Nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił oficjalnie, że nie będzie używał legalnej w myśl prawa międzynarodowego nazwy Kaliningrad bo to mu się źle kojarzy.
Mocą swojej silnej woli będzie więc z uporem maniaka używał słowa Królewiec gdy w sobotę spotka się w Kaliningradzie z ministrami spraw zagranicznych Rosji i Niemiec.
Niemcy rzecz jasna używają nazwy Kaliningrad.
Co załatwi w ten sposób minister Sikorski z ministrem spraw zagranicznych Rosji?
Może drugi rurociąg NordStream do Niemiec?
Sikorski wsławił się już tym, że domagał się zburzenia Pałacu Kultury.
Teraz wybrał się z młotkiem na Kaliningrad.
To przecież kompletna żenada, kto odpowie za chorobliwe fobie ministra?
Kto twierdzi, że ludzie PO to mniejsze oszołomy od tych z PIS?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9633232,Radoslaw_Sikorski_walczy_z_Kaliningradem.html