silesiusmonachijski.live
27.05.11, 22:18
ezydentow iscie po "hrabiowsku". Kulturalny czlowiek podnioslby - chocby na chwile - swoje cztery litery, zeby gosciom okaazac szacunek. Ale to - jak bylo widac - przerasta mozliwosci Bula. Nawiazanie do "okraglego stolu" bardzo mnie rozbawilo: Amerykanie glosza pryncypialnosc i bezkompromisowosc w obroie wolnosci i walce z dyktatorami. A Komorowski chcial jakby zasugerowac Obamie, ze jest OK, kiedy dogaduje sie garstka sprzedajnych bylych "przeslaadowanych" z trzymjacymi - jeszcze - wladze dyyktatorami i bandytami, a wszystko kosztem wieekszosc przesladowanych, ktorym odbiera sie prawa glosu i wspoldecyydowania. Chyba bardziej nie mogl mogl obrazic prezydenta USA