Dodaj do ulubionych

W tym kraju nic nie jest jasne

19.06.11, 10:43
Nie można wyjaśnić do końca żadnej z poważniejszych aferalnych spraw - Smoleńska (termin ujawnienia raportu zmieniany jest co miesiąc), zabójstwa Blidy, więzień CIA, porwania Olewnika, zabójstwa Papały i wielu innych. Czy polskie państwo jest tak niesprawne, czy politycy zamiatają niewygodne kwestie pod dywan i karmią nas codzienną piarową ściemą?
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: W tym kraju nic nie jest jasne 19.06.11, 11:16
      Smoleńsk, a gdzie tu afera?
    • rydzyk_smigly A o co chodzi? 19.06.11, 11:23
      Smoleńsk - wiadomo było, że do kropki nad i potrzebne było porównanie zapisów kopii czarnych skrzynek z oryginałem, co zakończyło się 2 dni temu.

      zabójstwo Blidy - raport ma niecały tydzień, głosowanie nad nim w komisji za miesiąc.

      Olewnik - takich tajemniczych spraw są w kraju dziesiątki, tyle, że tu trafiło na upartego chłopa z forsą, który zaangażował w swoją prywatną sprawę prawie całe państwo.

      Papała - zdarzają się morderstwa prawie doskonałe, vide Kennedy.

      Co nowego wnosi do w/w spraw ten wątek?


      agnostic5 napisał:

      > Nie można wyjaśnić do końca żadnej z poważniejszych aferalnych spraw - Smoleńsk
      > a (termin ujawnienia raportu zmieniany jest co miesiąc), zabójstwa Blidy, więzi
      > eń CIA, porwania Olewnika, zabójstwa Papały i wielu innych. Czy polskie państwo
      > jest tak niesprawne, czy politycy zamiatają niewygodne kwestie pod dywan i kar
      > mią nas codzienną piarową ściemą?
      >
      • wariant_b Re: A o co chodzi? 19.06.11, 12:01
        rydzyk_smigly napisał:
        > Smoleńsk - wiadomo było, że do kropki nad i potrzebne było porównanie zapisów
        > kopii czarnych skrzynek z oryginałem, co zakończyło się 2 dni temu.

        Do niczego nie było potrzebne, poza pokazaniem światu, że fałszowanie czarnych
        skrzynek jest jeszcze możliwe tylko w Polsce. Tego się już nie robi.
        Jest sytuacja poniekąd zbliżona do kryptografii, choć jakby odwrócona.
        Narzędzia do stwierdzenia podróbek wymagają miliardy razy mniejszych mocy
        obliczeniowych niż narzędzia to ich stworzenia tak, by podróbki były niewykrywalne.

        Całe nasze, Polski, zaangażowanie w wyjaśnianie przyczyn katastrofy lotniczej
        z naciskiem na słowo "lotnicza" to jeden wielki pic na wodę mający na celu opóźnienie
        i rozwodnienie kwestii odpowiedzialności za katastrofę lotniczą jako zjawisko
        statystyczne zależące od szeregu czynników pozalotniczych, takich jak organizacja
        lotów, sprawność służb informacyjnych, jakość procedur, jakość wyszkolenia, etc.
        Czepiamy się Ruskich bo to "patriotycznie", natomiast w swojej działce nie robimy nic.
        Czekamy, bo a nuż samo rozejdzie się po kościach.
        • agnostic5 Re: A o co chodzi? 19.06.11, 14:41
          wariant_b napisał:


          > Do niczego nie było potrzebne, poza pokazaniem światu, że fałszowanie czarnych
          > skrzynek jest jeszcze możliwe tylko w Polsce. Tego się już nie robi.
          > Jest sytuacja poniekąd zbliżona do kryptografii, choć jakby odwrócona.
          > Narzędzia do stwierdzenia podróbek wymagają miliardy razy mniejszych mocy
          > obliczeniowych niż narzędzia to ich stworzenia tak, by podróbki były niewykrywa
          > lne.
          >
          > Całe nasze, Polski, zaangażowanie w wyjaśnianie przyczyn katastrofy lotniczej
          > z naciskiem na słowo "lotnicza" to jeden wielki pic na wodę mający na celu opóź
          > nienie
          > i rozwodnienie kwestii odpowiedzialności za katastrofę lotniczą jako zjawisko
          > statystyczne zależące od szeregu czynników pozalotniczych, takich jak organizac
          > ja
          > lotów, sprawność służb informacyjnych, jakość procedur, jakość wyszkolenia, etc
          > .
          > Czepiamy się Ruskich bo to "patriotycznie", natomiast w swojej działce nie robi
          > my nic.
          > Czekamy, bo a nuż samo rozejdzie się po kościach.

          Polski burdel na rosyjskim, zamkniętym i kiepskim lotnisku.
          I znowu nie ma winnych.
      • remik.bz Re: A o co chodzi? 19.06.11, 12:15
        rydzyk_smigly napisał:

        > Smoleńsk - wiadomo było, że do kropki nad i potrzebne było porównanie zapisów k
        > opii czarnych skrzynek z oryginałem, co zakończyło się 2 dni temu.

        Nie żartuj. W sprawie Smoleńska wiadomo dokladnie tyle co w 1 sek po katastrofie.

        >
        > zabójstwo Blidy - raport ma niecały tydzień, głosowanie nad nim w komisji za mi
        > esiąc.

        Głosowanie w komisjach, w parlamencie, to tylko polityka. Z wyjaśnieniem prawdy nie ma to nic wspólnego.
        >
        > Olewnik - takich tajemniczych spraw są w kraju dziesiątki, tyle, że tu trafiło
        > na upartego chłopa z forsą, który zaangażował w swoją prywatną sprawę prawie ca
        > łe państwo.

        Jakich tajemniczycvh spraw?
        A może i masz racje, nie ma nic tajemniczego w nieudolności (delikatnie mówiąc) organów scigania w Polsdce.
        >
        > Papała - zdarzają się morderstwa prawie doskonałe, vide Kennedy.

        Jakie doskonałrydzyk_smigly napisał:

        > Smoleńsk - wiadomo było, że do kropki nad i potrzebne było porównanie zapisów k
        > opii czarnych skrzynek z oryginałem, co zakończyło się 2 dni temu.
        >
        > zabójstwo Blidy - raport ma niecały tydzień, głosowanie nad nim w komisji za mi
        > esiąc.
        >
        > Olewnik - takich tajemniczych spraw są w kraju dziesiątki, tyle, że tu trafiło
        > na upartego chłopa z forsą, który zaangażował w swoją prywatną sprawę prawie ca
        > łe państwo.
        >
        > Papała - zdarzają się morderstwa prawie doskonałe, vide Kennedy.

        Jakie morderstwo doskonałe? Widać gołym okiem, ze organa ścigania nie chcą/nie potrafią tej sprawy załatwić.
        Skandalem jest natomiast walka polskich elit prawniczych z Ziobrą, gdy starał sie o ekstradycję Moskala. Dlaczego mu nie pomagano tylko wysmiewano?
        >
        > Co nowego wnosi do w/w spraw ten wątek?

        >
        > Co nowego wnosi do w/w spraw ten wątek?

        Masz rację i tak wiemy jaki jest nasz wymiar sprawiedliwoścom orgaqna ,ścigania, rząd.
        Aby było0 jasne. Moim zdaniem Smoleńsk to niesłychana wręcz bylejakość naszego państwa, rządu.
        • kzet69 Re: A o co chodzi? 19.06.11, 12:36
          remik.bz napisał:
          > Nie żartuj. W sprawie Smoleńska wiadomo dokladnie tyle co w 1 sek po katastrofi
          > e.

          promile posobotnie czy mgiełka helowa? Czego jeszcze nie wiadomo? A no tak nie znamy jeszcze treści OSTATNIEJ ROZMOWY...
        • hal9000 Re: A o co chodzi? 19.06.11, 12:47
          Aby było0 jasne. Moim zdaniem Smoleńsk to niesłychana wręcz bylejakość naszego państwa, rządu.

          Fakt, rozbicie się samolotu rządowego jest ewenementem. Ale świadczy to o poziomie tych, którzy sprawują władzę a pośrednio także tych, którzy ich wybierają. Bucowaty prezydent już wcześniej lekceważył procedury (Gruzja) i starał się później zgnoić pilota który ich przestrzegał. Ironią losu (a poniekąd także sprawiedliwością) jest to, że ci którzy wówczas domagali sie ukarania tego pilota sami zginęli w tej katastrofie. Ale to środowisko niczego sie nie nauczy - własne wady zawsze będa przypisywać innym i wśród innych szukać winnych. PiS to bagno.
          • remik.bz Wolałbym zamach 19.06.11, 15:44
            hal9000 napisał:

            > Aby było0 jasne. Moim zdaniem Smoleńsk to niesłychana wręcz bylejakość nasze
            > go państwa, rządu.

            >
            > Fakt, rozbicie się samolotu rządowego jest ewenementem. Ale świadczy to o pozio
            > mie tych, którzy sprawują władzę a pośrednio także tych, którzy ich wybierają.
            > Bucowaty prezydent już wcześniej lekceważył procedury (Gruzja) i starał się póź
            > niej zgnoić pilota który ich przestrzegał.

            Za zorganizowanie wizyty (transport, noclegi, bezpieczeństwo, trasy przejazdu, ochrona itp)odpowiada rząd, konkretnie MSZ. MSW,MON.
            Moim zdaniem właśnie bylejakość, brak kompetencji, zła wola ludzi odpowiedzialnych za przygotowania przedsmoleńskie były główna przyczyną katstrofy.
            To juz wolałbym zamach ruski. Przynajmniej wszystko by było oczywiste. Ale aż takie dziadostwo organizacyjne polskich rzadowych urzędników?
            Oczywiście pewnie była presja prezydenta. No i co z tego?
            Ale należało trzymać sie procedur,przepisów, zdrowego rozsądku i zadnej presji nie ulegać.
            Tak działaja kompetentni urzdnicy (nawet ponosząc konsekwencje potem)
            • rydzyk_smigly Złe przygotowanie? Czego przygotowanie 19.06.11, 16:07
              przy godzinnym locie i planowanym dwugodzinnym pobycie, czy 17.09.2007 ktoś przygotowywał wycieczkę wyborczą Smoleńskiego Męczennika?

              Podchodził do lądowania, żeby sprawdzić czy warunki pozwalają na lądowanie?

              www.rp.pl/artykul/559911.html?print=tak
              • remik.bz Dobrze wiesz o co chodzi 19.06.11, 16:16
                Doskonale wiesz,ze techniczno-organizacyjna strona przygotowania jakiejkolwiek wizyty na szczeblu prezydenckim czy rzadowym to kompetencja rzadu.
                MSZ, MSW, MON.
                Ta sprawa nie zostanie "zamieciona pod dywan".
                Rodziny ofiar domagaja sie wyjasnień np kto personalnie odpowiada za dobór załogi (drugi pilot miał podobno zbyt mało "wylatanych" godzin), kto podejmuje decyzję o wyborze lotniska zapasowego, kto jest odpowiedzialny za transport z tego lotniska, dlaczego w wiezy kontrolnej nie było naszego BOR-owca,
                Takie pytania zadaja ludzie nie z przyczyn politycznych.
                Sam słyszałem ojaca stewardesy, który stwierdził,ze nie" popusci" a polityka go nie interesuje. Chce, aby wymiar sprawiedliwości personalnie określił winnych smierci jego córki.
                Wymiar sprawiedliwości a nie media czy politycy.
                • kzet69 Re: Dobrze wiesz o co chodzi 19.06.11, 16:36
                  remik.bz napisał:
                  Rodziny ofiar domagaja sie wyjasnień np kto personalnie odpowiada za dobór zał
                  > ogi (drugi pilot miał podobno zbyt mało "wylatanych" godzin)

                  dowódca 36 SPLT, następnie szef wyszkolenia czyli gen. Czaban (już zdymisjonowany), następnie szef lotnictwa ge. Błasik (już na sądzie bożym), następnie zwierzchnik sił zbrojnych prez. Kaczyński - który uniemożliwił Klichowi dymisje Błasika po wypadku CASY (zresztą zwierzchnik wraz ze swoim generałem odpowiadają juz tylko przed bogiem).

                  kto podejmuje dec
                  > yzję o wyborze lotniska zapasowego, kto jest odpowiedzialny za transport z tego
                  > lotniska, dlaczego w wiezy kontrolnej nie było naszego BOR-owca,
                  A co to ma wspólnego z przyczynami CFIT-u Tupolewa? Na marginesie remik nie cytuj Macierewicza boś mądrzejszy od niego... Wytłumacz mi co miał robić oficer BOR w wieży? Kawę pic?

                  > Sam słyszałem ojaca stewardesy, który stwierdził,ze nie" popusci" a polityka go
                  > nie interesuje. Chce, aby wymiar sprawiedliwości personalnie określił winnych
                  > smierci jego córki.

                  Nie słyszałeś a czytałeś w Naszym Dzienniku bądź skrupulatny...
                  • remik.bz Szef BOR-u może mieć zarzuty 19.06.11, 16:50
                    Problem w tym, ze szef BOR-u może mieć zarzuty. Właśnie o tę nieszczęsna wieżę.
                    Tak się składa,ze zam prywatnie kogoś z jego rodziny i rodzina obawia sie , ze szukany jest kozioł ofiarny ze strony "rządowej".
                    Bardzo skrupulatnie (podobno) badana jest kwestia przygotowania przez BOR wizyty, w tym wszelkich możliwych zabezpieczeń. Nie wiem, może "borowiki" miały obowiazek zrobić tam wcześniej wizje lokalną i nie zrobiły?
                    A co do innych winnych.
                    To chyba normalne,ze rodziny chcą wiedzieć kto zawinił i mieć na to wyrok sadu?
                    Gdybym stracił zone, córke w wypadku samochodowym też bym "naciskał " na śledztwo i nie poprzestał bym na medialnych rewelacjach typu "teściowa kazała kierowcy jechać na czerwonym swietle".
        • trevik Re: A o co chodzi? 19.06.11, 13:02
          > Skandalem jest natomiast walka polskich elit prawniczych z Ziobrą, gdy starał s
          > ie o ekstradycję Moskala.

          Edward Moskal to był niezły pajac, ale raz, że nie było po co go ściągać do Polski a dwa, Ziobro za późno był na swoim stołku na jakiekolwiek działania wobec w.w.

          Na Edwarda Mazura ( dla odmiany) były zebrane zbyt słabe dowody na przeprowadzenie procedury ekstradycji, głównie opierające się na zeznaniach gangstera i prawnicy wypowiadali się wyłącznie na temat wymaganych dowodów w świetle tego, co przedstawił Ziobro. Te wnioski musiały zostać odrzucone a Ziobro zrobił z Polski błazna zapominając, że amerykańskie sądy to nie CBA w IV RP,

          T.
          • wariant_b Re: A o co chodzi? 19.06.11, 14:00
            trevik napisał:
            > Na Edwarda Mazura ( dla odmiany) były zebrane zbyt słabe dowody na przeprowadzenie
            > procedury ekstradycji

            Przypomina to trochę sprawę wniosku o ekstradycję z Niemiec Meira Bara oskarżanego
            w sprawie Art-B i jej sławetnego oscylatora. Niemcy odrzucili wniosek z przyczyn formalnych.
            Wnioskodawcą był ówczesny minister i prokurator generalny Lech Kaczyński.

            Czegoś się widać Ziobro nauczył - takiego pisania wniosków, by nie miały szans przyjęcia.
            Zeznania Mazura byłyby kłopotliwe dla bardzo wielu polityków w Polsce.
            Zwłaszcza te niedotyczące bezpośrednio gen. Papały.
            • remik.bz Mazur, sorry 19.06.11, 15:33
              Sorry, omyłkowo napisałem "Moskal".
              Ale wiecie na szczęście o co chodzi.
              Nawet jeśli Ziobro był niekompetentny to reprezentował ważna dla Polski sprawę i obowiazkienm elit było mu pomóc a nie cieszyć się ,ze robi źle.
              • chateau Re: Mazur, sorry 19.06.11, 15:50
                Słyszałem, że mecenas Widacki był skłonny pomóc, ale przeszkodziły mu problemy natury technicznej ;-)
                • remik.bz Re: Mazur, sorry 19.06.11, 15:58
                  chateau napisał:

                  > Słyszałem, że mecenas Widacki był skłonny pomóc, ale przeszkodziły mu problemy
                  > natury technicznej ;-)
                  >
                  A ja słyszałem prywatnie wypowiedzi doświadczonych i utytułowanych prawników, którzy się cieszyli , ze "ten dureń Ziobro dostał po nosie".
                  W podobnym stylu były również wypowiedzi przeciwników PiS-u na forch .
                  Gdy coś zaczynałem mówić o polkiej racji stanu wzruszano raminami z komentarzem "ot piśdzielskie gadanie".
                  M. in. dlatego nie bedę głosował na PO , aby nie być w jednej "drużynie" z takimi małymi ludźmi(jak "elity" prawnicze), bo to straszny wstyd.
                  • chateau Re: Mazur, sorry 19.06.11, 16:23
                    Jeśli nie złapałeś ironii to przynajmniej nie odpisuj nie na temat.
                    • remik.bz Re: Mazur, sorry 19.06.11, 16:26
                      chateau napisał:

                      > Jeśli nie złapałeś ironii to przynajmniej nie odpisuj nie na temat.
                      >

                      Uważam, ze ironia w tej sprawie nie jest na miejscu, dlatego wróciłem do tematu. To Ty wprowadziłeś element "śmieszności" zmieniając temat. Po co ?
                      • chateau Re: Mazur, sorry 19.06.11, 16:29
                        Bo liczenie na to, że ktoś będzie pomagał z własnej nieprzymuszonej woli prawniczemu niedojdzie z wielkimi ambicjami i autorytarnymi zapędami jest śmieszne do bólu.
                        • remik.bz Re: Mazur, sorry 19.06.11, 16:35
                          chateau napisał:

                          > Bo liczenie na to, że ktoś będzie pomagał z własnej nieprzymuszonej woli prawni
                          > czemu niedojdzie z wielkimi ambicjami i autorytarnymi zapędami jest śmieszne do
                          > bólu.
                          >
                          Zgoda.
                          Tyle, że fakt niedołęstwa prawniczego jest tu drugorzędny.
                          To był minister.
                          A zamordowany...wiesz doskonale....
                          A liczenie na to ,ze ktos bedzie pomagał ministrowi powołanemu w demokratycznych, zgodnych z prawem procedurach w wyjaśnieniu tej smierci nie jest smieszne.
                          • chateau Re: Mazur, sorry 19.06.11, 16:41
                            Tyle, że ministrowi ma pomagać nie pospolite ruszenie prawników-państwowców tylko zespół ludzi, których sobie minister dobiera. Zwłaszcza, że część z tych potencjalnych pomocników prędzej by się doczekała śledztwa prokuratorskiego, a nie zaproszenia do współpracy.

                            A skoro minister nie był kompetentny w sprawach merytorycznych ani kadrowych to po cholerę pchał się na ministra? Próba pomocy szefowi-idiocie zawsze kończy się źle.
                            PS. Będąc na miejscu jakiegokolwiek prawnika z jakimś dorobkiem w życiu nie chciałbym, żeby mnie kojarzono z bryłą lodu, niszczarką czy rozmaitymi akcjami Ziobry.
                            • remik.bz Re: Mazur, sorry 19.06.11, 17:07
                              chateau napisał:

                              > Tyle, że ministrowi ma pomagać nie pospolite ruszenie prawników-państwowców tyl
                              > ko zespół ludzi, których sobie minister dobiera. >
                              > A skoro minister nie był kompetentny w sprawach merytorycznych ani kadrowych to
                              > po cholerę pchał się na ministra? Próba pomocy szefowi-idiocie zawsze kończy s
                              > ię źle.
                              >
                              OK. Ale zadowolenież że Ziobrze nie udaje sie w sprawie Mazura i Papały jest deliktnie mowiąc co najmnierj nieprzyzwoitościa.
                              To jest tak jakbym ja (inzynier) cieszył się z faktu, ze jakis mój kolega po fachu , którego nie lubię i zawodowo zwalczam źle zaprojektował dom, doszło do katastrofy budowlanej i zgineły dwie osoby.
                              • chateau Re: Mazur, sorry 19.06.11, 17:11
                                > OK. Ale zadowolenież że Ziobrze nie udaje sie w sprawie Mazura i Papały jest de
                                > liktnie mowiąc co najmnierj nieprzyzwoitościa.

                                Nie widzę u dyskutantów radości z tego powodu.
                                Co najwyżej zażenowanie.
    • lackzadek Re: W tym kraju nic nie jest jasne 19.06.11, 11:43
      Ale służby porządkowe nadzwyczaj sprawne są!
      Szczególnie w temacie zamiatania.
    • agnostic5 Re: W tym kraju nic nie jest jasne 19.06.11, 13:36
      Jeśli w sprawie Smoleńska wszystko jest jasne, to ja chyba o czymś nie wiem.
      Raportu jak nie było, tak nie ma. Widocznie będzie potrzeby na czas kampanii.
      W sprawie Blidy - zacieranie śladów, niejasne zachowanie funkcjonariuszy. Czy ktoś poniósł odpowiedzialność?
      Więzienia CIA - to już grubsza sprawa. Widać, że politykom SLD robi się pożar w spodniach.
      Bo jeśli nie w PL, to UE na pewno wyjaśni tę sprawę.
    • swarozyc Re: W tym kraju nic nie jest jasne 19.06.11, 14:01
      I to to tu przeciez chodzi!

      :-)
      (:-
      • swarozyc W metnej wodzie 19.06.11, 16:33
        lubia plywac "brzydkie" ryby..
    • agnostic5 Re: W tym kraju nic nie jest jasne 19.06.11, 14:54
      Inna ciekawa sprawa- szyfrant Zielonka. Niektóre zachodnie portale utrzymują, że Zielonka nawiał do Chin.

      Vasset jest zdziwiony, że ciało wyłowione zostało z rzeki zaledwie kilka dni po ujawnieniu informacji niewygodnej dla polskich służb. - Jestem niezwykle zaskoczony tym, że zwłoki są w takim stanie, iż nie można ich zidentyfikować, ale znalezione przy nich dokumenty są jak najbardziej czytelne - podkreślił Vasset.

      fakty.interia.pl/polska/news/intelligence-online-szyfrant-zielonka-zyje,1477821
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka