IP: *.s226.tnt1.nwk.nj.dialup.rcn.com 16.08.01, 13:31
Dlaczego Polacy zginaja glowe i bez przerwy przepraszaja za to co sie dzialo
podczas II-giej wojny swiatowej. To byla wojna, codziennie gineli ludzie.
Niemcy po zakonczeniu wojny przeprosili jeden raz i do tego nie wracaja. Kto
bedzie przepraszal polakow? czy rzeczywiscie Polacy byli sprawcami mordow? Co o
tym sadza czytelnicy?
Obserwuj wątek
    • Gość: eres Re: dlaczego? IP: 212.244.106.* 17.08.01, 09:17
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > Dlaczego Polacy zginaja glowe i bez przerwy przepraszaja za to co sie dzialo
      > podczas II-giej wojny swiatowej.

      Bo jest za co. Nie udawaj naiwniaka. Jeśli nie wiesz za co, to mogę Ci
      podpowiedzieć, choć w skrócie zajęłoby to wiele stron.

      > To byla wojna, codziennie gineli ludzie.

      A jak to na wojence, wszystko wolno, nawet dopuścić się masowych zbrodni. Tak
      łumaczyło się wielu hitlerowskich zbrodniarzy, ale mieli na to pisemne zezwolenie
      swoich dowódców.

      Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niektórzy
      dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.

      > Niemcy po zakonczeniu wojny przeprosili jeden raz i do tego nie wracaja.

      Mylisz się, przepraszali wielokrotnie, także czynem, choćby słynna "Aktion
      Suehnezeichen", która zresztą nadal trwa.

      Kto bedzie przepraszal polakow? czy rzeczywiscie Polacy byli sprawcami mordow? Co
      o tym sadza czytelnicy?

      Polaków przepraszano wielokrotnie. Czynili to Niemcy, niedawno niesmiało Rosjanie.
      Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszczyzny
      (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za zajęcie
      Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak dobrze wiesz,
      są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.

      • Gość: luka Re: dlaczego? IP: 213.77.91.* 17.08.01, 09:35
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Bo jest za co. Nie udawaj naiwniaka. Jeśli nie wiesz za co, to mogę Ci
        > podpowiedzieć, choć w skrócie zajęłoby to wiele stron.

        To podpowiedz, a nie udawaj wszechwiedzącego. Co jest, mamy dać ci carte blanche
        na rzeczywiste i wyimaginowane zbrodnie?
        Kolejny wielbiciel odpowiedzialności zbiorowej.
        Podpowiem ci w skrócie, że nie poczuwam się do obowiązku przepraszania za
        zbrodnie Bolesława Bieruta, gdyż nie było mnie wtedy jeszcze na świecie.

        > Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niektórzy
        > dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.

        Jakie? Wymień z dziesięć.

        > Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszczyzny
        > (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za zajęcie
        > Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak dobrze wies
        > z, są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.

        Zaolzie miało się dostać wtedy w ręce Niemców. Polskie wojska uchroniły więc na
        prawie rok ludność tych terenów przed dostaniem się pod władzę tow. Hitlera.
        Nawiasem pisząc Zaolzie zostało 20 lat wcześniej najechane zbrojnie przez
        Czechów, którzy wykorzystali zaangażowanie wojsk polskich na froncie wschodnim;
        negocjacje w sprawie zwrotu zrabowanych przez pepików ziem ciągnęły się przez
        cały okres międzywojenny.
        A ta twoja Liga Narodów chętnie ustaliłaby granice RP na tzw. linii Curzona, ale
        Piłsudski na szczęście miał własne zdanie.
        • Gość: . Re: dlaczego?++++ IP: *.swipnet.se 17.08.01, 19:29
          Ot i rozgrzeszyl sam siebie!
          Nic dodac,nic ujac.
          Zawsze mowilem,ze to k....skie dewotki.
        • Gość: snajper Re: dlaczego? IP: *.waw.cdp.pl 20.08.01, 17:06
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > > Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niek
          > > tórzy dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.
          >
          > Jakie? Wymień z dziesięć.

          Jedwabne i inne wioski i miasteczka.

          > > Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszcz
          > > yzny (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za
          > > zajęcie Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak
          > > dobrze wiesz, są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.
          >
          > Zaolzie miało się dostać wtedy w ręce Niemców. Polskie wojska uchroniły więc na
          > prawie rok ludność tych terenów przed dostaniem się pod władzę tow. Hitlera.
          > Nawiasem pisząc Zaolzie zostało 20 lat wcześniej najechane zbrojnie przez
          > Czechów, którzy wykorzystali zaangażowanie wojsk polskich na froncie wschodnim;
          > negocjacje w sprawie zwrotu zrabowanych przez pepików ziem ciągnęły się przez
          > cały okres międzywojenny.
          > A ta twoja Liga Narodów chętnie ustaliłaby granice RP na tzw. linii Curzona, ale
          > Piłsudski na szczęście miał własne zdanie.

          A to piękny kwiatek. Tak rozumując wojska sowieckie uchroniły polskie kresy przed
          Niemcami.
        • Gość: eres Re: dlaczego? IP: 212.244.106.* 21.08.01, 08:43
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: eres napisał(a):
          >
          > > Bo jest za co. Nie udawaj naiwniaka. Jeśli nie wiesz za co, to mogę Ci
          > > podpowiedzieć, choć w skrócie zajęłoby to wiele stron.
          >
          > To podpowiedz, a nie udawaj wszechwiedzącego. Co jest, mamy dać ci carte blanch
          > e na rzeczywiste i wyimaginowane zbrodnie?

          Któż to tacy ci MY od łaskawego przyznawania carte blanche? A gdy chodzi o powody
          do przepraszania, to służę choćby paroma hasłami dot. rzeczywistych i nie
          wyimaginowanych zbrodni: 5.7.41 wymordowanie w Wąsoszu przez sąsiadów
          i „granatowych” ponad 1000 Żydów. W niewiele dni póxniej podobne liczby Żydów
          padły ofiarą swoich aryjskich sąsiadów w Radziłowie i Jedwabnem, w Jasionówce -
          74 , w Rajgrodzie – 100, w Kolnie – 30, w Goniądzu – 217, w Szczuczynie – 300, w
          Kielcach 42. Nie trzeba być wszechwiedzącym, wystarczy tylko wykazać wolę
          dochodzenia prawdy, wolę sięgnięcia do dostępnej literatury historycznej. Dla
          ułatwienia podaję kilka tytułów, gdzie znajdziesz tych powodów więcej: ostatnio
          wydane „U progu zagłady” Tomasza Szaroty; „Czy ja jestem mordercą” Calela
          Perechodnika; a wcześniejsze: „Dziennik getta warszawskiego” Adama
          Czerniakowa; „Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej”
          Emanuela Ringelbluma; „Pamiętnik z getta warszawskiego” Henryka
          Makowera; „Gwiazdy są świadkami” Bernarda Goldberga.

          > Kolejny wielbiciel odpowiedzialności zbiorowej.
          > Podpowiem ci w skrócie, że nie poczuwam się do obowiązku przepraszania za
          > zbrodnie Bolesława Bieruta, gdyż nie było mnie wtedy jeszcze na świecie.

          Nie było Cię na świecie i wtedy, gdy późniejsi polscy laureaci odznaczeń Yad
          Vashem (jest ich 6000) narażali życie swoje i swoich bliskich dla ratowania
          zaszczutych Żydów, ale z dumą przyznajesz się (i słusznie) do dziedzictwa ich
          bohaterstwa.

          > > Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niek
          > tórzy dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.
          > Jakie? Wymień z dziesięć.

          Poniżej dziesięciu przypadków nie traktujesz tego jako zbrodni? Do tej sprawy
          powrócę.

          > > Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszcz
          > yzny (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za zajęcie
          > Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak dobrze
          > wiesz, są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.
          > Zaolzie miało się dostać wtedy w ręce Niemców. Polskie wojska uchroniły więc na
          > prawie rok ludność tych terenów przed dostaniem się pod władzę tow. Hitlera.

          Niemal dokładnie ten sam przewrotny pretekst posłużył sowietom do zajęcia we
          wrześniu 39. roku naszych kresów wschodnich.

          > Nawiasem pisząc Zaolzie zostało 20 lat wcześniej najechane zbrojnie przez
          > Czechów, którzy wykorzystali zaangażowanie wojsk polskich na froncie wschodnim;
          > negocjacje w sprawie zwrotu zrabowanych przez pepików ziem ciągnęły się przez
          > cały okres międzywojenny.

          Hitler także przestał się z nami o korytarz certolić i położył kres ciągnącym się
          negocjacjom w dniu 1.9.1939r..

          > A ta twoja Liga Narodów chętnie ustaliłaby granice RP na tzw. linii Curzona, al
          > e Piłsudski na szczęście miał własne zdanie.

          No właśnie. Także i w kwestii Wileńszczyzny mieli obaj z Żeligowskim własne
          zdanie. Czy muszę tu jeszcze komentować, czym się dla Polski skończyło owo własne
          zdanie w sprawie Wileńszczyzny, czy linii Curzona? Hitler miał w sprawie Gdańska
          też własne zdanie i zrobił po swojemu. Czyje jest teraz na wierzchu? Czyż tych
          jednych i drugich od własnego zdania?

      • Gość: Maximus Absurdalne przeprosiny IP: *.users.skanska.se 17.08.01, 10:11
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Bo jest za co. Nie udawaj naiwniaka. Jeśli nie wiesz za co, to mogę Ci
        > podpowiedzieć, choć w skrócie zajęłoby to wiele stron.

        Osoby twojego pokroju uważają, że pierwszy i najważniejszy powód dla którego
        Polacy powinni przepraszać to fakt że są Polakami. Czyż nie? Myślę, że czas juz
        skończyć z obłąkaną praktyką przepraszania wszystkich i za wszystko. Ja nikogo
        nie okradłem ani nie zabiłem więc proszę za mnie nie przepraszać. Również mnie
        nie okradł ani tym bardziej nie zabił żaden Niemiec, Żyd czy Rosjanin - dlatego
        też uważałbym za absurd fakt przeprosin z ich strony (szczególnie jeśli winny by
        był Hans Schmidt a przepraszałby Willy Schmadke- tylko dlatego, że jest Niemcem).
        Na Boga! Czy to tak trudno zrozumieć, że te wszystkie przeprosiny to zwykły
        IDIOTYZM? Przepraszać może winowajca a nie ktoś kto przypadkiem mówi tym samym
        językiem. Ja nie czuję żadnej więzi z mordercami z Jedwabnego (nieważne polskimi
        czy niemieckimi), bliższe mi są ich ofiry - wniosek: przeprosiny w moim imieniu
        mają taki sens jakby ofiara przepraszała się sama, trudno o większy dowód pogardy
        dla ludzkiego cierpienia i kpiny ze sprawiedliwości.

        > Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niektórzy
        > dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.

        Oto kolejny dowód na to, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą. NSZ
        NIGDY nie prowadził działalności, którą można by nazwać zbrodniczą. Szkoda, że
        tak wiele osób woli używać stereotypów komunistycznej propagandy zamiast uczyc
        się historii własnego Narodu. Nawiasem mówiąc jedyną organizacja podziemną
        prowadzącą działalność "zbrodniczą" była AL/GL (liczne przypadki współpracy z
        hitlerowcani w zwalczaniu AK i NSZ oraz "sprzedaż" Żydów Gestapo)

        > Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszczyzny
        > (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za zajęcie
        > Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak dobrze wies
        > z, są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.

        Powyższy nonsens pobił wszystkie poprzednie. Polska miała, ma i mieć będzie prawo
        do ziem zamieszkanych w przytłaczającej większości przez Polaków (Wilno w latach
        20-tych - ponad 70%) niezależnie od decyzji Ligi Narodów, Kominternu czy innej
        UE.


        • Gość: Facet Re: Absurdalne przeprosiny IP: 213.98.114.* 17.08.01, 19:08
          Gość portalu: Maximus napisał(a):

          > Gość portalu: eres napisał(a):
          >
          > > Bo jest za co. Nie udawaj naiwniaka. Jeśli nie wiesz za co, to mogę Ci
          > > podpowiedzieć, choć w skrócie zajęłoby to wiele stron.
          >
          > Osoby twojego pokroju uważają, że pierwszy i najważniejszy powód dla którego
          > Polacy powinni przepraszać to fakt że są Polakami. Czyż nie? Myślę, że czas juz
          >
          > skończyć z obłąkaną praktyką przepraszania wszystkich i za wszystko. Ja nikogo
          > nie okradłem ani nie zabiłem więc proszę za mnie nie przepraszać. Również mnie
          > nie okradł ani tym bardziej nie zabił żaden Niemiec, Żyd czy Rosjanin - dlatego
          >
          > też uważałbym za absurd fakt przeprosin z ich strony (szczególnie jeśli winny b
          > y
          > był Hans Schmidt a przepraszałby Willy Schmadke- tylko dlatego, że jest Niemcem
          > ).
          > Na Boga! Czy to tak trudno zrozumieć, że te wszystkie przeprosiny to zwykły
          > IDIOTYZM? Przepraszać może winowajca a nie ktoś kto przypadkiem mówi tym samym
          > językiem. Ja nie czuję żadnej więzi z mordercami z Jedwabnego (nieważne polskim
          > i
          > czy niemieckimi), bliższe mi są ich ofiry - wniosek: przeprosiny w moim imieniu
          >
          > mają taki sens jakby ofiara przepraszała się sama, trudno o większy dowód pogar
          > dy
          > dla ludzkiego cierpienia i kpiny ze sprawiedliwości.
          >
          > > Natomiast żadne polskie władze takich zezwoleń nie dawały (może tylko niek
          > tórzy
          > > dowódcy NSZ), a zbrodnie miały miejsce.
          >
          > Oto kolejny dowód na to, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą. NS
          > Z
          > NIGDY nie prowadził działalności, którą można by nazwać zbrodniczą. Szkoda, że
          > tak wiele osób woli używać stereotypów komunistycznej propagandy zamiast uczyc
          > się historii własnego Narodu. Nawiasem mówiąc jedyną organizacja podziemną
          > prowadzącą działalność "zbrodniczą" była AL/GL (liczne przypadki współpracy z
          > hitlerowcani w zwalczaniu AK i NSZ oraz "sprzedaż" Żydów Gestapo)
          >
          > > Mamy i my kogo przepraszać, choćby Litwinów za bezprawne zajęcie Wileńszcz
          > yzny
          > > (wbrew decyzji Ligi Narodów przyznającej Wilno Litwie), Czechów za zajęcie
          >
          > > Zaolzia (i to w chwili, kiedy Niemcy zajmowali czeskie Sudety). Jak dobrze
          > wies
          > > z, są i inne, nie mniej kłopotliwe dla nas powody.
          >
          > Powyższy nonsens pobił wszystkie poprzednie. Polska miała, ma i mieć będzie pra
          > wo
          > do ziem zamieszkanych w przytłaczającej większości przez Polaków (Wilno w latac
          > h
          > 20-tych - ponad 70%) niezależnie od decyzji Ligi Narodów, Kominternu czy innej
          > UE.
          >
          >

          MAXIMUS IDIOTUS NA WILNO !!!!!
        • Gość: . Re: Absurdalne przeprosiny+++++ IP: *.swipnet.se 17.08.01, 19:34
          >>>>>>>>>.

          Powyższy nonsens pobił wszystkie poprzednie. Polska miała, ma i
          mieć będzie prawo
          do ziem zamieszkanych w przytłaczającej większości przez
          Polaków (Wilno w latach
          20-tych - ponad 70%) niezależnie od decyzji Ligi Narodów,
          Kominternu czy innej
          UE. >>>>>>>>>>>>
          Za takie cos nalezy sie Tobie nastepne "rozebranie".
          Ale coz,w gebie kazdy moze byc mocny.



          • Gość: Maximus + IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 22:21
            Dałeś w tytule pięć krzyżyków, ja Ci daję szósty - na drogę...

            Powodzenia.
        • Gość: jurek1 Re: Absurdalne przeprosiny IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 23:36
          Generalnie w tym co piszesz jest trochę racji, ale. Zawsze jest jakieś "ale".
          Jeżeli Polska ma prawo do ziem zamieszkałych w większości przez Polaków to
          niemcy mają prawo do niektórych miejsc na Opolszczyźnie, a Litwini do części
          Mazur. Zgadzasz się z tym?

          Co do NSZ. Złego słowa bym nie powiedział za to, że zastrzelili kilku
          sekretarzy czy innych współpracowników Bieruta lub Stalina (oczywiście w
          uproszczeniu). Po co jednak przy okazji mordowali ich rodziny, a szczególnie
          żony i małe dzieci? Kilka takich przypadków zostało udowodnionych. Nawet jeden
          rzuca cień na najbardziej szczytne idee. Co do Zaolzia można się zgodzić,
          jeżeli chodzi o Wilno to tu byłbym bardziej sceptyczny. W tym czasie Wilno
          należało do suwerennego państwa, a mysmy tą decyzję pierwotnie uznali.
          W tym duchu Niemcy mogliby jutro wkroczyć do Szczecina czy Wrocławia i co?

          Pozdrawiam
          • Gość: Maximus Rozsądek, rozsadek i jeszcze raz rozsądek... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 22:20
            Gość portalu: jurek1 napisał(a):

            > Generalnie w tym co piszesz jest trochę racji, ale. Zawsze jest jakieś "ale".
            > Jeżeli Polska ma prawo do ziem zamieszkałych w większości przez Polaków to
            > niemcy mają prawo do niektórych miejsc na Opolszczyźnie,

            Niemcy nie stanowią więszości na Opolszczyźnie, wykrajanie kilku wiosek wewnątrz
            jednego kraju aby oddać je innemu nie ma sensu.

            > a Litwini do części Mazur. Zgadzasz się z tym?

            Litwini na Mazurach? Nie słyszałem (a jestem w jakichś 10% Litwinem).

            > Co do Zaolzia można się zgodzić,
            > jeżeli chodzi o Wilno to tu byłbym bardziej sceptyczny. W tym czasie Wilno
            > należało do suwerennego państwa, a mysmy tą decyzję pierwotnie uznali.
            > W tym duchu Niemcy mogliby jutro wkroczyć do Szczecina czy Wrocławia i co?

            Primo: pierwotne decyzje są od tego żeby je zmieniać. Secondo: w Szczecinie i
            Wrocławiu 99,9 % ludności to Polacy.

            > Pozdrawiam

            Ja również.
      • Gość: smp Re: dlaczego? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 17.08.01, 23:18
        A czy jakis Zyd przeprosil mnie kurwa za wujka, ktory zginal tylkoza tom ze ten
        zyd przezył i go zakapowal ruskim
        • Gość: . Re: dlaczego? IP: *.swipnet.se 17.08.01, 23:48
          Gość portalu: smp napisał(a):

          > A czy jakis Zyd przeprosil mnie kurwa za wujka, ktory zginal tylkoza tom ze ten
          >
          > zyd przezył i go zakapowal ruskim>>>>>>>

          A czy jakis Polak,k...., przeprosil kogos za
          Dzirzynskiego,Mienzynskiego,Jagode,Redensa,
          Wlodzimirskiego przez ktorych zgineli inni wujkowie?

          • Gość: pollak Re: dlaczego? IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 18:18
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Gość portalu: smp napisał(a):
            >
            > > A czy jakis Zyd przeprosil mnie kurwa za wujka, ktory
            zginal tylkoza tom z
            > e ten
            > >
            > > zyd przezył i go zakapowal ruskim>>>>>>>
            >
            > A czy jakis Polak,k...., przeprosil kogos za
            > Dzirzynskiego,Mienzynskiego,Jagode,Redensa,
            > Wlodzimirskiego przez ktorych zgineli inni wujkowie?
            >

            Idz z tym do Kwasniewskiego, on jest prezydentem
            wszystkich Polakow i z pewnascia to uczyni, ma wprawe.

    • Gość: pollak Re: dlaczego? Tu jest odpowiedz IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 18:14
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > Dlaczego Polacy zginaja glowe i bez przerwy
      przepraszaja za to co sie dzialo
      >
      > podczas II-giej wojny swiatowej. To byla wojna,
      codziennie gineli ludzie.
      > Niemcy po zakonczeniu wojny przeprosili jeden raz i do
      tego nie wracaja. Kto
      > bedzie przepraszal polakow? czy rzeczywiscie Polacy
      byli sprawcami mordow? Co o
      >
      > tym sadza czytelnicy?

      Przyczyna tkwi w glebokim poczuciu winy niejakich
      Kwasniewskich i wielu innych (chocby tu na forum eresow,
      snajperow ...... dluga lista). Za co oni czuja taka wine
      to juz chyba ich tajemnica (swoja droga musza miec wiele
      na sumieniu). Problem w tym ze oni rozciagaja te wine na
      mnie na Ciebie i na pozostalych.
      Najlepiej im czynic to w CUDZYM imieniu. A niedawno
      wydano kolejna ksiege ich "pisma swietego" pod tytulem
      "Sasiedzi" profesora "historii" niejakiego Grossa. Jest
      tam swojego rodzaju objawienie. Wsrod innych ksiag tegoz
      pisma nalezy np. "kisega" "Malowany ptak" notorycznego
      bajarza Kosinskiego.
      Dziwne to jest kiedy usiluje sie swiatu przedstawic, iz
      np. chlopi na wsi, w przerwie pomiedzy mordowaniem Zydow,
      kopulowali z kozami (normalna rzecz).

      Ci przepraszacze to tzw. "cywilizowani" ludzie reszta
      ktora sie temu sprzeciwia to oszolomstwo i ciemnogrod (no
      coz przeciez to mordercy w imieniu ktorych przepraszaja
      swiatli ludzie - "elyta").
      Dziwnie sie sklada iz oszolomstwo ciemnogrod ma wsrod
      profesorow samych "klamcow", "nazistow", czy innych.

      Wszelki sprzeciw wobec przepraszania jest pietnowany
      (szyderstwa, wysmianie, kpiny, ignorowanie ...) bo
      przeciez chyba "elyta" wie lepiej co zrobil oszolom niz
      sam oszolom. BO OSZOLOM JEST OSZOLOM I JEGO MIEJSCE PRZY
      WIDLACH I LOPACIE, a jak sie ktory wyrwie na uczelnie to
      niedosc ze oszolom to faszysta.

      Jeszcze jedna zasada ktora stosuje "elyta"

      KAZDY NAWET NAJMNIEJ WYKSZTALCONY WSROD ELYTY JEST
      MADRZEJSZY NIZ PROFESOR OSZOLOM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka