Dodaj do ulubionych

Gorsi od łódzkich lekarzy

IP: 212.160.238.* 01.03.02, 21:50
Rzeczpospolita napisała (1 marzec 2002) :

- Umierała bardzo długo i w strasznych cierpieniach, w okropnym bólu.
Pamiętam, jak tuż przed śmiercią zapytała mnie, dlaczego ją to spotyka.
Przecież nic nikomu złego nie zrobiłam - powiedziała.
W kwietniu 1999 r. Halina Barcikowska źle się poczuła. Bolał brzuch, miała
nudności. Trafiła do Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie. Ten ośmiopiętrowy
moloch z betonu zatrudnia tysiąc osób i rocznie przyjmuje ponad jedenaście
tysięcy chorych. Kombinat.
- Pacjentka trafiła na stół operacyjny na oddziale chirurgii. Miała
zapalenie pęcherzyka żółciowego i niedrożne jelita. Operował Mieczysław Kręcki,
35-letni chirurg z I stopniem specjalizacji. Minął niewiele ponad miesiąc i 29
maja Halina Barcikowska znów znalazła się na stole operacyjnym. Tym razem z
niedrożnością jelit. Chirurgiem operatorem znów był Mieczysław Kręcki.
Asystowali mu 29-letni Jacek Nowak i 28-letni Adam Szenderowicz,
instrumentariuszką była Anna Kierowicz.
- Pewne jest, że Halina Barcikowska wyjechała z bloku operacyjnego z
łyżką zaszytą w brzuchu i nikt na to nie zwrócił uwagi, choć był ktoś, kto
szybko wykrył brak jednego narzędzia w zestawie. Gdyby ten ktoś od razu
powiadomił lekarzy, Halina Barcikowska żyłaby.
Wypadki potoczyły się szybko. Pogotowie przywiozło Halinę Barcikowską na ten
sam oddział tego samego szpitala. Dyżurująca doświadczona chirurg Krystyna
Urbanowicz po obejrzeniu zdjęć rentgenowskich natychmiast zarządziła operację.
Co zobaczyła na zdjęciach? Długie na 30 cm "ciało obce".
- Operacja była w nocy, ja skoro świt pojechałam do szpitala. Mama była
przytomna, ale czuła się bardzo źle. Potem nastąpił zanik tętna, zrobiła się
zimna. Miała straszne bóle, kiedy wbijano jej igłę, to ciało jej pękało.
Pobiegłam do lekarza dyżurnego, a on był bardzo niegrzeczny, arogancki. Co,
pani nie wie, że matka umiera? - powiedział. Stałam zszokowana
==========================================
Bandyci-lekarze z Olsztyna zamordowali człowieka i nawet nikt nie powiedział
rodzinie - "przepraszam" .
-
-
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka