olga_w_ogrodzie
21.08.11, 18:09
po pierwsze :
poleciał p. Napieralski w litość - bardzo biedny on i bardzo biedne SLD.
drżącym głosem wciąż opowiadał o straszeniu.
żałosne, co niemiara to było.
straszą i straszą m.in. tym, że SLD odchodzi od bycia partią prokobiecą, od bycia partią życzliwą dla mniejszości.
i jej, jej, jej - jak strasznie dyskredytowano osobę p. Napieralskiego w wyborach prezydenckich.
taki bidulek był.
i co ?
- I wygraliśmy - zapewnił p. przewodniczący.
a tylko dlatego, się straszy, że SLD się kończy, bo Sojusz, to siła wielka, a ONI się BOJĄ !
i co będzie ?
- Wygramy ! - zapowiedział p. Napieralski.
po drugie : rzucanie nazwiskami ze swych list na dowód, że wcale nie,
wcale nie jest tak, jak widać.
jakby zapomniał p.Napieralski, lecąc w te skwapliwe zapewnienia, że kto się tłumaczy, i to aż tak, ten się oskarża.
/mógł dalej pójść - wyjaśnić brak na listach p. Środy, J.Oleksego, W.Nowickiej, R.Biedronia...
zapewniając, iż siła jest w SLD, bo "jesteśmy razem" - mógł napomknąć co w takim razie z p. Rosatim, W. Gintowt - Dziewałtowskim, J.Piniorze, M. Sokołowskiej i ich poparciu dla PO./
po trzecie : sterta obietnic - nie będzie tak, że 10 mln Polaków żyje na granicy ubóstwa, bo Napieralskiego SLD załatwi KAŻDEMU życie na europejskim poziomie.
i jeszcze będą drogi, będą pieniądze na refundację in vitro i środków antykoncepcyjnych, będą pieniądze na podwyżki rent, emerytur, płac minimalnych i niech ten Tusk nie gada, że się przez to załamie gospodarka.
SLD ma recepty gotowe i pieniądze na wszystko będą.
było to bardzo złe, naprawdę w całości, ogromnie kiepskie przemówienie.