Dodaj do ulubionych

Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć się

20.10.11, 12:31
prawem wyborczym? Sytuacja: ...... ciński startuje w wyborach z danej listy. Wyborcy idą i głosują na niego i na tę listę. Być może, że równocześnie na jakiś program. Po czym po wyborach, po zdobyciu mandatu, po wejsciu do określonego klubu poselskiego lub nawet przed, robi voltę i idzie do innego klubu, opowiada sią za innym programem. Kogo robi w jajo? WYBORCÓW! Ale ich pieniądze będzie brał co najmniej przez 4 lata. Może tak zrobić Jeden Kopyciński - może i 459 Innińskich. Czy jest to więc demokracja przedstawicielska czy - nie chce tego nazywać wprost i adekwatnie SŁOWEM Z JEZYKA POOTOCZNEGO. Żądam natychmiastowego wyeliminowania takiego stanu rzeczy przez nadanie wyborcom prawa odwołania w ściśle określonych okolicznościach wybranego przez nich posła w dowolnym momencie między datą dokonania wyboru a datą upływu kadencji. Przestańmy narzekać, że jako elektorat niewiele możemy tylko coś róbmy - to na nasze oczekiwania powinno być formułowane prawo i wedle naszej woli.
Obserwuj wątek
    • lump-1 Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 12:53
      lionold napisał:

      > prawem wyborczym? Sytuacja: ...... ciński startuje w wyborach z danej listy. Wy
      > borcy idą i głosują na niego i na tę listę. Być może, że równocześnie na jakiś
      > program. Po czym po wyborach, po zdobyciu mandatu, po wejsciu do określonego kl
      > ubu poselskiego lub nawet przed, robi voltę i idzie do innego klubu, opowiada s
      > ią za innym programem. Kogo robi w jajo? WYBORCÓW! Ale ich pieniądze będzie bra
      > ł co najmniej przez 4 lata. Może tak zrobić Jeden Kopyciński - może i 459 Inniń
      > skich. Czy jest to więc demokracja przedstawicielska czy - nie chce tego nazywa
      > ć wprost i adekwatnie SŁOWEM Z JEZYKA POOTOCZNEGO. Żądam natychmiastowego wyeli
      > minowania takiego stanu rzeczy przez nadanie wyborcom prawa odwołania w ściśle
      > określonych okolicznościach wybranego przez nich posła
      w dowolnym momencie międ
      > zy datą dokonania wyboru a datą upływu kadencji. Przestańmy narzekać, że jako e
      > lektorat niewiele możemy tylko coś róbmy - to na nasze oczekiwania powinno być
      > formułowane prawo i wedle naszej woli.

      Po co ?
      Przykład Czarneckiego i innych pokazuje, że wyborcom to nie przeszkadza.
      Ponownie ich wybierają.

    • mariner4 JOW! 20.10.11, 12:59
      Tylko!
      Ale to niestety nierealne. Kopycińscy muszą być w sejmie jako maszynki do głosowania.
      Mnie sie wydaje, że ten śmieć już wcześniej to z Palikotem uzgodnił.
      A motłoch od "miejskiego Leppera" się cieszy.
      Pożyjemy, to zobaczymy co z tego wyjdzie.
      M.
      • lump-1 Re: JOW! 20.10.11, 13:36
        Popatrz na wyniki wyborów do senatu.
      • sierzant_nowak mariner, que pasa? 20.10.11, 14:15
        Nie uważasz, że trochę się "pisualizujesz"? Nazywasz mnie m.in motłochem - dlatego, że zdecydowałem się oddać głos na Palikota? Od lat mieliśmy za złe PiSowi, że arbitralnie dzieli ludzi na lepszych i gorszych, bardziej polskich i mniej polskich. A teraz Ty piszesz jak oni...

        Czym Ci Palikot i wszystko co się wokół jego osoby i ruchu dzieje tak zachodzi za skórę?
        • mariner4 Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyborach 20.10.11, 16:37
          z ugrupowania słabszego do silniejszego jest uczciwe?
          Mnie z SLD nigdy nic nie łączy i nie łączyło. Dla mnie Palikot to nowa wersja Leppera. Życie nie znosi próżni, więc ten facet w wolne miejsce wlazł. Jeżeli Cię uraziłem to przepraszam.
          Jak do tej pory gwiazdy Palikota nie rokują dla nas dobrze.
          Ja nie szanuję takich jak ten poseł, tak samo pogardzam Kluzikową, Czarneckim i innymi podobnymi. Nie ważne kogo wystawili do wiatru, ale wystawili.
          Palikot miał swoją komisję. Teraz łże jak pies, że mu Tusk nie pozwolił działać, Możesz mu wierzyć, ja nie wierzę, jak zresztą chyba żadnemu politykowi w Polsce.
          Obym się mylił, ale jeszcze się przekonasz.
          M.
          • klara551 Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 20.10.11, 18:03
            Oj to co piszesz jest trochę nie logiczne. Masz pretensje do Palikota,że nie zmienił bubli prawnych,a tylko zrobił ich listę. A co może w sejmie jeden czy kilku posłów? Do zmiany prawa potrzebna jest większość. Większości sprawne państwo nie interesowało. Masz pretensje do Kluzikowej,bo zrezygnowała z klonu PiS? Ja bym też tak zrobiła. Mieszasz różne sprawy,przyczyny i wrzucasz do jednego kotła karierowiczów i pieczeniarzy z ludźmi co chcą coś robić. Ty już wiesz,że Palikot i jego ludzie są be. W jednym masz rację,polityko trzeba patrzeć na ręce i oceniać po efektach pracy a nie po tym co mówią. Palikot solidnie wykonał swoja pracę w komisji a o to ,że nie wykorzystano jego wniosków miej pretensje do PO,PiS,PSL SLD,czyli całego sejmu.Kiedyś takie nie zrealizowane projekty nazywano półkownikami.
          • sierzant_nowak Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 20.10.11, 18:42
            > z ugrupowania słabszego do silniejszego jest uczciwe?

            względem... kogo? Ja na pana Kopycinskiego nie glosowalem, ci ktorzy glosowali moga sie wypowiadac czy czuja sie zdradzeni czy potraktowani nieuczciwie...

            Nie znam poslow SLD, nie moja bajka, nie wiem wiec czy ten Kopyciski byl lewicowcem bardziej ekonomicznym czy swiatopogladowym. Jezeli tym drugim, to wydaje sie uprawniona opcja przeniesienie sie do partii w ktorej ten poglad rowniez jest podzielany a wedle oceny p. Kopycinskiego szanse na ich realizacje sa wieksze.

            > Dla mnie Palikot to nowa wersja Leppera.

            Dla mnei tez :) Tez widze RPP jako cos na ksztalt "samoobrony mieszczanskiej", czy - biorac pod uwage szanse na dzialania pro-przedsiebiorcze - klasy sredniej/przedsiebiorczej. Biore pod uwage ze moze sie toto zwyrodnic albo rozmienic na drobne. Ale chcialem przyczynic sie do wprowadzenia jakiegos nowego powiewu w zabetonowana polska scene polityczna. Czy ten powiew z bryzy zamieni sie w cug z kloaki ;) - mam nadzieje ze nie. Jak tak, to 10% sejmu przez ta kadencje nie rozpieprzy a w przyszlych wyborach wybierac bede inaczej.

            > Jeżeli Cię uraziłem to przepraszam.

            Widujemy sie na tym forum od daaaawna, nikt kto tutaj dlugo dziala nie moze sie dawac urazic zbyt latwo. Ja na pewno ;) wiec "noł problem". Szacunek w kazdym razie

            > Palikot miał swoją komisję. Teraz łże jak pies, że mu Tusk nie pozwolił działać
            > , Możesz mu wierzyć, ja nie wierzę, jak zresztą chyba żadnemu politykowi w Pols
            > ce.

            ja za malo znam sie na dynamice prac sejmowych, zeby moc samodzielnie tutaj ocenic kto brzmi wiarygodnie. Ale jezeli Schetyna jako marszalek rzecyzwiscie ma duzy wplyw na tok prac nad ustawami ktore z tej komisji wyszly, to - biorac pod uwage ze jest ponoc zadeklarowanym wrogiem Palikota - jestem sobie w stanie wyobrazic scenariusz, w ktorym zbytni sukces Palikota poprzez ta komisje moglby byc "delikatnie hamowany"...

            > Ja nie szanuję takich jak ten poseł, tak samo pogardzam Kluzikową, Czarneckim i
            > innymi podobnymi. Nie ważne kogo wystawili do wiatru, ale wystawili.

            A nie widzisz roznicy pomiedzy przenisieniem sie miedzy partia wolajaca "PO to zlodzieje, mafia, zagrozenie dla Polski, zwolennicy kondominium polsko-rosyjskiego" do PO jest jednak czyms innym, niz przeniesienie sie miedzy partia lewicowa (teoretycznie - na obu frontach, swiatopogladowym i ekonomicznym) w rozsypce, gdzie wplywy zdobywa dawna mafia a partia lewicowa chociaz czesciowo (swiatopogladowo)?

            Jakbym byl wyborca Kopycinskiego, ktoremu bliskie sa idealy wolnosci swiatopogladowej bardziej, niz socjal w gospodarce, to nie wiem czy nie bylbym zadowolony ze wzmocnnienia przez mojego "wybranka" partii, ktora nei boi sie tych postulatow formulowac. W sytuacji, kiedy w SLD zwycieza frakcja, ktora te postulaty od DEKADY zarzucila?

            > Obym się mylił, ale jeszcze się przekonasz.

            Pozyjem, uwidim. Ja uwazam ze jest z 70% szans, ze z RP wyjdzie cos dobrego dla Polskiej sceny politycznej i 30%, ze sie ten ruch zwyrodni. Jak bedzie to drugie, to za wiele taka sila nie napsuja a nastepne wybory ich przytna.

            Jakies zaklady? :)
            • ayran Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 20.10.11, 19:03
              sierzant_nowak napisał:

              > ja za malo znam sie na dynamice prac sejmowych, zeby moc samodzielnie tutaj oce
              > nic kto brzmi wiarygodnie. Ale jezeli Schetyna jako marszalek rzecyzwiscie ma d
              > uzy wplyw na tok prac nad ustawami ktore z tej komisji wyszly, to - biorac pod
              > uwage ze jest ponoc zadeklarowanym wrogiem Palikota - jestem sobie w stanie wyo
              > brazic scenariusz, w ktorym zbytni sukces Palikota poprzez ta komisje moglby by
              > c "delikatnie hamowany"...

              Co ty pleciesz.... W czasach, kiedy Palikot stał na czele komisji "Przyjazne Państwo", marszałkiem był Bronisław Komorowski. O którym można powiedzieć różne rzeczy, ale na pewno nie, że był wrogiem Palikota.
              • sierzant_nowak Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 21.10.11, 08:55
                > Co ty pleciesz.... W czasach, kiedy Palikot stał na czele komisji "Przyjazne Pa
                > ństwo", marszałkiem był Bronisław Komorowski. O którym można powiedzieć różne
                > rzeczy, ale na pewno nie, że był wrogiem Palikota.

                tak, ale projekty tej komisji ida potem do komisji stalych, nie prosto pod obrady. A to dlatego, ze Przyjazne Panstwo jest/bylo komisja nadzwyczajna. A tam proces potencjalnie dluuuugi, zlozony a do tego od ponad roku pilnowany przez Schetyne...
                • ayran Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 21.10.11, 09:04
                  Naprawdę wierzysz w to co piszesz? Że Schetyna celowo i złośliwie, w ramach nadzoru na pracami komisji stałych, utrącał znakomite projekty komisji nadzwyczajnej, bo na jej czele stał wcześniej Palikot?
                  • sierzant_nowak Re: Uwazasz, że zmiana barw partyjnych tuż po wyb 21.10.11, 11:14
                    > Naprawdę wierzysz w to co piszesz? Że Schetyna celowo i złośliwie, w ramach nad
                    > zoru na pracami komisji stałych, utrącał znakomite projekty komisji nadzwyczajn
                    > ej, bo na jej czele stał wcześniej Palikot?

                    Napisalem wczesniej - nie znam dynamiki prac sejmu. Detali prac tam. Nie wiem. Ale biore pod uwage taka mozliwosc - zwlaszcza ze to nie musialaby byc jakas ostra akcja "upieprzania". Wystarczy lekko skrzywione podejscie do ustalania priorytetow... Czy tak bylo? Nie wiem. Moglo byc, moglo nie. Dziwi mnie troche brak riposty ze strony nikogo w PO. Jezeli 100 projektow powstalo a nie weszly w zycie, to wersje sa:
                    1. projekty byly marne i malo istotne. Wtedy PO mogloby to oficjalnie pokazac odbijajac zarzuty o blokowanie jego projektow
                    2. projekty byly dobre, ale na tyle zlozone ze jeszcze musza byc procesowane.
                    3. projekty byly dobre ale ze wzgl. politycznych blokowane

                    CIsza ze strony PO sugeruje, ze pkt. 1 odpada. Trudno mi okreslic ktory z pkt 2 i 3 mial miejsce - oba jednak sa pozytywne dla wynikow pracy Palikota...

                    tak sobie tylko dedukowac probuje :)
            • lionold Re: Jakieś zaklady? :) 20.10.11, 20:01
              Zamknięty może być? Wszystko można zrelatywizować - Palikot jest w tym mistrzem jak mistrzem insynuacji jest Kaczyński. Kopyciński zaś jest czołowym epidemiologiem i umie wybrać między dżumą i cholerą natomiast intelektem i etyką mnie nie zachwyca.
            • mariner4 Każdy polityk zmieniając partię traci wiarygodność 20.10.11, 21:17
              O ile ją wcześniej miał.
              Jeżeli ktoś jest aktywnym politykiem w jakiejś partii, to jedynym wyjściem w przypadku zawodu, jest rezygnacja z polityki. Nie ma obowiązku bycia politykiem. Żadne żonglerki typu dornowe "bycie sympatykiem spoza..." nie pomogą, żeby nie widzieć oszustwa. Kopycinski to dla mnie szmata, choć nie mnie zdradził.
              Zresztą co to znaczy "wierność partii". Pojęcie mocno przybrudzone i nie z tej epoki. Nie odbieram nikomu prawa do zmiany poglądów, tylko brzydzę się ludźmi, który opluwają dawnych przyjaciół. W końcu można powiedzieć, że się założyło nową partie, na przykład z powodu niewystarczającej realizacji czegoś tam. Palikot zaczął paplać o prywatnych sprawach dawnych kumpli, którzy nie raz go bronili przed atakami przeciwników. Zachował się tak jak porzucony kochanek z zemsty opowiadający o seksualnych walorach swojej byłej, kumplom przy piwie.
              Pamiętam jak Palikot tłumaczył się z rezultatów prac swojej komisji. I ja wierzyłem, że to trudna sprawa. Mówił, że aby zmienić jakiś durny przepis trzeba zmienić czasem dziesiątki ustaw, takie to poplątane. To był argument, który do mnie dotarł. Teraz ten facet mówi, że Tusk mu przeszkadzał w tym zbożnym celu z nieuczciwych powodów.
              Nawiasem mówiąc tą jego komisję przyjąłem z nadzieją, ale mu się to widocznie znudziło.
              Z tego samego powodu znielubiłem tutaj jednego faceta, który z wielbiciela PO stał się zajadłym wrogiem odsądzając wyborców Tuska od czci i wiary. Miał prawo zmienić poglądy, ale ubliżając dawnym przyjaciołom okazał się kanalią
              Ja z zasady nie wierze politykom. Za PO nie przepadam szczególnie, tylko jestem zdeklarowanym wrogiem PiS. Co do RPP to nie mam do nich zaufania, choć życzę im, żeby ukrócili nieco KK. Chciałbym się mylić co do tej partii, ale akurat czarno to widzę. Poza krzykiem nic z tego nie będzie.
              Politykom generalnie nie wierzę, bo oni są wiernym odbiciem nędzy moralnej społeczeństwa.
              Parę dni temu w barze, rozmawialiśmy sobie na temat opisywanego w mediach zwrotu dużej kwoty pieniędzy przez znalazcę. Całkiem normalnie wyglądający ludzie, bez żenady przyznawali, że nie oddali by tej forsy. Na pewno mają pełne mordy zarzutów o nieuczciwość pod adresem polityków.
              Tacy jak Kopycinski, Kluzikowa, Czarnecki i inni podobni, to nie elity, tylko ludzkie odpady.
              Gdybym to ja był szefem partii to w żadnym wypadku bym ich nie przyjmował.
              Widziałem jak Palikot się wił u Stokrotki, kiedy pytała go dlaczego jego towarzysz partyjny przyjął do pracy mordercę.
              M.






              • sierzant_nowak Re: Każdy polityk zmieniając partię traci wiarygo 21.10.11, 08:46
                > Jeżeli ktoś jest aktywnym politykiem w jakiejś partii, to jedynym wyjściem w pr
                > zypadku zawodu, jest rezygnacja z polityki.

                fundamentalnie się nie zgadzam... Moim zdaniem większe zobowiązania ma poseł wobec swoich wyborców, niż wobec partii.

                Przykład hipotetyczny - ktoś kandyduje do sejmu z listy PO mówiąc wyborcom w całej kampanii, że cele ma dwa:
                1. gospodarka i jej uwolnienie spod nadmiaru regulacji i biurokracji
                2. całkowita marginalizacja PiSu i wszystkiego, co sobą reprezentuje

                Ja glosuje na tego typa.

                Po czym po wyborach okazuje sie, ze PO odpala koalicje z PiSem i - tlumaczac sie potrzebami koalicyjnymi - praktycznie zarzuca reformy z pkt. 1 na ktorych mi zalezalo.

                W takiej sytuacji ja, wyborca naszego Typinskiego ZDECYDOWANIE wole, zeby on przeszedl np. do takiero Ruchu Palikota w takiej chwili, zeby moc nadal chociaz wytykac rzadzacym czego nie robia. Uwazam ze wobec mnie on ma zobowiazania, nie wobec partii.

                Dlatego wzgledem zdrady moim zdaniem prawo wypowiadac sie maja ci, ktorzy na takiego Typinskiego glosowali.

                Inna kwestia to wieszanie psow na "dawnych kolegach". Tylko ze tutaj ani w kwestii wystepow Palikota ani Kopycinskiego nie jestem na biezaco, bo roboty masa i ze szczegolami zapoznac sie nie moglem.

                Przy czym akurat przy Palikocie to BARDZO bym sie nie zdziwil, jakby gdzies po cichaczu Janusz z Donaldem sobie oko puszczali a "konflikt" jest pod publiczke :) Donald za dlugo jest w polityce, zeby sie dawac dotknac osobiscie. A politycznie? PO ma lepiej niz w poprzedniej kadencji. Moze zrobic koalicjie 1+1 z kazdym w sejmie. Szachowac pyskujacego Pawlaka Palikotem, Palikota Kaliszem (Jarka mysle zostawi w spokoju ;) ). Na pewno wolalby samodzielne rzady, ale z opcji innych niz samodzielna wiekszosc to to, co zorganizowal mu Palikot jest darem z nieba :)
                • mariner4 Wczoraj w TVN24 puścili wypowiedź 21.10.11, 10:53
                  Kopycińskiego z końca kampanii. Opluwał Palikota i odsądzał go od czci i wiary.
                  Przyciśnięty tym nagraniem, tłumaczył, że "takie są prawa kampanii wyborczej", czyli publicznie przyznał, że wolno wtedy kłamac.
                  Kopyciński to kanalia i tyle. Tylko debile w rodzaju Haena mogą się na to nabrać.
                  M.
                  • sierzant_nowak ja nie dyskutuje nt Kopycinskiego 21.10.11, 11:10
                    i jego konkretnego przypadku, poniewaz nie mam dosc danych. Nie mam ostatnio czasu ani mozliwosci sledzic wydarzen i wypowiedzi tak szczegolowo.

                    To z czym sie nie zgadzalem, to przyjecie automatycznego rozumowania "zmienil partie - szuja, zdrajca i kanalia". Moim zdaniem (vide przyklady powyzej) samo przeniesienie sie jeszcze nie swiadczy zle o przenoszacym sie, nie jest "prostytucja polityczna".

                    Dopiero szczegoly okreslaja, czy dany przypadek to polityczna kur.a, czy nie :) I o tym pisalem.
      • don.kichote Re: JOW! 20.10.11, 17:11
        mariner4 napisał:

        > Mnie sie wydaje, że ten śmieć już wcześniej to z Palikotem uzgodnił.\

        I słusznie Ci się wydaje
      • kzet69 Re: JOW! 20.10.11, 17:44
        mariner4 napisał:
        > Mnie sie wydaje, że ten śmieć już wcześniej to z Palikotem uzgodnił.
        > A motłoch od "miejskiego Leppera" się cieszy.

        Marynarzu pisiejesz czemu postanowiłeś poziomem swoich postów dorównać goldie, anwad czy silesiusowi? Stac cię na więcej...

        ps. czy przeprosiłeś już za kłamstwo z teściową Palikota?
    • ayran Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 15:33
      Jeśli wyliczenia TVN24 są poprawne:

      www.tvn24.pl/12692,1720439,0,1,jeden-mandat-palikota-za--25-tys-zl-sld-28-razy-drozszy,wiadomosc.html

      ... to wybór Kopycińskiego kosztował sld mniej więcej 704 tys. zł.
      A więc tyle samo, ile kosztował wybór 28 spośród 40 wybranych do sejmu posłów Ruchu Palikota.
      Zastanawiam się, czy Palikot powinien za Kopycińskiego zapłacić sld 704 tysiące, czy raczej 25 tysięcy?
      • ave.duce Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 18:38
        ayran napisał:

        > Zastanawiam się, czy Palikot powinien za Kopycińskiego zapłacić sld 704 tysiące
        > , czy raczej 25 tysięcy?

        To zależy, czy na to pytanie odpowie Ci zwolennik SLD czy RP.
        • chateau Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 19:05
          Ayran nie pytał o to, co będą nawijać nam na uszy zwolennicy obu partii tylko ile powinien zapłacić Palikot za Kopycińskiego :-)

          Uważam, że 25 tysięcy. Liczy się bowiem cena rynkowa. Gdyby SLD udało się przechwycić kogoś od Palikota to niestety musieliby zapłacić 704 tysiące.
          Palikot miał po prostu duży rabat u wyborców, a SLD było na musiku ;-)

          PS. Tylko pytanie - komu.
          • ave.duce Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 19:41
            chateau napisał:

            > Ayran nie pytał o to, co będą nawijać nam na uszy zwolennicy obu partii tylko i
            > le powinien zapłacić Palikot za Kopycińskiego :-)

            Przecież nie jesteś nowicjuszem na FK i na pewno znasz powiedzenie Wałęsy: Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce!

            > Uważam, że 25 tysięcy. Liczy się bowiem cena rynkowa. Gdyby SLD udało się przec
            > hwycić kogoś od Palikota to niestety musieliby zapłacić 704 tysiące.
            > Palikot miał po prostu duży rabat u wyborców, a SLD było na musiku ;-)

            Gramy w tysiące... Zgoda.

            > PS. Tylko pytanie - komu.

            Niestety, nie mnie ;)
          • ayran Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 20:34
            chateau napisał:


            > PS. Tylko pytanie - komu

            Chyba wyborcom - jesli będą umieli udowodnić, że na niego głosowali, to każdemu należy się stówa. Kopyciński dostał 7.003 głosy co kosztowało 704.000 złotych. Wychodzi około stówki na wyborcę.

            wybory2011.pkw.gov.pl/rfl/pl/a61f6d32cadc7c66efb47890ede32a81.html

            Ale - co ważniejsze - wyprzedził tow. Jaskiernię, który dostal 1.300 głosów mniej i - ku mojej wielkiej radości - w Sejmie się nie znajdzie.
    • kzet69 Re: Casus "Kopyciński". Czy już nie czas zająć si 20.10.11, 17:57
      Napisz mi lionold cos na temat casus "Arłukowicz" albo casus "Libicki" albo casus "Kluzik-Rostkowska" czekam mały hipokryto...
      • ponte_aronte czy ktoś z nich zmienił klub 20.10.11, 18:01
        po wyborach?
        • kzet69 Re: czy ktoś z nich zmienił klub 20.10.11, 18:07
          Owszem, np. prezydenckich, zresztą transfer Kopycińskiego ma podstawy programowa, w zeszłej kadencji ten poseł pyszczył o Komisji Majątkowej, SLD, PO, PIS wspólnie zamiotły temat pod dywan, Palikot chce stworzyć komisję śledczą w tej sprawie...
          • ponte_aronte SLD nie zamiótł, TK zamiótł 20.10.11, 18:12
            wniosek SLD w sprawie komisji majątkowej już długo czeka na rozpatrzenie
            Przed chwilą widziałem w tvn24 wypowiedzi Kopycińskiego na temat Palikota sprzed wyborów ;) trudno by je było nazwać pochlebnymi
            wszystko razem smutne i śmieszne
            Kopyciński wjechał do parlamentu na plecach SLD i natychmiast swoją partię znienawidził ;)
            • kzet69 Re: SLD nie zamiótł, TK zamiótł 20.10.11, 18:28
              Arłukowicz w PO też ci zawadza? Kopyciński nie dostał stanowiska, fury i komóry, w przeciwieństwie Arłukowicza...
              • ponte_aronte naprawdę nie rozumiesz, o co chodzi? 20.10.11, 18:34
                Arłukowicz zmienił klub PRZED wyborami i wszedł do sejmu ze swojego nowego klubu, co jakoś tam było uczciwsze
                zresztą, co tam, obejrzyj sobie:
                www.tvn24.pl/12690,1721539,0,1,palikot-probuje-oszukac-elektorat--wczesniej-go-miazdzyl--dzis-popiera,wiadomosc.html

                NB Palikot raczył dziś potępić bogatych lewicowców :)
                ----
                Thirty years ago we had Steve Jobs, Johnny Cash and Bob Hope. Now we have no jobs, no cash and no hope.
                • kzet69 Re: naprawdę nie rozumiesz, o co chodzi? 20.10.11, 19:55
                  ponte_aronte napisał:
                  > Arłukowicz zmienił klub PRZED wyborami i wszedł do sejmu ze swojego nowego klub
                  > u, co jakoś tam było uczciwsze

                  Jasne za furę i komórę, i kilkaset tysięcy wywalonych złociszy na stworzenie Arłukowiczowi kompletnie bezproduktywnego ministerstwa na pół roku przed wyborami...\
            • mariner4 Kopycinski to gnojek 20.10.11, 21:44
              Sygnaturka dobra!
              M.
      • lionold Re: Napisz mi lionold coś na temat casus "Arłukowi 20.10.11, 20:07
        Proszę bardzo: ctrC - ctrV.
    • honeyr Kopyciński sie zeszmacił straszliwie 20.10.11, 21:25
      Pomijam jego zmianę partii jeszcze nawet przed pierwszym posiedzeniem nowego sejmu - ciekawe, czy odda do SLD kasę, jaką wyłożono na jego kampanię?
      Ale te opowieści, że "zaszczuto" go w SLD...czysta zgroza.
      A Janusz Maria, pogromca "prostytucji politycznej"chwali się, że kaptował tego durnia do siebie. Co za dno, proszepaństwa...
      • ponte_aronte bo liczą się skalpy 20.10.11, 21:34
        a nie jakieś tam skrupuły ;)
        nawet lubiłem Palikota, choc bez przesady, ale teraz widać jak na dłoni jego pychę i arogancję, bezwględność i nielojalność
        i zaczyna się Palikot plątać w tym wszystkim
        • honeyr Re: bo liczą się skalpy 20.10.11, 22:32
          Zobaczymy. Na razie Palikot musi substytuować lewicową opozycję. A i lewicowość, i opozycyjność ma wątpliwą...
          Ale bystry jest. Czytam sobie "Kulisy Platformy" , przygnębiająca lektura.
          • lionold Re: "Kulisy Platformy" , przygnębiająca lektura. 20.10.11, 22:42
            To jaka jest mentalność, lojalność, etyka autora. Tak mu wierzę jak Kurduplaczyńskiemu, że się zmieni.
            • honeyr Re: "Kulisy Platformy" , przygnębiająca lektura. 20.10.11, 23:31
              Ja nie do autora mam zastrzeżenia, ale do świata, który opisuje...I nie ma podstaw, by nie wierzyć.
              Jak na razie mój ulubiony fragment to ten o kobiecym sposobie chodzenia Tuska :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka