Dodaj do ulubionych

emeryci winni bezrobociu

06.03.02, 08:52
Parodia rzadu pod przewodnictwem sekretarza milera
planuje ZWIEKSZENIE bezrobocia w Polsce. W tej chwili
mamy juz 3.2 mln bezrobotnych. Rzad zastanawia sie czy
jedna mala ustawa nie odebrac pracy okolo 1.1 mln ludzi
dorabiajacych do tego co nazywa sie u nas szumnie
emerytura.
Szczyt bezradnosci.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ela Re: emeryci winni bezrobociu IP: 192.168.186.* 06.03.02, 09:16
      Jest i druga strona medalu. Nieudolne panie (bez znajomości języków i komputera),
      okupujące liczne urzędy oraz posady " budżetowe" - na zasadzie starych układów.
      Pracują,bo muszą np.pomóc bezrobotnej wnuczce. To niech wnuczka pójdzie do pracy!
      Pracować powinni młodzi, prężni i wykształceni, a sta rzy powinni mieć godne emerytury.
      Znajoma "rezydentka" twierdzi, że nie wyżyje za 1200 zł. Dlatego musi dorobić - drugie
      tyle. A młodzi ludzie po szkole wyżyją z trzykrotnie mniejszą 'kuroniówkę"? A co będzie jak
      się młodzi odzwyczają od pracy? Po paru latach na bezrobociu to całkiem możliwe.
      Czy ktoś zwrócił uwagę na zalężność przestępczości od bezrobocia?
      żeby nie było wątpliwości - za 10 lat sama będę emerytką, znam języki i komputer i w pracy
      cenię młodych: zdolnych i kompetentnych.
      • koala8 Re: emeryci winni bezrobociu 06.03.02, 09:56
        Czy uwazasz ze zwolnienie 1.1 mln miejsc pracy przez
        emerytow da zatrudnienie 1.1 milionowi mlodych
        bezrobotnych ?
        Moim zdaniem raczej zwolni sie maly ulamek z 1.1 mln
        miejsc pracy.
        Efekt bedzie taki ze teoretycznie na poczatku
        bezrobocie spadnie ale spadnie rowniez produkt krajowy.
        Co w nastepstwie spowoduje wzrost bezrobocia. Poza tym
        swiadczenia przedemerytalne sa na tyle niskie ze bez
        dorabiania trudno wyzyc.
        Emeryci maja czesto wysokie doswiadczenie i pracuja w
        malych firmach.
        Jezeli pan X jest emerytem i pracuje w zakladzie
        mechanicznym jako tokarz z 40 letnim doswiadczeniem, to
        po wejsciu ustawy zakazujacej mu pracowac dalej bedzie
        tam robil, tylko ze na czarno.
        A juz na pewno nie zastopi go absolwent.
        To ze panstwo placi emeryture czy rente nie jest z jego
        strony laska. Emeryci ciezko pracowali przez
        kilkadziesiat lat na ich emerytury i jak najbardziej im
        sie one naleza.
        Odbieranie komus prawa do pracy, jest natomiast
        pogwalceniem podstawowych zasad demokracji.

        Ps. Jako mlody czlowiek nie widze aby zakaz pracy dla
        emerytow korzystnie wplynal na moja pozycje na rynku
        pracy. wrecz przeciwnie boje sie ze jeszcze wieksza
        czesc mojej pensji zostanie mi odebrana przez ZUS, bo
        jesli emeryt sam sobie nie dorobi to ktos w koncu
        bedzie mu musial dac jekies pieniadze aby przezyl. Byc
        moze bede musial takze pomagac finansowo swoim
        rodzicom, czego teraz robic nie musze.

      • Gość: Barman Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 20:46
        Gość portalu: Ela napisał(a):

        > Jest i druga strona medalu. Nieudolne panie (bez znajomości języków i komputera
        > ),
        > okupujące liczne urzędy oraz posady " budżetowe" - na zasadzie starych układów.
        > Pracują,bo muszą np.pomóc bezrobotnej wnuczce. To niech wnuczka pójdzie do pra
        > cy!
        > Pracować powinni młodzi, prężni i wykształceni, a sta rzy powinni mieć godne em
        > erytury.
        > Znajoma "rezydentka" twierdzi, że nie wyżyje za 1200 zł. Dlatego musi dorobić -
        > drugie
        > tyle. A młodzi ludzie po szkole wyżyją z trzykrotnie mniejszą 'kuroniówkę"? A c
        > o będzie jak
        > się młodzi odzwyczają od pracy? Po paru latach na bezrobociu to całkiem możliwe
        > .
        > Czy ktoś zwrócił uwagę na zalężność przestępczości od bezrobocia?
        > żeby nie było wątpliwości - za 10 lat sama będę emerytką, znam języki i kompute
        > r i w pracy
        > cenię młodych: zdolnych i kompetentnych.

        Elu przypuszczam, że masz nie 10 lat do emerytury lecz w ogóle ok. 10 lat. Jeżeli
        się mylę mogę powiedzieć Twój tok rozumowania jak na 55 latkę jest nad wyraz
        infantylny. Ponadto o makroekonomii masz bardzo mizerne pojęcie. Bez wzgledu na
        wiek jesteś milutką naiwną dziewczynką i tak niech zostanie. Zastanawiałem się
        czy wyjaśniać Ci dlaczego tak uważam lecz zrezygnowałem gdyż w mojej ocenie nie
        będziesz tego w stanie zrozumieć. Ostatnie zdanie zabrzmiało trochę jak
        ogłoszenie matrymonialne. Pozdrawiam i ja też cenie milutkie głupitkie Elżunie. Pa
        Barman
      • Gość: as Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.nest.gliwice.pl 08.03.02, 01:11
        A ja niestety jestem "wczesną emerytką" ze znajomością języków i komputera.
        Jest nas takich niestety dużo więcej.Jeszce pół roku przed
        osiągnięciem "fatalnego wieku" byłam jedną z dwóch osób w dziale, które
        dostały "potrójne" przeszeregowanie, jako osoby "najbardziej niezbędne dla
        firmy". Teraz żadna z nas już nie pracuje. Związki zawodowe nie mogły dopuścić
        do tego aby pozostały w pracy osoby "które mają zabezpieczenie", kiedy firma
        zwalnia tyle "biednych ludzi". Dla tej firmy nie chciałam już pracować.
        Zatrudniam się w innych na "umowę o dzieło", bo mnie potrzebują. Uważasz, że ja
        powiększam bezrobocie absolwentów ? Czy któryś z absolwentów posiada
        uprawnienia, które zdobyłam zdając egzamin państwowy? Zdarza się, że w
        niektórych firmach to co ja robię sama wykonują dwie, lub nawet cztery osoby o
        nieco mniejszych kwalifikacjach. Ktoś mądry ( ale bez znajomości obsługi
        programów komputerowych) wymyśla rozwiązanie, ktoś (niezbyt mądry, ale z
        uprawnieniami zdobytymi przed laty bez egzaminu) przybija pieczątkę,
        ewentualnie absolwent (na czarno) przerysowuje na komputerze rysunki, a
        sekretarka przepisuje opisy. Czasem jest jeszcze potrzebny ktoś do
        przetłumaczenia tekstu, czy poszukania materiałów w sieci.
    • Gość: kapitan Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 09:29
      Czy ja dobrze rozumiem? Chcemy odbrać pracę tym, którzy są emerytami???????

      OK. !!!! Mam 38 lat jestem emerytem mundurowym, pracuję w renomowanej firmie,
      ktora nie ma do mnie żalu, że zmieniając poprzednią pracę stałem się emerytem.
      Pracuję jak normalny człowiek. I teraz chce ktoś mi powiedzieć, że mam zwolnić
      miejsce dla młodych pracowników ? Ludzie chyba tu ktoś zwariował. Wylewacie
      dziecko z kąpielą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! B.
      • Gość: major Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.waw-pie.leased-e.ids.pl 06.03.02, 13:45
        Też jestem byłym mundurowym. Zgodnie z prawem mam emeryturę (20 lat służby).
        Mam 43 lata i rodzinę na utrzymaniu -3 dzieci i żona. Jak można zmieniać prawo
        decydujące o losie całych rodzin ?

        Kto wymyślił, że ja mam skończyć egzystencję bo inny trochę młodszy ma prawo do
        zaistnienia (być może za 500zł)
        jedna osoba zyska a straci 5 osób - cała moja rodzina.

        • exxon Re: emeryci winni bezrobociu 06.03.02, 20:00
          Gość portalu: major napisał(a):

          > Też jestem byłym mundurowym. Zgodnie z prawem mam emeryturę (20 lat służby).
          > Mam 43 lata i rodzinę na utrzymaniu -3 dzieci i żona. Jak można zmieniać prawo
          > decydujące o losie całych rodzin ?
          > Kto wymyślił, że ja mam skończyć egzystencję bo inny trochę młodszy ma prawo do
          > zaistnienia (być może za 500zł)
          > jedna osoba zyska a straci 5 osób - cała moja rodzina.

          43 lata i juz na emeryturcie. Jakiej jesli wolno spytac??? Napisz - wszystko.
          Kurwa, nie rozumiesz ze wlasnie przez takie pijawy jak ty i reszta nierobow w
          mundurach nie ma na nic pieniedzy bo przez pol zycia doicie panstwo, zabieracie
          prace innym i nie placicie ZUSu. Albo wczesna emerytura albo praca. Kurwa 43-
          letni emeryt, Jaja sobie robisz? I co myslisz ze cie tu ktos pozaluje?

          • Gość: Barman Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 20:57
            Majorze,
            Jestem z Panem. Czytałem list exxona. Wielokrotnie słyszałem o przwałach w
            armii i jeśli brał Pan w tym udział to jest Pan kanalią. Nie zmienia to jednak
            faktu, że nikt nie ma prawa decydować czy ma Pan prawo pracować czy nie. 43
            lata i stopień majora oznacza z bardzo dużym prawdopodobieństwem jest Pan albo
            komunistą z przekonania, szują karierowiczem, Konradem Walenrodem albo ?. Żadna
            z tych postaci nie wzbudza mej sympatii lecz ponownie podkreślam NIKT NIE MA
            PRAWA DECYDOWAĆ ZA PANA!!!
      • exxon Re: emeryci winni bezrobociu 06.03.02, 19:57
        Gość portalu: kapitan napisał(a):

        > Czy ja dobrze rozumiem? Chcemy odbrać pracę tym, którzy są emerytami???????
        > OK. !!!! Mam 38 lat jestem emerytem mundurowym, pracuję w renomowanej firmie,
        > ktora nie ma do mnie żalu, że zmieniając poprzednią pracę stałem się emerytem.
        > Pracuję jak normalny człowiek. I teraz chce ktoś mi powiedzieć, że mam zwolnić
        > miejsce dla młodych pracowników ? Ludzie chyba tu ktoś zwariował. Wylewacie
        > dziecko z kąpielą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! B.


        Kuzwa gosciu. Nie pisz taki rzeczy. Kurwa mac, 38 lat i juz doisz panstwo!!!
        Albo emerytura albo praca. A jak skonczysz 65 jak wszyscy do se dorabiaj do woli.
    • Gość: GMR Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 09:56
      SLD zawsze potrafiło napuszczac na siebie jedne grupy społeczne przeciw innym.
      To ich zasada rządenia Dziel i rządź!! Ich niemieccy koledzy fałszują
      statystyki dotyczące bezrobocia (nasi też to robili w latach 1993-97). No i
      szukają tematów zastępczych by zająć czymś wzburzone społeczeństwo... w sukurs
      idą im podporządkowane tej opcji bądź z nią blisko zaprzyjaźnione media; a to
      afera ze skórami a to konkubinat a to znów aborcja albo eutanazja... wszystko
      tylko nie to co najważniejsze!! No i szuka się też zastępczych kozłów ofiarnych
      całej tej sytuacji i stąd teraz obrywa się emerytom, choć fakt faktem ze
      niektórzy z nich mogliby ustąpić miejsca młodszym...
    • miriam_73 Re: emeryci winni bezrobociu 06.03.02, 13:59
      Ja np. jesdtem ciekawa jak oni sobie wyobrażają zastąpienie ludzi pracujących
      na uczelniach np. prywatnych (formalnie będących emerytami) jako wykładowcy
      (doktorów, profesorów) i zastąpienie ich absolwentami (bo jak rozumiem takie
      jest założenie - dać robotę beżrobotnym absolwentom). Fajna będzie wtedy
      edukacja hi, hi, hi!!! Uczył Marcin Marcina.
    • exxon Re: emeryci winni bezrobociu 06.03.02, 19:55
      koala8 napisał(a):

      > Parodia rzadu pod przewodnictwem sekretarza milera
      > planuje ZWIEKSZENIE bezrobocia w Polsce. W tej chwili
      > mamy juz 3.2 mln bezrobotnych. Rzad zastanawia sie czy
      > jedna mala ustawa nie odebrac pracy okolo 1.1 mln ludzi
      > dorabiajacych do tego co nazywa sie u nas szumnie
      > emerytura.
      > Szczyt bezradnosci.

    • Gość: Carrot Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 22:56
      Z tego, co wiem, w pomysle rzadu nie chodzi o "zwalnianie miejsc pracy
      zajmowanych przez emerytow", tylko o "wprowadzenie rownych szans dla
      pracujacych emerytow i pracujacej mlodziezy".
      Nie orientuje sie w tym za bardzo, nie jestem emerytem. Niemniej, z tego co
      slyszalem, istota problemu lezy w tym, ze od emeryta pracodawca NIE MUSI
      ODPROWADZAC SKLADKI NA ZUS. Kto wiec dostanie robote jako np. stroz nocny,
      emeryt czy mlody chlopak po samochodowce? Ten wyscig jest nierowny.
      Najbardziej realnym wyjsciem (w opinii rzadu) jest podniesienie skladki na
      fundusz pracowniczy (jesli sie nie myle) dla emerytow, aby wyrownac koszt
      zatrudnienia emeryta i mlodego czlowieka, ktory musi oplacac ZUS.

      Moze wiec pomysl rzadu nie jest taki zly?...
      • koala8 Re: emeryci winni bezrobociu 07.03.02, 09:15
        Gość portalu: Carrot napisał(a):

        > Z tego, co wiem, w pomysle rzadu nie chodzi o
        "zwalnianie miejsc pracy
        > zajmowanych przez emerytow", tylko o "wprowadzenie
        rownych szans dla
        > pracujacych emerytow i pracujacej mlodziezy".
        > Nie orientuje sie w tym za bardzo, nie jestem emerytem.
        Niemniej, z tego co
        > slyszalem, istota problemu lezy w tym, ze od emeryta
        pracodawca NIE MUSI
        > ODPROWADZAC SKLADKI NA ZUS. Kto wiec dostanie robote
        jako np. stroz nocny,
        > emeryt czy mlody chlopak po samochodowce? Ten wyscig
        jest nierowny.
        > Najbardziej realnym wyjsciem (w opinii rzadu) jest
        podniesienie skladki na
        > fundusz pracowniczy (jesli sie nie myle) dla emerytow,
        aby wyrownac koszt
        > zatrudnienia emeryta i mlodego czlowieka, ktory musi
        oplacac ZUS.
        >
        > Moze wiec pomysl rzadu nie jest taki zly?...

        Nie wiem czy dla mlodego chlopaka po samochodowce
        zostanie strozem nocnym jest szczytem marzen. Aby
        zmniejszyc bezrobocie nalezy rozwijac gospodarke a nie
        hamowac ja przez podnoszenie podatkow i zakazywanie komus
        pracy.
        W przeciwnym razie niedlugo wszyscy zostaniemy
        bezrobotnymi albo strozami.
        Prawda jest taka ze rzad trzesie gaciami i probuje
        odwrocic uwage spoleczenstwa od rzeczy najwazniejszych -
        ktore mu calkiem nie wychodza.

      • miriam_73 Re: emeryci winni bezrobociu 07.03.02, 09:43
        Nieprawda. Mój ojciec jest emerytem od ubegłego roku, ale z etatu, który
        pozostawił sobie w wyższej uczelni nadal mu ściągaja pełny ZUS, co i tak już w
        żaden sposób nie wpłynie mu na wysokość emerytury.
      • Gość: as Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.nest.gliwice.pl 08.03.02, 01:25
        Składki na ZUS pracodawca odprowadza także od emerytów zatrudnionych na etacie,
        bądź na umowę zlecenie. Jedynie od "umowy o dzieło" nie odprowadza się składek.
        taka forma zatrudnienia jest jednak stosowana nie tylko w przypadku emerytów!
        Bardzo chętnie zatrudniani są pracownicy którym już ktoś ZUS opłaca (wcale nie
        mało!). Emeryci (wcześni) mają ograniczone sumy jakie mogą dorobić. Natomiast
        inni nie mają żadnych ograniczeń i często pracodawcy zatrudniają kogoś (n.p
        pobierającego zasiłek dla bezrobotnych) na konto takiego pracownika.
        Dyskryminacja akurat emerytów nie ukróci tych praktyk!
    • Gość: Kir Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 01:07
      Witam.Dla mnie problem wydaje się bardziej złożony.Śmieszne,ale praktycznie
      wszyscy mają rację.W czym więc problem?-w podejściu do jego rozwiązania.Przede
      wszystkim emeryci to nie jednolita grupa o wysokich emeryturach.Część z nich ma
      rodziny na utrzymaniu, gdzie jedynym źródłem dochodu jest tylko emerytura. Po
      rozłożeniu jej na poszczególnych członków rodziny dochód jest niższy od
      wymaganego minimum. Stawiam tu pytanie do moich poprzedników i następców: jak
      zachowaliby się w sytuacji tych osób gdyby mieli szansę przejścia na emeryturę
      lub perspektywę poszukiwania pracy i życia z zasiłku?Wiecie jak człowiekowi po
      40-ce trudno znaleźć pracę,do tego z wykształceniem zawodowym? Mam wrażenie,że
      nie.Czy rzeczywiście postąpilibyście inaczej niż oni tylko dlatego aby nie
      obciążać skarbu państwa?Gdybyśmy wymagali takiego patriotyzmu od wszystkich,
      w Polsce nie byłoby tak źle.Druga grupa emerytów to ci, którzy naprawdę mają
      tyle,że powinno im wystarczyć na życie na przyzwoitym poziomie.I nad tą grupą
      należałoby się zastanowić czy nie ograniczać możliwości ich zatrudniania.Tutaj
      się zgadzam,że pracodawca który przy takim samym obciążeniu zatrudnia taką
      osobę kieruje się jej fachowością.Tylko,że ta grupa to z reguły ludzie
      wykształceni i posiadający znajomości.Czy im czynię z tego zarzut,oczywiście
      że nie!! Powinni jednak zrozumieć położenie tego bezrobotnego na zasiłku
      z rodziną na głowie i ustąpić.Jest to raczej mało prawdopodobne,kto zrezygnuje
      z dodatkowej pensji i prestiżu jaki daje stanowisko. Więc tutaj powinno
      interweniować państwo.Nie muszą być odstawiani do lamusa mogą pracować na
      innych warunkach np.zmienić umowę o dzieło, umowę zlecenia, agencyjną.Można się
      przecież nad tym zastanowić, aby tylko nie popadać z jednej skrajności w drugą.
      Oczywista,że bezrobocie to nie wina emerytów i chyba wariat tylko tak sądzi.
      Nikt nas nie musi napuszczać,sami szukamy winnych wśród siebie i z sobą
      walczymy.Wykorzystują to demagodzy którym wierzymy,zmieniamy jednych na drugich
      i dalej źle.Pytałem w swoim wątku dlaczego będzie lepiej ale jakoś nikt mi nie
      chciał przedstawić tego wspaniałego obrazu,poza jakimś demagogiem.Jakoś trudno
      mi uwierzyć,że nagle po kolejnej zmianie ktoś otworzy wszystkie zakłady
      i powie: "pracujcie wszyscy a wy emeryci macie tutaj godne emerytury":-)))
      Wracając do tematu, nie wolno wszystkich emerytów traktować jednakowo.Druga
      sprawa to rząd nic nie robi w sprawie bezrobotnych, którzy mają ukończone 40
      lat i niskie wykształcenie oraz pozostają bez pracy i prawa do zasiłku.
      Najczęściej osoby te mają rodziny na utrzymaniu a pracodawcy rezygnują
      z zatrudniania tej grupy wiekowej.Wprowadzenie programu "absolwent" utrzyma
      ten stan rzeczy,należałoby więc opracować dodatkowy projekt.Dodatkowo prowadzić
      szkolenia bezrobotnych w zawodach na które jest zapotrzebowanie a nie robić
      sztuki dla sztuki.Teraz bezrobotni ci utrzymywani są przez emerytów i rencistów
      (w wielu przypadkach tak jest jeżeli są w domu).Dzisiaj jeżeli umierają
      dziadkowie,ojciec czy matka to w wielu domach największy żal jest po straconych
      emeryturach czy rentach a dramat gdy najbliżsi myślą nad tym z czego przyjdzie
      im żyć.Tak wygląda to o czym tak dobrze dyskutuje się na Forum,w Sejmie,
      w mediach. To tym ludziom WSZYSTKIE UGRUPOWANIA obiecują pracę i dobrobyt ale
      robią wszystko aby było jak najgorzej,aby tylko wygrać własne, małe partyjne
      interesiki.W każdej jednak wypowiedzi pada,że to wszystko w trosce o kraj.Nawet
      w tym wątku nie obyło się bez skorzystania z okazji.Jak ma wyglądać kraj jeżeli
      tak wygląda dyskusja w Sejmie.To nie tworzenie tematu zastępczego,to tylko
      wykorzystywanie okazji do pozyskania wyborców.Moralność?-a co to takiego?My też
      szukamy tylko wrogów,już tak się nauczyliśmy (tyle lat).Kiedy w końcu zaczniemy
      realnie patrzeć na życie i zastanawiać się jak je polepszyć?Przecież to My
      wybieramy ludzi którzy rządzą krajem.Kogo tym razem wybierzemy i dlaczego?
      Przestańmy też widzieć tylko siebie.
      Pozdrawiam
    • Gość: as Re: emeryci winni bezrobociu IP: *.nest.gliwice.pl 08.03.02, 01:40
      Chciałam zwrócić uwagę, że emerytura którą ktoś pobiera nie jest "łaską"
      państwa, czy ZUS-u. Jest WYPRACOWANA. Są obowiązujące ustawy, które mówią kiedy
      się należy. Dlatego jeśli należy się także komuś kto ma 38 lat to ma do niej
      prawo. To jest prawo już nabyte! Nie można zmieniać tego prawa wstecz z powodu
      trudności jakie wystąpiły, można zmienić zasady w przyszłośći! Narzucanie
      pracodawcom kogo "wolno im zatrudnić" jest śmieszne w gospodarce wolnorynkowej!
      Już ograniczenia wysokości zarobków dla t.zw wczesnych emerytów jest moim
      zdaniem niesłuszne. Prawie nikt nie wybiera bowiem takiej (z reguły malutkiej)
      emerytury dobrowolnie, a jedynie w takim przypadku mogłoby to mieć jakieś
      uzasadnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka