ostrygojadek
30.10.11, 19:38
Okazuje się, że we współczesnym świecie istnieje jednak coś takiego jak uzależnienie jednego państwa od innego. Nie dotyczy ono wprawdzie Polski jako kraju silniego ekonomicznie, szanowanego, nowoczesnego i o ugruntowanej pozycji, o czym wszyscy wiemy doskonale z naszych stojących na najwyższym światowym poziomie mediów. Uzależnienie dotyka natomiast Francję, w dodatku uzależnienie podwójne, bo od Niemiec (brrr...) i od Chin: "Mamy do czynienia obecnie z podwójną zależnością. Od Niemiec, które wyznaczają reguły gry w Europie, oraz od Chin, które wyrosły na finansowego i ekonomicznego władcę, który ma przybyć na ratunek Unii Europejskiej
Ja jednak cieszę się, że żyję w Polsce. Dzięki temu nie dotyczy mnie ani problem kryzysu euro, ani kryzys gospodarczy (zielona wyspa), ani nawet uzależnienie mojego kraju od Niemiec (brr...), Rosji (brrrrrrrrrr...), albo nawet jakiegos innego mocarstwa. Żadne tam kondominium itp.