Dodaj do ulubionych

LiD rozwalił Sierakowski

21.12.11, 09:36
Sz. forumowiczom chcę przybliżyć sekwencję zdarzeń sprzed lat, żeby sie zorientowali jak pochopne, bieżące decyzje personalne polityków mają dalekosiężne skutki.

Było przed wyborami "Napierniczaka" na szefa SLD. Grześ starym, komuszym sposobem załadował parę kontenerów wódy i objeżdżał aparat tłumacząc im jacy to ci z SDPL i demokratów.pl wredni są, ile synekur i forsy kosztują SLD ich fanaberie. Robił tak kolo dupy Wojtusiowi, aż stał się naprawdę groźnym współzawodnikiem.

Wojtuś wpadł w panikę. Spotkał się z Sierakowskim, kumplem prawie wtedy, żeby się naradzić. Gadali tak w kafejce całe popołudnie i uradzili - jedyny sposób na Grzesia to ogłosić rozwód w LiD. Następnego dnia to Wojtuś ogłosił publicznie i cyrk z wyborami w SLD wkrótce się odbył. Grześ jednak załatwił Wojtusia. Rozwód nie powstrzymał aparatu, któremu nikt tyle co Grzesiu nigdy nie obiecał i tak obficie nie ugasił pragnienia.

Od tej pory SLD i cała lewica dołowała pod głupim Grzesiem, który odleciał całkowicie w swoich aspiracjach. Aż pojawił się Palikot, ale to temat na inne wspominki.
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: LiD rozwalił Sierakowski 21.12.11, 09:43
      A pan Jan Onufry Zagłoba mawiał - "Cham chamem. Na wieki wieków. Amen".
      • haen2010 Re: LiD rozwalił Sierakowski 21.12.11, 10:06
        remez2 napisał:

        > A pan Jan Onufry Zagłoba mawiał - "Cham chamem. Na wieki wieków. Amen".

        Prawda ci jest. Ja obstawiam Palikota i wygrywam, głupi i cham przegrani są.
    • tornson LiD spadł do 5% poparcia, SLD za Olejniczaka 21.12.11, 10:45
      było już pod kreską, Napieralski doprowadził ich do 20%, potem okazał się zbyt miękki i mało odporny na prymitywną nagonkę pismaków, co zaowocowało takim wynikiem wyborczym.
      W wyborach prezydenckich, kiedy z powodu żałoby nie wypadało wyjeżdżać z prymitywnymi i głupawymi atakami, bo przyniosłoby to skutek odwrotny, Napieralski otrzymał dobry wynik. W tym roku niestety znów najprymitywniejsze chwyty były dozwolone, a Napieralskiemu wydawało się że w na wpół dzikiej Polsce da się prowadzić kampanię kulturalnie jak na Zachodzie bez schodzenia do prymitywnego poziomu przeciwników, niestety nie dało się.
      Co do LiD to była to jedna wielka porażka, pogrobowców mumii wolności i odszczepieńcy z SDPL z lewicą bardzo mało mieli wspólnego, odcięcie tego narostu było ze wszechmiar korzystne.
      LiD miałby sens jako wielka koalicja anty-POPiS, niestety w 2007 zamiast stanąć w opozycji do całego POPiSu skupili się tylko na PiSie, stając się w ten sposób jedynie klonem PO, dlatego dalsze trwanie tego tworu nie miało żadnego sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka