Gość: Jagnieszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.06.04, 14:28 Jak można formułować opinie w ciemno? Proszę o jakieś szczegóły, do licha! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marter Okregi jednomandatowe a Konstytucja IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 15:22 Czy moglby mi ktos wytlumaczyc co oni wmyslaja, bo z www.sejm.gov.pl/prawo/konstytucja/4.htm nijak nie wynika, ze okregi nie moga byc jednomandatowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyziek Re: Okregi jednomandatowe a Konstytucja IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 04.06.04, 15:43 Wg Konstytucji wybory do sejmu musza byc proporcjonalolne wiec okregow 1 mandatowych sie moze byc bo 1 mandatu nie ma jak proporcjonalnie podzielic w stosunku do glosow oddanych na partie tylko zgarnia go ten ktory dostanie najwiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Okregi jednomandatowe a Konstytucja IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 15:53 mozna, trzeba tylko chciec :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytak Re: Okregi jednomandatowe a Konstytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 23:31 Co to jest większościowo-proporcjonalnea? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Idzie o proporcjonalność 04.06.04, 15:45 Art. 96. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym. Art. 97. Wybory do Senatu są powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym. ======================= Wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych nie mogą być proporcjonalne. Zwycięzca bierze wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marterw takim razi Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 15:52 w takim razie zadna ordynacja nie jest zgodna z Konstytucja, bo nigdy liczba mandatow nie jest proporcjonalna do liczby uzyskanych glosow (no moze poza 0 i 100%) obecnie wyglada to tak: www.pkw.gov.pl/katalog/artykul/15545.html artykul 166 i to jest zgodne z konstytucja????? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm zwyczajowo się przyjmuje, że jest to ok. 5-7 04.06.04, 20:59 mandatów by zachować proporcjonalność. dawna ordynacja przewidywała np. 3 psołów z województwa chełmskiego. moim zdaniem naruszało to konstytucję. wiadomo, że nie będzie idealnie, ale skor konstytucja tak stanowi, to trzeba się do neij stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 16:06 > Art. 96. > Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz > odbywają się w głosowaniu tajnym. no wlasnie. A "proporcjonalnosc" oznacza sposob podzialu mandatow w okregu, a nie ile mandatow ma byc w okregu (jesli ktos uwaza, ze jest inaczej, to niech poda konkretny artykul KRP z ktorego wynika, ze mandatow w okregu ma byc 3,5,10 czy 17). Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Idzie o proporcjonalność 04.06.04, 16:20 Oczywiście obecna ordynacja jest proporcjonalna tylko z nazwy. W JOW można zastosować tylko ordynację większościową. I "falandyzacja" nie pomoże. Sprzeczność z KRP jest ewidentna. Ale Konstytucję można zmienić ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 16:39 > W JOW można > zastosować tylko ordynację większościową. I "falandyzacja" nie pomoże. Falandyzacja to mocne slowo. Nadal upieralbym sie przy tym, ze "proporcjonalnosc" nie wyznacza w zaden sposob liczby mandatow w okregu. I ze w JOW mozna zastosowac tak samo ordynacje proporcjonalna, wiekszosciowa jak i mniejszosciowa, tylko ze beda dawaly ten sam wynik :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 04.06.04, 21:37 Proporcjonalne do liczby wyborców wyliczenie liczby mandatów w okręgach wielomandatowych nie ma nic wspólnego z przymiotnikiem "proporcjonalne" określającym wybory. To jest element składający się na to, że wybory są równe. Siła głosu każdego wyborcy ma być równa, w tym celu liczba wyborców przypadających na jeden mandat powinna być jednakowa, a temu służy właśnie ustalenie liczby mandatów w okręgach proporcjonalnie do liczby wyborców. Wybory są proporcjonalne jeśli odbywają sie w okręgach wielomandatowych, a liczby mandatów przypadających poszczególnym listom ustala się proporcjonalnie do liczby uzyskanych przez nie głosów. Proporcjonalny nie oznacza tu zależności liniowej bo tej nie można w wyborach uzyskać (ułamkowe liczby mandatów są niemożliwe). Oznacza jedynie, że zależność liczby mandatów od liczby głosów jest rosnąca. Utworzenie choćby jednego okręgu jednomandatowego przeczy określeniu wyborów jako proporcjonalnych i narusza Konstytucję. Nie ma znaczenia czy takie pomysły są słuszne czy nie. Łamać ani naruszać Konstytucji nie wolno i to nie tylko dlatego, że mógłby taką ordynację wyborczą obalić Trybunał Konstytucyjny. Należy dążyć do tego, żeby Konstytucję szanowano, bo nie jest doskonała, ale jest i nieźle się sprawdza. Jak się ją parę razy zgwałci - zostanie dziwką, a wtedy znikąd pomocy. A kto będzie następnym Prezydentem, kto stworzy następny albo jeszcze następny rząd - nie wiadomo. Musi być jakieś koło ratunkowe, jest nim w łaśnie Konstytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.magma / *.magma-net.pl 05.06.04, 08:54 > Proporcjonalne do liczby wyborców wyliczenie liczby mandatów w okręgach > wielomandatowych nie ma nic wspólnego z przymiotnikiem "proporcjonalne" > określającym wybory. To jest element składający się na to, że wybory są równe. Równe to oddzielny przymiotnik. > Siła głosu każdego wyborcy ma być równa, w tym celu liczba wyborców > przypadających na jeden mandat powinna być jednakowa, a temu służy właśnie > ustalenie liczby mandatów w okręgach proporcjonalnie do liczby wyborców. A dlaczego niby da się w 7OW a w JOW miałoby się nie dać? (i jak wyglądało w praktyce stosowanie tej zasady przy ostatnich wyborach?) > Wybory są proporcjonalne jeśli odbywają sie w okręgach wielomandatowych, a > liczby mandatów przypadających poszczególnym listom ustala się proporcjonalnie > do liczby uzyskanych przez nie głosów. Nie! Są proporcjonalne jesli reprezentacja w parlamencie odzwierciedla liczbę oddanych głosów, a tak przecież nie jest. > Proporcjonalny [...] oznacza jedynie, że zależność > liczby mandatów od liczby głosów jest rosnąca. Ja nawet byłbym skłonny uwierzyć, że tak jest, bo nie takie rzeczy w naszym prawie można znaleźć, ale prosiłbym o źródo takiej definicji proporcjonalności. > Utworzenie choćby jednego okręgu jednomandatowego przeczy określeniu wyborów > jako proporcjonalnych i narusza Konstytucję. Wg. mnie i tak mniej niż obecna ordynacja. A dla osób zainteresowanych: praca m.in. o wpływie ordynacji na reprezentację sejmową: www.ipipan.gda.pl/~andrzej/papers/wybory.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 05.06.04, 14:01 > Równe to oddzielny przymiotnik. Właśnie o to mi chodziło. Powszechnie mylone jest pojęcie proporcjonalności (wybory w okręgach wielomandatowych, ustalenie wyniku w zależności od liczb głosów na listy) z jednym z elementów pojęcia równości, którym jest jednakowa liczba wyborców (nie głosów!) przypadających na jeden mandat. > A dlaczego niby da się w 7OW a w JOW miałoby się nie dać? (i jak wyglądało w > praktyce stosowanie tej zasady przy ostatnich wyborach?) Oczywiście że się da - w każdej ordynacji, z przyczyn czysto technicznych nie co do jednego, ale tu nie ma różnicy pomiędzy wyborami większościwymi a proporcjonalnymi. Jak wyżej - to jest element przymiotnika "równe". > Nie! Są proporcjonalne jesli reprezentacja w parlamencie odzwierciedla liczbę > oddanych głosów, a tak przecież nie jest. Nawet skrajnie proporcjonalna ordynacja nie zapewnia tak daleko idącej proporcjonalności. Same zaokrąglenia do pełnych mandatów muszą spowodować zachwianie. Pojęcie "proporcjonalne" nie ma w prawie wyborczym znaczenia takiego, jak w matematyce, to tylko prawo ;-) > Ja nawet byłbym skłonny uwierzyć, że tak jest, bo nie takie rzeczy w naszym > prawie można znaleźć, ale prosiłbym o źródo takiej definicji proporcjonalności. "Proporcjonalność" jako pojęcie konstytucyjne, lecz w Konstytucji nie zdefiniowane nie posiada definicji innej niż językowa. Decyduje zatem język i teoria prawa wyborczego, która proporcjonalnymi nazywa nie tylko wybory wg ordynacji podobnej do obowiązującej w Polsce w 1991 r. (skrajnie proporcjonalne), ale także różne warianty z przeliczaniem głosów na mandaty metodami, które deformują w porównaniu z zależnością liniową. Jedyną łatwą do uchwycenia wspólną cechą jest to, że więcej głosów musi dać więcej mandatów, czyli, że zależność liczby mandatów od liczby głosów jest rosnąca. > Wg. mnie i tak mniej niż obecna ordynacja. Obecna ordynacja w przyjętym przez konstytucjonalistów rozumieniu pojęcia proporcjonalności wyborów jest z Konstytucją zgodna, a okręgi jednomandatowe ewidentnie proporcjonalności by przeczyły. Co do zgodności z innymi przymiotnikami - owszem, jest wiele spraw wątpliwych i bolesnych :-/ ----- Cała dyskusja wywołana została fałszywymi pogłoskami o projekcie PiS. Sprzedawany politycznie jako mieszany większościowo-proporcjonalny (model większościowy ma wzięcie u wyborców) jest w rzeczywistości proporcjonalnym z bardzo pokrętnym przepisem dotyczącym ustalania kolejności otrzymywania mandatów. Nazwa "jednomandatowe okręgi wyborcze" użyta w projekcie jest kompletnym nieporozumieniem i wprowadza wyborców w błąd. Szkoda, że dla doraźnych politycznych celów PiS robi ludziom wodę z mózgów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 16:41 I jeszcze jeden szczegol: ten "zgodny z Konstytucja" projekt PiS tez wprowadza JOW, ale tylko dla 230 okregow. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Idzie o proporcjonalność 04.06.04, 16:53 Boję się takiego scenariusza. Wybory odbywają się według ordynacji większościowej. Trybunał Konstytucyjny, już po wyborach, uznaje te przepisy za sprzeczne z Konstytucją ... . A dalej to już możesz sobie wyobrazić. Dlatego uważam, że ewentualne spory przed TK winny być rozstrzygnięte przed wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.ict.pwr.wroc.pl 04.06.04, 16:57 > Boję się takiego scenariusza. Wybory odbywają się według ordynacji > większościowej. Trybunał Konstytucyjny, już po wyborach, uznaje te przepisy za > sprzeczne z Konstytucją ... . A dalej to już możesz sobie wyobrazić. Dlatego > uważam, że ewentualne spory przed TK winny być rozstrzygnięte przed wyborami. Tak byloby najlepiej. Ale skoro juz zgodzilismy sie, ze obecna ordynacja nie jest zgodna z Konstytucja, to chyba nie ma wiekszej roznicy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 04.06.04, 21:43 Nie jest tak źle. Obecna Ordynacja jest taka sobie, ale jej sprzeczności z Konstytucją raczej się nie udowodni. Oczywiście projekt fifty-fifty większościowo-proporcjonalny to można i bez TK wyrzucić do kosza, tego nie nazwie "proporcjonalną" nawet najbardziej przychylny pomysłodawcom konstytucjonalista. W sprawie "proporcjonalności" obecnej Ordynacji - zob. moj post wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 21:57 Przeczytaj projekt PIS ze szczegolnym uwzglednieniem art. 167. To jest faktycznie ordynacja proporcjonalna. ks.sejm.gov.pl/proc4/projekty/1963_p.htm Nawiasem mowiac obecna ordynacja z progami wyborczymi rowniez nie jest w podanym przez ciebie znaczeniu proporcjonalna, wszak 5% to 23 poslow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 04.06.04, 22:32 Najpierw o 5% - nie ma tu żadnej sprzeczności, "próg" jest elementem stojącym poza przymiotnikiem "proporcjonalne", stosuje sie go w rachunkach przed jakimikolwiek innymi obliczeniami. Teraz o projekcie sprzed roku - nie wiem, jak się ma do obecnego, mam nadzieję, że mniej w tym obecnym błędów. Trudno o tym projekcie powiedzieć do jakiej kategorii należy, bo to wyjątkowy łamaniec. Liczba mandatów ustalana jest na podstawie wyników głosowania na listy zgodnie z zasadami wyborów proporcjonalnych, ale mandaty rozdziela się według wskazań pochodzących z "równoległych" "wyborów" większościowych. Faktycznie taka ordynacja byłaby proporcjonalna, podstawowym celem projektodawców jest tu zapewne przejście z d'H na S-L i powiększenie okręgów, szkoda tylko, że nabijają w butelkę zwolenników okręgów jednomandatowych i ordynacji większościowej, mówiąc o wyborze w takich okręgach. A całą dyskusję można zapewne odłożyć do lamusa, bo ordynacji nikt w takim tempie nie zmieni i to nawet dobrze (zwłaszcza gdyby to miały być takie zmiany) - bo się ze śmiechu nie pozbieramy jak będziemy to czytać, Izby nawet więcej czasu mając puszczają straszne knoty... Poza tym projektów będzie 5 a praca nad nimi trwałaby do końca nieskracanej kadencji i dałaby zarobek dziennikarzom a parlamentarzystom okazję do oratorskich popisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.04, 00:00 Najpierw o 5% - nie ma tu żadnej sprzeczności, "próg" jest elementem stojącym > poza przymiotnikiem "proporcjonalne", stosuje sie go w rachunkach przed > jakimikolwiek innymi obliczeniami Konstytucja nic nie wspomina o zadnych progach. Dlaczego 5% a nie 15% albo 25%? Bez watpienia kazdy zapis o progu wyborczym narusza zasade proporcjonalnosci wyborow. Przed kwasniewska konstytucja tez istnial ten prog w ordynacji, a po jej przyjeciu nikt "nie zauwazyl" tego mankamentu; bylo to na reke najsilniejszym partiom. Poza tym masz oczywiscie racje twierdzac, ze temat ten jest wylacznie dla uzytku maniakow politycznych i nie ma zadnych szans realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 05.06.04, 14:07 Co najmniej część konstytucjonalistów nie ma nic przeciw nazywaniu wyborów z progiem proporcjonalnymi. Pojęcie to (proporcjonalność) nie jest zdefiniowane i nie o to przecież chodzi, żeby było. Ważne czego chcemy - próg nie jest złym wynalazkiem, patrz skład Sejmu 1991-1993 i skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.magma / *.magma-net.pl 05.06.04, 09:00 > Konstytucją raczej się nie udowodni. Oczywiście projekt fifty-fifty > większościowo-proporcjonalny to można i bez TK wyrzucić do kosza, tego nie > nazwie "proporcjonalną" nawet najbardziej przychylny pomysłodawcom > konstytucjonalista. Projekt PiS jest na tyle zagmatwany, że chyba by się udało: na pierwszy rzut oka wygląda to tak, że pierwsze 50% jest wybierane w JOW, a drugie 50% ma rozdzielić proporcjonalnie te ułamkowe mandaty, które stanowią największy problem. Tyle, że jak już ktoś napisał jest to oszustwo wobec zwolenników JOW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 05.06.04, 14:10 Tak naprawdę to nikt nie jest wybierany w JOW, bo o liczbie mandatów decyduje wynik z okręgów wojewódzkich, wielomandatowych. JOW służą do ustalenia kto te mandaty obejmie, a wolno wystawić tam te same osoby co na liście wojewódzkiej. Zatem w rzeczywistości jest to ordynacja proporcjonalna z wymyślnymi "jednomandatowymi obszarami określania kolejności obejmowania mandatów przez kandydatów z listy", które nazwane sa wbrew logice "JOW". Pic i fotomontaż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: Idzie o proporcjonalność IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 05.06.04, 14:27 Tak naprawdę - nie wprowadza żadnych JOW. Tylko tak je nazywa, ale wybory są de facto proporcjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba-w-oknie Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 04.06.04, 15:26 No wlasnie bo, jak mowia, diabel tkwi w szczegolach... A te "prawomocne wyroki" to wszystkie? Gdyby np. posel zostal skazany na "prawomocnym wyrokiem" na zaplacenie odszkodowania za to ze jego pies zagryzl kure sasiada - to tez by tracil mandat poselski? Mamy juz bylejakie przepisy o komisjach sejmowych, co narobilo balaganu przy sporzadzaniu raportu i glosowaniach, a teraz PiS chce nam zafundowac nastepne bylejakie przepisy dotyczace ordynacji wyborczej. Cos mi sie zdaje ze ta partia tylko w nazwie ma prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 04.06.04, 15:53 Gość portalu: Baba-w-oknie napisał(a): > Mamy juz bylejakie przepisy o komisjach sejmowych, co > narobilo balaganu przy sporzadzaniu raportu i glosowaniach, a teraz PiS chce > nam zafundowac nastepne bylejakie przepisy dotyczace ordynacji wyborczej. Cos > mi sie zdaje ze ta partia tylko w nazwie ma prawo... A Pani szanowna to dyskutuje z zawartością projektu PiS-u czy z tymi informacji, które zamieściła Wyborcza? Czy gdyby Wyborcza napisała o projekcie tylko jedno zdanie, należałoby go uznać za jeszcze bardziej bylejaki? Czy z faktu, że Wyborcza nie napisała, że chodzi o wyroki za przestępstwa popełnione z winy umyślnej ( na przykład - bo treści projektu nie znam) wynika, że chodzi także o wykroczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba-w-oknie Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 05.06.04, 03:14 Ayran - "PiS chce zarazem, by w ordynacji znalazł się zapis orzekający utratę mandatu poselskiego parlamentarzysty skazanego prawomocnym wyrokiem sądu." A co oprocz tego jest w tym projekcie tego nikt dokladnie nie wie to i dyskutowac z tym nie sposob, ale moze mi sie to zdanie nie podobac, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 05.06.04, 11:41 Ale łaskawa Pani raczy narzekać nie na "to zdanie" tylko na PiS w ogóle, a na jego domniemany stosunek do prawa w szczególności. A wszysto dlatego, że dziennikarz nie napisał dokladnie co stoi w projekcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mijau PiS olewa prawo IP: *.acn.pl 04.06.04, 15:54 Oczywiście, że PiS ma prawo tylko w nazwie. Wystraczy spojrzeć na to co wyprawia w Warszawie. Ideologia wzięła górę nad sprawnym administrowaniem a poglądy urzędników nad obowiązkami reprezentowanego urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 04.06.04, 16:00 Gość portalu: Baba-w-oknie napisał(a): Gdyby np. posel zostal skazany na "prawomocnym wyrokiem" na > zaplacenie odszkodowania za to ze jego pies zagryzl kure sasiada - to tez by > tracil mandat poselski? Oczywiście, że tak! Przynajmniej ja bym była za takim rozwiązaniem, bo jeśli pies zagryzł tę kurę to należało niezwłocznie pokryć stratę. Jeżeli dochodzi do procesu oznacza to, że delikwent za nic ma cudze mienie, cudze prawa itd. Jest to prosty dowód na nieuczciwość tego kogoś. A nieucziwych posłów mamy na kopy w tym sejmie i dość już tego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 04.06.04, 17:51 basia.basia napisała: > Gość portalu: Baba-w-oknie napisał(a): > > Gdyby np. posel zostal skazany na "prawomocnym wyrokiem" na > > zaplacenie odszkodowania za to ze jego pies zagryzl kure sasiada - to tez > by > > tracil mandat poselski? > > Oczywiście, że tak! Przynajmniej ja bym była za takim rozwiązaniem, > bo jeśli pies zagryzł tę kurę to należało niezwłocznie pokryć stratę. > Jeżeli dochodzi do procesu oznacza to, że delikwent za nic ma cudze > mienie, cudze prawa itd. Jest to prosty dowód na nieuczciwość tego > kogoś. A nieucziwych posłów mamy na kopy w tym sejmie i dość już > tego!!! co do zasady odszkodowanie płaci sie po wyroku zasądzającym z powództwa cywilnego ale jest ono także płacone jeżeli czyn zabroniony przez kk wyrządził komukolwiek szkodę, a ów poszodowany wniósł pozew do sądu rozpatrującego tę sprawę karną (tzw. powództwo adhezyjne) jeśli można coś dodać do tej dyskusji, to wydaje mi się, że rację mają ci, którzy zastanawiają się nad wyłączeniem niektórych przestępstw z tego "zakazu posłowania" - mi od razu przychodzą na myśl przestepstwa "czynione słowem", co w polityce jest rzeczą niestety dość powszechną, bo jeśli np. iść "na całego", to posłem nie mógłby być ktoś kto powiedziałby publicznie, że "Kwaśniewski to k...s" i otrzymał by później prawomocny wyrok (np. 5.000 zł grzywny na PCK) z art. 226 par. 3 kk ("kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ RP..."; drugim takim przestepstwem jest "zniesławienie" (212 kk) dochodzone w trybie "prywatnoskargowym". Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 04.06.04, 22:26 hydy napisał: > co do zasady odszkodowanie płaci sie po wyroku zasądzającym z powództwa > cywilnego Jasne, jasne:) Ja miałam na myśli to, że jak zaleję mieszkanie sąsiadowi to staram się jakoś sprawę załatwić (zdarzyło mi się i kazałam pomalować sąsiadom łazienkę, zostało to zrobione w ciągu tygodnia). Są jednak tacy, którzy gotowi są zaprzeć się, że to nie ich sprawa, bo nie ich łazienka, nic nie wiedzą, to duch święty itp. Uważam, że jak ktoś kłamie i nieuczciwie się zachowuje w drobnych sprawach to tak samo będzie się zachowywał w każdej innej. Generalnie chodzi mi o to, że często sąd odpuszcza obwinionemu, bo mała szkodliwość społeczna. Nie wiem jak byś się czuł jak by Ci ktoś trzeci raz rower ukradł. Kradzież jest kradzieżą. Nie mówię, żeby kogoś pakować za kratki za to ale powinien jakos odpowiadać za swoje czyny. No i złodziei rowerów w sejmie nie chcę. > > jeśli można coś dodać do tej dyskusji, to wydaje mi się, że rację mają ci, > którzy zastanawiają się nad wyłączeniem niektórych przestępstw z tego "zakazu > posłowania" - mi od razu przychodzą na myśl przestepstwa "czynione słowem", co > w polityce jest rzeczą niestety dość powszechną, bo jeśli np. iść "na całego", > to posłem nie mógłby być ktoś kto powiedziałby publicznie, że "Kwaśniewski to > k...s" i otrzymał by później prawomocny wyrok (np. 5.000 zł grzywny na PCK) z > art. 226 par. 3 kk ("kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ > RP..."; drugim takim przestepstwem jest "zniesławienie" (212 kk) dochodzone w > trybie "prywatnoskargowym". Tu masz oczywiście rację:) Jak ktoś ma niewyparzony język albo powodowany emocjami nachlapie, to nie mam pretensji. Ale, żeby nie wolno było powiedzieć co się myśli o polityku?! Politycy nie mają się prawa rzucać o coś takiego. Znajomi Holendrzy tłumaczyli mi kiedyś, że u nich możesz sobie mówić, że Beatrix jest głupia, bo jest wolność słowa:) Te nasze przepisy są beznadziejne, bo przecież Kwaśniewski ... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vulgaris Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 23:36 Pieerw jest dogadanie sie poza sądem czy mediacja , potem ugoda sądowa a potem prawomocny wyrok. Jeżeli doszło do wyroku w procesie to już jest źle, no chyba, że w sprawie były poważne wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 05.06.04, 00:57 basia.basia: > No i złodziei rowerów w sejmie nie chcę. To na złodzieja nie głosuj i zawczasu powiedz innym, żeby na niego nie głosowali. Na co Ci przepis z góry zabraniający kandydowania? Ja mam o wiele większe zaufanie do głosu wyborców niż do polskiego wymiaru ,,sprawiedliwości''. Jeśli jeden kandydat został skazany za kradzież roweru a inni kandydaci nie zostali skazani, to życiowe doświadczenie każe mi przypuszczać, że ci pozostali ukradli po dwa rowery, tylko lepiej wiedzieli, komu podarować jeden z nich. Bardzo nie chcę, żeby istniała możliwość odebrania komuś praw obywatelskich z automatu, wg jakiejś zasady. Bo przecież jest jasne, że patia rządząca będzie przy tej zasadzie majstrować, ,,poprawiać'' ją, aż w końcu stanie się potworkiem służącym wyłącznie do wycinania konkurencji. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej 05.06.04, 10:33 basia.basia napisała: > Ja miałam na myśli to, że jak zaleję mieszkanie sąsiadowi > to staram się jakoś sprawę załatwić (zdarzyło mi się i kazałam > pomalować sąsiadom łazienkę, zostało to zrobione w ciągu tygodnia). > Są jednak tacy, którzy gotowi są zaprzeć się, że to nie ich sprawa, > bo nie ich łazienka, nic nie wiedzą, to duch święty itp. > Uważam, że jak ktoś kłamie i nieuczciwie się zachowuje w drobnych > sprawach to tak samo będzie się zachowywał w każdej innej. > > Generalnie chodzi mi o to, że często sąd odpuszcza obwinionemu, > bo mała szkodliwość społeczna. Nie wiem jak byś się czuł jak > by Ci ktoś trzeci raz rower ukradł. Kradzież jest kradzieżą. > Nie mówię, żeby kogoś pakować za kratki za to ale powinien > jakos odpowiadać za swoje czyny. No i złodziei rowerów w sejmie > nie chcę. z kradzieżą to dobry przykład, ale z łazienką to raczej nie (sprawa cywilna) - przypuszczam, że zapis o "zakazie posłowania" będzie dotyczył prawomocnych wyroków w sprawach karnych - a więc nie będzie można pod to "podciągnąć" ani spraw cywilnych, ani też wykroczeń - i słusznie gdzyż to byłoby nonsensem (dlaczego nie mogłbym zostać posłem, np. z powodu przekroczenia prędkość, lub złego zaparkowania?) > Tu masz oczywiście rację:) > Jak ktoś ma niewyparzony język albo powodowany emocjami > nachlapie, to nie mam pretensji. Ale, żeby nie wolno > było powiedzieć co się myśli o polityku?! Politycy nie > mają się prawa rzucać o coś takiego. Znajomi Holendrzy > tłumaczyli mi kiedyś, że u nich możesz sobie mówić, że > Beatrix jest głupia, bo jest wolność słowa:) > Te nasze przepisy są beznadziejne, bo przecież Kwaśniewski ... > :))) no właśnie - wszystko ma swoje granice, wolność słowa również - ale dyskusja dotyczy tego, gdzie one powiny przebiiegać; z orzecznictwa Trybunału w Strasburgu wynika, że europejskie normy są w tym zakresie bardziej liberalne, niż nasze rodzime przepisy - przynajmniej w aspekcie krytyki poczynań tzw. "osób publicznych" - a więc polityków. Nie twierdzę, że każdy może sobie pleść co mu ślina na język przyniesie i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji, ale warto się chyba zastanowić czy niewypażony język powinien skutkować zakazem kandydowania do parlamentu - tym bardziej, że np. pomówienie nie jest dochodzone z oskarżenia publicznego, lecz z inicjatywy zainteresowanego (pomówionego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal szczegoly IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 15:57 ks.sejm.gov.pl/proc4/projekty/1963_p.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Re: szczegoly - bzdura oczywiscie IP: *.ccgvp.com 05.06.04, 12:37 Iluz PiS chce w koncu poslow w Sejmie ? W tej chcili jest ich o 100 za duzo, ani chca wiecej niz obecnie. Poza tym bezsensem jest mieszanie jednomandatowego z wielomandatowym. To wierutna bzdura umozliwiajaca kombinacjie (moze o to im chodzi ?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Sprzeczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 17:06 "PiS chce zarazem, by w ordynacji znalazł się zapis orzekający utratę mandatu poselskiego parlamentarzysty skazanego prawomocnym wyrokiem sądu." Czytałem projekt zmiany ordynacji pod adresem: ks.sejm.gov.pl/proc4/projekty/1963_p.htm Nie ma w nim nic o możliwości utraty mandatu posła/senatora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Wyjasnienie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 17:33 Link ktory podalem odnosi sie do projektu PIS z zeszlego roku. Zostal on odrzucony przez sejm w 1 czytaniu. Pozwolilem sobie go przypomniec ze wzgledu na wypowiedz Kaczynskiego z 2.6.2004. Kaczyński zaapelował do PO o poparcie projektu PiS ordynacji mieszanej. "Był już złożony w Sejmie, jest dobrze przygotowany, z na okręgi, ale został odrzucony w pierwszym czytaniu. Teraz jest czas, by do tego wrócić" - mówił. www.pis.org.pl/aktualnosci/news/2004/2004-06-02.htm Utrata mandatu przez posla jest widocznie nowym elementem tego projektu powstalym pod wplywem niedawnych wydarzen. Elementy samego procesu elekcyjnego pozostaly, jak sadze, bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sztiwi Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej IP: 212.69.67.* 04.06.04, 17:20 Kaczynski nie musial mowic ze jego projekt jest najlepszy przeciez od dawna wiadomo, ze co on powie (z bratem) to jest szczere zloto, platyna. W samouwielbieniu to moze im dorownac chyba tylko Ziobro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Zadnych kombinacji, tylmko jednomandatowe okregi ! IP: *.cete / 148.223.72.* 04.06.04, 17:56 Zmieniajcie do cholery te Konstytucje, jezeli wam przeszkaza we wprowdzeniu jednomandatowych okregow. za to wam placa i dlatego jeszcze jestescie w Sejmie, a nie pod kioskiem z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elekcjonista Re: PiS ma nowy projekt ordynacji wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 19:02 tylko jednomandatowe i jednoturowe.Tylko tak możemy odzyskać Sejm z rąk biurokastów.Nazwa biurokaści pochodzi od zlepka biurokrata i kasta. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm do większościowej choćby w części trzeba zmian 04.06.04, 20:56 w Konstytucji. nawet jeśli tylko jeden poseł miałby być wybrany w jednomandatowym okręgu. nie można Konstytucji intrerpretować rozszerzająco w tym zakresie. zwłaszcza, że dla innych wyborów (do Senatu, samorządu) Konstytucja nie stanowi wymogu proporcjonalności, co oznacza dowolność rozwiązania. do Sejmu muszą być w całości proporcjonalne, a nie mieszane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzek Re: do większościowej choćby w części trzeba zmia IP: *.chello.pl 04.06.04, 21:20 360 okregów. Wkażdym jeden kandydat na posła oczywiscie członek (ech te okreslenia) PiS.A zasadzie po co te wybory? Kosztuja, absorbuja i ta niewiadoma wynikow. Jeden okręg, jeden kandydat jeden mandati Jacek i placek czy tez Jacek i Agatka byle z PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: do większościowej choćby w części trzeba zmia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 21:51 Propozycja PIS nie ma nic wspolnego z wyborami wiekszosciowymi oprocz nazwy. Preferuje partyjnosc i rozwiazania podobne do niegdysiejszej listy krajowej. Polowa poslow wchodzi z okregow jednomandatowych, druga polowa z list wojewodzkich. Wyborca jeden glos oddaje na konkretnego kandydata a drugi na liste partyjna. Jest jednak bardzo istotny haczyk. Z okregow jednomandatowych na terenie okreslonego wojewodztwa nie moze wejsc wiecej kandydatow danej partii niz wchodzi z listy wojewodzkiej. W takiej sytuacji odrzuca sie kandydatow tej partii "wybranych" w okregach jednomandatowych z najmniejszym procentowym wskaznikiem poparcia, a dokooptowuje kandydatow z list wojewodzkich (wg kolejnosci na liscie) tych partii, ktore uzyskaly "za malo" mandatow w okregach jednomandatowych. W ten sposob wymog proporcjonalnosci zostaje zachowany. W sumie ten projekt to wielkie nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owszem Re: do większościowej choćby w części trzeba zmia IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 04.06.04, 22:40 No wlasnie, jesli "nowy" projekt PiS to znów ten sprzed roku, to mamy tu nabijanie w butelkę zwolenników wyborów większościowych. To co sie w tej ordynacji nazywa "jednomandatowym okręgiem" to w rzeczywistości "terytorium wskazywania pierwszeństwa kandydata do uzyskania mandatu w wyborach proporcjonalnych". De facto wybory byłyby proporcjonalne, tylko wyborcy mieliby inną niż obecnie technikę wskazywania pierwszeństwa kandydatów. Dla takiej zmiany nie ma sensu zaprowadzać dziwacznych łamańców, których nikt nie zrozumie. Wyniki wyborów byłyby kompletnie nie do pojęcia dla ludzi - np. w "jednomandatowej" części głosowania kandydat uzyskuje największa liczbę głosów, a mandaty otrzymuja zupełnie inni kandydaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opozycja WYBORY W SIERPNIU! Gorzej być nie może. IP: 195.205.230.* 05.06.04, 00:12 Chyba nikt nie wierzy, że w tej kadencji uda się cokolwiek zmienić. SLD-UP będzie grac na czas, bełkocząc przy tym po europejsku o swojej odpowiedzialności za los tego biednego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś