Gość: GMR
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
09.03.02, 10:56
Byłoby mi wtedy łatwiej w zyciu. Wszystko za mnie robiłby mój chłopak czy mąż.
Opiekował się mną obsypywał komplementami adorował uwielbiał, stawał w mojej
obronie nosił by mnie na rękach. To faceci by mnie podrywali a może nawet i
bili się o mnie. Wystarczyłoby że zakręciłbym dupą i zawsze znalazłby się jeleń
który by mnie chciał....ach być kobietą.... bycie facetem to bardzo ciężkie
brzemię. wszystko jest na jego głowie. Dom rodzina dzieci on musi kirować tym
wszystkim musi charować jak wół i jeszcze zostanie obszczekany przez małżonkę
wiecznie niezadowoloną...