Gość: Jedrek Re: Jeden procent IP: 192.168.50.2, 195.94.202.6, 195.94.202.* 15.02.01, 15:18 Ja poszedlbym w tym dalej. Niech kazdy obywatel placi okreslony procent swoich dochodow na wybrane przez siebie cel: szkoly, szpitale, policje, ubezpieczenia, wojsko, budowa drog etc. Wtedy nagle okaze sie ze 70-90% urzednikow pierdzi w stolki za nasza ciezko zarobiona kase. A, i to czy ktos jest ateista czy wiezy w dowolnego Boga nie ma znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.S. Re: Jeden procent IP: *.silesia.top.pl 16.02.01, 08:37 1.Może zróbmy tak: 20% Kasa Chorych, 20% Kasa Żywnościowa , 20% Kasa Ubraniowa, 20% Kasa Rozrywkowa, 19% Państwo(Rząd) 1% Kieszonkowe. 2. Jeżeli będzie pewny przychód to zaraz pojawią się zawodowi dobroczyńcy którzy "zagospodarują" składki i jeszcze przekonają innych, że robią to lepiej niż Czerwony Krzyż. 3. Księża-socjaliści - nie róbcie z Kościoła organizacji ze statutem i składkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Jeden procent IP: *.ae.krakow.pl 16.02.01, 09:42 BArdzo dobry pomysł,ale to tylko mały krok w dobrym kierunku. Zresztą pewnie i tak z tego nic nie wyjdzie.JAK TO -pozwolić aby zwykli ludzie sami decydowali o swoich pieniądzach!??Przecież zwykli ludzie to tylko stado baranów!!!! Tylko nasi kochani socjalistyczni związkowi politycy, najlepszy gatunek ludzi, ukształtowany w wyniku długiej ewolucji wie co zrobić z naszymi pieniędzmi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robek Fundacje, nasze pieniądze i matoły IP: 172.30.254.1, 212.7.145.* 16.02.01, 13:17 Chciałbym skomentować niektóre z argumentów przeciwników pomysłu, których pesymizm jest wręcz dobijający: URZĘDNICY I TAK UKRADNĄ NASZE PIENIĄDZE Każdy z nas w zeznaniu podatkowym będzie miał rubrykę procent na cele społeczne, jaka suma, i jaka organizacja. Powiedzmy w konkretnym przypadku 100 zł dla organizacji A. Następnie mogę pojść do organizacji A i spytać się, ile urząd skarbowy wypłacił wam w moim imieniu. I jeżeli dostaliby choćby o grosik mniej niż powinni mogę iść do konkretnego urzędu i oskarżyć ich że ukradli ten konkretny grosik z moich 100 zł. Natomiast obecna sytacja jest tak zamącona że z każego 100 zł w postaci podatków maszyna państwowa wypluwa najwyżej 10 zł. I nikt nie wie gdzie pieniądze zginęły. I ta kradzież odbywa się w świetle prawa! FUNDACJE TEŻ ZMARNUJĄ PIENIĄDZE Fundacje pomocy społecznej napędzą cała gospodarkę gdyż będą musiały kupić usługi i produkty na wolnym rynku. Tym razem jednak będą kierować się rachunkiem ekonmicznym a nie prywatą urzędników, przyczynią się także do stworzenia nowych, wydajnych miejsc pracy w firmach dostawcach. Oczywiście spotkamy się z nadużyciami wewnątrz niektórych fundacji, ale od tego mamy prywatne media i dziennikarzy. Fundacja raz obsmarowana w gazetach nigdy więcej nie dostanie naszych pieniędzy, na dodatek odpowie prawnie za niegospodarność. Natomiast skandale we władzach państwa są na porządku dziennym a państwo dalej jak trwoniło tak trwoni nasze pieniądze. Nawet jeżeli fundacja ma koszty operacyjne powiedzmy 5% to jej wydajność wynosi 95%. Dodatkowo zakładając, że 5% fundacji może nie być uczciwych mamy 90% wydajności systemu. To dalej o niebo lepiej w porównaniu do wydajności aparatu państwowego, która wynosi 10%. JAK BĘDĘ CHCIAŁ TO DAM – NIE JESTEM MATOŁEM Musi być to obowiązkowe, w przeciwnym wypadku jedni by płacili a inni nie, co byłoby niesprawiedliwe dla tych co płacą. Dlaczego niby ci, którzy nie chcą płacić na pomoc społeczną, mieliby za darmo korzystać z dobrodziejstw tego, że bezdomni zamiast zadomowić się na ich klatce schodowej znajdą schronienie w przytułku wybudowanym za pieniądze innych? Inwestycje w opiekę społeczną muszą być ponadto długofalowe a nie na zasadzie "gdy mamy na to ochotę". Muszą zapobiegać a nie usuwać skutki. Wtedy gdy zobaczysz umierającą staruszkę na ulicy i ściśnie ci się serce na jej widok - postanowisz dać na jakąś fundację? Wtedy będzie już za późno. Matoły to właśnie ci którzy tego nie pojmują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.S. Re: Fundacje, nasze pieniądze i matoły IP: *.silesia.top.pl 19.02.01, 11:12 Sam jesteś matoł. Jeżeli my podatnicy przeznaczylibyśmy 1 % naszych podatków na umierajace staruszki, głodne dzieci itp. zebrałoby się z tego przynajmniej 3,120,000,000 PLN (26 mln podatników * 1% * 12000 rocznego dochodu) Jeżeli każdej umierającej staruszce damy 10000 na rok to utrzymamy 312 000 staruszek. Gdzie one są ??? Oznacza to, że na 1 przeciętny blok mieszkalny (6 klatek, 15 rodzin w klatce) przypadają 3 biedne staruszki albo sieroty. Facet bądź poważny. I nie mów, że są jeszcze inne cele charytatywne - jeżeli tak to wymień je. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin W Re: Fundacje, nasze pieniądze i matoły IP: 195.205.223.* 19.02.01, 13:50 > Facet bądź poważny. > I nie mów, że są jeszcze inne cele charytatywne - jeżeli tak to wymień je A Pan (facet?) to nie widzi żadnych celów charytatywnych, prawda? Proponuje zerknąć troszkę dalej niż czubek swojego nosa. To pomaga. ;- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robek Re: Fundacje, nasze pieniądze i matoły IP: 172.30.254.1, 212.7.145.* 19.02.01, 14:27 3,120,000,000 PLN na biedne staruszki i sieroty to kwota wzięta absolutnie z sufitu! Wyliczenie 26 mln podatników razy 12,000 PLN jest absurdalne. Po pierwsze aby móc przekazać 1% należy zapłacić jakiś minimalny podatek. Prawdopodobnie będzie to równowartość ok 150 zł (1% = 1,50 zł). Poniżej tego państwo użyje starej procedury (czyli do wspólnego wora). To wyklucza znaczącą częśc podatników z możliwości świadomego odpisu 1%, szczególnie w Polsce. Druga sprawa to prawdopodobie połowa ludzi albo nie będzie świadoma, że może z tego skorzystać albo świadomie nie będzie z tego korzystała gdyż będzie przeciwna temu rozwiązaniu. Aby realnie wyliczyć kwotę o jakiej mówimy i uwzględnić wszystkie realia weźmy jako przykład kraj, w którym przeprowadzono ten eksperyment czyli Węgry. Zakładając że jest to kraj o zbliżonej demografii i ekonomii możemy wyliczyć kwotę w przypadku Polski. Na Węgrzech w roku 2000 1% podatków przekazanych na cele charytatywne to równowartość 86,5 mln zł. Porównując PKB Węgier i Polski możemy obliczyć w przybliżeniu kwotę darowizn dla naszego kraju. W roku 1999 PKB Węgier to 109 mld $, nasz 311 mld $. Z tego porównania wyliczamy 311/109 * 86,5 mln = 2,85 * 86,5 mln = 246,000,000 PLN To trochę mniej. Nie wszystko jednak idzie na staruszki. Cele na które społeczeństwo przeznacza tę sumę to w kolejności: - oświata i edukacja (ponad 50%) - zdrowie (wyposażenie szpitali, kosztowne operacje) - opieka społeczna (w tym wspomniane staruszki) - kultura (teatry, muzea, zabytki) - nauka (granty, badania) Opieka społeczna może dostać ok 20% tej sumy czyli ok 50,000,000 zł. Na to składa się opieka nad ludźmi starymi, chorymi, biednymi. Druga część to opieka nad ofiarami przemocy w rodzinie, rodzinami rozbitymi, utrzymanie domów dziecka, domów samotnych matek itd. Zresztą nie jest ważne ile dostaną wspomniane staruszki. Ważne jest to że to my możemy wybrać na co chcemy płacić. Nic nie zabrania nam utworzyć fundacji rozwoju naszej gminnej szkoły czy szpitala. Nie bój się, staruszki na pewno nie zaczną znienacka jeździć Mercedesami SLK lub BMW Z3, gdy natomiast biedniejsze będą sobie mogły pozwolić najwyżej na Audi TT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MakaryBL Re: Jeden procent IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 16.02.01, 15:39 Jeden procent, który przekażę ze swoich podatków na jakiś, przeze mnie wybrany cel rozpłynie się jak mgła zanim dojdzie do organizacji do której dojść powinien... Uważam, że pomysł jest kolejnym sposobem na wypchanie kieszeni towarzyszy, działaczy, no i dostojników kościelnych oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin W Re: Jeden procent IP: 195.205.223.* 19.02.01, 13:55 > Jeden procent, który przekażę ze swoich podatków na jakiś, > przeze mnie wybrany cel rozpłynie się jak mgła zanim dojdzie do > organizacji do której dojść powinien... Rzeczywiście, może się rozpłynąć, ale tylko, gdy Pan nie będzie się interesował tymi pieniędzmi. Jednym z najlepszych efektów wprowadzenia "jednego procentu" będzie to, że ludzie nareszcie zaczną interesować się, jak ich pieniądze zostały wydane. Organizacje pozarządowe ze swojej natury o wiele lepiej się rozliczą (bo robią to i tak już teraz!). A jeśli Pan stwierdzi, że Pana pieniądze nie doszyły, to będzie Pan mógł być pewny, że to nie tylko Pana będzie obchodzić - również organizację. A więc właśnie dzięki "jednemu procentowi" będzie Pan miał większą pewność, że pieniądze nie poszły do prywatnej kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin W Co dalej z pomyslem jednego procenta? IP: 195.205.223.* 20.02.01, 13:40 Czy ktos ma jakies informacje, co stalo sie z tym pomyslem? To znaczy, czy ktos podjal jakies kroki, zeby go zrealizowac? Czy byly jakies nowe artykuly w "Gazecie"? Napiszcie, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczor Odpowiedź Marcinowi W. i wszystkim zainteresowanym IP: *.gazeta.pl 22.02.01, 17:45 Dziekuje wszystkim za ich opinie na temat Jednego procentu. Pomysłu nie odpuszczamy, w przyszłym tygodniu w dziale ?Gazety? Opinie (czyli publicystyka) będzie sprawy ciąg dalszy. Chyba że zdaży się coś ekstra, o czym będziemy musieli napisać w pierwszej kolejności. Ale co może być ważniejszego od naszych pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś