Dodaj do ulubionych

Kim byl naprawde Jacek Kuron?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:39
Faktem jest, ze Jacek Kuron:
1. Byl czlonkiem PZPR, i to w latach stalinizmu.
2. Jako zalozyciel tzw. Czerwonego Harcerstwa ("Druzyny Walterowskie")
rozkulaczal sila i grozba (szantazem), razem z mlodym Adasiem Michnikiem,
polskich chlopow.
3. Jako czlonek tzw. KORu przyczynil sie do powrotu nieludzkiego i
nieetycznego, bo opartego na wyzysku i oszustwie, systemu kapitalistycznego
do Polski.
4. Jako minister do spraw bezrobocia w III RP przyczynil sie do jego
zwiekszenia poprzez poparcie dla kretynskiego planu Balcerowicza, a
robotnikom zamiast pracy i godziwej placy oferowal jalmuzne w postaci zupek-
kuroniowek.
Stad nim gardze... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Avatar Kim jest Kagan? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.06.04, 22:45
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Faktem jest, ze Jacek Kuron:
      > 1. Byl czlonkiem PZPR, i to w latach stalinizmu.

      Weźmy na ten przykład Biblię. W Biblii wiele postaci ważnych dla obecnych
      kościołów chrześcijańskich to typy spod ciemnej gwiazdy. Obecnie czczone jako
      wzorce moralne.

      Jest to w sumie dość życiowy przykład. Wolę mordercę, który sie nawrócił i
      naprawił ciężką pracą błędy młodości, niż dawnego wiecznego ministranta i
      prymusa, który całe życie pieprzył trzy po trzy, a potem się okazalo, że już
      jako trzydziestolatek oszukiwał, kradł i stał za grupami przestępczymi.

      Siedziałeś 10 lat w pierdlu za przekonania? W jednej celi z grypsującymi?

      Jeśli nie, to nie masz co zabierać w przedmiotowej sprawie głosu.
      • Gość: Kagan Re: Kim jest Kagan? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:50
        Nie jestem kryminalista, ani oszustem, falszywym przyjacielem robotnikow, jak
        Kuron...
        • Gość: avatar Aha. Po prostu jesteś nikim. IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.06.04, 22:52
          Jest pan Ziobrem, panie Kagan.
          • Gość: Kagan [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:15
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mogiliani Kagańcu do jakiej internetcafe pobiegłes teraz? 21.06.04, 23:16
          Mam coś nowego dla ciebie!!! Było tak pięknie i socjalistycznie, a Kuroń
          wszystko popsuł i dlatego Kagan go tak nie lubi, coż Polska nie legnie już do
          Wschodu, jakby chciał tatuniek senior Giertych...

          Za "Gazetą Poznańską" z dnia 12 sierpnia 1981 r.
          Społecznym wysiłkiem możemy zahamować narastanie codziennych trudności

          IX Nadzwyczajny Zjazd partii rozpatrzył, a Sejm aprobował rządowy program
          przezwyciężenia kryzysu oraz stabilizacji gospodarki. Czas nagli. Tymczasem
          sytuacja gospodarcza nadal się pogarsza. Produkcja w przemyśle spada z dnia na
          dzień; spada wydobycie węgla. Skutki lat 70. pogłębiają obecne trudności
          zaopatrzeniowe i energetyczne. W wielkiej mierze są one rezultatem skrócenia
          czasu pracy, a także poważnego pogorszenia się jej wydajności, dyscypliny,
          organizacji. Z drogiej strony płace wzrosły i to blisko o 30 procent. Znaczny
          wzrost ilości pieniędzy, przy jednoczesnym spadku produkcji, spowodował
          załamanie rynku i masowe wykupywanie wszelkich towarów, nawet takich, których
          dostawy nie uległy zmniejszeniu.
          W rolnictwie nie widać poprawy sytuacji w hodowli. Określone nadzieje można
          wiązać jedynie z produkcją roślinną. Lepsze zbiory będą jednak rzutować na
          podaż zwierząt rzeźnych w przyszłości.
          Fatalny stan notujemy w budownictwie mieszkaniowym. W handlu zagranicznym
          nastąpił poważny spadek eksportu.
          W obecnej sytuacji przekonaliśmy się, jak ważne są nasze związki z innymi
          krajami RWPG, w tym przede wszystkim z ZSRR. Jednakże nasza współpraca
          gospodarcza będzie owocna tylko wtedy, gdy będziemy partnerem wiarygodnym, gdy
          nasi sojusznicy i inne kraje przekonają się, że Polacy wzięli się na serio do
          roboty, że maja realny program poprawy sytuacji, że aktywnie i konsekwentnie go
          wdrażają.
          Grozi nam kumulacja niebezpiecznych zjawisk w gospodarce i na rynku. Już w
          sierpniu trudno nam wywiązywać się z przydziałów niezbędnych do realizacji
          kartek na mięso. Skup bowiem nadal spada w sposób wręcz drastyczny. Wśród
          ludności rolniczej występuje zjawisko wstrzymywania dostaw do punktów skupu
          nawet zakontraktowanych i sprzedaży ich po szybko zwyżkujących cenach
          wolnorynkowych.
          Nasuwa się w tym miejscu proste pytanie: jak można dzielić to, czego nie ma?
          Musimy wytwarzać więcej dóbr. "Solidarność" nie wychodzi temu niestety na
          spotkanie. Nie kieruje energii na łamanie trudności gospodarczych, nie
          wspomaga, a w szeregu wypadków nawet blokuje inicjatywy rządu zmierzające do
          wzrostu produkcji. "Solidarność" żąda. Podzielić można jedynie tylko tyle, ile
          się wyprodukuje. Można co prawda próbować żyć na kredyt. Tak właśnie robiono
          przez całą dekadę lat siedemdziesiątych. Czy mamy to powtórzyć?
          Jeśli nie uda się odwrócić groźnych tendencji w gospodarce, to na jesieni można
          się spodziewać dalszego wzrostu trudności, w wyniku niedostatecznego
          zaopatrzenia w paliwo, wzmożonego zakup towarów przemysłowych i zwiększonego
          poboru ciepła, energii elektrycznych i gazu, przy niskich zapasach węgla w
          elektrowniach.
          W zależności od warunków atmosferycznych należy liczyć się z gwałtownym
          pogorszeniem sytuacji paliwowo-energetycznej w zimie. Może ono doprowadzić do
          tego, że sieć ciepłowni będzie w stanie ogrzać mieszkania jedynie do 12-13
          stopni.
          Narastać też będzie napięcie w sytuacji płatniczej. Można jedynie oczekiwać
          poprawy w zaopatrzeniu w cukier, przetwory owocowo-warzywnicze i ziemniaki.
          Wielkie trudności w minionym okresie zostały dodatkowo zaostrzone przez
          wymuszanie nadmiernego, w stosunku do możliwości gospodarczych kraju, wzrost
          płac i świadczeń socjalnych. Części trudności udałoby się uniknąć, gdyby w
          kierownictwie "Solidarności" zwyciężyły głosy nawołujące do zrozumienia powagi
          sytuacji, do włączenia się do walki z kryzysem.
          Życie potwierdziło brutalne prawdę, że zwiększanie wynagrodzeń przy krótszym
          czasie pracy, spadku jej wydajności i głębokim spadku produkcji może dać
          społeczeństwu wyłącznie zaostrzenie procesów inflacyjnych i poważne braki
          rynkowe. Uderza to najmocniej w ludzi gorzej sytuowanych,. I takie są realia
          dnia dzisiejszego, od których uciec nie można.
          Osią pracy rządu stał się obecnie program przezwyciężenia kryzysu i
          stabilizacji gospodarczej. Koncentrujemy się na zadaniach najpilniejszych. Bez
          ich skutecznej realizacji trudno optymistycznie myśleć o dalszej perspektywie.
          W tym celu powołany został operacyjny sztab antykryzysowy. Do jego zadań należy
          zahamowanie wstecznego biegu i ożywienie wybranych dziedzin gospodarki, a
          przede wszystkim zapewnienie społeczeństwu minimalnie niezbędnych środków dla
          przetrwania ostrego kryzysu zaopatrzeniowego. Zadaniem sztabu jest walka z
          regresem produkcji, walka z groźbą głodu, chłodu i ubóstwa. Podkreślam: groźbą
          głodu. Głodu bowiem jako takiego w Polsce nie ma. Ale, aby do niego nie
          dopuścić, zapewnimy wzrost produkcji podstawowych artykułów żywnościowych.
          Musimy przez intensyfikację eksportu uzyskać środki na import szeregu
          artykułów, w tym import zboża i pasz. Innej drogi nie ma.
          Musimy się liczyć z dokuczliwościami chłodu, jeśli nie zrobimy wszystkiego, co
          możliwe i niezbędne dla zwiększenia wydobycia węgla, dla oszczędności paliw i
          energii, do starannego przygotowania do zimy. Będziemy walczyć z groźba
          rozprzestrzenienia sfery ubóstwa.
          Jako najważniejsze zadania sztabu antykryzysowego traktujemy koncentrację
          środków na tych odcinkach gospodarki, które mają obecnie znaczenie kluczowe,
          jak wydobycie węgla, przerób płodów rolnych, produkcja eksportowa - kosztem
          innych dziedzin o mniejszym w tej chwili znaczeniu.
          Zmniejszenie wydobycia węgla stwarza groźbę załamania bilansu paliwowo-
          energetycznego. Aby uniknąć sytuacji awaryjnych zwiększamy do końca III
          kwartału zapasy węgla w elektrowniach do 3 mln. ton. Muszą być zaspokojone
          potrzeby przemysłu spożywczego i rolnictwa.
          Niestety, wielkość dziennego wydobycia węgla w robocze dni powszednie spadła
          obecnie poniżej 600 tys. ton, a więc poniżej poziomu lat ubiegłych.
          "Solidarność" kategorycznie stwierdza, że jeśli zlikwiduje się specjalne
          zachęty wobec załóg górniczych pracujących dobrowolnie w wolne soboty, to
          nastąpi wzrost wydobycia węgla. Zachęty zostały zlikwidowane, a wydobycie węgla
          w wolne soboty szybko spadło z około 300 tys. ton do 90 tys. ton. Oto jeden z
          przykładów, jak blokowane są nasze inicjatywy.
          Rząd wychodzi na spotkanie potrzebom górników w zakresie zaopatrzenia w
          artykuły rynkowe, zwłaszcza w żywność, a także maszyny i urządzenia górnicze
          oraz części zamienne. Podjęte zostały również kroki zmierzające do zwiększenia
          zatrudnienia w górnictwie. Są już pierwsze tego efekty.
          Urealnimy bilans paliwowo-energetyczny. Wdrożony zostanie program ograniczenia
          produkcji wyrobów energo-paliwowochłonnych, a także wyrobów o drugorzędnym
          znaczeniu dla gospodarki narodowej i społeczeństwa. Będzie on realizowany z
          żelazną konsekwencją.
          Węgiel to również i nasz chleb. Za eksport węgla otrzymujemy dewizy, za które
          importować możemy brakujące ilości zbóż i pasz, mięsa i masła.
          Zrównoważenie bilansu paliw i energii uzyskamy ponadto przez zwalczanie
          marnotrawstwa.
          Działania zmierzające do intensyfikacji wydobycia i oszczędnego wykorzystania
          obejmą też miedź, siarkę i inne surowce o podstawowym znaczeniu dla realizacji
          zadań eksportowych.
          Przystępujemy do kontroli stanu robót przeprowadzonych w celu zabezpieczenia
          inwestycji zatrzymanych.
          Dostosowanie frontu inwestycyjnego do realnych możliwości gospodarki, wymaga
          przemieszczenia potencjału przedsiębiorstw budowlano-montażowych. Część tego
          potencjału skierujemy na budowę mieszkań. W efekcie powinniśmy uzyskać poprawę
          organizacji robót i wydajności pracy w budownictwie.
          Ważnym zadaniem jest bezwzględne przestrzeganie dyscypliny technologicznej,
          dostosowanie zużycia surowców do poziomu technicznie uzasadnionego. Sytuacja w
          tej dziedzinie musi się radykalnie zmienić.
          Najbardziej palącym społecznie problemem jest ob
    • Gość: wartburg Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: *.b.dial.de.ignite.net 17.06.04, 22:48
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Faktem jest, ze Jacek Kuron:
      > 1. Byl czlonkiem PZPR, i to w latach stalinizmu.
      > 2. Jako zalozyciel tzw. Czerwonego Harcerstwa ("Druzyny Walterowskie")
      > rozkulaczal sila i grozba (szantazem), razem z mlodym Adasiem Michnikiem,
      > polskich chlopow.
      > 3. Jako czlonek tzw. KORu przyczynil sie do powrotu nieludzkiego i
      > nieetycznego, bo opartego na wyzysku i oszustwie, systemu kapitalistycznego
      > do Polski.
      > 4. Jako minister do spraw bezrobocia w III RP przyczynil sie do jego
      > zwiekszenia poprzez poparcie dla kretynskiego planu Balcerowicza, a
      > robotnikom zamiast pracy i godziwej placy oferowal jalmuzne w postaci zupek-
      > kuroniowek.
      > Stad nim gardze... :(

      To chyba najgorsze, co może się przytrafić. Być ocenianym przez durnia.
      • Gość: Kagan [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • leszek.sopot Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, a ty 17.06.04, 23:04
      nie potrafisz kochać ludzi i nic dla nich nie zrobisz. To ty możesz wzbudzać
      swoimi postami pogardę i nie przekonasz takim pisaniem nikogo do swoich idei -
      jeśli je masz - bo są wbrew miłości. Jacek Kuroń nigdy takich uczuć jak ty nie
      żywił do innych ludzi. Do pięt mu nie sięgasz a twoja postawa może budzić co
      najwyżej politowanie. Jesteś małym człowiekiem, szkoda, bo jesteś chyba
      Polakiem...
      Poczytaj sobie histrorię i przekonaj się kiedy było rozkułaczanie a kiedy byli
      walterowcy.
      • Gość: Kagan Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:07
        Jakby kochal, to bym im pracy nie zabieral...
        • leszek.sopot Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, 17.06.04, 23:12
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Jakby kochal, to bym im pracy nie zabieral...

          A nie pamiętasz tego jak do końca walczył o uratowanie Huty Warszawa, jak
          walczył o to by wraz z reformami były wprowadzone odpowiednie zasiłki. Dopiero
          wtedy, gdy przestał być ministrem, zmieniono i wysokośc i dostęp do zasiłków. A
          liberałowie i prawicowcy oskarżali go o lewicowość za to, że zawsze stawał po
          stronie słabszych.
          • Gość: Kagan Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:15
            Faktem jest, ze sie zawsze pchal do wladzy, a jak sie do niej dostal, to tylko
            potrafil oferowac zupki ofiarom swej polityki... :(
          • bush_w_wodzie leszku z sopotu 17.06.04, 23:19
            jesli jeszcze nie znasz kagana to ostrzegam cie ze jest to wyjatkowo lepki
            jegomosc. bedzie stawial absurdalne tezy zwodzil cie pseudoreplikami a jak sie
            zmeczysz ta jalowa aktywnoscia to powie ci ze on ma racje

            no a tresci jakie wypisuje sa zwykle albo glupie albo obrazoburcze. tak
            najlatwiej kogos zahaczyc
            • leszek.sopot Re: leszku z sopotu 17.06.04, 23:23
              bush_w_wodzie napisał:

              > jesli jeszcze nie znasz kagana to ostrzegam cie ze jest to wyjatkowo lepki
              > jegomosc. bedzie stawial absurdalne tezy zwodzil cie pseudoreplikami a jak sie
              > zmeczysz ta jalowa aktywnoscia to powie ci ze on ma racje
              > no a tresci jakie wypisuje sa zwykle albo glupie albo obrazoburcze. tak
              > najlatwiej kogos zahaczyc

              Znam jego posty, ale nie można było pozostać obojętnym. Kagan też człowiek, gra
              przed nami nienawistnika i cieszy się jak może komuś przykrość sprawić. Niestey
              są tacy ludzie...
              • piotr33k2 Re: kim jest kagan?-faszystowską świnią! 17.06.04, 23:25
                i tyle.
                • jastrzebiec Raczej zwyklym nieudacznikiem 18.06.04, 00:21
                  Zazdrosci kazdemu kto odniosl jakis sukces i to go zzera.
                  • Gość: Kagan Re: Raczej zwyklym nieudacznikiem IP: *.org 19.06.04, 13:10
                    kazdy kto pisze prawde, to wedlug ciebie niudacznik?
                • Gość: Kagan Re: kim jest kagan?-faszystowską świnią! IP: *.org 19.06.04, 13:10
                  Oto poziom argumetacji KORowcow... :(
          • Gość: jan Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, IP: 81.219.98.* 17.06.04, 23:30
            nie podniecaj sie tak sopocki leszku. parę misięcy temu kuroń mówił ze jego
            najwiekszym błędem ,jako socjalisty bylo to, że będąc ministrem pracy i opieki
            społecznej popierał plan balcerowicza wprowadzający w polsce krwiożerczy 19-to
            wieczny kapitelizm, itp.
            to że człowiek zmarł nie oznacza że nalezy jego tylko chwalić.
            chociaz trzeba przyznac że zmarł sympatyczny facet. ale swoją drogą blędów
            trochę narobił.

            PS
            "Elementy antysocjalistyczne Michnik i Kuroń..." -pamietacie te teksty z czasów
            PRL-u ? Zawsze byli wymieniani razem :"Michnik i Kuroń". Jak "Jacek i Agatka"
            i "Paweł i Gaweł".
            Został na Adaś, więc mimo wszystko ,szanujmy może jego bardziej.......
            • stefan4 Janie, pomyliłeś bajki 17.06.04, 23:38
              jan:
              > "Elementy antysocjalistyczne Michnik i Kuroń..." -pamietacie te teksty z
              > czasów PRL-u ? Zawsze byli wymieniani razem :"Michnik i Kuroń". Jak "Jacek i
              > Agatka" i "Paweł i Gaweł"

              Ależ nie, to był ,,Michnik i Szlajfer'' oraz ,,Kuroń i Modzelewski''. Zawsze
              parami, fakt, ale nie tymi parami.
              .
              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • Gość: jan Re: Janie, pomyliłeś bajki IP: 81.219.98.* 17.06.04, 23:46
                Dokładnie pamietam ,że był "Michnik i Kuroń". Czasami była trójca : "Michnik ,
                Kuroń i Modzelewski".
                Teksty ze Szlajferem i bodajże Bristigerową to chyba lata 60-te więc tego nie
                pamietam.
                • stefan4 Re: Janie, pomyliłeś bajki 17.06.04, 23:51
                  jan:
                  > Dokładnie pamietam ,że był "Michnik i Kuroń". Czasami była trójca : "Michnik,
                  > Kuroń i Modzelewski".
                  > Teksty ze Szlajferem i bodajże Bristigerową to chyba lata 60-te więc tego nie
                  > pamietam.

                  ,,Michnik i Szlajfer''
                • jastrzebiec To bylo pozniej. 18.06.04, 00:24
                  Wpierw faktycznie bylo "Kuron i Modzelewski".
              • jastrzebiec Racja 18.06.04, 00:23
                A z kim do pary chadzal Seweryn? Nie Krajewski naturalnie.
        • Gość: JAP Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, IP: *.149.192.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 25.06.04, 18:59
          Przestan szczekac, wez sie za robote i zorganizuj prace chocby dla jednego
          czlowieka. Na razie jestes dobry w braniu i odszczekiwaniu.
      • wlodekbar Re: Jacek Kuroń robił tak wiele bo kochał ludzi, 23.06.04, 17:16
        U podloza wszystkiego, co robil Jacek Kuroń byla miłosc do ludzi.
    • andrew_eldtrich Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? 17.06.04, 23:26
      Kagan, kto cię spuścił z łańcucha?

      Właśnie TY gardzisz ludźmi, a Jacek Kuroń sądze, że nie gardziłby nawet Tobą
    • Gość: b00g13 Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: 157.25.164.* 17.06.04, 23:32
      "kto za młodu nie był komunistą na starość świnią będzie"
      -wiesz czasem kto to wymyślił? nieważne z resztą.
      Kuroń jest jednym z niewielu, którzy potrafili się przyznać do błędów, nie
      gloryfikowali własnej przeszłości, niejednokrotnie powtarzał, że je (błędy)
      popełniał i nie był zachwycony z drogi jaką dane mu było przejść... mało kogo
      stać na to żeby o tym mówić.
      1 jak wielu, poza tym nigdy nie ukrywał swoich lewicowych poglądów
      2 trudno polemizować z tak postawioną tezą
      3 nie wiem jak to się ma do punktu 1, w końcu zarzucasz mu, że był członkiem
      PZPR czy to, że walczył o nową RP (a może po prostu piszesz głupoty?)
      4 o ekonomii pojęcie blade, lecz wpisujesz się w ton przyszłych "elit"
      rządzących (tym bardziej, że w Plan Balcerowicza wplatasz Kuroniówkę a to
      czyściutka demagogia).
      • Gość: MOr kto jest taki chory NA SPRAWIEDLIWOŚĆ!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:34
        'Człowieka można krytykować za jego, życia, ale nie po śmierci' - jak
        powiedział kustosz muzeum Stalina... 8-0

        Ja Kurowinowi nigdy nie zapomnę, jak podczas 'nocy teczek' obalania rządu
        Olszewskiego Kuroń wył i charczał do kamery: Kto jest taki chory z nienawiści,
        kto jest taki chory NA SPRAWIEDLIWOŚĆ!?' (zob. film 'Nocna zmiana')
        Podsumuje wypowiedzią a'la 'Wybiórcza': To był BARDZO kontrowersyjny człowiek
    • Gość: avatar Fajne masz jazdy, jakie prochy zażywasz? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.06.04, 23:33
      > Tacy "działacze" jak J.Kuroń co byl TEŻ CZŁONKIEM PZPR-u stali MUREM za tym
      > aby NIE ROZLICZAĆ KOMUCÓW z PRL-u za ROZKRADZENIE finasów Polski na dwa
      > pokolenia do przodu, które to długi teraz ROZKRADZINE SPŁACAJĄ WSZYSCY Polacy.
      > Tak NALEŻY zapamietać działaność tych tzw. "desydentów" semickich jakim był
      > też J.Kuroń, którym Jaruzelski rozdwał kolorowe telewizory w czasie stanu
      > wojennego

      No te kolorowe telewizory w stanie wojennym to są naprawdę niezłe.

      Wreszcie jakiś naprawdę zabawny (w sumie) tekst na tej stypie :-)

      Myślę, że Kuroń by się uśmiał ;-)
    • dr.krisk Lechu Keller - zawsze byłeś kundlem tego forum.. 17.06.04, 23:43
      Pamiętasz Kagan? Przyznałem ci tytuł "kundla forum" za twoje kretyńskie posty
      po śmierci mecenasa Wende...
      Nic się nie zmieniłeś. Jak umrzesz, to nikogo ten fakt nie obejdzie.
      I zapewne to cię tak gryzie.
      Brzydzę się tobą.
      KrisK
    • humbak Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? 17.06.04, 23:44
      Nie dość, że sumienia nie masz, to jeszcze duby smalone przwisz!
    • Gość: jack Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: *.proxy.aol.com 18.06.04, 00:04
      Taka ocene wydaje z reguly czlowiek jednostronnie ograniczony.
      Kuron byl bardzo uczciwym czlowiekiem.
      Lewicowy intelektualista, niszczony przez komunistow jak i oszolomow prawicy.
      Szkoda, ze nie mogl odegrac wiekszej roli politycznej w kraju, w ktorym
      uczciwosc ze swieca mozna szukac.
      • dr.krisk Mylisz się :) 18.06.04, 00:17
        Gość portalu: jack napisał(a):

        > Taka ocene wydaje z reguly czlowiek jednostronnie ograniczony.
        Kagan jest człowiekiem wszechstronnie ograniczonym. Można nawet powiedzieć, że
        ograniczenie jest jego znakiem firmowym.
        A oprócz tego jest kundlem.
        • Gość: wojtek to obraza IP: *.unicity.pl / 80.51.254.* 18.06.04, 00:21
          Obrażasz mojego psa, imć panie dr.krisk
          • dr.krisk Przepraszam wszystkie wielorasowce! 18.06.04, 00:37
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > Obrażasz mojego psa, imć panie dr.krisk
            Myślę, że twój pies mi wybaczy - zresztą co innego sympatyczny wielorasowiec,
            czy tez mieszaniec, a co innego kundel. Zwłaszcza w wydaniu Kagana.
            Pewnie nikt z Kaganem nie chodzi na spacer, dlatego taki ogłupiały.
            Ogryzłby może kość, to by się jakoś wyładował?
            Pozdrowienia dla twojego psa.
            KrisK
            • Gość: wojtek Re: Przepraszam wszystkie wielorasowce! IP: *.unicity.pl / 80.51.254.* 18.06.04, 00:43
              Pies przebaczył:)
              Co do Kagana. On nienawidzi samego siebie. I to jest jego problemem
              Najprawdopodobniej to forum jest jedynym miejscem gdzie może wzbudzić do siebie
              uczucia. Nawet jeśli są to uczucia jakie mamy do parszywego szczura.
              Pozdrowienia Dr.krisk
            • behemot.to.kot Re: Przepraszam wszystkie wielorasowce! 18.06.04, 11:03

              > Pewnie nikt z Kaganem nie chodzi na spacer, dlatego taki ogłupiały.

              myślę że nikt go także nie dożywiał w związku z czym zeżarł swój mózg
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Mylisz się :) 18.06.04, 10:50
          wszechstronnie ograniczony...a cóż cto za kolokwializm?
    • Gość: Gość który wyszedł Ptasi móżdzek zza wielkie wody nadaje:( IP: *.chello.pl 18.06.04, 00:23
      Ptaszkowska Nina, vel Iza, vel Halina, vel...
      Opluwa na tym forum wszystkich wielkich Polaków. Sama nadaje z zagranicy.
      Szkoda na nią czasu i atłasu.

      "Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera"
    • jastrzebiec Co za stek bredni! 18.06.04, 00:36
      Nikt nie zmuszal, ani nawet nie naklanial, Polakow do glosowania na
      "skorumpowanych aferzystow z SLD". Kazdy swoj rozum ma i to jego sprawa jak z
      niego korzysta. Glupota jest zazwyczaj "golem samobojczym".

      I nie plec panie Ptaszkowski, ze ZADNEJ "busoli etycznej" nie opracowali. Panu
      sie ich koncepcja zwyczajnie nie podoba (bez wyjasnienia zreszta dlaczego).

      W 1989 roku byly trzy mozliwe scenariusze dalszego postepowania:
      1) Nie robic niz, zostawic wladze PZPR i czekac az sie sprawy "same"
      rozstrzygna;
      2) Odebrac wladze sila (ale konkretnie w jaki sposob - wprowadzic terroryzm?);
      3) Odebrac wladze metodami pokojowymi.

      Wiemy co wybrano, i chwala im za to!!!
      A, ze rokowac na stojaco trudno jakos i niewygodnie, zasiedli do stolu. Zeby
      nie bylo "kantow" obrano stol - okragly.

      Co sie zas dalo, a co nie, wynegocjowac - tego nikt zawczasu nie wiedzial i
      wiedziec nie mogl. Co zas wynegocjonowano tego nalezalo przestrzegac; o ile
      pamiec mnie nie myli, warunkiem porozumienia byla rowniez "amnestia", co
      zreszta nikogo nie powinno dziwic.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? 18.06.04, 10:39
      ciekawa dyskusja..i od razu lewactwo huzia na Józia jedzie jak po łysej kobyle
      na tego kto smie zakwestionować lewackie autorytety
      • Gość: jack Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: *.proxy.aol.com 18.06.04, 10:52
        Dlaczego to wasza sztandarowa gazeta ND nie umiescila wzmianki o smierci J.
        Kuronia. Dziwnymi drogami idzie ta partia.
        Kuron byl przede wszystkim autorytetem moralnym (w przeciwienstwie do waszych
        watazkow)dla wiekszosci.
        Tacy jak wy prawicowe oszolomy falszujecie historie Polski i zapedzacie Kuronia
        w kregi komunistow.
        • Gość: jac ND umieścił wzmiankę o Kuroniu IP: 213.17.204.* 18.06.04, 11:06
          Trzeba czytać!!!
          Nim zacznie się wymądrzac
          • Gość: jack Re: ND umieścił wzmiankę o Kuroniu IP: *.proxy.aol.com 18.06.04, 11:15
            W wydaniu internetowym ND nie zauwazylem.
            • behemot.to.kot Re: ND umieścił wzmiankę o Kuroniu 18.06.04, 11:43
              Gość portalu: jack napisał(a):

              > W wydaniu internetowym ND nie zauwazylem.

              ja tak. (jakbym czytał niektórych chłopaków z forumowej parafii)

              Zmarł Jacek Kuroń
              W Warszawie w wieku 70 lat zmarł Jacek Kuroń. W latach 50. działał w ZMP i
              PZPR, skąd został wyrzucony, tworzył komunistyczne tzw. czerwone harcerstwo. W
              1964 r. za "List otwarty do członków PZPR" został skazany na 3 lata więzienia.
              W 1976 r. współtworzył lewicowy Komitet Obrony Robotników. Później jako
              członek "Solidarności" i uczestnik "Okrągłego Stołu" współtworzył "kontrolowaną
              opozycję". Był członkiem rządu Tadeusza Mazowieckiego, który tzw. grubą kreską
              przekreślił szanse na rozliczenie komunistów.
              MW, PAP
              • leszek.sopot Inni katolicy o Jacku Kuroniu 18.06.04, 15:27
                W marcowym numerze "Tygodnika Powszechnego" wydrukowano tam życzenia dla Jacka.
                Jakże one kontrastują z "Naszym Dziennikiem". Można porównać oba teksty i łatwo
                zapewne można wskazać, które jest pismem naprawdę dla katolików i chrześcijan.
                Siedemdziesiąt lat

                Jackowi Kuroniowi na jubileusz (2004-03-14)
                Urodziny Jacka Kuronia to dobra okazja, by przypomnieć jego biografię, zupełnie
                wyjątkową przez swoją osobność. Jacek bowiem tak naprawdę nigdy i nikomu nie
                pasował.

                Już w młodości dwukrotnie wyrzucany z partii, rychło został jednym z
                najbardziej znienawidzonych przez reżim opozycjonistów, “zaliczył” w sumie
                około dziesięciu lat więzienia - kolejno za rewizjonizm, za KOR,
                za ,,Solidarność” (ofiarą tej nienawiści padła też jego pierwsza żona,
                niezapomniana Gajka, nieleczona ze śmiertelnej choroby w internowaniu). A
                potem, po Okrągłym Stole, też cały czas “odstawał” - wśród euforii liberalnych
                przemian dwukrotny minister od spraw socjalnych, rzecznik wykluczonych, autor
                opiekuńczych ustaw, obrońca roszczeń, przepraszający w Sejmie za opóźnienia
                państwa, które próbował uczynić opiekuńczym, tłumaczący w telewizji - jedyny z
                rządów solidarnościowych - sensy i bezsensy transformacji ustrojowej. Latami
                przodował wśród polityków w rankingach zaufania społecznego.
                Tzw. ideowcom też nigdy nie pasował, ani swoimi publicznymi - tak rzetelnymi -
                rachunkami sumienia (m.in. “Wiara i wina”), ani własnoręcznie inicjowanymi
                akcjami pomocy. “Zupki Kuronia” wyśmiewali także ci, którzy rychło przejęli
                pałeczkę, robiąc to samo pod własnymi szyldami. To wtedy został jednym z
                pierwszych laureatów naszego Medalu św. Jerzego.
                Jacek miał i ma dotąd tę samą bezcenną umiejętność niechowania uraz, za to
                dostrzegania punktów widzenia strony przeciwnej w najostrzejszych nawet
                konfliktach. To dlatego dla Ukraińców jest wciąż jednym z najbardziej godnych
                zaufania uczestników dialogu polsko-ukraińskiego.
                Teraz niestety, chory, w życiu publicznym niemal nie bierze udziału. Życzymy Ci
                więc, Jacku, przede wszystkim zdrowia i sił do dalszej - jak najdłuższej -
                wśród nas obecności.

                Przyjaciele z "Tygodnika Powszechnego"
              • Gość: nasz nocnik Jak umrze Rydzyk.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 15:45
                behemot.to.kot napisał:

                > W Warszawie w wieku 70 lat zmarł Jacek Kuroń. W latach 50. działał w ZMP i
                > PZPR, skąd został wyrzucony, tworzył komunistyczne tzw. czerwone harcerstwo. W
                > 1964 r. za "List otwarty do członków PZPR" został skazany na 3 lata więzienia.
                > W 1976 r. współtworzył lewicowy Komitet Obrony Robotników. Później jako
                > członek "Solidarności" i uczestnik "Okrągłego Stołu" współtworzył
                > "kontrolowaną opozycję". Był członkiem rządu Tadeusza Mazowieckiego, który
                > tzw. grubą kreską przekreślił szanse na rozliczenie komunistów.

                Jak umrze Tadeusz Rydzyk, to się okaże, że był wieloletnim agentem bezpieki w
                Kościele polskim w Polsce i w Niemczech, a potem aktywnym agentem wywiadu
                rosyjskiego w Polsce. Zresztą w tym celu nie musi umierać - to widać, bo "po
                owocach ich poznacie".

                Wolałbym, zeby faryzeusze z "naszego nocnika" w ogóle nie publikowali żadnych
                wzmianek o dobrych ludziach.
      • behemot.to.kot co z Żywotem Briana? 18.06.04, 11:06
        tak ładnie napisałeś w wątku "JK nie żyje". a tu co? już nie mogłeś zdzierżyć
        dzień po śmierci?

        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > ciekawa dyskusja..i od razu lewactwo huzia na Józia jedzie jak po łysej
        kobyle
        >
        > na tego kto smie zakwestionować lewackie autorytety
    • wpia Kagan ma swoja wersje prawdy 18.06.04, 10:54
      jak zawsze. Zalosne. i smutne.
    • yellow_tiger Probka inteligencji i wiadomosci Kagana 18.06.04, 12:09
      Dla tych ludzi na forum ktorzy nie zetkneli sie wczesniej z Kaganem
      przygotowalem pewne informacje o nim, nic o jego biografi tylko wycinki z jego
      postow. Ulozylem je w kolejnosci od najglupszej do najglupszej, sa to tylko
      wycinki o jego znajomosci matematyki i fizyki (a mowimy o kolesiu ktory operuje
      pojeciami supersymetri, teori strun i na sniadanie rozwiazuje rownania w 11-sto
      wymiarowej przestrzeni). Tak wiec strat:

      1) Dzielenie przez zero jest ok (wg. Kagana istnieje taka liczba k=1/0, na
      podobienstwo i) ; link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=739729&s=0

      2) Nieskonczonosc nie istnieje; ten sam link

      3) W geometrii euklidesowej przez dwa punkty mozna przeprowadzic nieskonczenie
      wiele prostych, za to w geometrii krzywoliniowej tylko jedna prosta. (Dla
      niewtajemniczonych jest dokladnie na odwot);tez gdzies w tej samej dyskusji.

      3) Moc zbiorou liczb naturalnych jest rowna mocy zbioru liczb rzeczywistych; ta
      sama dyskusja...

      4) Nieco o wiadomosciach Kagana z elemetarnej fizyki....
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=739729&a=1243113

      Podsumowanie z tym kolesiem nie ma po co gadac jest to ignorant i nieuk do
      kwadratu, poslugujacy sie pseudonaukowym zargonem w celu zakrzyczenia/
      zmieszania z blotem swojego oponeta. Nie wie o czym mowi ale mowi bo moze.
      Pozdrowienia,
      • Gość: Kagan Re: Probka inteligencji i wiadomosci Kagana IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:27
        Czy to jest watek o Kaganie, czy o Kuroniu?
        • Gość: Kaganiec Re: Watek? IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.04, 15:33
          Jaki watek kaganku niedorobiony? Jestes typowym podjudzaczem, ktory
          prawdopodobnie czytajac swoje wlasne wpisy dostaje erekcji i ejakulacji
          jednoczesnie. Oczywiscie nie jestes kryminalista i nie nalezy wsadzac cie do
          wiezienia ale tylko w trosce o skazanych - taki debilizm jest z pewnoscia
          zakazny. Fuj, fuj, fuj, zle misie robi na mysl, ze jeszcze bedziesz dlugie lata
          sasmradzal atmosfere ziemska.
          • Gość: Kagan Re: Watek? IP: *.org 19.06.04, 13:09
            Znow tylko potraficie atakowac mnie ad personam, bo brak wam racjonalnych
            kontragumentow...;(
            • leszek.sopot Re: Watek? 19.06.04, 13:12
              Na racjonalne argumenty nie potrafisz racjonalnie odpowiedzieć. I tyle...
    • Gość: kornik Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: *.czes.gazeta.pl 18.06.04, 15:05
      A ja Kagan nikim nie gradzę, nawet kimś takim jak Ty.
      Kuroń też nikim nie gardził, ale on był mądry i dobry
    • leszek.sopot wszystko, co inne niż moje, jest strukturą zła 18.06.04, 15:20
      Czytaj, dużo czytaj, myśl i zastanawiaj się nad światem, a nie tylko chlap
      językiem. O współczasności, o fanatyzmie i złym patriotyzmie mówi pięknie
      arcybiskup Józef Życiński. Proszę, poczytaj i pomyśl.

      Skok w ciemność
      Z ks. arcybiskupem Józefem Życińskim, metropolitą lubelskim rozmawiają Michał
      Okoński i Marek Zając
      [...]
      - Gdzie leży granica między tym, gdy chrześcijaństwo jest życiową filozofią, a
      tym, gdy staje się wiarą?
      - Spotkałem wiele zacnych, prawych osób, dla których chrześcijaństwo jest
      życiową filozofią, a którym brakło decydującego kroku, aby w Chrystusie uznać
      kochającą Osobę, z którą może mnie zjednoczyć więź modlitwy w osobistym
      dialogu, sakramentach, we wspólnocie Kościoła. Tu przebiega Rubikon. Na jego
      przebieg duży wpływ mają realia socjologiczno-psychologiczne. Jeśli ktoś w
      dzieciństwie nie doświadczył wspólnoty modlitwy, trudniej będzie mu przyjąć
      wiarę. Przykładem Leszek Kołakowski: merytorycznie nasze podstawowe poglądy
      filozoficzne są prawie jednakowe, natomiast różnią nas diametralnie życiowe
      losy.
      - Inny przykład to Jacek Kuroń, autor napisanego przed laty eseju
      o ,,Chrześcijanach bez Boga”.
      - Racja. W tamtych rozważaniach Kuronia spodobała mi się myśl o “dewotkach
      ateizmu” - o tym, że pewne postawy fanatyzmu wypranego z refleksji są
      symetryczne, pojawiają się zarówno wśród tych, którzy w chrześcijaństwie nie
      potrafią dostrzec religii miłości, jak i wśród tych, którzy praktykują laicki
      fundamentalizm.

      Twarze i maski
      - Do 1989 r. było jasne, że szlak znakomitej większości opozycyjnych
      intelektualistów i Kościoła był wspólny. Potem coś się załamało - naszym
      zdaniem nie tylko z przyczyn politycznych.
      - W nowych realiach ukształtowała się nowa wrażliwość, powstały nowe
      przestrzenie działania. Ktoś w tych przestrzeniach mógł sobie postawić pytanie,
      co go właściwie łączy ze środowiskiem chrześcijańskim.
      - To jedna sprawa. Ale pewnie było też tak, że niektórzy spotkali się z twarzą
      Kościoła, której wcześniej nie znali - nacjonalistyczną, agresywną,
      nietolerancyjną…
      - Albo z twarzą, albo z maską.
      [...]
      Umieć mieć rację
      - Jakie wartości mogłyby zjednoczyć intelektualistów w Polsce: z lewicy,
      prawicy, Kościoła?
      - Trzeba pogodzić się z tym, że w pluralistycznym świecie zawsze będzie jakaś
      grupa, która się nie zgodzi na kompromis. Podam przykład z międzynarodowego
      spotkania ekumenicznego: zaproponowałem, żebyśmy wyrazili solidarność z
      cierpiącymi chrześcijanami w Sudanie i na Kubie. Na to przedstawicielka jednego
      wyznania zgłosiła sprzeciw, że taka deklaracja byłaby krokiem politycznym, bo
      uderzyłaby w Fidela Castro. Później uczestnik z Anglii zaproponował, żebyśmy
      wyrazili solidarność z gejami i lesbijkami, na co z kolei nie zgodziłem się ja,
      gdyż nie uważam, by w Europie grupy te cierpiały w wyniku instytucjonalnych
      prześladowań.
      Skoro nawet w kręgach chrześcijańskich są różnice, czegóż oczekiwać po
      pluralizmie kulturowym współczesnej Polski? Co może nas zjednoczyć? Szacunek
      dla człowieka. Jego brak przejawia się nieraz w naszych dyskusjach, gdzie ten
      drugi jest przede wszystkim inny: jest członkiem wrogiej partii, należy do
      katolewicy albo do katoprawicy...
      [...]
      – Nie ma uniwersalnej definicji. Najbardziej bolesną formą radykalizmu jest
      utrzymywanie, że wszystko, co inne niż moje, jest od razu strukturą zła. Tak
      działo się przed referendum unijnym, gdy sześciu profesorów z Poznania
      rozesłało do biskupów listy, że gdy ktoś zagłosuje ,,tak”, będzie podlegał
      ekskomunice, bo popiera ,,struktury zła”. Ten radykalizm wprowadza prywatną
      teologię i prawo kanoniczne, a co gorsza, wywołuje w otoczeniu irytację i
      sprzeciw. Weźmy przykład instalacji ,,Pasja” Doroty Nieznalskiej. Któryś z
      artystów mówił mi niedawno: “Moim zdaniem prowokacja Nieznalskiej ma taką samą
      wartość artystyczną jak sms-y pana Halbera. Ale jeśli LPR będzie rozwijała tak
      krzykliwą nagonkę, będę bronił Nieznalskiej”. To nasz zasadniczy problem: nie
      tylko mieć rację, ale u m i e ć ją mieć. Osobiście w tym przypadku wyróżniam
      dwa typy pytań. Pierwszy, czyli merytoryczny: “Pasja” jest raczej prowokacją
      niż sztuką. Zastanawiam się, czy gdyby zamiast krzyża Nieznalska użyła gwiazdy
      Dawida, z takim samym entuzjazmem broniono by wolności artysty, nieskrępowanego
      niczym prawa do demonstrowania prywatnych upodobań estetycznych? Ale drugie
      pytanie: co możemy - jako katolicy - zrobić w takich sytuacjach? Jest wielu
      twórców, którzy szukając taniej popularności posługują się skandalem.
      Chrześcijańska ocena brzmi: nie karać, ale dotrzeć do nich z przesłaniem, które
      obudzi wrażliwość sumienia. W tym przypadku używając niefortunnych środków
      wyrządzono krzywdę przede wszystkim chrześcijaństwu, bo pewna część
      społeczeństwa skłonna jest sądzić, że radykalizm LPR jest prawdziwym obliczem
      Kościoła.
      tygodnik.onet.pl/1546,1129859,1,dzial.html
      • Gość: rumun Re: wszystko, co inne niż moje, jest strukturą zł IP: *.chello.pl 18.06.04, 21:56
        Przecież wszystkie mąddosci i przypiwiastki zawiera biblia. Mozna ja uzupełnić
        przypowiastkami ze "Szwejka" a ty Simon i Simon. Nie masz innej ksiazki w
        domku? A może znasz na pamięc ksiązke telefoniczna z 1975 roku? A moze znasz
        nowszą?
        • Gość: rumun Re: wszystko, co inne niż moje, jest strukturą zł IP: *.chello.pl 18.06.04, 22:01
          Cyt. naszyn zdaniem...itd. Ilu was jest LESZEK SOPOT, a może masz jedno i
          drugie stąd liczba mnoga?
    • leszek.sopot Za co kochamy Jacka Kuronia? 18.06.04, 15:38
      Czy wiesz, dlaczego Jacka szanują ludzi z róznych opcji politycznych a także
      wierzący i niewierzący. Pewnie nie wiesz. Dlatego poczytaj sobie, poczytaj i
      zastanów sie.

      BP BRONISŁAW DEMBOWSKI: Przystałem na prośbę Fundacji im. Batorego, żeby
      napisać coś do książki poświęconej Jackowi Kuroniowi – nie tyle o nim, ale do
      tej książki – ponieważ Jacka Kuronia poznałem w Białołęce, gdy był internowany
      i wiele godzin z nim wtedy rozmawiałem. Przekonałem się, że jest to człowiek,
      który szuka dobra, który chce czynić dobrze, chce tworzyć dobro. I to jest
      najważniejsze. On nie szuka swojego interesu, ani zaspokojenia swoich ambicji.
      Był działaczem „czerwonego harcerstwa”, bo wierzył, że coś dobrego może zrobić
      dla młodzieży, i z tego samego powodu, gdy zauważył, że nie bardzo może tam coś
      dobrego robić, działaczem być przestał. Dlatego cieszę się bardzo, że „Tygodnik
      Powszechny” honoruje go medalem św. Jerzego. Jest wart tego.
      Bardzo spodobał mi się tytuł, użyty przez o. Jacka Salija: „To trudna sztuka
      pięknie się różnić”. Oczywiście w poglądach na tematy dla mnie najważniejsze
      różnimy się z Jackiem Kuroniem, ale mam ochotę mówić: jeszcze się różnimy.
      Myślę, że jego rozumienie Ewangelii pogłębia się. W Białołęce ks. Jan Sikorski
      zaproponował wszystkim internowanym, żeby podczas rekolekcji zajęli się
      Kazaniem na Górze. W Wielki Poniedziałek – 5 rozdział Ewangelii wg św.
      Mateusza, w Wielki Wtorek – 6 i w Wielką Środę – 7. I potem były niezmiernie
      ciekawe rozmowy na temat Kazania na Górze, między innymi – o ile dobrze
      pamiętam – też i z Jackiem.
      I jeszcze jedno wspomnienie. W 1983 r. razem z Jackiem i Markiem Edelmanem
      szedłem na czele nieformalnego pochodu w 40. rocznicę Powstania w warszawskim
      Getcie. I to było też duże przeżycie. Wtedy wolno było tylko oficjalne,
      zarejestrowane uroczystości obchodzić. Takich nieformalnych – nie. Wtedy też
      tak jakoś bliżej spojrzałem na Jacka.

      Link:
      tygodnik.onet.pl/1629,1130977,1,dzial.html
      • Gość: były harcerz z OH Re: Za co kochamy Jacka Kuronia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 21:16
        Dzięki niemu nie zostałem komuchem.
        A to było tak. Chodziłem do podstawówki w latach 50-tych. W Warszawie. W naszej
        szkole działała drużyna Organizacji Harcerskiej ZMP. Jej opiekunem był facet, o
        którym wszyscy w szkole mówili "ubek". Jak byłem w 7 klasie "ubek" zaczął
        organizować "drużynę walterowską", miało być fajnie. Była zbiórka w sali
        gimnastycznej, "ubek" nas ustawił, zagaiła kierowniczka szkoły i oddała
        głos "towarzyszowi Kuroniowi", który opowiadał o Makarence i Pawce Korczaginie,
        i poinformował nas, że "towarzysze radzieccy" są zainteresowani naszym
        czerwonym harcerstwem, i że mamy garść zaproszeń od centralnego ośrodka
        pionierskiego w Arteku na Krymie, to jest duże wyróżnienie. Po kilku dniach,
        jako "przodownik nauki i pracy społecznej" dostałem od "ubeka" ankietę do
        wypełnienia przez rodziców i spis wyposażenia, w jakie mnie muszą zaopatrzyć
        przed wyjazdem. Jednym z wymaganych elementów stroju była "czapka pionierska -
        budionnówka". Płócienna, biała, w szpic, z naszytą czerwoną gwiazdą i rondkiem
        wywijanym jak taka czapeczka marynarska. Tata się zgodził na wszystko, ale
        czapeczkę "budionnówkę" oprotestował. Powiedział, ze dziadek, który walczył z
        ciubarykami ubranymi w takie czapki w grobie by sie przewrócił. Nie i już!
        Nakłamałem "ubekowi", ze nigdzie nie można kupić "budionnówki, a mama nie umie
        czegoś takiego uszyć. Chyba mi nie uwierzył, ale powiedział, że
        zapyta "towarzysza Kuronia" - czy można bez czapeczki... Po kilku dniach
        poinformowal mnie, że "towarzysz Kuroń nie wyraził zgody" i od tej pory jakoś
        tak dziwnie na mnie patrzył, jak na wroga klasowego. I , kiedy już byłem w
        liceum, kilka razy świnię mi podłożył. Do Arteku pojechał ktoś inny. Było mi
        przykro, chyba się nawet w skrytości rozpłakałem. Ale poczułem się obrażony i
        tak się wkurzyłem, że potem się w sobie zaciąłem, i już nigdy do niczego nie
        wstąpiłem - ani do ZMP, ani do ZMS, ani do partii, ani - później -
        do "Solidarności", choć mnie wielokrotnie namawiano. Stałem się indywidualistą
        (dawniej sie to nazywało: "jednostką aspołeczną") - a zawdzięczam to i
        dziadkowi - żołnierzowi wojny antybolszewickiej, i tacie - który się nie
        bał "ubeka", i niezłomnej pryncypialności "towarzysza Kuronia". Każdemu z nich,
        w jakiejś mierze, jestem wdzięczny.
    • Gość: gwardian Re: Kim byl naprawde Jacek Kuron? IP: 195.205.111.* 18.06.04, 15:49
      "Jako zalozyciel tzw. Czerwonego Harcerstwa ("Druzyny Walterowskie")"

      Przede wszystkim uczestniczył w tych obozach harcerskich odwiedzajając je w
      kolumnach luksusowych limuzyn. Był od roku 1975 roku agentem CIA, zwerbowanym
      zresztą przez Seweryna Blumsztajna. Ciemny typ, ciemna postać.
    • Gość: Piotr Tym byl pan Jacek Kuron IP: 5.5R* / 213.189.83.* 18.06.04, 15:50
      JELENA BONNER
      wdowa po Andrieju Sacharowie

      Zachwyt

      Znałam Jacka Kuronia osobiście. To straszne, co się stało. Jest mi trudno o
      tym mówić. Kuroń zawsze będzie dla mnie znakiem rozpoznawczym polskiej
      opozycji. Z Andriejem Dmitriewiczem z zachwytem patrzyliśmy na Polaków,
      którzy w najtrudniejszych czasach potrafili być społeczeństwem i narodem.
      Uważaliśmy, że było to zasługą przede wszystkim waszej inteligencji, ludzi
      takich, jak Kuroń, którzy w najbardziej mrocznych czasach stanu wojennego,
      potrafili stawić opór totalitarnej, komunistycznej dyktaturze. Bez niego, bez
      nich - nic by się nie udało. To właśnie oni, ludzie, którzy najpierw wraz z
      Jackiem tworzyli KOR, a potem pomagali przy narodzinach "Solidarności"
      uratowali Polskę. Kuroń był i na zawsze pozostanie dla mnie symbolem
      jedności: buntu robotniczej "Solidarności" i polskiej inteligencji przeciwko
      zniewoleniu intelektu. NOT. S.P.
    • dr.krisk Co to są "ochydne zupki"? 18.06.04, 19:58
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > ochydnych zupek...
      Kiedy ty się, Kaganie głupi, nauczysz polskiej gramatyki!!!! Juz tyle razy cię
      poprawiałem, a ty ciągle sadzisz byki!
      I piszesz kretyńskie głupoty.
      Kundel jesteś, i tyle.
      • Gość: wojtek Nadmiar honoru IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 18.06.04, 21:31
        Z pewnymi ludźmi dr.Krisk, po prostu się nie rozmawia. To tylko niepotrzebnie
        dodaje im poczucia własnej wartości.
      • Gość: Kagan Re: Co to są "ochydne zupki"? IP: *.org 19.06.04, 13:08
        Mozesz sie doczepic tylko pisowni, bo reszta co pisze o Kuroniu to prawda... :(
        • leszek.sopot Nie znasz prawdy 19.06.04, 13:13
          I nie chcesz jej znać:((
    • Gość: Kazu Kagan, turnus mija? IP: *.man.czest.pl 18.06.04, 20:10
      Turnus mija a ja niczyja, narzeka zawiedziona wczasowiczka.
      Kagan jest inteligentny jak pieron i wie o co jej idzie. I Kagonowi tez o to
      idzie.
      • Gość: ;) Re: Kagan, turnus mija? IP: *.org 19.06.04, 13:07
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków 18.06.04, 22:09
      no proszę... a nam sie tu cche wcisnąć kit że to postać nieskazitelna ...
      • leszek.sopot Kadisz za księdza i za każdego człowieka... 18.06.04, 23:15
        Przepisując te fałszywe interpretacje, by interpretować trzeba umieć myśleć i
        sięgać do tekstów źródłowych. By zdopbyć się na samodzielność w myśleniu trzeba
        zachować ostrożność w swych sądach i uczyc się od światłych ludzi, którzy
        lepiej od nas opisują świat. Może ten tekst pomoże niektórym dyskutantom w
        zachowaniu dystansu i ostrożniejszych osądów.
        Ksiądz Stanisław Musiał zmarł 5 marca 2004 r..

        Moja wiara
        Z ks. Stanisławem Musiałem SJ rozmawiają Krzysztof Burnetko i Witold Bereś
        "Moim najgłębszym marzeniem jest, żeby nad moją trumną rabin odmówił kadisz.
        Wtedy mógłbym w pełni nazwać się katolikiem, bo katolickość to »całość«
        (słowo »katolicki« pochodzi z greckiego kat'holon, czyli »według całości«),
        korzenie żydowskie i wyrastające z nich pędy - chrześcijaństwo" - mówił nam w
        styczniu 1999 r. ks. Stanisław Musiał.
        [...]
        - Ks. Józef Tischner mówił w "Między Panem i Plebanem": "Spójrzcie na
        nowoczesne społeczeństwa kręgu kultury zachodniej. One się oddalają od Boga,
        dechrystianizują, sekularyzują, odchodzą od Kościoła. A jednocześnie stają się
        coraz bardziej miłosierne, coraz bardziej humanitarne i - w sensie stosunku do
        bliźniego - chrześcijańskie". Czy aby doczekać zbawienia, trzeba być
        zdeklarowanym wierzącym, czy wystarczy - jak pisał Jacek Kuroń w głośnym w
        latach 70. eseju "Chrześcijanie bez Boga" - być dobrym człowiekiem? Czy
        niewierzący mają szansę?

        - Kiedyś wydawało mi się, że jeśli ktoś deklaruje się jako niewierzący, to w
        jakimś sensie świadomie opowiada się raczej za złem niż za dobrem. Ale gdy
        poznałem wielu ludzi z obrzeży chrześcijaństwa czy też niewierzących, to
        zacząłem ich podziwiać. Okazało się, że oni często są lepsi od nas,
        chrześcijan...
        My, chrześcijanie, mamy w ręku specyficzne narzędzie: gdy dopuścimy się jakiejś
        winy lub przestępstwa, możemy oczyścić się przez akt spowiedzi. Wtedy wszystko
        się zaczyna od nowa - chrześcijanin po wyznaniu grzechów uważa się za
        czyściutkiego człowieka. A że na ogół spowiedź odbywa się bez większego
        przeżycia, więc wracamy do starych błędów.
        Niewierzący nie mają tego komfortu, tej furtki, muszą sami walczyć o swoje
        postawy moralne. Muszą też sami zmagać się ze swymi słabościami - bo jako
        niewierzący nie mogą przecież szukać oparcia w Bogu. Dlatego jestem dla nich
        pełen podziwu.

        Link na cały wywiad:
        tygodnik.onet.pl/1546,1157918,dzial.html
      • behemot.to.kot Ty już idź Oszolom na Żywot Briana! 19.06.04, 00:56
        przecież Ci napisalem, że i Tobie, i Tadkowi "fundne".

        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > no proszę... a nam sie tu cche wcisnąć kit że to postać nieskazitelna ...
      • iza.bella.iza Re: Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków 19.06.04, 01:00
        "Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków" - wymyślił oszołom rydzykowy.

        A dowody jakieś n poparcie tego wymysłu małolat ma?
        • Gość: Kagan Re: Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków IP: *.org 19.06.04, 13:07
          A co robil on innego w PZPR za czasow stalinowskich?
          • leszek.sopot Re: Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków 19.06.04, 13:14
            Jak nie wiesz, to poczytaj książki Jacka
            • Gość: Kagan Re: Kuroń SZKALOWAŁ Polskę i Polaków IP: *.e-loko.pl 21.06.04, 18:37
              A moze jego mowy z czasow ZMP i stalinowskiego PZPR?
    • leszek.sopot Jesteś podła czy szalona z nienawiści? 18.06.04, 22:57
      Gość portalu: Viktoria napisał(a):
      > Gdy to czytam rozumiem jakim KOMUNISTĄ był Kuroń, teraz nazywany przez
      > OSZOŁOMÓW żydowskich z GW co nazywają Kuronia "dobrym człowiekiem".
      > Ci w tej GW ładnie robią w "KONIA" polska publikę swoją PROPAGANDĄ.
      > Kuroń - "dobry człowiek" - wg OSZUSTÓW z GW.

      Do oszołomów żydowskich zaliczyłaś też z pewnością BP Dembowskiego. Swoim
      pisaniem obrażasz wszystkich ludzi dobrej woli i nasz Kościół. Zastanów sie nad
      swoimi słowami pisanymi dużą literą, czy to ty nie jesteś podła?

      BP BRONISŁAW DEMBOWSKI: Przystałem na prośbę Fundacji im. Batorego, żeby
      napisać coś do książki poświęconej Jackowi Kuroniowi – nie tyle o nim, ale do
      tej książki – ponieważ Jacka Kuronia poznałem w Białołęce, gdy był internowany
      i wiele godzin z nim wtedy rozmawiałem. Przekonałem się, że jest to człowiek,
      który szuka dobra, który chce czynić dobrze, chce tworzyć dobro. I to jest
      najważniejsze. On nie szuka swojego interesu, ani zaspokojenia swoich ambicji.
      Był działaczem „czerwonego harcerstwa”, bo wierzył, że coś dobrego może zrobić
      dla młodzieży, i z tego samego powodu, gdy zauważył, że nie bardzo może tam coś
      dobrego robić, działaczem być przestał. Dlatego cieszę się bardzo, że „Tygodnik
      Powszechny” honoruje go medalem św. Jerzego. Jest wart tego.
      Bardzo spodobał mi się tytuł, użyty przez o. Jacka Salija: „To trudna sztuka
      pięknie się różnić”. Oczywiście w poglądach na tematy dla mnie najważniejsze
      różnimy się z Jackiem Kuroniem, ale mam ochotę mówić: jeszcze się różnimy.
      Myślę, że jego rozumienie Ewangelii pogłębia się. W Białołęce ks. Jan Sikorski
      zaproponował wszystkim internowanym, żeby podczas rekolekcji zajęli się
      Kazaniem na Górze. W Wielki Poniedziałek – 5 rozdział Ewangelii wg św.
      Mateusza, w Wielki Wtorek – 6 i w Wielką Środę – 7. I potem były niezmiernie
      ciekawe rozmowy na temat Kazania na Górze, między innymi – o ile dobrze
      pamiętam – też i z Jackiem.
      I jeszcze jedno wspomnienie. W 1983 r. razem z Jackiem i Markiem Edelmanem
      szedłem na czele nieformalnego pochodu w 40. rocznicę Powstania w warszawskim
      Getcie. I to było też duże przeżycie. Wtedy wolno było tylko oficjalne,
      zarejestrowane uroczystości obchodzić. Takich nieformalnych – nie. Wtedy też
      tak jakoś bliżej spojrzałem na Jacka.

      Link:
      tygodnik.onet.pl/1629,1130977,1,dzial.html
      • Gość: Kagan Re: Jesteś podła czy szalona z nienawiści? IP: *.org 19.06.04, 13:06
        Zbrodnie stalinowskie Kuronia nie powinny byc nigdy zapomniane, podobnie jak
        jego czynny udzial (jko ministra) w niechlubnej,
        balcerowiczowskiej "transformacji", co pozbawila pracy miliony Polakow, i
        slazala je na owe kuroniowe "zupki"...;(
        • leszek.sopot Re: Jesteś podła czy szalona z nienawiści? 19.06.04, 13:15
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Zbrodnie stalinowskie Kuronia nie powinny byc nigdy zapomniane, podobnie jak
          > jego czynny udzial (jko ministra) w niechlubnej,
          > balcerowiczowskiej "transformacji", co pozbawila pracy miliony Polakow, i
          > slazala je na owe kuroniowe "zupki"...;(

          Jesteś chyba bardzo niedouczonym człowiekiem i używasz nieodpowiednich słów bo
          nie rozumiesz ich znaczenia.
          • Gość: Kagan Re: Jesteś podła czy szalona z nienawiści? IP: *.org 19.06.04, 13:32
            Czlonkowstwo PZPR za czasow Stalina to jak czlonkowstwo w NSDAP...
    • Gość: avatar Re: "Już pomijając mój udział w WYRZUCANIU .." - IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 23:14
      Gość portalu: Viktoria napisał(a):

      > Kuroń w autobiografi "Wiara i Wina" pisze o sobie tak:
      > str. 38
      > "... W maju 1952 roku, po zdaniu matury zostałem etatowym pracownikem APARATU.

      (ciach)

      Cytujesz AUTOBIOGRAFIĘ Kuronia. On się do tego wszystkiego przyznał. Możesz
      napisać to co powyżej tylko dlatego, że Kuroń sam doszedł do wniosku, że to było
      zło. Co więcej - doszedł do tego bardzo dawno temu i uczynił ten wniosek
      publicznym, liedy do takiego wniosku nie doszedł jeszcze samodzielnie nikt z
      tych którzy stanowili aparat władzy.

      Wyrzucał, a potem przestał wyrzucać i zaczął być wyrzucany. Spędził 10 lat w
      więzieniu. Całe życie naprawiał swój błąd o którym napisał.

      A jak cytujesz Wiarę i Winę, to poszukaj dokładniej - tam są rzeczy, których
      możesz nie odważyć sie cytować.
      • Gość: Kagan Re: "Już pomijając mój udział w WYRZUCANIU .." - IP: *.org 19.06.04, 13:04
        Kuronia wywalili z kompartii (PZPR) zaraz po smierci Stalina, razem z Baumanem,
        bo musieli sie pozbyc najbardziej znienawidzonych, lewackich donosicieli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka