Dodaj do ulubionych

Katastrofa budowlana: zginęły trzy osoby

IP: 213.17.204.* 18.06.04, 12:07
JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, TO SIĘ LUBI ZŁOM!!!!

Wypadek, za wypadkiem.
Bieda szyby, złomiarze...
Bieda zbiera swoje żniwo.
Czyli eutanazja po POLSKU.
Pytanie złomiarza: Umrzeć z głodu, czy zaryzykowac życie zbiejac złom.

Momentami przypomina mi sie Wojsko Polskie w ZSRR. Albo Polak umarł z głodu
na sybirze, albo wychodząc z armia mógł co przwda zginać, ale też miał szanse
na życie.
Ja wiem to głupie porównanie. Az tak źle jeszcze nie jest. Ale cos w tym
porównaniu jest.
Kiedy nasze rządy się obudzą???
Obserwuj wątek
    • Gość: Świstak Właśnie: walczyć energicznej ze złodziejami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 18:08
      Gość portalu: JAC napisał(a):

      >Kiedy nasze rządy się obudzą???
      Masz rację. Kiedy nasze rządy się obudzą i zaczną energiczniej tępić
      złodziejstwo. Wprawdzie złodzieje sami sobie wymierzyli karę i nie jest mi ich
      żal, ale przy okazji spowodowali straty: zarówno w okradanych budynkach,
      urządzeniach itp., jak i powodując że pogotowie musiało do nich jechać, zamiast
      ratować w tym czasie życie i zdrowie nie-złodziei, policja musiała (i będzie
      musiała) zajmować się sprawą, zamiast dbać o nasze bezpieczeństwo itd.
      Jedynym pocieszeniem w tym wszystkim jest to, że przynajmniej kilku złodziei
      będzie mniej. I może będzie to ostrzeżenie dla następnych.
      • maaac Re: Właśnie: walczyć energicznej ze złodziejami! 18.06.04, 20:02
        Popieram walczyć z ze złodziejstwem. Nie dość że sami ryzykujom życiem (zgaduj
        zgadula - jak coś im się stanie to kto będzie płacił za ich leczenie?) to
        jeszcze narażają na niebezpieczeństwo innych.
        Nic nie usprawiedliwia złodziejstwa - dobrą pracę trudno znaleźć, ale kiepską
        jak się chce to nie ma problemu.
      • Gość: jac walczyć ze złodziejami. ZACZĄĆ OD GÓRY IP: 213.17.204.* 19.06.04, 10:19
        Masz racje trzeba walczyć ze złodziejami. Ale walke, żeby była skuteczna trzeba
        zacząć od góry. Od sejmu, rządu, partii, sądów, i kolejno w dół.

        Gdyby jacyś kolesie nie rozkradli naszego przemysłu, ludzie mieliby pracę.
        Wtedy łatwo byłoby ich karać. Dziś pokarzą głodne dzieci i co zrobić???

        Kolega niżej napisał, że kiepska praca jest. Niestety kolego nie wszędzie. W
        Warszawie -tak, we Wrocławiu, może w Poznaniu itd. Słyszałeś wczoraj podawali w
        wiadomościch. OFICJALNE BEZROBOCIE W TEJ GMINIE TO PONAD 30%. A ile w takim
        razie nieoficjalne??? (jakieś smieszne rentki, emeryturki, gospodarstwa rolne
        typu 1 ha i jedna krówka).

        "SYTY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE" to takie stre przysłowie. Jakże prawdziwe w
        dzisiejszej Polsce.
        Ba "Warszawka", "Breslau" i inne takie nie zrozumieją prowincji. No bo po co??
        Przecież "warszawka wie najlepiej"
        • Gość: Świstak Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 12:45
          Gość portalu: jac napisał(a):

          > OFICJALNE BEZROBOCIE W TEJ GMINIE TO PONAD 30%. A ile w takim
          > razie nieoficjalne??? (jakieś smieszne rentki, emeryturki, gospodarstwa rolne
          > typu 1 ha i jedna krówka).
          1. A dlaczego te "smieszne rentki, emeryturki..." miałyby się zaliczać do
          bezrobocia? Gdybyś pisał o biedzie, to może i miałbyś rację, natomiast sam
          dowolnie poszerzasz obszar bezrobocia, dodając właśnie "śmieszne emeryturki"
          itp.
          2. "OFICJALNE BEZROBOCIE W TEJ GMINIE TO PONAD 30%". A jakie jest RZECZYWISTE?
          Ty sugerujesz, że wyższe, ja zaś z doświadczenia wiem, że o wiele niższe. Gdyby
          bowiem dokładnie sprawdzono wszystkich zapisanych bezrobotnych, a także tych
          wszystkich, którzy wprawdzie nie są zarejestrowani, ale też nigdzie nie
          figurują jako zatrudnieni, to być może okazałoby się, że bezrobocie wynosi nie
          30%, ale 25%, 20%, a może nawet tylko 10%. Bo bezrobotny to jest ten, kto nie
          ma ŻADNEJ pracy i ŻADNYCH przychodów oprócz zasiłku dla bezrobotnych. Czy w
          takim razie bezrobotnym jest chłopak pomagający w warsztacie "na czarno"? Czy
          bezrobotnym jest "mrówka" wożąca towar przez granicę? Czy bezrobotnym w końcu
          jest złodziej?

          > "SYTY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE" to takie stre przysłowie. Jakże prawdziwe w
          > dzisiejszej Polsce.
          1. Niezupełnie prawdziwe. Bo ja też byłem w podobnej, a może i gorszej
          sytuacji. I nie kradłem, ani nie mordowałem (a przecież tylu bogatych można
          byłoby ukatrupić).
          2. Czy to przysłowie ma więc wszystko usprawiedliwić? Czy mam rozumieć, że jak
          na obiad mam nie tylko zupę, ale i kawałek mięsa, nie mówiąc o ziemniakach, to
          nie wolno mi nazywać rzeczy po imieniu, bo jestem syty, a do tego mam
          nieszczęście mieszkać w pobliżu rządzących???

          > Masz racje trzeba walczyć ze złodziejami. Ale walke, żeby była skuteczna
          > trzeba zacząć od góry. Od sejmu, rządu, partii, sądów, i kolejno w dół.
          Wydaje mi się, że jest to dylemat w rodzaju, czy myć ręce, czy też nogi.
          Wychodzisz bowiem od przysłowia, że ryba psuje się od głowy. A ja Ci na to
          odpowiem innym: od rzemyczka do koniczka - jeśli będzie się tolerowało drobne
          przewinienia i przestępstwa, to potem w żaden sposób państwo nie poradzi sobie
          z dużymi przestępcami. Dlatego uważam, że bez sensu jest wybieranie, od czego
          trzeba zacząć, bo trzeba robić i to, i to: łapać przestępców w białych
          kołnierzykach,granatowych drelichach i dresach.
          • Gość: jac Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: 213.17.204.* 19.06.04, 20:32
            No Świstak. Spotykamy się kolejny raz.
            Witam!!!

            Widzę,że w dalszym ciągu nie rozumiesz problemu.

            Dziwne rentki i emeryturki, to świadczenia nawet należne, ale totalnie
            niepotrzebne i nie wystarczajace na życie.
            Wysyłanie na rentkę 40latka np z nadciśnieniem, albo 40-latki bez macicy, to
            śmiech. Tzn formalnie im się to świadczenie należy, ale przecież w określonych
            warunkach, czy przy określonym leczeniu, mogliby oni spokojnie pracować. I
            tylko brak pracy, powoduje, że decydują się oni na rentkę. Zresztą to dłuższy
            temat, bo mi przez takie pseudorentki ludzi naprawdę chorych nie stać nie tylko
            na leki, ale nawet na chleb.
            Dlatego te rentki i emerytury pomostowe zaliczam do ukrytego bezrobocia.

            Piszesz o pracy na czarno. Widzę,że kiepsko znasz ten kraj. Są rejony, gdzie
            nawet praca na czarno jest luksusem.
            A to że mieszkasz blisko władzy, to nie Twoja wina, ale twoje szczęście.
            Warszawa jest najszybciej rozwijajacym się miastem Polski (żeby nie powiedzieć
            jedynym), z bezrobociem jednocyfrowym i rzeczywiście dużą szarą strefą
            zatrudnienia. Zapewniam cię, że w "landzie" nie jest tak fajnie.

            Czy to upoważnia do kradzieży?? Oczywiście, ze NIE.
            Ale w jakiś sposób usprawiedliwia i to "zbieractwo" złomu i te biedaszyby.

            TAK POPIERAM ZŁODZIEJI TRZEBA KARAĆ, ALE POWTARZAM OD GÓRY.
            JEDNYM Z ZADAŃ PAŃSTWA JEST STWORZENIE WARUNKÓW DO ŻYCIA OBYWATELI.
            A TO PAŃSTWO NIE DOŚĆ, ŻE TYCH WARUNKÓW NIE STWARZA, TO JESZCZE SWOIMI
            DZAIŁANIAMI UTRUDNIA. Cała masa posunięć ustawowych i rządowych blokuje rozwój
            przemysłu i handlu. Blokuje wolną konkurencję wprowadzając na nasz rynek
            (bardziej, lub mniej legalnie) towary tańsze od naszych tylko dlatego, że
            nieopodatkowane, albo dotowane w krajach wytworzenia.
            • Gość: Świstak Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 01:27
              W gruncie rzeczy niewiele nas różni. Bo i co do sensowności dawania niby-rent i
              niby-emerytur, i co do stosunku do złodziejstwa, i co do konieczności walki z
              bezrobociem.

              Różnią nas szczegóły: czy zaczynać od góry, czy może od dołu, lub z obu stron
              naraz, czy rzeczywiście nie ma ukrytego bezrobocia także na tzw. "landzie", czy
              istotnie prawdziwi bezrobotni robią wszystko, żeby z tego stanu wyjść.

              Różni nas zwłaszcza twierdzenie, że sytuacja "w jakiś sposób usprawiedliwia i
              to "zbieractwo" złomu i te biedaszyby." Mam prawo sprzeciwiać się takiej
              postawie, bo sam - jak już pisałem - znalazłem się w krytycznej sytuacji, gdy
              mało brakowało, a zdechnąłbym z niedożywienia (dwie suche bułki w ciągu
              tygodnia plus woda to chyba nie jest wystarczające menu). Ale nawet w takiej
              sytuacji odrzuciłem możliwość "zorganizowania sobie" forsy w podobny sposób jak
              ci, od których ta dyskusja się zaczęła.

              Dlatego powtarzam: więcej pracy dla ludzi - TAK, więcej uczciwości wśród elit
              rządzących - TAK, ale dla usprawiedliwiania nieuczciwości złą, czy bardzo złą
              sytuacją materialną - NIE, NIE i jeszcze raz NIE.

              Bo w siódmym przykazaniu, o ile się nie mylę, nie jest powiedziane: "Nie
              kradnij, jeśli masz pracę i dobrze zarabiasz", albo: "Nie kradnij, chyba że
              inni też kradną".

              I na zakończenie jeszcze jedna rada dla tych, którzy uważają, że jednak taki
              sposób dorabiania sobie jest do przyjęcia: jeżeli już kradniesz, to rób to do
              cholery z głową: nie podcinaj gałęzi na której siedzisz, nie kradnij przewodu
              pod napięciem, a toru tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. ;-)
              • Gość: jac Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: 213.17.204.* 20.06.04, 10:02
                No to jakoś dochodzimy do porozumienia.
                Na pewno masz rację z BHP. Tak nawet "zbierając" złom nie można być idiotom.
                I jeszcze jedno. "Zbieranie" złomu z czynnych linii energetycznych, torów
                kolejowych, mostów, to nie tylko złodziejstwo, ale wręcz rabunek i sabotaż. To
                taki sam sabotaż jak "sprzedaż" polskiego przemysłu. Bo i kradnąc szynę
                kolejową i "sprzedając" przemysł myslimy tylko o sobie i tylko o dziś. Szyna
                zapycha dziurę w budżecie domowym, "sprzedaz" zakłdu łata dziurę w budżecie
                państwa (przy okazji napełniając własna kiebzę, z naszego majątku).

                No to świstak POZDRAWIAM I wracaj do swoich sreberek,
                • Gość: Świstak Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 12:11
                  Gość portalu: jac napisał(a):

                  > No to świstak POZDRAWIAM I wracaj do swoich sreberek,

                  OK. Dziękuję za pozdrowienia i wracam - bardzo chętnie zresztą - do moich
                  sreberek :)
                  • maaac Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! 20.06.04, 13:27
                    Niestety znam przypadki jednoczesnego braku pracy i braku ludzi do pracy na tym
                    samym terenie. Praca, która jest jest tak kiepska, że nikomu się nie chce
                    pracować - a z drugiej strony są ludzie czekający na kogoś do roboty i nie
                    znajdujący - bo jeżeli już ktoś się zgłasza to okazuje się partaczem, leniem
                    lub pijakiem. Naszym paradoksem jest też "głód" wśród ludzi mieszkających na
                    wsi. Ziemia leży odłogiem a uprawiać się nikomu nie chce.
                    Państwo nie musi organizować pracy/przedsiębiorczości - wystarczy że nie
                    przeszkadza.
                    No i nic nie usprawiedliwia kradzieży ;).
                    • Gość: jac Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! IP: 213.17.204.* 20.06.04, 21:43
                      MAAAC ty dalej nie rozumiesz
                      > Niestety znam przypadki jednoczesnego braku pracy i braku ludzi do pracy na
                      tym
                      >
                      > samym terenie. Praca, która jest jest tak kiepska, że nikomu się nie chce
                      > pracować - a z drugiej strony są ludzie czekający na kogoś do roboty i nie
                      > znajdujący - bo jeżeli już ktoś się zgłasza to okazuje się partaczem, leniem
                      > lub pijakiem.

                      TAK BYŁO ZA KOMUNY, A NIE TERAZ
                      Ale też nie wymagaj, żeby, ktoś zapierdalał za 300 zł na miesiąc, bo ty masz
                      taki kaprys.
                      Z tego jak ja znam zycie, nie ma dziś złych prac, są co najwyżej durne płace i
                      idioci wyzyskiwacze. Z
                      nam nawet firmy, które chętnie dadzą pracę ale jak pracownik do niej dopłaci.
                      No cóż, ale widzę, żeś daleko od realu. Wstań od kompa pojedź w land, i
                      popatrz. Tylko nie z okna swojej limuzyny. Tak nic nie zobaczysz.

                      A ziemia leży odłogiem?? Tak zdarza się, tylko spytaj; czyja jest ta ziemia???
                      W wielu regionach kraju ARR wydzierżawiła, a nawet za grosze sprzedała tysiące
                      hektarów jakimś magikom, którzy kupili ją, albo jako lokatę kapitału, albo dla
                      wyłudzenia kredytów (znasz taki mechanizm?: Bierzesz preferencyjny kredyt na
                      uprawy, załatwiasz z kim trzeba, że uprawisz rolę (papierek), a pieniądze z
                      kredytu ładujesz na konto komercyjne. Różnica oprocentowania, czyli Twój zysk
                      jest znacznie większy, niż gdybyś tą ziemię naprawdę uprawiał. A tym lepszy im
                      masz więcej hektarków). Powiesz teoria?? Niestety nie to praktyka>
                      A dzierżawy tysięcy hektarów, tylko po to żeby sprzedać maszyny, zwierzęta i
                      splajtować?? Oczywiście są dobrzy dzierżawcy, ale tych złych jest chyba wiecej.
                      A PRAWDZIWI ROLNICY PROSZĄ SIĘ O ZIEMIĘ. Dlaczego?? Bo dziś rolnik
                      (gospodarstwo rodzinne) powinien mieć 50 do 100 ha. Przy wałściwym
                      umaszynowieniu rodzina obrobi, a zakup maszyn jest opłacalny.
                      Dlaczego?? Bo nie maja układów w ARR, nie wysyłaja urzędników na wczasy, bo na
                      prawdziwych rolnikach trudno "zarobić".

                      DLATEGO CHŁOPIE POWTÓRZĘ. oDEJDŹ OD KOMPA, ODŁÓŻ PILOTA OD TELEWIZORA I POJEDŹ
                      W KRAJ. Pochodź miedzy ludźmi, pogadaj (ale uczciwie, a nie z góry wy głupie
                      h..) wtedy może cos zobaczysz.
                      Przepraszam za poruszenie tylu spraw, ale to Ty zacząłeś.
                      • maaac Re: ZACZĄĆ OD GÓRY? I od dołu też! 21.06.04, 13:13
                        widać żyjemy w dwóch różnych Polskach,

                        Jak właściciel może dac tylko 300zł za "zapierdalanie" cały miesiąc to co
                        lepiej kraść?

                        A u panów "rolników" z PGRów to nie chodzi o hektary - wystarczy jakaś mała
                        działka zeby sobie warzywa, ziemniaki uprawiać. Choćby na "krzywy ryj". Też
                        forma kradzieży ale nie podejrzewam żeby ktoś taką biedotę pogonił. A oni nie
                        robią nic dosłownie nic. Narzekają i czekają na nędzne zapomogi.

                        Dlatego chłopie również odejdź od kompa, wysiądź z swojego sojal-mercedesa i
                        rozejrzyj się wokoło. Nie tylko wśród tych co narzekają na władze i nic nie
                        robią ale i wśród tych co chcą swój byt poprawić.
                        • Gość: jac Widzę maaac, że jestes niereformowalny IP: 213.17.204.* 21.06.04, 23:37
                          I ciągle nie chcesz zrozumieć.
                          Nigdzie na świecie nie ma tak, że są sami przedsiębiorczy. Więc nie wymagaj
                          cudów od Polaków.

                          Tak widocznie żyjemy w różnych światach. Ty chba głowy z Warszawki nie
                          wystawiasz. Bo po co z "chołotą" gadać. Ja gadam i wiem chyba jednak więcej.

                          Wyzywasz mnie od socjala??? Przecież ja nie mówię, o zadnym rozdawnictwie,
                          mówię o godziwej płacy, za konkretna pracę. Pracę, którą powinno w sposób
                          pośredni organizować państwo.

                          I przestań już chrzanic, jak nijaki Krasiński (chyba tak się nazywał) minister
                          od chrupiących bułeczek. Ze to pół bułeczki z serkiem, a pół z dżemikiem bez
                          masełka.
                • Gość: 51-latek oby codziennie te bezkarne szczury znikały IP: *.energis.pl 20.06.04, 15:51
                  A mnie tacy skurwiele szczury skradli rynny i parapety miedziane , poobcinali
                  kable instalacji elektrycznej powyrywali rurki miedziane do Centralnego
                  Ogrzewania z budowy w Centrum Bielska-Białej, o rzut beretem od RATUSZA.
                  Za ukradziony materiał i robociznę zniszczoną zapłaciłem powyżej 60 000 PLN.
                  Szczury złodziejskie musiały dostać za miedż co najmniej 5.000 PLN.
                  Policji w Bielsku Białej dalem nazwiska zlodzieji jak poniżej:
                  Jan Sikora Bielsko - Biała ul. Szkolna nr 10 herszt, Andrzej Waluś B-B, Robert
                  Szymik B-B
                  zanieśli to przez centrum Bielska na skup nalezący do BURIANA gdzie robił? robi
                  Waluś Edward kuzyn Andrzeja no i co ? no i nic ,
                  Prokuratura Bielska umorzyła dwa postępowania z powodu niewykrycia wyżej
                  wymienionych sprawców, ja natomiast straciłem zdrowie, czas i pieniądze.
                  Na pocieszenie??? inspektor Policji powiedział mi że złodzieje zdjęli rynny z
                  Katedry w centrum Bielska-Białej i Polcja też ich nie znalazła,
                  chociaż w tym przypadku zapewne bardziej nawet chciała.
                  Tak więc złodziejom zyczymy tego co ich spotkało, i oby częściej oby codziennie
    • indris Za komuny... 19.06.04, 12:07
      ...budowano zakłady pracy. Za III RP mamy to właśnie co mamy. Komuny nie
      chwalę, ale coś w tym jest.
      • maaac Re: Za komuny... 20.06.04, 13:19
        "Nie jestem antysemitom, ale..."
        "Nie chwale komuny, ale..."
        W takich słowach też coś jest - proponuje się zastanowić i głęboko przemyśleć
        właściwie dlaczego się nie kocha komuny. Może tylko dlatego, że tak
        jest "trendy"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka