Dodaj do ulubionych

Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publicznyc

22.06.04, 16:53
No i teraz się naprawdę wkurzyłam! Borowski zaproponował Belce między innymi
rezygnację z weryfikacji już przyznanych rent (szacowano, że do 2007 roku
przyniesie to blisko 2 mild złotych), a zamiast tego podatnikom z drugiej i
trzeciej skali podatkowej podnieść podatki, składki na ZUS i zlikwidować
kwotę wolną od opodatkowania! Czyli zamiast weryfikacji czy ktoś nie pobiera
renty niesłusznie, wprowadzić dodatkowe obciążenia dla osób przekraczających
pierwszy próg podatkowy! To jest rozbój w biały dzień! To jest ta lewicowa
kurza stopa wrażliwość borówek? Widać SdPl zaczęło już kampanię wyborczą i
chce robić dobrze jednym kosztem drugich. Dlaczego ja mam płacić za to, że
ileś tam osób pobiera nienależne renty? Niech się Borowski z diety na nich
zrzuca.
Obserwuj wątek
    • indris Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 17:11
      Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
      Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
      nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
      protesty, odwołania, może nawet rozruchy.
      A wpływy podatkowe osacowac łatwiej. Jeżeli zaś państwo ma potreby, to słuszne
      jest, żeby pokrywali je w pierwszej kolejności bogatsi. Słuszniej ściągnąć z
      Kulczyka milion niż z 10 000 emerytów po 100 zł.
      • hydy Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 17:25
        indris napisał:

        > Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
        > Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
        > nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
        > protesty, odwołania, może nawet rozruchy.

        przecież to tylko szacunek - rzeczywiste oszczędności miałyby miec miejsce
        dopiero po weryfikacji, która zresztą też coś kosztuje, ale per saldo, mając na
        uwadze okres czasu przez jaki są wypłacane owe renty, państwo miało zaoszczędzić

        > A wpływy podatkowe osacowac łatwiej. Jeżeli zaś państwo ma potreby, to słuszne
        > jest, żeby pokrywali je w pierwszej kolejności bogatsi. Słuszniej ściągnąć z
        > Kulczyka milion niż z 10 000 emerytów po 100 zł.
        • ich1 czego indris nie wie 22.06.04, 17:31
          Od każdej decyzji o odebraniu renty przysługuje odwołanie do sądu. W przypadku
          gdy sąd uzna decyzję za nieuzasdnioną, może zasądzić odszkodowanie. Zabieranie
          zatem rent " byle rachunek sie zgodził" byłoby dla Skarbu Państwa zabójcze.
          • hydy Re: czego indris nie wie 22.06.04, 17:45
            ich1 napisał:

            > Od każdej decyzji o odebraniu renty przysługuje odwołanie do sądu. W przypadku
            > gdy sąd uzna decyzję za nieuzasdnioną, może zasądzić odszkodowanie. Zabieranie
            > zatem rent " byle rachunek sie zgodził" byłoby dla Skarbu Państwa zabójcze.

            czywiście - przecież "weryfikacja" to taki kolokwializm pod którym się kryje
            cała złożona procedura (lekarze orzecznicy, ew. kierowanie na badania, decyzje,
            odwołania o ktrórych piszesz, itd.) - dlatego pisałem, że to kosztuje.

            a ciekawe co by indris powiedział, gdyby mu napisać, że osoby które pobraly
            nienależne renty powinny je zwrócić z ustawowymi odsetkami !! (jaki jest tam
            termin przedawnienia: 3 lata, czy 5? nie pamiętam)
          • indris Rzeczywiście nie wiedziałem... 22.06.04, 17:46
            ...ale to jest jeszcze jeden argument za koncepcją Borowskiego.
            • hydy Re: Rzeczywiście nie wiedziałem... 22.06.04, 17:55
              indris napisał:

              > ...ale to jest jeszcze jeden argument za koncepcją Borowskiego.

              a to dlaczego?
              jeśli ktoś wydał świadomie fałszywe orzeczenia (lekarz) - jest sankcja
              jeśli ktoś pobierał niesłusznie świadczenie - jest sankcja plus zwrot
              "świadczenia nienależnego"

              a i budżet zarobi...
      • goniacy.pielegniarz Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 17:35
        indris napisał:

        > Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
        > Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
        > nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
        > protesty, odwołania, może nawet rozruchy.

        A jak rząd oszacuje wpływy podatkowe i okaże się, że są niższe, to pewnie
        ściąga drugi raz te same podatki, żeby się szacunki sprawdziły?
      • behemot.to.kot Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 18:25
        tak się właśnie podchodzi w Polsce do finansów publicznych. w sytuacji, gdy
        ktoś okrada budżet (np. wyłudzając rentę) martwimy się, że zapobieganie
        okradaniu może zbyt wiele kosztować, że ludziom podobało się nie będzie i różne
        takie.
        gdy budżet ma potrzeby, to najlepiej zabrać jeszcze więcej tym, którzy
        najwięcej do budżetu wpłacają.
        prawda jest taka, że państwo wydaje pieniądze najgorzej jak tylko można. a
        zabierając pieniądze najbogatszym zabiera de facto najbiedniejszym.
        to tak samo jak z pomysłem extrapodatku dla banków by Giertych: przecież banki,
        ich udziałowcy czy zarządy nie wyłożą z własnych kieszeni kasy na podatki,
        tylko wyjmą je po prostu klientom.
        wyższe podatki to mniej pieniędzy na rynku.
        mniej pieniędzy na rynku to gorsza sytuacja gospodarki.
        gorsza sytuacja gospodarki to mniej podatków.
        i tak w koło Macieju. upraszczając oczywiście.
        ten bogaty (nie mówmy o Kulczyku), któremu chcesz zabrać 10000 mógłby zatrudnić
        np. 3 osoby (albo nie zwalniać ich). myslisz, że te 10000 w kasie państwa
        polepszy sytuację tej trójki i ich rodzin?

        a Borowski i spółka to ta sama żulia, co całe SLD i niech spinkalają od mych
        pieniędzy

        indris napisał:

        > Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
        > Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
        > nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
        > protesty, odwołania, może nawet rozruchy.
        > A wpływy podatkowe osacowac łatwiej. Jeżeli zaś państwo ma potreby, to
        słuszne
        > jest, żeby pokrywali je w pierwszej kolejności bogatsi. Słuszniej ściągnąć z
        > Kulczyka milion niż z 10 000 emerytów po 100 zł.
        • basia.basia Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 23.06.04, 00:31
          behemot.to.kot napisał:

          > tak się właśnie podchodzi w Polsce do finansów publicznych. w sytuacji, gdy
          > ktoś okrada budżet (np. wyłudzając rentę) martwimy się, że zapobieganie
          > okradaniu może zbyt wiele kosztować, że ludziom podobało się nie będzie i
          różne
          >
          > takie.
          > gdy budżet ma potrzeby, to najlepiej zabrać jeszcze więcej tym, którzy
          > najwięcej do budżetu wpłacają.
          > prawda jest taka, że państwo wydaje pieniądze najgorzej jak tylko można. a
          > zabierając pieniądze najbogatszym zabiera de facto najbiedniejszym.
          > to tak samo jak z pomysłem extrapodatku dla banków by Giertych: przecież
          banki,
          >
          > ich udziałowcy czy zarządy nie wyłożą z własnych kieszeni kasy na podatki,
          > tylko wyjmą je po prostu klientom.
          > wyższe podatki to mniej pieniędzy na rynku.
          > mniej pieniędzy na rynku to gorsza sytuacja gospodarki.
          > gorsza sytuacja gospodarki to mniej podatków.
          > i tak w koło Macieju. upraszczając oczywiście.
          > ten bogaty (nie mówmy o Kulczyku), któremu chcesz zabrać 10000 mógłby
          zatrudnić
          >
          > np. 3 osoby (albo nie zwalniać ich). myslisz, że te 10000 w kasie państwa
          > polepszy sytuację tej trójki i ich rodzin?
          >
          > a Borowski i spółka to ta sama żulia, co całe SLD i niech spinkalają od mych
          > pieniędzy
          >
          > indris napisał:
          >
          > > Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
          >
          > > Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
          >
          > > nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
          >
          > > protesty, odwołania, może nawet rozruchy.
          > > A wpływy podatkowe osacowac łatwiej. Jeżeli zaś państwo ma potreby, to
          > słuszne
          > > jest, żeby pokrywali je w pierwszej kolejności bogatsi. Słuszniej ściągnąć
          > z
          > > Kulczyka milion niż z 10 000 emerytów po 100 zł.

          Zgadzam się. Dodam jeszcze, że wszyscy doskonale wiemy,
          że rente można "załatwić" jeszcze teraz. Poza tym statystyki
          unijne mówią, że w Polsce jest "nadprodukcja" rencistów.
          I coś musi być z tym zrobione. Ponieważ ludzie, którzy te
          renty wyłudzili albo za nie zapłacili są oszustami i nie
          roztkliwiałabym się nad nimi.
      • Gość: Leon 50 mld zl co rok na KK ! Jakim prawem ? IP: 65.37.95.* 22.06.04, 18:55
        • behemot.to.kot Ile zajęło Ci obliczanie tej magiczznej kwoty? 22.06.04, 20:43
          • Gość: Leon Masz inne dane z Ministerstwa Finansow, to podaj IP: 217.219.236.* 22.06.04, 22:35
            Nie ja liczylem, wiec nie wiem.
        • antykagan Re: 50 mld zl co rok na KK ! Jakim prawem ? 23.06.04, 21:45
          Ty jesteś po prostu zwykły idiota. Trzeba było skończyć szkołe podstawową
          chociaż, a nie kursy partyjne i WUML.
      • kataryna.kataryna Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 19:56
        indris napisał:

        > Nie można oszacowac ile naprawdę pieniędzy wypłaca się nanienależne renty.
        > Wobec tego, jeżeli skarb chciałby zebrać owe 7 mld, to zabieranoby ludziom
        > nawet z ich krzywdą, byle rachunek sie zgodził. Oczywiście wywoływałoby to
        > protesty, odwołania, może nawet rozruchy.


        Protesty i rozruchy bo komuś zabrano by rentę, która mu się nie należała?
        Przecież wyłudzanie nienależnej renty to jest oszustwo i okradanie
        współobywateli! I uważasz, że trzeba osłaniać oszustów kosztem uczciwych
        podatników? Tak wyglądać ma program lewicy?


        > A wpływy podatkowe osacowac łatwiej. Jeżeli zaś państwo ma potreby, to
        słuszne
        > jest, żeby pokrywali je w pierwszej kolejności bogatsi.


        Te potrzeby państwa to opłacanie wyłudzonych świadczeń???



        Słuszniej ściągnąć z
        > Kulczyka milion niż z 10 000 emerytów po 100 zł.



        Od jakiego Kulczyka? Drugi próg podatkowy wynosi 37 000 rocznie z małym
        haczykiem. Wystarczy zarabiać ok. 3 000 brutto miesięcznie, żeby wpaść w drugi
        próg. A w trzeci zarabiając niewiele ponad 6 000 brutto miesięcznie! To są te
        Kulczyki, które się będą zrzucać na wyłudzane renty, płacąc większy podatek i
        większy ZUS! Ale oczywiście wystarczy, że Borowski nazwie ich "najbogatszymi" i
        już się pomysł podoba. Najbogatsi, śmiech na sali, z trzema tysiącami brutto!
        • behemot.to.kot Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 20:11
          kataryna.kataryna napisała:

          > Od jakiego Kulczyka? Drugi próg podatkowy wynosi 37 000 rocznie z małym
          > haczykiem. Wystarczy zarabiać ok. 3 000 brutto miesięcznie, żeby wpaść w
          drugi
          > próg. A w trzeci zarabiając niewiele ponad 6 000 brutto miesięcznie! To są te
          > Kulczyki, które się będą zrzucać na wyłudzane renty, płacąc większy podatek i
          > większy ZUS! Ale oczywiście wystarczy, że Borowski nazwie ich "najbogatszymi"
          i
          >
          > już się pomysł podoba. Najbogatsi, śmiech na sali, z trzema tysiącami brutto!

          rzeczywiście, ja tu się rozpisuję o bogatych, a to dotyczy przeciętnych (pod
          względem zarobków).
          • kataryna.kataryna Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 22.06.04, 20:17
            behemot.to.kot napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Od jakiego Kulczyka? Drugi próg podatkowy wynosi 37 000 rocznie z małym
            > > haczykiem. Wystarczy zarabiać ok. 3 000 brutto miesięcznie, żeby wpaść w
            > drugi
            > > próg. A w trzeci zarabiając niewiele ponad 6 000 brutto miesięcznie! To są
            > te
            > > Kulczyki, które się będą zrzucać na wyłudzane renty, płacąc większy podate
            > k i
            > > większy ZUS! Ale oczywiście wystarczy, że Borowski nazwie ich "najbogatszy
            > mi"
            > i
            > >
            > > już się pomysł podoba. Najbogatsi, śmiech na sali, z trzema tysiącami brut
            > to!
            >
            > rzeczywiście, ja tu się rozpisuję o bogatych, a to dotyczy przeciętnych (pod
            > względem zarobków).



            No właśnie! 3 000 brutto - można sobie obliczyć ile to jest netto. W takiej
            Warszawie człowieka z drugiego progu czy z dołów trzeciego nie stać za takie
            pieniądze nawet na odłożenie na mieszkanie, to są ci najbogatsi! Wynajem to ok.
            1000 zł, to ile taki ktoś może odłożyć na kupno mieszkania, w cenie minimum 3
            000 za metr? Miesięcznie na może pół metra kwadratowego, jak zaciśnie pasa. W
            takich ludzi uderzy program Borowskiego. Ale jego populizm trafia do ludzi.
            • behemot.to.kot Re: Pomysł Borowskiego jest słuszny 23.06.04, 09:51
              kataryna.kataryna napisała:

              > No właśnie! 3 000 brutto - można sobie obliczyć ile to jest netto. W takiej
              > Warszawie człowieka z drugiego progu czy z dołów trzeciego nie stać za takie
              > pieniądze nawet na odłożenie na mieszkanie, to są ci najbogatsi! Wynajem to
              ok.
              > 1000 zł, to ile taki ktoś może odłożyć na kupno mieszkania, w cenie minimum 3
              > 000 za metr? Miesięcznie na może pół metra kwadratowego, jak zaciśnie pasa. W
              > takich ludzi uderzy program Borowskiego. Ale jego populizm trafia do ludzi.

              myślę, że Borowski zmartwił się trocchę tym wynikiem na granicy 5% i teraz
              pracuje co sił, żeby sobie dopunktować. jednocześnie na wszelki wypadek będzie
              optował za przedłużaniem trwania tego cyrku sejmowego. zawsze to pare złotych
              więcej w kieszeni. no i może uda się jednak coś załatwić dla kolegów,
              którzy "gospodarczo" aktywni, tak na przyszłośc.

              wracając do łupienia podatkami: uważam, że każda złotówka na rynku jest lepsza
              od złotówki w kasie państwa, niezależnie czy od bogatego czy od biednego
              pochodzi
    • hydy Re: Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publi 22.06.04, 17:23
      kataryna.kataryna napisała:

      > No i teraz się naprawdę wkurzyłam! Borowski zaproponował Belce między innymi
      > rezygnację z weryfikacji już przyznanych rent (szacowano, że do 2007 roku
      > przyniesie to blisko 2 mild złotych), a zamiast tego podatnikom z drugiej i
      > trzeciej skali podatkowej podnieść podatki, składki na ZUS i zlikwidować
      > kwotę wolną od opodatkowania! Czyli zamiast weryfikacji czy ktoś nie pobiera
      > renty niesłusznie, wprowadzić dodatkowe obciążenia dla osób przekraczających
      > pierwszy próg podatkowy! To jest rozbój w biały dzień! To jest ta lewicowa
      > kurza stopa wrażliwość borówek? Widać SdPl zaczęło już kampanię wyborczą i
      > chce robić dobrze jednym kosztem drugich. Dlaczego ja mam płacić za to, że
      > ileś tam osób pobiera nienależne renty? Niech się Borowski z diety na nich
      > zrzuca.

      kampania się zaczęła już dawno - teraz borowski bedzie zgrywał wielkiego lewicowca

      gdzie o tym napisali? na onecie?
      • Gość: wszechpolak Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.04, 18:14
        nasz program i naśladują nasze działanie. Pan poseł Borowski proponuje
        zwiększenie podatków najbogatszym. Sprawa już dawno wnioskowana przez naszą
        partię. Byliśmy przeciw wstąpieniu do UE. Teraz platformersi twierdzą, że wejśc
        można było, a nie tak. Protestujemy przeciw demonstracjom kochających inaczej.
        Do protestu przyłacza sie pan poseł Rokita. Czy w ten sposób inne partie chcą
        odebrać nam stale wzrastający elektorat? A może nie wiedzą jak działać. Skok na
        kasę to nie wszystko.
        • behemot.to.kot Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają 22.06.04, 18:28
          Gość portalu: wszechpolak napisał(a):

          > zwiększenie podatków najbogatszym. Sprawa już dawno wnioskowana przez naszą
          > partię.

          znaczy wszechpolaku, że wasza partia socjalistyczna (a być może komunistyczna)
          powinna mieć w nazwie
          • Gość: wszechpolak Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.04, 18:34
            A czy wiesz co to jest pojęcie solidarności społecznej? Kraje cywilizowane
            dbają o biednych. Szwecja, Niemcy zeby daleko nie szukać. Może pomysły z Haiti
            chcesz wdrożyć? Osobiście jak bym dostał pensję 10 tys. zł. z przyjemnością
            zapłaciłbym 505 podatku i nie narzekał, że zabierają mi krwawicę. Podatki
            należy obniżuć tylko przedsiębiorcom pd warunkiem, że inwestuja i zwiększają
            zatrudnienie.
            • Gość: Wszechpolak Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.04, 18:36
              Przepraszam za pomyłkę. Miało być 50% , a nie 505.
            • behemot.to.kot Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają 22.06.04, 18:49
              Gość portalu: wszechpolak napisał(a):

              > A czy wiesz co to jest pojęcie solidarności społecznej? Kraje cywilizowane
              > dbają o biednych. Szwecja, Niemcy zeby daleko nie szukać. Może pomysły z
              Haiti
              > chcesz wdrożyć? Osobiście jak bym dostał pensję 10 tys. zł. z przyjemnością
              > zapłaciłbym 505 podatku i nie narzekał, że zabierają mi krwawicę.

              a ja wolałbym oddać 5000 biednym zamiast na utrzymanie urzędników i polityków

              Podatki
              > należy obniżuć tylko przedsiębiorcom pd warunkiem, że inwestuja i zwiększają
              > zatrudnienie.

              a w sytuacji np. stagnacji na rynku, gdy przedsiębiorca nie jest w stanie
              podnieść zatrudnienia ani inwestować, podniósłbyś mu podatki?
              • Gość: wszechpolak Re: Trudna sprawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.04, 22:28
                W uczciwie zarządzanym państwie bije się po łapkach polityków i urzędników
                sięgających po państwowa kasę. Jak u nas jest każdy widzi. Państwowe znaczy
                niczyje. A, że to nieprawda tym się nikt nie przejmuje. Rozwalając gospodarke
                centralną przy okazji stwierdzono, że własność państwowa jest nieefektywna co
                oznacza, że można ją też bezkarnie zawłaszczyć. Zostały jeszcze sądy, policja,
                straż pożarna, wojsko i jakas tam drobnica jak lasy państwowe.
                Natomiast ze zwalnianiem z podatku przedsiębiorców z uwagi na recesję można
                podyskutować jak to zrobić. Choć to trudna sprawa.
                • kataryna.kataryna Re: Trudna sprawa 22.06.04, 22:30
                  Gość portalu: wszechpolak napisał(a):

                  > W uczciwie zarządzanym państwie bije się po łapkach polityków i urzędników
                  > sięgających po państwowa kasę. Jak u nas jest każdy widzi. Państwowe znaczy
                  > niczyje. A, że to nieprawda tym się nikt nie przejmuje.



                  Ty też się chyba nie przejmujesz skoro Ci nie wadzi to, że Borowski chce
                  zrezygnować ze sprawdzania czy niektórzy renciści nie wyłudzają świadczeń.
                  • Gość: wszechpolak Re: Trudna sprawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.04, 00:25
                    Do dzis dnia nikt nie sprawdzal zakupów do szpitali. Podejrzewam, że to samo
                    jest z lekami. I nikt się za to nie bierze. Z rencistami i emerytami było
                    trochę inaczej. Stworzono dwie lipne możliwości przejścia na wcześniejszą
                    emeryturę lub rentę, chcąc uniknąć przekroczenia 30% progu bezrobocia. I
                    wyszedł pasztet. Ale czy to winni renciści? Manipulowały przy tej zsprawie
                    ekipy prawicowe i lewicowe. Teraz lewica chce likwidować, a prawica popiera.
                    Może zrobią przegląd lipnych stanowisk stworzonych pod kolesiów, dla członków
                    rodzin. A jest tego od groma na szczeblu centralnym i niżej. Nie wiem tylko czy
                    sołtysi doradców d/s politycznych nie zatrudniają. A dopiero potem uporządkowac
                    renty.
                    • behemot.to.kot Re: Trudna sprawa 23.06.04, 09:34
                      na tej zasadzie można nie robić nic, bo wszędzie znajdziesz sprawy, które są
                      gorsze czy pilniejsze.
                      jeżeli renty są niesłusznie przyznane, należy je zabrać i tyle

                      Gość portalu: wszechpolak napisał(a):

                      > Do dzis dnia nikt nie sprawdzal zakupów do szpitali. Podejrzewam, że to samo
                      > jest z lekami. I nikt się za to nie bierze. Z rencistami i emerytami było
                      > trochę inaczej. Stworzono dwie lipne możliwości przejścia na wcześniejszą
                      > emeryturę lub rentę, chcąc uniknąć przekroczenia 30% progu bezrobocia. I
                      > wyszedł pasztet. Ale czy to winni renciści? Manipulowały przy tej zsprawie
                      > ekipy prawicowe i lewicowe. Teraz lewica chce likwidować, a prawica popiera.
                      > Może zrobią przegląd lipnych stanowisk stworzonych pod kolesiów, dla członków
                      > rodzin. A jest tego od groma na szczeblu centralnym i niżej. Nie wiem tylko
                      czy
                      >
                      > sołtysi doradców d/s politycznych nie zatrudniają. A dopiero potem
                      uporządkowac
                      >
                      > renty.
                      • hydy Re: Trudna sprawa 23.06.04, 09:37
                        behemot.to.kot napisał:

                        > na tej zasadzie można nie robić nic, bo wszędzie znajdziesz sprawy, które są
                        > gorsze czy pilniejsze.
                        > jeżeli renty są niesłusznie przyznane, należy je zabrać i tyle
                        >
                        > Gość portalu: wszechpolak napisał(a):
                        >
                        > > Do dzis dnia nikt nie sprawdzal zakupów do szpitali. Podejrzewam, że to sa
                        > mo
                        > > jest z lekami. I nikt się za to nie bierze. Z rencistami i emerytami było
                        > > trochę inaczej. Stworzono dwie lipne możliwości przejścia na wcześniejszą
                        > > emeryturę lub rentę, chcąc uniknąć przekroczenia 30% progu bezrobocia. I
                        > > wyszedł pasztet. Ale czy to winni renciści? Manipulowały przy tej zsprawie
                        >
                        > > ekipy prawicowe i lewicowe. Teraz lewica chce likwidować, a prawica popier
                        > a.
                        > > Może zrobią przegląd lipnych stanowisk stworzonych pod kolesiów, dla człon
                        > ków
                        > > rodzin. A jest tego od groma na szczeblu centralnym i niżej. Nie wiem tylk
                        > o
                        > czy
                        > >
                        > > sołtysi doradców d/s politycznych nie zatrudniają. A dopiero potem
                        > uporządkowac
                        > >
                        > > renty.

                        przecież to proste i logiczne:
                        -jeśli ktoś wydał świadomie fałszywe orzeczenia (lekarz) - jest sankcja
                        -jeśli ktoś pobierał niesłusznie świadczenie ("rencista") - jest sankcja plus
                        zwrot "świadczenia nienależnego"

                        a i budżet zarobi...
                  • Gość: 44 Re: Trudna sprawa IP: *.226.0.64.Dial1.Dallas1.Level3.net 27.06.04, 04:51
                    Nie wierzysz Borowskiemu gdy mowi,ze chce "uczciwych" rzadow?
                • behemot.to.kot Re: Trudna sprawa 23.06.04, 09:39
                  Gość portalu: wszechpolak napisał(a):

                  > W uczciwie zarządzanym państwie bije się po łapkach polityków i urzędników
                  > sięgających po państwowa kasę. Jak u nas jest każdy widzi. Państwowe znaczy
                  > niczyje. A, że to nieprawda tym się nikt nie przejmuje. Rozwalając gospodarke
                  > centralną przy okazji stwierdzono, że własność państwowa jest nieefektywna co
                  > oznacza, że można ją też bezkarnie zawłaszczyć. Zostały jeszcze sądy,
                  policja,
                  > straż pożarna, wojsko i jakas tam drobnica jak lasy państwowe.

                  ja pomijam już sprawę uczciwości urzędników. uważam, że państwo zawsze wydaje
                  pieniądze gorzej, mniej efektywnie.

                  > Natomiast ze zwalnianiem z podatku przedsiębiorców z uwagi na recesję można
                  > podyskutować jak to zrobić. Choć to trudna sprawa.

                  nie lepiej zrobić po prostu niskie podatki i tyle. po co jeszcze jakieś
                  dodatkowe narzędzia, uznaniowe decyzje i dodatkowe mieszanie panstwa w
                  gospsodarkę.
        • trevik Re: Zdziwienie budzi jak to inne partie zzrzynają 28.06.04, 18:12
          Widzisz... teraz to sie wylozyles juz naprawde.
          Oj.. chyba nie znasz waszego programu - chyba wogole go nie znasz w czesci
          gospodarczej... a ja widze, ze znam go chyba lepiej niz Ty.

          Przeczytaj sobie moze w wolnej papiery mlodziezy wszechpolskiej, zwlaszcza te
          redagowane przez Romana Giertycha i popatrz, co sadzi na temat redystrybucji
          dobr przez panstwo i prawa do wlasnosci.
          Oczywiscie to co robi to nie jest to, co jest napisane, ale ja pisze o waszym
          programie.

          I z tym stale wzrastajacym elektoratem to juz jest przesada.... nie zycze wam
          zle, ale mysle, ze z obecnym programem to mozna juz liczyc tylko na zadnych
          redystrybucji, co jest raczej zenujace, bo to oznacza, ze poza zabawa w
          rozbojnika LPR nie ma konkretnie zadnych pomyslow na naprawde kraju.

          Do PO, PiS, czy SDPL nie masz co miec pretensji o zabawe z zabieraniem
          elektoratu (LPR robi dokladnie tak samo z haslami redystrybucji, za ktore partia
          prawicowa, do tego chrzescijanska powinna sie wstydzic): kazda partia probuje
          troche podgryzac elektoratu innym partiom, PO lepsza nie jest, ale nie ma obaw -
          ten akcent w postaci wypowiedzi krakowskich POwcow (ktorzy nie powinni sie
          zajmowac sprawami ideowymi a moim zdaniem powinni odejsc z PO) byl juz raczej
          granica, za ktora zaczna tracic inne czesci swojego elektoratu i to te rdzenne.
    • khmara Borowski zrobi wszystko, żeby stracić wiarygodność 22.06.04, 18:40
      Najpierw Banach namieszała w zasiłkach rodzinnych tak, że w całym kraju kobiety
      blokowały urzędy. Teraz Borowski domaga się uchwalenia rektorskiej ustawy o
      szkołach wyższych, która daje władzę absolutną profesurze z PZPR-owskim
      rodowodem.
      • Gość: 00 Re: Borowski zrobi wszystko, żeby stracić wiarygo IP: *.226.0.132.Dial1.Dallas1.Level3.net 28.06.04, 06:43
        A tak sie chwalili,ze tylko oni potrafia fachowo rzadzic...
    • Gość: stary byk Re: Naiwność? IP: *.imgw.pl 22.06.04, 19:37
      Przecież wiadomo na czym polega "lewicowa wrażliwość", tak że Twoje zdziwienie
      wydaje się nie na miejscu.
      • kataryna.kataryna Re: Naiwność? 22.06.04, 20:00
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Przecież wiadomo na czym polega "lewicowa wrażliwość", tak że Twoje
        zdziwienie
        > wydaje się nie na miejscu.



        To nie jest zdziwienie! To jest wkurzenie!!! Nie wiem czemu ale myślałam, że
        Borowski ma rozum, a on ma tylko serce po lewej stronie. A łapy w naszych
        kieszeniach. Przecież tu nie chodzi o emerytów czy bezrobotnych, ale o ochronę
        wyłudzaczy świadczeń! Bo weryfikacja miała odsiać tych, którzy rencistami nie
        są a nie skrzywdzić prawdziwych rencistów. I to tych prawdziwych na dłuższą
        metę krzywdzi utrzymywanie z funduszy na renty tych, którym się one nie należą.
        • maksimum Re: Naiwność? 22.06.04, 20:26
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: stary byk napisał(a):
          >
          > > Przecież wiadomo na czym polega "lewicowa wrażliwość", tak że Twoje
          > zdziwienie
          > > wydaje się nie na miejscu.
          >
          >
          > To nie jest zdziwienie! To jest wkurzenie!!! Nie wiem czemu ale myślałam, że
          > Borowski ma rozum, a on ma tylko serce po lewej stronie.

          Ty juz Kasia taka jestes uczuciowa,ze zaplaczesz za bezdomnym kotem lub
          Tybetanczykiem,ktoremu lepiej z Chinczykiem niz bez,a w zyciu jest coraz mniej
          miejsca na wrazliwosc.

          > A łapy w naszych
          > kieszeniach. Przecież tu nie chodzi o emerytów czy bezrobotnych, ale o
          ochronę
          > wyłudzaczy świadczeń! Bo weryfikacja miała odsiać tych, którzy rencistami nie
          > są a nie skrzywdzić prawdziwych rencistów. I to tych prawdziwych na dłuższą
          > metę krzywdzi utrzymywanie z funduszy na renty tych, którym się one nie
          >należą.

        • basia.basia Re: Naiwność? 23.06.04, 00:36
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: stary byk napisał(a):
          >
          > > Przecież wiadomo na czym polega "lewicowa wrażliwość", tak że Twoje
          > zdziwienie
          > > wydaje się nie na miejscu.
          >
          >
          >
          > To nie jest zdziwienie! To jest wkurzenie!!! Nie wiem czemu ale myślałam, że
          > Borowski ma rozum, a on ma tylko serce po lewej stronie. A łapy w naszych
          > kieszeniach. Przecież tu nie chodzi o emerytów czy bezrobotnych, ale o
          ochronę
          > wyłudzaczy świadczeń! Bo weryfikacja miała odsiać tych, którzy rencistami nie
          > są a nie skrzywdzić prawdziwych rencistów. I to tych prawdziwych na dłuższą
          > metę krzywdzi utrzymywanie z funduszy na renty tych, którym się one nie
          należą.
          >

          Litości Kataryna! Przecież ten Borowski i kompania
          byli w tym interesie jeszcze do niedawna! Zbuntowali
          się kiedy widać było niuzbrojonym okiem, że Miller
          ciągnie ich w dół w przyśpieszonym tempie. On jest
          tratwą ratunkową, niczym więcej:(
          • rolotomasi Re: Naiwność? żeby tak. 23.06.04, 20:37
            Potwierdzam. Litości !
            to znaczy>> No mercy dla przechrzczonego cwaniaka,
            -mam na myśli poparcie dla kolejnej wydmuszki rządowej LSD.
          • Gość: matrix Re: Naiwność? IP: *.226.33.57.Dial1.Dallas1.Level3.net 24.06.04, 05:54
            Tonacej tratwie jedna belka nie wystarczy...
            • Gość: Kate Re: IP: *.igo.wroc.pl 24.06.04, 09:26
              Jeżeli chodzi o najbogatszych to oni nie płacą podatków w Polsce np. Kulczyk.
              Swego czasu Gudzowaty chwalił się , że on jako jeden z nielicznych z grona
              najbogatszych płaci w kraju. Czy teraz płaci nie wiem.
              Bez wątpienia podwyżka podatków zaszkodzi najbardziej średniakom i to tym z
              niższej półki.
              W katastrofalnej sytuacji sa mali i średni przedsiębiorcy. Bo oni często
              wpadają w II próg ale nie mają fizycznie pieniędzy z powodu zatorów
              płatniczych.Przy tych zatorach problemem dla nich staje się zapłata nawet
              najniższej stawki ZUS-u. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, że zapłata tego
              niskiego ZUS odbywa się ze szkodą dla przyszłych emerytur tych ludzi ( ale
              innego wyjścia w chwili obecnej dla nich nie ma).
              Dla poprawy sytuacji w kraju niezbędne są ułatwienia dla małych i średnich
              przedsiębiorców ( w tym jasne przejrzyste prawo podatkowe).
              Zauważcie, że w całej europejskiej gospodarce małe i średnie firmy
              zarejestrowane przez EUROSTAT stanowią 99,8 % wszystkich firm i mieści się tu
              60% wszystkich stanowisk pracy.
              A propos nie wiem czy słyszeliście ale ostatnia ustawa o VAT super bubel
              legislacyjny niszczy m.in. eksport polskich firm komputerowych. Comarch musiał
              wstrzymać eksport i zastanawia sie nad przeniesieniem firmy nawet do USA lub
              chociażby na Słowację.

              • rolotomasi Re: Belka i Borowski i inni 24.06.04, 14:13
                To nie jest dobry rząd dla Kraju - to jest Rząd przetrwania dla LSD <<jedno wykl
                -ucza drugie czyli albo albo, nie ma złotego środka.
                -Mimo realnej sympati dla profa.
                • Gość: 44 Re: Belka i Borowski i inni IP: *.226.3.160.Dial1.Dallas1.Level3.net 29.06.04, 22:58
                  rolotomasi napisał:

                  > To nie jest dobry rząd dla Kraju - to jest Rząd przetrwania dla LSD <<jed
                  > no wykl
                  > -ucza drugie czyli albo albo, nie ma złotego środka.
                  > -Mimo realnej sympati dla profa.

                  Jesli to nie jest dobry rząd dla Kraju to dlaczego nie "dajemy rady" aby go
                  obalic?
                  • xxxx44 Re: Belka i Borowski i inni 30.06.04, 02:48
                    Weź się do roboty, koleś - aby go obalić !
        • Gość: 00 Re: Naiwność? IP: *.225.190.181.Dial1.Dallas1.Level3.net 29.06.04, 20:03
          to fakt...
    • basia.basia Weryfikacja rent a praktyki ZUSu 24.06.04, 14:34
      ZUS afera RadioZet 2004-06-24 (11:43)

      Od 3 do 8 tysięcy złotych kosztowało zdobycie renty na podstawie fikcyjnych
      papierów w Ostrowie Wielkopolskim. W związku z aferą policja zatrzymała trzech
      lekarzy i pracownicę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

      Dokładnie rok temu podobna afera miała miejsce w Poznaniu. Tam jednak lekarze i
      pracownica ZUS brali od 2, do 10 tysięcy złotych za rentę.
      • ayran Re: Weryfikacja rent a praktyki ZUSu 24.06.04, 14:42
        Ale o co chodzi? Przecież Borowski opowiedziałsię za uczciwym państwem, a w
        uczciwym państwie takie rzeczy są nie do pomyślenia. I Belka zgodził się z
        Borowskim, że wspólnie wprowadzą uczciwe państwo - a więc nie ma strachu.
        • Gość: groch z kapusta Re: Weryfikacja rent a praktyki ZUSu IP: *.226.3.218.Dial1.Dallas1.Level3.net 24.06.04, 17:04
          Proponuje Sejmowi poddac pod glosowanie - uczciwosc
        • behemot.to.kot Re: Weryfikacja rent a praktyki ZUSu 24.06.04, 18:48
          ayran napisał:

          > Ale o co chodzi? Przecież Borowski opowiedziałsię za uczciwym państwem, a w
          > uczciwym państwie takie rzeczy są nie do pomyślenia. I Belka zgodził się z
          > Borowskim, że wspólnie wprowadzą uczciwe państwo - a więc nie ma strachu.

          toś mnie uspokoił
          • rolotomasi Re: Borowski, ty SQsynu 24.06.04, 19:49
            www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5373583
            "nie ma Pan kaca głosując razem z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, z FKP pana
            Jagielińskiego za rządem Marka Belki?
            M.Borowski: Rzeczywiście jest to sytuacja niekomfortowa, to trzeba przyznać.
            Jeśli jednak uznaliśmy, bo uznaliśmy, że takie rozwiązanie - po pewnych
            zmianach w stanowisku pana premiera, bo to jest istotne - jest dobre dla
            Polski, dla kraju i obywateli, to podjęliśmy taką decyzję. W każdej innej
            sprawie, w której uznamy, że jakieś rozwiązanie jest pożyteczne z punktu
            widzenia interesów kraju, to nie będziemy oglądali się na to kto jeszcze będzie
            głosował tak jak my."
            Okazuje się, że Borowski jest Patriot - o to go akurat nie podejrzewałem :|
            • kcg Re: Borowski, ty SQsynu 25.06.04, 18:43
              rolotomasi napisał:

              > www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5373583
              > "nie ma Pan kaca głosując razem z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, z FKP pana
              > Jagielińskiego za rządem Marka Belki?
              > M.Borowski: Rzeczywiście jest to sytuacja niekomfortowa, to trzeba przyznać.
              > Jeśli jednak uznaliśmy, bo uznaliśmy, że takie rozwiązanie - po pewnych
              > zmianach w stanowisku pana premiera, bo to jest istotne - jest dobre dla
              > Polski, dla kraju i obywateli, to podjęliśmy taką decyzję. W każdej innej
              > sprawie, w której uznamy, że jakieś rozwiązanie jest pożyteczne z punktu
              > widzenia interesów kraju, to nie będziemy oglądali się na to kto jeszcze
              będzie
              >
              > głosował tak jak my."
              > Okazuje się, że Borowski jest Patriot - o to go akurat nie podejrzewałem :|


              Pozyjemy,zobaczymy...
              • Gość: uciekajaca wiedźma Re: Obrona Hausnera? IP: *.crowley.pl 25.06.04, 19:12
                Czy ta krytyka Borowskiego oznacza,ze na Forum Kraj znależli się obrońcy planu
                Hausnera?????
                Dotąd niewidoczni jak cholera:)))
                • kcg Re: Obrona Hausnera? 26.06.04, 07:44
                  Gość portalu: uciekajaca wiedźma napisał(a):

                  > Czy ta krytyka Borowskiego oznacza,ze na Forum Kraj znależli się obrońcy
                  planu
                  >
                  > Hausnera?????
                  > Dotąd niewidoczni jak cholera:)))
                  >
                  Nie Hausnera tylko zdrowego rozsadku...
              • rolotomasi Re: Borowski, ty SQsynu 30.06.04, 00:15
                "Pozyjemy,zobaczymy..."
                Już zobaczyliśmy! > wszystko jasne,jak:jasna cholera. U mnie ma przerżnięte do'0
                • Gość: uciekajaca wiedźma Re: Borowski, więcej wiary Rollo :) IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:07
                  rolotomasi napisał:

                  > "Pozyjemy,zobaczymy..."
                  > Już zobaczyliśmy! > wszystko jasne,jak:jasna cholera. U mnie ma przerżnięte
                  > do'0
                  A u mnie nie !!!
    • Gość: 44 Re: Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publi IP: *.226.3.194.Dial1.Dallas1.Level3.net 28.06.04, 17:31
      Nie bedzie uczciwosci wsrod rencistow dopoki nie dedzie uczciwej wladzy.kropka
      • Gość: uciekajaca wiedźma Re: Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publi IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:12
        Gość portalu: 44 napisał(a):

        > Nie bedzie uczciwosci wsrod rencistow dopoki nie bedzie uczciwej wladzy.kropka
        Nie będzie uczciwej władzy,dopóki nie bedzie uczciwosci w społeczeństwie.
        kropka i wykrzyknik
    • camille_pissarro Oczywiście 28.06.04, 18:59
      ja ( bo mnie to akurat bardzo dotyka) , bedę płacił horendalne składki na ZUS ,
      a w zamian będę miał obietnicę ( ha, ha , bo tylko wyłącznie obietnicę )
      podwyższenie mojej emerytury , do , której moge nota bene nie doczekać tak jak
      to uczynił to w prezencie tym wszystkim "palantom ' i politykierowm sp.
      Czesiek.
      Nie ma zgody na takie k... rozwiązania. Owszem moge płacic wiecej na składki
      emerytalne ale niech to będzie np. drugi filar , wóczas będę miał pewność , że
      tej kasy nikt mi nie ukradnie ( jak nawet nie dozyje ) to beda dla moich dzieci.
      A towarzysz Marek Borowski okazał sie zwykłym kłamcą i ta jego wolta to nic
      innego aby na scenie politycznej tak zamieszac , żeby juz co poniektórzy
      ewentualni wyborcy nie mieli jakiegokolwiek pojęcia .......
      • Gość: 44 Re: Oczywiście IP: *.226.6.7.Dial1.Dallas1.Level3.net 29.06.04, 17:43

        camille_pissarro napisał:
        A towarzysz Marek Borowski okazał sie zwykłym kłamcą i ta jego wolta to nic
        innego aby na scenie politycznej tak zamieszac , żeby juz co poniektórzy
        ewentualni wyborcy nie mieli jakiegokolwiek pojęcia

        I wlasnie o to chodzilo.
        • basia.basia Wyborcy nie są durni! 30.06.04, 00:44
          Gość portalu: 44 napisał(a):

          >
          > camille_pissarro napisał:
          > A towarzysz Marek Borowski okazał sie zwykłym kłamcą i ta jego wolta to nic
          > innego aby na scenie politycznej tak zamieszac , żeby juz co poniektórzy
          > ewentualni wyborcy nie mieli jakiegokolwiek pojęcia
          >
          > I wlasnie o to chodzilo.

          A ja się stale upieram, że wyborcy nie są tacy durni:)


          "Jeśli jednak uznaliśmy, bo uznaliśmy, że takie rozwiązanie - po pewnych
          zmianach w stanowisku pana premiera, bo to jest istotne - jest dobre dla
          Polski, dla kraju i obywateli, to podjęliśmy taką decyzję. W każdej innej
          sprawie, w której uznamy, że jakieś rozwiązanie jest pożyteczne z punktu
          widzenia interesów kraju, to nie będziemy oglądali się na to kto jeszcze będzie
          głosował tak jak my."

          Oba Marki uznały, że wiedzą co jest dla nas dobre.
          Od pewnego czasu społeczeństwo mówi lewicy, żeby
          się wyniosła w siną dal. A oni udają głuchych
          przygłupów. Wiedzą lepiej:)

          Pożyjemy, zobaczymy:)
          • Gość: uciekająca wiedźma Wyborcy SLDP nie są durni,Pisowcy niestety tak !! IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:24
            basia.basia napisała: Oba Marki uznały, że wiedzą co jest dla nas dobre.
            > Od pewnego czasu społeczeństwo mówi lewicy, żeby
            > się wyniosła w siną dal. A oni udają głuchych
            > przygłupów. Wiedzą lepiej:)
            >
            > Pożyjemy, zobaczymy:)
            Oba Kaczory od zawsze wiedzą,co jest dla nas dobre.
            Od 14 lat społeczeństwo mówi im,żeby walili się na ryj.
            A oni SĄ przygłupami i udają,że nie widzą.
            Wiedzą lepiej ???
            Tak jak ich kołtuńskie wielbicielki ??? :)))
            Fujjjj, hipokryzja jak cholera :(
            • Gość: uciekająca wiedźma Wyborcy SDPL nie są durni,Pisowcy niestety tak IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:32
              I nie zmienia tego, 2 razy lepszy wynik PISu w wyborach do PE :)
              To oszołomstwo tak się rozpleniło,ostatnimi czasy :)))
              Buziaczki dla Pissującej Czarownicy, Basibasi Dulskiej :)))
            • Gość: Jogi Re: Wyborcy SLDP nie są durni,Pisowcy niestety t IP: *.pulsar.net.pl / *.pulsar.net.pl 30.06.04, 02:34
              Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):

              > Oba Kaczory od zawsze wiedzą,co jest dla nas dobre.
              > Od 14 lat społeczeństwo mówi im,żeby walili się na ryj.
              > A oni SĄ przygłupami i udają,że nie widzą.
              > Wiedzą lepiej ???
              > Tak jak ich kołtuńskie wielbicielki ??? :)))
              > Fujjjj, hipokryzja jak cholera :(


              ty zawsze tak pieprzysz wiedźmo czy tylko w nocy?
              • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wyborcy SLDP nie są durni,Pisowcy niestety t IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:42
                Gość portalu: Jogi napisał(a):

                > Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):
                >
                > > Oba Kaczory od zawsze wiedzą,co jest dla nas dobre.
                > > Od 14 lat społeczeństwo mówi im,żeby walili się na ryj.
                > > A oni SĄ przygłupami i udają,że nie widzą.
                > > Wiedzą lepiej ???
                > > Tak jak ich kołtuńskie wielbicielki ??? :)))
                > > Fujjjj, hipokryzja jak cholera :(
                >
                >
                > ty zawsze tak pieprzysz wiedźmo czy tylko w nocy?
                Odpowiem ,jak Ty wczesniej powiesz mi czy jesteś Misiem o małym rozumku czy
                duzym :)))
          • rolotomasi Re: Wyborcy nie są naiwni ! 30.06.04, 02:29
            "Pożyjemy, zobaczymy"
            Odpo>>
            Czas minął =koniec widzenia =do celi marsz.
            A Profy- do szkół, PaniePosły- do mężów, itd
            • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wyborcy to skończone głąby ! IP: *.crowley.pl 30.06.04, 02:39
              rolotomasi napisał:

              > "Pożyjemy, zobaczymy"
              > Odpo>>
              > Czas minął =koniec widzenia =do celi marsz.
              > A Profy- do szkół, PaniePosły- do mężów, itd
              A wyborcy do nauki przedmiotu "obywatelskość" !
              A nie tylko "finanse","religia" czy "sexobiologia".
              :)))
            • Gość: 2030 Wyborcy nie są naiwni ! - rolotomasi IP: 213.56.66.* 30.06.04, 05:25
              Oj ! Naiwny, naiwny !!!!!!!!
              • rolotomasi Re: Wyborcy nie są naiwni ! only USAs ! 30.06.04, 14:35
                Nie miałem na myśli tych z JuEsEj, ci wybrali sobie Dżordża II Dżuniora i szuka-
                ją czeguś w IRAQu, od 1 i 1/2 roku, zresztą. "Oj naiwni, naiwni, jak ćma, co w
                ogień się pcha"

                Lada moment znajdą - huk będzie na cały ziemski Świat.
          • Gość: marynat Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 02:57
            Natomiast tow. Borowski z SDPL (dawniej PZPR, SDRP, SLD) mnie nie zaskoczył.
            Okazał "realizm socjalistyczny".
            Tow. Borowski nie jest głupi, on wie, ze wyłudzanie nienależnych świadczeń,
            wystawianie fałszywych dokumentów rentowych - to są przestepstwa. Choćby takie
            jak: kradzież, oszustwo, poświadczanie nieprawdy, korupcja...
            Ale tow. Borowski ma Rocznik Statystyczny. Wie, że ta cała sitwa rentowa to
            dużo głosów. Do tego jeszcze - zatrudnieni "na czarno". Plus "szara strefa" -
            więc mówi - niech ten złodziejski proceder trwa nadal, kosztem uczciwych ludzi,
            prawdziwych rencistów i całego społeczeństwa... niech sie szerzy demoralizacja -
            my jesteśmy l e w i c o w i ! Nam to nie przeszkadza!
            W innych wątkach wielu szlachetnych janosików wyrażało watpliwość, czy
            dekomunizacja przyniosłaby jakiś pożytek polskiej demokracji albo gospodarce.
            Przeciwko dezłodzieizacji zapewne by nie oponowali, ale czy możliwa jest w
            Polsce skuteczna dezłodzieizacja bez dekomunizacji?
            • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają IP: *.crowley.pl 30.06.04, 03:22
              Gość portalu: marynat napisał(a):

              > Natomiast tow. Borowski z SDPL (dawniej PZPR, SDRP, SLD) mnie nie zaskoczył.
              > Okazał "realizm socjalistyczny".
              > Tow. Borowski nie jest głupi, on wie, ze wyłudzanie nienależnych świadczeń,
              > wystawianie fałszywych dokumentów rentowych - to są przestepstwa. Choćby
              takie
              > jak: kradzież, oszustwo, poświadczanie nieprawdy, korupcja...
              > Ale tow. Borowski ma Rocznik Statystyczny. Wie, że ta cała sitwa rentowa to
              > dużo głosów. Do tego jeszcze - zatrudnieni "na czarno". Plus "szara strefa" -
              > więc mówi - niech ten złodziejski proceder trwa nadal, kosztem uczciwych
              ludzi,
              >
              > prawdziwych rencistów i całego społeczeństwa... niech sie szerzy
              demoralizacja
              > -
              > my jesteśmy l e w i c o w i ! Nam to nie przeszkadza!
              > W innych wątkach wielu szlachetnych janosików wyrażało watpliwość, czy
              > dekomunizacja przyniosłaby jakiś pożytek polskiej demokracji albo gospodarce.
              > Przeciwko dezłodzieizacji zapewne by nie oponowali, ale czy możliwa jest w
              > Polsce skuteczna dezłodzieizacja bez dekomunizacji?
              Ależ Marynacie,cały czas "szlachetna opozycja"-PO,PIS,LPR i inni napieprza na
              Hausnera. Że za mało cięć,że za dużo cięć i tak dalej. Potępiają własciwie w
              czambuł,wszystko co Hausner z Belką zaproponuje.
              Borowski wyskakuje z rentami....(według mnie duzy błąd)
              I nagle na Forum pojawiaja sie OBROŃCY HAUSNERA !!!Wcześniej takich nie
              spotkałem :)))
              Obłuda w najczystszej postaci :)))
              Za dezłodzieizacją podpisuję się dwoma ręcami.
              Dekomunizacja to tani chwyt dla niegramotnych. Głoszą ją najczęściej
              ci ,którzy jeszcze nie zasmakowali żłoba. A głoszą ja tylko dlatego,żeby mieć
              mniej konkurentów w walce o kasiorkę.
              Mam nadzieję,że Ty w dekomunizację jako sposób na Polskę tak naprawdę nie
              wierzysz.Bo akurat Ciebie nie chciałbym dotknąć :)))
              pozdrawiam
              • Gość: marynat Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 05:04
                Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):
                > Ależ Marynacie,cały czas "szlachetna opozycja"-PO,PIS,LPR i inni napieprza na
                > Hausnera. Że za mało cięć,że za dużo cięć i tak dalej. Potępiają własciwie w
                > czambuł,wszystko co Hausner z Belką zaproponuje.
                > Borowski wyskakuje z rentami....(według mnie duzy błąd)
                > I nagle na Forum pojawiaja sie OBROŃCY HAUSNERA !!!Wcześniej takich nie
                > spotkałem :)))
                > Obłuda w najczystszej postaci :)))
                > Za dezłodzieizacją podpisuję się dwoma ręcami.
                > Dekomunizacja to tani chwyt dla niegramotnych. Głoszą ją najczęściej
                > ci ,którzy jeszcze nie zasmakowali żłoba. A głoszą ja tylko dlatego,żeby mieć
                > mniej konkurentów w walce o kasiorkę.
                > Mam nadzieję,że Ty w dekomunizację jako sposób na Polskę tak naprawdę nie
                > wierzysz.Bo akurat Ciebie nie chciałbym dotknąć :)))
                > pozdrawiam

                Cholera mnie wie. Z jednej strony to napewno jest zbyt duże uproszczenie i
                skrót myślowy. Z drugiej - my wciąż nie jesteśmy "normalnym" państwem
                europejskim, tylko jakąś taką postrealsocjalistyczną (chciałem
                napisać "postkomunistyczną") hybrydą ustrojową. Żeby być normalnym - trzeba
                mieć za sobą ponad 200 lat niepodległości, doskonalenia demokracji i gospodarki
                rynkowej. My mieliśmy historycznego pecha i fatalne położenie geograficzne.
                Na "normalność" nie załapalismy się. Gorzej. Rządzi nami pokolenie wychowane w
                kręgu sowieckiej "nienormalności".
                A istotna część jego reprezentacji politycznej jest kontynuacją partii, która
                została założona przez zrzuconych 60 lat temu na spadochronach agentów NKWD i
                GRU. Pozostała część - określa się przez negację tej pierwszej. My -
                oni, "komuna" - "antykomuna". Po obu stronach zmieniają się nazwy partii,
                ugrupowania dzielą się i łączą, wchodza w koalicje, zmieniaja sie konfiguracje
                personalne. Ale główne linie podziału mają 25-30 lat. No, kurwa, jak długo tak
                można? Ja do nikogo nie mam pretensji, że w 1989 nie był jasnowidzem. Ale czemu
                do dziś politycy się nie określają przez diagnozę sytuacji Polski? Nie
                konkurują wizją jej rozwoju? Nie składają jednoznacznych politycznych ofert -
                między, którymi możnaby wybierać? Tylko w kółko żrą się miedzy sobą? Co zrobić,
                żeby się wygrzebać z tego błota (chciałem napisać "gówna"), które się mimo
                upływu 15 lat suwerenności wciąż nie chce odkleić od butów.
                I kiedy tak sobie o tym myślę, i słyszę o kolejnych aferach, i widzę w kółko te
                same twarze, i czytam podobne, bo zaczynające się od PZPR życiorysy - to zadaje
                sobie pytanie: A gdyby ten postPZPRowski wątek w polskiej polityce przeciąć?
                Gdyby zabrakło byłych PZPR-owców na decyzyjnych stanowiskach we władzach
                państwowych i samorządowych? Tych starych i nowych układów mafijnych? Czy nie
                uformowałby się nowy system polityczny mniej skorumpowany i, z braku
                tradycyjnego przeciwnika - inaczej spolaryzowany? Może już nie kombatancko -
                tylko jakos tak bardziej ideowo i zadaniowo? Z wiekszym sensem społecznym i
                ekonomicznym? I może w tej Europie przestaliby nas uważać za łatwego do
                wyrolowania, bo skłóconego wewnętrznie, konkurenta i niepewnego partnera?
                A masz, wiedziemko, lepszy pomysł niż jakaś, choćby symboliczna, dekomunizacja?
                No, proszę - przedstaw jakieś pożytki z komuchów, które by uzasadniały
                utrzymywanie parasola ochronnego nad tą patologiczną strukturą?
                A ten Borowski - przepełnił miarę. Jeżeli ta lewicowa "nadzieja postępowej
                ludzkości", po tylu latach dostatniego bytowania za "grubą kreską", kreśli
                następną "linię amnezyjną" dla pospolitych przestępców - to widoczny symptom,
                ze mu się "lewicowość" pierdoli z "lewizną".
                Podtrzymuję opinię, że trudno będzie w Polsce zrobić dezłodzieizację bez
                dekomunizacji. Oczywiście - to nie jest sposób WYSTARCZAJĄCY na Polskę, na
                Polskę trzeba tysiac razy więcej, ale to jest warunek KONIECZNY, żeby w ogóle
                możliwa była jakaś pozytywna integracja energii społecznej.
                • Gość: uciekajaca wiedźma Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają IP: *.crowley.pl 30.06.04, 12:31
                  Gość portalu: marynat napisał(a): Cholera mnie wie. Z jednej strony to napewno
                  jest zbyt duże uproszczenie i
                  ) skrót myślowy. Z drugiej - my wciąż nie jesteśmy "normalnym" państwem
                  ) europejskim, tylko jakąś taką postrealsocjalistyczną (chciałem
                  ) napisać "postkomunistyczną") hybrydą ustrojową. Żeby być normalnym - trzeba
                  ) mieć za sobą ponad 200 lat niepodległości, doskonalenia demokracji i
                  gospodarki
                  )
                  ) rynkowej. My mieliśmy historycznego pecha i fatalne położenie geograficzne.
                  ) Na "normalność" nie załapalismy się. Gorzej. Rządzi nami pokolenie wychowane
                  w
                  ) kręgu sowieckiej "nienormalności".
                  ) A istotna część jego reprezentacji politycznej jest kontynuacją partii, która
                  ) została założona przez zrzuconych 60 lat temu na spadochronach agentów NKWD i
                  ) GRU. Pozostała część - określa się przez negację tej pierwszej. My -
                  ) oni, "komuna" - "antykomuna". Po obu stronach zmieniają się nazwy partii,
                  ) ugrupowania dzielą się i łączą, wchodza w koalicje, zmieniaja sie
                  konfiguracje
                  ) personalne. Ale główne linie podziału mają 25-30 lat. No, kurwa, jak długo
                  tak
                  ) można? Ja do nikogo nie mam pretensji, że w 1989 nie był jasnowidzem. Ale
                  czemu
                  )
                  ) do dziś politycy się nie określają przez diagnozę sytuacji Polski? Nie
                  ) konkurują wizją jej rozwoju? Nie składają jednoznacznych politycznych ofert -
                  ) między, którymi możnaby wybierać? Tylko w kółko żrą się miedzy sobą? Co
                  zrobić,
                  )
                  ) żeby się wygrzebać z tego błota (chciałem napisać "gówna"), które się mimo
                  ) upływu 15 lat suwerenności wciąż nie chce odkleić od butów.
                  Tu zgadzam się w 100 % !!!
                  ) I kiedy tak sobie o tym myślę, i słyszę o kolejnych aferach, i widzę w kółko
                  te
                  )
                  ) same twarze, i czytam podobne, bo zaczynające się od PZPR życiorysy - to
                  zadaje
                  )
                  ) sobie pytanie: A gdyby ten postPZPRowski wątek w polskiej polityce przeciąć?
                  ) Gdyby zabrakło byłych PZPR-owców na decyzyjnych stanowiskach we władzach
                  ) państwowych i samorządowych? Tych starych i nowych układów mafijnych? Czy nie
                  ) uformowałby się nowy system polityczny mniej skorumpowany i, z braku
                  ) tradycyjnego przeciwnika - inaczej spolaryzowany? Może już nie kombatancko -
                  ) tylko jakos tak bardziej ideowo i zadaniowo? Z wiekszym sensem społecznym i
                  ) ekonomicznym? I może w tej Europie przestaliby nas uważać za łatwego do
                  ) wyrolowania, bo skłóconego wewnętrznie, konkurenta i niepewnego partnera?
                  Znam kilka miast,które były lub są rządzone przez tych "wściekłych
                  dekomunizatorów" :(
                  Z poczatku mozna było przymykać oko na zwalanie wszystkich win za wszelakie
                  opóznienia i niedogodnosci, na postkomuchów.
                  Po jakims czasie okazywało się,ze to taka sama sitwa,niekiedy nawet gorsza.
                  Nie przekonam się nigdy do urawniłowki.Hieny,karierowicze i złodzieje są
                  wszędzie.
                  I DEKOMUNIZACJĄ ,DESOLIDARYZACJĄ ,DEKATOLIZACJĄ nie zmienimy tego NIGDY.
                  ) A masz, wiedziemko, lepszy pomysł niż jakaś, choćby symboliczna,
                  dekomunizacja?
                  Wiedźmy zaczynają tracić wiarę :)
                  Do głowy przychodzi mi jeden tylko pomysł by prosić Szwedów o kolejny,tym
                  razem pokojowy POTOP :)
                  Imponuje mi ta skandynawska uczciwość i praworzadność. I nie chodzi mi o
                  socjalistyczną ?? gospodarkę.Marzy mi się ułomna bo ułomna ale jednak PRAWOŚĆ
                  obywateli.
                  ) No, proszę - przedstaw jakieś pożytki z komuchów, które by uzasadniały
                  ) utrzymywanie parasola ochronnego nad tą patologiczną strukturą?
                  ) A ten Borowski - przepełnił miarę. Jeżeli ta lewicowa "nadzieja postępowej
                  ) ludzkości", po tylu latach dostatniego bytowania za "grubą kreską", kreśli
                  ) następną "linię amnezyjną" dla pospolitych przestępców - to widoczny symptom,
                  ) ze mu się "lewicowość" pierdoli z "lewizną".
                  ) Podtrzymuję opinię, że trudno będzie w Polsce zrobić dezłodzieizację bez
                  ) dekomunizacji. Oczywiście - to nie jest sposób WYSTARCZAJĄCY na Polskę, na
                  ) Polskę trzeba tysiac razy więcej, ale to jest warunek KONIECZNY, żeby w ogóle
                  ) możliwa była jakaś pozytywna integracja energii społecznej.
                  Trochę mnie uspokoiłeś Marynacie ale nie do końca.
                  Mnie przeraża co innego. Jestem zwykłym szarakiem i wśród szaraków żyję.
                  Od dłuższego czasu ,zauważam kompletne zatracenie jakichkolwiek hamulców w
                  stosunku do państwa czy współobywateli,czy to moralnych czy obywatelskich.
                  Kiedy 20 lat temu zaczynałem pracę w państwowej firmie,wszyscy (naprawdę 100 %)
                  pracownicy cos tam wynosili -kradli z zakładu.Byli potwornie oburzeni ,kiedy
                  tłumaczyłem,że są złodziejami. Twierdzili,że komuchy czyli kasta
                  kierownicza,kradnie wiecej,więc ich małe przekręty nic nie znaczą. Powoli
                  kierownictwo się zmieniało,do zakładowego złoba dochodzili "odnowiciele z
                  Solidarnosci" z naiwna wiedźmą.Po dwóch latach wiedźma ,zniesmaczona nowo-
                  starymi porządkami, opuściła szeregi złodziei pod inna banderą.Teraz,kiedy od 8
                  lat firma stała się prywatną,akurat złodziejstwo zostało właściewie wyplenione -
                  dzieki armii ochroniarzy i kilku przykładowych zwolnieniom dyscyplinarnym.
                  Tylko strach przed karą ,wymusza tą uczciwość,choć próby dalej są. Teraz
                  motywowane tym,że wszyscy kradną,więc czemu nie my. Jak igły w stogu siana
                  szukam tych,którzy swoją uczciwość motywują wzgledami
                  religijnymi,humanistycznymi czy zwyczajnie ludzkimi.Takie motywy wśród szarych
                  Polaków są mało znane. Dominuje narzekanie na swe małe możliwosci i dojscia :(
                  To tylko przykład Marynacie. Nie wszystko i nie wszędzie tak pewnie wygląda.
                  Ale
                  Znam tylko 1 osobę słownie jedną,która uczciwie zapłaciła mandat za
                  przekroczenie przepisów drogowych.Reszta ,ja równiez (niestety) daje w łapę
                  policjantom. Wszyscy stróże praworzadnosci -biorą.
                  Córka jeżdzi do szkoły autobusami. Coraz mniej osób kasuje bilety. Nikt nie
                  przyjmuje do wiadomosci,że własciwie okrada tych płacacych. Kobuchy -wszystkie
                  biorą.
                  Przez całe lata na granicy ,za pieniadze celnicy puszczali WSZYSTKO.
                  Spędziłem trochę czasu w szpitalach,z moimi dziecmi. WSZYSCY lekarze ,z
                  którymi się zetknałem brali. Jedni robili to kulturalnie ,inni po chamsku.
                  W sadach i prokuraturach ,właściwie "załatwić" można WSZYSTKO,choć oczywiście
                  są wyjątki.
                  Coraz mniej ludzi płaci abonament telewizyjny (nie wnikając w poziom TV).
                  Każdy nie płacący będzie święcie oburzony na stwierdzenie,że okrada tych
                  płacacych.
                  Przekręty podatkowe,dotyczą większości podatników,prowadzących firmy w
                  szczególnosci (też prowadziłem,więc wiem na czym to polega).
                  Renty,wyłudzanie pomocy z opieki społecznej.....
                  I można by tak pisać i pisać.
                  Nie chcę twierdzić,że wszyscy sa nieuczciwi(wyżej troche przesadziłem).Są tacy
                  co zyją uczciwie lub przynajmniej starają się.Nic tu do rzeczy nie ma ,status
                  majatkowy potencjalnych nieuczciwych.
                  I nie przekonasz mnie ,że takie społeczeństwo wybierze uczciwą władzę. Juz
                  samo znalezienie tych uczciwych jest trudne. A palantom nawet nie chce sie
                  szukać.
                  I to nie są Marynacie naleciałosci ostatnich 60 lat. To trwa już o wiele
                  dłużej.
                  I dlatego jestem przeciwny wszelkim łopatologicznym pseudoreceptom, na wyjscie
                  z tego gó.na. Nie widzę również ŻADNEGO porządnego programu ,wśród partii
                  politycznych. Nie ma go PO,PIS ,LPR i nikt inny.
                  Więc skoro PRAWIE WSZYSCY na FORUM KRAJ napierdzielają na poskomuchów,to ja
                  staram sie ich jakos tam nieudolnie bronić. Bo nie są w większości gorsi,od
                  tych wszystkolepiejwiedzących krytykantów :)))
                  A czy doczekamy się merytorycznej,uczciwej debaty sejmowej "jak opuscic to
                  błotne dno" kiedykolwiek ?
                  Watpię i patrząc na młodych ludzi,myślę,że nie zmieni się to nigdy.Córka
                  zdawała maturę w tym roku (w renomowanym liceum),więc póżniej były imprezy i
                  nasiadówki.Paru spryciarzy juz kombinuje,jak poprzez zaangazowanie w
                  politykę,załatwić sobie dobrą fuchę ( jeden asystentuje w IdP,drugi w SO).
                  Wielu mysli przede wszystkim o wyjeżdzie i rozpoczeciu zycia w lepszym miejscu.
                  Więc wiedźmy niestety są pesymistycznie do tego wszystkiego nastawione :(
                  Może Marynaci-Pasjonaci przy okazji, wleją troche otuchy w sk
                  • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają IP: *.crowley.pl 30.06.04, 12:35
                    w skołatane serca :)))
                    Cholera -nieskładnie i zbyt długo.
                    sorry
                    pozdrawiam
                • basia.basia Re: Wyborcy są, jacy są. A politycy na tym grają 30.06.04, 12:59
                  Gość portalu: marynat napisał(a):

                  Rządzi nami pokolenie wychowane w
                  > kręgu sowieckiej "nienormalności".
                  > A istotna część jego reprezentacji politycznej jest kontynuacją partii, która
                  > została założona przez zrzuconych 60 lat temu na spadochronach agentów NKWD i
                  > GRU. Pozostała część - określa się przez negację tej pierwszej. My -
                  > oni, "komuna" - "antykomuna". Po obu stronach zmieniają się nazwy partii,
                  > ugrupowania dzielą się i łączą, wchodza w koalicje, zmieniaja sie
                  konfiguracje
                  > personalne. Ale główne linie podziału mają 25-30 lat. No, kurwa, jak długo
                  tak
                  > można? Ja do nikogo nie mam pretensji, że w 1989 nie był jasnowidzem. Ale
                  czemu
                  >
                  > do dziś politycy się nie określają przez diagnozę sytuacji Polski? Nie
                  > konkurują wizją jej rozwoju? Nie składają jednoznacznych politycznych ofert -
                  > między, którymi możnaby wybierać? Tylko w kółko żrą się miedzy sobą?

                  Ja myślę, że całe zło bierze się stąd, że nowa władza weszła w buty starej
                  bez żadnej refleksji o tym, że prlowskie państwo było zorganizowane przeciw
                  społeczeństwu. Nie pytano nas o to jakiego chcemy państwa, jakiej demokracji,
                  dopuszczono do instytucji państwowych byłych aparatczyków prlu, nie
                  przeprowadzono dekomunizacji i lustracji na samym wstępie. Zlekceważono
                  społeczeństwo. Rezultat jest taki, że państwo znowu jest prywatnym folwarkiem
                  ugrupowań rządzących. A najgorsze jest to, że przy władzy mamy znowu te same
                  prlowskie twarze.

                  Mam w komputerze sławny "Dekalog" Herlinga-Grudzińskiego - jakże aktualny
                  mimo, że pisany pod wpływem wyboru na prezydenta Kwaśniewskiego. Wtedy
                  lewica zagarnęła wszystko i dzierży do dziś z mała przerwą na rządy AWS-UW.
                  Założę osobny wątek i wkleję "Dekalog", który kiedyś spowodował dyskusję
                  pod hasłem "Dekalog życia publicznego" w rzepie. Niestety wnioski z tej
                  dyskusji nie zostały wyciągnięte. Nic się nie zmieniło, przeciwnie - gnicie
                  państwa postępuje.
                  • rolotomasi Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii 30.06.04, 14:26
                    Gdzieś tam ktoś powiedział, że prędzej wielbłąd przez ucho igielne przejdzie itd
                    a Ja>Prędzej konia nauczy owsa jeść, niż Forumian, aby przyjęli do wiadomości,to
                    co im przez ponad pół roku wykładam.
                    Sytuacja w kraju jest dokładnie, jak przed '89r, tylko, że wtedy Czerwoni mieli
                    więcej rozumu i ustąpili, niż teraz [..]. <<A ci wolą wygubić choćby całą Europę
                    niż wykonać, coś w stylu: Socjalizm musi odejść.I dlatego -Europa, a z nią Kraj-
                    gniją.
                    • rolotomasi Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii 30.06.04, 14:51
                      i jeszcze> Mija dokładnie 2 lata, od napisania przeze mnie tekstu do komendanta
                      Policji w mniejscowości, w której mam nieprzyjemność mieszkać - stało tam, że:
                      "To miasto ma szmergla, świra, kuku na muniu, pierdolca, po prostu. "
                      Nawet coś odpisał, ale dalej swoje. I tak to trwa do dzisiaj. A przecież są tacy
                      do których mówienie i pisanie nie trafi nigdy, a jeśli,to po to,aby się obrazili
                      bez ich wiecznie trwałą ciemnotę. Więc jest to co jest, sami państwo widzą >>
                      dookoła Wojtek.
                      Przed tym próbowałem wytłumaczyć co nieco Cymbałom w rodzinnym mi Gdańsku -
                      przyznaję - nie dało rady, musiałem opuścić ojcowiznę. Do dzisiaj, z niekłamanym
                      podziwem patrzę, jak można programowo prowadzić Społeczeństwo na manowce biedy
                      i moralnej nędzy.
                    • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii IP: *.crowley.pl 01.07.04, 00:39
                      rolotomasi napisał:

                      > Gdzieś tam ktoś powiedział, że prędzej wielbłąd przez ucho igielne przejdzie
                      it
                      > d
                      > a Ja>Prędzej konia nauczy owsa jeść, niż Forumian, aby przyjęli do wiadomośc
                      > i,to
                      > co im przez ponad pół roku wykładam.
                      > Sytuacja w kraju jest dokładnie, jak przed '89r, tylko, że wtedy Czerwoni
                      mieli
                      >
                      > więcej rozumu i ustąpili, niż teraz [..]. <<A ci wolą wygubić choćby całą
                      > Europę
                      > niż wykonać, coś w stylu: Socjalizm musi odejść.I dlatego -Europa, a z nią
                      Kraj
                      > -
                      > gniją.
                      Sytuacja w kraju jest kompletnie inna niż przed 1989 rokiem.
                      Ale załóżmy ,że lewica odsuwa się na bok.
                      I co dalej ???
                      Z ciekawości pytam,w kim pokładasz te wielkie nadzieje?
                      Dywaguję,jeśli socjalizm nie,to oprócz stojącej z boku SLD,UP,SDPL również
                      wykluczasz PSL,PIS (socj. ekon.),LPR (socj.ekon.),SO,połowę PO i połowę UW.
                      Pozostaje UPR ?
                      A jesli nie partie,to kto i w jaki sposób ma ta władzę zdobyć.
                      Mam nadzieję,że nie myslisz o monarchii z królem Rolotomasim I :)))
                      • rolotomasi Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii 01.07.04, 01:17
                        " Mam nadzieję,że nie myślisz o monarchii z królem Rolotomasim I :))) "
                        No i wszystko się wydało ! Jak go zwał tak go zwał,ale TYLKO tak pozostało robić

                        W chwili wolnej od politykowania propo posłuchać piosenki religijnej o apostole
                        www.offmusic.pl/farben/judasz.swf
                        - zdaje się, że to SOPOT wrzucił ją na foKra ;)
                        • rolotomasi Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii 01.07.04, 01:22
                          "Sytuacja w kraju jest kompletnie inna, niż przed 1989 rokiem"
                          Trzymam się swojej wersji, a dorzucę jeszcze 1793.
                          • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wszyscy Wyborcy Wszechreligii IP: *.crowley.pl 01.07.04, 01:42
                            rolotomasi napisał:

                            > "Sytuacja w kraju jest kompletnie inna, niż przed 1989 rokiem"
                            > Trzymam się swojej wersji, a dorzucę jeszcze 1793.
                            Ja też swojej. Skąd to chore społeczeństwo w tym chorym kraju,ma wykrzesać
                            entuzjazm do kolejnego zrywu ???
                            Nie ma ŻADNEJ idei na polskim horyzoncie,która mogłaby to zmienić.
                            Chyba,że tak dostaniemy w dupę,że nie bedzie innego sposobu jak wyjsć na ulice.
                            Ale tyranów też nie widać :)
                            Choć w sumie byłaby szansa,tak myslę.
                            LPR musiałoby zdobyć większość w wyborach parlamentarnych.
                            Dwa góra trzy lata i rozjuszone społeczeństwo zmiecie pół Europy :)
                            Może potem na gruzach...
                      • Gość: marynat Nic nie działa tak jak powinno, a poza tym jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 03:20
                        Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):
                        > Sytuacja w kraju jest kompletnie inna niż przed 1989 rokiem.
                        > Ale załóżmy ,że lewica odsuwa się na bok.
                        > I co dalej ???

                        A czemu lewica miałaby się odsuwać? Przecież jest w Polsce wielu ludzi o
                        lewicowych pogladach ekonomicznych, o lewicowej wrażliwości na społeczną
                        niesprawiedliwość, tolerancyjnych, wręcz nadtolerancyjnych obyczajowo i
                        moralnie. Jeśli taka lewica jest komuś potrzebna - to życzę jej sukcesów!
                        Tak samo jak prawicy, z jej priorytetami ekonomicznymi i moralno-obyczajowymi!
                        Niech rywalizują i niech zwycięża ten, kto w danym momencie zyska większe
                        poparcie wyborców! I niech mu przegrani, czyli ugrupowania opozycyjne, uważnie
                        patrzą na ręce, kontrolują i zatruwają radość z rządzenia! Po to jest
                        demokracja!
                        Co prawda, ja nie jestem przekonany, czy akurat tradycyjny podział sceny
                        politycznej wedle pozycji na skali lewica-prawica jest szczególnie sensowny i
                        przydatny... I czy w naszych, Polskich warunkach - te doczepiane różnym partiom
                        i ludziom metki z napisem "lewica", "prawica" coś rzeczywiście porządkują i
                        wyjaśniają, czy są tylko stereotypami i spełniają funkcję epitetów w
                        politycznych pyskówkach...
                        W mojej pracy stykam się na codzień i współdziałam z wieloma ludźmi. Nie wiem i
                        nie obchodzi mnie czy są "lewicowi" czy "prawicowi", a nawet jeśli wiem - to ta
                        wiedza nie jest mi do niczego przydatna. Interesuje mnie czy są mądrzy;
                        doświadczeni w tym, czym się zajmują; uczciwi w interesach i prawdomówni;
                        pracowici, solidni... U polityków, niezależnie od orientacji ideowej,
                        najważniejszy dla mnie jest patriotyzm, rozsądek i bezwzględne respektowanie
                        norm prawnych, moralnych i obyczajowych... Mówi się, że pojęcie uczciwości ma
                        bliżej nieokreślony związek z polityką, ale, moim zdaniem samo
                        bycie "nieskazanym" - nie jest dostateczną kwalifikacją. Jest warunkiem
                        koniecznym, ale nie wystarczającym. Polityk, jako depozytariusz publicznego
                        zaufania, powinien być człowiekiem uczciwym i porządnym - w najbardziej
                        restryktywnym rozumieniu tych pojęć. Jeśli mam na niego głosować, to muszę być
                        przekonany, że jest wart mojego zaufania i szacunku. Albo niech spieprza ze
                        sceny i nie zawraca mi głowy!
                        A lewicowość lub prawicowość? W okresie dobrej koniunktury, prosperity można
                        więcej środków publicznych przeznaczyć na oświatę, zdrowie, opiekę społeczną,
                        to daje argumenty lewicy. W okresie kiepskiej koniunktury - wszyscy muszą
                        ograniczać swe roszczenia względem budżetu - a stosunkowo więcej środków
                        powinno iść na modernizację sfery produkcyjnej, jest to zatem czas gdy
                        decydujący głos powinna mieć prawica. Ale te róznice miedzy "lewicą",
                        a "prawicą" w krajach o stabilnym systemie demokratycznym są małe,
                        kilkuprocentowe. I mają na względzie utrzymywanie korzystnych dla państwa
                        relacji między zaspokajaniem potrzeb dzisiejszych, a inwestowaniem z myślą o
                        przyszłości.
                        Praworządność i rozsądek w planowaniu wydatków - to osnowa, na której w
                        demokratycznym państwie można budować przyjazną ludziom tkankę społeczno-
                        polityczną.
                        Natomiast w Polsce o demokratycznym państwie prawnym wciąż możemy sobie tylko
                        pomarzyć. Proces transformacji monopartyjnej dyktatury i totalitarnego państwa
                        socjalistycznego w demokrację pluralistyczną opartą na efektywnej gospodarce
                        rynkowej jest zakłócany i deformowany.
                        Nie mam na myśli konfliktów interesów i napięć między różnymi grupami
                        społecznymi. To w demokracji normalne zjawiska, które sprawny system potrafi
                        zasymilować i zinstytucjonalizować. Ani towarzyszących transformacji patologii
                        obyczajowych, demoralizacji i braku poszanowania prawa. To zjawiska - z ktorymi
                        społeczeństwo i jego instytucje - będą sobie radzić coraz lepiej.
                        Mam na myśli to, co po 15 latach transformacji jest wciąż żywym reliktem
                        poprzedniego systemu i za fasadą demokracji tworzy rakową tkankę mafijnych
                        powiązań i interesów...



                        • Gość: uciekająca siostra Re: Nic nie działa tak jak powinno, a poza tym je IP: *.crowley.pl 01.07.04, 03:52
                          Gość portalu: marynat napisał(a): A czemu lewica miałaby się odsuwać? Przecież
                          jest w Polsce wielu ludzi o
                          > lewicowych pogladach ekonomicznych, o lewicowej wrażliwości na społeczną
                          > niesprawiedliwość, tolerancyjnych, wręcz nadtolerancyjnych obyczajowo i
                          > moralnie. Jeśli taka lewica jest komuś potrzebna - to życzę jej sukcesów!
                          > Tak samo jak prawicy, z jej priorytetami ekonomicznymi i moralno-
                          obyczajowymi!
                          > Niech rywalizują i niech zwycięża ten, kto w danym momencie zyska większe
                          > poparcie wyborców! I niech mu przegrani, czyli ugrupowania opozycyjne,
                          uważnie
                          > patrzą na ręce, kontrolują i zatruwają radość z rządzenia! Po to jest
                          > demokracja!
                          > Co prawda, ja nie jestem przekonany, czy akurat tradycyjny podział sceny
                          > politycznej wedle pozycji na skali lewica-prawica jest szczególnie sensowny i
                          > przydatny... I czy w naszych, Polskich warunkach - te doczepiane różnym
                          partiom
                          >
                          > i ludziom metki z napisem "lewica", "prawica" coś rzeczywiście porządkują i
                          > wyjaśniają, czy są tylko stereotypami i spełniają funkcję epitetów w
                          > politycznych pyskówkach...
                          > W mojej pracy stykam się na codzień i współdziałam z wieloma ludźmi. Nie wiem
                          i
                          >
                          > nie obchodzi mnie czy są "lewicowi" czy "prawicowi", a nawet jeśli wiem - to
                          ta
                          >
                          > wiedza nie jest mi do niczego przydatna. Interesuje mnie czy są mądrzy;
                          > doświadczeni w tym, czym się zajmują; uczciwi w interesach i prawdomówni;
                          > pracowici, solidni... U polityków, niezależnie od orientacji ideowej,
                          > najważniejszy dla mnie jest patriotyzm, rozsądek i bezwzględne respektowanie
                          > norm prawnych, moralnych i obyczajowych... Mówi się, że pojęcie uczciwości ma
                          > bliżej nieokreślony związek z polityką, ale, moim zdaniem samo
                          > bycie "nieskazanym" - nie jest dostateczną kwalifikacją. Jest warunkiem
                          > koniecznym, ale nie wystarczającym. Polityk, jako depozytariusz publicznego
                          > zaufania, powinien być człowiekiem uczciwym i porządnym - w najbardziej
                          > restryktywnym rozumieniu tych pojęć. Jeśli mam na niego głosować, to muszę
                          być
                          > przekonany, że jest wart mojego zaufania i szacunku. Albo niech spieprza ze
                          > sceny i nie zawraca mi głowy!
                          > A lewicowość lub prawicowość? W okresie dobrej koniunktury, prosperity można
                          > więcej środków publicznych przeznaczyć na oświatę, zdrowie, opiekę społeczną,
                          > to daje argumenty lewicy. W okresie kiepskiej koniunktury - wszyscy muszą
                          > ograniczać swe roszczenia względem budżetu - a stosunkowo więcej środków
                          > powinno iść na modernizację sfery produkcyjnej, jest to zatem czas gdy
                          > decydujący głos powinna mieć prawica. Ale te róznice miedzy "lewicą",
                          > a "prawicą" w krajach o stabilnym systemie demokratycznym są małe,
                          > kilkuprocentowe. I mają na względzie utrzymywanie korzystnych dla państwa
                          > relacji między zaspokajaniem potrzeb dzisiejszych, a inwestowaniem z myślą o
                          > przyszłości.
                          > Praworządność i rozsądek w planowaniu wydatków - to osnowa, na której w
                          > demokratycznym państwie można budować przyjazną ludziom tkankę społeczno-
                          > polityczną.
                          > Natomiast w Polsce o demokratycznym państwie prawnym wciąż możemy sobie tylko
                          > pomarzyć. Proces transformacji monopartyjnej dyktatury i totalitarnego
                          państwa
                          > socjalistycznego w demokrację pluralistyczną opartą na efektywnej gospodarce
                          > rynkowej jest zakłócany i deformowany.
                          > Nie mam na myśli konfliktów interesów i napięć między różnymi grupami
                          > społecznymi. To w demokracji normalne zjawiska, które sprawny system potrafi
                          > zasymilować i zinstytucjonalizować. Ani towarzyszących transformacji
                          patologii
                          > obyczajowych, demoralizacji i braku poszanowania prawa. To zjawiska - z
                          ktorymi
                          >
                          > społeczeństwo i jego instytucje - będą sobie radzić coraz lepiej.
                          > Mam na myśli to, co po 15 latach transformacji jest wciąż żywym reliktem
                          > poprzedniego systemu i za fasadą demokracji tworzy rakową tkankę mafijnych
                          > powiązań i interesów...

                          Jedna tylko uwaga.
                          Mała Siostra jest pod wrażeniem !!!!!
                          kłaniam się nisko i dobranoc :)
          • camille_pissarro Re: Wyborcy nie są durni! 30.06.04, 19:52
            Zdecydowanie oponuje przeciw takiej tezie.Gdyby tak było to nie byłoby Kwacha,
            nie byłoby tez casusu powrotu do władzy postkomunistów w 1993 i 2001.
            Ba, wszak i teraz circa 19 % ( SLDiUP + SD(K)PiL ) uzyskoało 19% - co prawda
            przy tej niskiej frekwencji , żelazny elektorat SLD miał własnie przełozenie na
            taki wynik i tylko ten fakt jest pocieszajacy , ze właśnie przy stosunkowo
            dużej frekwencji SLDUP znajdzie sie poza burtą.ALe czego jeszcze musi dokonac
            ta formacja aby poparcie dla niej oscylowało w okolicach zera ( chyba nie ma ,
            aż tak duzo tych tych potomków postkomunistów )....
            • behemot.to.kot Re: Wyborcy nie są durni! 01.07.04, 09:11
              camille_pissarro napisał:

              tylko ten fakt jest pocieszajacy , ze właśnie przy stosunkowo
              > dużej frekwencji SLDUP znajdzie sie poza burtą.ALe czego jeszcze musi dokonac
              > ta formacja aby poparcie dla niej oscylowało w okolicach zera ( chyba nie
              ma ,
              > aż tak duzo tych tych potomków postkomunistów )....

              pozostaje modlić się lub trzymać kciuki, aby frekwencja była wysoka.

              poparcie spadłoby w okolice zera, gdyby ci chłopcy w tv pokazali walizki pełne
              pieniędzy i powiedzieli: tośmy nakradli dzisiaj, to co nakradliśmy i napsuliśmy
              do wczoraj nie jest możliwe do ogarnięcia. a teraz znikamy. - po czym zribiliby
              pstryk i zniknęli. to może przekonałoby niektórych wyborców, którzy wierzą w sld
              (nie mówię o tych, którzy popierają sld ze względów "biznesowych"), ale i tak
              część wierzyłaby w wielką manipulację postsolidaruchów.
      • behemot.to.kot Re: Oczywiście 01.07.04, 08:58
        camille_pissarro napisał:

        > Nie ma zgody na takie k... rozwiązania. Owszem moge płacic wiecej na składki
        > emerytalne ale niech to będzie np. drugi filar , wóczas będę miał pewność ,
        że
        > tej kasy nikt mi nie ukradnie ( jak nawet nie dozyje ) to beda dla moich
        dzieci
        > .

        ja na wszelki wypadek nie składałbym takich deklaracji, bo jeszcze podwyższą
        część drugofilarową. potem jakiś koleś znowu wpadnie na pomysł, żeby tymczasowo
        wstrzymać przekazywanie z zus do prywtnych funduszy, wszak już dwa razy te
        pomysły wypływały na powierzchnię. może za trzecim razem wypłyną i już się nie
        schowają.

        > A towarzysz Marek Borowski okazał sie zwykłym kłamcą i ta jego wolta to nic
        > innego aby na scenie politycznej tak zamieszac , żeby juz co poniektórzy
        > ewentualni wyborcy nie mieli jakiegokolwiek pojęcia .......

        tak, prawda jest taka, że postkomuchy dostały w eurowyborach prawie 15% głosów,
        jeden procencik mniej od LPR. rząd Belki jest najlepszym dowodem, że odejście
        borówek było zabiegiem propagandowo - kosmetycznym, który miał skłonić wyborców
        o skłonnościach "lewicowych", a niezadowolonych z aktualnego stanu rzeczy, do
        oddania głosu na nową siłę. a teraz nowa siła wraz ze starą siłą tworzą rząd
        kontynuacji.
        • camille_pissarro Re: Oczywiście 02.07.04, 22:20
          O.K. Jasne , ze pomysły ze wstrzymaniem wpłat na II filar juz były - mówił o
          nich nie kto inny jak Wiesław Kaczmarek ( twierdził , że tu trzeba szukać
          oszczędności ).Ja przeglądam moje roczne zeznanie podatkowe to włos mi się jeży
          ile kasy idzie ( 1/2 ) na ZUS, NFZ. A ja sie pytam co ja z tego mam??? Np. taki
          NFZ ?? Dodatkowo sie ubezpieczam mam tez na szczęście własna przychodnie
          zakładową ale tam tez , za niestandardowe zabiegi musze płacic , stomatolog
          prywatnie.Nie w ramach tzw. solidarności społecznej idzie połowa moich składek
          do NFZ ( tez by mnie szlag trafiał ale niech tam ) ale od drugiej połowy wara -
          idzie na moje prywatne konto , moze jakoś bym to łyknął.NFZ to jest czarna
          dziura , tam mozna byłoby wpłacac i 10 razy tyle i wszystko by sie
          zdematerializowało.....Kiedy w końcu przestana nas robić w "bambuko" ?????
          A może odwrotnie , kiedy my powiemy dość z robieniem nas w "bambuko" ????
    • Gość: wie Re: Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 23:03
      Po jakiego wała wkurzać się Borowskim. Po co traktowac tego wała podmiotowo?
      Macie taką skaze wy z UW doceniać komuchów. A tu powinno być milczenie i
      pogarda. No comment dla tych mend.
      • camille_pissarro Re: Pomysły Borowskiego na naprawę finansów publi 02.07.04, 23:45
        Zdecydowanie masz rację , ostracyzm totalny.Toż to towarzystwo , które nie
        zasługuje na żadną uwagę.To było do przewidzenia ,że ta ich ucieczka do przodu
        była li tylko czczym gestem, za któym nie poszło całkowite odciecie pepowiny od
        SLD ( czytaj "komuchów").Mnie to akurat nie dotyczy , bo nie jestem ani
        lewicowcem ani socjaldemokratą a przede wszystki nie przepadam za
        postmodernizmem, ale sporo ( nawet na tym forum ) jest ludzi , którzy "myk"
        Borowskiego kupili w "ciemno".....
        • Gość: uciekajaca wiedźma Konkwista pissarra czyli obłuda krzyżowców IP: *.crowley.pl 03.07.04, 03:00
          camille_pissarro napisał:

          > Zdecydowanie masz rację , ostracyzm totalny.Toż to towarzystwo , które nie
          > zasługuje na żadną uwagę.To było do przewidzenia ,że ta ich ucieczka do
          przodu
          > była li tylko czczym gestem, za któym nie poszło całkowite odciecie pepowiny
          od
          >
          > SLD ( czytaj "komuchów").Mnie to akurat nie dotyczy , bo nie jestem ani
          > lewicowcem ani socjaldemokratą a przede wszystki nie przepadam za
          > postmodernizmem, ale sporo ( nawet na tym forum ) jest ludzi , którzy "myk"
          > Borowskiego kupili w "ciemno".....
          Średniowieczne popierdywanie, konkwistadorów z zakutymi łbami :)))
          Tym razem czerwonoskórzy potomkowie Inków,pokażą wam WIELKIEGO WAŁA !!!
          • Gość: Pijaczyna Zapraszam do Belveder (Vodka) ... hehe! IP: *.sympatico.ca 03.07.04, 03:04
            • kcg Re: Zapraszam do Belveder (Vodka) ... hehe! 07.07.04, 06:17
              Czyzby Kwach mial dostep do internetu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka