Dodaj do ulubionych

Nabzdyczenie a polityka

27.08.12, 14:02
pisze we "Wprost" Magdalena Środa :

Od lat 90. myślę, że warunkiem zostania poważnym politykiem jest poziom nabzdyczenia. Bo przecież niekoniecznie wiedza, kompetencje, stałość przekonań, zdolności administracyjne czy troska o dobro wspólne. Olszewski, Bielecki, Suchocka czy Cimoszewicz wznieśli się zakresie poziomu nabzdyczenia na szczyty i dlatego zawsze byli traktowani bardzo serio. Kuroń w kwestiach nabzdyczenia nie osiągnął nawet minimum tego co Pawlak, który nabzdyczył się już w bardzo młodych latach i dlatego premierem wybierano go wielokrotnie. Nabzdyczony do granic śmieszności jest Kaczyński i dlatego cokolwiek by wymyślił, będzie to traktowane z należytą powagą. Inni, tacy jak Miller, nabzdyczeni są może w nieco mniejszym stopniu, ale zajmują się ogromnie nabzdyczonymi tematami, zwłaszcza jednym – utrzymaniem się przy władzy. A więc traktowani są również ze śmiertelną powagą, zwłaszcza gdy gotowi są za władzę sprzedać to, co niepoważni ludzie nazywają poczuciem własnej wartości.
www.wprost.pl/ar/341469/Co-jest-powazne/?pg=0
oczywiście, że tak.
nabzdyczenie górą.
nabzdyczone słowa nabzdyczonego polityka traktuje się jakby każde ważyło sztabkę złota AG.
może i wyśmiewa też /vide treść i forma opowieści kampanijnych p. Napieralskiego/, ale maca przy okazji z każdej strony.
np. taki prezes pan nabzdyczonym jest tak, iż nie uznając państwa polskiego zarządzanego przez PO tworzy swoje własne państwo z sobą jako premierem co trafnie zauważa publicysta
natemat :

tomaszmachala.natemat.pl/28675,palikot-wymyslil-kaczynski-realizuje
Obserwuj wątek
    • woda_woda Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:05
      Ciekawe. W moim jednak odbiorze pani Środa jest jedną z najbardziej nabzdyczonych osób publicznych.
      Dużo bardziej, w każdym razie, od pana Cimoszewicza.
      • olga_w_ogrodzie Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:09
        właśnie nad Cimoszewiczem się zastanawiałam.
        w mojej ocenie miał okres nabzdyczenia jako premier i pewno dlatego przydarzyła mu się wypowiedź o powodzianach /gdzie w sumie miał rację, ale niepolityczne to było/.
        teraz odbieram go raczej jako rzadko wypowiadającego się, ceniącego czas i cedzącego słowa, ale nie jest to nabzdyczenie raczej.
        • ayran Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:16
          Akurat wypowiedź Cimoszewicza w sprawie powodzian nie była efektem nabzdyczenia, a jedynie przejawem nadmiernej dbałości o poprawność terminologiczną, z której nieżyczliwi dziennikarze zrobili niebywały skandal.

          Zapytany, czy poszkodowani powodzianie otrzymają odszkodowanie odpowiedział, że żeby dostać odszkodowanie, to trzeba się najpierw ubezpieczyć, a poszkodowani oczywiście otrzymają zapomogi, ale niestety (dla Cimoszewicza) w świat poszła tylko pierwsza część zdania.

          Cimoszewicz mi ani brat ani swat, ale w tej sprawie go skrzywdzono, tak samo niesprawiedliwie, jak niesprawiedliwie zrobiono zeń niczemu nie winną biedną ofiarę manipulacji złego Miodowicza z Komisji Śledczej. W sumie bilans na zero.
          • olga_w_ogrodzie Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:30
            ano zatem widzisz - i ja nie znałam drugiej części tej wypowiedzi W. Cimoszewicza.
          • sclavus Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 22:42
            I ja tak myślę!
            Myślę również, że miał 100% racji - on już przeszedł do nowego świata a powodzianie, tkwili mocno jeszcze, w starym...
            Tym niemniej, swoje 5 minut nabzdyczenia miał i kto wie, jak wyglądał by dzisiaj kraj, gdyby się nie nabzdyczył ;)
            ***
            ... najprawdopodobniej, nie byłoby IVRP... ;)
        • ayran Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:34
          Ja bym się zresztą w pierwszej kolejności zastanawiał nad Bieleckim, bo (zakładając że p. Środzie chodziło o Jana Krzysztofa) - można o nim powiedzieć różne rzeczy, ale imiesłów "nabzdyczony" przychodzi do głowy tylko pani Środzie i pisactwu. No chyba że chodziła o Czesława Bieleckiego, ale bez sensu umieszczać tak marginalną postać obok byłych premierów.
          • olga_w_ogrodzie Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:47
            J.K. Bielecki był jako premier chyba bardziej specjalistą w swej dziedzinie , ale przez to się mógł wydawać niektórym jakby zdystansowanym, co może się kojarzyć z nabzdyczeniem właśnie.

            natomiast Cz. Bielecki posiada duży stopień nasiąknięcia nabzdyczeniem.

            ogólnie politycy PiS w dużej mierze są napompowani pychą przez samych siebie.
            sprzyja temu chyba odwoływanie się do wiary, tradycji, miłości do ojczyzny - tyle, że to wszystko jest pompatyczne, sztuczne, zalatuje hipokryzją i manipulacją na odległość.
            wystarczy wspomnieć krzyż pod Pałacem za który toczyli bój, ale olali, gdy ów znalazł się w kościele Św. Anny.
            prezes pan zaś i przez siebie i przez tych, którzy są wyznawcami jest pompowany nabzdyczeniem.
          • woda_woda Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:48
            Oj, ja właśnie pomyślałam o Czesławie, który faktycznie nabzdyczony straszliwie :)
            • ayran Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:54
              Ale jest mało prawdopodobne, by obok trójki byłych premierów umieścić niedoszłego rywala w drugiej turze wyboró warszawskich, czy też byłego przewodniczącego jednej z komisji sejmowych. No i autora "Małego Konspiratora".
      • sclavus Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 22:38
        Pozwolę sobie nie zgodzić się z twoją opinią o p. Środzie...
        Poszło ci zapewne, o włączenie przez nią, do nabzdyczonych, Cimoszewicza. Wbrew temu, co o nabzdyczeniu Cimoszewicza napisała olga w ogrodzie, miał ci on swoje 5 minut nabzdyczenie, kiedy stawał w szranki prezydenckie... Przywołał bym tu Lance'a Armstronga, który nabzdyczył się po trzynastu latach dopiero a Cimoszewicz, zaledwie po 24 godzinach...
        Magdalena Środa bardzo celnie punktuje wszelkie paranoje polityczne i jest, jakby krzywym zwierciadłem tego, co tu i teraz nazywa się polityką...
        Przy czym, absolutnie nie jest nabzdyczona :)
        uwierz mi, wodo_wodo :)
    • olga_w_ogrodzie Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 14:14
      z tym też się zgadzam, co pani Środa pisze :

      Poważni są macho, a śmieszni geje. Poważny jest Cyryl, a nie Pussy Riot. Kora też jest mało poważna, dlatego można ją za dwa gramy marihuany wsadzić do więzienia, w przeciwieństwie do poważnego szefa Amber Gold, którego więzienie zapewne ominie. Dlatego, jak ktoś mi mówi, że w polityce jest ktoś niepoważny, to widzę w tym iskierkę poważnej nadziei.
    • life.form [...] 27.08.12, 14:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • life.form A to się Machala patriotycznie nabzdyczył :D 27.08.12, 15:24
      Zapewne dlatego uznał, że Kaczyński realizuje następującą wizję Palikota:

      "Jestem za likwidacją wszystkich państw europejskich po to, żeby powstało jedno państwo europejskie, a nie oddzielne byty jak Niemcy, Francja, Polska itd. Tylko zjednoczona Europa będzie mogła stawić czoło wyzwaniom, które przed nami stoją. Gdybyśmy mieli choćby możliwość posiadania jednych wspólnych euroobligacji, to już o 3-4 proc. jako cala Europa zaoszczędzilibyśmy na kosztach finansowych. Gdybyśmy wspólnie jako Europa mieli możliwość zakupu od Rosji surowców takich jak choćby gaz i ropa, to polskie firmy miałyby niższe ceny. Jest wiele bezpośrednich korzyści z likwidacji państw europejskich. Nie byłoby wojen w Europie. Polska mogłaby tylko zyskać na wspólnym europejskim państwie."

      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/palikot-pis-wciagnalby-breivika-na-liste-swoich-po,1,5227757,wiadomosc.html

      Jaki oświecony człowiek, ten Kaczyński. Nono. A Machała jaki patryjota :D
    • olga_w_ogrodzie Re: Nabzdyczenie a polityka 27.08.12, 21:21
      nabzdyczonym przeszkadza nawet gra w piłkę, bo to jest przejaw antynabzdyczenia.
      zatem trzeba z pogardą i wyśmiewaniem o harataniu w gałę.
      uchodzi mieć brzuch od nic nie robienia, bycia wożonym, ale taki szczupły premier, skoro to od
      biegania za piłką, to już źle.
    • dr.krisk Jak zwykle (prawie) Środa ma rację.... 27.08.12, 21:35
      Poczucie humoru, autoironia - pojęcia naszym politykom nieznane. Urząd się piastuje, sprawuje, jakże tak więc na luzie do niego podchodzić? Nie da rady!
      Trza nadęcia, napuszenia, bo ojczyzna-blizna, bohaterowie polegli, martyrologia...
      Etos, Patos i Marazm - polscy trzej muszkieterowie.
      • ukos Ależ oni nie powinni podchodzić do urzędu na luzie 27.08.12, 22:39
        dr.krisk napisał:

        > Poczucie humoru, autoironia - pojęcia naszym politykom nieznane. Urząd się pias
        > tuje, sprawuje, jakże tak więc na luzie do niego podchodzić?

        Przecież nadęty buc właśnie nie szanuje sprawowanego urzędu ośmieszając go tym zadęciem. Im brakuje dystansu do siebie, a nie do urzędu, na którym powinni służyć, a który często służy im wyłącznie jako tarcza dla własnych interesów.
        • dr.krisk Racja. 27.08.12, 22:50
          ukos napisał:

          > Im brakuje dystansu do siebie, a nie do urzędu,
          Masz rację - źle się wyraziłem. Oczywiście chodziło mi o dystans do siebie samego, a nie do obowiązków!
    • sclavus Generalnie, 27.08.12, 22:48
      co się naPolskę idziemy drodzy panowiezdyczenia tyczy, to natychmiast przypomniała mi się piosneczka, wyśpiewywana przez Gołasa - W Polskę idziemy drodzy panowie...
      na pierwszy rzut ucha, można by zaprzeczyć, ale ... jak się wsłuchać, w te miłe nuty dla ucha, to - jednak!
      (przepraszam, że nie chce mi się jej poszukac na YouTube) ;)
      • ave.duce Re: Generalnie, 27.08.12, 22:57
        Słuchaj, rodaku,
        Cicho!
        Czerwone maki, serce, ojczyzna,
        Trzaska koszula, tu szwabska kula,
        Tu, popatrz, blizna.
        • sclavus Re: Generalnie, 28.08.12, 09:57
          Właśnie!
          Pamiętam z filmiku, jak Gołas, śpiewając o tej bliźnie, pokazuje na czubek małego palca....
          To w ramach genetycznego patriotyzmu!... te blizny bohaterskie... :D
    • wiosnaludzikow na strusia 28.08.12, 06:35
      Metoda na strusia lub na tchórza.
      Ani słowem się nie zająknęła o stopniu nabzdyczenia np Bronisława Komorowskiego.
      Czysta i niczym nie skażona stronniczość i robota propagandowa.
      Współczeny piewca aktualnie kierowniczej partii.
      Środa w nastrusiowieniu lub nasroczeniu (sprzedajność za kolorowe paciorki) przekroczyła stan alarmowy maksimum.
      • ayran Re: na strusia 28.08.12, 09:16
        Tak tak, towarzyszko ludzikow. Wymienienie w gronie negatywnych bohaterów tekstu p. Środy Jana Krzysztofa Bieleckiego jednoznacznie i ostatecznie przesądza, że był to pean na cześć aktualnie rządzącej partii.
      • damakier1 Re: na strusia 28.08.12, 16:52
        wiosnaludzikow napisał:

        > Metoda na strusia lub na tchórza.
        > Ani słowem się nie zająknęła o stopniu nabzdyczenia np Bronisława Komorowskiego

        O rany, Wiosno, zanim zaczniesz się czepiać, zajrzyj chociaż w przytoczony link. W tekście Środy jak byk stoi:
        "Wielką estymą w świecie poważnych polityków cieszy się też „tradycja” (stąd wróżę wielką karierę Gowinowi), sport (schyłek, – ale jakże pięknej – kariery Tuska) i militaryzm. Tę działkę zagospodarowuje właśnie prezydent Komorowski, który najwyraźniej ubolewa nad tym, że nie jest mu dane wygrać jakiejś wojny albo choćby stoczyć bitwy. Postanowił więc wryć się w pamięć potomnych zbudowaniem tarczy rakietowej. "
    • sclavus Nabzdyczenie wygrywa z rozsądkiem! 28.08.12, 09:00
      Wygrywa bez reszty!
      Nabzdyczenie (aka Paranoja i Schizofrenia), przytwierdziło tabliczkę Smoleńsk, obok miejsc kaźni katyńskiej (Ostaszkowo, Starobielsk, Kozielsk, i td.)
      Stawiam wszystkie ££, $$ i €€ przeciw jednemu orzeszkowi, że zostanie...
      Główni zainteresowani (klub katyński, rodziny katyńskie a nawet klub GaPy) wyrażają jedynie święte oburzenie...
      Amen!!!
      PeeS - nabzdyczenie ... bo nie ma konkretnego człowieka; za parę lat, ktoś się przyzna i stanie się bohaterem narodowym, jak ci, którzy pod osłoną nocy, przyczepili krzyż (godło-bis) do ściany, w sali obrad sejmu...
      ... budowa Rzeczypospolitej Pollskiej Przykościelnie Nabzdyczonej postępuje...
      PeeS - spodobało mi się to: nabzdyczenie - przypomniało mi się, że matka używała tego określenia w stosunku do mnie... grubo ponad pół wieku temu: no i czegóżeś się tak nabzdyczył?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka