Dodaj do ulubionych

Legenda w SDP

21.09.12, 14:28
Legendarny Jan Krzysztof Kelus pisze list otwarty do legendarnego Adama Michnika, w którym zarzuca, że ten pryncypialny przeciwnik cenzury w czasach PRL dziś sam ją stosuje wobec swoich przeciwników publicystyczno-politycznych, używając wymiaru sprawiedliwości jako nożyczek i knebla. Nasze nieoczyszczone ze złogów komuny sądy nie okazały się ideologicznie neutralne i zamiast oddalać absurdalnie sformułowane powództwa, zaczęły zasądzać grzywny, medialne przeprosiny i inne dolegliwości - pisze Kelus, a na potwierdzenie słuszności swego złego zdania o sędziach przytacza fragment wyroku (wydanego w imieniu Rzeczpospolitej) przez sędzię Agnieszkę Matlak z warszawskiego Sądu Okręgowego: „negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego” (wyrok z dnia 26 września 2005; sygn. III C 1225).
Zabierając głos w charakterze żaby, która nogę podstawia, pragnę poinformować P.T. Czytelników o dwóch kontekstowych ciekawostkach.
Po pierwsze, cytowany wyrok zapadł w mojej sądowej sprawie, wytoczonej dziewięć lat temu siedmiu redakcjom (w porządku alfabetycznym: "Gazeta Polska", "Metropol", "Nasz Dziennik", "Polityka", "Rzeczpospolita", "Wprost" i "Życie Warszawy"), które zgodnie odmówiły druku małego płatnego ogłoszenia handlowego dotyczącego mojej książki o Agorze, "Gazecie Wyborczej" i Michniku. Pozwy - przeciw takiej cenzurze - były jednobrzmiące co do kropki. Rezultat meczu żaba kontra reszta świata wynosi dziś prawomocne 3:3; siódma sprawa toczy się właśnie w Strasburgu. Dlaczego o tych spektakularnych procesach w obronie wolności słowa ani razu w ciągu tych dziewięciu lat nie pisnęły żadne media ani macierzyste Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich - nie mam pojęcia.
Po drugie, legendarny adwokat Andrzej Herman (m.in. likwidator majątku byłej PZPR) proponował mi już dwa razy, abym te wszystkie znamienne przypadki ścigania Rymkiewiczów, Ziemkiewiczów i innych legendarnych postaci naszego życia medialnego zebrał do kupy i opisał w monograficznej książeczce. Zapaliwszy się do tego pomysłu, chciałem zaznajomić się z materiałami źródłowymi. Nie z tym, co napisały gazety Michnikowi życzliwe i nieżyczliwe - lecz (tylko i wyłącznie) z oryginałami pozwów i wyroków. Wystarczyłyby mi kserokopie. Niestety, różne zainteresowane strony trzykrotnie odmówiły mi wglądu w te dokumenty.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
Stanisław Remuszko
P.S. Gdyby ktoś znał adres pana Kelusa - byłbym zań wdzięczny, bo chciałbym panu Kelusowi wysłać wspomnianą książczynę z sympatyczną odręczną dedykacją. Mój adres: remuszko@gmail.com
www.sdp.pl/node/7482
Obserwuj wątek
    • kaczy_mozdzek Adres należy do danych wrażliwych i bez zgody zain 21.09.12, 14:49
      zaineteresownego nie wolno go nikomi podejrzanemu udostępniać.
      Pod rygorem!

      W mojej opinii, jeśli próbujesz w ten sposób dowiedzieć się o tym adresie, to znaczy, że Pan Kelus ukrywa się przed tobą.

      Ja go nie zdradzę!!
      :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka