chateau
07.01.13, 21:11
Nie, nie będzie o fotoradarach, kamerach i inwigilacji.
I nie będzie to esej o pewnym żydowskim Niemcu.
Część naszego społeczeństwa godzi się i usprawiedliwia działania naruszające podstawowe prawa obywatelskie. Do takich właśnie działań można zaliczyć to, co robili funkcjonariusze CBA ze świadkami w procesie Mirosława G, w mojej opinii na polecenie swoich zwierzchników. Przyjmijcie więc do wiadomości, że ci co gardłują przeciwko takim działaniom bronią was przed wami samymi. Bo jeśli taki modem miałby się przyjąć to biada i nam, i wam.
Ciekawe, że werbalny antykomunizm nie powstrzymuje was przed akceptowaniem metod czysto bolszewickich. Widać nie wszystkim jest dana łaska refleksji.
PS. Wielokrotnie zeznawałem jako świadek, nie raz dostosowywałem swój plan dnia, ale gdyby ktokolwiek w jakiejkolwiek sprawie potraktował mnie tak, jak psy Kamińskiego traktowały świadków w procesie G. to po pierwsze nic by się ode mnie nie dowiedzieli, a po drugie odżałowałbym parę złotych i najął prawnika do złożenia wszelkich przewidzianych przez prawo skarg, zażaleń i doniesień.