Dodaj do ulubionych

Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 23:51
Prymat Piotra
Dogmat o prymacie i sukcesji Piotra został zbudowany w oparciu o werset z Mt
16:18. W przekładzie BT brzmi on następująco: Otóż ja tobie powiadam: "Ty
jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy
piekielne go nie przemogą." W oparciu o tak przetłumaczony tekst można by
wnioskować, iż Skałą jest osoba Piotra, na której ma być zbudowany Kościół
Jezusa Chrystusa.
Dodane w klamrach słowa [czyli Skała], nie są tłumaczeniem tekstu pierwotnego,
ale narzuconą interpretacją. W tekście występuje gra słów petros i petra:
"ty jesteś Piotr (gr. Petros - znaczy kamień, rzeczownik rodz. męskiego)
a na tej skale (gr. petra - znaczy skała, rzeczownik rodz. żeńskiego)
zbuduję Kościół swój.
Petros i petra to dwa różne rzeczowniki; Petros nie jest tym samym co petra.
Kościół ma być zbudowany na petra - skale, a nie na Petros - kamieniu. Kościół
katolicki traktuje tutaj słowa petros i petra jako synonimy.

Sposób, w jaki tłumacze katoliccy przetłumaczyli Mat 16:18 narusza zasady
poprawności tłumaczenia. Tłumaczenie to nie jest ani dokładne, ani wierne.
Naruszenie zasad wiąże się z dodaniem w klamrach słów [czyli Skała], co jest
niczym innym jak wpisaniem w tekst, a tym samym próbą narzucenia czytelnikowi,
katolickich preferencji interpretacyjnych.

W kontekście całej Biblii, Skałą, na której zbudowany ma być kościół jest osoba
Boga, który objawił się w Jezusie Chrystusie.
Protestanci za skałę uważają albo Jezusa Chrystusa, albo wyznanie Piotra - ty
jesteś Chrystus; niektórzy uważają, że chodzi tutaj o Piotra i jego rolę w
powstaniu i rozwoju pierwotnego kościoła. Zgodnie jednak uważają, że tekst nie
pozwala na budowanie na nim doktryny o sukcesji.
Na poparcie tego, iż przez skałę należy rozumieć Jezusa Chrystusa przytaczanych
jest wiele wersetów, gdyż przez całą Biblię niezmienną Skałą jest sam Bóg. Dla
Mojżesza Skałą jest Bóg (PwP 32:4,15,18). Podobnie dla proroka Samuela (1 Sam
2:2, 22:2,3,32,47, 23:3). Psalmy wielokrotnie określają Boga Skałą: (wg Biblii
Warszawskiej)
Ps 18:3 - Pan skałą i twierdzą moją, ... Bóg mój opoką moją, na której
polegam;
Ps 18:32 - Kto jest skałą prócz Boga naszego?
Podobnie patrzy na Boga prorok Izajasz:
- 26:4 - Ufajcie po wsze czasy Panu, gdyż Pan jest skałą wieczną;
- 44:8 - Nie ma innej opoki, nie znam żadnej ...

Podobnie wypowiada się apostoł Paweł, który skałę towarzyszącą Izraelitom w
wędrówce przez pustynie utożsamia z Chrystusem: „i pili ten sam duchowy napój.
Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus” (1
Kor 10:4).

Tak więc, jedyną skałą według Biblii jest sam Bóg, który objawił się w osobie
Jezusa Chrystusa. Ustanawianie innej skały jest zaprzeczeniem tekstom
Biblijnym, które traktują Boga jako jedyną i wieczną skałę.
Inne metafory
Wszelkie inne metafory użyte w Biblii w odniesieniu do Kościoła Chrystusowego,
na pierwszym miejscu stawiają Jezusa Chrystusa. (Chrystus jest Głową kościoła,,
fundamentem kościoła) O dziwo, kościół katolicki przeniósł te charakterystyki
na biskupa Rzymu. Kwestionowanie katolickiej interpretacji jest traktowane jako
nietakt i atak na kościół katolicki. Problem w tym, że przez taką
interpretacją ‘nieomylny’ kościół katolicki dokonał przekręcania tekstów
biblijnych.

Jezus Zmartwychwstał!

Jerzy

Obserwuj wątek
    • Gość: Palme Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: 172.16.1.* 23.03.02, 00:07
      NIE skala tylko ZAKALA ! I nie tylko Kosciolow ,ale Polski....w UE juz
      sie ta skala ( zakala ) pokruszyla......widac strumien Ateizmu jest silniejszy
      nawet od najtwardszych skal.....a tak sie niewinnie zaczelo od malutkich kropli
      Ateizmu w XVI w. a la Hobbes i Gassendi czy G.Bruno.....))))))))))
      • Gość: Osa Re: Ska?a˛ Kos´cio?a jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.03.02, 00:23

        Pytanie od kogo te kropelki ze sie urodzil taki osiol!!!!

        -----------------
        Palme napisal(a)
        "a tak sie niewinnie zaczelo od malutkich kropli"
    • Gość: Jerzy A co z poleceniem: Paś Baranki moje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 00:37
      A co z poleceniem: Paś baranki moje?
      Innym fragmentem służącym do budowania doktryny o prymacie Piotra jest tekst z
      Jana 21:15-17. Zawiera on grę słów: agape i fileo. Tutaj małe wyjaśnienie.
      Agape oznacza miłość Bożą, (Jan 3:16). Człowiek zostaje uzdolniony do
      okazywania tej miłości, dopiero, kiedy otrzyma Ducha Świętego (Rz 5:5 - miłość
      Boża - agape - rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam
      jest dany). Fileo dotyczy więzi w sensie przyjaźni.
      Jezus rozmawia z Piotrem po tym, jak ten trzykrotnie się go zaparł, mimo że
      wcześniej deklarował gotowość oddania życia za Jezusa. Deklarował coś, do czego
      nie był jeszcze zdolny. Dlatego pierwsze pytanie Jezusa brzmiało: Szymonie,
      synu Jana, miłujesz mnie więcej (miłością agape) niż ci? Rzekł mu: Tak Panie!
      Ty wiesz, że cię miłuję" (miłością fileo).
      Piotr nie odpowiada na pytanie Jezusa. Jezus pyta, czy Piotr miłuje go więcej
      (chodzi o miłość agape), a ten mu odpowiada: miłuję cię, używając określenia
      fileo. Innymi słowy, Piotr komunikuje mniej więcej coś takiego: wiesz, że
      jestem twoim przyjacielem.
      Drugie pytanie Jezusa brzmi: Szymonie, synu Jana, miłujesz mnie (miłością
      agape)? Jezus opuszcza w tym pytaniu słowo więcej, które było kluczowe dla
      pierwszego pytania. Innymi słowy, Jezus mówi do Piotra: ale ja się pytam, czy
      ty mnie miłujesz miłością agape. Piotr ponownie odpowiada: miłuję cię (fileo),
      czyli ponownie deklaruje przyjaźń. Trzecie pytanie Jezusa zasmuciło Piotra.
      Szymonie, syna Jana, miłujesz mnie (miłością fileo)? Innymi słowy: Czy ty
      rzeczywiście jesteś moim przyjacielem? Jezus sprowadził Piotra na ziemię:
      skonfrontował jego wcześniejsze deklaracje z faktyczną postawą. Piotr
      deklarował gotowość oddania życia, o po chwili zaparł się swego Pana. Nie było
      to aktem przyjaźni.
      Jezus nie zrezygnował z Piotra. Za każdym razem komunikuje mu zadanie - paś
      owieczki moje. Innymi słowy, jeśli jesteś moim przyjacielem, dowiedź tego w
      służbie. Nie ulega wątpliwości, że Piotr wykonał pionierską służbę i odgrywał
      wiodącą rolę wśród apostołów, jednakże Biblia nigdzie nie wspomina o
      jakiejkolwiek sukcesji.
      Tekst z Jana 21:15-17 uczy o przebaczaniu, pojednaniu, leczeniu zranionych
      emocji wynikających z wyrzutów sumienia, o naprawie zerwanej więzi, o
      zachęceniu człowieka, który upadł, do realizacji zadania, do którego był
      przygotowywany. (O, gdyby naukę z tego tekstu zastosować do wielu rozpadających
      się małżeństw, gdzie małżonkowie ślubowali sobie dozgonną miłość!).
      Dopatrywanie się w tym tekście potwierdzenia prymatu nie jest egzegezą, lecz
      eisegezą - wczytaniem w tekst preferencji interpretacyjnych.
      • Gość: Jerzy Kto jest GŁOWĄ i FUNDAMENETM kościoła? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 00:39
        Do kogo należy Kościół?
        Według Kościoła katolickiego, Głową kościoła jest papież.
        Według protestantów, Panem, Głową i Fundamentem Kościoła nie jest Piotr, lecz
        jest Jezus Chrystus a członkami Kościoła są ci, którzy wyznają wiarę w Jezusa.
        Korespondują z tym takie teksty jak Kol 1:18 - "On także jest Głową Ciała,
        Kościoła..."; (zob: Ef 1:22, 4:15, 5:23);
        1 Kor 3:11 - "Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego,
        który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus."
        • Gość: Jerzy Jak Piotr przyjmował pokłony IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 00:41
          Przyjmowanie pokłonu
          Następna kontrowersja dotyczy przyjmowania pokłonów przez papieża. Protestanci
          są temu zdecydowanie przeciwni. Podstawą ich sprzeciwu jest przykazanie - "Panu
          Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz" (Mt 4:10). Jezus
          przyjmował pokłony oddawane mu przez ludzi, gdyż był (i jest) Bogiem (Mk 5:22;
          5:33; Łk 8:47; Jan 11:32, Obj 1:17), jednakże Piotr, uważany przez Kościół
          katolicki za pierwszego papieża, nie pozwolił na to, aby mu oddawano pokłony:
          (Dz 10:25-26 - "A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu naprzeciw, padł
          do nóg jego i złożył mu pokłon. Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja
          jestem tylko człowiekiem".
          Na oddawanie sobie pokłonu nie pozwolił też anioł, wysłany do apostoła Jana. "I
          upadłem mu do nóg, by mu oddać pokłon. A on rzecze do mnie: Nie czyń tego! Jam
          współsługa twój i braci twoich, którzy mają świadectwo Jezusa, Bogu oddaj
          pokłon." (Obj 19:10).
          Słudzy Jezusa, czy to ludzie, czy aniołowie, nie pozwalali na oddawanie sobie
          pokłonu.
          • Gość: Jerzy Kto jest namiestnikiem Jezusa na ziemi? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 00:48
            Kto jest Namiestnikiem Chrystusa na ziemi?
            Zanim Jezus odszedł z tego świata, obiecał swoim uczniom, że pośle im "innego
            Pocieszyciela, aby był z nimi na wieki - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć
            nie może" (J 14:6,17). Zapowiada również, jaka będzie rola Pocieszyciela: "Lecz
            gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę [...] On mnie
            uwielbi (Jan 16:13-14).
            Tak więc Jezus zapowiada, że Jego Namiestnikiem na ziemi po wszystkie czasy
            będzie Duch Święty, który będzie prowadził ludzi do prawdy oraz do uwielbiania
            Jezusa.
            Jezus uczy nas, że prawdą jest Słowo Boże - "Słowo twoje jest prawdą" (Jan
            17:17). Tak więc Duch Święty będzie prowadził ludzi do Słowa Bożego, aby mogli
            poznać i uwielbić Jezusa.

            Na przestrzeni historii papieże, według Kościoła katolickiego nieomylni
            Namiestnicy Chrystusa na ziemi, wielokrotnie wydawali oświadczenia zabraniające
            ludziom czytać Pismo Święte.


            • Gość: Jerzy Papieże a Biblia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 00:49
              Kościół katolicki tradycyjnie stawiał swoją Tradycję ponad Biblią i sprzeciwiał
              się wolnemu dostępowi do Słowa Bożego. Po raz pierwszy Biblia została umieszczona
              w indeksie ksiąg zakazanych na mocy postanowienia Soboru w Tuluzie w roku 1229.
              (Reakcja wobec Waldensów).
              Ponad 300 lat później Sobór Trydencki utrzymał w mocy powyższe postanowienie.
              Dodatkowo dodano do niego karę anatemy dla każdego, kto sprzeciwił by się temu
              postanowieniu. Kary groziły tym, którzy posiadaliby lub rozpowszechnialiby
              Biblię.

              Protestanckie przekłady Biblii były traktowane jako heretyckie. Kontr-
              reformatorzy spalili wiele dzieł protestanckich, w tym również prawie cały nakład
              polskiej Biblii wydanej w Brześciu w 1563 roku.

              W 1622 roku papież Grzegorz XV zakazuje katolikom czytania Biblii. Następnie
              Kościół katolicki zabrania jej rozpowszechniania. W roku 1634 synod katolicki w
              Warszawie wydaje oświadczenie, iż samodzielne czytanie Biblii jest inspirowane
              przez samego szatana. Stanowisko to zostaje zatwierdzone przez papieża. (Piąty
              wiek Biblii w języku polskim, Henryk Dominik, Zwiastun 10/95).
              W taki oto sposób Polacy zostali odcięci od Słowa Bożego. Kiedy kontrreformacja
              uświadamia sobie, że nie jest w stanie spalić wszystkich egzemplarzy Biblii ani
              pism reformacyjnych, mocno pracuje nad wbudowaniem w umysły Polaków barier
              strachu, aby nie czytali Słowa Bożego. Tak oto Biblia, mimo że była dostępna w
              naszym języku, stała się dla Polaków zamkniętą księgą.
              W spisie ksiąg zakazanych wydanym przez papieża Leona XIII w 1897 roku nadal
              figuruje Biblia.
              Papieże Pius IX w roku 1850, wcześniej Pius VII w roku 1816, Leon XII w 1824m
              Pius VIII w 1829 i Grzegorz XVI w 1832 i 1844 wydali encykliki, w których
              potępili Towarzystwa Biblijne, ich działania na rzecz tłumaczenia Biblii na
              wszystkie języki, nazywając je nawet narzędziem diabelskim.
              • Gość: Jerzy Czy Jezus Chrystus jest twoją Skałą? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 17:56
                Pytanie, kim jest dla ciebie Jezus Chrystus, jest kluczowe dla wiary
                chrześcijańskiej. Pan Jezus zadał kiedys to pytanie swoim uczniom:

                Mat
                16,13 A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów
                swoich, mówiąc: ZA KOGO LUDZIE UWAŻAJĄ SYNA CZŁOWIECZEGO?
                16,14 A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni
                za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
                16,15 On im mówi: A WY ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?
                16,16 A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: TYŚ JEST CHRYSTUS, SYN BOGA ŻYWEGO.
                16,17 A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu
                Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w
                niebie.
                16,18 A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i NA TEJ OPOCE ZBUDUJĘ KOŚCIÓŁ
                MÓJ, a bramy piekielne nie przemogą go.
                16,19 I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi,
                będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane
                i w niebie.
                16,20 Wtedy przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie mówili, ŻE ON JEST
                MESJASZEM.
                (Kapitaliki moje)

                Jezus zadał uczniom pytanie odnośnie tego, za kogo ludzie go uważają (Mat
                16,13). Uczniowie przytoczyli opinie, jakie krążyły o nim wśród ludzi. Potem
                Jezus zadaje uczniom bardziej bezpośrednie pytanie:
                „A wy za kogo mnie uważacie?”
                I to jest zasadnicze pytanie, które dzisiaj pojawia się w innej wersji: „Kim
                jest dla ciebie Jezus Chrystus?”
                Piotr odpowiedział prawidłowo:
                „TYŚ JEST CHRYSTUS, SYN BOGA ŻYWEGO.”

                To wyznanie jest fundamentalne dla rozwoju kościoła Chrystusowego. Członkiem
                kościoła może być tylko ten, kto traktuje Jezusa jako swego osobistego
                Zbawiciela.
                W tamtym momencie jednak, Jezus przykazał uczniom, aby jeszcze o tym nie
                głosili. „Wtedy przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie mówili, ŻE ON JEST
                MESJASZEM.”

                Z tego tekstu jasno wynika, że fundamentalne pytanie dotyczyło stosunku do
                Jezusa – za kogo go uważamy. On JEST opoką kościoła, bez względu na to, jaka
                jest nasza opinia o nim. Jeśli jednak chcemy być zbawieni, musimy go uznać za
                Mesjasza, czyli Zbawiciela.

                Mam nadzieję, że teraz jest to dla was jasne.
                • Gość: Jerzy A co z kluczami? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 17:59
                  Oto fragment o kluczach:

                  Fragment a Mateusza 16:19 jest trudny w interpertacji.
                  16,19 I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi,
                  będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane
                  i w niebie.

                  Musimy jednak od razu zwrócić uwagę, że autorytet do ‘związywania i
                  rozwiązywania’ rzeczy został udzielony nie tylko Piotrowi. Dwa rozdziały
                  później, zostaje on udzielony pozostałym apostołom:
                  18,18 Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie
                  związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane
                  i w niebie.

                  Odnośnie wersetu 16,18 katoliccy interpretatorzy interpretują go tak, jakby on
                  brzmiał:
                  I dam ci [i twoim następcom] klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek [ty i twoi
                  następcy] zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek [ty i twoi
                  następcy] rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

                  Pierwsza obserwacja jest taka, że z wersetu 16,19 nie można wnioskować
                  istnienia ‘następców’ Piotra, którzy mieliby być kontynuacją jego osobistego
                  autorytetu. Wczytywanie takiej interpretacji w tekst biblijny jest kolejnym
                  przykładem eisegezy uprawianej przez teologów katolickich.

                  Po drugie, porównując wersety 16,19 z 18,18 widzimy, że ‘władza kluczy’ nie
                  została udzielona tylko Piotrowi.

                  Czym była więc władza kluczy?

                  Pan Jezus mówił o niej również w odniesieniu do zakonoznawców
                  Łuk 11,52 Biada wam, zakonoznawcy, że POCHWYCILIŚCIE KLUCZ POZNANIA;
                  sami nie weszliście, a tym, którzy chcieliby wejść, zabroniliście.

                  Zadaniem zakonoznawców było głoszenie ludziom prawa Bożych. Ich grzech polegał
                  jednak na tym, że sami nie zaakceptowali Bożego nauczania a ponadto
                  zabraniali / utrudniali innym w jej akceptacji. W miejsce Słowa Bożego głosili
                  własne nauki.
                  Pan Jezus denuncjował te postawę słowami proroka Izajasza:
                  29,13 I rzekł Pan: Ponieważ ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci
                  mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ICH BOJAŹŃ
                  PRZEDE MNĄ JEST WYUCZONYM PRZEPISEM LUDZKIM,
                  MAT
                  15,7 Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach:
                  15,8 Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie.
                  15,9 Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami
                  ludzkimi.

                  Mat
                  23,13 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie
                  Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie
                  wejść tym, którzy wchodzą.

                  Jak widać z Mat 23,13 Jezus czynił zarzut faryzeuszom i uczonym w Piśmie,
                  że ‘zamykali’ Królestwo Niebios przez ludźmi.
                  Czyżby posiadali tę samą władzę, jaką Pan Jezus obiecał Piotrowi i pozostałym
                  wierzącym? Na czym polegała ich władza? Co otwiera ludziom drzwi do Bożego
                  Królestwa?

                  Tym, co otwiera ludziom drzwi do nieba, jest wiara w to, co powiedział i
                  uczynił Bóg. Wiara ta rodzi się wtedy, kiedy ludzie słyszą Słowo Boże:

                  Rzymian 10,17 Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo
                  Chrystusowe.

                  Apostoł Piotr miał głosić Słowo o Jezusie, że jest Mesjaszem. To samo zadanie
                  otrzymali pozostali apostołowie a następnie wszyscy, którzy w Jezusa uwierzyli.
                  Marek 16,15 I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu
                  stworzeniu.
                  16,16 Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie
                  uwierzy, będzie potępiony.

                  Władza kluczy to nic innego jak prawo do głoszenia dobrej Nowiny o Jezusie. Tym
                  który zbawia i ‘otwiera’ drzwi do nieba jest Jezus Chrystus. To On, nie kto
                  inny ma „władzę na drzwiami”:

                  Jan 10,7 Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam
                  wam, Ja jestem drzwiami dla owiec.
                  10,8 Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie
                  słuchały ich.
                  10,9 Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i
                  wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

                  Apokalipsa
                  3,7 A do anioła zboru w Filadelfii napisz: TO MÓWI ŚWIĘTY, PRAWDZIWY, TEN,
                  KTÓRY MA KLUCZ Dawida, TEN, KTÓRY OTWIERA, A NIKT NIE ZAMKNIE, I TEN, KTÓRY
                  ZAMYKA, A NIKT NIE OTWORZY.


                  Wracając do Piotra, to Pan Bóg dał mu przywilej rozpoczęcia głoszenia Dobrej
                  Nowiny najpierw w Jerozolimie w dniu Pięćdziesiątnicy, potem jako pierwszy
                  głosił poganom – w domu Rzymianina Korneliusza.

                  Tę samą władzę mieli pozostali apostołowie – te samą władzę mają ci, którzy
                  głoszą Ewangelię O Jezusie Chrystusie. Ci, którzy uwierzą – będą zbawieni – Bóg
                  ich zbawi, Ci którzy odrzuca zbawienie, pozostaną potępieni – Bóg ich potępi.
                  Słudzy Słowa Bożego mogą jedynie te sprawy zakomunikować ludziom, nic więcej.

                  Pozdrawiam, Jerzy

                  • Gość: Jerzy Ofiara Chrystusa, początek czy koniec kapłaństwa? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 00:23
                    Ofiara Chrystusa, początek czy koniec kapłaństwa?

                    Współczesny katolik wierzy, że aby przyjść do Boga, potrzebuje usług kapłanów
                    składających ofiarę mszalną. Czy ten system, uzależniający ludzi od kapłanów,
                    ma racje bytu?

                    Stary Testament miał skomplikowany system ofiarny.
                    Była świątynia, a w niej tzw. miejsce najświętsze, do której wolno było
                    wchodzić arcykapłanowi tylko raz z krwią ofiary przebłagalnej za grzechy
                    Izraela. (Hebr 9). Tylko jemu wolno było to czynić. Jednakże na dziedzińcu
                    świątyni dniem i nocą inni kapłani składali ofiary za grzechy ludzi, w celu
                    pojednania ich z Bogiem. Cały ten system ofiarny wskazywał na Zbawiciela, który
                    miał przyjść.
                    Z niektórcyh ofiar kapłani otrzymywali swoją część.
                    Dawało im to dobre utrzymanie. Ponadto, byli tymi, którzy byli pośrednikami
                    pomiędzy Bogiem a ludźmi. Ich zachowania moralne były różne, ale mimo to,
                    jedynie oni byli powołani do służby składania ofiar za grzechy ludzi. Można
                    powiedzieć, że mieli monopol na pośrednictwo między Bogiem a ludźmi.

                    W końcu przyszedł Zbawiciel. Kiedy umierał na krzyżu, zawołał - Wykonało się! I
                    skłoniwszy głowę, oddał ducha. (Jan 19:30)

                    Jezus stał się owym „niewinnym Barankiem”, złożonym w ofierze za nasze grzechy.
                    Jego ofiara była doskonała i anulowała cały system ofiarny Starego Testamentu.
                    Odtąd pojednanie się z Bogiem wiąże się z wiarą w skuteczność ofiary
                    poniesionej przez Chrystusa. Oznaczało to, że kapłani Starego Testamentu
                    stracili pracę. Ich usługi stały się bezużyteczne, nie miały już przed Bogiem
                    żadnej wartości.

                    „[Jezus} wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z
                    własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. (Hebr 9,12)

                    Hebr
                    7,24 ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki.
                    7,25 Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują
                    do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.
                    7,26 Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego,
                    nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;
                    7,27 który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar
                    najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na
                    zawsze, gdy ofiarował samego siebie.
                    7,28 Albowiem zakon ustanawia arcykapłanami ludzi, którzy podlegają
                    słabościom, lecz słowo przysięgi, która przyszła później niż zakon, ustanowiło
                    Syna doskonałego na wieki.


                    Tekst ten komunikuje, że Jezus sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie. Po nim już
                    nikt nie może rościć sobie prawa do bycia kapłanem i składania ofiar, które
                    miałyby jakieś zasługi przed Bogiem. Składanie takich ofiar oznaczałoby, że
                    traktujemy ofiarę Chrystusa jako nieskuteczną i niedoskonałą.

                    • Gość: Jerzy Systemy kapłańskie w historii - w niewoli kapłanów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 00:29
                      Wieczerza z uczniami
                      Zanim Jezus poszedł na krzyż, spożył z uczniami wieczerzę, podczas której dał
                      im polecenie spożywania chleba i wina, jako pamiątki, podczas której mamy
                      wspominać na to, co uczynił Jezus na krzyżu.

                      „I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało
                      moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie i kielich,
                      gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej,
                      która się za was wylewa. (Łuk 22,19-20)

                      Jezus ustanowił tutaj, w przeddzień swojej ofiary na krzyżu, która położyła
                      kres systemowi kapłańskiemu, pamiątkę swojej ofiary.
                      Wieczerza Pańska nie jest ofiarą składaną na pamiątkę, ale pamiątką ofiary
                      złożonej przez Jezusa.


                      W książce „The Worlds Religions” wydanej przez Lion Publishing 1982, znajdujemy
                      ciekawy komentarz odnośnie wykorzystania Wieczerzy do ustanowienia nowego
                      kapłaństwa.

                      W niewoli kapłaństwa

                      Kapłaństwo
                      The World’s Religions, A lion Handbook, 1988

                      Str. 37
                      Rytuał

                      W określonych warunkach władza kapłanów wydaje się wzrastać. Sugerują oni, że
                      jeśli właściwe ofiary nie zostaną złożone, bogowie będą niezadowoleni; dlatego
                      też tylko odpowiednio przeszkoleni kapłani mogą zmawiać modlitwy i wykonywać
                      niezbędne rytuały.

                      ... Kapłani mieli czas na to, aby studiować i nauczać; ich wiedza dawała im
                      władzę.

                      Str. 38
                      Następnie Braminowie sugerowali, że przez właściwe ofiary, które tylko oni mogą
                      składać, mogą wyjednać życzliwość bogów, zapewnić różne tymczasowe
                      błogosławieństwa i dobre miejsce w niebie. Bogowie, ludzie, rządy ludzkie -
                      wszystko było pod kontrolą kapłanów.

                      ... Pokazuje to, jak łatwo kapłaństwo degeneruje się do magiii. Kiedy ofiara
                      staje się aktem zasługowym, który ma skłonić Boga do okazania błogosławieństwa,
                      może być ona użyta do zyskania korzyści dla siebie samego albo sprowadzenia
                      nieszczęść na wrogów.

                      Istotą kapłaństwa jest pojawienie się grupy ludzi, która rości sobie prawo
                      kontroli nad przystępem do Boga i uważa, że ofiara jest aktem zasługowym
                      zmuszającym Boga do okazania przychylności.
                      Kapłaństwo zawsze niszczy radość oddawania czci Bogu, tłumi indywidualną
                      pobożność, prawdę, sprawiedliwość oraz oddziela moralność od religii. Tragedią
                      staje się to, że zmusza uczciwych i szczerych ludzi do walki z Bogiem, gdyż Bóg
                      wydaje sie być sprzymierzeńcem kapłanów.


                      ... Babilończycy również rozwinęli kapłaństwo z olbrzymimi świątyniami I całymi
                      hordami sług świątynnych. ... kapłani głównie wywodzili się z rodziny
                      królewskiej, gdzie głową był kapłan-król.

                      str.39
                      Zoroaster i Konfucjusz byli częścią wielkiego ruchu na rzecz wyzwolenia
                      ludzkiego umysłu spod władzy kapłaństwa w VI wiku przed Chrystusem. Jego
                      znaczenie w historii świata może być porównae do renesansu I reformacji w
                      Europie 2000 lat później. ...



                      „Musimy wspomnieć o wyłonieniu się w średniowieczu rozległego systemu
                      kapłaństwa w ramach chrześcijaństwa. Nowotestamentowy list do Hebrajczyków mówi
                      bardzo wyraźnie, że wszystkie ofiary Starego Testamentu zostały wypełnione
                      przez Jezusa Chrystusa. Od chwili śmierci Jezusa, nie może być już żadnych
                      ofiar ze zwierząt, które, patrząc wprzód, zapowiadałyby krzyż; chleb i wino
                      podawane podczas komunii miały być spojrzeniem wstecz.
                      Ale tak jak zawsze istniała tendencja, aby prawdziwe znaczenie ofiar
                      zwierzęcych zastąpić aktem, który sam w sobie posiadał pewne zasługi i zmuszał
                      Boga do okazywania łaski, tak samo stało się z komunią. Stopniowo wprowadzano
                      poglądy, że bez prawidłowo ordynowanych kapłanów, komunia była nieważna. W
                      międzyczasie samo nabożeństwo było rozbudowywane i wymagało specjalnego
                      przeszkolenia. Pod koniec średniowiecza, wszystkie cechy kapłaństwa stały się
                      widoczne. ...”

                      Współczesna eucharystia jest traktowana jako powtórzenie ofiary Chrystusa i
                      może być sprawowana jedynie przez prawidłowo ustanowionych kapłanów.

                      Czy w oparciu o Biblię współczesne kapłaństwo ma rację bytu?

                      • Gość: Jerzy Jaki powinien być biskup - wg ap. Pawła i Piotra IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:53
                        Jaki ma być biskup
                        Biblia ustala jasne kryteria, kto może zostać biskupem. Paweł pisze:

                        1 Tymoteusz
                        3,1 Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
                        3,2 BISKUP ZAŚ MA BYĆ NIENAGANNY, MĄŻ JEDNEJ ŻONY, trzeźwy, umiarkowany,
                        przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
                        3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
                        swarliwy, nie chciwy na grosz,
                        3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
                        posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
                        3,5 BO JEŻELI KTOŚ NIE POTRAFI WŁASNYM DOMEM ZARZĄDZAĆ, JAKŻE BĘDZIE MÓGŁ
                        MIEĆ NA PIECZY KOŚCIÓŁ BOŻY?

                        W liście do Tytusa mamy jeszcze jedno wymaganie:
                        1,9 TRZYMAJĄCY SIĘ PRAWOWIERNEJ NAUKI, aby mógł zarówno udzielać napomnień
                        w słowach zdrowej nauki, jak też dawać odpór tym, którzy jej się
                        przeciwstawiają.

                        Biskupi katoliccy nie trzymają się prawowiernej nauki nawet jeśli idzie o
                        kryteria ich wyboru.
                        Prawowierna nauka jest taka, że mają być żonaci i własnym domem dobrze
                        zarządzać.
                        Żaden z członków episkopatu nie spełnia biblijnego kryterium na biskupa. Już to
                        dyskwalifikuje ich ze służby w kościele Chrystusowym.

                        Jeśli o tym nie wiedzą, to znaczy że są ignorantami w podstawowych sprawach
                        dotyczących funkcjonowania kościoła.
                        Jeśli wiedzą, a to ignorują, to znaczy, że są obłudnikami, od których należy
                        trzymać się z daleka. W jakich innych sprawach funkcjonują według SWOJEJ nauki
                        a nie tego, czego uczy Biblia?

                        Celibat, który obowiązuje w KK został wprowadzony w XII wieku. Celibat zabrania
                        księżom katolickim zawierania małżeństw, ale ... nie zabrania życia w
                        konkubinacie.
                        Małżeństwo byłoby złamaniem ślubów – a to byłoby grzechem śmiertelnym.
                        Konkubinat jest grzechem powszednim z którego nawet spowiadać się nie trzeba.

                        Według tego, co zapowiedział Paweł, CELIBAT JEST POCHODZENIA SZATAŃSKIEGO:

                        1 Tymoteusz: 4,1 A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach
                        ODSTĄPIĄ NIEKTÓRZY OD WIARY I PRZYSTANĄ DO DUCHÓW ZWODNICZYCH I BĘDĄ SŁUCHAĆ
                        NAUK SZATAŃSKICH,
                        4,2 uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku,
                        4,3 KTÓRZY ZABRANIAJĄ ZAWIERANIA ZWIĄZKÓW MAŁŻEŃSKICH,

                        Warto jeszcze popatrzeć, jakimi według apostoła Piotra (przez KK uważanego za
                        pierwszego papieża), mają być przewodnicy duchowi.

                        1 Piotr 5,1 Starszych więc wśród was napominam, jako również starszy i
                        świadek cierpień Chrystusowych oraz współuczestnik chwały, która ma się objawić:
                        5,2 Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz
                        ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem,
                        5,3 nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór
                        dla trzody.
                        5,4 A gdy się objawi Arcypasterz, otrzymacie niezwiędłą koronę chwały.

                        Piotr nie przedstawia się tutaj jako ten, który jest NAD innymi starszymi, ale
                        jako ‘również starszy.’
                        Piotr wymienia kilka cech, które mają charakteryzować ‘pasterzy’>
                        1. PAŚCIE TRZODĘ BOŻĄ, która jest między wami, nie z przymusu, lecz
                        ochotnie
                        2. NIE DLA BRZYDKIEGO ZYSKU, lecz z oddaniem,
                        2. NIE JAKO PANUJĄCY NAD TYMI, którzy są wam poruczeni
                        3. LECZ JAKO WZÓR DLA TRZODY

                        KIEDY OSTATNIM RAZEM W KK BYŁ BISKUP, KTÓRY SPEŁNIAŁ BIBLIJNE KRYTERIA NA
                        BISKUPA?
      • kaszper Re: A co z poleceniem: Paś Baranki moje 23.03.02, 00:59
        Jerzy, nie chce byc brutalny. Prosty dialog a Ty juz komentarz piszesz.
        Oczywiscie czesciej w dialogu wystepuje fileo niz agapao. Jaki jest Sitz im
        Leben foleo, nie bede pisal, moglbys sie obrazic. Nie o bluznierstwo mi chodzi,
        ale kultura hellenistyczna niesie z soba szczegolny sens takich slow. Bylbym
        ostrozny z teologizowaniem, rozdzial 21 zostal przeciez dopisany pozniej.
        Metafory: pasterz i baranki, (arcy)pasterzy mamy i tak ich nazywamy , a gdzie
        barany! Tak ich nie nazywamy, moglby sie ktos obrazic.
      • Gość: Tomasz Jan 21 IP: *.ifj.edu.pl 23.03.02, 13:53
        Brawo Jerzy! Profesjonalna egzegeza, zgodna zreszta z wiekszoscia komentarzy.
        Nie moge sie tylko zgodzic z: "Dowiedz tego w sluzbie".
        Piotr zaparl sie Jezusa. Zawalila sie cala jego dotychczasowa pewnosc siebie.
        Jezus odslania to bezlitosnie. I za kazdym razem dodaje: "Pas owieczki moje",
        bowiem ta sluzba wymaga wlasnie swiadomosci wlasnej slabosci. Piotr nie ma
        dzialac jako wazna, charyzmatyczna postac, obdarzona autorytetem, zasluzona dla
        sprawy. Cala moc, cala jego autoryzacja ma pochodzic z Boga. On sam jest nikim,
        jest tylko narzedziem w reku Boga. Takze ewentualne sukcesy tej sluzby nie beda
        jego sukcesami. Ten dialog nadaje rowniez sens samej scenie zaparcia sie przez
        Piotra. Byla ona konieczna, aby dorosl on do swej misji.
        W tym kontekscie przypomina sie historia Gedeona z Ksiegi Sedziow, a takze,
        wg. tradycji, ostatnie slowa Lutra: "Jestesmy zebrakami, nikim wiecej".
        Przypomniales, Jerzy, wielki tekst.
        • Gość: Jerzy Re: Jan 21 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 18:02
          Gość portalu: Tomasz napisał(a):

          > Brawo Jerzy! Profesjonalna egzegeza, zgodna zreszta z wiekszoscia komentarzy.
          > Nie moge sie tylko zgodzic z: "Dowiedz tego w sluzbie".
          > Piotr zaparl sie Jezusa. Zawalila sie cala jego dotychczasowa pewnosc siebie.
          > Jezus odslania to bezlitosnie. I za kazdym razem dodaje: "Pas owieczki moje",
          > bowiem ta sluzba wymaga wlasnie swiadomosci wlasnej slabosci. Piotr nie ma
          > dzialac jako wazna, charyzmatyczna postac, obdarzona autorytetem, zasluzona dla
          >
          > sprawy. Cala moc, cala jego autoryzacja ma pochodzic z Boga. On sam jest nikim,
          >
          > jest tylko narzedziem w reku Boga. Takze ewentualne sukcesy tej sluzby nie beda
          >
          > jego sukcesami. Ten dialog nadaje rowniez sens samej scenie zaparcia sie przez
          > Piotra. Byla ona konieczna, aby dorosl on do swej misji.
          > W tym kontekscie przypomina sie historia Gedeona z Ksiegi Sedziow, a takze,
          > wg. tradycji, ostatnie slowa Lutra: "Jestesmy zebrakami, nikim wiecej".
          > Przypomniales, Jerzy, wielki tekst.


          Dziekuję,
          ale dodam, SOLI DEO GLORIA

    • Gość: Balzer Taki z niego twardziel ? (no text) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 01:21
    • Gość: zyx Czyzby zywi katolicy byli gabka kosciola? IP: *.rdu.bellsouth.net 23.03.02, 04:37
      Zabraklo zywych autorytetow, to zmartwychstanie biznes reanimowac. Gość portalu:
      Jerzy napisał(a):

      > Prymat Piotra
      > Dogmat o prymacie i sukcesji Piotra został zbudowany w oparciu o werset z Mt
      > 16:18. W przekładzie BT brzmi on następująco: Otóż ja tobie powiadam: "Ty
      > jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy
      > piekielne go nie przemogą." W oparciu o tak przetłumaczony tekst można by
      > wnioskować, iż Skałą jest osoba Piotra, na której ma być zbudowany Kościół
      > Jezusa Chrystusa.
      > Dodane w klamrach słowa [czyli Skała], nie są tłumaczeniem tekstu pierwotnego,
      > ale narzuconą interpretacją. W tekście występuje gra słów petros i petra:
      > "ty jesteś Piotr (gr. Petros - znaczy kamień, rzeczownik rodz. męskiego)
      > a na tej skale (gr. petra - znaczy skała, rzeczownik rodz. żeńskiego)
      > zbuduję Kościół swój.
      > Petros i petra to dwa różne rzeczowniki; Petros nie jest tym samym co petra.
      > Kościół ma być zbudowany na petra - skale, a nie na Petros - kamieniu. Kościół
      > katolicki traktuje tutaj słowa petros i petra jako synonimy.
      >
      > Sposób, w jaki tłumacze katoliccy przetłumaczyli Mat 16:18 narusza zasady
      > poprawności tłumaczenia. Tłumaczenie to nie jest ani dokładne, ani wierne.
      > Naruszenie zasad wiąże się z dodaniem w klamrach słów [czyli Skała], co jest
      > niczym innym jak wpisaniem w tekst, a tym samym próbą narzucenia czytelnikowi,
      > katolickich preferencji interpretacyjnych.
      >
      > W kontekście całej Biblii, Skałą, na której zbudowany ma być kościół jest osoba
      >
      > Boga, który objawił się w Jezusie Chrystusie.
      > Protestanci za skałę uważają albo Jezusa Chrystusa, albo wyznanie Piotra - ty
      > jesteś Chrystus; niektórzy uważają, że chodzi tutaj o Piotra i jego rolę w
      > powstaniu i rozwoju pierwotnego kościoła. Zgodnie jednak uważają, że tekst nie
      > pozwala na budowanie na nim doktryny o sukcesji.
      > Na poparcie tego, iż przez skałę należy rozumieć Jezusa Chrystusa przytaczanych
      >
      > jest wiele wersetów, gdyż przez całą Biblię niezmienną Skałą jest sam Bóg. Dla
      > Mojżesza Skałą jest Bóg (PwP 32:4,15,18). Podobnie dla proroka Samuela (1 Sam
      > 2:2, 22:2,3,32,47, 23:3). Psalmy wielokrotnie określają Boga Skałą: (wg Biblii
      > Warszawskiej)
      > Ps 18:3 - Pan skałą i twierdzą moją, ... Bóg mój opoką moją, na której
      > polegam;
      > Ps 18:32 - Kto jest skałą prócz Boga naszego?
      > Podobnie patrzy na Boga prorok Izajasz:
      > - 26:4 - Ufajcie po wsze czasy Panu, gdyż Pan jest skałą wieczną;
      > - 44:8 - Nie ma innej opoki, nie znam żadnej ...
      >
      > Podobnie wypowiada się apostoł Paweł, który skałę towarzyszącą Izraelitom w
      > wędrówce przez pustynie utożsamia z Chrystusem: „i pili ten sam duchowy n
      > apój.
      > Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus”
      > (1
      > Kor 10:4).
      >
      > Tak więc, jedyną skałą według Biblii jest sam Bóg, który objawił się w osobie
      > Jezusa Chrystusa. Ustanawianie innej skały jest zaprzeczeniem tekstom
      > Biblijnym, które traktują Boga jako jedyną i wieczną skałę.
      > Inne metafory
      > Wszelkie inne metafory użyte w Biblii w odniesieniu do Kościoła Chrystusowego,
      > na pierwszym miejscu stawiają Jezusa Chrystusa. (Chrystus jest Głową kościoła,,
      >
      > fundamentem kościoła) O dziwo, kościół katolicki przeniósł te charakterystyki
      > na biskupa Rzymu. Kwestionowanie katolickiej interpretacji jest traktowane jako
      >
      > nietakt i atak na kościół katolicki. Problem w tym, że przez taką
      > interpretacją ‘nieomylny’ kościół katolicki dokonał przekręcania te
      > kstów
      > biblijnych.
      >
      > Jezus Zmartwychwstał!
      >
      > Jerzy
      >

    • Gość: Pijar Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.03.02, 09:42
      Tak, a wokol tej skaly rozposciera sie ocean klamstw.
    • Gość: paltrow Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.intertele.pl 25.03.02, 09:03
      Piszesz pierdoły. Kto zaprzecza, że Chrystus jest opoką? Chcesz powiedzieć, że
      papieże uzurpują sobie prawo do czegoś, co przynależy tylko Chrystusowi? Ja nie
      interpretuję tekstów z Nowego Testamentu w taki sposób. Weź się za robotę,
      która będziesz mógł wykonywac z lepszym dla siebie pożytkiem.
    • Gość: pr Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: 212.244.77.* 25.03.02, 10:58
      PRYMAT ŚW. PIOTRA W KOŚCIELE

      Pismo św. wyraźnie ukazuje, że Pan Jezus objawiał siebie i głosił Ewangelię nie
      wszystkim ludziom w jednakowy sposób. Inaczej przemawiał do szerokiej
      publiczności, a inaczej do uczniów, których sobie wybrał. Do tłumów mówił np. w
      przypowieściach i nic im nie tłumaczył. Natomiast uczniom wyjaśniał wszystko na
      osobności. Jednak również i uczniów nie traktował na równi. Tylko niektórych
      zabierał np. do domu Jaira, w którym wskrzesił jego córkę, na górę Tabor czy
      też do Ogrójca, a więc w istotnych momentach swej działalności.

      Mk 5,37: „I nie pozwolił nikomu iść ze sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana,
      brata Jakubowego.”

      Mk 9,2: „Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i
      zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.”

      Mk 14,33: „Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać
      trwogę.”

      Jednocześnie daje się zauważyć, że św. Piotra wyróżniał z pośród innych
      Apostołów:

      – dom Piotra jest pierwszym z domów apostolskich nawiedzonych przez Chrystusa
      (Mk 1,29).

      – z jego łodzi naucza (Łk 5,2-3)

      – jemu nakazuje ponawianie „połowu” ludzi (Łk 5,4-5.9-10)

      – jego najczęściej poucza i sprawdza, przygotowując go do pasterzowania (Mt
      14,29; 26,34-35; Łk 5,4-5)

      – jemu zmienia imię (Mt 16,18)

      – do niego zwraca się mówiąc o Kościele, nazywając go Jego opoką (Mt 16,18)

      – on otrzymuje klucze Królestwa (Mt 16,19)

      – jemu nakazuje utwierdzanie braci w wierze i za niego szczególnie się modli
      (Łk 22,32)

      – jemu pierwszemu ukazuje się zmartwychwstały (1 Kor 15,5; Łk 24,34)

      – jemu przekazuje pasterzowanie (J 21,15-17)

      – on dostaje widzenie dotyczące nawracania pogan (Dz 10,3.35; 15,7)

      Także Apostołowie traktują Piotra jako ich przedstawiciela:

      – Piotr w imieniu Apostołów zwraca się do Chrystusa, gdy mają wątpliwości (Mt
      15,15; 16,15-16; 19,27; 18,21; Łk 12,41; J 6,68)

      – on najczęściej odpowiada na pytania Chrystusa, kierowane do wszystkich (Mt
      16,15; Łk 8,45)

      – on przez św. Jana Ew. jest zawsze wymieniany z imienia, choć inni uczniowie
      występują anonimowo (J 18,15; 20,2; 21,2)[1]

      – spisy apostolskie zawsze wymieniają go na pierwszym miejscu (Mt 10,2-4; Mk
      3,16-19; Łk 6,13-6)

      – autorzy NT po Jezusie najczęściej wymieniają imię Piotr (ok. 150 razy).

      Także osoby spoza otoczenia Jezusa widzieli w Piotrze przedstawiciela Apostołów:

      – do Piotra, a nie do innego z Apostołów przychodzą poborcy po podatek za Pana
      (Mt 17,24)

      Nie może więc dziwić nikogo fakt, że po Wniebowstąpieniu Chrystusa, św. Piotr
      przewodził młodemu Kościołowi co ukazują Dz. Ap.:

      – jego pierwszego wymienia spis apostolski (1,13)

      – tylko on jest wyróżniony imiennie z pośród pozostałych Apostołów (2,14; 2,37;
      5,29)

      – on decyduje o wyborze 12 Apostoła (1,15.21)

      – w imieniu Kościoła, przemawia w Zielone Świątki (2,14; 3,12)

      – po zesłaniu Ducha Świętego on pierwszy uzdrawia (3,6) i wskrzesza (9,40)

      – on nadzoruje nad zwyczajami pierwotnego Kościoła (5,23)

      – broni wspólnotę przed Sanhedrynem (4,8)

      – on kieruje pierwszym Soborem Jerozolimskim (15,7)

      – do niego kieruje swe kroki św. Paweł po nawróceniu (Ga 1,18)


      --------------------------------------------------------------------------------

      WIARA KOŚCIOŁA:

      Ojcowie Wschodni:

      Klemens Aleksandryjski (zm. ok. 215)

      „Czy człowiek bogaty może być zbawiony”

      21,4: nazwał św. Piotra „pierwszym wśród uczniów Chrystusa”

      Orygenes (ok. 185 – 253/254)

      „Homilia do Księgi Wyjścia”
      5: „Zobacz, co jest powiedziane przez Pana temu wielkiemu fundamentowi Kościoła
      i najsilniejszej opoce, na której Chrystus zbudował Kościół.”

      Św. Bazyli Wielki, bp Cezarei Kapadockiej (ok. 330-379)

      „Reguły zakonne”

      Chrystus św. Piotra „naznaczył po sobie pasterzem swego Kościoła”.

      Dydym Ślepy (313 – 398)

      „De Trinitate” 1,27; 2,18, 3, 10:

      (obwołuje św. Piotra korfeuszem i przywódcą, który zajmował pierwsze miejsce
      między apostołami)

      Św. JAN CHRYZOSTOM, bp, Konstantynopola (ok. 350 – 407)

      homilia In illud „Hoc scitote”

      opisuje go jako „korfeusza chóru, rzecznika zespołu apostołów, głowę grona
      apostolskiego, przywódcę całego świata, podwalinę Kościoła”

      Św. CYRYL ALEKSANDRYJSKI, bp, (ok. 375 – 444)

      „In Iohannem” 1,42: wyjaśnia, że Szymon został nazwany Piotrem,

      „ponieważ Jezus Chrystus planował zbudować swój Kościół na nim.”

      Późniejsi pisarze Wschodu reprezentują ten sam punkt widzenia (np. Teodoret, bp
      Cyru; św. Epifaniusz, bp Salaminy; św. Maksym Wyznawca, teolog)

      Ojcowie Zachodni:

      Tertulian (ok. 160 – ok. 220)

      „Sprzeciw przeciw heretykom” (ok. 200)

      22: „Czy nie pouczył o wszystkim Piotra, nazwanego opoką zaplanowanego
      Kościoła, któremu oddał klucze Królestwa Niebieskiego i przekazał władzę
      rozwiązywania i związywania tak w niebie jak i na ziemi.”

      „ De Monogamia”

      8: Kościół „został zbudowany na Piotrze”.

      Św. CYPRIAN, bp Kartaginy (200/210 – 258)

      „O jedności Kościoła” (ok. 250 r.)

      3 – 5: „Mówi Pan do Piotra: Ja tobie powiadam, że ty jesteś Opoką, a na tej
      opoce zbuduję Kościół mój (�) Na nim jedynym buduje Kościół swój i jemu poleca
      paść owce swoje.”

      Św. Stefan I, (23) bp Rzymu (zm. 257)

      u Firmiljana (zm. 268) „List”

      75,17: „Stąd można zrozumieć, że samemu Piotrowi Chrystus powiedział: cokolwiek
      zwiążesz na ziemi …”

      Św. HILARY, bp Poitiers (ok. 315 -367)

      „In Matthaeum” 7,6:

      (św. Piotr był pierwszym, który uwierzył i był przywódcą apostolskiej grupy)

      16,7: nazwał św. Piotra „fundamentem Kościoła” oraz „odźwiernym nieba”.

      Św. AMBROŻY, bp Mediolanu (333 – 397)

      „Enarrationes in Psalmos” 43,30:

      (specjalną władzę nad Kościołem przyznaje samemu Piotrowi)

      Opat z Mileve (zm. przed 400)

      „Przeciw Parmenianowi donatyście”

      Księga II: „Nie możesz więc zaprzeczyć, iż wiesz, że w mieście Rzymie została
      powierzona katedra biskupia, najpierw Piotrowi, który tam zasiadł, jako głowa
      wszystkich apostołów, stąd też został nazwany Opoką”.

      Św. AUGUSTYN, bp Hippony (354 – 430)

      „Enarrationes in Psalmos” 108,1; „Sermones” 46,30; 295,2:

      (uważał św. Piotra za apostoła, któremu został nadany prymat oraz za symbol
      Kościoła jako całości)

      „Contra Epistulam quam vocant Fundamenti”

      5: św. Piotrowi „Pan po swoim zmartwychstaniu powierzył pasienie swych owiec”

      ciąg dalszy nastąpi.....
    • Gość: pr Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS -cd IP: 212.244.77.* 25.03.02, 11:01
      Ciąg dalszy:
      H) PRYMAT BISKUPÓW RZYMSKICH

      Żeby mieć podstawy do roszczeń związanych z prymatem biskupów należy wykazać,
      że św. Piotr, książę Apostołów, był obecny w Rzymie i kierował tą gminą.


      --------------------------------------------------------------------------------

      PISMO ŚW:

      1P 5,13: „Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz
      Marek mój syn.”

      (por. Dz 12,17)

      WIARA KOŚCIOŁA:

      Św. IRENEUSZ, bp Lyonu, zm. 202 r., uczeń św. Polikarpa

      „Przeciw herezjom” (180 -185)

      3,1,1: „Mateusz również wydał na piśmie Ewangelię (…) gdy Piotr i Paweł głosili
      w Rzymie, gdzie założyli fundamenty Kościoła.”

      3,3,2 : „znanym powszechnie Kościele założonym i zorganizowanym w Rzymie przez
      dwu

      najznamienitszych Apostołów Piotra i Pawła.”

      Gajusz (II/III w.)

      „Rozprawa przeciw Proklosowi” (u Euzebiusza „Historia Kościoła”)

      2,25,8: „Tedy i Wy przez tak serdeczne Wasze upomnienie związaliście jak
      najściślej Rzym z Koryntem, szczepy sadzone rękami Piotra i Pawła, toć obydwaj
      w naszym Koryncie szczep ten sadzili i nieśli nam naukę. To samo w Italii.
      Razem nieśli naukę i w jednym

      czasie śmierć ponieśli męczeńską.”

      Hegezyp (110 – 185)

      (u Euzebiusza „Historia Kościoła” )

      4,22,3: „Gdym był w Rzymie ustaliłem sukcesję (Piotrową) aż do Aniceta.”

      Tertulian (ok. 160 – ok. 220)

      „Sprzeciw przeciwko heretykom” (ok. 200)

      36: „Jeśli zaś jesteś w sąsiedztwie Italii, masz tam Rzym, którego powagę i my
      uznajemy. Jak szczęśliwy ten Kościół. Jemu to Apostołowie całą naukę razem z
      krwią swoją przelali.

      Tu Piotr upodobnił się w męce do Pana, tu Paweł został ukoronowany śmiercią…”

      „Przeciw Marcjonowi” (207 r.)

      4,5: „Uprzytomnijmy sobie (…) jakie słowa brzmią w uszach Rzymian, którym Piotr
      i Paweł zostawili w spuściżnie Ewangelię opieczętowaną swoją własną krwią.”

      archeologia

      Najnowsze odkrycia archeologiczne także potwierdzają prawdę, głoszoną przez
      Kościół rzymski, że Apostoł Piotr przebywał w Rzymie. Prace archeologiczne
      jakie prowadzili w latach 1940 – 1949 archeologowie E. Josi i B. Apollony –
      Ghetti oraz historycy jezuiccy wykazały, że w podziemiach Bazyliki watykańskiej
      znajduje się grób św. Piotra. W czasie tych prac znaleziono także fragmenty
      kości. Od 1952 r. pracami w podziemiach kierowała M. Guarducci. Złożyła ona
      wniosek, by znalezione kości poddać dokładnym badaniom naukowym. Stwierdzono,
      że szkielet należy do mężczyzny w wieku 60 – 70 lat o silnej budowie ciała,
      który żył przed dwoma tysiącami lat. Badania sprawdzono i nikt nie kwestionował
      ich wyników od strony naukowej (na podst. „Il sabato” (6.01.1990) i „Dizionacio
      storico religioso” (Roma 1966)).

      Należy zauważyć, że także uczeni protestanccy tej miary co Harnack czy
      Lietzmann przyjmują pobyt Piotra Apostoła w Rzymie.

      Tak więc na podstawie zgromadzonych świadectw wynika, że św. Piotr bez
      wątpienia przebywał w Rzymie i sprawował pieczę nad tamtejszą wspólnotą. Jeżeli
      nawet przyjmiemy, że jego obecność w gminie była niezbyt częsta, to i tak można
      wyprowadzić tezę, że w Rzymskiej wspólnocie wiernych byli legalnie wybrani
      starsi, którzy byli zatwierdzeni przez św. Piotra i oni pełnili rolę
      prezbiterów.

      WIARA KOŚCIOŁA - TRADYCJA APOSTOLSKA:

      W poapostolskim Kościele, Rzym wszędzie cieszył się szczególnym prestiżem,
      którego nikt nie kwestionował. Potwierdza ten fakt sama postawa Św. Klemensa,
      (3) biskupa Rzymu, który między rokiem 95 a 97 napisał list pasterski do
      wiernych w Koryncie. Nawoływał ich do pokory, zgody i jedności, bowiem w tym
      czasie w Koryncie pojawiły się spory. Mógł tymi sprawami zająć się np. Jan
      Apostoł, który jeszcze żył, lub któryś z uczniów apostolskich, mieszkających
      bliżej Koryntu. Głos jednak zabrał ten, który był świadomy swego prymatu.

      Św. IGNACY, bp Antiochii, zm. ok. 110 r.

      „List do Rzymian”
      Wstęp: „Do Kościoła w Rzymie (…), który przewodzi w krainie Rzymian.”

      3,1: „Ja zaś chcę, aby zachowały ważność także te polecenia, które nauczając
      innym dajecie.”

      Św. IRENEUSZ, bp Lyonu, zm. 202 r., uczeń św. POLIKARPA

      „Przeciw herezjom” (180 – 185)

      3,3,2: „Z Kościołem bowiem rzymskim musi co do wiary zgadzać się każdy inny
      Kościół, gdyż w Kościele rzymskim wiernie przechowała się tradycja apostolska.”

      Także w starożytnym Kościele, Rzym w dalszym ciągu zachował przyznawane mu bez
      zastrzeżeń pierwszeństwo z pośród istniejących patriarchatów Wschodu i Zachodu.
      Wyrazem tego przewodnictwa we wierze są ustalenia Soboru Nicejskiego (325 r.).

      Stąd Ojcowie Kościoła Zachodniego nauczali i pogłębiali naukę o prymacie Rzymu
      np.:

      Św. Ambroży, bp Mediolanu (333-397)

      „De fide” 4,56; „Enarrationes in Psalmos” 40,30:

      wnioskuje, że Kościół został wzniesiony na św. Piotrze i dodaje, że „gdzie jest
      Piotr, tam jest Kościół”

      Opat z Mileve (zm. przed 400)

      „Przeciw Parmenianowi donatyście”

      Księga II: „W mieście Rzymie (…) w tej jednej stolicy ma być przez wszystkich
      zachowana jedność, aby inni apostołowie nie popierali swoich własnych stolic,
      bo byłby schizmatykiem i grzesznikiem ten, co by tej szczególnej stolicy
      przedstawał inną. ��

      Św. Augustyn, bp Hippony (354-430)

      „Epistulae”

      43,3,7: „Kościół Rzymski jest tym, w którym zawsze było żywe pierszeństwo
      katedry apostolskiej.”

      „Epistulae” 175; 176; 177:

      (przypisywał papieżom władzę pasterską i nauczycielską rozciągającą się nad
      całym Kościołem)

      Św. Leon Wielki, (44) bp Rzymu (zm. 461)

      „Epistulae”

      14,11: „Biskupi mają rzeczywiście powszechną godność, ale nie mają jednakowej
      rangi do tego stopnia, że nawet między świętymi apostołami mimo podobieństwa
      ich zaszczytnego stanu istniała pewna różnica władzy (�) .

      (Dlatego) pewni ludzie, którzy mają stanowiska w większych miastach, winni się
      podjąć większej odpowiedzialności i że przez nich troska o powszechny Kościół
      ma się skupiać w jednej stolicy Piotrowej i nic nigdzie nie powinno być
      oddzielone od jego głowy.”

      Trzeba jednak przyznać, że Ojcowie Wschodni (greccy) nie byli orędownikami
      (przynajmniej w teorii) powyższej nauki. Ale znaczące są fakty (właśnie w
      praktyce), że istnieją mimo wszystko (co prawda sporadycznie ale istnieją)
      napomknienia o tym (np. w okrzyku „Piotr przemówił przez Leona”, którym biskupi
      Soboru Chalcedońskiego (451) powitali „Tom” papieża Leona), że władza św.
      Piotra została w sposób mistyczny przekazana jego następcom na stolicy w Rzymie
      i w rezultacie tam się znajduje.

      Oprócz tego świadczą o tym zwroty grzecznościowe, jakimi obdarzali papieży
      rzymskich biskupi i patriarchowie Kościołów wschodnich, np.:

      Św. CYRYL ALEKSANDRYJSKI, bp, (ok. 375 – 444)

      „List” 11,1; 11,7;

      „Homiliae diversae”

      11: pozdrawia papieża Celestyna jako „arcybiskupa całego świata.”



      ZAKOŃCZENIE

      Wszystkie nowo powstałe (na przestrzeni historii Kościoła powszechnego)
      wyznania, grupy religijne czy sekty, zarzucają mu, że w ciągu dziejów
      przeniknęło ze świata zewnętrznego wiele elementów spoza Objawienia. I że
      równocześnie wiele prawd apostolskich, głoszonych i wyznawanych przez Chrystusa
      i Apostołów, uległo czy to różnym przemianom, czy to zapomnieniu. Jednak w
      związku z tym, możnaby się zapytać wszystkich „braci odłączonych”:

      1) Co wobec tego na przestrzeni dziejów „robił” Duch Święty, który miał stać na
      straży czystości nauk głoszonych przez Kościół (por. Dz. Ap.
      15,28: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my&
    • Gość: pr Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: 212.244.77.* 25.03.02, 11:16
      Skała czy kamień?
      mgr Sławomir Torbus

      (artykuł jest odpowiedzią na toczącą się polemika wokół dwóch greckich słów
      Petros i Petra)

      Chciałbym w kilku słowach ustosunkować się do, postawionego przez Jerzego
      Marcola w tekście "Błędy i herezje protestantyzmu"1, problemu użycia w tekście
      Mt 16, 18 słów Petra i Petroj (Petra i Petros)2. Kwestia zaintrygowała mnie
      jako filologa klasycznego ze względu na jej stronę językową i chętnie podzielę
      się moimi „na gorąco..., na razie jeszcze bez głębszego wniknięcia w materię
      sprawy(jeśli czas pozwoli wkrótce powrócę do tematu), wyciągniętymi wnioskami.

      Jerzy Marcol tak formułuje swój pogląd:

      (...)Petros a petra to dwa różne rzeczowniki; Petros nie jest tym samym co
      petra. Kościół ma być zbudowany na petra - skale, a nie na Petros - kamieniu.
      Kościół katolicki traktuje tutaj słowa petros i petra jako synonimy(...)

      Nie ulega wątpliwości, że obydwa wyżej wymienione wyrazy formalnie są różnymi
      rzeczownikami - w grece nowotestamentalnej są nawet różnego rodzaju
      gramatycznego3. Inną sprawą jest to, czy są one lub nie są synonimami. Aby to
      sprawdzić wystarczy spojrzeć do jakiegokolwiek słownika etymologicznego, co też
      uczyniłem. Znakomity słownik Chantraine'a traktuje imię Petroj (petros) jako
      derywat słowa petra (petra)4. Natomiast Frisk nadaje obu słowom - petra i
      Petroj (petra i petros) (temu słownikowemu - pisanemu z małej litery) to samo
      znaczenie - głaz, kamień, skała5. Zatem, na pierwszy rzut oka, nie ma powodów,
      aby nie traktować tych terminów jako synonimy. Żałuję, że nie wiem, z jakiego
      słownika korzystał Jerzy Marcol konstruując swoją koncepcję - chętnie
      zapoznałbym się z jego ustaleniami.

      W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze na krótką dygresję w kwestii właściwego
      korzystania ze słowników - które konstruowane są przecież na podstawie znaczeń
      przekazanych nam przez tradycję piśmienniczą. Niezorientowanym pragnę wyjaśnić,
      że nie każdy słownik musi zawierać wszystkie kontekstowe znaczenia danego
      słowa - w innym przypadku słowniki musiałyby posiadać kolosalną objętość i
      dlatego zamieszczane są w nich hasła odnoszące się do konkretnych dzieł
      powstałych w konkretnej epoce. Nie można zatem pierwszego z brzegu słownika
      traktować jako ostateczną wykładnię - szczególnie w odniesieniu do tak
      złożonych problemów jak kwestie doktrynalne. Drugą stroną medalu jest sytuacja,
      kiedy próbuje się manipulować zbyt dowolnie słownikowymi znaczeniami haseł,
      czego przykładem są XVI - wieczne przekłady Mt 16, 18 dokonane przez Szymona
      Budnego6 lub Marcina Czechowica7. Przekład rzeczownika jako przymiotnik jest u
      nich chyba jednak raczej próbą nagięcia tekstu do własnych tez doktrynalnych
      niż brakiem dostatecznej znajomości języka oryginału czy nieumiejętności
      korzystania ze słowników.

      Nie uważam zatem za sensowne budowania, tak w końcu istotnej, doktryny o
      prymacie Piotra na podstawie słownikowego znaczenia jednego terminu, ponieważ
      jest to droga prowadząca donikąd. W zależności od wstępnych ustaleń
      interpretacyjnych, które sobie założę, mogę rozumieć zdanie z Mt 16, 18 na dwa
      (a może i więcej?) sposoby i znajdę równie mocne argumenty na swoją obronę. Nic
      nie stoi na przeszkodzie, żebym uznał Piotra (a nawet jego wiarę8, jak chce
      część interpretatorów protestanckich) za skałę, na której został zbudowany
      Kościół - odwołując się dodatkowo do tekstu z Ef 2, 20, gdzie apostołowie i
      prorocy są nazwani fundamentem, a Chrystus kamieniem węgielnym. Równie dobrze
      mogę upierać się przy rozróżnianiu dwóch znaczeń dyskutowanych tutaj słów i
      szukać innych możliwości interpretacji całego tekstu. Problem leży chyba
      jednak, po pierwsze, we właściwym odczytaniu bliższego i dalszego kontekstu
      fragmentu, który jednak chyba wskazuje na szczególną rolę Piotra w gronie
      Dwunastu, a po drugie, wydaje mi się, że punkt ciężkości doktryny o prymacie
      Piotra w Kościele leży w kwestii koncepcji sukcesji apostolskiej, o czym nie ma
      mowy w omawianym tekście Mateusza.

      Na takich wnioskach na razie poprzestanę, a mam nadzieję, że, jak już wyżej
      wspomniałem, wrócę jeszcze do tego tematu - tym razem już po przeprowadzeniu
      głębszej analizy językowej terminów.

      Przypisy:

      1 Na tekst natknąłem się w internetowej Czytelni Chrześcijańskiej.

      2 Imię apostoła podane oczywiście z dużej litery - por.: The Greek New
      Testament, United Bible Societies, Third Corrected Edition, Stuttgart, 1983, s.
      63. Słowo to w Nowym Testamencie funkcjonuje tylko jako imię własne - por.: A.
      Schmoller, Handkonkordanz zum griechischen Neuen Testament, Deutsche
      Bibelgesellschaft (roku wydania na stronie tytułowej nie podano), s. 403; nie
      spotykamy go natomiast w jego znaczeniu, które możemy odnaleźć w słownikach
      takich jak: Liddell and Scott's Greek - English Lexicon czy Słownik grecko -
      polski autorstwa Zofii Abramowiczówny, co wydaje się sprawą dość istotną w
      kontekście omawianego problemu interpretacyjnego.

      3 Czasami termin Petroj był rodzaju żeńskiego - por. Z. Abramowiczówna, op.
      cit.

      4 P. Chantraine, Dictionnaire étymologique de la langue grecque, Histoire des
      mots, Paris, 1984, s. 892 - 893: (...) le surnom Petroj donné par Jésus a
      l'apôtre Simwn, qui répondre a l'araméen Khfaj, est tiré de petra (...).

      5 H. Frisk, Griechisches Etymologisches Wőrterbuch, Band II, Heidelberg, 1970,
      s. 522 - 523. A zatem niezależnie od tego, czy wyprowadzalibyśmy Petroj od
      jednego czy drugiego rzeczownika jego znaczenie formalnie może być
      synonimiczne.

      6 (...) Tyś jest skalny(...)
      7 (...) Tyś jest opoczysty (...)

      8 Ale wiarę właśnie Piotra - nie jakąś abstrakcyjną wiarę - tutaj nie zgadzam
      się z teologami protestanckimi.


      • kaszper Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS 25.03.02, 11:27
        Tekst Mateusza to Sondergut, jego material wlasny, brak u Mk i Lk przemawia za
        jego poznym pochodzeniem. Sam Piotr nic o tym nie powiedzial Markowi. I po co
        tyle cytatow i ta cala zabawa filologiczna? Sprawa jest sporna od wiekow, to
        jest literatura religijna z elementami historycznymi a nie tylko historia.
    • Gość: pr Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS-cd-zakończ IP: 212.244.77.* 25.03.02, 11:22
      ZAKOŃCZENIE

      Wszystkie nowo powstałe (na przestrzeni historii Kościoła powszechnego)
      wyznania, grupy religijne czy sekty, zarzucają mu, że w ciągu dziejów
      przeniknęło ze świata zewnętrznego wiele elementów spoza Objawienia. I że
      równocześnie wiele prawd apostolskich, głoszonych i wyznawanych przez Chrystusa
      i Apostołów, uległo czy to różnym przemianom, czy to zapomnieniu. Jednak w
      związku z tym, możnaby się zapytać wszystkich „braci odłączonych”:

      1) Co wobec tego na przestrzeni dziejów „robił” Duch Święty, który miał stać na
      straży czystości nauk głoszonych przez Kościół (por. Dz. Ap.
      15,28: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my”) ?

      2) Dlaczego ci wszyscy „bogobojni mężowie”, których rzekomo wzbudzał Bóg, na
      przestrzeni dziejów, aby „przywodzili na pamięć wiarę apostolską i nawoływali
      lud Boży do powrotu do jej pierwotnej czystości i piękna”, tak byli kierowani
      Duchem Świętym, że nigdy nikt nie głosił identycznej „prawdy”, ale ZAWSZE, w
      mniejszym lub większym stopniu, one się od siebie różniły (np. „prawda” Husa
      była odmienna od „prawdy” Lutra, z kolei jego „prawdy” w 100% nie przyjmowała
      E. White, a jeszcze inną „prawdę” głosił Russell itd.) ?

      3) Dlaczego Duch Święty za każdym razem, gdy prorok – odnowiciel w modlitwie
      prosił Boga, aby przekazał Prawdę, każdemu z nich objawił inną „Prawdę”? Na
      świecie jest tysiące grup religijnych wywodzących się z chrześcijaństwa, z
      których każda przypisuje sobie wyłączność na posiadanie Prawdy. Wobec tego ile
      jest Duchów Świętych: tysiące czy jeden?

      (A może jest tak, że ci co głoszą swoje nauki bez jedności i łączności z
      Kościołem, nie od Ducha Świętego otrzymują dar poprawnego wykładania nauk, ale
      są one ich własnymi, ludzkimi przekonaniami (stąd są omylne)?)

      4) Dlaczego wszystkie wyznania protestanckie, później powstałe Kościoły
      przyjmują akurat właśnie kanon NT od Kościoła rzymsko – katolickiego, a nie
      któryś z kanonów nieprawosławnych Kościołów Wschodnich? Jeśli uznają autorytet
      Kościoła rzymskiego w sprawie doboru Ksiąg świętych NT (bo co do kanonu ST to
      przyjmują autorytet akurat Żydów, którzy obradowali w Jabne ok. 100 r. po
      Chrystusie!), to dlaczego nie chcą uznać zrozumienia Pisma św. od Kościoła
      (czyli całej nauki – Tradycji spisanej i niespisanej)?

      • Gość: Dzik Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS do 'pr' IP: *.pse.pl 26.03.02, 10:35
        Drogi 'pr'

        serdeczne dzięki za trud jaki włożyłeś w podanie tak
        wielu źródeł, usprawiedliwiających szczególną pozycję
        św.Piotra i jego następców w Kościele.

        Na marginesie dyskusji z Jerzym i ostatnio z anomenem,
        zastanawia mnie brak wiary protestantów w obecność i
        działalność Ducha świętego w kościele współczesnym -
        czy inaczej, brak wiary, że współczesny kościół jest
        też kościołem apostolskim.

        Mówią,
        tylko Jezus, tylko Słowo, tylko wiara i tylko łaska.
        Odrzucają nauki chyba wszystkich Ojców Kościoła z
        wyjątkiem może Lutra.

        A św. Paweł napisał do Koryntian:
        "wiara, nadzieja i miłość - te trzy;
        największa z nich jest [jednak] miłość"
        a Jezus podał dwa największe przykazania -
        były to przykazania o miłości Boga i bliźniego.

        Nie potrafię oddzielić mojej wiary od mojej nadziei
        i miłości do Boga oraz ludzi. Czasem mam kłopot z tą
        miłością do ludzi, ale kto z ludzi nie ma z tym
        problemu.

        Moja wiara jest wiarą w miłość i nadzieją na łaskę
        Jezusa.


        Cała dyskusja na tym FORUM, wokół dogmatów, doktryn
        czy praktyk KK, zainicjowana przez Jerzego, ma chwilami
        charakter, który mi zupełnie nie odpowiada, ponieważ
        nie przystoi uczniom Jezusa.

        Spieramy się faktycznie o to kto z nas lepiej rozumie
        Jego przesłanie i lepiej Mu służy !!. Bez sensu !
        Nie tak powinno między nami być !!!!!!

        Mieliśmy być 'solą ziemi', nasze światło miało jaśnieć
        przed ludźmi 'aby widzieli [nasze] dobre uczynki i
        chwalili Ojca [naszego], który jest w niebie'.

        A my jak głupcy spieramy się kto z nas jest pierwszy i
        lepszy. Głupi, głupi, głupi. To gorszące. Mea culpa.
        Żałuję, że dałem się w to Jerzemu wciągnąć.

        Jaki smak mają nasze dyskusje ??
        Jakie światło z nas promieniuje ?

        "Jeśli sól utraci swój smak,.. Na nic się już nie
        przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi".
        Mt 5,13

        Serdecznie pozdrawiam
        najlepsze życzenia z okazji Świąt Zmartwychwstania

        Andrzej.


    • Gość: Jerzy Ukarany został dla naszego zbawienia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 22:31
      Izajasz tak prorokował o Jezusie, około 700 lat przed Chrystusem

      53,1 Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?
      53,2 Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi.
      Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd,
      który by nam się mógł podobać.
      53,3 Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w
      cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie
      zważaliśmy na Niego.
      53,4 Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my
      mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
      53,5 Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany
      został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
      53,6 Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a
      Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
      53,7 Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich
      ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą,
      zamilkł i nie otworzył swoich ust.
      53,8 Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano
      go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został
      zraniony.
      53,9 I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę,
      chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach.
      53,10 Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje
      życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się
      spełni.
      53,11 Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci.
      Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie.
      53,12 Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy
      za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to
      poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.
    • Gość: krzys52 Phi! , Krasnoludki Maja Wieksze Sukcesy !! IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 23:35
      ...czyscie wy ludzie amoku z tym Jezusem dostali. Przeciez nawet taki nigdy nie
      istnial....
    • Gość: krzys52 Phi! , Krasnoludki Maja Wieksze Sukcesy !! IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 23:37
      ...czyscie wy ludzie amoku z tym Jezusem dostali. Przeciez nawet taki nigdy nie
      istnial....

      • Gość: Jerzy Re: Phi! , Krasnoludki Maja Wieksze Sukcesy !! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 00:00
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > ...czyscie wy ludzie amoku z tym Jezusem dostali. Przeciez nawet taki nigdy nie
        >
        > istnial....
        >
        Krzysiu, wiem że jeszcze jesteś na poziomie bajek, ale nie musisz z nimi wchodzić
        do każdego tematu,
        Jerzy
        • Gość: Jerzy Krzysiu, czy ty pracujesz dla Radyja? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 00:03
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
          >
          > > ...czyscie wy ludzie amoku z tym Jezusem dostali. Przeciez nawet taki nigd
          > y nie
          > >
          > > istnial....
          > >
          > Krzysiu, wiem że jeszcze jesteś na poziomie bajek, ale nie musisz z nimi wchodz
          > ić
          > do każdego tematu,
          > Jerzy

          Krzysiu, jeszcze jedno.
          Wchodząc z tymi swoimi infantylnymi wątkami do tej dyskusji, zachowujesz się,
          jakbyc pracował dla Radyja.

    • Gość: G'day Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.prem.tmns.net.au 28.03.02, 06:52
      Szkoda, ze mamy tak malo rzetelnych informacji na temat skal.
    • Gość: Jerzy Główna rzecz chrześcijańskiego nauczania IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:48
      Główna rzecz chrześcijańskiego nauczania

      Hebr
      8,1 Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że MAMY TAKIEGO
      ARCYKAPŁANA, KTÓRY USIADŁ PO PRAWICY TRONU MAJESTATU W NIEBIE,
      8,2 jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie
      człowiek.

      7,24 ale Ten SPRAWUJE KAPŁAŃSTWO NIEPRZECHODNIE, ponieważ trwa na wieki.
      7,25 Dlatego też MOŻE ZBAWIĆ NA ZAWSZE TYCH, KTÓRZY PRZEZ NIEGO PRZYSTĘPUJĄ
      DO BOGA, BO ŻYJE ZAWSZE, ABY SIĘ WSTAWIAĆ ZA NIMI.
      7,26 Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego,
      nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;
      7,27 KTÓRY NIE MUSI CODZIENNIE, jak inni arcykapłani, SKŁADAĆ OFIAR
      najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; UCZYNIŁ TO BOWIEM RAZ NA
      ZAWSZE, GDY OFIAROWAŁ SAMEGO SIEBIE.

      10,11 A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te
      same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów;
      10,12 lecz gdy ON ZŁOŻYŁ RAZ NA ZAWSZE JEDNĄ OFIARĘ ZA GRZECHY, USIADŁ PO
      PRAWICY BOŻEJ,

      12,1 Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z
      siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu,
      który jest przed nami,
      12,2 patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast
      (powinno być: ABY) doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na
      jego hańbę, i USIADŁ NA PRAWICY TRONU Bożego.
      12,3 Przeto pomyślcie o tym, który od grzeszników zniósł tak wielkie
      sprzeciwy wobec siebie, abyście nie upadli na duchu, utrudzeni.

      Jezus USIADŁ, co oznacza, że składanie ofiar się skończyło. W Świątyni w
      Jerozolimie nie było krzeseł, gdzie kapłani składający ofiary dniem i nocą,
      mogliby usiąść. Jezus, po złożeniu ofiary ze swego życia, usiadł. Ofiara Jezusa
      położyła kres systemowi kapłańskiemu Starego Testamentu.

      Jezus cierpiał, ABY nas zbawić. Patrzył poza cierpienie, poza krzyż, na ciebie
      i mnie, aby nas zbawić. Jego radością poza krzyżem, był każdy człowiek, który
      miał przyjąć dzieło krzyża.
      Każdy sam musi podjąć decyzję, czy przyjmie, czy odrzuci ofiarę Jezusa.
      Innej ofiary za grzechy nie ma.



      • Gość: Jerzy Piotr: I nie ma w nikim innym zbawienia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:50
        Nie ma innego Zbawiciela
        Piotr głosił:
        4,8 Wtedy Piotr, pełen Ducha Świętego, rzekł do nich: Przełożeni ludu i
        starsi!
        4,9 Jeżeli my dziś jesteśmy przesłuchiwani z powodu dobrodziejstwa
        wyświadczonego człowiekowi choremu, dzięki czemu został on uzdrowiony,
        4,10 to niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że
        stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy
        ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi
        zdrów przed wami.
        4,11 On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał
        się kamieniem węgielnym.
        4,12 I NIE MA W NIKIM INNYM ZBAWIENIA; ALBOWIEM NIE MA ŻADNEGO INNEGO
        IMIENIA POD NIEBEM, DANEGO LUDZIOM, PRZEZ KTÓRE MOGLIBYŚMY BYĆ ZBAWIENI.

        • Gość: Jerzy Świadectwo Marii o Jezusie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 15:44

          Jak okazywać szacunek Marii, matce Jezusa.

          Jan 2,5 Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie!

          Słudzy, którzy szanują Marię, matkę Jezusa, czynią to, co Jezus nakazał.

          Aby to czynić, trzeba wiedzieć, co nakazał Jezus.
          Jeśli tego nie wiemy, nie możemy czynić tego co nakazał Jezus a tym samym nie
          okazujemy szacunku dla jego matki.
          To, co nakazał Jezus, mamy zapisane w Biblii.
          Słudzy Jezusa będą poznawać Słowa Jezusa, aby wprowadzać je w czyn.


          Czego nakazywał Jezus:
          Jan 14,6 Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt
          nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

          Jan 8,31 Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli
          wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie
          8,32 i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

          8,36 Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.

          14,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec
          był uwielbiony w Synu.
          14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
          14,15 JEŚLI MNIE MIŁUJECIE, PRZYKAZAŃ MOICH PRZESTRZEGAĆ BĘDZIECIE.

          Można dodać, jeśli mamy szacunek dla Marii, matki Jezusa, będziemy czynić to,
          co nakazał Jezus.
          • Gość: Dzik Re: Testament dany z krzyża IP: *.pse.pl 02.04.02, 15:55
            'A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra
            Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
            Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej
            ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto,
            oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia:" Oto Matka
            twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie'.
            J 19, 25-27


            I tak Jego Matka jest obecna w Jego Kościele -
            który 'wziłą Ją do siebie'.



            • Gość: Jerzy Re: Testament dany z krzyża IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:16
              Gość portalu: Dzik napisał(a):

              > 'A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra
              > Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
              > Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej
              > ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto,
              > oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia:" Oto Matka
              > twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie'.
              > J 19, 25-27
              >
              >
              > I tak Jego Matka jest obecna w Jego Kościele -
              > który 'wziłą Ją do siebie'.
              >

              Dziku, wybacz, ale to nie jest egzegeza, lecz eisegeza, czyli wczytanie w tekst
              (tutaj: katolickich) preferencji interpretacyjnych.

              Jezus po prostu powierzył swoja matkę opiece ucznia, 'którego miłował' a który
              miał odwagę stanąć pod jego krzyżem. Jak widzimy z tektu ewangelii Jana, nawet
              bracia i siostry Jezusa, zrodzeni z Marii, nie wierzyli w niego.

              Jan 7,2 A było blisko żydowskie święto namiotów.
              7,3 Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd i idź do Judei, żeby i
              uczniowie twoi widzieli dzieła, które czynisz.
              7,4 Nikt bowiem nic w skrytości nie czyni, jeśli chce być znany. Skoro takie
              rzeczy czynisz, daj się poznać światu.
              7,5 Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego.

              Są dopiero wśród uczniów, którzy zebrali się na modlitwie po wniebowstąpieniu
              Jezusa:

              Dzieje 1,12 Wtedy powrócili do Jerozolimy z Góry, zwanej Oliwną, która leży
              w pobliżu Jerozolimy w odległości drogi na jeden sabat.
              1,13 A gdy tam przybyli, udali się na piętro, gdzie się zatrzymali Piotr i
              Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub Alfeuszowy i
              Szymon Zelota, i Juda Jakubowy.
              1,14 Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią,
              matką Jezusa, i z braćmi jego.

              Nawet na krzyżu Jezus troszczył się o swoich najbliższych. To jest Jego testament
              z krzyża, że do końca troszczył się o innych a nie o siebie.

              Jerzy


          • Gość: Jerzy Jezus o działaniu Ducha Świętego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 15:55
            Jezus o działaniu Ducha Świętego
            Jezus zapowiedział swoim uczniom Pocieszyciela, Ducha Świętego:

            Jan 14,16 Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z
            wami na wieki -
            14,17 DUCHA PRAWDY, KTÓREGO ŚWIAT PRZYJĄĆ NIE MOŻE, bo go nie widzi i nie
            zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.
            14,18 Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was.
            14,19 Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie; lecz wy
            oglądać mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie.
            14,20 Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was.
            14,21 Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie
            miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu
            samego siebie.
            14,22 Rzekł mu Judasz, nie Iskariota: Panie, cóż się stało, że masz się nam
            objawić, a nie światu?
            14,23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: JEŚLI KTO MNIE MIŁUJE, SŁOWA MOJEGO
            PRZESTRZEGAĆ BĘDZIE, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego
            zamieszkamy.
            14,24 KTO MNIE NIE MIŁUJE, TEN SŁÓW MOICH NIE PRZESTRZEGA, a przecież słowo,
            które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał.
            14,25 To wam powiedziałem z wami przebywając.
            14,26 LECZ POCIESZYCIEL, DUCH ŚWIĘTY, KTÓREGO OJCIEC POŚLE W IMIENIU MOIM,
            NAUCZY WAS WSZYSTKIEGO I PRZYPOMNI WAM WSZYSTKO, CO WAM POWIEDZIAŁEM.
            14,27 Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam
            daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.
            • Gość: Jerzy Duch Święty UWIELBIA JEZUSA IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:19
              Duch Święty sprawia uwielbienie Jezusa.
              Jan 16,14 ON MNIE UWIELBI, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.

              Duch Święty prowadzi nas do uwielbiania i oddawania czci Jezusowi.
              Nauczanie, które w jakimkolwiek stopniu pomniejsza dzieło i osobę Jezusa, nie
              jest z inspiracji Ducha Świętego.
              • Gość: Jerzy Duch Święty przekonuje o grzechu ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:21
                Duch Święty przekonuje o grzechu
                16,7 Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie
                odejdę, POCIESZYCIEL do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was.
                16,8 A On, gdy przyjdzie, PRZEKONA ŚWIAT O GRZECHU I O SPRAWIEDLIWOŚCI, I O
                SĄDZIE;
                16,9 o grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie;
                16,10 o sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie;
                16,11 o sądzie zaś, gdyż książę tego świata został osądzony.
                16,12 Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;
                • Gość: Jerzy Duch Święty prowadzi do SŁOWA IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:23
                  16,13 lecz gdy przyjdzie On, DUCH PRAWDY, WPROWADZI WAS WE WSZELKĄ PRAWDĘ,
                  bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to,
                  co ma przyjść, wam oznajmi.
                  16,14 ON MNIE UWIELBI, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.
                  16,15 Wszystko, co ma Ojciec, moje jest; dlatego rzekłem, że z mego weźmie i
                  wam oznajmi.

                  Duch Święty miał przypomnieć uczniom wszystko, co Pan Jezus do nich mówił.
                  W wyniku działania Ducha Świętego w apostołach, jego nauka została przypomniana
                  i spisana. Jego nauka pochodziła od Ojca w niebie. Jezus wyznał, modląc się o
                  swoich uczniów, że słowo Ojca jest prawdą.
                  Jan 17,17 Poświęć ich w prawdzie twojej; SŁOWO TWOJE JEST PRAWDĄ.

                  Obecnie, jeśli jesteśmy prowadzeni przez Ducha Świętego, to przede wszystkim,
                  jesteśmy prowadzeni do Słowa Bożego spisanego w Biblii. Innego Słowa Bożego nie
                  ma.
                  Następnie Duch przekonuje nas, że jesteśmy grzesznikami, że Bóg jest
                  sprawiedliwy, że podlegamy wyrokowi sądu Bożego:
                  Rzymian: 6,23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, ....

                  Duch Święty przekonuje nas, że zbawieni od tego wyroku, możemy być jedynie na
                  podstawie Bożego ułaskawienia, jeśli zaakceptujemy, że kara za nasze winy
                  została wykonana na niewinnym Jezusie.
                  Zbawienie to jest darem Bożej łaski, niczym przez nas niezasłużonej.
                  Rzymian ,23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej
                  jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

                  Przyjmując ten dar, otrzymujemy od Boga żywot wieczny i mamy o tym wiedzieć.
                  1 Jan 5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a
                  żywot ten jest w Synu jego.
                  5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                  5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                  wiedzieli, że macie żywot wieczny.

                  • Gość: Jerzy Kto ma żywot wieczny? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:24
                    Kto wierzy, nie stanie przed sądem
                    Skoro wyrok za nasze winy został wykonany na Jezusie, mógł on powiedzieć:
                    Jan
                    5,21 Albowiem jak Ojciec wzbudza z martwych i ożywia, tak i Syn ożywia
                    tych, których chce.
                    5,22 Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi,
                    5,23 aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie
                    czci Ojca, który go posłał.
                    5,24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, KTO SŁUCHA SŁOWA MEGO I WIERZY TEMU,
                    KTÓRY MNIE POSŁAŁ, MA ŻYWOT WIECZNY I NIE STANIE PRZED SĄDEM, LECZ PRZESZEDŁ ZE
                    ŚMIERCI DO ŻYWOTA.
                    5,25 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już
                    nadeszła, kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego i ci, co usłyszą, żyć będą.
                    5,26 Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał
                    żywot sam w sobie.
                    5,27 I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym.
                    5,28 Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach
                    usłyszą głos jego;
                    5,29 i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle
                    czynili, by powstać na sąd.
                    • Gość: Jerzy W Jezusie jest pełnia współczucia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 16:27
                      4,12 Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz
                      obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku,
                      zdolne osądzić zamiary i myśli serca;
                      4,13 i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie,
                      wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać
                      sprawę.
                      4,14 Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa,
                      Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania.
                      4,15 Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze
                      słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z
                      wyjątkiem grzechu.
                      4,16 Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili
                      miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze.

                      Autor listu wzywa nas przed tron łaski przez Jezusa, w którym jest pełnia
                      współczucia.
                      Szukanie wsółczucia w kims innym jest znieważaniem Jezusa i działania Ducha
                      Świętego, który sprawa uwielbiebie Jezusa.


                      Jerzy
    • Gość: tipi Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: 158.66.22.* 03.04.02, 11:51
      Tak się składa, że Szymon - rybak z Galilei nosił przydomek Kefa (nadany mu
      zapewne przez jego towarzyszy pracy - ze względu na twardy charakter, który
      wielokrotnie na kartach Ewangelii się ujawnia), co po aramajsku znaczy zdaje
      sie zrówno "skała" jak i "kamień". Pan JEzus prawdopodobnie do Szymona mówił po
      aramajsku, ale potem w Ewangelii trzeba było to tłumaczyć bo grecki był
      przecież wtedy językiem międzynarodowym. Stąd mogą się rodzić podejrzenia, że
      Kościół coś zachachmęcił, ale Pan Jezus mówił, wydaje się, rzeczywiście do
      Szymona, że on jest tą skałą na której będzie zbudowany Kościół.
      Pozdrawiam wszystkich
      tipi
      P.S.
      Depozyt wiary był przez wieki przekazywany właśnie przez tych, którzy otrzymali
      ją od Szymona Piotra i będących z nim w jedności innych apostołów. Ci którzy w
      późniejszych wiekach zaczęli szukać Pana Boga na własną rękę, też otrzymali
      pierwotnie przekaz wiary od tych którzy ją wcześniej otrzymali od apostołów,
      którzy uznawali szczególną pozycję Szymona Piotra (to jest moje nieudolne, ale
      które mnie przekonuje, uzasadnienie dla prytmatu Św. Piotra i jego następców).
      Dziękuję Bogu za to, że jest człowiek, który może dla mnie być autorytetem w
      sprawach wiary.
    • Gość: tipi Re: DO Krakena.............. IP: 158.66.22.* 04.04.02, 15:06
      Skoro Ci nic nie zrobił to dlaczego mu bluźnisz?
      Co do Kościoła to nie rozumiem co takiego złego Kościół zrobił, żeby go tak
      opluwać?
      • Gość: Jerzy Re: DO Tipi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 17:18
        Gość portalu: tipi napisał(a):

        > Skoro Ci nic nie zrobił to dlaczego mu bluźnisz?
        > Co do Kościoła to nie rozumiem co takiego złego Kościół zrobił, żeby go tak
        > opluwać?

        Tipi,
        to jest ich zadanie(Krakena, Kagana, Palmego i im podobnych), wulgaryzować te
        dyskusje, które wywyższają Jezusa jako Pana i Zbawiciela.
        Na pryzkład Palme - jest kilka wątków, gdzie wulgarnie wchodzi natychmiast po
        moich postach, ajkby miał autoamt nastawiony.

        Pomyśl, jakich słuchaczy mieli apostołowie, kiedy głosili Chrystusa. Na przykład,
        jednemu z nich Paweł powiedział (cytuję cały kontekst)

        Dzieje:
        13,2 A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty:
        Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem.
        13,3 Wtedy, po odprawieniu postów i modlitwy, nałożyli na nich ręce i
        wyprawili ich.
        13,4 A oni, wysłani przez Ducha Świętego, udali się do Seleucji, stamtąd zaś
        odpłynęli na Cypr,
        13,5 a gdy przybyli do Salaminy, zwiastowali Słowo Boże w synagogach
        żydowskich; mieli też z sobą i Jana jako pomocnika.
        13,6 Przeszedłszy całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego czarnoksiężnika,
        fałszywego proroka Żyda, imieniem Bar-Jezus,
        13,7 który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka
        rozumnego. Ten, przywoławszy Barnabę i Saula, pragnął posłuchać Słowa Bożego.
        13,8 Lecz wystąpił przeciwko nim czarnoksiężnik Elymas, tak bowiem brzmi w
        tłumaczeniu jego imię, starając się odwrócić prokonsula od wiary.
        13,9 A Saul, zwany też Pawłem, napełniony Duchem Świętym, utkwił w nim wzrok
        13,10 i rzekł: O, pełny wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności, synu
        diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Nie zaprzestaniesz ty
        wykrzywiać prostych dróg Pańskich?
        13,11 Oto teraz ręka Pańska na tobie, i będziesz ślepy, i do pewnego czasu nie
        ujrzysz słońca. I natychmiast ogarnęły go mrok i ciemność, a chodząc wokoło,
        szukał, kto by go prowadził za rękę.
        13,12 Wtedy prokonsul, ujrzawszy, co się stało, uwierzył, będąc pod wrażeniem
        nauki Pańskiej

        • Gość: Kraken Re: DO Tipi IP: *.ipt.aol.com 04.04.02, 18:38
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: tipi napisał(a):
          >
          > > Skoro Ci nic nie zrobił to dlaczego mu bluźnisz?
          > > Co do Kościoła to nie rozumiem co takiego złego Kościół zrobił, żeby go ta
          > k
          > > opluwać?
          >
          > Tipi,
          > to jest ich zadanie(Krakena, Kagana, Palmego i im podobnych), wulgaryzować te
          > dyskusje, które wywyższają Jezusa jako Pana i Zbawiciela.


          -Kr.Ciekawa,arcyciekawa sprawa-moze i wulgaryzujemy istote rzeczy(z drugiej
          strony gdy pomysli sie o istocie kosciola katolickiego,a zwlaszcza w zniewolonej
          na nowo Polsce -JENO WULGARYZMY CISNA SIE NA USTA I KLAWIATURE KOMPA),ale nie
          otym chcialem-piszesz o "zbawicielu" jako o osobie bezwzglednie
          prawdziwej,podczas wielokrotnych powaznych rozmow z katolikami na ten temat ci
          czesto z zazenowaniem stwierdzali,ze nie sa tak calkiem pewni,czy osoba Jeszu
          (uzywajmy oryginalnej pisowni)jest postacia historyczna,mialo to miejce w okolo 4
          przypadkach na 10(przyznasz,ze to sporo) natomiast na pytanie-DLACZEGO WOBEC TEGO
          NIE RZUCA TEJ RELIGII W DIABLY znowu zaklopotani twierdzili "no bo ich
          ochrzczono","taka jest tradycja w rodzinie","co by ludzie powiedzieli" itp.
          Jak wiec widac wiara w twego idola WCALE NIE JEST AZ TAK POWSZECHNA JAK BY SIE
          TO MOGLO WYDAWAC!!!!




          > Na pryzkład Palme - jest kilka wątków, gdzie wulgarnie wchodzi natychmiast po
          > moich postach, ajkby miał autoamt nastawiony.
          >
          > Pomyśl, jakich słuchaczy mieli apostołowie, kiedy głosili Chrystusa. Na przykła
          > d,
          > jednemu z nich Paweł powiedział (cytuję cały kontekst)
          >
          > Dzieje:
          > 13,2 A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty:

          -TUTAJ PIERDOLNALES ZDROWO-DOGMAT O DUCHU SWIETYM POJAWIL SIE ZNACZNIE
          POZNIEJ,POWTARZAM-DOGMAT,A WIEC PEWNIK KOSCIELNY NIE PODLEGAJACY DYSKUSJI(cos jak
          aksjomaty geometryczne,ze prosta,czy plaszczyzna jest zbiorem niekonczonej ilosci
          punktow,ktorych to aksjomatow NIE MA POTRZEBY UDOWADNIAC)







          > Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem.
          > 13,3 Wtedy, po odprawieniu postów i modlitwy, nałożyli na nich ręce i
          > wyprawili ich.
          > 13,4 A oni, wysłani przez Ducha Świętego, udali się do Seleucji, stamtąd zaś
          > odpłynęli na Cypr,
          > 13,5 a gdy przybyli do Salaminy, zwiastowali Słowo Boże w synagogach
          > żydowskich; mieli też z sobą i Jana jako pomocnika.
          > 13,6 Przeszedłszy całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego czarnoksiężnika,
          > fałszywego proroka Żyda, imieniem Bar-Jezus,
          > 13,7 który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka
          > rozumnego. Ten, przywoławszy Barnabę i Saula, pragnął posłuchać Słowa Bożego.
          > 13,8 Lecz wystąpił przeciwko nim czarnoksiężnik Elymas, tak bowiem brzmi w
          > tłumaczeniu jego imię, starając się odwrócić prokonsula od wiary.
          > 13,9 A Saul, zwany też Pawłem,
          -Kr.-A nie szawlem przypadkiem????



          napełniony Duchem Świętym, utkwił w nim wzrok
          > 13,10 i rzekł: O, pełny wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności, synu
          >
          > diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Nie zaprzestaniesz ty
          > wykrzywiać prostych dróg Pańskich?

          -Kr.Hehehehe-POCZYTAJ UWAZNIEJ TEN ZBIOR NONSENSOW ZWANY "PISMEM SWIETYM" A
          ZOBACZYSZ JAK POKRECONE BYLY "DROGI PANSKIE"






          > 13,11 Oto teraz ręka Pańska na tobie, i będziesz ślepy, i do pewnego czasu nie
          >
          > ujrzysz słońca. I natychmiast ogarnęły go mrok i ciemność, a chodząc wokoło,
          > szukał, kto by go prowadził za rękę.
          > 13,12 Wtedy prokonsul, ujrzawszy, co się stało, uwierzył, będąc pod wrażeniem
          > nauki Pańskiej
          >


          Kr.Rzeczywiscie bardzo ladne bajeczka-w sam raz dla "ciemnych" niepismiennych
          matolkow.
          Zastanawia mnie tylko jedna rzecz-SKORO ZAROWNO"NAUCZYCIEL"(ciekawe czego,skoro
          sam byl analfabeta),jak i jego uczniowie potrafili tak przekonuwujaco
          nawracac,czynic cuda i cudenka nie zaczeli od znacznie szerszego audytorium-np.od
          dworu cesarskiego???Mieliby znacznie wiecej mozliwosci niesienia"dobrej nowiny" i
          moze obyloby sie bez rzezi Nerona???Przy takich argumentach......


          Juz mi sie znudzilo stale powtarzac,ze NIE MA ZADNYCH DOWODOW,ZE JESZU BYL
          POSTACIA HISTORYCZNA,NIE MA O NIM NAJMNIEJSZEJ NAWET WZMIANKI WSROD DZIEL DOSYC
          LICZNYCH WOWCZAS DZIEJOPISOW(swiadectwo Flawiusza,to falszywka propagitki
          koscielnej w osobie biskupa bodajze Erytrei-zreszta Flawiusz nie byl wspolczesny
          Jeszu)JAK TO SIE STALO,ZE O FACECIE CUDOWNIE ROZMNAZAJACYM ZAROWNO
          WYPITECZNOSC,JAK I ZAGRYCHE(kurwa prowadzac knajpe zrobilby majatek)UZDRAWIAJACYM
          ZAROWNO CHORYCH JAK I SLEPYCH,BA WSKRZESZAJACYM ZMARLYCH-NIE MA ANI JEDNEJ
          WZMIANKI?????JAK TO JEST,ZE NIE ZACHOWALA SIE ANI JEDNA JOTA SKRESLONA
          REKA "ZBAWICIELA"(zakladam,ze sworca jako pisaty i czytaty jak to wynika z
          historii z tablicami zadbal chyba o edukacje pierworodnego,jedynego i umilowanego
          syna???)
          Jak to jest,ze zachowaly sie "listy apostolskie" pomimo,ze WSZYSCY APOSTOLOWIE
          (chyba poza Judaszem,ktory bedac skarbnikiem ferajny musial chyba to i owo umiec)
          BYLI ANALFABETAMI!!!!(co znowu "duch swiety" za nich smarowal te wypracowanka????)
          POWTARZAM RAZ JESZCZE TO,CO MOWILEM JUZ TYLOKROTNIE-NIECH SOBIE LUDZISKA WIERZA
          W TE BAJDY SKORO TAKA ICH WOLA,NIECH UTRZYMUJA CZARNA BANDE WYDRWIGROSZY,LAJDAKOW
          I PEDALOW(ALE Z WLASNEJ KIESZENI)NIECH "TRZEPIA" PACIORKI OD RANA DO WIECZORA Z
          POLUDNIOWA PRZERWA NA WYSRANIE SIE

          ALE NIECH TA SKURWIALA RELIGIA NIE WPIERDALA SIE KUCHENNYMI DRZWIAMI DO
          WSPOLRZADZENIA KRAJEM,NIECH ODPIERDOLI SIE OD DZIURAWEGO(w znacznym stopniu
          dzieki kosciolowi)BUDZETU,NIECH ZAPRZESTANIE ROZKRADANIA MAJATKU NARODOWEGO I
          ZWROCI ZAGRABIONY,NIECH ODPIERDOLI SIE OD BABSKICJ MACIC-itd.itd.

          chcialbym zwrocic uwage na jeszcze jedna sprawe-TAK JUZ JAKOS DZIWNIE SIE
          POROBILO,ZE GDZIE TYLKO KOSCIOL KATOLICKI STAL SIE RELIGIA DOMINUJACA-TAM
          NATYCHMIAST POJAWIA SIE NEDZA SPOLECZNA,KORUPCJA,POSPOLITE ZLODZIEJSTWO -SLOWEM
          GLOD,BRUD I UBOSTWO!!!dla przykladu-Argentyna,Brazylia,Meksyk z cala Ameryka
          Srodkowa,obecnie dolaczyla Polska,nie mowie juz o afryce,gdzie czarni rowniez
          prowadza swa "krecia robote"-i dla odmainy spojrzmy na kraje niekatolickie,takie
          gdzie religia jest SCISLE ODDZIELONA OD PANSTWA-Anglia,Francja,caly
          Beneluks,Niemcy,Skandynawia,ostatnio Hiszpania,Portugalia nawet Czechy zaczynaja
          dystansowac Polske-WNIOSKI NASUWAJA SIE SAME!!!
          • Gość: Palme Kraken ma racje ! IP: 172.16.1.* 04.04.02, 19:00
            Gdzie wam tlumoki i nieuki Chrzescijanskie do inteligentnych wywodow Krakena ?
            Nawet pewnie ich niezbyt rozumiecie wy pojebusy chrystianskie ! Kury wam szczac
            prowadzac , a nie za dyskusje na forum GW sie brac !
            ZDJAC WRESZCIE TO GOWNO ZE SCIANY SEJMU w III RP !
            • Gość: Osa Apel do GW IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.04.02, 22:48
              Zdjac w

              Gos´c´ portalu: Palme napisa?(a):

              Bardzo prosze "ZDJAC WRESZCIE TO GOWNO" tzn. "palmego" z
              internetu!!!!

              > Gdzie wam tlumoki i nieuki Chrzescijanskie do inteligentnych wywodow
              Krakena ?
              > Nawet pewnie ich niezbyt rozumiecie wy pojebusy chrystianskie ! Kury
              wam szczac
              >
              > prowadzac , a nie za dyskusje na forum GW sie brac !
              > ZDJAC WRESZCIE TO GOWNO ZE SCIANY SEJMU w III RP !

              • Gość: Palme OSaRANA IP: 172.16.1.* 04.04.02, 23:08
                Gowno to masz zamiast mozgu ty glupia kurwo Oso. Pierdolenie sie krucyfiksem ci
                szmato nie wystarcza ? Ze przylazisz na forum GW ? Tu nie ma cenzury bo to nie
                portal Rydzyka albo innego chuja Papieza....Osa wyobraz sobie jak sram ci na
                twoj pusty leb ,choc dla ciebie brudna idiotko to i tak zaduzo...)))))))))
                • Gość: OSa Re: OSaRANA IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.04.02, 00:17
                  OK. O to mi chodzilo! W Sejmie tez nie powinno byc cenzury wobec
                  ekspresji symboli religijnych przewazajacej wiekszoci narodu... Poslowie
                  reprezentuja wiekszosc i z ta wiekszoscia sie identyfikuja....




                  Gos´c´ portalu: Palme napisa?(a):

                  > Gowno to masz zamiast mozgu ty glupia kurwo Oso. Pierdolenie sie
                  krucyfiksem ci
                  >
                  > szmato nie wystarcza ? Ze przylazisz na forum GW ? Tu nie ma cenzury bo
                  to nie
                  > portal Rydzyka albo innego chuja Papieza....Osa wyobraz sobie jak sram
                  ci na
                  > twoj pusty leb ,choc dla ciebie brudna idiotko to i tak zaduzo...)))))))))

                • siedem7 Re: OSaRANA 05.04.02, 02:21
                  Gość portalu: Palme napisał(a):

                  > Gowno to masz zamiast mozgu ty glupia kurwo Oso. Pierdolenie sie krucyfiksem ci
                  >
                  > szmato nie wystarcza ? Ze przylazisz na forum GW ? Tu nie ma cenzury bo to nie
                  > portal Rydzyka albo innego chuja Papieza....Osa wyobraz sobie jak sram ci na
                  > twoj pusty leb ,choc dla ciebie brudna idiotko to i tak zaduzo...)))))))))

                  Osa, nie przejmuj sie Palme. Idzic na skarge, daj im dupy
                  (najpierw wyciag krucyfiks) to napewno Palmego wypierdola
                  Czuwaj przy grobie pana swojego na dwoch lapkach.
                  • Gość: Jerzy Do Osy: kogo się wystrzegać IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 08:55
                    Wystarczy napisać coś o Jezusie, a wszyscy bluźniercy opanowani przez demony
                    zlecą się i daja popis swoich bluźnierstw.
                    Nie zgadzam się z Panią w wielu sprawach, ale widzi Pani, kto jest wrogiem
                    ewangelii. Atakujecie mnie (sstronnictwo katolickie), doysc mocno, ale czy do tej
                    pory napisałem cos negatywnego o Jezusie, co ujmowałoby mu godności i czci?
                    Tutaj mamy do czynienia z przeciwnikiem, o którym pisał Paweł:

                    2 Tymoteusz
                    3,1 A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy:
                    3,2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy,
                    rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni,
                    3,3 bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie
                    miłujący tego, co dobre,
                    3,4 zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,
                    3,5 którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest
                    zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj.

                    2 Koryntian
                    4,1 Dlatego, mając tę służbę, która nam została poruczona z miłosierdzia,
                    nie upadamy na duchu,
                    4,2 lecz wyrzekliśmy się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają, i nie
                    postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy Słowa Bożego, ale przez składanie
                    dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi przed Bogiem.
                    4,3 A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych,
                    którzy giną,
                    4,4 w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie
                    świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.
                    4,5 Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest
                    Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa.

          • Gość: tipi Re: DO Tipi IP: 158.66.22.* 05.04.02, 16:06
            >
            > ,a zwlaszcza w zniewolonej
            > na nowo Polsce -

            Na czym polega zniewolenie Polski?

            > piszesz o "zbawicielu" jako o osobie bezwzglednie
            > prawdziwej,podczas wielokrotnych powaznych rozmow z katolikami na ten temat ci
            > czesto z zazenowaniem stwierdzali,ze nie sa tak calkiem pewni,czy osoba Jeszu
            > (uzywajmy oryginalnej pisowni)jest postacia historyczna,mialo to miejce w okolo
            > 4
            > przypadkach na 10(przyznasz,ze to sporo) natomiast na pytanie-DLACZEGO WOBEC TE
            > GO
            > NIE RZUCA TEJ RELIGII W DIABLY znowu zaklopotani twierdzili "no bo ich
            > ochrzczono","taka jest tradycja w rodzinie","co by ludzie powiedzieli" itp.
            > Jak wiec widac wiara w twego idola WCALE NIE JEST AZ TAK POWSZECHNA JAK BY SI
            > E
            > TO MOGLO WYDAWAC!!!!

            No cóz, ta wiara nie jest rzaczywiście powszechna i w sumie chyba nigdy nie była,
            ale mogę w Niego wierzyć, prawda?
            >
            >
            >
            >
            >
            -DOGMAT O DUCHU SWIETYM POJAWIL SIE ZNACZNIE
            > POZNIEJ,POWTARZAM-DOGMAT,A WIEC PEWNIK KOSCIELNY NIE PODLEGAJACY DYSKUSJI(cos j
            > ak
            > aksjomaty geometryczne,ze prosta,czy plaszczyzna jest zbiorem niekonczonej ilos
            > ci
            > punktow,ktorych to aksjomatow NIE MA POTRZEBY UDOWADNIAC)


            RZeczywiście trduno byłoby udowodnić dogmaty, podobnie zresztą jak aksjomaty
            matematyczne. Ale znowu to samo pytanie, mogę wierzyć, że istnieje Duch Święty i
            że działa również w naszym świecie i w naszych czasach, prawda?

            Nikt Ciebie przecież nie może zmusić, żebyś w Niego uwierzył.
            >

            > -Kr.Hehehehe-POCZYTAJ UWAZNIEJ TEN ZBIOR NONSENSOW ZWANY "PISMEM SWIETYM" A
            > ZOBACZYSZ JAK POKRECONE BYLY "DROGI PANSKIE"

            WYtłumacz mi dokładniej, dlaczego Pismo Święte jest zbiorem nonsensów?

            >

            > Zastanawia mnie tylko jedna rzecz-SKORO ZAROWNO"NAUCZYCIEL"(ciekawe czego

            Zdaje się, że znasz dość dobrze Pismo Swięte oraz jego kontekst historyczny i
            wiesz przecież, że w Izraelu nauczycielem (rabbi) nazywano tych, którzy mówili
            innym o Prawie (Tora).

            >,skoro sam byl analfabeta)

            Na podstawie zapisów z Pisma Świętego można wnioskować, że JEzus był Człowiekiem
            wykształconym - znał doskonale Torę i Proroków, a więc umiał również czytać i
            pisać.

            >,jak i jego uczniowie potrafili tak przekonuwujaco
            > nawracac,czynic cuda i cudenka nie zaczeli od znacznie szerszego audytorium-np.
            > od
            > dworu cesarskiego???Mieliby znacznie wiecej mozliwosci niesienia"dobrej nowiny"
            > i
            > moze obyloby sie bez rzezi Nerona???Przy takich argumentach......

            Nie wiem dlaczego nie zaczęli od dworu cesarskiego, ale przez prawie dwa tysiące
            lat ten "zabobon" się szerzy...

            >
            >
            > Juz mi sie znudzilo stale powtarzac,ze NIE MA ZADNYCH DOWODOW,ZE JESZU BYL
            > POSTACIA HISTORYCZNA,NIE MA O NIM NAJMNIEJSZEJ NAWET WZMIANKI WSROD DZIEL DOSYC
            >
            > LICZNYCH WOWCZAS DZIEJOPISOW(swiadectwo Flawiusza,to falszywka propagitki
            > koscielnej w osobie biskupa bodajze Erytrei-zreszta Flawiusz nie byl wspolczesn
            > y
            > Jeszu)JAK TO SIE STALO,ZE O FACECIE CUDOWNIE ROZMNAZAJACYM ZAROWNO
            > WYPITECZNOSC,JAK I ZAGRYCHE,UZDRAWIAJAC
            > YM
            > ZAROWNO CHORYCH JAK I SLEPYCH,BA WSKRZESZAJACYM ZMARLYCH-NIE MA ANI JEDNEJ
            > WZMIANKI?????

            Ale mogę w NIego wierzyć, prawda?

            > Jak to jest,ze zachowaly sie "listy apostolskie" pomimo,ze WSZYSCY APOSTOLOWIE
            > (chyba poza Judaszem,ktory bedac skarbnikiem ferajny musial chyba to i owo umie
            > c)
            > BYLI ANALFABETAMI!!!!(co znowu "duch swiety" za nich smarowal te wypracowanka??
            > ??)

            No to chyba nie jest prawda - Św. Paweł(Szaweł) była faryzeuszem, a więc
            człowiekiem wykształconym, z treści jego listów można wnioskować, że znał
            filozofię grecką.
            Św. Jakub był, zdaje się, lekarzem, a więc też, jak na tamte czasu był
            człowiekiem wykształconym.
            Rzeczywiście, nie wiem, czy św. Piotr umiał pisać, ale mógł komuś listy dyktować,
            podobnie, z resztą jak czynił to św. Paweł.

            > POWTARZAM RAZ JESZCZE TO,CO MOWILEM JUZ TYLOKROTNIE-NIECH SOBIE LUDZISKA WIER
            > ZA
            > W TE BAJDY SKORO TAKA ICH WOLA,NIECH UTRZYMUJA {}(ALE Z WLASNEJ KIESZENI)
            NIECH "TRZEPIA" PACIORKI OD RANA DO WIECZORA Z
            >
            > {}>
            > ALE NIECH TA {}RELIGIA NIE {} SIE KUCHENNYMI DRZWIAMI DO
            > WSPOLRZADZENIA KRAJEM

            W jaki sposób religia (Kościół) rządzi Polską?

            > ,NIECH {}OD DZIURAWEGO(w znacznym stopniu
            > dzieki kosciolowi)BUDZETU

            W jaki sposób Kościół podziurawił budżet?

            >,NIECH ZAPRZESTANIE ROZKRADANIA MAJATKU NARODOWEGO I
            > ZWROCI ZAGRABIONY

            W jaki sposób Kościół rozkrada majątek narodowy?

            >,NIECH {}OD BABSKICJ MACIC-itd.itd.


            O'K Ty masz prawo mówić, że aborcja jest dobra, ja mam prawo mówić, że jest zła.
            Ja nie będę głosował na posła, który jest za aborcją, Ty będziesz głosował, to
            chyba jest w porządku, mam chyba do tego prawo?

            >
            > chcialbym zwrocic uwage na jeszcze jedna sprawe-TAK JUZ JAKOS DZIWNIE SIE
            > POROBILO,ZE GDZIE TYLKO KOSCIOL KATOLICKI STAL SIE RELIGIA DOMINUJACA-TAM
            > NATYCHMIAST POJAWIA SIE NEDZA SPOLECZNA,KORUPCJA,POSPOLITE ZLODZIEJSTWO -SLOWEM
            >
            > GLOD,BRUD I UBOSTWO!!!dla przykladu-Argentyna,Brazylia,Meksyk z cala Ameryka
            > Srodkowa,obecnie dolaczyla Polska,

            Co to, znaczy obecnie, mam wrażenie, że większe ubóstwo, tylko mniej zauważalne,
            bo równe, było W Polsce przed '89.

            > nie mowie juz o afryce,gdzie czarni rowniez
            > prowadza swa "krecia robote"

            Oczywiście w krajach afrykańskich, zanim przybyli tam misjonarze panował
            dobrobyt.

            > -i dla odmainy spojrzmy na kraje niekatolickie,taki
            > e
            > gdzie religia jest SCISLE ODDZIELONA OD PANSTWA-Anglia,Francja,caly
            > Beneluks,Niemcy,Skandynawia,ostatnio Hiszpania,Portugalia nawet Czechy zaczynaj
            > a
            > dystansowac Polske-WNIOSKI NASUWAJA SIE SAME!!!


            Przepraszam, ale o ile wcześniej pisałeś o swoich poglądach, z którymi mogę sie
            nie zgadzać, ale trudno nie uznać ich jako Twoje i w związku z tym uszanować, o
            tyle tutaj stosujesz w swojej argumentacji manipulację polegającą na połączeniu
            ze sobą dwóch zjawisk: działalności, lub braku działalności Kościoła i stanu
            gospodarki tych krajów, sugerując, że występuje tu związek przyczynowo -
            skutkowy, a przecież to nie musi być prawda.

            Pozdrowienia
            tipi

            • Gość: Kraken Re: DO Tipi IP: *.ipt.aol.com 06.04.02, 21:03
              Gość portalu: tipi napisał(a):

              ) ) )
              ) Na czym polega zniewolenie Polski?
              )

              -Kr.Naprawde nie wiesz,czy tylko udajesz,ze nie wiesz???A moze juz wyprano ci
              mozg na lekcjach religii do tego stopnia,ze nie dostrzegasz FAKTOW???
              Ale niech ci bedzie-skoro mowimy,ze Polska przed 89r. byla wasalem Moskwy,to po
              tej dacie stala sie wasalem Watykanu-dla przykladu-czy jakakolwiek decyzja
              ustawodawcza "przechodzi" bez konsultacji z Glempem??Czy samorzady sa na tyle
              samorzadne aby nie liczyc sie ze zdaniem miejscowego klechy???Wezmy dla przykladu
              inwokacje do konstytucjii-ilez bylo dyskusji na ten temat-zapomnialas???
              To tylko przyklady wziete ad hoc-nie chce mi sie przytaczac WSZYSTKIEGO-zajeloby
              to zbyt wiele miejsca i czasu










              )
              ) No cóz, ta wiara nie jest rzaczywiście powszechna i w sumie chyba nigdy nie był
              ) a,
              ) ale mogę w Niego wierzyć, prawda?
              ) )
              -Kr,OCZYWISCIE,ZE MOZESZ SOBIE WIERZYC W CO TYLKO CHCESZ!!!Nieco inaczej to
              wyglada,gdy sie te wiare niejako wymusza na spoleczenstwie,ktore sobie tego nie
              zyczy-nie sadzisz????




              )
              ) RZeczywiście trduno byłoby udowodnić dogmaty, podobnie zresztą jak aksjomaty
              ) matematyczne. Ale znowu to samo pytanie, mogę wierzyć, że istnieje Duch Święty
              ) i
              ) że działa również w naszym świecie i w naszych czasach, prawda?
              )
              ) Nikt Ciebie przecież nie może zmusić, żebyś w Niego uwierzył.
              ) )
              -Kr.Czegos nie zrozumialas-ja tylko wykazuje,ze ci wymienieni rzecznicy"jedynej
              prawdziwej" wiary nie mogli NIC WIEDZIEC O DUCHU SWIETYM!!!Jako,ze ten dogmat
              pojawil sie znacznie pozniej-A WIEC ZNOWU FALSZYWKA PROPAGANDY KATOLICKIEJ!!!










              )
              ) WYtłumacz mi dokładniej, dlaczego Pismo Święte jest zbiorem nonsensów?
              )
              -Kr. przytocze ci pierwszy z brzegu przyklad-oto w Genesis mowi sie,ze "stworca"
              stworzyl czlowieka 6 dnia,po czym przyprowadzil przed jego oblicze wszelkie
              zwierzeta,aby ten mogl dac im nazwe-biorac pod uwage mnogosc wystepujacych
              (wowczas na pewno znacznie liczniejszych,biorac pod uwage,ze wiele gatunkow
              uleglo zagladzie) ta "nazywanka" trwalaby ladnych kilkaset lat,a tymczasem 7 dnia
              bog JUZ WYPOCZYWAL(czyli bylo "po fajerancie")-nie zaczynaj tylko z relatywna
              wzglednoscia czasu-jak to maja w zwyczaju katole-ALBO TRAKTUJEMY BIBLIE DOSLOWNIE
              (skoro to "slowo boze")ALBO WSZYTKO W TEJ BAZGRANINIE MOZNA TRAKTOWAC ROWNIE
              WZGLEDNIE-ALBO,ALBO-TERTIUM NON DATUR.
              Nastepny przyklad z brzega-"pismo" powiada,ze po pewnym czasie(nie bede wnikal
              po jakim,bo nie to jest istota sprawy)"dobry bog" widzac samotnosc czlowieka(tak
              jakby tworzac go nie wiedzial,ze bedzie czul sie cokolwiek samotny-wszak jest
              WSZECHWIEDZACY)postanowil stworzyc mu towarzyszke(ach ta komusze nazewnictwo)-
              stworzyl,dobra nasza,tymczasem kilka wierszy dalej to wasze "swiete pismo" podaje
              jaby nigdy nic,ze oboje (Adama i Ewe) stworzyl JEDNOCZESNIE-gdzie tu kurwa jest
              prawda(nie wyjezdzaj znowu ze wzglednoscia zjawisk i rzeczy)

              A tak na marginesie-wg."pisma" pierwsi rodzice mieli samych synow-WIEC Z KIM DO
              KURWY NEDZY CI SYNOWIE MIELI POTOMSTWO????Nie chce mi sie w tym miejscu
              wierzyc,ze dobry stworca dopuscil do KAZIRODZTWA!!!(Zreszta i to mozliwe na
              przykladzie corek Lota-tak wiec nawet najohydniejsze zboczenie znajduje "laske w
              oczach panskich"-a tyle sie gdacze w kosciele o homoseksualizmie jako o zboczeniu)
              Moze wyjasnisz mi te kwestie????





              ) )
              )
              )
              )
              ) Zdaje się, że znasz dość dobrze Pismo Swięte oraz jego kontekst historyczny i
              ) wiesz przecież, że w Izraelu nauczycielem (rabbi) nazywano tych, którzy mówili
              ) innym o Prawie (Tora).
              )
              -Kr.-Musze cie zmartwic-"pismo" znam pobieznie,ale nawet to wystarczy aby
              wykazac wam wierzacym w jaki STEK BREDNI ZMUSZONO WAS WIERZYC(bo bzdety
              o "dobrowolnym wybiorze tej religii nie przemawiaja do mnie,skoro juz od
              przedszkola robi sie dzieciom wode z mozgow-dobrze lajdacy wiedza,ze ufne dziecko
              jest najbardziej podatne na manipulacje)
              A potem podnosi sie krzyk,ze taki jeden z drugim dzieciak karmiony od
              przedszkola historyjkami o mece panskiej,o zagladzie Sodomy i Gomory,o wyrznieciu
              w pien Jerycha wyrasta NA BANDZIORA!!!






              )
              ) Na podstawie zapisów z Pisma Świętego można wnioskować, że JEzus był Człowiekie
              ) m
              ) wykształconym - znał doskonale Torę i Proroków, a więc umiał również czytać i
              ) pisać.
              )
              -Kr.Wytlumacz mi wobec tego jak to mozliwe,ze nie zachowala sie ANI JEDNA LITERA
              SKRESLONA REKA "MISTRZA"????Zreszta owe oslawione "listy apostolskie" rowniez
              zachowane sa w odpisach-WIEC NIEKONIECZNIE MUSZA BYC PRAWDZIWE!!!!!( w ten sam
              sposob moge "sam sobie" wyslac np. pozdrowienia swiateczne z Bialego Domu(choc
              niekoniecznie akurat od Busha))







              ) Ale mogę w NIego wierzyć, prawda?
              )
              -Kr. Juz raz ci napisalem,ze jesli chodzi o mnie-MOZESZ SOBIE WIERZYC NAWET W
              GENIUSZ WALESY,W KRASNOLUDKI,W CO KOLWIEK ZECHCESZ,O ILE TWE WYZNANIE NIE BEDZIE
              NIKOMU PRZESZKADZALO!!!




              )
              ) No to chyba nie jest prawda - Św. Paweł(Szaweł) była faryzeuszem, a więc
              ) człowiekiem wykształconym, z treści jego listów można wnioskować, że znał
              ) filozofię grecką.

              -Kr, W ferworze dyskusji zapomnialas,ze Szawel NIE BYL "UCZNIEM" JESZU-ON GO
              NAWET NIGDY NA OCZY NIE WIDZIAL!!!!
              A jako obywatel Rzymski,do tego tzw."celnik" mial na pewno jakies tam
              wyksztalcenie






              ) Św. Jakub był, zdaje się, lekarzem, a więc też, jak na tamte czasu był
              ) człowiekiem wykształconym.

              -Kr.Raczej trudno byloby odszukac slad jego "studiow medycznych" ale nie chce
              negowac jego umiejetnosci leczenia ludzi-toz kazdy znachor to potrafi,pomimo
              swego analfabetyzmu,ale raczej nie stawia sie ich w jednym szeregu
              z ....powiedzmy Religa.





              ) Rzeczywiście, nie wiem, czy św. Piotr umiał pisać, ale mógł komuś listy dyktowa
              ) ć,
              ) podobnie, z resztą jak czynił to św. Paweł.
              )
              -Kr,-Tak,tak oczywiscie DIKTOWKA-jak juz wspomnalem odpisy nie stanowia o
              oryginalnosci-GDZIE PRAWDZIWE DOKUMENTY?????(lub chocby notarialnie potwierdzone-
              kiedy zgubilem swe swiadectwo maturalne,bez problemow otrzymalem wiarygodny odpis)



              ) )
              )
              ) W jaki sposób religia (Kościół) rządzi Polską?
              )
              -Czy ty naprawde "nie klamkujesz"???_NAPRAWDE,NIE CHCE MI SIE POWTARZAC W KOLKO
              TEGO SAMEGO-





              )
              )
              )
              ) W jaki sposób Kościół podziurawił budżet?
              )
              -Kr. KURWA..... MUSZE OD NOWA! NIE WIESZ W JAKI SPOSOB DZIURAWI SIE BUDDZET???TO
              MOZE POWIESZ MI WOBEC TEGO ILE NA PRZYKLAD KOSZTOWALY BUDZET POWIEDZMY PIEPRZONE
              PIELGRZYMKI WIKAREGO Z WADOWIC????
              ILE PIENIEDZY Z CENTRALNEGO BUDZETU POSZLO "NA RATOWANIE ZABYTKOW SAKRALNYCH(a w
              rzeczywistosci do kieszeni CZARNYCH SWIN!!)
              ILE PANSWTO W SKALI KRAJU BULI PIENIEDZY ROZNYM KATECHETOM(mimo,iz w zalozeniach
              kosciol PRZYSIEGAL,ZE RELIGII BEDZIE UCZYL ZA DARMO),KAPELANOM,I INNEGO RODZAJU
              ZAKLINACZOM???






              ) ),NIECH ZAPRZESTANIE ROZKRADANIA MAJATKU NARODOWEGO I
              ) ) ZWROCI ZAGRABIONY
              )
              ) W jaki sposób Kościół rozkrada majątek narodowy?
              )

              -JESLI TEGO NIE WIESZ,TO PRZYJRZYJ SIE ROZNEGO
              RODZAJU "DAROWIZNOM",ZWROTOM "MIENIA KOSCIELNEGO""ROZNYM INWESTYCJOM KOSCIELNYM"
              NA ATRAKCYJNYCH TERENACH,NATYCHMIASTOWYM OBDAROWYWANIU CZARNYCH WSZYSTKIM NA CO
              POKAZA SWYM CHCIWYM PALUCHEM-lista jest naprawde dluga(dla rownowagi mozesz w
              poprzedniej "Polityce" przeczytac jak to wyglada w Czechach)





              ) ),NIECH {}OD BABSKICJ MACIC-itd.itd.
              )
              )
              ) O'K Ty masz prawo mówić, że aborcja jest dobra, ja mam prawo mówić, że jest zła
              ) .
              ) Ja nie będę głosował na posła, który jest za aborcją, Ty będziesz głosował, to
              ) chyba jest w porządku, mam chyba do tego prawo?
              )
              -Kr.Wcale nie twierdze,ze aborcja jest niczym wizyta u kosmetyczki czy fryzjera-
              jest to tragedia,ale nie dlatego,ze kobieta CHCE tej aborcji,lecz ZE MUSI SIE NA
              TO ZDECYDOWAC PRZYMUSZONA WARUNKAMI MATERIALNYMI(co znow w znacznej mierze
              zadziecza kosciolowi)



              • Gość: Ania Re: DO Tipi IP: *.upc.chello.be 06.04.02, 21:27
                Jak wykazecie,ze wszystkie zarzuty Krakena sa nieprawdziwe to ja juz nigdy nie
                napisze nic zlego o kosciele.Zyskacie jedna zblakana owieczke.Wiec czekam az
                ktos logicznie wyjasni ,ze to co napisal Kraken to nieprawda .Tylko
                prosze bez cytatow z pisma.Krotko zwiezle i na temat.Z gory serdecznie dziekuje.
              • Gość: tipi Re: DO Krakena i Ani IP: 158.66.22.* 09.04.02, 14:08


                )
                ) -Kr.Naprawde nie wiesz,czy tylko udajesz,ze nie wiesz???A moze juz wyprano ci
                ) mozg na lekcjach religii do tego stopnia,ze nie dostrzegasz FAKTOW???
                ) Ale niech ci bedzie-skoro mowimy,ze Polska przed 89r. byla wasalem Moskwy,to p
                ) o
                ) tej dacie stala sie wasalem Watykanu-dla przykladu-czy jakakolwiek decyzja
                ) ustawodawcza "przechodzi" bez konsultacji z Glempem??Czy samorzady sa na tyle
                ) samorzadne aby nie liczyc sie ze zdaniem miejscowego klechy???Wezmy dla przykla
                ) du inwokacje do konstytucjii-ilez bylo dyskusji na ten temat-zapomnialas???
                ) To tylko przyklady wziete ad hoc-nie chce mi sie przytaczac WSZYSTKIEGO-zajelo
                ) by to zbyt wiele miejsca i czasu

                AKurat wiem dość dobrze, że właściwie wszystkie ustawy przechodzą i przechodziły
                bez kosultacji z Księdzem Pramasem J. Glempem, oczywiście on czasami wyrażał
                publicznie swoją opinię o jakichś przepisach. Co do samorządów to rzeczywiście
                bywa różnie, ale myślę, że to raczej radni uważają, że powinni tak a nie inaczej
                postąpić (może rzeczywiście boją się proboszcza).
                Preambuła do KOnstytucji wydaje się że podkreśla jedynie fakt, że w Polsce żyją
                tacy co wierzą w Pana Boga i tacy co nie wierzą:

                "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
                odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej
                losie,
                my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
                zarówno wierzący w Boga
                będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
                jak i nie podzielający tej wiary,
                a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
                równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski(....)"



                ) ) )
                ) -Kr,OCZYWISCIE,ZE MOZESZ SOBIE WIERZYC W CO TYLKO CHCESZ!!!Nieco inaczej to
                ) wyglada,gdy sie te wiare niejako wymusza na spoleczenstwie,ktore sobie tego nie
                )
                ) zyczy-nie sadzisz????

                Z tym wymuszaniem to chyba jest tak w dwie strony: bo na przykład mam prawo sobie
                nie życzyć, żeby moje dziecko w szkole na lekcjach dowiadywało się o
                odmiennościach (chciałem napisać dewiacjach) seksualnych, jak również jestem
                zmuszany do ogladania róznych nagości na billbordach, a sobie tego nie życzę itp
                itd.



                ) -Kr.Czegos nie zrozumialas-ja tylko wykazuje,ze ci wymienieni rzecznicy"jedynej
                )
                ) prawdziwej" wiary nie mogli NIC WIEDZIEC O DUCHU SWIETYM!!!Jako,ze ten dogmat
                ) pojawil sie znacznie pozniej-A WIEC ZNOWU FALSZYWKA PROPAGANDY KATOLICKIEJ!!!
                )
                To nie jest tak. Dogmat w Kościele Katolickim jest stwierdzeniem pewnej prawdy
                wiary, która w tym Kościele funkcjonuje, to nie jest dekret, że np. od tej chwili
                mamy wierzyć w Ducha Świętego. Dogmaty ogłaszano na kolejnych soborach jako
                stwierdzenie, że w to wierzy Kościół Katolicki.
                Doświadczenie działalności Ducha Świętego towarzyszyło od samego początku
                Kościoła.
                Dla mnie ta rzeczywistość, że apostołowie, którzy rzeczywiście w większości byli
                biednymi i niewykształconymi rybakami z Galilei, którzy nigdy w życiu nie ruszyli
                sie dalej niż do Jerozolimy, raptem mają odwagę wędrować po całym uwczesnym
                cywilizowanym świecie i głosić innym ludziom coś co się wydarzyło w ich życiu
                (spotkanie z Jezusem (Jeszuą jeśli wolisz) i o Jego zmartwychwstaniu) to jest
                jakiś efekt działania właśnie Ducha Świętego i tak chyba rozumieli to sami
                apostołowie. Tak więc nie było wymagane ogłoszeni dogmatu, po to by można było
                wierzyć w Ducha Św.


                ) -Kr. przytocze ci pierwszy z brzegu przyklad-oto w Genesis mowi sie,ze "stworc
                ) a"
                ) stworzyl czlowieka 6 dnia,po czym przyprowadzil przed jego oblicze wszelkie
                ) zwierzeta,aby ten mogl dac im nazwe-biorac pod uwage mnogosc wystepujacych
                ) (wowczas na pewno znacznie liczniejszych,biorac pod uwage,ze wiele gatunkow
                ) uleglo zagladzie) ta "nazywanka" trwalaby ladnych kilkaset lat,a tymczasem 7 dn
                ) ia
                ) bog JUZ WYPOCZYWAL(czyli bylo "po fajerancie")-nie zaczynaj tylko z relatywna
                ) wzglednoscia czasu-jak to maja w zwyczaju katole-ALBO TRAKTUJEMY BIBLIE DOSLOWN
                ) IE
                ) (skoro to "slowo boze")ALBO WSZYTKO W TEJ BAZGRANINIE MOZNA TRAKTOWAC ROWNIE
                ) WZGLEDNIE-ALBO,ALBO-TERTIUM NON DATUR.

                ) Nastepny przyklad z brzega-"pismo" powiada,ze po pewnym czasie(nie bede wnika
                ) l
                ) po jakim,bo nie to jest istota sprawy)"dobry bog" widzac samotnosc czlowieka(ta
                ) k
                ) jakby tworzac go nie wiedzial,ze bedzie czul sie cokolwiek samotny-wszak jest
                ) WSZECHWIEDZACY)postanowil stworzyc mu towarzyszke(ach ta komusze nazewnictwo)-
                ) stworzyl,dobra nasza,tymczasem kilka wierszy dalej to wasze "swiete pismo" poda
                ) je
                ) jaby nigdy nic,ze oboje (Adama i Ewe) stworzyl JEDNOCZESNIE-gdzie tu kurwa jest
                )
                ) prawda(nie wyjezdzaj znowu ze wzglednoscia zjawisk i rzeczy)
                )

                To znaczy z Pismem Św. sprawa jest trochę bardziej pogmatwana.
                Otóż po pierwsze my katole (i inni chrześcijanie też) wierzymy, że księgi Pisma
                Św. zostały napisane pod natchnieniem Ducha Św. i w związku z tym są rzeczywiście
                przekazem od Boga do człowieka. ALe.... wszystkie księgi zostały napisane przez
                ludzi, którzy wychowali się w pewnej konkretnej kulturze i w związku z tym
                posługiwali sie pewnym zasobem pojęć i znaczeń, i żyli w pewnych konkretnych
                warunkach i w określonym punkcie historii.
                Otóż po pierwsze na początku Księgi ROdzaju mamy nie jeden ale dwa różniące się
                od siebie opisy stworzenia świata. Nie są to opisy dosłowne lecz w sumie poematy,
                które zawierają przekaz pewnych prawd wiary. W pierwszym opisie rzeczywiście jest
                powiedziane, że Bóg stworzył świat w 6 dni , a 7 dnia odoczął. Ten opis mniał
                przybliżyć dwie prawdy : po pierwsze, że Stwórcą świata - jego przyczyną jest
                Bóg, a po drugie, że człowiek, że by uczcić Pana Boga ma jeden dzień w tygodniu
                właśnie odpoczywać i świętować na cześć Pana Boga. Chodziło tu również o to by
                pokazać wyjątkowe znaczenie związku mężczyzny i kobiety - w oryginale hebrajskim,
                gdyby go niegramatycznie przetłumaczyć na polski było powiedziane mężczyzną i
                kobietą stworzył go, jakby pełny człowiek to był dopiero mężczyzna i kobieta
                razem.
                Drugi opis stworzenia mówi o tym jak Pan Bóg stworzył ziemię, jak zasadził ogród
                w Eden na wschodzie i jak ulepił człowieka z prochu ziemi, a jak wreszcie chciał
                znaleźć dla człowieka drugą osobę - no i wtedy to nazywanie zwierząt, aż wreszcie
                żebro Adma i z tego żebra Ewa itd. Ten opis prowadził przede wszystlkim do prawdy
                o grzechu - tu naprawdę nie chodzi o to że oni tam zjedli jakieś jabłko, chodzi o
                to że uwierzyli, że Bóg ich nie kocha bo ich ogranicza, pozbawia czegoś, a to tak
                napradę nie jest prawda, bo Pan Bóg stworzył człowieka po to by on był naprawdę
                szczęśliwy. Jeżeli wierzymy, że Bóg jest mądrzejszy od nas to pewnie wie trochę
                lepiej niż my na czym polega szczęście człowieka.



                ) A tak na marginesie-wg."pisma" pierwsi rodzice mieli samych synow-WIEC Z KIM D
                ) O
                ) KURWY NEDZY CI SYNOWIE MIELI POTOMSTWO????Nie chce mi sie w tym miejscu
                ) wierzyc,ze dobry stworca dopuscil do KAZIRODZTWA!!!(Zreszta i to mozliwe na
                ) przykladzie corek Lota-tak wiec nawet najohydniejsze zboczenie znajduje "laske
                ) w
                ) oczach panskich"-a tyle sie gdacze w kosciele o homoseksualizmie jako o zboczen
                ) iu)
                ) Moze wyjasnisz mi te kwestie????

                Tego nie potrafię wyjaśnić.

                )
                )
                ) -Kr.-Musze cie zmartwic-"pismo" znam pobieznie,ale nawet to wystarczy aby
                ) wykazac wam wierzacym w jaki STEK BREDNI ZMUSZONO WAS WIERZYC(bo bzdety
                ) o "dobrowolnym wybiorze tej religii nie przemawiaja do mnie,skoro juz od
                ) przedszkola robi sie dzieciom wode z mozgow-dobrze lajdacy wiedza,ze ufne dziec
                ) ko jest najbardziej podatne na manipulacje)
                ) A potem podnosi sie krzyk,ze taki jeden z drugim dzieciak karmiony od
                ) przedszkola historyjkami o mece panskiej,o zagladzie Sodomy i Gomory,o wyrzniec
                ) iu
                ) w pien Jerycha wyrasta NA BANDZIORA!!!

                WIdzisz jeśli chodzi o bandziorów ta jestm poniekąd fachowcem, bo kończyłem
                kiedyś resocjalizację i trochę wiem o tym co trzeba zrobić, że
                • Gość: Kraken Re: DO Tipi IP: *.ipt.aol.com 09.04.02, 17:23
                  Gość portalu: tipi
                  )
                  ) AKurat wiem dość dobrze, że właściwie wszystkie ustawy przechodzą i przechodził
                  ) y
                  ) bez kosultacji z Księdzem Pramasem J. Glempem, oczywiście on czasami wyrażał
                  ) publicznie swoją opinię o jakichś przepisach.

                  -Kr.-SWOJA opinie to on moze wyglaszac we wlasnym kolku wzajemnej adoracji-
                  PUBLICZNIE WYGLOSZONA WSLASNA "OPINIA" JEST JUZ NARZEDZIEM NACISKU KOSCIOLA NA
                  CIALO USTAWODAWCZE




                  Co do samorządów to rzeczywiście
                  ) bywa różnie, ale myślę, że to raczej radni uważają, że powinni tak a nie inacze
                  ) j
                  ) postąpić (może rzeczywiście boją się proboszcza).

                  -Kr.Gdyby postapili wbrew zyczeniu proboszcza-SZYBKO PRZESTALIBY BYC TYMI RADNYMI
                  zwlaszcza w swojskim CIEMNOGRODZIE




                  ) Preambuła do KOnstytucji wydaje się że podkreśla jedynie fakt, że w Polsce żyją
                  )
                  ) tacy co wierzą w Pana Boga i tacy co nie wierzą:
                  )
                  ) "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
                  ) odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o J
                  ) ej
                  ) losie,
                  ) my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
                  ) zarówno wierzący w Boga
                  ) będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
                  ) jak i nie podzielający tej wiary,
                  ) a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
                  ) równi w prawach

                  -Kr.Cos mi sie mocno wydaje,ze kosciol jest jakby ROWNIEJSZY w tych prawach





                  i w powinnościach

                  -Kr. fakt,ludnosci pozostaly jedynie POWINNOSCI




                  wobec dobra wspólnego - Polski(....)"
                  )
                  )
                  )
                  ) ) ) )
                  ) ) -Kr,OCZYWISCIE,ZE MOZESZ SOBIE WIERZYC W CO TYLKO CHCESZ!!!Nieco inaczej to
                  ) ) wyglada,gdy sie te wiare niejako wymusza na spoleczenstwie,ktore sobie tego n
                  ) ie
                  ) )
                  ) ) zyczy-nie sadzisz????
                  )
                  ) Z tym wymuszaniem to chyba jest tak w dwie strony: bo na przykład mam prawo sob
                  ) ie
                  ) nie życzyć, żeby moje dziecko w szkole na lekcjach dowiadywało się o
                  ) odmiennościach (chciałem napisać dewiacjach) seksualnych, jak również jestem
                  ) zmuszany do ogladania róznych nagości na billbordach, a sobie tego nie życzę it
                  ) p
                  ) itd.
                  )
                  -Kr."posluchaj dzieweczko-ona nie slucha"-wystarczy,ze jeden obywatel
                  zaprotestuje przeciwko obecnosci np. krzyza na scianie w URZEDZIE PUBLICZNYM-a
                  ten symbol powinien NATYCHMAST zniknac z tej sciany-tak to wyglada w rozwinietych
                  demokracjach(urzedy zbankrutowalyby placac horrendalne odszkodowania np.
                  muzulmanom-jako,ze te przebrzydlepogany natychmast wnosilyby sprawy do sadow o
                  dyskryminacje)






                  )
                  )
                  )
                  )
                  )
                  ) )
                  )

                  ) )
                  ) To nie jest tak. Dogmat w Kościele Katolickim jest stwierdzeniem pewnej prawdy
                  ) wiary, która w tym Kościele funkcjonuje, to nie jest dekret, że np. od tej chwi
                  ) li
                  ) mamy wierzyć w Ducha Świętego. Dogmaty ogłaszano na kolejnych soborach jako
                  ) stwierdzenie, że w to wierzy Kościół Katolicki.
                  ) Doświadczenie działalności Ducha Świętego towarzyszyło od samego początku
                  ) Kościoła.

                  -Kr.Znowu ta poketna "logika" katolicka!!!Podobnie od poczatku istnienia naszego
                  wszechswiata towarzyszylo nam zjawisko,ze to Ziemia obraca sie dookola Slonca,a
                  nie na odwrot(przypominam,ze twoj kosciol glosil cos wrecz przeciwnego)-lecz
                  dopiero Kopernik udowodnil to i oglosil drukiem!!
                  Natomiast "duch swiety" zostal WYMYSLONY LECZ HIPOTEZY NIEUDOWODNIONO(sprobuj
                  powiedziec religijnemu Zydowi(wszak ich boga wyznajecie) ze Jahwe wystepuje w
                  trzech osobach-a zobaczysz co ci odpowie!!)





                  ) Dla mnie ta rzeczywistość, że apostołowie, którzy rzeczywiście w większości byl
                  ) i
                  ) biednymi i niewykształconymi rybakami z Galilei, którzy nigdy w życiu nie ruszy
                  ) li
                  ) sie dalej niż do Jerozolimy, raptem mają odwagę wędrować po całym uwczesnym
                  ) cywilizowanym świecie

                  -Kr.-NIE CALYM!!! Przypominam,iz owczesne Imperium Romanum obejmowalo swym
                  zasiegiem dzisiejsza Anglie





                  i głosić innym ludziom coś co się wydarzyło w ich życiu
                  ) (spotkanie z Jezusem (Jeszuą jeśli wolisz) i o Jego zmartwychwstaniu) to jest
                  ) jakiś efekt działania właśnie Ducha Świętego

                  -Kr.Znowu spekulacja!!!Ze skoro opuscili swe rodzinne pielesze,to znaczy,ze
                  musieli zostac natchnieni(nie odwazono sie powiedziec,ze przez boga,wiec
                  wymyslono zastepce-takiego oficera do spraw lacznosci)-zamiast powiedziec wprost,
                  ZE NAJPRAWDOPODOBNIEJ ZOSTALI PO PROSTU WYGNANI Z JUDEI PRZEZ WNERWIONYCH ZYDOW-
                  hipoteza ROZNIE DOBRA JAK TA O DUCHU SWIETYM




                  i tak chyba rozumieli to sami
                  ) apostołowie. Tak więc nie było wymagane ogłoszeni dogmatu, po to by można było
                  ) wierzyć w Ducha Św.
                  )
                  )

                  )
                  ) To znaczy z Pismem Św. sprawa jest trochę bardziej pogmatwana.
                  ) Otóż po pierwsze my katole (i inni chrześcijanie też) wierzymy, że księgi Pisma
                  )
                  ) Św. zostały napisane pod natchnieniem Ducha Św. i w związku z tym są rzeczywiśc
                  ) ie
                  ) przekazem od Boga do człowieka. ALe.... wszystkie księgi zostały napisane przez
                  )
                  ) ludzi, którzy wychowali się w pewnej konkretnej kulturze i w związku z tym
                  ) posługiwali sie pewnym zasobem pojęć i znaczeń, i żyli w pewnych konkretnych
                  ) warunkach i w określonym punkcie historii.
                  ) Otóż po pierwsze na początku Księgi ROdzaju mamy nie jeden ale dwa różniące się
                  )
                  ) od siebie opisy stworzenia świata. Nie są to opisy dosłowne lecz w sumie poemat
                  ) y,
                  ) które zawierają przekaz pewnych prawd wiary. W pierwszym opisie rzeczywiście je
                  ) st
                  ) powiedziane, że Bóg stworzył świat w 6 dni , a 7 dnia odoczął. Ten opis mniał
                  ) przybliżyć dwie prawdy : po pierwsze, że Stwórcą świata - jego przyczyną jest
                  ) Bóg, a po drugie, że człowiek, że by uczcić Pana Boga ma jeden dzień w tygodniu
                  )
                  ) właśnie odpoczywać i świętować na cześć Pana Boga. Chodziło tu również o to by
                  ) pokazać wyjątkowe znaczenie związku mężczyzny i kobiety - w oryginale hebrajski
                  ) m,
                  ) gdyby go niegramatycznie przetłumaczyć na polski było powiedziane mężczyzną i
                  ) kobietą stworzył go, jakby pełny człowiek to był dopiero mężczyzna i kobieta
                  ) razem.
                  ) Drugi opis stworzenia mówi o tym jak Pan Bóg stworzył ziemię, jak zasadził ogr
                  ) ód
                  ) w Eden na wschodzie i jak ulepił człowieka z prochu ziemi, a jak wreszcie chcia
                  ) ł
                  ) znaleźć dla człowieka drugą osobę - no i wtedy to nazywanie zwierząt, aż wreszc
                  ) ie
                  ) żebro Adma i z tego żebra Ewa itd. Ten opis prowadził przede wszystlkim do praw
                  ) dy
                  ) o grzechu - tu naprawdę nie chodzi o to że oni tam zjedli jakieś jabłko, chodzi
                  ) o
                  ) to że uwierzyli, że Bóg ich nie kocha bo ich ogranicza, pozbawia czegoś, a to t
                  ) ak
                  ) napradę nie jest prawda, bo Pan Bóg stworzył człowieka po to by on był naprawdę
                  )
                  ) szczęśliwy. Jeżeli wierzymy, że Bóg jest mądrzejszy od nas to pewnie wie trochę
                  )
                  ) lepiej niż my na czym polega szczęście człowieka.
                  )
                  -Kr.NO I NIE MOWILEM-ZNOWU TA POKTRETNA LOGIKA KATOLI!!!!Najbardziej mnie
                  smieszy,ze kazdy z was-wierzacych uzywa w tym miejscu odmiennej argumentacji-
                  niestety,nie znam hebrajskiego,ale zapewniam cie,ze czytalem wyjasnienia tego
                  ustepu tlumaczone przez rzeczywiscie bieglych tlumaczy,i oni rowniez nie moga
                  sobie dac rady w tym miejscu-PO PROSTU JEST TO EWIDENTNA BREDNIA

                  natomiast co do owocu zerwanego przez czlowieka-dobrze,ze o tym wspomniales()-
                  otoz nie tylko moje zdziwienie budzi jedna sprawa-
                  -albo "bog" wydajac Adamowi ten zakaz wiedzial,(jako wszechwiedzacy)ze zostanie
                  on zlamamy,a mimo tego wydal go-jest wiec sadysta!!!
                  -albo nie wiedzial,ze czlowiek nie poslucha -gdzie jest wobec tego jego
                  wszechwiedza???
                  - i Trzecia sprawa-w/g oryginalu pisma to nie bylo drzewo wiadomosci"dobrego i
                  zlego" lecz DRZEWO POZNANIA-robi to pewna roznice,prawda???Ciagnac dalej
                  twe "poetyckie" rozumowanie-mozna stwierdzic,ZE CZLOWIEK SWIADOMIE ZREZYGNOWAL Z
                  ROZKOSZY RAJSKICH PRZEDKLADAJAC PONAD NIE WIEDZE!!!(chwala mu za to!!!)
                  -i jeszcze jedna kwestia scisle wiazaca sie z poprzednimi-"pismo" powiada,ze Ewa
                  zerwala owoc(ech,ta babska ciekawosc) skuszona przez szatana-no tutaj mozna
                  dostac krecka!!!CO DO CHOLERY
        • Gość: Jerzy U urąganiu Jezusowi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 15:23

          Jezusowi urągano kiedyś, urąga sie mu i dzisiaj.

          Mateusz
          27,35 A gdy go przybili do krzyża, rozdzielili szaty jego, rzucając o nie
          losy,
          27,36 po czym usiedli i pilnowali go tam.
          27,37 I umieścili nad jego głową napis z podaniem jego winy: Ten jest Jezus,
          król żydowski.
          27,38 Wraz z nim ukrzyżowali wówczas dwóch złoczyńców, jednego po prawicy, a
          drugiego po lewicy.
          27,39 A ci, którzy przechodzili mimo, bluźnili mu, kiwali głowami swymi,
          27,40 i mówili: Ty, który rozwalasz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz,
          ratuj siebie samego, jeśli jesteś Synem Bożym, i zstąp z krzyża.
          27,41 Podobnie i arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi wyśmiewali
          się z niego i mówili:
          27,42 Innych ratował, a siebie samego ratować nie może, jest królem
          izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego.
          27,43 Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie,
          wszak powiedział: Jestem Synem Bożym.
          27,44 Tak samo urągali mu złoczyńcy, którzy z nim razem byli ukrzyżowani.


          Tym, którzy urągają Jezusowi, chciałem przypomnieć, że ostatnie słowo nalezy
          właśnie do Jezusa. Lepiej upamiętajcie się!
          Przez dyskusje na tym forum mogliście juz poznać dostatecznie dużo o Bogu.
          Jakos nie macie ochoty szanowac ani ludzi, ani Boga.
          Przypominam wam więc słowa ostrzeżenia z Biblii:

          Hebr
          10,26 Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już
          dla nas ofiary za grzechy,
          10,27 lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi
          przeciwników.
          10,28 Kto łamie zakon Mojżesza, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie
          zeznania dwóch albo trzech świadków;
          10,29 o ileż sroższej kary, sądzicie, godzien będzie ten, kto Syna Bożego
          podeptał i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i
          znieważył Ducha łaski!
          10,30 Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, Ja
          odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój.
          10,31 Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.

          • Gość: Jerzy Boski kult papieża - czy JP2 jest jedno z Piotrem? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 09:41
            Oglądając migawki z pobytu JP2 w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że jest mu
            oddawana boska cześć. Tytułowanie go 'Ojcem Świętym'oznacza oddawanie mu
            boskiej czci.
            Pan Jezus nazywał Ojcem Świętym Boga Ojca w niebie, kiedy modlił się o jedność
            swoich wyznawców:
            Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
            ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby
            byli jedno, jak my.

            Oddawanie mu pokłonu również oznacza oddawanie mu boskiej czci.
            Jedynie Bogu należy oddawać pokłon:
            Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano:
            Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.

            Piotr nie pozwolił na oddawanie sobie pokłonu.
            Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw, padł
            do nóg jego i złożył mu pokłon.
            10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.

            Widzimy więc, że JP2 nie jest jedno z Piotrem, gdyż pozwala na oddawanie sobie
            pokłonu.

            JP2 nie jest też jedno z Jezusem, gdyż pozwala się tytułować Ojcem Świętym.
            Jeżeli według Jezusa Ojcem Świętym jest Bóg w niebie, to zgodnie z prawem
            tożsamości, nie może nim być ktokolwiek inny, np. biskup Rzymu. Pozwalając na
            tytułowanie się Ojcem Świętym biskupi Rzymu, a za nimi wszyscy, którzy wyznają
            tę papoplatrię, nie są jedno z Jezusem.

            Chcecie być jedno z Piotrem? Przyjmijcie jego przesłanie:
            Dzieje:
            2,38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da
            ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie
            dar Ducha Świętego.

            • Gość: Kraken Re: Boski kult papieża - czy JP2 jest jedno z Pio IP: *.ipt.aol.com 20.08.02, 15:52
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Oglądając migawki z pobytu JP2 w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że jest
              mu
              >
              > oddawana boska cześć. Tytułowanie go 'Ojcem Świętym'oznacza oddawanie mu
              > boskiej czci.
              > Pan Jezus nazywał Ojcem Świętym Boga Ojca w niebie, kiedy modlił się o
              jedność
              > swoich wyznawców:
              > Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
              > ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś,
              aby
              > byli jedno, jak my.
              >
              > Oddawanie mu pokłonu również oznacza oddawanie mu boskiej czci.
              > Jedynie Bogu należy oddawać pokłon:
              > Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano:
              > Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.
              >
              > Piotr nie pozwolił na oddawanie sobie pokłonu.
              > Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw, padł
              > do nóg jego i złożył mu pokłon.
              > 10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.
              >
              > Widzimy więc, że JP2 nie jest jedno z Piotrem, gdyż pozwala na oddawanie
              sobie
              > pokłonu.
              >
              > JP2 nie jest też jedno z Jezusem, gdyż pozwala się tytułować Ojcem Świętym.
              > Jeżeli według Jezusa Ojcem Świętym jest Bóg w niebie, to zgodnie z prawem
              > tożsamości, nie może nim być ktokolwiek inny, np. biskup Rzymu. Pozwalając na
              > tytułowanie się Ojcem Świętym biskupi Rzymu, a za nimi wszyscy, którzy
              wyznają
              > tę papoplatrię, nie są jedno z Jezusem.
              >
              > Chcecie być jedno z Piotrem? Przyjmijcie jego przesłanie:
              > Dzieje:
              > 2,38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da
              > ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a
              otrzymacie
              >
              > dar Ducha Świętego.
              >


              -Kr. Przeciez wraz z Kaganem,Krzysiem52,Palme i kilku innymi MOWIMY O TYM OD
              DAWNA!!
              • Gość: Jerzy Re: Boski kult papieża - czy JP2 jest jedno z Pio IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:33
                Gość portalu: Kraken napisał(a):

                >>
                >
                > -Kr. Przeciez wraz z Kaganem,Krzysiem52,Palme i kilku innymi MOWIMY O TYM OD
                > DAWNA!!

                Witaj Krakenie,
                Te komputery tak przycięły tytuł twego postu, że wyszło tak jak wyszło, z czym
                się moge zgodzić, że JP2 jest jedno z Pio. Ten Pio to dopiero był okultysta.
                Dusze w drodze z czyśćca do nieba odwiedzałyt go stadami, aby mu podziękować za
                wybawienie z czyśćca.

                Jerzy
    • Gość: Acro Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 22:08
      Ludzie! to chyba najdłuższe posty na liście! Jestem pod wrażeniem - Wy chyba po
      nacach nie śpicie! A może po prostu wymienicie sie numerami telefonów...
    • Gość: pol Do Jerzego IP: 12.31.53.* 05.04.02, 09:22
      Czy moglbys mi powiedziec, ktory z kosciolow obecnie jest najblizszy nauce
      Jezusa.
      • Gość: Palme FAKTY IP: 172.16.1.* 05.04.02, 09:47
        Gość portalu: pol napisał(a):

        > Czy moglbys mi powiedziec, ktory z kosciolow obecnie jest najblizszy nauce
        > Jezusa.

        Najblizej nauki Jezusa sa Wspolnoty Protestanckie takie jak : AMISZE w USA i
        MENNONICI w Holandii i Kanadzie. Sa oni Kosmopolitami ,pacyfistami,zyja bardzo
        skromnie i raczej z dala od tkzw. swiata,nie mieszaja sie wogole do polityki i sa
        niezalene od panstwa ( a nie jak Lutry czy Prawoslawni....co zawsze z panstwem
        ktore bylo ich zwierzchnikiem koscielnym....)....Amisze i Mennonici nie maja na
        koncie zadnych zbrodni ani wojen ,ZADNYCH. W przeciwienstwie do anty-
        Chrzescijanskich w PRAKTYCE innych Kosciolow Protestanckich :
        Purytanskich,Luteranskich,Kalwinskich etc,etc juz nie mowiac o super-bandytach
        takich jak Kosciol Katolicki lub Koscioly
        Prawoslawne.

        ps. niestety luteranin - Jerzyk nie jest ani Amiszem ani Mennonita,on sam
        nalezy do zbrodniczej i zadnej wladzy wspolnoty zwanej Kosciolem Ewangelicko-
        Augsburskim,ktory ma na koncie mase zbrodni na germanskich ludach Europy.....
        • Gość: Jerzy Re: FAKTY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 15:17
          Gość portalu: Palme napisał(a):

          > Gość portalu: pol napisał(a):
          >
          > > Czy moglbys mi powiedziec, ktory z kosciolow obecnie jest najblizszy nauce
          >
          > > Jezusa.
          >
          > Najblizej nauki Jezusa sa Wspolnoty Protestanckie takie jak : AMISZE w USA i
          > MENNONICI w Holandii i Kanadzie. Sa oni Kosmopolitami ,pacyfistami,zyja bardzo
          > skromnie i raczej z dala od tkzw. swiata,nie mieszaja sie wogole do polityki i
          > sa
          > niezalene od panstwa ( a nie jak Lutry czy Prawoslawni....co zawsze z panstwem
          > ktore bylo ich zwierzchnikiem koscielnym....)....Amisze i Mennonici nie maja na
          >
          > koncie zadnych zbrodni ani wojen ,ZADNYCH. W przeciwienstwie do anty-
          > Chrzescijanskich w PRAKTYCE innych Kosciolow Protestanckich :
          > Purytanskich,Luteranskich,Kalwinskich etc,etc juz nie mowiac o super-bandytach
          > takich jak Kosciol Katolicki lub Koscioly
          > Prawoslawne.
          >
          > ps. niestety luteranin - Jerzyk nie jest ani Amiszem ani Mennonita,on sam
          > nalezy do zbrodniczej i zadnej wladzy wspolnoty zwanej Kosciolem Ewangelicko-
          > Augsburskim,ktory ma na koncie mase zbrodni na germanskich ludach Europy.....

          Skąd wiesz, czy jestem człownkiem wymienionego przez ciebie Kościoła? Nigdzie nie
          pisałem o swojej przynależności denominacyjnej.
          Jeśli czasem cytowałem Lutra, to dlatego, że jest przykładem człowieka, który
          miał odwagę przeciwstawić się papiestwu. Nie wszystko w jego nauce i postawie
          aakceptuję, ale jest dla mnie postacią godną uwagi, jako ten, który jako jeden z
          pierwszych, po Waldensie, Wycliffie czy Husie, odwołać się do Biblii i
          zakwestionować nauczanie papieskie.
          A ty mi przyjacielu wyglądasz na udawanego ateistę. Jesteś zbyt prowokacyjnie
          wulgarny.

          Jerzy
        • Gość: pol Re: FAKTY IP: 12.31.53.* 06.04.02, 02:54
          Dzieki Palme za odpowiedz.

          pozdr
      • Gość: Jerzy ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 15:11
        Gość portalu: pol napisał(a):

        > Czy moglbys mi powiedziec, ktory z kosciolow obecnie jest najblizszy nauce
        > Jezusa.

        Drogi Polu,
        Nie jestem Bogiem, aby na takie pytanie odpowiedzieć. Musiałbym mieć wszechwiedzę
        Boga i znać wszystkie kościoły. Ocena, której oczekujesz, jest poza zasiegiem
        człowieka.

        Chyba że podejdziemy do tematu inaczej: jakie są cechy biblijnie funckjonującego
        kościoła.
        Dyskusja o sektach, traktowałaby o tym, jak kościół nie powinien funkcjonować.
        Dyskusja o cechach biblijnego zboru, byłaby bardziej pozytywna.

        Tyle na razie, będę w wątku nie prędzej niż w poniedziałek
        Jerzy
        • Gość: pol Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: 12.31.53.* 06.04.02, 02:38
          Wiem Jerzy ze nie jestes Bogiem, dlatego nie oczekiwalem od Ciebie wsazania
          tylko jednego konkretnego kosciola.Napisalem:"...ktory z kosciolow obecnie jest
          najblizszy nauce Chrystusa".Jezeli wystepuja trudnosci ze wsazaniem takiego,
          lub takich kosciolow, to moze trzeba by zaczac wszystko od poczatku-mam na
          mysli budowe takiego kosciola o jaki chodzilo Chrysusowi.Pytanie tylko, kto
          mialby do tego prawo.

          pozdr


          PS


          dziekuje za odpowiedz

          • Gość: Osa Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.04.02, 18:32
            Moze ja sie wtrace. Dla mnie najblizej sa koscioly ortodoksyjne
            w tym katolicki. Koscioly zreformowane poszly czesto tak daleko
            ich nauka malo przypomina oryginalne przeslanie Chrystusa.
            Najwiekszy atak na KK wiaze sie z rola papieza. Kazde dziecko jednak widzi
            ze papiez to nie Antychryst a KK to nie apokaliptyczna bestia
            jak to glosili nawiedzeni protestanci. Jest wiele autentycznego
            wysilku KK aby podazac za Chrystusem. Swiadczy o tym chocby
            przechowanie dziel kanonicznych. Bylo wiele pozytynego wplywu na KK z
            atakow Lutra. Niestety, dzielo Lutra zaczelo sie zamieniac na drobne
            juz za jego zycia. Dopoki koscioly protestanckie nie beda "JEDNO" nie beda
            reprezentowaly nauki Chrystusa. Ale do tego nalezalo by polaczyc w jedno
            mormonow, jehowitow, mennonitow, luteran... Nie chce ciagnac tej listy.
            Macie juz obraz.










            Gos´c´ portalu: pol napisa?(a):

            > Wiem Jerzy ze nie jestes Bogiem, dlatego nie oczekiwalem od Ciebie
            wsazania
            > tylko jednego konkretnego kosciola.Napisalem:"...ktory z kosciolow
            obecnie jest
            >
            > najblizszy nauce Chrystusa".Jezeli wystepuja trudnosci ze wsazaniem
            takiego,
            > lub takich kosciolow, to moze trzeba by zaczac wszystko od poczatku-mam
            na
            > mysli budowe takiego kosciola o jaki chodzilo Chrysusowi.Pytanie tylko,
            kto
            > mialby do tego prawo.
            >
            > pozdr
            >
            >
            > PS
            >
            >
            > dziekuje za odpowiedz
            >

            • Gość: Tomasz Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.ifj.edu.pl 10.04.02, 14:33
              Tak wiec mam sie laczyc w jedno z mormonami, "jehowitami", etc. Dziekuje za
              taki "obraz".
              Czym jednak charakteryzuja sie fundamentalistyczne sekty?
              1. Utozsamiaja Kosciol z wlasna organizacja religijna; nie mozna byc zbawionym,
              nie nalezac do nich. Wiaze sie to z wrogoscia wobec ekumenizmu.
              2. Obok Biblii uznaja inne zrodla Objawienia - np. mormoni maja Ksiege Mormona,
              adwentysci - szczegolowa nauke o tym, jak Chrystus rozpoczal swoje panowanie w
              niebie w polowie XIX w. Opieraja sie wiec nie tylko na Biblii, ale takze na
              Tradycji.
              3. Twierdza, ze czlowiek jest usprawiedliwiony wprawdzie przez wiare, ale
              uczynki sa nie mniej wazne. W praktyce akcentuja glownie uczynkowosc i powoluja
              sie na List Jakuba (rozmawialem o tym dlugo z mormonami).
              4. Czesto uprawiaja kult wlasnego przywodcy.

              Reformacja sprowadzala sie glownie do zwalczania tych twierdzen. Natomiast nie
              trudno jest zauwazyc, ze sa one zgodne z nauczaniem przedsoborowego KRK.
              Nalezaloby wiec nazywac te sekty raczej "katolickimi". Ja jednak nie zachecam
              zadnego katolika, aby sie z nimi jednoczyl.

              Czy Koscioly protestanckie sa podzielone? Troche to przypomiona zarzut, jaki
              komunisci stawiali demokracjom zachodnim - sa podzieleni, bo jest wiele partii
              politycznych, a kazdy moze mowic co mu sie podoba.
              Nie moge tu szczegolowo tlumaczyc zasady funkcjonowania struktur koscielnych. W
              kazdym razie Koscioly okreslonej tradycji lacza sie w wieksze jednostki:
              luteranskie w Swiatowa Federacje Luteranska, a reformowane w Swiatowy Alians
              Kosciolow Reformowanych. Z kolei Koscioly prawoslawne, protestanckie i
              starokatolickie tworza Swiatowa Rade Kosciolow, ktora posiada swojego
              sekretarza generalnego. Jesli wiec ktos jest przywiazany do idei Urzedu
              Piotrowego, moze go identyfikowac z tym wlasnie stanowiskiem. Reprezentuje on
              wiekszosc konfesji chrzescijanskich. Spelnia takze warunki wylozone w Jan 21:
              przede wszystkim wykazuje skromnosc i chrzescijanska pokore.
              KRK pozostaje na razie na uboczu. Stara sie jednak wlaczyc w ruch ekumeniczny,
              a teologicznie jest bardzo bliski protestantyzmowi. W Polsce jednak obowiazuje
              model katolicyzmu lansowany przez Rydzyka i te sprawy sa nieznane.
              • Gość: k Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: 212.244.77.* 10.04.02, 14:52
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                >
                > KRK pozostaje na razie na uboczu. Stara sie jednak wlaczyc w ruch ekumeniczny,
                > a teologicznie jest bardzo bliski protestantyzmowi. W Polsce jednak obowiazuje
                > model katolicyzmu lansowany przez Rydzyka i te sprawy sa nieznane.

                Drogi Tomaszu. Przede wszystkim nie mogę sie zgodzic,że teologia KRK jest bliska
                protestantyzmowi. Centrum zycia katolika stanowi zauważ Eucharystia, która nie
                jest delikatnie mówiąc popularna wśród protestantów.
                Poza tym model "rydzykowaty" jest popularny raczej wśród ludzi prostych, a prawie
                kompletnie odrzucany przez tych bardziej oświeconych ,którzy maja najwiekszy
                wpływ na rzeczywistośc i kształtowanie KRK. Przez biskupów nawet została powołana
                specjalna rada, która ma kontrolować poczynania RM. Wiekszośc moich znajomych
                katolików traktuje RM jak dośc niebezpieczną awangardę.Nie przesadzaj...
                Poza tym ruch ekumaniczny w KRK jest juz bardzo rozwinięty. Jeżdz na spotkania
                Taize po Europie i trochę o tym wiem.
                I w tym kierunku powinniśmy iśc. Myśle nawet,że że aktualnie KRK jest bliższy
                ekumanizmowi niz k.protestanckie. Nigdy nie słyszałem na kazaniu w Kościele słów
                krytykujących kościoły protestanckie ,za to z ust protestantów(np.
                zielonoswiatkowców) przede wszystkim słyszę krytykę KRK(czasami myśle,że podstawa
                wiary protestanów jest krytyka katolików). Nie bardzo pasuje mi to do nauczania
                ewangelicznego.Ale może mam pecha...
                Pozdrawiam serdecznie.k.

                • Gość: Dzik Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.pse.pl 10.04.02, 15:48
                  Gość portalu: k napisał(a):

                  > Wiekszośc moich znajomych katolików traktuje RM jak
                  > dość niebezpieczną awangardę.
                  powiedziałbym raczej ariergardę.

                  RM to dziwna mieszanka
                  modlitwy bliskiej zwłaszcza ludziom samotnym i starszym
                  oraz
                  polityki prowadzonej przez chorego od wybujałych ambicji,
                  niemądrego ojca dyrektora.

                  tak to słyszę choć rzadko, przypadkowo i niechętnie.
                • Gość: Tomasz Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.ifj.edu.pl 10.04.02, 16:53
                  Gość portalu: k napisał(a):
                  >
                  >
                  >
                  > Drogi Tomaszu. Przede wszystkim nie mogę sie zgodzic,że teologia KRK jest blisk
                  > a
                  > protestantyzmowi. Centrum zycia katolika stanowi zauważ Eucharystia, która nie
                  > jest delikatnie mówiąc popularna wśród protestantów.

                  Drogi k,
                  To wlasnie mialem na mysli piszac, ze protestantyzm jest w Polsce nieznany.
                  Pisalem juz na tym Forum, ze KRK przejal cala biblistyke protestancka. Z kolei,
                  podpisujac Wspolna Deklaracje uznal, ze jego nadrzednym kryterium doktrynalnym
                  jest luteranska nauka o usprawiedliwieniu. To ustawia jednoznacznie cala
                  teologie.
                  Teraz sprawa Eucharystii.
                  Nasze Koscioly (luteranskie) nauczaja, ze Slowo Boze wystepuje w dwoch formach:
                  jako kazanie oraz slowo widzialne, czyli sakrament (Chrzest oraz Wieczerza
                  Panska). Poniewaz sam Chrystus jest tym Slowem, wystepuje On calkowicie,
                  cielesnie i duchowo, jako Bog i jako czlowiek, zarowno w kazaniu jak i
                  Sakramencie. Trudno tu wiec mowic o wiekszej czy mniejszej "popularnosci".
                  Jak chodzi o teologie Sakramentu, wynika ona z chrystologii, ktora osiagnela swoj
                  punkt szczytowy w ramach polemiki luteransko-reformowanej. Nakreslono wtedy
                  horyzont, ktory okresla te dyskusje po dzis dzien. Luterski sposob ujecia
                  obecnosci Chrystusa w Sakramencie, wynikajacy z przemyslenia dogmatu
                  Chalcedonskiego, zaowocowal przelamaniem metafizyki, rzadzacej mysleniem
                  zachodnim od czasow Parmenidesa.
                  KRK nie wyszedl w tym czasie poza dogmat o transsubstancjacji. A moze sie myle?
                  W kazdym razie zarzucanie protestantom braku zainteresesowania Sakramentem jest,
                  delikatnie mowiac, nieporozumieniem.
                  Co do zielonoswiatkowcow: protestantyzm obejmuje tradycje luteranska i
                  reformowana. Ruchy religijne tzw. drugiej reformacji byly w duzym stopniu
                  skierowane przeciwko niemu i reprezentuja zupelnie inne tradycje.
                  Serdecznie Cie pozdrawiam,
                  Tomasz
          • Gość: Ed Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 23:10
            Z tego wynika, że uznajesz, iż są kościoły bliższe i dalsze w nauce Jezusa. Czy
            możesz zdradzić tajemnicę, w jaki sposób te odległości mierzyłeś?
            • Gość: Tomasz Re: ktory z kosciolow jest najblizszy nauce Jezusa IP: *.ifj.edu.pl 15.04.02, 15:04
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              > Z tego wynika, że uznajesz, iż są kościoły bliższe i dalsze w nauce Jezusa. Czy
              >
              > możesz zdradzić tajemnicę, w jaki sposób te odległości mierzyłeś?

              Nie wiem z czego wysnules ten wniosek.
              "Nauka Jezusa" to pojecie abstrakcyjne, nic nie znaczy w oderwaniu od tradycji
              konkretnego Kosciola. Nawet w samym NT jest zupelnie inna u Mateusza, Jana czy
              Pawla. Kosciol, bazujac na tym, odnajduje jednego Chrystusa w wierze. Natomiast
              poszczegolne Koscioly "widzialne" ujmuja te wiare w pojecia - powstaje teologia.
              Kosciol jest tym "lepszy", im lepiej potrafi to zrobic. Sekty tez maja swoja
              teologie, choc czesto od tego sie odzegnuja; uzywaja pojec w znaczeniu
              nieprecyzyjnym, zwykle zaczerpnietym z innych tradycji, nie zdajac sobie z tego
              zupelnie sprawy. Wolaja np.: "Jezus mnie zbawil!", ale gdy zapytac, co
              znaczy "Jezus" albo "zbawic" - zaczynaja sie platac.
              Oczywiscie zla teologia nie musi oznaczac braku wiary poszczegolnych czlonkow
              Kosciola i vice versa.
              Ale generalnie trudno jest porownywac teologie roznych Kosciolow, skoro wyrastaja
              z roznych tradycji. Nad tym biedza sie, z roznym skutkiem, ekumenisci.
    • Gość: tato Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: 213.156.54.* 06.04.02, 02:59
      Masz racje,tylko racja jest relatywnato co widzisz,nie jest to.Nigdy nie byl
      bym sceptykiem ze pozegnasz sie z terestre (ziemia).A co glupota?Tak cos
      BLEKITNE(HUJOWE w WIEZE)A JAK prawda?.......................................
      • Gość: anomen Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 00:08
        fdivfvde dfkvnf dafg sdbsdvcn sdsdfhs swftrfvmd

        odpowiedż na twoim poziomie (przepraszam, zapomniałem zakląć)
        • Gość: Ed Re: Skałą Kościoła jest JEZUS CHRYSTUS - cytaty IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 23:21
          Nie ma to, jak walka na cytaty. Wszak składni tu nie ma, ale anomen wstrzymał
          się z przekjleństwami. Może jeszcze z tych wartości pisanych przez "ch" da się
          jeszcze coś uratować?
    • Gość: Ludwik RACZEJ HIPOKRYZJA I ZADZA WLADZY ORAZ SZMALU !! IP: *.proxy.aol.com 07.04.02, 19:05
    • Gość: Orion Nie podniecaj się tak tym Jezusem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 15:53
      Bo psychiatrzy już mu postawili diagnozę - schizofrenia paranoidalna z
      urojeniami wielkościowymi na tle religijnym.
      • Gość: Jerzy Re: Nie podniecaj się tak tym Jezusem... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 09:38
        Gość portalu: Orion napisał(a):

        > Bo psychiatrzy już mu postawili diagnozę - schizofrenia paranoidalna z
        > urojeniami wielkościowymi na tle religijnym.

        Drogi Orionie,
        Wybacz, że tak długo kazałem ci czekać na odpowiedź.
        Twoje jedno krótkie stwierdzenie zawiera całą gamę sofizmatów.
        Stwierdzenie "psychiatrzy już mu postawili diagnozę" prosi się o pytanie: którzy
        psychiatrzy. Czy wszyscy psychiatrzy? Tak więc zgeneralizowałeś. Potem
        posługujesz się żargonem psseudonaukowym i językiem emocjonalno pogardliwym.

        Nie ma w twoim zdaniu argumentu, z którym możnaby polemizować. Najwyżej nadaje
        sie ono jako przykład akumulacji sofizmatów w nauczaniu apologetycznym. Dziękuję.

        A jeśli idzie o Jezusa, to jest się kim ekscytować.
        Grzechu nie popełnił. Zapowiedział, że umrze i zmartwychwstanie. Jego męczeńska
        śmierć stworzyła szansę ratunku wiecznego również dla ciebie. Ty jednak bazujesz
        na poglądach psychiatrów o orientacji saducejskiej.

        Pozdrawiam
        Jerzy
        • led3 Re: Nie podniecaj się tak tym Jezusem... 26.06.02, 09:58
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          >
          > A jeśli idzie o Jezusa, to jest się kim ekscytować.
          > Grzechu nie popełnił. Zapowiedział, że umrze i zmartwychwstanie. Jego męczeńska
          >
          > śmierć stworzyła szansę ratunku wiecznego również dla ciebie. Ty jednak bazujes
          > z
          > na poglądach psychiatrów o orientacji saducejskiej.
          >
          > Pozdrawiam
          > Jerzy

          Ekscytować to chyba nie.
          Ekscytacja może zaburzyć nauki Jezusa.
          Ta ekscytacja powoduje, że więcej się mówi o Jezusie, zwłaszcza jego męczeńskiej
          śmierci i Jego Zmartwychwstaniu, niż próbuje przeniknąć rozumem Jego naukę.
          Jego uczniowie i słuchacze mówili o nim -rabii, co znaczy nauczycielu.
          I myślę, że tym przede wszystkim chciał być.
          A Jego nauki o miłości bliźniego w formie przypowieści nie mają sobie równych w
          całej literaturze światowej. I tak przede wszystkim należy, moim zdaniem, patrzeć
          przede wszystkim na Jezusa.
          I nadal pozostaje aktualne pytanie.
          Dlaczego Jezus wybrał do głoszenia swoich nauk formę przypowieści.
          pzdr.
          LED
          • Gość: Jerzy Re: Nie podniecaj się tak tym Jezusem... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 10:10
            Witaj Led3,
            Dzięki za Twoje wejście do tematu. Moje uwagi wkładam do Twoich.

            led3 napisał(a):

            > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            > >
            > > A jeśli idzie o Jezusa, to jest się kim ekscytować.
            > > Grzechu nie popełnił. Zapowiedział, że umrze i zmartwychwstanie. Jego męcz
            > eńska
            > >
            > > śmierć stworzyła szansę ratunku wiecznego również dla ciebie. Ty jednak ba
            > zujes
            > > z
            > > na poglądach psychiatrów o orientacji saducejskiej.
            > >
            > > Pozdrawiam
            > > Jerzy
            >
            > Ekscytować to chyba nie.
            > Ekscytacja może zaburzyć nauki Jezusa.

            Nie wiem jak rozumiesz słowo 'ekscytacja', ale w moim zrozumieniu, jeśli ktoś
            albo coś naprawdę cię interesuje, to nie możesz mówić o tym w sposób obojętny.
            Zawsze włączysz do tego swoje emocje. A jeśli kogosz kochasz, to na pewno często
            wracasz myślami do bliskiej ci osoby, przechowujesz w pamięci DORBO, które od
            niej otrzymałeś.

            > Ta ekscytacja powoduje, że więcej się mówi o Jezusie, zwłaszcza jego męczeńskie
            > j
            > śmierci i Jego Zmartwychwstaniu, niż próbuje przeniknąć rozumem Jego naukę.

            Moim zdaniem, za maało mówi się w naszym kraju o męczeńskiej śwmierci Jezusa i
            jej znaczeniu. Dzieło Jezusa zostało przysłonięte kultem papieża, Marii,
            świętych, obrazów, pielgrzymkami, rytuałami, itd, itp. Z tego powodu katolicy
            niewiele wiedzą o nauce Jezusa, choć w sswoim zadufaniu sądzą, że wiedzą wszystko
            i to najlepiej.

            > Jego uczniowie i słuchacze mówili o nim -rabii, co znaczy nauczycielu.
            > I myślę, że tym przede wszystkim chciał być.

            Owszem, Pan Jezus był nauczycielem, ale gdybyśmy ograniczyli go tylko do tej
            roli, popełnilibyśmy poważny sofizmat redukcjonizmu. On jest także Zbawicielem,
            Arcykapłanem na wieki, Królem królów, Panem panów...

            Piotr mówił o nim:
            Dzieje
            4,12 I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia
            pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.


            > A Jego nauki o miłości bliźniego w formie przypowieści nie mają sobie równych w
            >
            > całej literaturze światowej. I tak przede wszystkim należy, moim zdaniem, patrz
            > eć przede wszystkim na Jezusa.

            Nauka Jezusa to nie tylko 'literatura'. To słowa, które darzą życiem.
            Jan
            6,68 Odpowiedział mu Szymon Piotr: Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa
            żywota wiecznego.

            > I nadal pozostaje aktualne pytanie.
            > Dlaczego Jezus wybrał do głoszenia swoich nauk formę przypowieści.

            Jezus jest suwerennym Bogiem i wiedział jaki styl nauczania będzie najlepszy.

            > pzdr.
            > LED

            Pozdrawiam,
            Jerzy
            • Gość: Katolik Re: Nie podniecaj się tak tym Jezusem... IP: *.vic.bigpond.net.au 29.06.02, 16:12
              ... bowiem mamy wsrod nas Prawdziwego, Zyjacego Boga!
              A jest nim Jego Swiatobliwosc, Ojciec Swiety, Wielki Rodaka Nasz, czyli
              Jan Pawel II!
              Tak wiec Niech bedzie pochwalony Ojciec Swiety, Bog Zyjacy, Jan Pawel II,
              a takze Maryja Wiecznie Dziewica i Owoc Jej Cnoty, Pan Jezus!
              Katolik Najprawdziwszy z Parafii Polskiej
              w Australii pod wezwaniem Niepokalanego Poczecia
              i Maryi Zawsze Dziewicy, Krolowej Polski oraz
              Jego Swiatobliwosci Ojca Swietego,
              Wielkiego Rodaka Naszego, Jana Pawla II!
              Alleluja!
              • Gość: Jerzy Re: Nie podniecaj się tak tym Jezusem... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 15:01
                Gość portalu: Katolik napisał(a):

                > ... bowiem mamy wsrod nas Prawdziwego, Zyjacego Boga!
                > A jest nim Jego Swiatobliwosc, Ojciec Swiety, Wielki Rodaka Nasz, czyli
                > Jan Pawel II!
                > Tak wiec Niech bedzie pochwalony Ojciec Swiety, Bog Zyjacy, Jan Pawel II,
                > a takze Maryja Wiecznie Dziewica i Owoc Jej Cnoty, Pan Jezus!
                > Katolik Najprawdziwszy z Parafii Polskiej
                > w Australii pod wezwaniem Niepokalanego Poczecia
                > i Maryi Zawsze Dziewicy, Krolowej Polski oraz
                > Jego Swiatobliwosci Ojca Swietego,
                > Wielkiego Rodaka Naszego, Jana Pawla II!
                > Alleluja!


                Jestem pod wrażeniem poprawności teologicznej tego pozdrowienia, choć uważam go
                za jedno wielkiie bluźnierstwo. Ale doskonale ująłeś ducha propagandy
                papolatrystycznej.
                Nie wiem jak tam w Australii, ale w Polsce media całkiem ogłupiały na punkcie
                papieża. Poprawnośc polityczna nakazuje, aby wszyscy dziennikarze tytułowali
                JP2 Ojcem Świętym. Główne wydania różnych wiadomości zaczynają się od
                kilkunastominutowego skrótu o wyczynach JP2. Nawet Gierek nie miał tyle czasu
                na antenie w czasach PRLu.



                • Gość: pol kilka pytan IP: 12.31.53.* 02.08.02, 01:59

                  Zaiste mozna dostac rozdwojenia jazni.Jezeli jeden jest Ojciec Swiety, ten w
                  niebie, to dlaczego do papieza mam zwracac sie tak samo?Czyzby byl on rowny
                  bogu?Jezeli do boga zwracam sie "panie boze" ,to wszystko jest w pozadku,
                  ale ,gdy powiem "pan papiez", to natychmiast wywoluje piane na ustach fanatykow
                  katolickich.To kto dla was katolicy jest wazniejszy?.Pan bog,czy pan papiez?W
                  kogo Wy tak naprawde wierzycie?
    • Gość: Jerzy Boski kult papieża - czy JP2 jest jedno z Piotrem? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 09:39

      Oglądając migawki z pobytu JP2 w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że jest mu
      oddawana boska cześć. Tytułowanie go 'Ojcem Świętym'oznacza oddawanie mu
      boskiej czci.
      Pan Jezus nazywał Ojcem Świętym Boga Ojca w niebie, kiedy modlił się o jedność
      swoich wyznawców:
      Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
      ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby
      byli jedno, jak my.

      Oddawanie mu pokłonu również oznacza oddawanie mu boskiej czci.
      Jedynie Bogu należy oddawać pokłon:
      Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano:
      Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.

      Piotr nie pozwolił na oddawanie sobie pokłonu.
      Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw, padł
      do nóg jego i złożył mu pokłon.
      10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.

      Widzimy więc, że JP2 nie jest jedno z Piotrem, gdyż pozwala na oddawanie sobie
      pokłonu.

      JP2 nie jest też jedno z Jezusem, gdyż pozwala się tytułować Ojcem Świętym.
      Jeżeli według Jezusa Ojcem Świętym jest Bóg w niebie, to zgodnie z prawem
      tożsamości, nie może nim być ktokolwiek inny, np. biskup Rzymu. Pozwalając na
      tytułowanie się Ojcem Świętym biskupi Rzymu, a za nimi wszyscy, którzy wyznają
      tę papoplatrię, nie są jedno z Jezusem.

      Chcecie być jedno z Piotrem? Przyjmijcie jego przesłanie:
      Dzieje:
      2,38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da
      ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie
      dar Ducha Świętego.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka