kucyk_trojanski
13.06.13, 10:23
Zasluzony "propanstwowy"kombatant oczekuje przywilejow od panstwa w nagrode za przelana krew dla Polski.Popiera go drugi "propanstwowiec" krzyczac "Hanba dla panstwa".
Z tego wynika,ze w PRL-u Rokita zatrudnil sie na etacie dysydenta w zamian za przyszla zaplate,a obecne panstwo okazalo sie nie tylko niewdzieczne,ale i nieczule.
(Ciekawe ze Rokita,jako zasluzony i wplywowy polityk,nie bronil tysiecy zrujnowanych przez urzedy przedsiebiorcow i tysiecy zwyklych ludzi zrujnowanych przez komornikow.)
Hanba!Jak mozna tak plamic honor,biale szaty i biala czapke tak wybitnego czlowieka.
Moze panstwo powinno zapisac w konstytucji ochrone dobrego i mienia Rokity i zapewnic mu materialne zabezpieczenie i dozywotnia ochrone.
Rokita znowu zamierza zostac dysydentem.
Chce wybrac emigracje.Moze Perugia?
Tylko,czy jego stan ducha to wytrzyma?
Niebawem zacznie krzyczec:"Ratujcie,Wlosi mnie bija!!