Dodaj do ulubionych

W Polsce dziura budżetowa...

16.07.13, 14:28
i to coraz czarniejsza. A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.

Z 20 miliardów euro pożyczonych w 2008 roku, Węgrom zostało do spłacenia około 2,2 miliarda. Termin zwrotu ostatniej raty pożyczki zaciągniętej, gdy za rządu socjalistów kraj znalazły się na skraju bankructwa, upływa 31 marca przyszłego roku. Jednak prezes węgierskiego banku centralnego poinformował szefową MFW, Christine Lagarde, że Budapeszt zakończy spłatę przed końcem tego roku.

"Biorąc pod uwagę, że kończymy spłacanie, doszliśmy do wniosku, że nie ma potrzeby utrzymywać Biura Funduszu w Budapeszcie" - napisał Matolcsy w liście do Lagarde. Dodał przy tym: "Doceniamy cenne wsparcie Funduszu w czasach, kiedy Węgry były dotknięte przez kryzys."

Rząd Viktora Orbana zaraz po dojściu do władzy w 2010 roku zapowiadał, że nie odnowi porozumienia z MFW. Premier Orban dąży do suwerenności gospodarczej kraju i stworzenia warunków prowadzenia polityki gospodarczej wolnej od kontroli zewnętrznej - zarówno Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jak i Brukseli.


Czy Wegry sa z innej planety niż Polska... że U nich dług maleje a u nas rośnie?

forsal.pl/artykuly/718870,wegry-budapeszt-zrywa-z-mfw.html

Ja oczywiście znam odpowiedź. Ta roznica wynika z jakości rządów. Oni maja po prostu dobry rząd... a my?
Obserwuj wątek
    • losiu4 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 14:30
      sawa.com napisała:

      > i to coraz czarniejsza. A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.
      >
      > [i]Z 20 miliardów euro pożyczonych w 2008 roku, Węgrom zostało do spłacenia oko
      > ło 2,2 miliarda.

      bo tam mają Orbana. Zresztą za swoja politykę silnie nielubianego przez lewusów z UE (nasi nie są wyjątkiem) i przez banksterów róznorakich, także -a kto wie czy nie przede wszystkim- tych z MFW.

      Pozdrawiam

      losiu
    • grande.toscano Nie po to wsadzono Polsce Rostowskiego 16.07.13, 14:40
      żeby zmniejszał zadłużenie, ale żeby zwiększał. Współplemieńcy ministra muszą z czegoś żyć.
      • sawa.com Re: Nie po to wsadzono Polsce Rostowskiego 16.07.13, 14:52
        grande.toscano napisał:

        > żeby zmniejszał zadłużenie, ale żeby zwiększał. Współplemieńcy ministra muszą z
        > czegoś żyć.

        Lemingi sa wniebowziete że tak ich skubia i nas wszystkich z racji, ze to koalicja rzadzi krajem i nie słucha opozycji.
      • lepkie.lapki Re: Nie po to wsadzono Polsce Rostowskiego 16.07.13, 15:14
        grande.toscano napisał:

        > żeby zmniejszał zadłużenie, ale żeby zwiększał. Współplemieńcy ministra muszą z
        > czegoś żyć.

        Sugerujesz, że cała budżetówka i emeryci, na utrzymanie których POlska się zadłuża, to ŻYDZI??? O, fak - to ilu nas w tym kraju zostało ???
    • wiosnaludzikow porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 14:50
      Autor porównuje rząd węgierski do rządu PO. Error! Należy porównywać tzeczy podobne. Porównajmy prawicowy rząd Oebana do rządu PiS ? No właśnie. Szkoda, że u nas rząd Kaczyńskiego nie miał wizji i był wielokrotnie słabszy.....niż rząd Orbana.
      • des4 Re: porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 14:52
        byliście ostatnio na Węgrzech? widzieliście ja ten kraj teraz wygląda?
        • sawa.com Re: porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 14:53
          des4 napisał:

          > byliście ostatnio na Węgrzech? widzieliście ja ten kraj teraz wygląda?

          Nie nie bylismy. Jak wyglada?
        • ayran Re: porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 14:58
          Ja tam jeżdżę mniej więcej raz na 2-3 miesiące. Nie zawsze do Budapesztu, także do zakładów na prowincji, przy granicy ze Słowacją i Rumunią.
          Warszawa wygląda obecnie dużo lepiej niż Budapeszt, poza ścisłym centrum, które oczywiście jest w Budapeszcie bardziej wartościowe architektonicznie. Prowincja na wschodzie Węgier powoli się degraduje.
          • kota7 Re: porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 15:00
            Czyli co, postępujące zubożenie ?
        • platfusy.do.paki Re: porównywać można tylko rzeczy podobne 16.07.13, 16:17
          > byliście ostatnio na Węgrzech? widzieliście ja ten kraj teraz wygląda?

          Ja jeżdzę. Wygląda to nadal gorzej niż dekadę temu.
          Po Budapeszcie jeżdża stare, wysłużone, wyszpachlowane Ikarusy sprzed 30 lat. Miasto nie ma pieniędzy na nowy tabor. Sporo żebraków, masa pozamykanych małych sklepików.

          Węgierska prowincja wygląda jeszcze gorzej.
    • ayran Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:07
      Kompletnie nie rozumiesz tego, co czytasz.
      Porównujesz rzeczy nieporównywalne. Artykuł jest o tym, że Węgry przedterminowo spłaciły pożyczkę w MFW, udzieloną w 2008 roku, a nie że spłaciły zadłużenie w ogóle.
      Dług publiczny Węgier to 76% PKB, Polski - w zależności od metodologii - 53,%, albo nieco ponad 55%.
      We właściwy sobie sposób mylisz pojęcia na zupełnie elementarnym poziomie, po to żeby pobiadolić na rząd państwa, którego jesteś obywatelką. I nie zadasz sobie trudu, by wcześniej spróbować zrozumieć, to co czytasz.
      • m.c.hrabia Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:20
        We właściwy sobie sposób mylisz pojęcia na zupełnie elementarnym poziomie, po t
        > o żeby pobiadolić na rząd państwa, którego jesteś obywatelką. I nie zadasz sobi
        > e trudu, by wcześniej spróbować zrozumieć, to co czytasz.



        tępota nie boli ,podobno.
        a każda, nawet wyimaginowana okazja do rzygnięcia, jest dobra.
      • losiu4 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:52
        i nikt nie sugeruje, ze spłaciły wszystko. Ale spłacają. Natomiast u nas rzad właśnie se znowelizował budzet. Na 13 dużych baniek. Na początek.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • zapijaczony_ryj Re: W Polsce dziura budżetowa...to by dopiero była 16.07.13, 15:11
      jak Tusk by posłuchał rady Naczelnego Idioty i dodrukował pieniedzy.Na szzcęście nie posłuchał
    • 1tomasz1 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:11
      To niewiarygodne, ale Ty naprawdę nie rozumiesz, co czytasz. :(
      Tu naprawdę nie ma mowy o dziurze budżetowej, a o długu zaciągniętym w 2008 r.
      Tymczasem odnośnie budżetu:

      "Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że Bruksela oczekuje w tym roku na Węgrzech deficytu budżetowego w wysokości 2,7 proc. PKB, podczas gdy w roku następnym miałby on wynieść 2,9 proc. W 2012 r. niedobór węgierskiego budżetu wyniósł 1,9 proc. PKB, a w roku 2011 była to nadwyżka w wysokości ponad 4 proc. Gdyby jednak nie przechwycenie wówczas przez rząd pieniędzy z likwidowanego de facto węgierskiego odpowiednika polskiego systemu OFE, dwa lata temu deficyt budżetowy wyniósłby 5,4 proc."

      I co do jakości rządu:
      "31 proc. Węgrów jest zagrożonych biedą, a bezrobocie młodzieży wzrosło z 11 proc. w 2001 r. do 28 proc. w 2013 r."
      • sawa.com Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:34
        1tomasz1 napisał:

        > To niewiarygodne, ale Ty naprawdę nie rozumiesz, co czytasz. :(
        > Tu naprawdę nie ma mowy o dziurze budżetowej, a o długu zaciągniętym w 2008 r.
        > Tymczasem odnośnie budżetu:

        Gospodarka to sa naczynia polaczone i nie powiesz mi, ze dług nie ma wpływu na budżet, wzrost PKB etc. Wiec nie czaruj formułkami.

        > "Z komunikatu Komisji Europejskiej wynika, że Bruksela oczekuje w tym roku na W
        > ęgrzech deficytu budżetowego w wysokości 2,7 proc. PKB, podczas gdy w roku nast
        > ępnym miałby on wynieść 2,9 proc. W 2012 r. niedobór węgierskiego budżetu wynió
        > sł 1,9 proc. PKB, a w roku 2011 była to nadwyżka w wysokości ponad 4 proc. Gdyb
        > y jednak nie przechwycenie wówczas przez rząd pieniędzy z likwidowanego de fact
        > o węgierskiego odpowiednika polskiego systemu OFE, dwa lata temu deficyt budżet
        > owy wyniósłby 5,4 proc."
        >
        > I co do jakości rządu:
        > "31 proc. Węgrów jest zagrożonych biedą, a bezrobocie młodzieży wzrosło z 11 pr
        > oc. w 2001 r. do 28 proc. w 2013 r."

        Po konferencji premiera na której przedstawił projekt nowielizacji budżetu... ale także zwiekszenie progów ostroznościowych polecam ci gorący komentarz Leszka Millera. Manipulowanie przy progach Miller nazwał czymś niebywałym! Sygnalem w jak dramatycznej sytuacji jest polska gospodarka!
        • wujaszek_joe Sekretarz Miller to mudnurówka i górnicy 16.07.13, 15:47
          jemu zawdzięczamy spora część deficytu. Oraz innym populistom.
          • sawa.com Re: Sekretarz Miller to mudnurówka i górnicy 16.07.13, 16:06
            wujaszek_joe napisał:

            > jemu zawdzięczamy spora część deficytu. Oraz innym populistom.

            Jakos tak dziwnie sie układało w naszym dwudziestoleciu III RP, ze to rządy sld zasypywały dziury budżetowe lub poprawiały pkb

            Tak bylo w 1993- 97 kiedy to rząd sld/psl ożywiał schłodzoną przez Balcerowicza na zimna kośc gospodarkę. Potem w 2001 to Miller zasypywał dziurę Bauca.

            No teraz znów mamy powtórke z rozrywki. Miller zauważył jeszcze jedną rzecz ważną, ze filarmi polskiej gospodarki jest popyt wewnętrzny i inwestycje
            • zoil44elwer Re: Sekretarz Miller to mudnurówka i górnicy 16.07.13, 16:51
              Bezrobocie(aktualnie 2,2 mln)=bieda 5 mln=brak popytu na towary i usługi=zmniejszanie produkcji i usług=mniej pracujących=więcej bezrobotnych=większa bieda i ab ovo.......
              • wujaszek_joe Re: Sekretarz Miller to mudnurówka i górnicy 17.07.13, 22:05
                trzeba dotować, drukować i obiecywać.
                sld miało takie szczęście, że nadchodziło gdy gospodarka zaczynała się rozpędzać.
    • pit_444 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:38
      A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.
      Sztuczkę z nacjonalizacją OFE można zrobić raz i obniżyć dług o parę procent.
      Węgry mają zadłużenie na poziomie 76% PKB, pożyczają prawie dwa razy drożej niż Polska, deficyt budżetowy mają większy niż wzrost PKB, rating długu jest prawie śmieciowy.
      Opowiadasz bajki sawo
      • sawa.com Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:49
        pit_444 napisał:

        > A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.
        > Sztuczkę z nacjonalizacją OFE można zrobić raz i obniżyć dług o parę procent.
        > Węgry mają zadłużenie na poziomie 76% PKB, pożyczają prawie dwa razy drożej niż
        > Polska, deficyt budżetowy mają większy niż wzrost PKB, rating długu jest prawi
        > e śmieciowy.
        > Opowiadasz bajki sawo

        Skąd masz dane, ze pożyczają drożej niż Polska?

        Ile nas kosztuje sama linia kredytowa w MFW? Przeciez to nie jest fundacja charytatywna.
        • volupte Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 19:27
          Jesli piszesz o tej linii 20 mld. to nawet nie została ruszona. A jest niezlym straszakiem da spekulantów walutowych .
      • wujcio44 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:56
        pit_444 napisał:

        > Sztuczkę z nacjonalizacją OFE można zrobić raz i obniżyć dług o parę procent.

        Nacjonalizacja OFE obniżyłaby zadłużenie Polski do poziomu ok. 35% PKB.
        • trevik Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:26
          > Nacjonalizacja OFE obniżyłaby zadłużenie Polski do poziomu ok. 35% PKB.

          Nie wiem, skąd masz dane, ale przyjmijmy, że to prawda... (sądziłem, że w OFE mamy około 10-12% obecnego rocznego PKB i to nie tak proste do spieniężenia).

          Niestety prawda to bardzo smutna - skoro istnieją w tym kraju ludzie i jak sądzę niemało ich jest, którzy rąbnięte pieniądze z OFE i zlikwidowane jakieś tam zabezpieczenie na przyszłą demograficzną katastrofę przeliczają na gospodarcze sukcesy Orbana to nie jest ciekawie.

          Tacy to właśnie ci fani Orbana - nie potrafią nawet obiektywnie porównać sytuacji Polski, w której sporo z zadłużenia państwa wynika z długu względem przyszłych emerytów z sytuacją Węgier, które tym długiem wcale się nie przejmują... a do tego panuje tam syf i malaria.

          Największym zagrożeniem dla Polski jest zamieszkująca ten kraj ciemnota,

          T.
          • sawa.com Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:36
            trevik napisał:

            > Niestety prawda to bardzo smutna - skoro istnieją w tym kraju ludzie i jak sądz
            > ę niemało ich jest, którzy rąbnięte pieniądze z OFE i zlikwidowane jakieś tam z
            > abezpieczenie na przyszłą demograficzną katastrofę przeliczają na gospodarcze s
            > ukcesy Orbana to nie jest ciekawie.
            >
            > Tacy to właśnie ci fani Orbana - nie potrafią nawet obiektywnie porównać sytua
            > cji Polski, w której sporo z zadłużenia państwa wynika z długu względem przyszł
            > ych emerytów z sytuacją Węgier, które tym długiem wcale się nie przejmują... a
            > do tego panuje tam syf i malaria.
            >
            > Największym zagrożeniem dla Polski jest zamieszkująca ten kraj ciemnota,

            No chyba cie pokręciło. Rządy Tuska i jego partyjnych towarzyszy jak Polska długa i szeroka, niedługo nawet w NIK, nazywasz ciemnotą?!
            > T.
            >
            • trevik Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:50
              > No chyba cie pokręciło. Rządy Tuska i jego partyjnych towarzyszy jak Polska d
              > ługa i szeroka, niedługo nawet w NIK, nazywasz ciemnotą?!

              Oczywiście. Gdyby nie ciemnota i słaba orientacja w świecie i gospodarce obywateli tego państwa rządy nie wyglądałyby w ten sposób jak wyglądają teraz - czy jest w tym cokolwiek dziwnego?

              Rządzący też byliby w innym składzie - co się złoszczę na Tuska w takim stopniu, że obdarłbym go ze skóry to mi przechodzi, jak zdam sobie sprawę czego naprawdę oczekuję w jakim kraju... Kaczyński, Miller, Palikot i Piechociński przypominają mi, kto tutaj tak naprawdę może liczyć na poparcie i za co,

              T.
              • sawa.com Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 18:12
                trevik napisał:

                > Oczywiście. Gdyby nie ciemnota i słaba orientacja w świecie i gospodarce obywat
                > eli tego państwa rządy nie wyglądałyby w ten sposób jak wyglądają teraz - czy j
                > est w tym cokolwiek dziwnego?
                >
                > Rządzący też byliby w innym składzie - co się złoszczę na Tuska w takim stopniu
                > , że obdarłbym go ze skóry to mi przechodzi, jak zdam sobie sprawę czego napraw
                > dę oczekuję w jakim kraju... Kaczyński, Miller, Palikot i Piechociński przypomi
                > nają mi, kto tutaj tak naprawdę może liczyć na poparcie i za co,

                Ach, więc filozofia mniejszego zła.

                Ja juz wolę filozofię Winstona Churchill'a Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego Kazdy powinien miec szansę pokazać co potrafi.

                Miał Tusk swoje 6 lat, wyszlo jak wyszlo. Dajmy szansę na 6 latkę Kaczyńskiemu... albo Wiplerowi.
                Millera już bym sobie darowała. Cos mu sie mysli rwą. Jesli ktos musi korzystać z suflera w tak luzackiej sytuacji jak 1 maja. To ja dziekuję. Czas na emeryturę. Dzisiaj w komentarzu po konferencji Tuska tez sie powtarzal jak debiutant, chociaż w sumie mówił do rzeczy. Ale to chyba wiedza wklepana w przeszlości.
                • trevik Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 19:15
                  > Miał Tusk swoje 6 lat, wyszlo jak wyszlo. Dajmy szansę na 6 latkę Kaczyńskiemu
                  > ... albo Wiplerowi.

                  Nigdy nie będę zwolennikiem oddania władzy etatyście i zakładnikowi elektoratu roszczeniowego przez kogoś, kto jednak stara się przynajmniej nie obiecywać w około, że zabierze bogatym i da biednym.
                  To, czy taki gość nazywa się Kaczyński, czy Miller, czy Palikot mnie nie obchodzi - etatyzm z socjalizmem powoduje u mnie wymioty, sorry,

                  T.
    • losiu4 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 15:51
      a tu mamy następny "sukces' donkowców:
      "PILNE Będzie nowelizacja budżetu. Deficyt wzrośnie o 16 mld złotych."

      Pozdrawiam

      Losiu
    • ave.duce A Ty kolejny raz przeszłaś samą siebie ... 16.07.13, 16:00
      sawa.com napisała:

      > A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.
    • corastara Orban znacjonalizowal zasoby OFE, potem wzial 3,5 16.07.13, 16:34
      miliardy euro pozyczki. Ciekawe, jak to mozna chwalic.
      • losiu4 Re: Orban znacjonalizowal zasoby OFE, potem wzial 16.07.13, 17:11
        corastara napisała:

        > miliardy euro pozyczki. Ciekawe, jak to mozna chwalic.

        normalnie można. Wziął, spłaca, więcej nie chce. Co, zauważ, strasznie oburzyło hochsztaplerow z mfw czy ue... już dokładnie nie pamiętam którzy to pyszczyli że Orban nie chce już pożyczać :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • aniechto.only Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 16:35
      sawa.com napisała:

      > i to coraz czarniejsza. A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą.

      A Węgry jeszcze w czarniejszej. Wychodzą z dlugów MFW. Polska z liniii kredytowej w MFW nie korzystala.

      Mijasz sie z prwdą baaardzo daleko.
      • sawa.com Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:08
        aniechto.only napisała:


        > A Węgry jeszcze w czarniejszej. Wychodzą z dlugów MFW. Polska z liniii kredyto
        > wej w MFW nie korzystala.

        Ale to kosztuje... Rosnacy dług takze. Wplywy z podatków maleją... czy rząd przedstawił jak się z tej zaciskającej petli uwolnić? Nie słyszałam.
        • aniechto.only Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:20
          Dalej jesteś zachwycona Węgrami?
      • losiu4 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:31
        aniechto.only napisała:

        no... ino buli jak głupia za "zlotą karte". Ile to rok w rok na tym geszefcie tracimy?

        Pozdrawiam

        Losiou
        • aniechto.only Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 17:58
          No ba, my tracimy, ale taki Orban na pewno zarobił.
          • losiu4 Re: W Polsce dziura budżetowa... 16.07.13, 18:29
            zarobił o tyle, ze jak musiał to wziął, więc nie płaci "na darmo". O ile w ogóle ma taką "złotą kartę" :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • aniechto.only Re: Ot ,logika wolska 16.07.13, 19:57
              Oczywista oczywistość , Orban to geniusz ,bo z kredytu skorzystał a Tusk głupi bo kredytu brać nie chce.
              • losiu4 Re: Ot ,logika wolska 16.07.13, 20:04
                aniechto.only napisała:

                > Oczywista oczywistość , Orban to geniusz ,bo z kredytu skorzystał a Tusk głupi
                > bo kredytu brać nie chce.

                nie mówię ze geniusz. po prostu wtedy gdy musiał, bo lewizna zostawiła państwo w opłakanym stanie, to wziął. Spłacił (no, prawie) i więcej nie chce. A donek rok w rok buli czapkę pieniędzy za coś, z czego najwyraźniej w ogóle nie ma zamiaru skorzystać. Mnie to przypomina opłacanie się jakiegoś właściciela pubu gangsterom "dla świetego spokoju". I pewnie dlatego mfw wszędzie gdzie tylko moze śle monity że albo ktoś coś źle robi, albo stosuje "kreatywną księgowość", a vincent ma spokój :)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • aniechto.only Re: czyli logika wolska 16.07.13, 20:32
                  Dziękuje za potwierdzenie.
                  • losiu4 Re: czyli logika wolska 16.07.13, 21:03
                    aniechto.only napisała:

                    > Dziękuje za potwierdzenie.

                    nie rozumiem. Twierdzisz ze płacenie za cos z czego się nie korzysta jest zwykłą logiką a dziwienie sie takiemu zachowaniu - wolską?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • trevik Re: czyli logika wolska 16.07.13, 21:56
                      > nie rozumiem. Twierdzisz ze płacenie za cos z czego się nie korzysta jest zwykł
                      > ą logiką a dziwienie sie takiemu zachowaniu - wolską?

                      Wolska logika oparta jest raczej o brak świadomości funkcjonowania współczesnego świata i roszczeniową postawę.

                      Z innej strony - czy jeśli w celu obrony przed bandytami powiesisz sobie na haku strzelbę i przez to bandyci będą Cię omijać szerokim łukiem to uznasz, że skorzystałeś z tej strzelby, czy też nie?

                      T.
                      • losiu4 Re: czyli logika wolska 16.07.13, 22:00
                        ale my tu nie o zbójcach, jeno o pieniadzach i "złotej karcie kredytowej" z której donek nie ma zamiaru korzystać (nie chciałbym sobie dac głowy uciąć ale zdaje mi sie ze jakiś czas temu wypsnęło mu sie, że nie zamierza z niej korzystać), a buli. Natomiast Twój przykład nie będzie lubiany przez postępaków: mają oni to i owo przeciw posiadaniu broni :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • trevik Re: czyli logika wolska 16.07.13, 22:19
                          > ale my tu nie o zbójcach, jeno o pieniadzach i "złotej karcie kredytowej"

                          Prostszej analogii nie wymyśliłem na poczekaniu. Linia MFW ma chłodzić walutowych spekulantów, którzy gdy tylko zauważą, że da się zarobić na rozchwianiu czyjejś waluty zrobią to bez pardonu i nie ma znaczenia, czy tym doprowadzą jakieś państwo do ruiny. Gdyby się tak zdarzyło ze złotym to jak sądzę Wolacy byliby pierwszymi, którzy zaczęliby w Tuska rzucać kamieniami,

                          T.
                          • losiu4 Re: czyli logika wolska 16.07.13, 23:04
                            jsk będa chciec to i tak zrobią. MFW nie da aż takich pieniędzy które by sprawę naprawdę zabezpieczyły.

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                            • trevik Re: czyli logika wolska 17.07.13, 21:45
                              > jsk będa chciec to i tak zrobią. MFW nie da aż takich pieniędzy które by sprawę
                              > naprawdę zabezpieczyły.

                              Zabezpieczają tak, że dźwigają poprzeczkę bardzo wysoko i taki atak nie dosyć, że przestaje być prosty to jeszcze zaczyna być bardzo ryzykowny i spekulant zamiast zarobić to może na tym popłynąć a to z reguły wystarcza,

                              T.
    • mordoro Orban to węgierski Kaczyński. 16.07.13, 17:14
      A więc nadzieja jest.
    • trevik O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 17:14
      Deficyt budżetowy Węgier oscyluje w okolicach 3% PKB - o jakim "wychodzeniu z długów" w tym momencie piszesz?

      To naprawdę wzruszające, gdy ktoś kto nie ma nawet elementarnego pojęcia o finansach państwa pisze tak kategorycznie - mam nadzieję, że partia Kaczyńskiego ma o tym wszystkim więcej pojęcia niż jej zwolennicy,

      T.
      • losiu4 Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 17:18
        trevik napisał:

        o jakim "wychodzeniu z d
        > ługów" w tym momencie piszesz?

        Przeca podała:
        "Z 20 miliardów euro pożyczonych w 2008 roku, Węgrom zostało do spłacenia około 2,2 miliarda."

        Pozdrawiam

        Losiu
        • trevik Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 17:34
          > "Z 20 miliardów euro pożyczonych w 2008 roku, Węgrom zostało do spłacenia około
          > 2,2 miliarda."

          No.. wyjęła zdanie z kontekstu, opacznie zrozumiała i zaczęła szczekać na Tuska. W swoim niepowtarzalnym stylu ;-).

          Jeśli jednak jesteś taki hojraczek i masz ochotę słów damy bronić, to zaczynamy... więc po kolei:

          1) Jeśli piszemy o długach państwa to jak się ma relacja zadłużenia w MFW Polski oraz Węgier?
          2) Jak się ma relacja zadłużenia zagranicznego Węgier i Polski?
          3) Co to jest dług państwa? (skoro dodatni deficyt budżetowy na Węgrzech ma miejsce z jednoczesnym "wychodzeniem z długów" prosiłbym o rozwinięcie tematu).
          4) Jak się ma struktura deficytu budżetowego Węgier i Polski w kontekście długu emerytalnego (przypomnę: w Polsce działają OFE, które otrzymują cały czas część składki a na Węgrzech analogiczna kasia odciąża budżet)?

          Czekam z niecierpliwością na sensowne odpowiedzi - jeśli zamierzasz tak bredzić, jak autorka tego wątku, to daj sobie od razu spokój,

          T.
          • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 17:48
            to nie zdanie a dłuższy cytat. I wypowiedź tyczyła sie właśnie tego długu, przynajmniej tak ją odebrałem. To Ty ni z gruchy ni z pietruchy coś o jakimś PKB zacząłeś wtrącać :) Swoją drogą widzę ze siedzisz w temacie, a ja musiałbym pogonić jakiego podrecznego magistra: jak to jest z Wegrami? Robia to co u nas Donek teraz?:
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,14284870,Rzad_chce_zawiesic_progi_ostroznosciowe__Wielki_klopot.html#MT
            I czy zadłuzenie Węgier się zwiękasza a jesli tak, to w jakim tempie?
            Co do OFE - już vincent szykuje skok na tamtejszą kasę. Fundusz demograficzny czy jak sie to zwie też już grabi...

            Pozdrawiam

            Losiu
            • losiu4 aha 16.07.13, 17:52
              jako materiał wstepny tyczący zadłuzenia Węgier znalazło sie cos takiego:
              "Natomiast w ciągu ponad dwu lat rządów obecnej koalicji sytuacja się poprawia, dzięki realizacji radykalnej polityki konsolidacji finansów. Zadłużenie publiczne zmalało już w 2011 roku do 80,6 proc., a w 2012 r. - do 76,8 proc., czyli poziomu znacznie niższego niż średnio w Unii Europejskiej. Maleje też deficyt budżetu państwa (w 2009 roku przekraczał 6 proc.) i w 2012 roku spadł do 3,8 proc., a na 2013 rok zakładamy poziom 2,9 proc. To lepiej, niż wynika z kryterium z Maastricht. "
              finanse.wnp.pl/wegry-uwalniaja-sie-od-garbu-nadmiernego-zadluzenia,186572_1_0_0.html

              Pozdrawiam

              Losiu
              • trevik Re: aha 16.07.13, 18:05
                > "Natomiast w ciągu ponad dwu lat rządów obecnej koalicji sytuacja się poprawia,
                > dzięki realizacji radykalnej polityki konsolidacji finansów.

                Oczywiście - Orban rąbnął pieniądze OFE, co nazywa się tutaj "radykalna polityka konsolidacji finansów". Reszta jest oczywista.
                I jeszcze jedno: albo porównujemy między Polską i Węgrami zmniejszanie / zwiększanie zadłużenia (pierwszą pochodną długu państwa w czasie) albo zmianę dynamiki zmniejszania / zwiększania zadłużenia (drugą pochodną długu państwa w czasie).
                Ja rozmawiam o pierwszej - wychodzenie z długu można tylko tak zrozumieć a to, co napisałeś tutaj mówi o drugiej. Porównanie Polski i Węgier bez korekt na OFE w Polsce i tak będzie bez sensu i wolę o tym napisać, zanim zaczną się te peany na część Orbana,

                T.
                • losiu4 Re: aha 16.07.13, 18:14
                  czekaj czekaj... Twierdzisz ze mówisz o zamniejszaniu.zwiększaniu zadłuzenia. Nie wiem dokładnie o co Ci chodzi: czy o stosunek wzgledem PKB czy o wartosci "pieniężne" Bo jeśli o stosunek do PKB ro sprawa jest raczej jasna:
                  Zadłużenie publiczne zmalało już w 2011 roku do 80,6 proc., a w 2012 r. - do 76,8 proc.
                  Do wartości "bezwzglednych" póki co nie mam dostepu, ale może byś rzucił jakimiś liczbami, to se policzymy te "pochodne" :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • trevik Re: aha 16.07.13, 19:17
                    > Zadłużenie publiczne zmalało już w 2011 roku do 80,6 proc., a w 2012 r. - do 76
                    > ,8 proc.

                    A wiesz dlaczego? Na skutek nacjonalizacji węgierskich OFE!
                    Wszędzie piszę, że bardzo często ciemni zwolennicy Kaczyńskiego zaliczają skutki tej nacjonalizacji do gospodarczych sukcesów Orbana, ale przyznaję, że o Tobie miałem akurat lepsze mniemanie,

                    T.
                    • losiu4 Re: aha 16.07.13, 19:48
                      no własnie nie wiem dlaczego, bo w tematyce węgierskiej nie siedzę. NIe widziałem "słupków" księgowych, więc nie wiem skad to zmniejszenie.

                      Swoja drogą złapałem i przycisnąłem magistra a ten przyciśnięty dał mi coś takiego:
                      countryeconomy.com/national-debt/hungary
                      wyglada na to, ze Orban "ustabilizował" dług. Jak - nie wiem, bo jak wspomniałem w temacie nie siedzę.

                      dla porównania polskie:
                      countryeconomy.com/national-debt/poland
                      czyli w okolicach okołokaczych wygladało to jako-tako, a jak tylko przyszedł donek - wystartowało jak rakieta (o stosunek do pkb mi chodzi). W roku 2012 mała iskierka nadziei zaswitała, ale po ostatnich wieściach nie wyglada to za ciekawie.
                      To wszystko oczywiście tylko tak pobieżnie, na podstawie samego tylko wyglądu wykresów. Więcej na ten temat pewnie będą wiedzieć ekonomiści siedzacy w temacie

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • trevik Re: aha 17.07.13, 22:42
                        > no własnie nie wiem dlaczego, bo w tematyce węgierskiej nie siedzę. NIe widział
                        > em "słupków" księgowych, więc nie wiem skad to zmniejszenie.

                        Przecież napisałem, jak to wygląda i inni w tym wątku również - ile to znaczy w aktywach OFE i jak ma się rąbnięcie tych pieniędzy do wielkości długu państwa (natychmiastowa redukcja po nacjonalizacji i przez kilka następnych lata spadek dynamiki przyrastania na skutek "zaoszczędzenia" w przekazywaniu środków).
                        Jeśli chcesz dyskutować uczciwie to nie zasłaniaj się niewiedzą, czy brakiem zrozumienia do uzasadniania manipulacji i kłamstw, bo to niczemu nie służy a już na pewno autorytetu z Ciebie nie czyni.

                        > wyglada na to, ze Orban "ustabilizował" dług. Jak - nie wiem, bo jak wspomniałe
                        > m w temacie nie siedzę.

                        M.in. pieniędzmi z OFE jak i w części dodatkowymi podatkami zagranicznych podmiotów inwestujących na Węgrzech (przez opodatkowanie zdominowanych przez nie branż). Zrobił to w czasach, gdy inwestycje zagraniczne są wszędzie pożądane i chyba nie trzeba tłumaczyć jak to wygląda.

                        > To wszystko oczywiście tylko tak pobieżnie, na podstawie samego tylko wyglądu w
                        > ykresów.

                        A śmiejesz się z innych, że lemingi - zanim zapodasz wykresy to jeszcze postaraj się je interpretować. Pisałem, aby wziąć do korekt pieniądze z OFE, to lepiej będzie widać co i jak, bo tzw. "dług emerytalny" z węgierskiego wykresu usunięto a na polskim już częściowo widnieje - piszemy o sporych pieniądzach, powyżej 10% rocznego PKB - dodaj / odejmij je od wykresów to będziesz nieco bliżej prawy a wtedy zobaczysz, że tak różowo to na Węgrzech na pewno nie jest.

                        Aha.. proponuję też, abyś jako zagorzały zwolennik partii optującej za obniżeniem VATu i gardłujących na bezrobocie w Polsce wziął też pod uwagę węgierski VAT i bezrobocie do ocen jakości "stabilizacji zadłużenia" prowadzonej przez Orbana,

                        T.
            • aniechto.only Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 17:54
              losiu4 napisał:
              > Co do OFE - już vincent szykuje skok na tamtejszą kasę.

              Bierze przykład z uwielbianego przez ciebie i sawę Orbana.
              • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 17:58
                a to już zależy CO chce z tymi pieniędzmi zrobić. Bo vincent - zamaskować słynną już "dziurę'. Co prawda pitoli coś tam o dobru emerytów, ale kto przy zdrowych zmysłach mu wierzy?

                Pozdrawiam

                Losiu
                • aniechto.only Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:06
                  Już zrobił, dokładnie to samo co Rostowski ma zamiar. No ale wiadomo,j Orban to przeciez taki ichni Kaczynski, czyli jemu wolno, Tuskowi nie.
                • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:07
                  > a to już zależy CO chce z tymi pieniędzmi zrobić. Bo vincent - zamaskować słynn
                  > ą już "dziurę'.

                  A Orban z pieniędzy z węgierskich OFE potęgował nadwyżkę budżetową? ;-)

                  T.
                  • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 19:57
                    nie wiem, bo jak pisałem nie siedzę w węgierskich sprawach.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
            • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:01
              > to nie zdanie a dłuższy cytat. I wypowiedź tyczyła sie właśnie tego długu, przy
              > najmniej tak ją odebrałem.

              Sądzę, że tak to odebrałeś, bo bardzo chciałeś tak odebrać - z innych Twoich wypowiedzi wnioskuję, że bredzenia specjalnie nie tolerujesz, jeśli nie jest zbieżne z Twoimi poglądami.

              Wyobraź sobie, że ja nie oglądałem drugiego i trzeciego dna wypowiedzi sawy a popatrzyłem przede wszystkim na tezę zawartą we wstępie!
              "W Polsce dziura budżetowa...i to coraz czarniejsza. A Węgry wychodza z długów i idą swoja drogą. "

              Potem już tylko było porównanie gruszek z jabłkami (długo Węgier względem MFW do deficytu budżetu Polski) i ekstaza, że rząd Tuska jest beznadziejny - to nazwałem bredzeniem.

              Ułatwię Tobie zadanie: darujmy sobie te pytania poprzednio przeze mnie zadane - są chyba zbyt trudne.
              Jestem gotów pójść na kompromis, tyle, że wyjaśnij wcześniej proszę gdzie w mailu Sawy znajdował się jakikolwiek sens i spójność i co można było tak naprawdę z niego zrozumieć?

              T.
              • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:22
                nie. Odebrałem dokładnie tak, jak pisze, a pisało o długu względem mfw. Mnie cieszy wychodzenie z każdego zadłużenia, bo w przypadku "państwowym" zadłużenie to zazwyczaj nic dobrego :)
                Sens wypowiedzi w przypadku Sawy widzę w tym, ze Węgry spłaciły jeden z długów które zaciągneły. Natomiast złożyło sie to z wiadomością ze znacznymi kłopotami budżetowymi u nas. Co do długów - to własnie interesujace byłoby jak to wygląda w liczbach na Węgrzech: poprawia im sie, czy też nie?
                Natomiast tak już poza tematem: to co robi Orban bardzo sie nie podoba róznym ludziom siedzącym po ue i mfw... stąd takie ataki na nich. Pamiętasz może sprawę obniżenia ratingu przez jakąś agencję jakieś 2 lata temu? IMHO to był jeden z brzydkich numerów tych ludzi, choć ponoć agencja jest "niezależna" :)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 19:12
                  > a w liczbach na Węgrzech: poprawia im sie, czy też nie?

                  Nawet jeśli się im w tej chwili poprawia to na kredyt - tak, jak w Polsce.

                  > Natomiast tak już poza tematem: to co robi Orban bardzo sie nie podoba róznym l
                  > udziom siedzącym po ue i mfw...

                  Polityka finansowa państwa nie jest czymś co się ma podobać, albo nie podobać poza państwem. Problemem nie jest to, że to się podoba, czy nie, ale to, że Węgry są z jednej strony słabiutkie finansowo a z drugiej próbują wojować z możnymi tego świata i podatkują ich za działalność w swoim kraju jak mogą.
                  Działania takie jak to mają wpływ na długoterminową politykę inwestycyjną zagranicznych koncernów za co Orban nie zapłaci, ale Węgry w długiej perspektywie na pewno,

                  T.
                  • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 19:25
                    w polityce (wiec i w finansach) podobanie ma sporo do gadania. To nie fizyka, gdzie jak ktoś cos rzuci to zazwyczaj spokojnie można obliczyć gdzie to coś spadnie. Jak na razie wynikałoby że to co robi Orban jest dla Węgier w miarę dobre a się nie podoba różnym możnym tego świata, a to co robiła tamtejsza wcześniejsza władza okazało sie dla Węgier złe, choc jakoś możni nosa wtedy nie marszczyli, przynajmniej nie kojarzę czegoś takiego żeby np. gw to wtedy akcentowała. A co będzie - zobaczymy :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 19:49
                      > w polityce (wiec i w finansach) podobanie ma sporo do gadania.

                      No nie.. tu liczy się wyłącznie siła - Węgry jej jak nie miały tak dalej nie mają a pyskowanie i stroszenie piórek nie należy mylić z siłą, bo to nie ma z tym nic wspólnego!

                      Co do Polski to nie jest różowo - polityka międzynarodowa w tym interesy gospodarcze to nie jest lajt! Co musiało się stać, że państwo praworządne kalibru Austrii wraz z wianuszkiem niby możniejszych państw Europy zdecydowały się na taki międzynarodowy skandal jak uziemienie i w zasadzie przeszukanie samolotu głowy obcego, ale przyjaźnie nastawionego państwa Boliwia?

                      To pokazuje, jak słabi na tym świecie muszą liczyć się z silnymi a wyciąganie szabelki w sytuacji, gdy nie ma się siły a konfliktu da się uniknąć i uzyskać korzyści w tym rozwój gospodarczy to nie bohaterstwo, tylko głupota,

                      T.
                      • losiu4 Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 19:56
                        trevik napisał:

                        > > w polityce (wiec i w finansach) podobanie ma sporo do gadania.
                        >
                        > No nie.. tu liczy się wyłącznie siła - Węgry jej jak nie miały tak dalej nie ma
                        > ją a pyskowanie i stroszenie piórek nie należy mylić z siłą, bo to nie ma z tym
                        > nic wspólnego!

                        owszem, ale ta siła może się okazać pomocnie wyciagnietą silną dłonią, jak i takąz silną dłonią, tyle że zwiniętą w pięśc. O tym jak ta dłoń wyglądała będzie, decyduje właśnie "podobanie".

                        Pozdrawiam

                        Losiu
          • sawa.com Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 17:56
            trevik napisał:


            > No.. wyjęła zdanie z kontekstu, opacznie zrozumiała i zaczęła szczekać na Tuska
            > . W swoim niepowtarzalnym stylu ;-).

            Zgrywasz mądralę. Żąglujesz liczbami, beż zadnego ich uwiarygodnienia. Proszę podaj nam źródło swojej wiedzy o gospodarce Węgier. Nie bądź goloslowny.

            Moj post zalozycielski odniosłam do jednej informacji, która mi sie spodobala... bo mimo kryzysu Węgry spłaciły swój dług wobec MFW

            MFW nie ma ostatnio dobrych recenzji. Są ekonomiści, którzy uważają, ze pomoc tej instytucji dla Grecji wpedziła ten kraj w jeszcze większe klopoty.

            Rząd Tuska mam za co krytykować.

            Nie mam informacji jak sie przedstawia obsługa polskiego zadłużenia. Możemy się obawiać, ze budżet się pruje i to tak gwałtownie z dwóch powodów. Zwijającej się gospodarki i rosnącego lawinowo obciążenia wynikającego z obsługi naszego powiekszającego długu.

            Jedno i drugie wynika z zaniechań i niedołęstwa rządu
            • aniechto.only Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:14
              sawa.com napisała:

              Moj post zalozycielski odniosłam do jednej informacji, która mi sie spodobala..
              > . bo mimo kryzysu Węgry spłaciły swój dług wobec MFW

              > Rząd Tuska mam za co krytykować.

              No, niezłą masz szizę- chwalisz Orbana bo spłaca dług , ktory zaciągnal wobec MFW, a krytykujesz Tuska który takiego dlugu nie ma.
              • m.c.hrabia Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:17
                No, niezłą masz szizę- chwalisz Orbana bo spłaca dług , ktory zaciągnal wobec MFW, a krytykujesz Tuska który takiego dlugu nie ma.

                poooojeb dokumentny.
            • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 18:36
              > Zgrywasz mądralę. Żąglujesz liczbami, beż zadnego ich uwiarygodnienia. Proszę p
              > odaj nam źródło swojej wiedzy o gospodarce Węgier. Nie bądź goloslowny.

              Nie jestem specjalistą od gospodarki Węgier, ale pamiętam, że to państwo przez ostatnie dwadzieścia lat bujało się od kryzysu do kryzysu i po którymś już kryzysie sytuacja była tak zła, że władzę w swoje ręce dostał Orban.
              Facet miał na pieńku ze wszystkimi bankierami i zagranicznym kapitałem - na tym zresztą się wypromował (jak Kaczyński się i dziś promuje) i przez walkę z tymi podmiotami uzyskał trochę pieniędzy do budżetu.
              Z drugiej strony rąbnął pieniądze z OFE a kraj ciągle jest pogrążony w kryzysie - tu nie potrzeba wiedzy jakiegoś wysokiego poziomu.

              Wystarczy mi w tym kontekście takie zdanie jak w Twoim poście, aby od razu podejrzewać bzdurę i fałsz i poszukać danych weryfikujących moją skromną wiedzę - żaden to problem.
              Choćby tutaj: www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/wegrzy-juz-bez-nadmiernego-deficytu-za-to-z-nowymi-podatkami/

              > bo mimo kryzysu Węgry spłaciły swój dług wobec MFW
              Owszem, ale samo zadłużenie Węgier ciągle wzrasta.
              Jednak jeśli piszesz coś o MFW to warto pamiętać, że to nie jest taka sobie instytucja finansująca a jedno z ostatnich zabezpieczeń państw, które składają się na fundusz przed katastrofą totalną. Samo wzięcie pożyczki z MFW nie jest ani łatwe, ani przyjemne - Węgry właśnie taką pożyczkę spłacają.

              > MFW nie ma ostatnio dobrych recenzji. Są ekonomiści, którzy uważają, ze pomoc t
              > ej instytucji dla Grecji wpedziła ten kraj w jeszcze większe klopoty.

              Pożyczka z MFW nie jest z reguły łatwa do "przełknięcia" i wszyscy unikają jej jak ognia właśnie z tego powodu, że może być bardzo bolesna.

              > Rząd Tuska mam za co krytykować.

              Ja również i tym bardziej dziwię się, że krytykujesz go od najmniej właściwej strony. Rozumiem, że Kaczyński powołuje się na Orbana i przywołuje go co i rusz, ale ja zalecam myślenie i odrobinę dystansu. No, chyba, że chcesz mieć ten Budapeszt w Warszawie, ale może sprawdź wpierw na czym to wszystko polega.

              > Nie mam informacji jak sie przedstawia obsługa polskiego zadłużenia. Możemy się
              > obawiać, ze budżet się pruje i to tak gwałtownie z dwóch powodów.

              No... i przyznam, że w tym miejscu oczekiwałem trochę rozsądku, ale...

              > Zwijającej
              > się gospodarki i rosnącego lawinowo obciążenia wynikającego z obsługi naszego
              > powiekszającego długu.

              To można akurat sprawdzić dlaczego są problemy. Jak czytałem głównym powodem jest spadek konsumpcji wynikający z nastrojów społecznych i stanu posiadania obywateli. Kryzys światowy też jeszcze jakby nie minął, co rzuca się na gospodarkę.

              A poniżej już jak zwykle:
              > Jedno i drugie wynika z zaniechań i niedołęstwa rządu

              No i widzisz. Rząd ma swoje zaniedbania, ale przyczyn tego stanu rzeczy jest zdecydowanie więcej, niż tylko to. Czy napiszesz np. coś o wetowanych ustawach przez Kaczyńskiego kilka lat temu, które można było wtedy próbować wprowadzić (dziś byłyby już pierwsze oszczędności) a dziś PO boi się politycznego samobójstwa i nie chce tego robić? Czy napiszesz o trupie w szafie po poprzednim rządzie w postaci destabilizacji budżetu po słynnej PiSowskiej obniżce podatków i wpływie tego ruchu na deficyt?
              To byłaby prawdziwie nowa jakość - sympatyk PiSu piszący o deficycie i jednocześnie pamiętający o poprzednikach tego rządu.

              Wiem, że Tusk mógł podatki podnieść ( i podniósł) a świadczenia obciąć (i obciął, choć zbyt mało moim zdaniem), ale byłoby naprawdę fair, gdyby tak porównywać go w kontekście do innych premierów - zwłaszcza takich, co to wydatki podnieśli, podatki zmniejszyli a rozwój infrastruktury zatrzymali - wszystkim chcieli się spodobać a i tak skutecznie produkowali dług...

              T.
              • herr7 przyczyna leży gdzie indziej.... 16.07.13, 18:55
                Zarówno Węgry jak i Polska stały dużo lepiej w dawnym systemie niż obecnie. Utraciliśmy przemysł, który był kręgosłupem gospodarki. W jego miejsce pojawiły się montownie i markety. Niby jest bardziej kolorowo, w sklepach dużo towarów, ale ludzie nie mają pieniędzy, gdyż płace są niskie a bezrobocie wysokie. Podstawy naszej gospodarki są obecnie dużo słabsze, gdyż przybyło pasywów, a ubyło aktywów.

                MFW i BŚ słyną z tego, że jeszcze żadnemu krajowi nie pomogły. To są instytucje przypominające dawnych lichwiarzy, którzy puszczali ludzi z torbami. Tu nie było sentymentów - ludzi wyrzucano z domów i mogli sobie umrzeć na ulicy. Każdy mąż stanu powinien unikać tych instytucji jak ognia. Nawet więcej - powinien być konstytucyjny zakaz korzystania z ich usług.
                • trevik Re: przyczyna leży gdzie indziej.... 16.07.13, 19:23
                  > Każdy m
                  > ąż stanu powinien unikać tych instytucji jak ognia. Nawet więcej - powinien być
                  > konstytucyjny zakaz korzystania z ich usług.

                  To też nie tak - zależy do czego wykorzystuje się te instytucje.
                  Jeśli wiem, że ktoś ma otwartą linię kredytową MFW aby mieć duży bufor zabezpieczający przed spekulantami to jakby coś innego, niż jeśli po fałszowaniu danych latami ląduje w czarnej d&pie i leci do MFW rąbiąc reformy zamiast na swój rozsądek to pod dyktando doktryn gospodarczych państw rozwiniętych.
                  Kredytem każdym można się załatwić - nie musisz iść do MFW, możesz skoczyć do pierwszego banku na rogu i przekonać się, jak wygląda ich "miłosierdzie".
                  To samo dotyczy rzekomo patriotycznych SKOKów - ta instytucja podobnie jak zagraniczni krwiopijcy nie ma żadnego problemu sądzić niczemu niewinnych spadkobierców za długi przodków robiąc z nich bankrutów,

                  T.
              • sawa.com Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 20:47
                trevik napisał:
                Czy napiszesz np. coś o wetowanych ustawach pr
                > zez Kaczyńskiego kilka lat temu, które można było wtedy próbować wprowadzić (dz
                > iś byłyby już pierwsze oszczędności)

                A cóż to takiego LK zawetował? Pamietam tylko awanturę o emerytury pomostowe. W koncu i tak rząd postawil na swoim.


                Czy napiszesz o trupie w szafie po poprzednim rządzie w
                > postaci destabilizacji budżetu po słynnej PiSowskiej obniżce podatków i wpływi
                > e tego ruchu na deficyt?

                No nie. Odwracasz kota ogonem. Jedna z głownych przyczyn spadku dochodów państwa i zwijania sie gospodarki jest wlasnie likwidacja tamtych posunięc rządu pisowskiego.
                Powrót do wysokiej skladki rentowej i podniesienie podatku VAT.

                Podwyżka skladki rentowej osłabila przedsiębiorstwa. Podwyzka VAT zniechęciła Polaków do zakupów.

                > Wiem, że Tusk mógł podatki podnieść ( i podniósł) a świadczenia obciąć (i obcią
                > ł, choć zbyt mało moim zdaniem), ale byłoby naprawdę fair, gdyby tak porównywać
                > go w kontekście do innych premierów - zwłaszcza takich, co to wydatki podnieśl
                > i, podatki zmniejszyli a rozwój infrastruktury zatrzymali - wszystkim chcieli s
                > ię spodobać a i tak skutecznie produkowali dług...

                Mozesz porównać. Porównaj PKB za rządów PiS i i PKB aktualne za rzadów według ciebie lepszych i swiatlejszych Tuska i Rostowskiego.

                Inne parametry tez mozesz porownywać!
                • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 21:45
                  > A cóż to takiego LK zawetował? Pamietam tylko awanturę o emerytury pomostowe. W
                  > koncu i tak rząd postawil na swoim.

                  Nie tak całkiem - SLD nie chciało poprzeć wszystkiego i część pomysłów rządu trafił szlag.
                  Jednak ja o czymś innym: czy było to szkodliwe działanie Kaczyńskiego, czy nie, bo w końcu jak się tak PiS popiera to warto i tego się dowiedzieć? Lech Kaczyński był prezydentem PiSu, pierwszym, który nie wystąpił z partii w III RP wstępując na ten urząd a wystąpił nawet Jaruzelski.

                  > Powrót do wysokiej skladki rentowej i podniesienie podatku VAT.

                  Jest taka szkoła w ekonomii, która mówi, że w pewnych sytuacjach obniżenie podatków sprzyja wzrostowi dochodów państwa. Tak faktycznie jest, ale tylko w pewnych sytuacjach. Podatku VAT jako głównego przychodu państwa to z tego co wiem zasadniczo nie dotyczy.
                  a czy podwyższenie składki rentowej tak wpłynęło to ktoś musiałby to udowodnić. Dobrze zadziałało swego czasu obniżenie akcyzy na gorzołę - po prostu nie opłacało się tak bardzo pędzić bimbru, czy szmuglować...

                  > Podwyżka skladki rentowej osłabila przedsiębiorstwa. Podwyzka VAT zniechęciła P
                  > olaków do zakupów.

                  Oczywiście, ale pytanie, czy osłabiło to dochody budżetu. Nie od dziś wiadomo, że optymalną dla przedsiębiorców i obywateli sytuacją byłoby, gdyby podatków w ogóle nie było a za utrzymanie państwa zapłaciły krasnoludki, ale tak się niestety nie da. Daniny publiczne zawsze osłabiają.

                  Ja mam pretensję, że bardziej nie obcięto wydatków państwa w zakresie grup uprzywilejowanych, ale akurat za to do PO nie mogę mieć specjalnie pretensji, bo takiego cięcia jakie zrobiło PO nikt tym grupom nie zafundował wcześniej - włącznie z Kaczyńskim a może przede wszystkim.

                  Napisz, czy to jest normalne, że blisko 1/3 wpływu do systemów ubezpieczeń społecznych jest przeznaczana na grupy uprzywilejowane, które nigdy nie wpłaciły składki w wysokości odpowiadającej wysokości świadczeń? A jak nie, to proszę o słówko wyjaśnienia, dlaczego nie można w Polsce zlikwidować KRUS, czy innych emerytur górniczych bo tylko PO tego chce (coraz słabiej) a reszta jest temu mniej lub bardziej przeciwna...

                  > Mozesz porównać. Porównaj PKB za rządów PiS i i PKB aktualne za rzadów według
                  > ciebie lepszych i swiatlejszych Tuska i Rostowskiego.

                  Widzisz, różnimy się m.in. tym, że jak ja coś porównuję to staram się to robić w sposób choć minimalnie zachowujący pozory obiektywizmu. Ty natomiast chcesz porównać wyniki rządów z czasów na 5 minut przed przegrzaniem gospodarczym na całym świecie z wynikami tych, którzy zaczęli rządzić jak się wszędzie załamało... To zaprawdę fair i świadczy zarówno o Twojej uczciwości i otwartym umyśle (mam nadzieję, że nie o błyskotliwości),

                  T.
                  • sawa.com Re: Następny inteligentny inaczej.... 16.07.13, 23:56
                    trevik napisał:


                    > Widzisz, różnimy się m.in. tym, że jak ja coś porównuję to staram się to robić
                    > w sposób choć minimalnie zachowujący pozory obiektywizmu. Ty natomiast chcesz p
                    > orównać wyniki rządów z czasów na 5 minut przed przegrzaniem gospodarczym na ca
                    > łym świecie z wynikami tych, którzy zaczęli rządzić jak się wszędzie załamało..
                    > . To zaprawdę fair i świadczy zarówno o Twojej uczciwości i otwartym umyśle (ma
                    > m nadzieję, że nie o błyskotliwości),

                    No nie bedę sie sprzeczać o zeszłoroczny snieg. Choć nie zmieniam zdania co do tego, że PiS Tuskowi zostawił gospodarkę w tak dobrym stanie, ze ten mogł się chwalić zielona wyspą... mimo wybuchu największego od 1933 r kryzysu w gospodarce swiatowej. Zresztą nie tylko PiSu to zasługa. Parę dobrych rzeczy dla polskiej gospodarki zrobiła sld. Nie jestem fanką tego ugrupowania... ale co fakt to fakt.
                    PO mimo, ze rządzi najdłużej z polskich ugrupowań partyjnych nie ma żadnych osiągnięc. Chyba, ze za osiągnięcie uznamy podniesienie wieku emerytalnego. Ale jak to mówią jedna jaskółka wiosny nie czyni.

                    Zagląda nam w oczy bankructwo państwa! To nie przelewki. Potrzebna jest rzeczowa dyskusja co dalej. Przed polską klasą polityczną czas najwiekszej próby. Chce zauwazyć, ze nie mamy teraz tak głebokiego kryzysu światowego jak w 2008. W ogóle świat wychodzi na prostą... tylko strefa EURO ciągle ma zadyszkę. Więc niech Tusk się dziecinnie nie tłumacvzy, ze to koledzy winni...
                    • trevik Re: Następny inteligentny inaczej.... 17.07.13, 23:04
                      > No nie bedę sie sprzeczać o zeszłoroczny snieg. Choć nie zmieniam zdania co do
                      > tego, że PiS Tuskowi zostawił gospodarkę w tak dobrym stanie, ze ten mogł się c
                      > hwalić zielona wyspą...

                      Bez kitu. Jedną zasługą PiSu i to mało problemową do przeprowadzenia społecznie (bo kto w koncu zwraca uwagę na deficyt?) było zmniejszenie danin publicznych, które PO w sytuacji kryzysowej zostawiło w takim stanie jak zostawiło - w normalnych warunkach byłby to tylko tzw. "trup w szafie", bo Gilowska z Kaczyńskim swoimi ruchami zdestabilizowali budżet na kilkadziesiąt mld PLN / rok.

                      Jeśli chcesz wiedzieć, to zmniejszenie danin publicznych sprzyja wzrostowi wszędzie, ale nie na tym to chyba polega, aby żyć na kredyt.

                      Z innej strony: Kaczyński zbyt krótko rządził i za małą wagę przywiązywał do gospodarki, aby jego rządy można było uznać za dobre, czy złe dla gospodarki - nazwałbym je obojętnym z akcentem na plus, bo obniżył pewne daniny. Akcentem lekko na minus był strach (uzasadniony z powodu postawy PiSowskich cyngli), że prowadzeniem działalności będzie można trafić za kraty, ale Kaczyński akurat przedsiębiorców starał się oszczędzać przy okazji szopki jaką odstawiał. Reguł dla przedsiębiorców też specjalnie nie ułatwił, bo w zasadzie mu to "wisiało" - on nie bawił się takim miałem jak gospodarka, bo zajmował się "wielką polityką".

                      To PO zmieniła sposób naliczania zaległych podatków i załatwiania np. sporów przedsiębiorców z US, co było bardzo pożądane, bo np. taki spór wykończył m.in. Kluskę (Kaczyńskiemu dwóch lat było za mało, aby to zrobić, choć Kluską się chwalił gdzie mógł).

                      > Zresztą nie tylko PiSu to zasługa. Parę dobrych rzeczy dla polski
                      > ej gospodarki zrobiła sld. Nie jestem fanką tego ugrupowania... ale co fakt to
                      > fakt.

                      SLD zostawiło stabilny budżet i to jest fakt.

                      > PO mimo, ze rządzi najdłużej z polskich ugrupowań partyjnych nie ma żadnych osi
                      > ągnięc.

                      Widzisz.. ja nie lubię PiSu, ale doceniam to, że otwarli zawody prawnicze (bo to fakt) i przestraszyli kilku ludzi, których należało przestraszyć i to zdrowo (korupcja w Polsce to też fakt).
                      PO ma więcej autentycznych zasług niż napisałaś, ale jak sądzę nie widzisz ich z powodu własnego nastawienia do tej partii - nie potrafisz tego zauważyć.

                      Wiek i przywileje emerytalne to były bardzo niepopularne społecznie reformy. Jakość władzy poznaje się po tym, jak potrafi przeprowadzać programy niepopularne - Kaczyński pewne rzeczy dobre zrobił, ale nie zrobił zupełnie nic, czym musiałby się narazić jakiejś szerokiej społecznie grupie.
                      Unikał narażania się jak ognia a po utworzeniu rządu Tuska jeszcze przeszkadzali to wprowadzać wetem Kaczyńskiego, aby zyskać na tym trochę głosów (choć przywileje emerytalne są największą z finansowego punktu widzenia niesprawiedliwością w Polsce - większą niż cokolwiek innego z uwagi na obciążenie "szarego płatnika").

                      To właśnie zachowanie nakazuje podejrzewać że państwo mogłoby z nim się z PiSem przekręcić - do spraw autentycznie trudnych Kaczyńskiemu brakuje najwidoczniej jaj,

                      T.
      • m.c.hrabia Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 17:27
        Deficyt budżetowy Węgier oscyluje w okolicach 3% PKB - o jakim "wychodzeniu z długów"

        a od kiedy to deficyt powoduje zadłużenie ? przecież to czysty zysk ja sama nazwa wskazuje.
        • trevik Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 17:35
          A ja myślałem, że tylko zwolennicy PiSu tak uważają, kiedy Kaczyński proponuje go zwiększyć,

          T.
          • losiu4 Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 17:56
            już abstrahując od dywagacji teoretycznych nt deficyutu i czy jest on dobry czy zły: Kaczor se może chcieć. Rządzi kto inny. I to ten ktoś kto rządzi mając odpowiednia przewagę w Sejmie winien odpowiedzialność ponosić

            Pozdrawiam

            Losiu
            • trevik Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 18:40
              > I to ten ktoś kto rządzi mając od
              > powiednia przewagę w Sejmie winien odpowiedzialność ponosić

              Niestety jest problem: rząd może tylko to zrobić, co może przepchnąć w Sejmie a tam nie ma odpowiedniej przewagi.

              Na dzień dzisiejszy w grę nie wchodzą żadne problemowe reformy, którym z marszu sprzeciwia się PSL a i wielu parlamentarzystów PO nie ma ochoty położyć za nie głowy - PO-PSL bawią się w tandem dobry i zły: Tusk to jest ten zły a Pawlak z Kłopotkiem to ci dobrzy...

              T.
              • losiu4 Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 19:53
                trevik napisał:

                > Niestety jest problem: rząd może tylko to zrobić, co może przepchnąć w Sejmie a
                > tam nie ma odpowiedniej przewagi.

                ma, a przynajmniej miał. Czego dowodem były odpowiednie głosowania. Zarówno "prestiżowe" (próby odwołania nieudolnych ministrów) jak i finansowe ("reforma' emerytalna)
                W co sie teraz bawią - nie wiem. Wyglada na to ze bardzo sie boją przedterminowych (czy w ogóle jakichkolwiek) wyborów. Ale nie wiem co zrobią gdy vincent na jakim zebraniu pokaże im odpowiednie tabelki bez kreatywnej ksiegowości i powie: panowie, wóz albo przewóz: przegłosujecie, albo będzie bardzo źle.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • trevik Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 21:49
                  > ma, a przynajmniej miał. Czego dowodem były odpowiednie głosowania. Zarówno "p
                  > restiżowe" (próby odwołania nieudolnych ministrów)

                  To zabawa polityczna - silny premier sam odwołuje ministrów, słabemu odwołują.

                  > jak i finansowe ("reforma' e
                  > merytalna)

                  Tu grali w "brakujące krzesło" - muzyka przestała grać akurat w momencie gdy Tusk stał...
                  Oczywiście tego nie rozumiesz, ale w sytuacji gdy brakuje pieniędzy nie ma naprawdę nic do "nierozumienia".

                  > W co sie teraz bawią - nie wiem. Wyglada na to ze bardzo sie boją przedterminow
                  > ych (czy w ogóle jakichkolwiek) wyborów.

                  Mają mandat władzy - dopóki mają nie muszą przejmować się jakimś bredzeniem o przedterminowych wyborach. Na szczęście twórcy konstytucji ustalili, że wiążące są wyniki wyborów a nie badań demoskopowych.

                  T.
                  • losiu4 Re: O czym Ty bredzisz??? 16.07.13, 23:08
                    trevik napisał:

                    to nie jest silny premier. Kiedyś chciał samowolnie jednego z nich zwolnić. I błyskawicznie został postawiony do pionu. Swoim zestrachanym wilczym wzrokiem parę miesiecy potem straszył. A że nagrabił sobie jeszcze innymi czynami, to za karę nie pozwolono mu zostać prezydentem.

                    > Oczywiście tego nie rozumiesz, ale w sytuacji gdy brakuje pieniędzy nie ma napr
                    > awdę nic do "nierozumienia".

                    właśnie do tego piłem gdy sugerowałem że jak naprawdę przychodzi co do czego, to ten rzad odpowiednia przewagę w sejmie ma i bez sensu jest go tłumaczyć, że takowej nie posiada.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • trevik Re: O czym Ty bredzisz??? 17.07.13, 23:11
                      > właśnie do tego piłem gdy sugerowałem że jak naprawdę przychodzi co do czego, t
                      > o ten rzad odpowiednia przewagę w sejmie ma i bez sensu jest go tłumaczyć, że t
                      > akowej nie posiada.

                      Gdyby taką miał byłoby dawno po KRUSie, śmiesznie niskiej składce zdrowotnej rolników a jeszcze wszedłby dla nich PIT - te jednak żyją w najlepszym porządku a "miastowi" i to również ci z PiSu narzekają, że na służbę zdrowia nie ma pieniędzy a dziura budżetowa spora i to wina Tuska. Taka jest właśnie ta świadomość gospodarczo-fiskalna przeciętnego wyborcy,

                      T.
    • herr7 problem leży gdzie indziej... 16.07.13, 18:44
      Polska utraciła młode pokolenie, które wyjechało za chlebem na Zachód. To sprawia, że dziura w ZUS jest nie do załatania, co będzie oznaczać, że emerytury będą w Polsce głodowe. Podsumowując, straciliśmy młode pokolenie nie prowadząc żadnej wojny, a starzy ludzie będą w skutek tego masowo umierać z powodu załamania służby zdrowia, braku pieniędzy na leki, czy wręcz z niedożywienia, jakby nawiedziło nas trzęsienie ziemi, powódź lub inne klęski naturalne.
      • douglasmclloyd Re: problem leży gdzie indziej... 16.07.13, 20:54
        Dziura, niedzura, ale złoty mocny i młode pokolenie nie ma z czym wracać, a później nie będzie miało do kogo i po co.
    • sowietolog1 bo na Węgrzech rządzą "faszyści", hehe, a nie... 16.07.13, 20:54
      ...ekspozytura GoldmanSachs, dualistyczna agentura Berlina i Moskwy i homo-lewacko-liberalne lobby z Czerskiej; tyle na ten temat... ;-)
      • tlss Re: bo na Węgrzech rządzą "faszyści", hehe, a nie 16.07.13, 21:00
        Bo tam rządzą faszyści, którzy depczą swym butem demokrację jak zapewniał Michnik i jego cyngle z GW.
        A tak naprawdę mamy do czynienia z rządem który ma wizję rozwoju Węgier a nie tylko dotrwania do kolejnych wyborów.
        • corastara moze troche faktow o "wzroscie" na Wegrzech? 17.07.13, 22:13
          w porownaniu z Polska?
          www.tradingeconomics.com/hungary/gdp-growthvs.
          www.tradingeconomics.com/poland/gdp-growth

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka