gate.of.delirium
26.07.13, 11:43
Sejm zdecydował: próg ostrożnościowy zawieszony
[...] Rządowy projekt zawiesza do końca roku funkcjonowanie tzw. pierwszego progu ostrożnościowego. Zgodnie z nim, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. (z czym mamy do czynienia od kilku lat), rząd nie może uchwalać projektu budżetu, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów budżetu byłaby wyższa, niż relacja ta wynikająca z aktualnej ustawy budżetowej. Ponadto projekt zakłada zawieszenie tymczasowej reguły wydatkowej, według której tzw. elastyczne wydatki nie mogą rosnąć więcej, niż 1 proc. powyżej inflacji.
Wiceminister finansów Janusz Cichoń tłumaczył, że alternatywą dla zmian byłyby dużo większe, niż planowane w nowelizacji budżetu cięcie wydatków lub podwyżka podatków. Wskazał, że zastrzeżeń do projektu nie miało Rządowe Centrum Legislacji. Jego zdaniem gdyby proponowane w projekcie zmiany zostały umieszczone w ustawie okołobudżetowej, to rząd naraziłby się na zarzut, że "wciska" je w marginalne przepisy.
Wiceminister tłumaczył ponadto, że od 2011 r. wiadomo, że obowiązujące reguły wydatkowe trzeba zastąpić trwałą regułą wymaganą przepisami unijnymi, tzw. sześciopakiem. Dodał, że rząd informował o konieczności zmiany w ustawie o finansach publicznych, która umożliwiłaby nowelizację budżetu. "W naszym przekonaniu konsultacje społeczne nie były konieczne" - powiedział wiceminister.
Premier Donald Tusk poinformował w ubiegłym tygodniu, że deficyt budżetowy w 2013 r. będzie większy o 16 mld zł, a resorty mają obciąć wydatki o 8,5-8,6 mld zł. W sierpniu zostanie przedstawiony projekt nowelizacji budżetu. Według premiera nowelizacja jest konieczna w związku z niższymi dochodami, jakie Polska odnotowała w pierwszym półroczu. W sumie brakuje około 24 mld zł.
(PAP,Onet/KK,TR)
Całość:
biznes.onet.pl/sejm-zdecydowal-prog-ostroznosciowy-zawieszony/nkzep
Czyli po ptakach - do końca kadencji rząd zwiększy zadłużenie ponad 1 bln PLN, a w kolejnej kadencji będzie brać kredyty na spłatę odsetek... wszystko trzaśnie z wielkim hukiem, gdy PO już zostanie wywalony w 2019.