Dodaj do ulubionych

sam w domu

08.08.08, 16:28
Po raz pierwszy od kilku lat zostałem sam w domu, zonę i syna
wsadziłem do pociągu, pojechali nad morze na kilka dni. a ja z psem
a nawet z suką zostałem.czyli nie całkiem sam.
po co to piszę???
kiedyś, gdy żony nie było w domu to ja byłem niegrzeczny.
tylko znikła z pola widzenia już lecialem do monopolu, teraz nawet o
tym nie myślę. mam czas wypeniony o wiele ciekawszymi zajęciami niż
picie paskudztwa, ktore robilo ze mnie wariata.

fakt przez kilka lat małżonka moja nauczona przykrymi
doświadczeniami nie oddalala się na dłużej z chałupy, zawsze kiedy
wracałem, wiedzialem że ktoś czeka.
myślę że to ważne. to że teraz zdecydowala się zostawić mnie na
kilka dni chyba znaczy że mi ufa.
Cos tam odbudowałem.
odbudowalem i wrosłem w środowisko trzeźwych ludzi, czuję się mocno
zakorzeniony we wspólnocie AA. tam znalazlem szcvzęśliwych ludzi i
dzięki nim jestem szczęśliwy.

ogolę się i pójdę na mityng na "swoją" grupę.
swoją to nie znaczy prywatną tylko, że tam najczęściej bywam no i
pełnię służbę rzecznika tejże grupy
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: sam w domu 08.08.08, 16:48
      Miałem to samo. Żona za próg, ja do monopolowego. Przed jej przyjazdem
      sprzątałem, wietrzyłem, myłem zęby, łykałem cukierki miętowe. A ONA I TAK POZNAŁA.
      Teraz często jestem sam. Ja w mieście, żona na wsi. Praca, czas wolny (
      właściwie to go brak), sen i koniec tygodnia wyjazd na weekend, do domu na
      łonie przyrody. Tam jest cudnie. Żona, jak jest sama też nie pije :))
      Nie mam Twoich problemów Yura, jak wypełnić wolny czas. Ja go po prostu nie mam.
      A zakorzeniłem się w świecie ludzi zwykłych, bez nałogów. Albo takich ciut,
      ciut. ale mi to nie przeszkadza.
      Wrosłem w NORMALNE życie.
      Aha, a pies znaczy suka jest razem z żoną
    • aaugustw Re: sam w domu 08.08.08, 18:08
      yuraathor napisał:
      > Po raz pierwszy od kilku lat zostałem sam w domu, zonę i syna
      > wsadziłem do pociągu, pojechali nad morze na kilka dni...
      ______________________________________________.
      ;-)) Przed ~2 tygodniami mialem to samo...
      Po raz pierwszy w zyciu bylem sam 7 dni i nie musialem pic...!
      Jedyna moja wychylka bylo siedzenie przed kompem do polnocy...! ;-))
      A...
    • sparko11 Re: sam w domu 11.08.08, 08:33
      :-)
      A ja tak w ogóle - jestem sama. Mieszkam sama (tzn. z psem :-)),
      żyję sama. I - już prawie pół roku nie piję.
      Na początku było mi przykro, że nie mam rodziny, nie mam dla kogo,
      nie wspierają mnie najbliżsi (tzn. najbliższa rodzina). Ale dziś
      cieszę się, że daję radę DLA SIEBIE.
      Zobaczymy, co będzie dalej... :-)
      Pozdrawiam.
      • aaugustw Re: sam w domu 11.08.08, 09:13
        sparko11 napisała:
        > :-)
        > A ja tak w ogóle - jestem sama. Mieszkam sama (tzn. z psem :-)),
        > żyję sama. I - już prawie pół roku nie piję.
        - - - - - - - - - - -
        Gratulacje Sparko11..! ;-))
        Ale sama wcale nie musisz byc.. - Jezeli tylko zechcesz mozesz
        miec pelno ludzi (i przyjaciol) wokol siebie...! ;-))
        _______________________________________________.
        sparko11 napisała dalej:
        > ... nie mam rodziny, nie mam dla kogo, nie wspierają
        mnie najbliżsi...
        - - - - - - - - - - - - - -
        Zacznij Ty wspierac innych, wtedy znajda sie i ci "najblizsi"
        i "wynagrodzenie" i samotnosc zniknie na zawsze... - Jezeli nie
        wiesz jak sie to robi - powiedz, a ja Ci podpowiem...!
        A... ;-))
        • yuraathor Re: sam w domu 11.08.08, 09:22
          August subtelnie zmierzasz do pracy nad trzynastym kroczem?
          • aaugustw Re: sam w domu 11.08.08, 10:43
            yuraathor napisał:
            > August subtelnie zmierzasz do pracy nad trzynastym kroczem?
            _____________________________________________________.
            Nie, Yura... - Po prostu pragne zasugerowac jej sluzbe
            na rzecz innych - jeszcze cierpiacych...!
            To wszystko, Yuraa... - To wszystko...!
            A...
            Ps. Po Twojej odzywce widze na jakim etapie rozwoju stoisz...! :-(
            • sparko11 Re: sam w domu 11.08.08, 10:51
              Aaugust, ja wiem, o co Ci chodzi. Tylko, że uważam, że dla mnie jest
              jeszcze zdecydowanie za wcześnie na niesienie pomocy innym w tym
              względzie. Ja sama jeszcze się leczę, potrzebuję jeszcze czasu dla
              siebie, kieruje mną ZDROWY egoizm. Jeśli teraz porwałabym się na
              pomaganie innym - popłynęłabym razem z delikwentem, któremu
              chciałabym pomóc. Uważam, że niesienie pomocy wymaga dojrzałości,
              mądrości, no i doświadczenia w trzeźwym życiu, którego mi brakuje.
              Nie wykluczam skorzystania z programu AA po zakończeniu terapii, ale
              w moim przypadku to wciąż sprawa przyszłości. To wszystko.
              • aaugustw Re: sam w domu 11.08.08, 11:23
                sparko11 napisała:
                > ...potrzebuję jeszcze czasu dla siebie, kieruje mną ZDROWY egoizm.
                Jeśli teraz porwałabym się na pomaganie innym - popłynęłabym razem z
                delikwentem, któremu chciałabym pomóc. Uważam, że niesienie pomocy
                wymaga dojrzałości,mądrości, no i doświadczenia w trzeźwym życiu...
                ___________________________________.
                Tak... Niesienie pomocy wymaga Przebudzenia Duchowego...!
                Bo dojrzałośc,mądrośc, i doświadczenia w trzeźwym życiu, to Ty juz
                masz...! ;-))
                Pozdrawiam: A...
            • yuraathor Re: sam w domu 11.08.08, 11:16
              to było apropo tego co wczoraj pisałeś w wątku bladego mara.
              twoje strzaly nie mogą mnie ugodzić, masz same ślepaki w magazynku.
              • aaugustw Re: sam w domu 11.08.08, 11:31
                yuraathor napisał:
                > to było apropo tego co wczoraj pisałeś w wątku bladego mara.
                > twoje strzaly nie mogą mnie ugodzić, masz same ślepaki w magazynku.
                _______________________________________.
                Czyzby slepe...!? ;-)) Moze masz i racje, ale zato
                wyrabiaja Tobie dobra pamiec...! ;-))
                Ja nie pamietam zadnego "wątku bladego mara."
                Co ja tam napisalem...!? :-()
                A...
      • yuraathor gratulacje sparko 11.08.08, 09:27
        duże uznanie, pół roku to jest cos.
        kiedy próbowałem przestać pić dla innych zawsze wracalem do
        nałogu "przez kogoś" jak wtedy myślałem dopiero jak nie piję dla
        siebie to trwam w trzeźwości już szósty rok
        powodzenia
        • sparko11 Re: gratulacje sparko 11.08.08, 10:23
          dziękuję Yura :-) i Tobie również gratuluję.
          no właśnie też mi się wydaje, że to trzeba dla siebie; wtedy ci
          bliscy też oczywiście skorzystają.
          Aaugust - ja nie jestem samotna; mam przyjaciół. Nie mam jedynie
          swojej, najbliższej rodziny, o to mi chodziło. Leczę się z ludźmi,
          którzy mają wsparcie współmałżonków i z tego powodu było mi kiedyś
          przykro; zazdrościłam im.
          Obecnie już mi to przeszło. A co do wspierania innych - właśnie
          dzięki niepiciu mogę m.in. znów być pełnowartościowym przyjacielem
          swoich przyjaciół i to jest dla mnie jednym z motorów do trzeźwego
          życia. Bo wiem, ze jak znów zaczęłabym pić - znów stałabym się
          rozmemłaną kupą nieszczęścia stale potrzebującą wsparcia od innych.
          Nie chcę już do tego wracać...
          pozdr.
          • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 10:49
            sparko11 napisała:
            > Leczę się z ludźmi, ... mają wsparcie współmałżonków i z tego
            powodu było mi kiedyś przykro; zazdrościłam im.
            > Obecnie już mi to przeszło...
            - - - - - - - - - -
            Samo tak o... - przeszlo...!? :-()
            _________________________________________.
            sparko11 napisała dalej:
            > A co do wspierania innych - właśnie dzięki niepiciu mogę
            m.in. znów być pełnowartościowym przyjacielem swoich przyjaciół...
            - - - - - - - - - - -
            Wiem, ze mozesz... - A kiedy bedziesz...!?
            A... ;-))
            • sparko11 Re: gratulacje sparko 11.08.08, 10:56
              Aaugust - czepiasz się słówek.
              Jestem, jeśli wolisz.
              I tak, samo, tak o - przeszło. Czułam zazdrość, teraz jej nie czuję.
              Przyjdzie może moment, kiedy znowu ją poczuje. Może nie przyjdzie.
              Może się pojawi i zniknie w ciągu pięciu minut. Nie wiem, nie znam
              przyszłości; nie wiem co będę czuła kiedyś tam. Nieważne. Żyję tu i
              teraz.
              Hej.
              • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 11:26
                sparko11 napisała:
                > Aaugust - czepiasz się słówek.
                > Jestem, jeśli wolisz...
                ______________________________.
                Pytalem tylko...! :-(
                Myslalem, ze podzielisz sie ze mna swym doswiadczeniem i mi powiesz
                na kogo to przeszlo, bo samo to przechodzi tylko zycie...!
                Urazilem Cie...!?
                A...
                • sparko11 Re: gratulacje sparko 11.08.08, 11:53
                  Nie, nie uraziłeś. Ale się bałam, że to zaczepka; tak
                  to "zabrzmiało".
                  Aaugust - ja nie jestem dojrzała i doświadczona w trzeźwym życiu.
                  Troszkę już tak, ale jeszcze tylu sytuacji nie miałam okazji
                  doświadczyć na trzeźwo; sytuacji, w których kiedyś sięgałam po
                  alkohol, że - no naprawdę przede mną jeszcze dużo pracy nad zmianą
                  schematów myślenia i postępowania...
                  Co do duchowego przebudzenia - wierzę, że coś takiego istnieje.
                  Podoba mi się program 12 kroków. I nie mam problemu z wiarą w Boga.
                  Więc - wszystko przede mną, przynajmniej - dopóki oddycham. A jeśli
                  nie zdążę z tego skorzystać (jak mi kiedyś zasugerowałeś :-)), to -
                  trudno. Nie chcę się nigdzie spieszyć, nie czuję takiej potrzeby.
                  • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 13:10
                    sparko11 napisała:
                    > ... Nie chcę się nigdzie spieszyć, nie czuję takiej potrzeby.
                    ______________________.
                    Mimo tego, poczekam na Ciebie...! ;-))
                    A...
                    • sparko11 Re: gratulacje sparko 11.08.08, 13:22
                      :-)
                      to miło z Twojej strony.
                      a tymczasem znikam do reala.
                      hej.
                      • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 20:50
                        sparko11 napisała:
                        > :-)
                        > to miło z Twojej strony.
                        > a tymczasem znikam do reala.
                        > hej.
                        ___________________.
                        Nie zgub sie tam...! ;-))
                        A...
                  • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 13:20
                    sparko11 napisała:
                    > Nie, nie uraziłeś. Ale się bałam, że to zaczepka; tak
                    > to "zabrzmiało".
                    ____________________________________.
                    Dobrze wyczulas nosem moje pismo...! - Chcialem Cie blizej poznac...!
                    A przy tym sama teraz widzisz, jak glownym motorem do podejmowania
                    decyzji jest strach... - A przeciez to Ty sama go sobie wytworzylas
                    i sama siebie urazilas...! Ja mam prawo byc takim, jakim jestem -
                    Sparko...!
                    A... ;-))
        • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 10:45
          yuraathor napisał:
          > ... trwam w trzeźwości już szósty rok
          ______________________________________.
          A kiedy ruszysz i zaczniesz sie rozwijac...!?
          A... ;-))
          • yuraathor Re: gratulacje sparko 11.08.08, 11:14
            August ruszę i zaczę się rozwijać jak ty przestaniesz się zwijać
            • aaugustw Re: gratulacje sparko 11.08.08, 11:28
              yuraathor napisał:
              > August ruszę i zaczę się rozwijać jak ty przestaniesz się zwijać
              _____________________________________________.
              Nie uzalezniaj swojej trzezwosci od innych, bo nigdy nie
              wytrzezwiejesz...!
              A... ;-))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka