porannakawa01
30.07.13, 22:48
Poszukiwacze spuścizny?
Miały imbecyle swoje pięć minut wtedy.
Zadęto-patriotyczne.
A gdy przyszło co do czego to jak igły w stogu siana gdyż Kaczyński Lech, także Kaczyński Jarosław to osobniki niewykształcone, z brakiem znajomości języków obcych, brakiem znajomości języka polskiego, brakiem znajomości słów polskiego, naszego hymnu.
Przy okazji babrania się podczas poszukiwania śladów nieistniejącej spuścizny zapewne dokopali się śladów kompromitujących - i życiorysu, i przodków i działań przekrętno-mafijnych, że w popłochu sprawę wyciszyli i zabrali się za handel nieruchomościami.
Żaczęło po prostu śmierdzieć z tych badań przeszłości i spuścizny.