Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.03.02, 16:43
Ja uważam, że nie powinna zostać zmieniona. Jestem przeciwny zgodzie
społeczeństwa na wszelkie formy zabijania(aborcja, eutanazja, kara śmierci).
Z ustawą antyaborcyjną powinny być związane:
edukacja seksualna-powszechna i na wysokim poziomie merytorycznym(nie księża)
łatwo i tanio dostępna antykoncepcja
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 18:05
      Jest OK.
    • Gość: GMR Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 18:21
      Lepiej zostawmy ten temat nie poruszajmy go. Już dosyc było mielenia o tym
      publicznie. Jest jak jest i koniec. Mamy ważniejsze probl;emy na głowie jako
      kraj
      • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 18:34
        Caly czas pisze sie,ze w UE aborcja jest dozwolona .Zgoga tylko,ze tak jak jest
        to np.W Belgii zasilki rodzinne sa wystarczajace bo jezeli rodzina dostaje na
        jedno dziecko okolo 150-200 euro i nawet w rodzinach wielodzietnych a znam
        takie gdzie pracuje jedna osoba wystarcza na wszystko .Dlatego tu wlasnie
        przyjezdza tak duzo Muzulmanow gdyz nikt ich tu do aborcji nie zmusza a wprost
        przeciwnie tu zyja lepiej ze swoimi wielodzietnymi rodzinami niz u siebie.A u
        nas gdzie aborcja jest zakazana zabiera sie zasilki porodowe.
        • Gość: GMR Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 18:40
          Zasiłki zabrała twoja ukochana lewica Aniu a urlopy macierzyńskie skróciła
          • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 18:46
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > Zasiłki zabrała twoja ukochana lewica Aniu a urlopy macierzyńskie skróciła

            A pokaz mi watek,w ktorym ja pisze,ze kocham lewice? I czy w Polsce jest jakas
            lewica.
            • Gość: GMR Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 18:47
              A UP a UW a OPZZ a SAMOOBRONA?
            • Gość: t Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 18:50
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > Gość portalu: GMR napisał(a):
              >
              > > Zasiłki zabrała twoja ukochana lewica Aniu a urlopy macierzyńskie skróciła
              >
              > A pokaz mi watek,w ktorym ja pisze,ze kocham lewice? I czy w Polsce jest jakas
              > lewica.

              Jesteś prawicowa??
              • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 18:53
                Moim marzeniem jest wstapic do LPR .
    • Gość: Palme Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 172.16.1.* 26.03.02, 18:57
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > Ja uważam, że nie powinna zostać zmieniona. Jestem przeciwny zgodzie
      > społeczeństwa na wszelkie formy zabijania(aborcja, eutanazja, kara śmierci).
      > Z ustawą antyaborcyjną powinny być związane:
      > edukacja seksualna-powszechna i na wysokim poziomie merytorycznym(nie księża)
      > łatwo i tanio dostępna antykoncepcja


      Jesli panstwo nie jest w stanie zabijac tych ktorzy morduja spoleczenstwo,to po
      cholere nam takie panstwo. Panstwo ma prawo i obowiazek zabijac tych wrogow
      zewnetrznych i wewnetrznych ,ktorzy morduja spolecznosc. Jesli morderca moze
      zabic ,a Spoleczenstwo poprzez panstwo go nie, to Spoleczenstwo przegra w tej
      walce i zostanie podporzadkowane Kryminalistom ( ktorzy moga siegac po smierc
      wobec spoleczenstwa ). Hitlerowcow wieszano,ciekawe czemu nikt dzis
      nie mowi ,ze powieszenie ich to bylo zlo.......??. Dlaczego morderca moze
      zabic ,a Spolecznosc jego nie ? Zwlaszacza ze to on jest smiertelnym
      agresorem ? KARA SMIERCI dla bandziorow TAK ! MAMY ZABIJAC TYCH,ktorzy Nas
      zabijaja i naszych
      bliskich !!

      Eutanazja tez powinna byc ,gdyz zycie ( wylaczajac oczywiscie
      zlapanych mordercow )jest wlasnoscia tego ,ktory chce je sobie odebrac ,a ze chce
      z reki sluzb medycznych,coz place to wymagam.....i bezbolesnie...... EUTANAZJA
      TAK !!!


      Aborcja TAK ! Plod to nie czlowiek jeszcze i nie ma swiadomosci ludzkiej !!
      Jest jak ogorek co tylko wegetuje,A PRZECIEZ OGORKI WYRYWAMY i
      kroimy !

      Aborcja,KS,Eutanazja : 3 razy TAK !!!
      • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 19:34
        Chcialam jeszcze przypomniec,ze juz kieddys pytalam co ta ustawa dala "wiecej
        zlego czy dobrego"Wiec napisze jeszcze raz bo wlasciwie o to pytal Pawel co
        sadzimy.A wiec ja uwazam ,ze ustawa obecna jest zla gdyz nie zlikwidowala
        zjawiska aborcji a chyba to miala na celu.Aborcja jest ,jest wykonywana przez
        nieuczciwych lekarzy ,ktorzy bogaca sie kosztem zdesperowanych kobiet .Jest
        tzw. turystyka aborcyjna ale tak jak ktos przede mna napisal lepiej o tym nie
        mowic.A dlaczego.?
        • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 26.03.02, 19:40
          Ustawa nie zlikwidowała zjawiska aborcji - bo żadna ustawa nie zlikwiduje do
          końca żadnego zjawiska, tylko co najwyżej je ograniczy. Ta ustawa nie
          zlikwidowała aborcji, ale ją poważnie ograniczyła, a to już coś. "Turystyka
          aborcyjna" i aborcja nielegalna oczywiście istnieją, ale ich skala jest daleko
          mniejsza niż skala legalnej aborcji sprzed zmiany prawa.
          • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 20:02
            Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

            > Ustawa nie zlikwidowała zjawiska aborcji - bo żadna ustawa nie zlikwiduje do
            > końca żadnego zjawiska, tylko co najwyżej je ograniczy. Ta ustawa nie
            > zlikwidowała aborcji, ale ją poważnie ograniczyła, a to już coś. "Turystyka
            > aborcyjna" i aborcja nielegalna oczywiście istnieją, ale ich skala jest daleko
            > mniejsza niż skala legalnej aborcji sprzed zmiany prawa.

            Czy masz jakies dane ? A jak tak to skad je bierzesz przeciez jezeli lekarz
            wykonuje zabiegi nielegalnie to nie wpisuje ich do statystyk.Kobieta,ktora
            wyjezdza na zabieg tez nie trabi o tym na wszystkie strony .
            • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 26.03.02, 21:30
              Znam osobiście kilka kobiet, które dokonały aborcji legalnej za starej ustawy.
              Nie znam żadnej, która by to zrobiła za nowej (a zaznaczam, ze obracam się w
              towarzystwie osób raczej zamożnych niż ubogich, raczej młodszych niż starszych
              i raczej nie bojących się policji, opinii itd). Poza tym pomyśl Aniu logicznie -
              za poprzedniej ustawy aborcję robiło się w byle szpitalu i za darmo. Teraz
              trzeba szukać kontaktów (to od razu eliminuje osoby mniej przebojowe), a potem
              płacić (co eliminuje ubogich). To po prostu musiało przynieść ograniczenie
              liczby "zabiegów" (aczkolwiek - zgadzam się - tylko ograniczenie, a nie
              wyzerowanie).
              • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 22:58
                Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

                > Znam osobiście kilka kobiet, które dokonały aborcji legalnej za starej ustawy.
                > Nie znam żadnej, która by to zrobiła za nowej (a zaznaczam, ze obracam się w
                > towarzystwie osób raczej zamożnych niż ubogich, raczej młodszych niż starszych
                > i raczej nie bojących się policji, opinii itd). Poza tym pomyśl Aniu logicznie
                > -
                > za poprzedniej ustawy aborcję robiło się w byle szpitalu i za darmo. Teraz
                > trzeba szukać kontaktów (to od razu eliminuje osoby mniej przebojowe), a potem
                > płacić (co eliminuje ubogich). To po prostu musiało przynieść ograniczenie
                > liczby "zabiegów" (aczkolwiek - zgadzam się - tylko ograniczenie, a nie
                > wyzerowanie).

                JA pytalam o dane to jedno drugie co to za prawo,ktore dotyczy tylko ubogich?
                • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 27.03.02, 09:13
                  Wiele praw dotyka w mniejszej mierze przebojowych i bogatych, a w większej -
                  nieprzebojowych i ubogich. Bo przebojowość i bogactwo zawsze ułatwia życie.
                  Choćby w ten sposób, że stać cię na dobrego adwokata. Przykre, ale prawdziwe.
                  Nie zmieni się tego, ale nie jest to przecież powód do rezygnacji np. z
                  istnienia kodeksu karnego. Co do danych - to rządowe dane wykazują wyłącznie
                  aborcje legalne, a to jest oczywiście insza inszość. Innych danych nie ma.
                  Istnieje jedna przesłąnka, pozwalająca wnosić, że liczba aborcji nielegalnych
                  nie jest zbyt duża. Otóż gdyby była wielka, to wśród nich powinien logicznie
                  biorąc byc spory odsetek aborcji wykonanch kiepsko (pośpiech, złe warunki, brak
                  czasu na przetrzymanie delikwentki w warunkach szpitalnych). Takie aborcje
                  powodują charakterystyczne powikłania ginekologiczne. Byłyby one leczone już w
                  normalnej służbie zdrowia, a więc powinny byc uchwytne statystycznie. Otóż nie
                  notuje się wzrostu ich liczby - to świadczy o tym, że liczba nielegalnych
                  aborcji nie jest zbyt wielka.
                  • Gość: Hania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 195.217.253.* 27.03.02, 15:32
                    Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

                    > Wiele praw dotyka w mniejszej mierze przebojowych i bogatych, a w większej -
                    > nieprzebojowych i ubogich. Bo przebojowość i bogactwo zawsze ułatwia życie.
                    > Choćby w ten sposób, że stać cię na dobrego adwokata.

                    Jak Cie nie stac to dostajesz adwokata z urzedu.
                    • Gość: Paweł Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 22:57
                      A widziałaś kiedyś jak pracuje adwokat z urzędu???
          • Gość: Hania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 195.217.253.* 27.03.02, 15:30
            Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

            > Ustawa nie zlikwidowała zjawiska aborcji - bo żadna ustawa nie zlikwiduje do
            > końca żadnego zjawiska, tylko co najwyżej je ograniczy. Ta ustawa nie
            > zlikwidowała aborcji, ale ją poważnie ograniczyła, a to już coś. "Turystyka
            > aborcyjna" i aborcja nielegalna oczywiście istnieją, ale ich skala jest daleko
            > mniejsza niż skala legalnej aborcji sprzed zmiany prawa.

            Niestety tego nie mozemy zalozyc, gdyz nie ma zadnych statystyk dotyczacych
            obydwu zjawisk. Biorac pod uwage ilosc ogloszen o klinikach i gabinetach
            dokonujacych zabiegow, nie bylabym taka optymistka jezeli chodzi o ograniczenie
            liczby aborcji dokonywanych w Polsce.
            • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 12:15
              Co do tego, dlaczego myślę, że liczba tych ogłoszeń nie jest argumentem
              decydującym - przeczytaj proszę mój post poniżej (z 27.03., godzina 10.35).
        • Gość: waw Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 19:55
          Dlaczego osądzasz tylko lekarzy, a co z uczciwościa i sumieniem tych kobiet i
          ich partnerów, którzy korzystają z usług podziemia aborcyjnego? Mnie ta ustawa
          ani ziębi, ani grzeje. Nauka i medycyna pozwala na normalne życie bez strachu o
          powołanie przypadkowo nowego życia. Pozostaje problem jak zapobiegać zjawisku
          mnożenia sie bez opamietania ludzi o niskim poziomie wiedzy ogólnej i
          otumanionych przez KK, że prokreacja słuzy chwale bożej, być może dla tych
          niszczęsliwych, maltretowanych i gwałconych przez partnerów kobiet aborcja jest
          jedynym ratunkiem, bo dla nich wybór pomiedzy środkami antykoncepcyjnymi, a
          smalcem do chleba dla gromadki dzieci jest jednoznaczny. Co zrobić z tym
          problemem, czy tu nie powinno wkroczyć państwo?
          • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 20:07
            Wlasnie dlatego usilowalam pokazac skutki kryminogenne tej ustawy i napisalam
            NIEUCZCIWI lekarze ,bo ustawa ta dala im furtke do zarabiania olbrzymich
            pieniedzy od ktorych na dodatek nie placa podatkow.
            • Gość: waw Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 20:16
              Rozumiem z Twojego listu, że ustawę skasować i zostawić wszystko w rekach
              kobiet i lekarzy? Zgoda, ale nie na tym poziomie intelektualnym społeczeństwa.
              Natomiast co do lekarzy, to im więcej zarabiają nielegalnie, tym więcej
              konsumują, a więc płacą wyższe podatki pośrednie, które są głównym źródłem
              dochodu państwa. W związku z tym to nie jest dla mnie argument na nie.
              • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 20:53
                Gość portalu: waw napisał(a):

                > Rozumiem z Twojego listu, że ustawę skasować i zostawić wszystko w rekach
                > kobiet i lekarzy? Zgoda, ale nie na tym poziomie intelektualnym społeczeństwa.
                > Natomiast co do lekarzy, to im więcej zarabiają nielegalnie, tym więcej
                > konsumują, a więc płacą wyższe podatki pośrednie, które są głównym źródłem
                > dochodu państwa. W związku z tym to nie jest dla mnie argument na nie.

                Jezeli przyjac Twoj punkt widzenia to zlodzieje i gangsterzy im wiecej kradna tym
                wiecej konsumuja a wiec placa wyzsze podatki posrednie .I jeszcze jeden wniosek
                po co zmieniac te ustawe skoro panstwo dobrze na niej zarabia.
                • Gość: X54 Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.zak.com.pl 27.03.02, 09:28
                  Zaraz skoro zlodzieje kradna to po co maja kupowac i placic posrednie podatki.
                  Ta ustawa jest zla. Najgorsze jest to ze zajmuja sie nia ludzie ktorych ona
                  niedotyczy.
        • indris Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 26.03.02, 19:59
          Z całą sympatią dla Ciebie, Aniu, uważam, że ustawa w jakimś stopniu swój cel
          spełniła - chociaż NIE w taki jak oczekiwali jej inicjatorzy. Wydaje mi się, że
          niewątpliwe utrudnienie aborcji wymusiło zainteresowanie sie edukacją seksualną
          i antykoncepcją, bo to stało sie mniej kłopotliwe i kosztowne od aborcji, czy
          to nielegalnej, czy zagranicznej. Spadek liczby urodzeń w Polsce świadczy o
          tym, że ilość poczęć spadła. Oczywiście nie dlatego, że ludzie przestali
          robić "te rzeczy"...
          Obecnie sytuacja doszła chyba do "stanu ustalonego". Zmiana ustawy
          prawdopodobnie by go nie zmieniła. Dlatego wyniki wszystkich sondaży świadczą,
          że większość społeczeństwa jest za tym,żeby tej sprawy nie ruszać. I chyba
          dlatego nie chce jej ruszać Miller. A w poprzedniej kadencji ruszył - to
          znaczy, że coś się zmieniło i że on z tego sobie zdaje sprawę.
          • charybda Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 26.03.02, 20:41
            indris napisał(a):

            > Z całą sympatią dla Ciebie, Aniu, uważam, że ustawa w jakimś stopniu swój cel
            > spełniła - chociaż NIE w taki jak oczekiwali jej inicjatorzy. Wydaje mi się, że
            >
            > niewątpliwe utrudnienie aborcji wymusiło zainteresowanie sie edukacją seksualną
            >
            > i antykoncepcją, bo to stało sie mniej kłopotliwe i kosztowne od aborcji, czy
            > to nielegalnej, czy zagranicznej. Spadek liczby urodzeń w Polsce świadczy o
            > tym, że ilość poczęć spadła. Oczywiście nie dlatego, że ludzie przestali
            > robić "te rzeczy"...
            > Obecnie sytuacja doszła chyba do "stanu ustalonego". Zmiana ustawy
            > prawdopodobnie by go nie zmieniła. Dlatego wyniki wszystkich sondaży świadczą,
            > że większość społeczeństwa jest za tym,żeby tej sprawy nie ruszać. I chyba
            > dlatego nie chce jej ruszać Miller. A w poprzedniej kadencji ruszył - to
            > znaczy, że coś się zmieniło i że on z tego sobie zdaje sprawę.
            Miller nie rusza tej sprawy, jak i innych, które mogłyby rozgniewać Kościół. A
            aborcją państwo nie powinno sie w ogóle zajmować bo usunięcie ciąży (bez względu
            na ocenę moralną) nie jest czynem o wysokim stopniu społecznej szkodliwości, a
            tylko takie powinny stanowić przedmiot regulacji prawnokarnej. Możecie to nazwać
            minimalizmem prawnym, ale uważam, że prawo państwowe nie powinno się mieszać do
            spraw obyczajowych, moralnych itd. Niestety patrząc na radosną twórczość
            kolejnych sejmów zdaję sobie sprawę, że reprezentuję pogląd mniejszości.

            • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 26.03.02, 20:50
              Zwróć jednak uwagę, że wszędzie, we wszystkich krajach zachodnich, sprawy
              przerywania ciąży są regulowane ustawowo przez parlament. Bo nawet tam, gdzie
              jest aborcja "na życzenie", jest ona dozwolona jedynie do któregos tam tygodnia
              ciąży. I już choćby ta sprawa wymaga regulacji ustawowej.
              • andrzejg Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 26.03.02, 21:41
                To nie jest taka prosta sprawa ,zeby Państwo się nie wtrącało.
                Państwo jako organizacja ogarnia nas wszystkich , a my mamy jakies zasady
                moralne , które są dla nas istotne.
                Nie chcemy życ w Państwie ,którego ustawodastwo zasadniczo odbiega od
                naszych oczekiwań.Dlatego też nawet ustawa aborcyjna jest wynikiem
                kompromisu.To jes kompromis pomidzy przeciwnikami i zwolennikami aborcji.
                Dla mnie stan istniejący jest zasadny.
                Całkowity zakaz aborcji jest niemoralny.Obecna ustawa dozawala aborcję
                w przypadkach zaistniałego zła.
                Aborcja bez granic jest niewychowawcza.Jak wspomniał waw , aborcja to nie jest
                problem ludzi światłych , rozumiejących istotę macierzyństwa.
                Jest niewychowawcza ponieważ jakby nie patrzeć na problem życia,
                to zaczyna ono się wraz z poczęciem.Lekkie traktowanie tego problemu
                jest nieetyczne.
                A jak to mówiła moja znajoma 'wystarczyło ,że mój zawiesił
                kalesony na krzesle i juz byłam w ciąży'.Co to oznacza?
                Nalezy połozyć nacisk na edukację seksualną.KK zwalcza środki antykoncepcyjne.
                Nie rozumiem tylko dlaczego zwalcza te które zapobiegaja ciąży , tak jak
                kalendzrzyk małżeński.Totalny fałsz i obłuda.

                Andrzej
            • Gość: Paweł Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.03.02, 22:09
              charybda napisał(a):

              > indris napisał(a):
              >
              > > Z całą sympatią dla Ciebie, Aniu, uważam, że ustawa w jakimś stopniu swój
              > cel
              > > spełniła - chociaż NIE w taki jak oczekiwali jej inicjatorzy. Wydaje mi si
              > ę, że
              > >
              > > niewątpliwe utrudnienie aborcji wymusiło zainteresowanie sie edukacją seks
              > ualną
              > >
              > > i antykoncepcją, bo to stało sie mniej kłopotliwe i kosztowne od aborcji,
              > czy
              > > to nielegalnej, czy zagranicznej. Spadek liczby urodzeń w Polsce świadczy
              > o
              > > tym, że ilość poczęć spadła. Oczywiście nie dlatego, że ludzie przestali
              > > robić "te rzeczy"...
              > > Obecnie sytuacja doszła chyba do "stanu ustalonego". Zmiana ustawy
              > > prawdopodobnie by go nie zmieniła. Dlatego wyniki wszystkich sondaży świad
              > czą,
              > > że większość społeczeństwa jest za tym,żeby tej sprawy nie ruszać. I chyba
              >
              > > dlatego nie chce jej ruszać Miller. A w poprzedniej kadencji ruszył - to
              > > znaczy, że coś się zmieniło i że on z tego sobie zdaje sprawę.
              > Miller nie rusza tej sprawy, jak i innych, które mogłyby rozgniewać Kościół. A
              > aborcją państwo nie powinno sie w ogóle zajmować bo usunięcie ciąży (bez względ
              > u
              > na ocenę moralną) nie jest czynem o wysokim stopniu społecznej szkodliwości, a
              > tylko takie powinny stanowić przedmiot regulacji prawnokarnej.
              Zabicie dziecka nie jest czynem o wysokim stopniu szkodliwości???
              A zabicie denerwującego sąsiada też nie???


              Możecie to nazwa
              > ć
              > minimalizmem prawnym, ale uważam, że prawo państwowe nie powinno się mieszać do
              >
              > spraw obyczajowych, moralnych itd. Niestety patrząc na radosną twórczość
              > kolejnych sejmów zdaję sobie sprawę, że reprezentuję pogląd mniejszości.
              >

      • Gość: Paweł Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.03.02, 22:23
        Dla mnie płód to jest człowiek, a nie ogórek. Zwolennikom aborcji łatwo jest ją
        chwalić bo im ona już nie grozi.
        Sam jesteś jak ogórek.
        • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 23:11
          Pawelku najpierw poruszasz temat a pozniej gniewasz sie na ludzi za to,ze mowia
          to co mysla.Ustawa jest zla bo jest kryminogenna nie jest poparta zadnymi
          aktami;ktore pomagaja rodzinie a jeszcze skraca sie urlopy zabiera zasilki
          walczy z edukacja seksualna i antykoncepcja.Wiec o co tu chodzi?A dzieci jak
          sie zabijalo tak sie zabija i tak jak napisal WAW wszystko jestOK bo
          lekarze,ktorzy dokonuja nielegalnych aborcji placa podatek posredni bo duzo
          konsumuja.Gdy tylko mowi sie o aborcji od razu jest krzyk o zabijaniu dzieci.A
          kto sie martwi o dzieci niechciane ,porzucone glodne maltretowane.
          • d_nutka Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 27.03.02, 08:51
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Pawelku najpierw poruszasz temat a pozniej gniewasz sie na ludzi za to,ze mowia
            >
            > to co mysla.Ustawa jest zla bo jest kryminogenna nie jest poparta zadnymi
            > aktami;ktore pomagaja rodzinie a jeszcze skraca sie urlopy zabiera zasilki
            > walczy z edukacja seksualna i antykoncepcja.Wiec o co tu chodzi?A dzieci jak
            > sie zabijalo tak sie zabija i tak jak napisal WAW wszystko jestOK bo
            > lekarze,ktorzy dokonuja nielegalnych aborcji placa podatek posredni bo duzo
            > konsumuja.Gdy tylko mowi sie o aborcji od razu jest krzyk o zabijaniu dzieci.A
            > kto sie martwi o dzieci niechciane ,porzucone glodne maltretowane.

            Wydaje mi się Aniu, że temat jest trudniejszy niż się na pozór wydaje.
            Każdy chce w tej sprawie być moralny. Aborcja jest najgorszym ze sposobów
            "antykoncepcji", ale wyobrażam sobie, że są mogą być przypadki, że przez aborcje
            ratuje się życie przyszłej matki.Jest jeszcze cały nieruszony temat
            odpowiedzialności drugiej "strony".
            pzrd.
            d_nutka
            • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 27.03.02, 09:04
              d_nutka napisał(a):

              > Gość portalu: ania napisał(a):
              >
              > > Pawelku najpierw poruszasz temat a pozniej gniewasz sie na ludzi za to,ze
              > mowia
              > >
              > > to co mysla.Ustawa jest zla bo jest kryminogenna nie jest poparta zadnymi
              > > aktami;ktore pomagaja rodzinie a jeszcze skraca sie urlopy zabiera zasilki
              >
              > > walczy z edukacja seksualna i antykoncepcja.Wiec o co tu chodzi?A dzieci j
              > ak
              > > sie zabijalo tak sie zabija i tak jak napisal WAW wszystko jestOK bo
              > > lekarze,ktorzy dokonuja nielegalnych aborcji placa podatek posredni bo duz
              > o
              > > konsumuja.Gdy tylko mowi sie o aborcji od razu jest krzyk o zabijaniu dzie
              > ci.A
              > > kto sie martwi o dzieci niechciane ,porzucone glodne maltretowane.
              >
              > Wydaje mi się Aniu, że temat jest trudniejszy niż się na pozór wydaje.
              > Każdy chce w tej sprawie być moralny. Aborcja jest najgorszym ze sposobów
              > "antykoncepcji", ale wyobrażam sobie, że są mogą być przypadki, że przez aborcj
              > e
              > ratuje się życie przyszłej matki.Jest jeszcze cały nieruszony temat
              > odpowiedzialności drugiej "strony".
              > pzrd.
              > d_nutka

              aborcja to nie jest sposob antykoncepcji.Mnie chodzi o latwy dostep do srodkow
              antykonceocyjnych dla wszystkich nie tylko dla bogatych.Czy wyobrazasz sobie
              matke ,ktora ma piecioro dzieci jak ona ma znalezc czas na stosowanie
              kalendarzyka a czesto jest tak ,ze jej maz alkoholik nie pyta o zdanie czy ona
              chce czy ona moze czy nie moze i wtedy przychodzi szoste dziecko potem nastepne .
              • d_nutka Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 27.03.02, 12:32
                Droga Aniu.
                Pijany mąż nie jest wystarczającym wytłumaczeniem.
                Może należy wprowadzić kary za "molestowanie" żon?
                Ale problem jest jeszcze bardziej złożony.
                Cały czas brakuje mi realnych głosów drugiej strony.
                A może by tak z zakazem aborcji wprowadzić obowiązek używania prezerwatyw?
                Mój syn już mawia:" Nie ma rozkoszy bez kaloszy"
                Ładnie to młodzerz wymyśliła-mnie to się podoba zwłaszcza jeśli to mówi młody
                mężczyzna.
                pzdr. d-nutka
                P.S.Miło i konstruktywnie można porozmawia na te tematy z inną Kobietą.
    • kimmjiki Idiotyzm to za malo powiedziane... 26.03.02, 23:34
      Skutecznosc tej ustawy jest zerowa - liczba aborcji jest z roku na rok coraz
      wieksza (a oficjalne dane mowia o setce zabiegow rocznie - nie wiem, czy sie z
      tego smiac czy plakac). Nikt na tym stanie rzeczy nie korzysta - oprocz
      ginekologow, ktorzy niezle zarabiaja na podwojnym sumieniu (na panstwowym
      restrykcyjne, prywatnie liberalne). O noworodkach znajdowanych na smietnikach,
      oraz przepelnionych domach dziecka z litosci nie bede sie rozwodzic. Niestety
      rzad nie kwapi sie do skonczenia z tym absurdem, bo po co draznic Kosciol, dla
      ktorego embrion stoi wyzej od czlowieka (slyszal ktos kiedys, zeby ksiadz z
      ambony potepil kogokolwiek za zabicie NARODZONEGO dziecka?).
      • Gość: Miedź Br Re: Idiotyzm to za malo powiedziane... IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 27.03.02, 09:45
        Skuteczność ustawy jest spora, liczba aborcji wcale nie rośnie (patrz moje
        posty wyżej), a zabójstwo narodzonego dziecka księża z ambony oczywiście
        potępiają. Dodatkowo zwracam uwage na fakt, że te środowiska które są za
        aborcją są zarazem najczęściej za ograniczeniem lub wręcz likwidacją zasiłków,
        pomocy dla rodzin wielodzietnych itd. I to właśnie jest totalna hipokryzja.
        • Gość: ania Re: hipokryzja IP: *.upc.chello.be 27.03.02, 10:00
          Przed chwila przejrzalam dzial ogloszen w gazecie .I wiesz co przeczytalam
          zeby sie nie rozpisywac :
          ginekologia PELEN ZAKRES USLUG,
          ginekologia ZABIEGI prawie w kazdym
          ginekologia WYWOLYWANIE MIESIACZEK
          zerknelam tylko na Warszawe ale pewnie wszedzie jest to samo wiec niech mi nikt
          nie wmawia ,ze ustawa ograniczyla aborcje bo nie uwierze.
          • Gość: Miedź Br Re: hipokryzja IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 27.03.02, 10:35
            Ograniczyła, bo po pierwsze (powtarzam) doszło kryterium kasy, eliminujące
            biednych. Po drugie są i tacy ludzie, dla których akcja, na którą składa się:
            1) pozyskanie wiedzy, że można szukać wiedzy o tym w gazetach;
            2) zrozumienie, o czym naprawdę mówią cytowane przez Ciebie ogłoszenia (nie
            przeceniaj powszechnego poziomu intelektualnego);
            3) zadzwonienie pod podany numer i umówienie się (w sytuacji teoretycznie
            grożącej jakimś ryzykiem - no bo wprawdzie policja i prokuratura de facto
            bojkotują ustawę antyaborcyjną, ale znowu - trzeba mieć pewien poziom, żeby
            sobie z tego zdawac sprawę)

            - jest za trudna. Albo dlatego, że takie osoby są na to za głupie. Albo
            dlatego, że nie są za głupie, ale są zbyt bierne i za mało przebojowe, a przy
            tym - za mało "obyte". Albo z obu tych przyczyn na raz.

            Jest też dodatkowy czynnik - miejsce zamieszkania. Warszawiance oczywiście
            łatwiej - ma ofertę pod nosem. Mieszkance wsi czy też małego miasteczka
            znacznie trudniej - jeszcze w dodatku dochodzi jej konieczność pojechania do
            dużego miasta, zapoznania się z tamtejszą ofertą i dokonania wyboru. To jeszcze
            jeden, dodatkowy czynnik selekcyjny.

            Weź też pod uwagę, że ustawa zbiegła się mniej więcej w czasie z
            upowszechnieniem w Polsce antykoncepcji - nadal jest ona w Polsce mniej
            popularna i znana niż w krajach zachodniej Europy, ale już znacznie bardziej
            niż w l.80 czy na początku 90.

            Reasumując - nadal jestem przekonany, że ustawa mocno (choć zastrzegam -
            wcalele nie do zera!) ograniczyła liczbę aborcji, bo wszystko na to wskazuje.
            • kimmjiki Re: hipokryzja 27.03.02, 11:46
              Moze zainteresowalbys sie tym, jak jest, a nie jak Ci sie wydaje. A jest tak,
              ze liczba aborcji rosnie w calkiem szybkim tempie - oficjalne statystyki mowia
              wprawdzie o setce zabiegow rocznie, ale chyba nawet ich autorzy w to nie
              wierza. Prawda jest zas taka, ze mamy 30-40 tys. zabiegow rocznie i liczba ta
              jest co roku wieksza, bo "upowszechnienie antykoncepcji" mialo moze miejsce w
              duzych miastach, ale w tych mniejszych dalej mamy pod tym wzgledem wczesne
              sredniowiecze. Co do biednych - jak myslisz, kto zostawia noworodki na
              smietnikach? Lepsze to od aborcji? Na koniec slowo o Twojej propozycji zasilkow
              dla rodzin wielodzietnych - a za co niby te zasilki? Za to, ze sie mnoza jak
              kroliki? Jak ktos chce miec w domu przedszkole to prosze bardzo, ale nie widze
              powodu, dla ktorego panstwo ma mu to sponsorowac.
        • Gość: Jaceq Re: Idiotyzm to za malo powiedziane... IP: 80.240.161.* 28.03.02, 23:28
          Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

          > Skuteczność ustawy jest spora, liczba aborcji wcale nie rośnie (patrz moje posty wyżej),

          Spora skutecznosc, bo Twoje posty tak by sobie zyczyly? Niestety, ja znam inne dane. Prawdziwych nie zna
          zapewne nikt.
    • Gość: asia Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 192.168.5.* 27.03.02, 11:49
      i zwolennicy aborcji i jej zagorzali przeciwnicy zgadzają się co do jednego:
      aborcja to ZŁO.
      Natomiast co do metod zwalczania tego zła - tu juz nastepuje diametralna
      różnica.
      Choć trochę myślący ludzie muszą przyznać, że łatwiej, prościej i w efekcie
      taniej (jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało) jest zapobiegać złu niż
      potem walczyć z jego skutkami.
      Dopóki społeczeństwo będzie znajdować się pod wszechobecną i przemożną presją
      kościoła katolickiego (a i innych religii także to dotyczy), pod presją strachu
      i grzechu, dopóty taka sytuacja jak obecna będzie trwać. Ci, którzy trąbią na
      lewo i prawo o pozytywnych efektach, jakie niesie ze sobą ustawa, chyba sami w
      to nie wierzą.
      Przypominam sobie, jak hierarchowie na początku lat 90-tych trąbili z ambon, że
      w Polsce przeprowadza się ok. 600tys. (!!!) zabiegów aborcji rocznie. Teraz, wg
      tych samych źródeł kościelnych ok. 1-2tys. Co, nagle społeczeństwo, w ciągu
      tych paru lat zrobiło się takie cacy? już się nie puszcza na lewo i prawo?
      Otwórzcie oczy i pomyslcie trochę.
      Jak pisze ania - "aborcyjnymi" (oczywiście eufemistycznie zakamuflowanych)
      ogłoszeniami zadrukowane są całe szpalty we wszystkich (no może oprócz Gościa
      Niedzielnego)gazetach, o turystyce aborcyjnej nie wspomnę, bo o tym nawet
      dzieci wiedzą.
      Reasumując:
      1. powszechny dostęp do w miarę tanich środków anty...
      2. oświata, oświata i jeszcze raz oświata seksualna i to pod kierunkiem
      fachowców a nie namaszczonych przez biskupa kleryków-pedałów i zakonnice-
      lesbijki.
      • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 27.03.02, 12:20
        Ad. Asia - a co to są "źródła kościelne", które rzekomo głoszą, że aborcji jest
        w Polsce 1-2 tys? Bo ja się nie spotkałem. Nie jest też prawdą, że rzekomo
        zwolennicy aborcji uważają ją za zło - jeśli tak mówią, to kłamią, tak naprawdę
        to uważają ją za dobro. Pamiętam jak (w pierwszej połowie lat 90.) gadałem z
        takim jednym. Wtedy trwała wojna o aborcję w pełnym rozkwicie. Strona
        proaborcyjna krzyczałą dużo o nieszczęsnych kobietach, gwałtach i w ogóle media
        były pełne podobnych andronów. "Panie, przecież nie chodzi o to że gwałty, że
        bieda" - nawijał zwolennik aborcji (prymitywny, a przez to szczerszy). "To
        chodzi o to, panie, żeby się wyskrobać, jak się wpadnie". I to jest prawda,
        której nie zamydlą przypadki tzw. graniczne (gwałty, żony alkoholików itd.) Bo
        nie o nie zwolennikom aborcji tak naprawdę chodzi. Im chodzi o
        możliwość "wyskrobania się", jako ostatni środek ratunku w wypadku niepożądanej
        ciąży - niepożądanej z jakiegokolwiek powodu, np. dlatego że akurat chce sie
        pojechać na narty. Co zaś się tyczy kimmjiki - to naprawdę warto poczytać posty
        tego, z kim się chce polemizować. Ponieważ tego nie zrobiłeś to zwracam ci
        uwagę, że napisałem jasno, iż oficjalne statystyki to tylko statystyki aborcji
        legalnych, i nie udają niczego innego. Piszesz "Prawda jest zas taka, ze mamy
        30-40 tys. abiegow rocznie i liczba ta jest co roku wieksza", a zarazem "Co do
        biednych - jak myslisz, kto zostawia noworodki na smietnikach?". Rozumiem że
        tych niemowlaków znajduje się na śmietnikach 30-40 tys. rocznie, tak? A to co
        piszesz o zasiłkach jest bardzo charakterystyczne. Nie piszesz, że dziura
        budżetowa, że nia ma pieniędzy itd. Piszesz wprost - żeby tego nie finansować.
        Rozumiem, że nawet gdyby Polska była Kuwejtem, to ty i tak mówiłbyś: niech się
        skrobią, żeby tylko społeczeństwo nie musiało płacić na te dzieci. I to jest
        właśnie typowa mentalność abortera.
        • kimmjiki Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 27.03.02, 12:38
          Co do powodow, dla ktorych ludzie dokonuja aborcji - jakie by te powody nie
          byly, zakazywanie aborcji jest idiotyzmem, ktory nigdzie na swiecie nie dal
          pozytywnych rezultatow. Co do statystyk - jak dotad (tzn. za AWSu) udawaly one,
          ze problem nielegalnych aborcji nie istnieje, a jesli nawet, to legalnych jest
          wiecej - tak twierdzil byly (na szczescie) rzad i tylko o to mi chodzilo. Co do
          znajdowania noworodkow na smietnikach - masz chyba problemy z logicznym
          rozumowaniem, bo ja wyraznie pisalem o ilosci aborcji. Aborcja i wyrzucenie
          noworodka na smietnik to zdarzenia wzajemnie sie wykluczajace. A co do tych
          zasilkow - zamiast gadac glupoty i nadinterpretowac moje slowa, wytlumacz mi,
          dlaczego to niby panstwo ma komus placic za posiadanie duzej ilosci dzieci?
          Moze jeszcze zasilki dla tych, ktorzy np. maja nadwage? Populistyczne hasla to
          i ja potrafie rzucac.
        • Gość: ania Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.upc.chello.be 27.03.02, 12:40
          Miedz mam prosbe nie podawaj jednej rozmowy z prymitywem jak to okresliles za
          przyklad tego o co chodzi wszystkim zwolennikom aborcji.I nie podawaj
          idiotycznych przykladow ,ze kobieta moze zechciec usunac ciaze z powodu wyjazdu
          na narty.Chyba,ze piszesz o swoich znajomych o ktorych pisales wyzej no to
          pogratulowac znajomosci.Ja jestem kobieta i nie wyobrazam sobie takiej
          sytuacji.Piszesz o przypadkach skrajnych jak zony alkoholikow czyzby to byla u
          nas skrajnosc,?
          • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 27.03.02, 13:08
            Ad. Ania - a ja właśnie znam osobiście taką kobietę - co prawda nie Polkę,
            tylko Holenderkę. Ad. kimmjiki - co do niemowlaków ze śmietników to istotnie
            wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodzi o to, że napisałeś: "Co do biednych - jak
            myslisz, kto zostawia noworodki na smietnikach?" i napisałeś to w konteście
            mojego twierdzenia, że aborcja (m.in. na skutek tego, że teraz jako nielegalna
            kosztuje) została poważnie ograniczona, zwłaszcza w biedniejszych warstwach.
            Rozumiem więc, że sugerujesz, iż wyrzucanie noworodków na śmietnik stało się na
            skutek zakazu aborcji podstawowym środkiem zastępującym aborcję w tych
            warstwach. Ale gdyby tak było, to tych noworodków na śmietnikach w skali roku
            powinno być kilkadziesiąt tysięcy albo i kilkaset tysięcy. A jest tak naprawdę
            kilkadziesiąt przypadków - w całej Polsce. Więc nie jest tak, żeby zakaz
            aborcji spowodował radykalny wzrost tego wyrzucania (no bo i przedtem zdarzały
            się takie wypadki). Zjawisko wyrzucania na śmietnik noworodków ma po prostu za
            małą skalę, aby mogło być odpowiedzią na moje argumenty w kwestii tego, czy
            zakaz aborcji zmniejszył liczbę aborcji. A co do rodzin wielodzietnych - to ich
            wsparcie powinna nakazywać 1) chrześcijanom - miłość bliźniego; 2) wszystkim (a
            w każdym razie wszystkim, nie owładniętym totalnym egocentryzmem) - poczucie
            ludzkiej solidarności, zwłaszcza wobec członków tej samej wspólnoty; 3)
            wszystkim myślącym logicznie - interes tejże wspólnoty w dobie kryzysu
            demograficznego (ze wwszystkich możliwych przyczyn powinna zostać zachowana
            jaka taka równowaga między rocznikami starszymi i młodszymi).
            • kimmjiki Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 27.03.02, 22:18
              Przeciez ja od poczatku wyraznie mowie, ze ten zakaz nie zmniejszyl liczby
              aborcji, ani nawet nie spowolnil jej wzrostu! Co Ty mi tu wmawiasz? Ja mowilem
              tylko, ze niemoznosc przeprowadzenia zabiegu czesto konczy sie wyrzuceniem
              noworodka na smietnik - przed zakazaniem aborcji takich przypadkow bylo raptem
              kilka, a teraz kilkadziesiat rocznie, wiec nie mow mi, ze ten zakaz nie ma tu
              nic do rzeczy. Owszem, jest to margines, bo zdecydowanej wiekszosci i tak udaje
              sie tej aborcji dokonac. Co zas do zasilkow dla rodzin wielodzietnych - Twoj
              pierwszy "argument" jest do bani - nie zyjemy w panstwie wyznaniowym. Drugi
              moze rownie dobrze dotyczyc kazdego, wiec wynikaloby z tego, ze zasilki powinni
              dostawac wszyscy, bo powod do solidarnosci zawsze sie znajdzie. Co do
              trzeciego - jak panstwu zalezy na przyroscie naturalnym, to niech zliberalizuje
              prawo imigracyjne, bo zasilkami nic tu nie osiagnie.
              • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 12:12
                Nic ci nie wmawiam. Logicznie zrozumiałem twoje wcześniejsze wypowiedzi. No ale
                jeśli teraz zmieniłeś zdanie i piszesz, że jeśli chodzi o biednych,
                to "zdecydowanej wiekszosci i tak udaje sie tej aborcji dokonac", to OK - teraz
                takie jest twoje stanowisko. Ja uważam inaczej - że bardzo wielu się nie udaje
                i w tym segmencie społeczeństwa ustawa zmniejszyła liczbę aborcji znacznie.
                Wydaje mi się że uargumentowałem tę tezę wystarczająco. Jeśli nadal trwasz przy
                swoim, to trudno, ale mnie nie dziwi - bywa bowiem często tak, że doktryna
                utrudnia swojemu wyznawcy logiczne rozważenie jakiegoś problemu. Co do
                zasiłków - oczywiście prawdziwa (czyli kosztująca dużo kasy, co teraz jest
                niemożliwe, ale mam nadzieję ze będzie możliwe w przyszłości) zwiększyłaby
                przyrost naturalny. Jest bowiem sporo (to nie musi znaczyć - większość) kobiet,
                które chętnie zostałyby w domu i urodziły kolejne dziecko, gdyby nie
                powstrzymywał ich przed tym problem materialny.
                • kimmjiki Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 28.03.02, 12:55
                  Nie wiem, co Ty wlasciwie probujesz udowodnic - twierdzisz, ze wsrod biednych
                  ilosc aborcji znacznie sie zmniejszyla w wyniku zakazu, ale nie kwestionujesz
                  faktu, ze ogolna ilosc aborcji wzrasta i ustawa nie ma na to wplywu. Czyli co,
                  ludzie lepiej sytuowani zaczeli masowo usuwac ciaze? Przeciez oczywiste jest,
                  ze aborcja to problem glownie ludzi biednych i niewyksztalconych - tak jest na
                  calym swiecie i nie wiem dlaczego u nas mialoby byc inaczej. Twoja teoria, ze
                  biednych powstrzymuje brak kasy, nie uwzglednia jednego istotnego szczegolu -
                  brak kasy jest jednoczesnie bardzo silna motywacja do usuniecia ciazy! Jak ktos
                  nie ma na chleb dla siebie, to skad wezmie dla dziecka? Do tego dodaj jeszcze,
                  ze jesli kobieta posiada prace, to ciaza jest najlepszym sposobem, by ja
                  stracic - to jeszcze silniejsza motywacja. Co do tych nieszczesnych zasilkow,
                  ktore tak ochoczo chcialbys rozdawac - nie ludz sie, zeby zwiekszyc przyrost
                  naturalny, musialyby one byc na naprawde wysokim poziomie - przynajmniej okolo
                  sredniej pensji. Za mniejsza kase tylko najbiedniejsi zechca plodzic dzieci,
                  ktore z oczywistych przyczyn tez bylyby biedne, wiec w nastepnym pokoleniu
                  panstwo wydaloby jeszcze wiecej i spirala by sie nakrecala, az wydatki na te
                  zasilki przekroczylyby mozliwosci panstwa. Z kolei gdyby te zasilki byly dosc
                  wysokie, to szybko zaczelaby je pobierac wiekszosc spoleczenstwa (splodzic
                  dziecko duzo latwiej niz pracowac) i finanse panstwa zawalilyby sie zanim bys
                  sie obejrzal. To jednak scenariusz calkowicie hipotetyczny, bo zadne panstwo
                  swiata nie jest dosc bogate na takie fanaberie. I cale szczescie, bo przyrost
                  naturalny w skali swiatowej i tak jest kilka razy za wysoki. Jak juz mowilem -
                  zliberalizowac prawo imigracyjne i po sprawie, a wydatkow praktycznie zadnych.
                  • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 13:20
                    Ja piszę - wydaje mi się, że jasno - iż moim zdaniem na skutek zakazu liczba
                    aborcji zdecydowanie spadła. Wśród bogatych - pewnie nieznacznie, ale znacznie
                    bardziej wśród ubogich. Przecież to jest oczywiste. Wyobraź sobie, że jest
                    kraj, gdzie wszystkim za darmo rozdają rowery. Nagle wchodzi prawo, że rowerów
                    rozdawać nie wolno. Tworzy się czarny rynek rowerowy. Obrót na nim - jeśli
                    policja nie będzie zbyt aktywna - może być bardzo duży, ale przecież mniejszy,
                    niż przed uchwaleniem tego prawa, bo zawsze będzie więcej chętnych na coś
                    darmowego, niż na to samo, ale za pieniądze! A dochodzi jeszcze inne
                    utrudnienie - teraz nie pójdziesz sobie tak po prostu kupić rower - musisz w
                    tym celu ominąć różne przeszkody, znaleźć handlarza - to dla człowieka w miarę
                    obytego proste, ale dla nieobytego i nieprzebojowego - trudne.
                    Co do przyrostu - pozostaję przy swoim zdaniu. Jest wiele kobiet (nie wśród
                    wykształconych i dobrze zarabiających - raczej wśród niewykształconych i źle
                    zarabiających) - które chętnie pozostałyby sobie na macierzyńskim czy
                    wychowawczym, gdyby było je na to stać. I w ich wypadku nie musiałaby to
                    byc "aż" średnia pensja krajowa. Mają mniejsze wymagania, bo inne
                    przyzwyczajenia. Co do imigracji - to jestem zdecydowanie przeciw. Imigracja
                    powyżej pewnego poziomu, zwłaszcza jeśli jednocześnie wśród rdzennej ludności
                    panuje kryzys demograficzny (a tak jest w Polsce) musi spowodować zmianę
                    etnicznego charakteru kraju. Za kilka pokoleń rdzenni Polacy będą mniejszością
                    w Polsce. A ja tego nie chcę.
                    • kimmjiki Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 28.03.02, 13:33
                      Wszystkie teorie sa dobre, zanim sie je sprawdzi doswiadczalnie. W tym
                      przypadku wyniki swiadcza na Twoja niekorzysc - liczba aborcji rosnie sobie w
                      najlepsze, jakkolwiek bys nie kombinowal. Zamiast tlumaczyc, dlaczego powinno
                      byc odwrotnie, zainteresuj sie dlaczego jest tak, jak jest. A co do tych Twoich
                      zasilkow - juz w poprzednim poscie wyjasnilem, ze to bezsens, bo jesli nie
                      bedzie to "az" srednia krajowa, to sprawa sprowadzi sie do wspomagania
                      rozrodczosci wsrod biednych, na czym panstwu zdecydowanie nie powinno zalezec.
                      A ze imigracja zmieni "charakter etniczny" kraju - sam mowisz, ze nastapi to
                      dopiero za kilka pokolen, wiec co Ci to przeszkadza? Zreszta nie ma sie co
                      ludzic - niedlugo bedzie to jedyne sensowne rozwiazanie i zadne zasilki tego
                      nie zmienia.
                      • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 13:42
                        1) Ja właśnie mówię, że liczba aborcji spadła i wcale nie rośnie. Danych
                        statystycznych nie ma, ale ja uzasadniam swoje przekonanie logicznie. Ty - moim
                        zdaniem - nie.

                        2) Oczywiście że lepiej żeby się rozradzali bogaci, ale biedni to też dobrze.
                        Zwłaszcza, że dzieci z ubogich rodzin wcale nie muszą być ubogie przez całe
                        życie.

                        3) No właśnie - tak myślałem, że ciebie zupełnie nie obchodzi to, co cię
                        osobiście nie dotyczy.
                        • kimmjiki Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej 28.03.02, 13:57
                          Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

                          > 1) Ja właśnie mówię, że liczba aborcji spadła i wcale nie rośnie. Danych
                          > statystycznych nie ma, ale ja uzasadniam swoje przekonanie logicznie. Ty - moim
                          > zdaniem - nie.

                          Zaprzeczanie oczywistym faktom jest logiczne? Dziwna ta logika. Danych
                          statystycznych nie ma, ale sa szacunki roznych niezaleznych organizacji, ktore
                          zgodnie twierdza, ze liczba aborcji ciagle rosnie. A Ty zapominasz o jeszcze
                          jednym szczegole - w przyrodzie nic nie ginie, wiec spadek liczby aborcji
                          powinien byl zaowocowac wzrostem liczby urodzen. Nic takiego nie mialo miejsca i
                          na to sa juz dane statystyczne. A teorie, ze pod wplywem zakazu ludzie zaczeli
                          sie bardziej kontrolowac, mozna spokojnie miedzy bajki wlozyc.

                          > 2) Oczywiście że lepiej żeby się rozradzali bogaci, ale biedni to też dobrze.
                          > Zwłaszcza, że dzieci z ubogich rodzin wcale nie muszą być ubogie przez całe
                          > życie.

                          Oczywiscie ze nie musza, ale 90% z nich (jak nie wiecej) bedzie. Wiec nie mow,
                          ze "jak biedni to tez dobrze", bo to wcale nie jest dobrze. Jakby rozrodczosc cos
                          dawala, to Chiny i Indie bylyby najwiekszymi mocarstwami swiata, a po nich
                          Indonezja.

                          > 3) No właśnie - tak myślałem, że ciebie zupełnie nie obchodzi to, co cię
                          > osobiście nie dotyczy.

                          Znowu nadinterpretujesz moje wypowiedzi. Ja tylko pytalem, co Ci robi za roznice,
                          jaki bedzie "charakter etniczny" Polski za dwiescie lat? To na pewno nas nie
                          dotyczy, ani osobiscie, ani jakkolwiek, wiec nie widze powodu, by sie tym
                          przejmowac. Rownie dobrze moznaby sie zamartwiac, ze za iles mld lat Slonce
                          przestanie swiecic.
                          • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 15:33
                            1) Nie ma "szacunków różnych niezależnych organizacji". Są tylko jedne
                            szacunki, sporządzone przez organizację feministyczną, do których obiektywizmu
                            nie mam za grosz zaufania. Działaczki te, pytane o to, w jaki sposób doszły do
                            cyfr, które przedstawiły, odpowiedziały, że za pomocą "wywiadów z
                            przedstawicielami różnych środowisk". Fajna metoda badawcza.

                            2) Ludzie moim zdaniem zaczęli się na skutek zakazu bardziej kontrolować.
                            Chodzi mi tu przede wwzystkim o kobiety-wieloletnie mężatki z warstw ubogich,
                            którym seks z mężem nie sprawia frajdy, a które do współżycia
                            zmuszają/skłaniają mężowie. Teraz mają większą motywację, żeby częściej
                            odmawiać. Ale przede wszystkim chodzi mi o antykoncepcję - chyba nie
                            zaprzeczysz że jest jej w Polsce więcej niż 10 lat temu.

                            3) No, a mnie obchodzi, co będzie z Polską kiedyś. Ot, widzisz, taka różnica.
                            • Gość: Jaceq Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 80.240.161.* 28.03.02, 23:34
                              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

                              > Teraz mają większą motywację, żeby częściej odmawiać.

                              I o to w gruncie rzeczy Wam chodzi. Wcale nie o to, jaka bedzie Polska za 10-15 lat.
                          • indris Wnioskowanie 28.03.02, 16:04
                            kimmjiki psze:
                            "spadek liczby aborcji powinien byl zaowocowac wzrostem liczby urodzen. Nic
                            takiego nie mialo miejsca i na to sa juz dane statystyczne. A teorie, ze pod
                            wplywem zakazu ludzie zaczeli sie bardziej kontrolowac, mozna spokojnie miedzy
                            bajki wlozyc."

                            Gdyby w Polsce administracyjnie zakazano sprzedawania wódki, to oczywiście
                            mety by rozkwitły, a spożycie alkoholu nie zmalało. Ale najprawdopodobniej
                            spadłoby spożycie wódki, bo wielu przerzuciłoby się na wino piwo, likiery,
                            koniaki.

                            Jeszcze bardziej stosuje się to do aborcji. O ile wódka jest dla niektórych
                            specyficzną atrakcją niezastępowalną przez koniak, o tyle aborcja dla nikogo
                            przyjemnością nie jest. Oczywiście ludzie nie przestali robić "tych rzeczy" ale
                            chyba większość zaczęła stosować antykoncepcję.
                            • Gość: ania Re: Wnioskowanie IP: *.upc.chello.be 28.03.02, 16:16
                              Jaka antykoncepcja?wszystkie srodki odplatne kiedy nie starcza na chleb szkoda
                              na wizyte u ginekologa a potem jak juz jest za pozno to sie idzie zapozycza sie
                              i sie placi za zabieg.Wczoraj przejrzalam ogloszenia w gazecie kazdy
                              ginekolog,ktory sie oglasza pisze otwarcie ZABIEGI wiec mozna przypuszczac,ze
                              ceny nie sa az tak zawrotne skoro robia to prawie wszyscy lekarze i nie jest
                              to zadne podziemie .To sa tylko moje wnioski .
                              • indris Re: Wnioskowanie 28.03.02, 16:55
                                Aniu, jak pewnie pamiętasz, Polacy (i Polki oczywiście) nieźle umieją liczyć.
                                Jeżeli środki anty są tańsze niż podziemna aborcja (a są), to statystyczna
                                większość zapożyczy się raczej na środki.
                                • Gość: ania Re: Wnioskowanie IP: *.upc.chello.be 28.03.02, 17:08
                                  indris napisał(a):

                                  > Aniu, jak pewnie pamiętasz, Polacy (i Polki oczywiście) nieźle umieją liczyć.
                                  > Jeżeli środki anty są tańsze niż podziemna aborcja (a są), to statystyczna
                                  > większość zapożyczy się raczej na środki.

                                  Pisalam na wlasnym przykladzie najpierw wazniejsze byly chrzciny a potem bylo juz
                                  za pozno i dlatego miedzy moimi synami jest niecaly rok roznicy chociaz wtedy
                                  aborcja byla legalna to byl moj wybor i wcale go nie zaluje ale to ja podjelam
                                  decyzje .I jezeli ktos mi tu pisze bzdury ,ze jestem za zabijaniem dzieci to jest
                                  totalna bzdura.
                            • Gość: Hania Re: Wnioskowanie IP: 195.217.253.* 28.03.02, 16:30
                              indris napisał(a):

                              > kimmjiki psze:
                              > "spadek liczby aborcji powinien byl zaowocowac wzrostem liczby urodzen. Nic
                              > takiego nie mialo miejsca i na to sa juz dane statystyczne. A teorie, ze pod
                              > wplywem zakazu ludzie zaczeli sie bardziej kontrolowac, mozna spokojnie miedzy
                              > bajki wlozyc."
                              >
                              > Gdyby w Polsce administracyjnie zakazano sprzedawania wódki, to oczywiście
                              > mety by rozkwitły, a spożycie alkoholu nie zmalało. Ale najprawdopodobniej
                              > spadłoby spożycie wódki, bo wielu przerzuciłoby się na wino piwo, likiery,
                              > koniaki.
                              >
                              > Jeszcze bardziej stosuje się to do aborcji. O ile wódka jest dla niektórych
                              > specyficzną atrakcją niezastępowalną przez koniak, o tyle aborcja dla nikogo
                              > przyjemnością nie jest. Oczywiście ludzie nie przestali robić "tych rzeczy" ale
                              >
                              > chyba większość zaczęła stosować antykoncepcję.

                              Niestety antykoncepcje hormonalna stosuje okolo 3% kobiet w tzw. wieku
                              rozrodczym. Niewiele wiecej spirale i wkladki. Reszta?
                              • Gość: Miedź br Re: Wnioskowanie IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 28.03.02, 16:59
                                Są i inne środki. Np. prezerwatywy, których zużycie w Polsce rośnie (to są już
                                nie intuicje, tylko fakty).
                                • Gość: Hania Re: Wnioskowanie IP: 195.217.253.* 28.03.02, 17:14
                                  Gość portalu: Miedź br napisał(a):

                                  > Są i inne środki. Np. prezerwatywy, których zużycie w Polsce rośnie (to są już
                                  > nie intuicje, tylko fakty).

                                  Niestety / Stety tylko wsrod nastolatkow i b. mlodych ludzi. Jest to jakas
                                  nadzieja na przyszlosc, bo jestem zdecydowana zwolenniczka odpowiedzialnej
                                  antykoncepcji, natomiast aborcje jestem w stanie usprawiedliwic jedynie w scisle
                                  okreslonych przypadkach, np. gdy ciaza jest wynikiem gwaltu albo gdy istnieje
                                  zagrozenie dla zycia matki.
                                  • Gość: Miedź Br Re: Wnioskowanie IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 28.03.02, 17:48
                                    Wśród młodych, ale rośnie. Więc jest to okoliczność nieobojętna dla tematu,
                                    który zdominował ten wątek - tj. czy pod rządami obecnej ustawy liczba aborcji
                                    spadła, czy nie (młodzi też zachodzili/zachodzą w niechciane ciąże i też
                                    bywało/bywa, że je usuwali/usuwają).
    • Gość: ASK KLESKA NAUKI KATOLICKIEJ I WYKORZYSTANIE POZYCJI IP: *.ipt.aol.com 27.03.02, 15:20
      Wlasnie uwazam, ze prawne wprowadzenie zakazu aborcji to kleska nauki
      katolickiej, bo zabrania a katoliczki i tak to robia. Prawny zakaz swiadczy o
      slabosci rzadu i sile funcjonariuszy koscielnych oraz o lekcewazeniu przez rzad
      zdania tych, ktorych to prawo dotyczy. W demokratycznym panswie jest to
      niedopuszczalne. Powinno sie zorganizowac referendum, ale tylko i wylacznie
      wsrod kobiet, ktore moga zajsc w ciaze. Trzeba wiec wykluczyc zakonnice i
      kobiety po piecdziesiatce. O mezczyznach oczywiscie nie ma mowy. To nie ich
      sprawa.
      • indris Takich klęsk jest więcej... 27.03.02, 15:42
        Religia zabrania również: kradzieży, morderstw rabunkowych i składania
        fałszywego świadectwa. Jak wiadomo katolicy to wszystko robią, ale nie jest to
        powód domagania się wykreślenia odpowiednich artykułów kk.
        Tak naprawdę problem polega na tym, czy płód istniejący w łonie kobiety jest
        człowiekiem, czy nie. Jeżeli nie - to jego traktowanie jest wyłączną sprawą
        kobiety, tak jak wyłącznie jej sprawą jest traktowanie własnych włosów. Ale
        jeżeli tak, to NIE jest to tylko sprawa tej kobiety. Podobnie jak nie jest
        tylko sprawą kobiety, jak traktuje dziecko już urodzone.
        Tak postawiony problem NIE ma nic wspólnego z religijnością, bądź
        niereligijnością. Zabójstwa - NIEZALEŻNIE od stosunku do religii zakazują
        wszystkie kodeksy. AA czasem nawet zakazują go WBREW religii: w dawnych Indiach
        był RELIGIJNY zwyczaj palenia wdów na stosie pogrzebowym ich mężów. Dopiero
        świecki rząd tego zabronił i zaczął zwalczać.
        • Gość: Oszołom Re: Takich klęsk jest więcej... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 18:45
          Robią to bo są skażeni liberalizmem. gdyby byli czystymi katolikami bez
          ideologicznych domieszek płynących z liberalnych mediów nie dochodziłoby to
          tych machlojek
      • Gość: Paweł Re: KLESKA NAUKI KATOLICKIEJ I WYKORZYSTANIE POZYCJI IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.03.02, 16:27
        Gość portalu: ASK napisał(a):

        > Wlasnie uwazam, ze prawne wprowadzenie zakazu aborcji to kleska nauki
        > katolickiej, bo zabrania a katoliczki i tak to robia. Prawny zakaz swiadczy o
        > slabosci rzadu i sile funcjonariuszy koscielnych oraz o lekcewazeniu przez rzad
        >
        > zdania tych, ktorych to prawo dotyczy. W demokratycznym panswie jest to
        > niedopuszczalne. Powinno sie zorganizowac referendum, ale tylko i wylacznie
        > wsrod kobiet, ktore moga zajsc w ciaze.
        A dlaczego tylko wśród kobiet??
        Każde dziecko z tego co wiem ma też ojca, a nie jest własnością matki.


        Trzeba wiec wykluczyc zakonnice i
        > kobiety po piecdziesiatce. O mezczyznach oczywiscie nie ma mowy. To nie ich
        > sprawa.

    • Gość: Jaceq Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.ppp.szeptel.net.pl 27.03.02, 19:42
      Jest do dupy. Nie walczy ze zjawiskiem, nie ogranicza skali zjawiska, a dodatkowo kryminalizuje środowisko
      lekarskie. Niepotrzebnie. Zresztą środowisko odkuwa sobie ryzyko cenami.
      Ochrypnąć można od mówienia, że najpoważniejszym czynnikiem zwiększającym liczbę aborcji jest
      doktrynerstwo KK w ograniczaniu dostępu do antykoncepcji i edukacji. Ustawa jest bez znaczenia.
      • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 11:58
        Skalę zjawiska w sporym stopniu ogranicza, a jeśli chodzi o środowisko
        lekarskie, to i bez tego jest ono wystarczająco skryminalizowane.
        • Gość: ania Re: IP: *.upc.chello.be 28.03.02, 12:02
          Jest tu na dole watek o dzieciach zebrzacych na dworcu moze bys sie tak
          wypowiedzial co? Tam tez jest o dzieciach tylko,ze tych narodzonych.
          • Gość: Miedź Br Re: IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 28.03.02, 12:45
            A co to ma do rzeczy? To co, żeby nie żebrały lepiej je wcześniej zabić? Jeśli
            Cię to interesuje, to akurat jestem zwolennikiem maksymalnie prospołecznej
            polityki państwa i wspierania biednych - nawet kosztem wysokich podatków dla
            bogatych.
            • Gość: Hania Re: IP: 195.217.253.* 28.03.02, 16:07
              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

              > A co to ma do rzeczy? To co, żeby nie żebrały lepiej je wcześniej zabić? Jeśli
              > Cię to interesuje, to akurat jestem zwolennikiem maksymalnie prospołecznej
              > polityki państwa i wspierania biednych - nawet kosztem wysokich podatków dla
              > bogatych.

              Na razie mamy wysokie podatki w ogole i nikomu od tego nie jest lepiej, niestety.
            • Gość: snajper Re: IP: *.waw.cdp.pl 28.03.02, 16:24
              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

              > A co to ma do rzeczy? To co, żeby nie żebrały lepiej je wcześniej zabić? Jeśli
              > Cię to interesuje, to akurat jestem zwolennikiem maksymalnie prospołecznej
              > polityki państwa i wspierania biednych - nawet kosztem wysokich podatków dla
              > bogatych.

              A dlaczego ludzie o wysokich dochodach, osiągniętych dzięki ciężkiej pracy,
              wykształceniu, mają utrzymywać biednych, którym nie chciało się uczyć, którzy
              mnożą się bezmyślnie, bez opamiętania ? Każdy powinien ponosić odpowiedzialnoiść
              za swoje życie, a nie być dodatkowo obarczany dziećmi sąsiada-obiboka spod budki
              z piwem.

              Pozdrawiam.
        • Gość: sbajper Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.waw.cdp.pl 28.03.02, 16:19
          Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

          > Skalę zjawiska w sporym stopniu ogranicza, a jeśli chodzi o środowisko
          > lekarskie, to i bez tego jest ono wystarczająco skryminalizowane.

          Ogranicza ? Chyba że w statystyce. Rzeczywista liczba zabiegów nie uległa
          zmianie. No bo i dlaczego miała by się zmienić. Ilość ogłoszeń typu >wszystkie
          zabiegi< nie zmieniła się. Dostęp do usług aborcyjnych nadal jest taki sam.
          Ludzie nadal się nie zabezpieczają a przyrost naturalny maleje. Więc co ?
          Bezpłodnymi się staliśmy ? Zejdź na ziemię i spójrz prawdzie w oczy.

          Pozdrawiam.

          • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 28.03.02, 16:38
            Liczba aborcji oczywiście się zmniejszyła. Przepraszam Cię, ale argumentacji
            nie mam już siły powtarzać. Jeśli chcesz, to przeczytaj moje poprzednie posty w
            tym wątku.
            Co do rodzin wielodzietnych - to kompletna niezgoda. Istnieje obowiązek moralny
            ich wspiarania jako członków tej samej wspólnoty, do której należymy. Dodatkowo
            jest to potrzebne, bo z różnych przyczyn w społeczeństwie powinna zostać
            zachowana jaka taka równowaga między różnymi grupami wiekowymi. Też pozdrawiam.
            • Gość: snajper Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.waw.cdp.pl 28.03.02, 20:03
              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

              > Liczba aborcji oczywiście się zmniejszyła. Przepraszam Cię, ale argumentacji
              > nie mam już siły powtarzać. Jeśli chcesz, to przeczytaj moje poprzednie posty w
              > tym wątku.
              > Co do rodzin wielodzietnych - to kompletna niezgoda. Istnieje obowiązek moralny
              > ich wspiarania jako członków tej samej wspólnoty, do której należymy.

              Skoro czujesz taki obowiązek, to wspieraj - nikt Ci nie zabroni, ale innych nie
              zmuszaj. Ja nie mam zamiaru >wspierać< bezrobotnego ochlapusa z piątką dzieci.

              > Dodatkowo jest to potrzebne, bo z różnych przyczyn w społeczeństwie powinna
              > zostać zachowana jaka taka równowaga między różnymi grupami wiekowymi.

              A co ma do wspierania biednych równowaga wiekowa ? Bogaci są wśród młodych i
              starych. To samo z biednymi.

              > Też pozdrawiam.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 28.03.02, 20:12
                We wspieraniu biednych chodzi m.in. o przyrost naturalny. O to, żeby rodziło
                się na tyle dużo dzieci, żeby była jaka taka równowaga wiekowa w społeczeństwie.
                • Gość: AndrzejG Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 20:23
                  Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

                  > We wspieraniu biednych chodzi m.in. o przyrost naturalny. O to, żeby rodziło
                  > się na tyle dużo dzieci, żeby była jaka taka równowaga wiekowa w społeczeństwie
                  > .

                  A może by tak mały przymusik?
                  Ustawa ustalajaca model rodziny 2+ wiecej niż 2
                  Coś przeciwnego do modelu chińskiego.

                  Andrzej
                  • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 28.03.02, 20:25
                    Nie przejdzie.
            • Gość: Jaceq Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 80.240.161.* 28.03.02, 23:43
              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

              > Liczba aborcji oczywiście się zmniejszyła. Przepraszam Cię, ale argumentacji
              > nie mam już siły powtarzać.

              Powtarzanie w kolko macieju tych samych bzdur, to zadna argumentacja. Kto chce widziec spadek l-by aborcji
              wskutek 'dobroczynnego' dzialania ustawy - ten go pewnie zobaczy nawet wobec oczywistych faktow.
              A tu wcale nic nie jest takie oczywiste. Poczynajac od tego, ze jak jeden powie, ze np. 5 komorek to juz czlowiek, to
              wcale nie bedzie to oznaczalo, ze to czlowiek. Konczac na tym, ze efekty dzialania ustawy 'zaleza od pktu siedzenia'
              jak to sie mowi i 'badacze' czy to ze skrzydla tzw. feministycznego czy frakcji przykoscielnej - kazdy ciagnie na
              swoja strone. Wydaje sie, ze prawda lezy posrodku, czyli liczba aborcji (ginekolog podziemny, turystyka, RU486, tzw.
              babki) od lat jest ustabilizowana na pewnym poziomie. A Ty sobie wierz w te 1-2 tys. rocznie. Oby sie pewnego dnia
              okazalo, ze masz racje.
              • Gość: Miedź Br Re: Co sądzicie o obowiązującej ustawie antyaborcyjnej IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 29.03.02, 10:32
                A na czym opierasz przeświadczenie, że wierzę w 1-2 tys. aborcji rocznie?
                Napisałem coś takiego? Pokaż, gdzie? Uważam że aborcji nielegalnych jest dużo -
                ale zauważalnie mniej niż było aborcji legalnych przed wejściem w życie ustawy.
                Tylko tyle i aż tyle.
          • Gość: Jurek Do Snajpera IP: *.ipt.aol.com 28.03.02, 20:43
            Ludzie stosuja inne metody. Przeciez niekoniecznie trzeba robic tak samo jak
            1000 lat temu. Kosciol, chcac, nie chcac stal sie odkrywca starych-nowych metod.
            Trudno byloby wytlumaczyc inaczej spadek przyrostu naturalnego.
          • Gość: Paweł Do snajpera i nie tylko jego. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 21:49
            Gość portalu: sbajper napisał(a):

            > Gość portalu: Miedź Br napisał(a):
            >
            > > Skalę zjawiska w sporym stopniu ogranicza, a jeśli chodzi o środowisko
            > > lekarskie, to i bez tego jest ono wystarczająco skryminalizowane.
            >
            > Ogranicza ? Chyba że w statystyce. Rzeczywista liczba zabiegów nie uległa
            > zmianie. No bo i dlaczego miała by się zmienić. Ilość ogłoszeń typu >wszystk
            > ie
            > zabiegi< nie zmieniła się. Dostęp do usług aborcyjnych nadal jest taki sam.


            To, że liczba aborcji nie maleje nie jest argumentem za zniesieniem zakazu.
            Liczba kradzieży też się zwiększa, a nikt nie chce jej legalizować. Zniesienie
            zakazu oznacza przyzwolenie na zabijanie niewinnych dzieci dla wygody, a na to
            państwo nie powinno pozwalać; przynajmniej według mnie. Rozwiązaniem byłaby
            szeroko promowana edukacja seksualna no i odrobinę odpowiedzialności.
            Pozdrawiam.


            >
            >

            • Gość: ania Re: Do Pawla IP: *.upc.chello.be 28.03.02, 21:59
              To prawda,ze panstwo nie pozwala na zabijanie dzieci to i dobrze szkoda
              tylko;ze nie dba pozniej o te dzieci,ktore zebraja i prostytuuja sie .
              • Gość: Paweł Re: Do Pawla IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.03.02, 22:13
                Zgadzam się. Opieka państwa nad niechcianymi dziećmi jet u nas makabryczna. Tak
                samo edukacja seksualna i promocja antykoncepcji. Dlatego liczba aborcji jest
                tak duża, a ustawa niewiele tutaj zmienia. Dopóki sytuacja materialna kraju się
                nie poprawi to nadal tak będzie.
    • Gość: Marek ZABRONILI- NIE DALI SRODKOW NA WYCHOWANIE IP: *.ipt.aol.com 28.03.02, 23:42
      To wlasnie uwazam za najwieksze dranstwo w tej ustawie. Jak mozna zmuszac do
      rodzenia dzieci, na ktore nie daje sie srodkow. Mowie o dzieciach normalnych, a
      ile jest dzieci debilnych, splodzonych przez pijakow, ktorymi nikt sie nie
      zajmuje. Zakazac latwo dla celow politycznych ale wychowac i wyksztalcic, a
      potem umozliwic znalezienie pracy nie ma komu. Gdyby Polska byla bardzo, bardzo
      bogatym krajem, moznaby to jakos strawic, ale ze jest biedna i niczego
      nieszczesnym dzieciom nie moze zapewnic, uwazam te ustawe za bandycka.
      • Gość: Miedź Br Re: ZABRONILI- NIE DALI SRODKOW NA WYCHOWANIE IP: 2.2.STABLE* / 10.10.10.* 29.03.02, 10:29
        Jasne. Więc lepiej te dzieciaki zabijać, no nie?
        • Gość: waw Re: ZABRONILI- NIE DALI SRODKOW NA WYCHOWANIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 16:18
          Absolutnie nie, nie można tylko powoływać ich na świat, a to duża różnica.
          Nawet jeśli użyjemy do tego środków wczesnoporonnych.
          • Gość: Palme FAKTY IP: 172.16.1.* 30.03.02, 16:32
            Aborcja powinna byc dozwolona w 100%,a srodki na tkzw. edukacje od sexu powinny
            byc przeznaczone na np. biednych starcow z Domu Opieki
            Spolecznej .
            I bez edukacji sexualnej ludzie wiedza jak sie bzykac......
            • Gość: Paweł Re: FAKTY IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.03.02, 19:54
              W ogóle zrezygnujmy z edukacji. Ludzie przecież sami wiedzą wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka