Dodaj do ulubionych

Prof. Binienda uważa, że...

24.09.13, 19:57
że chodzi o to, by nikt nie brał teorii ekspertów Macierewicza na poważnie.

"Zeznania moje jasno pokazują, iż nie ma w nich ani jednego słowa na potwierdzenie oszczerstw zawartych w artykule pani Kublik. Wręcz przeciwnie, dobitnie z nich wynika, że przeprowadziłem obszerne, profesjonalne badania kontaktu skrzydła z brzozą w ramach swojej pracy naukowej na uczelni, przy współpracy z wieloma innymi naukowcami - stwierdził Wiesław Binienda. "

"(...) Każdy, kto śledzi nasze badania, wie, że w swych pracach korzystam z instrukcji eksploatacji skrzydła, która nie jest tak dokładna jak rysunki techniczne skrzydła. Ponieważ nie mam tych rysunków, muszę stosować badania parametryczne, czyli zakładać różne grubości poszycia czy innych części, przy różnych konfiguracjach lotu samolotu - wyjaśnił prof. Binienda"

Pytanie zatem do wyznawców pancernego skrzydła. Skrzydło jakiego statku powietrznego (niekoniecznie nawet samolotu) bada kapłan sekty smoleńskiej skoro nie dysponuje rysunkami technicznymi T154?
Nie mam rysunków konstrukcyjnych i dysponuję jedynie ( o ile?) instrukcją eksploatacji skrzydła.
Na koniec zgodzę się łaskawie z tezą iż chodzi o to żeby nikt nie brał teorii "ekspertów" Macierewicza na poważnie. Binienda wiele w tym kierunku uczynił i naprawdę nie można przecenić jego roli.
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: "wyjaśnił prof. Binienda" 24.09.13, 20:06
      To bedzie caly nowy rozdzial w zbiorze Polish Jokes,to pewne.
      • mike.recz Re: "wyjaśnił prof. Binienda" 24.09.13, 20:15
        "Nic tak brzozy nie wygina, jak Biniendy LS-Dyna" autor: tbone.salon24.pl/
        • absurdello A angielsko języczni czytają to ... 25.09.13, 16:50
          Nyc taek bżouzzi ? naj łidżajna jaek Bajniędy el-es dajna ;))
      • tw_wielgus Re: "wyjaśnił prof. Binienda" 24.09.13, 20:18
        Może nie, miejmy nadziejęm że Binieda to V kolumna w komisji Macierewicza. Człowiek, któremu powierzono zadanie skompromitowania prac wybitynch polskich naukowców od powłok cienkowarstwowych i krajowego związku modelarzy.
    • douglasmclloyd Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 21:07
      I w ten sposób Bienienda stworzył pancerne skrzydło.
    • anwad Wyznawco pancernej brzozy 24.09.13, 21:27
      Nie zauważyłeś w tym wywiadzie najważniejszego - że komisja Millera do dzisiaj nie przekazała prof. Biniendzie rysunku technicznego skrzydła. On sam zakładał, że skrzydło było bez usztywnień, które standardowo są w tupolewach, a i tak za każdym razem wychodziło, że nie było możliwe złamanie skrzydła w wyniku zderzenia z brzozą.

      Dobranoc, uroczy nieuku.
      • tw_wielgus Re: Wyznawco pancernej brzozy 24.09.13, 21:39
        Skrzydło bez wzmocnień..?!
        Możesz rozwinąć ten uroczy wątek. W końcu należy założyć iż po tylu latach czytania nt. katastrofy smoleńskiej jesteś nielada specjalistką od lotnictwa.
        Czyli twoim zdaniem skrzydło składa się z powłoki zewnętrznej ( aluminium lotnicze), przymocowanej do kadłuba samolotu. Tak?
        • anwad Re: Wyznawco pancernej brzozy 24.09.13, 22:14
          Proszę bardzo: "Profesor mówił następnie o swoich badaniach i opowiadał, że zbudował model matematyczny skrzydła metodą elementów skończonych, przy czym konsultował się z głównym inżynierem Boeinga, który konstruował podobne samoloty. Tu-154M w porównaniu z Boeingiem 727 ma aż trzy dźwigary: przedni, tylny i środkowy, są i dodatkowe elementy usztywniające skrzydło, które jednak nie zostały uwzględnione w analizie. Był to świadomy wybór, żeby model był zbudowany minimalnie, a więc by był słabszy od oryginału. Wprowadzone zostały parametry brzozy oraz aluminium (zaczerpnięte ze strony rosyjskiej). Wszystkie te dane są dostępne, by inni naukowcy mogli zbudować swój własny model i sprawdzić te badania".

          www.blogpress.pl/node/12994
          • m.c.hrabia Re: Wyznawco pancernej brzozy 24.09.13, 22:19
            Wszystkie te dane są dostępne



            to kiedy NASA odtajniło? patrz gołębico nic o tym nie pisali.
          • tw_wielgus A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 11:30
            bo nie bedę dwa razy powtarzał.
            Prof. Binieda nie badał skrzydła tutki tylko abstrakcyjny model jaki sobie założył.
            Prawda?
            Toteż otrzymał wyniki zgodnie z wymaganiami jakie sobie założył na wstępie. Zgodne z wymaganiami jakich oczekiwał zleceniodawca. Jeżeli by tak nie było to nie robiłby problemów z udostępnieniem danych wejściowych jakich użył do przetwarzania modelu.
            Jasne?
            • anwad Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 12:32
              No i znowu wykazujesz się swoją niewiedzą.

              Po pierwsze, prof. Binienda przyjął, m.in., założenia niekorzystne z punktu widzenia tezy o złamaniu skrzydła przez brzozę, tzn. przyjął, że skrzydło było słabsze niż mogło być w rzeczywistości, a brzoza mocniejsza niż to możliwe w naturze. Za każdym razem wynik wskazywał coś oczywistego - to, że brzoza nie mogła złamać skrzydła kilkudziesięciotonowego tupolewa. A teraz zastanów się dlaczego prokuratura nie przekazała profesorowi rysunku technicznego skrzydła. Ano dlatego, żeby takim nieukom jak Ty wmawiać, że profesor nie miał rysunku technicznego, to nic mu mądrego wyjść nie mogło.

              Po drugie, prof. Binienda wyraźnie zaznaczył, że prokuratura może zwrócić się po wszystkie dane wejściowe, których zwyczajowo nie publikuje się w artykułach naukowych, do uczelni prof. Biniendy, jak również do NASA - którzy są właścicielami oprogramowania.

              Na Twoim przykładzie widzimy skutki braku przykładania się do nauki w młodości...
              • humbak Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 12:37
                NASA jest właścicielem oprogramowania? Możesz rozwinąć tę myśl?
                W pracach naukowych podaje się dokładnie przyjęty model i siatkę podziału.
                • anwad Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 12:55
                  Artykuły prof. Biniendy są publikowane w recenzowanych, dobrych czasopismach, więc niewątpliwie to, co w takich artykułach ma się znaleźć, znajduje się.
                  • humbak Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 12:59
                    To sobie poczytaj trochę takich artykułów. Choćby i jego.
                  • absurdello Dlaczego KBWL czy Prokuratura nie przekazały 25.09.13, 16:58
                    rysunków skrzydła Biniendzie ?

                    Z prostego powodu, bo nikt poza producentem samolotu nie ma takich rysunków chociażby z powodu tego by uniemożliwić wykonywanie lewych części zamiennych w pokątnych warsztatach, za których istnienia to przyczyną kilka różnych samolotów w przeszłości się rozbiło.

                    Poza tym istnieje coś takiego jak pojęcie własności intelektualnej, którą sam pan Binienda się zasłania, a której udostępnienia za darmo domaga się od innych ;)

                    Dodatkowo na wszelkich rysunkach jakie pokazał pan Binienda nie widać nigdzie rozkładu sił od obciążenia skrzydła ciężarem samolotu pomnożonego przez zarejestrowane przeciążenie 1.35 jakie było gdy samolot uderzał skrzydłem w brzozę. Na rysunkach jest tylko rozkład sił działających od oporu powietrza na przednią krawędź skrzydła ...
              • tw_wielgus Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 13:33
                anwad napisała:

                > No i znowu wykazujesz się swoją niewiedzą.

                Doprawdy..?!
                >
                > Po pierwsze, prof. Binienda przyjął, m.in., założenia niekorzystne z punktu wid
                > zenia tezy o złamaniu skrzydła przez brzozę, tzn. przyjął, że skrzydło było sła
                > bsze niż mogło być w rzeczywistości, a brzoza mocniejsza niż to możliwe w natur
                > ze. Za każdym razem wynik wskazywał coś oczywistego - to, że brzoza nie mogła z
                > łamać skrzydła kilkudziesięciotonowego tupolewa.

                A niby na jakiej podstawie tak twierdzisz skoro nie jesteś w stanie zweryfikować danych wejściowych. Na słowo, tak? Poza tym powyżej wykazałem iż prof. Bi. nie mógł badać skutków zderzenia skrzydłą Tupolewa z brzozą bo po prostu nie miał potrzebnych danych. Jakiekolwiek wiec odniesienie do wytrzymałości rosyjskiej konstrukcji jest bzdurą zarówno z naukowego punktu widzenia jak i zwykłej elementarnej logiki.

                A teraz zastanów się dlaczego
                > prokuratura nie przekazała profesorowi rysunku technicznego skrzydła. Ano dlate
                > go, żeby takim nieukom jak Ty wmawiać, że profesor nie miał rysunku techniczneg
                > o, to nic mu mądrego wyjść nie mogło.
                A niby na jakiej podstawie prawnej miała (prokuratura) udostępniać dokumentację techniczną samolotu osobie postronnej?
                >
                > Po drugie, prof. Binienda wyraźnie zaznaczył, że prokuratura może zwrócić się p
                > o wszystkie dane wejściowe, których zwyczajowo nie publikuje się w artykułach n
                > aukowych, do uczelni prof. Biniendy, jak również do NASA - którzy są właściciel
                > ami oprogramowania.
                >
                A jaki do cholery ma związek własność oprogramowania z danymi wej. do przetwarzania?
                Czy jak robisz jakąś kalkulację w Excelu to właścicielem wyniku i danych wejściowych jest Microsoft..?!
                > Na Twoim przykładzie widzimy skutki braku przykładania się do nauki w młodości.

                Projekcja?
                > ..
                • anwad Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 14:32
                  A nie mógłbyś się inteligentnie domyślić, że nie chodziło o zwykłe oprogramowanie, tylko coś, co zakłada sposób obliczania, co jest licencjonowane? Zwykłe dane wstępne były podawane i już Ci pokazywałam na jego prezentacji. I już mnie nie męcz swoim oślim uporem. Pa.
                  • humbak Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 14:50
                    Anwand, naprawdę nie wiesz o czym piszesz.
                  • humbak Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 14:57
                    Właścicielem oprogramowania nie jest NASA, tylko twórca programu. Jest on ogólniedostępny, a przekazanie pliku wsadowego nie wymaga licencji. Poza tym Binienda innaczej się bronił. Mówił że chodzi o to że nie pracował sam i nie wszystkie dane może przekazać. Dane które podawał były o tyle podjerzane, że jeśli wizualizacja którą pokazał zawierała zastosowany podział na elementy skończone, to był on fundamentalnie skopany. Zakładam jednak że to był tylko rysunek pomocniczy. Siatka podziału nie jest niczym tajnym i powinien był ją pokazać.
                    • absurdello Dziwne, że drzewo na tej wizualizacji 25.09.13, 17:11
                      wygląda przy rozpadzie jak cienkościenna rura z klocków a nie coś co ma strukturę złożoną z włókien jak drzewo czy nawet pełny przekrój z klocków "skończonych". Proszę dokładnie spojrzeć na przełom drzewa i klocki krawędziowe, to drzewo nie ma środka !!!

                      Fim nr 1

                      A ten znów film pokazuje, że twarde drewno zupełnie nie zniekształca ani nie rozdziera dolnej powłoki skrzydła, która w tym miejscu jest zrobiona z cienkiej 2.5 do 3mm blachy aluminiowej.

                      Film nr 2

                      Kurde, może by zacząć aluminiowe siekiery robić z obłym zamiast klinowym ostrzem ???? ;))



                  • tw_wielgus Re: A teraz słuchaj uważnie Anwad 25.09.13, 15:32
                    Dziękuję, nie mam wiecej pytań. Mam nadzieję że red. Kublik nie opublikuje Twoich zeznań gdyż byłaby to bezprzykładny, wściekły, bezpardonowy, atak na inteligencję kobiet.

                    anwad napisała:

                    > A nie mógłbyś się inteligentnie domyślić, że nie chodziło o zwykłe oprogramowan
                    > ie, tylko coś, co zakłada sposób obliczania, co jest licencjonowane? Zwykłe dan
                    > e wstępne były podawane i już Ci pokazywałam na jego prezentacji. I już mnie ni
                    > e męcz swoim oślim uporem. Pa.
      • iq-ok Bidulek Binienda musiał zakładać brak usztywnień:) 25.09.13, 09:41
        Tu masz link.
        www.konferencja.home.pl/materialy/08.pdf
        Zgadnij skarbeczku z jakiej konferencji pochodzi ten materiał?

        Jak widać autor nie miał trudności z rysunkami skrzydła tutki.

        Nawiasem mówiąc autor dość dokładnie wylicza aspekty wytrzymałościowe skrzydła i analizuje możliwy przebieg zderzenia z brzozą.
        I mimo, że najwyraźniej lepiej od Biniendy zna się na materii o której pisze, dysponuje o niebo dokładniejszym modelem skrzydła jakoś nigdzie nie wyklucza możliwości ścięcia brzozy i złamania konstrukcji skrzydła.

        Ciekawe czemu ten wiele bardziej naukowy artykuł zgłoszony na konferencję nie wzbudził zainteresowania mistrza ceremonii Antoniego. Czyżby nie pasował do z góry założonej tezy? Może nie nadawał się tak świetnie do propagandowej młócki:):).
        No i wreszcie czemu wybitny uczony Binienda nie skorzystał z materiałów leżących w zasięgu ręki.
        Jak to się ma do powtarzanych przez obu panów jak mantra zapewnień, że zależy im na naukowym wyjaśnieniu przyczyn katastrofy.

        • obraza.uczuc.religijnych Re: Bidulek Binienda musiał zakładać brak usztywn 25.09.13, 09:56
          Bimenda nie mógł poprosić Błaszczyka o dane? Wstydził się?
          • iq-ok Re: Bidulek Binienda musiał zakładać brak usztywn 25.09.13, 10:15
            Przytoczony link ośmiesza Biniendę a przy okazji demaskuje prawdziwe cele hucpy uprawianej wraz z Macierewiczem.

            Choć wątpię, czy dociera to do wyznawców Antka :(.
        • absurdello Ten autor się całkowicie myli albowiem 25.09.13, 17:22
          - nie miał laboratorium za 10 mln $,
          - nie miał doktorantów odwalających czarną robotę wprowadzania danych,
          - nie miał superkomputera z klastrami, plastrami, pastrami i Nostradamusami,
          - nie pracuje w USA,
          - nie współpracuje z NASA,
          - pracuje na WAT a tam wiadomo jaki pracuje "kwiat"

          czyli ogólnie jest niewiarygodny :)))

          PS. A dodatkowo opisu toku myślenia nie prowadzi z krokiem 1 nanosekundowym jak elesdajna co go już w ogóle dyskwalifikuje, że już nie wspomnę o braku kolorów i filmików ;))
        • niegracz dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 18:54
          iq-ok napisał:
          >
          > Nawiasem mówiąc autor dość dokładnie wylicza aspekty wytrzymałościowe skrzydła
          > i analizuje możliwy przebieg zderzenia z brzozą.
          > I mimo, że najwyraźniej lepiej od Biniendy zna się na materii o której pisze,..

          niestety obliczenia dra Błaszczyka nie dotyczą przypadku smolenskiego

          - dr Błaszczyk rozważa przypadek statyczny

          gdy w Smoleńsku prędkośc uderzenia skrzydła w brzozę wynosi ponad 75 m /sek

          Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
          • iq-ok Oho ekspert orzekł :):). 25.09.13, 20:32

            A ja zapytam przekornie jakim zatem cudem praca ta została przyjęta na Konferencje Smoleńską :):).

            Tu w innym wątku anwad cała w pąsach z dumy się produkuje z listą uczestników a ty niegracz sugerujesz , że przyjmowano na nią i publikowano w materiałach prace nie na temat :):).
            To po kiego grzyba ja organizowano :):).

            Uzgodnijcie najpierw zeznania może jakoś bo śmieszni jesteście :):)

            A co do meritum chciałem tylko zauważyć, że dr Błaszczyk w przeciwieństwie do Biniendy założył realistyczny model skrzydła, bardziej realistyczne parametry brzozy a nade wszystko uwzględnił rozkład sił i naprężeń w skrzydle wynikający z obciążeń aerodynamicznych skrzydła.
            A najistotniejsze jest to, że materiały na których brak Binienda się uskarża (i tłumaczy ich brakiem dramatyczne uproszczenia własnej symulacji) są jednak dostępne i to na dokładkę w materiałach konferencji smoleńskiej.
            Komiczne to i kompromitujące.


            • niegracz statyczne to nie-dynamiczne 25.09.13, 22:00
              iq-ok napisał:

              >
              > A ja zapytam przekornie jakim zatem cudem praca ta została przyjęta na Konfere
              > ncje Smoleńską :):).
              >
              .\ano po to własnie by pokazą rózne punkty widzenia
              - autor jest formalnie ekpspertem w tej dziedzinie

              jednak napisał rozprawke o zderzeniu w warunkach statycznych

              to tak jakby na konferencji na temat łamania desek ciosem karate

              ktos wygłosil referat o łamaniu desek za pomoca powolnego nacisku, liczył momenty gnaće etc

              owszem jest to ogólnie rozwijajace --ale nie na temat
              • humbak Re: statyczne to nie-dynamiczne 25.09.13, 22:03
                Siła to siła. Ważne by stan naprężeń powstający w wyniku oddziaływania był ten sam.
              • iq-ok Trochę bredzisz niegraczu :) 26.09.13, 10:52
                "- autor jest formalnie ekpspertem w tej dziedzinie "
                Bardzoś łaskaw ale w istocie autor jest ekspertem w tej dziedzinie Binienda zaś nie jest nim nawet formalnie.

                Wywód o karatekach zupełnie od czapy.

                Dość nieudolnie próbujesz nas przekonać, że klasyczne metody analizy naprężeń, rozkładu sił itp. nie mają w przypadku brzozy smoleńskiej żadnego zastosowania i jedyną metodą jest zastosowana przez Biniendę symulacja komputerowa w LS-DYNA.
                Otóż po pierwsze zniszczenie materiałów badano z powodzeniem i wtedy gdy LS-DYNY jeszcze nie było.

                Po drugie zaś aby MES i LS-DYNĘ z powodzeniem zastosować do modelowania rzeczywistych zjawisk to trzeba ten elementarz który został przedstawiony w tym artykule ( a którego Biniendzie po prostu zabrakło a ty lekceważąco pomijasz) najpierw odrobić zanim nakarmi się komputer danymi.

                A propos. Czy ty niegracz jesteś inżynierem jakiejkolwiek specjalności?
                Pytam bo nie śledzę twych wpisów, widzę, że robisz za eksperta smoleńskiego od lat a nie mogę się oprzeć wrażeniu, że brak ci elementarnej wiedzy inżynierskiej podstawowego poziomu. Udowadniają ci to co krok (choćby humbak w tym wątku) ale pozostajesz niezrażony.
                • humbak Re: Trochę bredzisz niegraczu :) 26.09.13, 11:03
                  No! Nie da się ukryć że i Niegracz wykazał tu niedobór w moich kwalifikacjach. Dobrze że nie zajmuję się drewnem... Pradziadek cieśla by mnie pogonił.
                  • iq-ok Re: Trochę bredzisz niegraczu :) 26.09.13, 11:12
                    Tu nawet nie chodzi o niedobór wiedzy w tym czy owym zakresie:).
                    Tu chodzi "inżynierskie" podejścia do problemu, brak tej bazy "wiedzy inżynieryjnej", którą za moich studenckich czasów wpajano każdemu przyszłemu inżynierowi niezależnie od dziedziny , którą w przyszłości miał się zajmować.
                    • humbak Re: Trochę bredzisz niegraczu :) 26.09.13, 11:26
                      To już inna sprawa. W pewnych kwestiach jednak Niegracz ma rację, choć nie wiem, czy akurat tu je podnosił. W temacie katastrofy wpowiada się zbyt wiele osób, które nie mają w tym zakresie kwalifikacji. Rząd i instytucje działające na jego polecenie robią za mało by sprawę gruntownie wyjaśnić i wątpliwości rozwiać. Nawet jeśli Macierewicz zarzuca opinię publiczną bzdetnymi teoriami, powinno dość do konfrontacji. Może w sposób proponowany przez Kleibera, może w jakiś inny.
                      • iq-ok Re: Trochę bredzisz niegraczu :) 26.09.13, 11:57
                        Ja nie śledzę na bieżąco smoleńskich polemik na forach. Jestem tym zmęczony a i ogrom bitej piany mnie odrzuca.
                        Może jestem dla niegracza niesprawiedliwy nie dostrzegając racjonalnego ziarna w jego aktywności, ale on sam mi to utrudnia :( nader często występując tendencyjnie i broniąc oczywiste bzdety.
                        Krótko mówiąc jeśli uznać, że jego intencją jest rzeczywiste wyjaśnienie niejasności związanych z katastrofą w oparciu o naukowy dialog fachowców to akurat wpisy choćby w tym wątku (niemerytoryczne odrzucenie artykułu Błaszczyka i w ogóle faktów) przeczą temu dobitnie.

                        A co do inicjatywy Kleibera to jestem za ale wiary w powodzenie nie mam. Już się o to postarają wyznawcy jedynych słusznych teorii z obu stron.

                        Im nie zależy na prawdzie a na politycznym urobku z katastrofy jedynie.
                  • niegracz lepiej wiedziec więcej 26.09.13, 17:34
                    humbak napisał:

                    > No! Nie da się ukryć że i Niegracz wykazał tu niedobór w moich kwalifikacjach.
                    > Dobrze że nie zajmuję się drewnem...
                    /

                    trochę sie znam :)))
                    mam niezła orientację w dziedzinach w których sie wypowiadam
                    a przede wszystkim posiadłem umiejętnośc studiowania

                    dlatego docieram łatwo do wiedzy ... niszowej\\
                    i tak - jesli chodzi
                    o zagadnienie hipotetycznego ale i rzeczywistych zderzeń(ia) skrzydła z brzozą

                    to dr Blaszczyk popelnia 2 zasadnicze bledy - jesli by proponował swój model do jego rozpatrywania
                    1) nie może to byc model ( działania sił) statyczny
                    2) nie mozna przyjmowac własnosci drewna jak przy odkształceniu statycznym\

                    w tej pracy zbadano czy
                    praca łamania
                    belki drewnianej bedzie identyczna dla warunków statycznych
                    i dla udarowego działania sił
                    ( zastosowano predkośc uderzenia- zaledwie 7m/sek)

                    w wiekszosci prób stwierdzono wyraźne obniżenie pracy łamania( energii potrzebnej do złamania belki)

                    dodatkowo badacze zauważaj ,że w przypadku łamania udarowego sęki stanowią karby obniżajaće jeszcze energię lamania

                    heronjournal.nl/49-4/4.pdf
                    • iq-ok Jak najbardziej :). 26.09.13, 19:25
                      Nie chciałbym być natrętny i wcinać się w twoją dyskusję z humbakiem ale po trosze ja sprowokowałem więc sobie pozwolę.

                      Po pierwsze bardzo cenię sobie zdolność do poszerzania wiedzy jaką deklarujesz.
                      Problem w tym, że moim skromnym zdaniem wykazujesz ją dość wybiórczo.
                      Z gorliwością (by nie rzec nadgorliwością) pochłaniasz wszystko co zgodne jest z wyobrażeniem jakie powziąłeś co do wiarygodności przedstawianych ci wersji przebiegu katastrofy.

                      W największym skrócie Lasek be, Macierewicz OK.

                      Tak jest i tym razem. Zadałeś sobie trud wyszukania opracowań odnośnie fizyki niszczenia drewna w zależności od prędkości przykładania obciążeń u jakichś Holendrów bo to może być pomocne w odpieraniu zarzutów zwolenników "teorii pancernej brzozy".

                      Problem w tym, że to ma się nijak do dyskusji o "smoleńskiej brzozie".

                      Fałszywie postawiony dylemat bo nie jest tak, że albo brzoza zniszczyła skrzydło albo skrzydło ścięło brzozę i innej opcji nie ma.

                      Istnieje również taka możliwość (wielce prawdopodobna i rozważa ja np. dr Błaszczyk) , że zniszczeniu uległa końcówka skrzydła ścinając brzozę.
                      Ty jej nie dopuszczasz bo Binienda twierdzi inaczej. Nie będę się już pastwił nad tobą i pytał, czy w ogóle wiesz jakie założenia przyjął Binienda (nikt nie wie wszyscy się jeno domyślają z różnym skutkiem) i czemu wierzysz , że tylko jego model jest słuszny.

                      Dla mnie jest oczywistym, że Binienda ze swymi symulacjami bo przecież nie badaniami (o ściśle tajnych danych wejściowych i widocznych gołym okiem dziesiątkach uproszczeń) uparcie twierdzący, że końcówka skrzydła nie mogła ulec destrukcji w zderzeniu z brzozą po prostu się wygłupia.
                      Niczego nie wykazał.

                      Śmiem twierdzić, że robi to świadomie bo ostatecznie kończyliśmy wydziały PW po sąsiedzku w tym samym czasie, uczyli nas ci sami profesorowie i nie mógł wszystkich podstaw wiedzy inżynieryjnej po prostu zapomnieć.
                      Ale różne są losy ludzkie :(.
                      • niegracz Re: Jak najbardziej :). 26.09.13, 22:23
                        iq-ok napisał:

                        > N
                        > Z gorliwością (by nie rzec nadgorliwością) pochłaniasz wszystko co zgodne jest
                        > z wyobrażeniem jakie powziąłeś co do wiarygodności przedstawianych ci wersji pr
                        > zebiegu katastrofy.
                        >
                        > W największym skrócie Lasek be, Macierewicz OK.
                        .
                        dla porządku wyjasniam
                        możesz sprawdzić
                        - raport MAK nazwałem klamliwym zanim jeszcze powstała komisja parlamentarna
                        wskazałem m.in na to ze MAK skonfabulował owe 100g
                        -ze stan szczatku nie potwierdza wersji MAK
                        - tak samo jak brak głebokiej bzruzdy która musiał by byc wyorana gdyby przeciażenia działajaće na kadłub były rzędu 100g
                        -

                        >
                        > Istnieje również taka możliwość (wielce prawdopodobna i rozważa ja np. dr Błasz
                        > czyk) , że zniszczeniu uległa końcówka skrzydła ścinając brzozę.
                        > Ty jej nie dopuszczasz bo Binienda twierdzi inaczej.
                        .
                        ależ dopuszczam- zrozwaząc trzeba różne wersje skoro nie zbadano tak wielu elementarnych rzeczy
                        co wiecej- pisałem na forum\
                        jak mozna łatwo sprawdzić i pokazac dowody na to czy skrzydło zderzyło sie z brzozą czy nie i czy odpadło na brzozie czy zlamało sie dopiero poza nią
                        jest to zapisane
                        w materiale skrzydła
                        i każdy inzynier( specjalista z tej dziedziny) odczyta ze stanu materiału co sie zdarzyło
                        - dlaczego Lasek tego nie zrobił?

                    • humbak Re: lepiej wiedziec więcej 27.09.13, 13:29
                      Niegraczu, tylko przyjmij tą metodologię analizy do modelu Biniendy. Wyjdzie Ci że też nie bardzo można mu ufać. Modele które przyjął z tego co pamiętam nie mają nic wspólnego z zachowaniem drewna. Nie wiadomo jak dokonał podziału na ES. Jeśli to co pokazywał w prezentacji to siatka podziału- popełnił skandaliczny błąd.
                      Co do sęków sprawa jest bardzo prosta. Zmniejszają przekrój przenoszący naprężenia rozciągające. Stanowia nieciągłość najnormalniej. Prawie na 100% spowodują też większe lokalnie naprężenia ściskajace, bo na skutek niejednorodności własności mechanicznych nie będą się one rozkładały równomiernie... na dodatek powstaną dodatkowe naprężenia tnące.
          • humbak Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 21:55
            To wyjaśnij, czemu twoim zdaniem przyjęcie ekwiwalentnej siły statycznej dyskwalifikuje analizę, a modelowanie na podstawie przybliżonych danych dotyczących budowy już nie. Olśnij nas, proszę bardzo.
            • niegracz Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 22:11
              humbak napisał:

              > To wyjaśnij, czemu twoim zdaniem
              1) przyjęcie ekwiwalentnej siły statycznej dyskwa
              > lifikuje analizę,
              2) a modelowanie na podstawie przybliżonych danych dotyczących b
              > udowy już nie. .
              ..
              jak nie rozumiesz 1 to ci nie wytłumacze, trudno :))

              2) ano dlatego nie dyskwalifikuje
              - ( trzeba było posluchac przeczytąc wykladu Biniendy)

              otóz dr Binienda przyjał pewne założenia które osłabiały skrzydło a wzmacniały
              brzoze - dodatkowo zmieniał te wspołczynniki ( sprawdzał jak zmieni sie wynik


              i dodatkowo:

              to Binienda zajmuje sie zawodowo zagadnieniami zderzeń przy dużej predkosci
              ma laboratorium wyposazone w tzw. działo powietrzne z któego wystrzeliwuje rózne obiekty i bada ich zachowanei przy zderzeniu z innymi obiektami

              posiada wiedzę której nie posiada dr Blaszczyk

              a materiały inaczej zachowuja sie przy obciazeniach statycznych a inaczej przy dynamicznych - szczególnie gdy mamy do czynienia z tak duzymi predkosciami przykładania obciązenia

              cios karate to maks ok `10m/sek

              tu było pond 75 m/sek

              ( im większa predkośc odksztalcania tym bardziej materiał staje sie kruchy
              a spadają jego własności plastyczne )
              • humbak Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 22:22
                Niewiele tego tłumaczenia pozostaje po odjęciu twoich spekulacji na temat kwalifikacji.
                Konkretnie w jaki sposób osłabił jedno a wzmocnił drugie?


                > a materiały inaczej zachowuja sie przy obciazeniach statycznych a inaczej prz
                > y dynamicznych - szczególnie gdy mamy do czynienia z tak duzymi predkosciami
                > przykładania obciązenia

                Niebywała bzdura.

                > cios karate to maks ok `10m/sek
                >
                > tu było pond 75 m/sek

                Co to za niedorzeczne porównanie? I co niby wnosi do dyskusji? Własności mechaniczne analizowanych obiektów mają się do siebie jak gruszka do Alfa Centauri.


                > ( im większa predkośc odksztalcania tym bardziej materiał staje sie kruchy
                > a spadają jego własności plastyczne )

                Deformacja zależy od stanu naprężenia. Tak, czy siak, gdy wejdziemy w zakres odkształceń plastycznych, mamy poważny problem.
                • niegracz Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 22:54
                  humbak napisał:

                  >
                  > > a materiały inaczej zachowuja sie przy obciazeniach statycznych a inaczej
                  > przy dynamicznych - szczególnie gdy mamy do czynienia z tak duzymi predkosc
                  > iami przykładania obciązenia
                  >
                  > Niebywała bzdura.
                  > .
                  częsta niewiedza - z twojej strony

                  poczytaj coś na ten temat

                  np. udarnośc drewna brzozy spada wraz z predkoscią przykładania obciażenia
                  • humbak Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 23:01
                    W przypadku drewna może to jeszcze mieć sens, w związku z niejednorodnym charakterem ośrodka i zawartością substancji ciekłych. Dla skrzydła jednak nie ma to znaczenia.
                    • humbak Re: dr Błaszczyk zna sie gorzej niz Binienda 25.09.13, 23:09
                      Zaraz... a jaki niby model odpowiada niby zachowaniu drewna pod obciążeniami?
                      • absurdello Wystarczy zerknąć na ten filmik pana B. by się 26.09.13, 17:38
                        przekonać, że chyba przyjął nierealistyczny model drzewa:

                        Filmik


                        Drzewo o średnicy 30-40cm i jeżeli dobrze liczę, to ok. 60 elementów na przekroju ?

                        To chyba nie oddaje dokładnie własności drewna ? Pomijam już to nierealistyczne znikanie materiału brzozy i brak jakichkolwiek odkształceń powłok (z blach o grubości 2.5 do 3mm) na skrzydle na skutek kontaktu z kikutem drzewa, przecież on powinien wyorać bruzdę w dolnej części skrzydła ???

                        Filmik 2
                        • niegracz absurdello ty lepiej oglądaj dobranocki 26.09.13, 18:19
                          absurdello napisał:

                          > Drzewo o średnicy 30-40cm i jeżeli dobrze liczę, to ok. 60 elementów na przekro
                          > ju ?
                          >
                          > To chyba nie oddaje dokładnie własności drewna ? Pomijam już to nierealistyczne
                          > znikanie materiału brzozy i brak jakichkolwiek odkształceń powłok (z blach o g
                          > rubości 2.5 do 3mm) na skrzydle na skutek kontaktu z kikutem drzewa, przecież o
                          > n powinien wyorać bruzdę w dolnej części skrzydła ???
                          >

                          .
                          1) to tylko wizualizacja

                          2) w tym przypadku sie martwisz o bruzdę

                          a jak 75 tonowy obiekt uderza z ogromnym impetem w mikka glebe i bruzdy nie ma
                          to ciebie nie dziwi ?
                          • absurdello To nie ja wierzę w bajki ... o mgle helowej ;) 27.09.13, 13:21
                            > 1) to tylko wizualizacja

                            O ile ja się znam na wizualizacjach, to one powinny oddawać dokładnie przebieg symulacji zdarzenia a nie go zniekształcać.

                            Skoro na wizualizacji pokazano nawet nie nadgięte cienkie i dość rzadko podparte (co ok. 40cm) blachy powłoki, to znaczy, że symulacja jest do d ...


                            2) w tym przypadku sie martwisz o bruzdę
                            >
                            > a jak 75 tonowy obiekt uderza z ogromnym impetem w miękka glebę i bruzdy nie
                            > ma to ciebie nie dziwi ?

                            Nie nie dziwi mnie szczególnie, że uderza czy raczej robi wślizg gładką i obłą początkowo powłoką w mocno nasiąkły wodą grunt, co daje dużą powierzchnię styku z podłożem a więc małe ciśnienie na jednostkę powierzchni.

                            Kadłub Tu154m, o średnicy 3.9m ma 12.25m obwodu, powiedzmy, że ok. 40% tego obwodu uczestniczyło w pierwszym kontakcie z ziemią, czyli jakieś 4.9m. Licząc, że ok. 10m z 42m długości kadłuba brało udział w kontakcie z podłożem w pierwszych chwilach nim powłoka zaczęła się giąć, to mamy powierzchnię styku:

                            S = 10m * 4.9m = 49m² = 490000 cm²

                            czyli nacisk na jednostkę powierzchni:

                            P = m /S= 78000kg / 490000 cm² = 0,16 kG/cm²

                            Przykładowo czołg Leopard 2

                            Leopard 2

                            ma nacisk jednostkowy 0.83 kG/cm² czyli ok. 5 razy większy a jednak nie wyorywuje w ziemi głębokiej bruzdy jak się porusza !!!

                            Inny czołg

                            KW - czołg ciężki

                            nacisk 0.76 kG/cm²

                            Tak więc nie ma co epatować ludzi tymi 78 tonami, bo wszystko zależy na jaką powierzchnię to działa.

                            • niegracz brak wiedzy a opinie na temat katastrofy 27.09.13, 20:47
                              absurdello napisał:

                              >
                              > Nie nie dziwi mnie szczególnie, że uderza czy raczej robi wślizg gładką i obłą
                              > początkowo powłoką w mocno nasiąkły wodą grunt, co daje dużą powierzchnię styk
                              > u z podłożem a więc małe ciśnienie na jednostkę powierzchni.
                              > Kadłub Tu154m, o średnicy 3.9m ma 12.25m obwodu, powiedzmy, że ok. 40% tego obw
                              > odu uczestniczyło w pierwszym kontakcie z ziemią, czyli jakieś 4.9m. Licząc, że
                              > ok. 10m z 42m długości kadłuba brało udział w kontakcie z podłożem w pierwszyc
                              > h chwilach nim powłoka zaczęła się giąć, to mamy powierzchnię styku:
                              >
                              > S = 10m * 4.9m = 49m² = 490000 cm²
                              >
                              > czyli nacisk na jednostkę powierzchni:
                              >
                              > P = m /S= 78000kg / 490000 cm² = 0,16 kG/cm²

                              przy takim nacisku na powierzchnie
                              siła tarcia bylaby minimalna a przeciażenia może pare g
                              tak wiec twoja konfabulacja jest nie nie warta

                              P.S. juz ci radziłem
                              nie wypowiadja sie wkwestiach w których twoja wiedza jest marna

                              ogranicz sie do obszaru elektroniki
    • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 22:15
      To akurat jest do pominięcia dla zespołu znającego dziedzinę.
      • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 11:31
        W zasadzie wszystko można pominąć skoro się dysponuje TAKIMI dowodami:
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Antoni-Macierewicz-ten-10-sekundowy-material-jest-dowodem,wid,16006676,wiadomosc.html?ticaid=1115eb
        • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 12:20
          Nie, chodzi o doświadczenie inżynierskie.
          • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 13:38
            Ależ skąd. Po jakiego grzyba inżynierowie, naukowcy itd...
            Macierewicz dysponuje już animacją przygotowaną przez rosyjską telewizję bez użycia specjalistycznego oprogramowania LS-DYNA, która jest kluczowym dowodem w sprawie.
            Tusk już może pakować szczoteczkę do zębów.
            • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 13:50
              Posz... Wielgus do diaska! Bo się rozpłaszczę z frustracji! Rozmawiamy o metodyce zastosowanej przez Biniendę, czy Macierewicza?
              • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 14:07
                O metodyce Macierewicza, Binieda to tylko narzędzie, które ma mu dostarczyć argumentów potwierdzających z góry założoną tezę.
                Binieda to bełkoczący naukowym slangiem pionek ( taki mały siusiaczek, jak ten którym chwalił się Hofman).
                Zadaniem Biniedy było dostarczenie argumentów podważających oficjalne ustalenia i profesorskiego tytułu.
                Tyłuł profesorski powoduje to, że mohery klękają jak przez świętym obrazkiem i łykają kit jak gęsi ciepłe kluseczki.
                O metodyce Biniedy nie musimy dyskutować, z prostej przyczyny.
                Jeżeli jakiś naukowiec bierze się za zagadnienie nie dysponujać podstawowymi danymi wejściowymi to nie ma o czym gadać.
                • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 14:13
                  PS. i nie pisz ( o ile taką miałeś intencję), iż dokumentacja techniczna samolotu ( skrzydła) nie jest istotna dla przeprowadzenia symulacji jakich dopuścił się Binieda. Badając konstrukcję trzeba dysponować pełną dokumentacją włącznie ze specyfikacjami wykonawczymi bo często na etapie produkcji dokonuje się korekt w dokumentacji technicznej, które mogą mieć wpływ na trwałość konstrukcji.
                • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 14:15
                  Ależ o tym właśnie dyskutujemy, że doświadczenie inżynierskie pozwala na przyjęcie wielu danych bez dostępu do źródeł. Nie uzyskuje się w ten sposób w pełni wiarygodnych wyników, ale nie jednokroć uzyskane przybliżenie jest wystarczające. Zresztą sam MES polega na kolejnych przybliżeniach wyniku.
                  • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 15:29
                    Chyba się opatrznie rozumiemy. Jeżeli przyjmiemy iż chcemy sobie poeksperymentować i sprawdzić jak jakaś ( podkreślam) jakaś konstrukcja hipotetycznie zachowuje się w określownych warunkach to a i owszem, podejście które proponujesz jest wystarczające.
                    Ale nie w tym wypadku.
                    • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 16:04
                      Jakieś uzasadnienie?
                      • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 16:14
                        Metodyka przyjęta przy pracach projektowych jest zupełnie nieprzydatna w przypadku badania konkretnej konstrukcji, konkretnego elementu, który w stopniu znacznym może odbiegać od teoretycznie założonych przez osobę przeprowadzającą symulację parametrów konstrukcyjnych.
                        Wystarczy, iż na przykład na skutek zmęczenia materiału któryś z dzwigarów był uszkodzony przed wypadkiem i wyliczenia teoretyczne można sobie zjeść na deser.
                        • humbak Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 16:29
                          Dlatego potrzebne są dane teoretyczne?
                          • tw_wielgus Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 16:55
                            Chyba się nie rozumiemy.
                            Posłuże śie następującym przykładem. Producenci samochodów przeprowadzają praktyczne crasch testy nowo wprowadzanych modeli samochodów chcąc sprawdzić konstrukcję i słabe jej punkty które mogą w czasie wypadku zmniejszyć szanse na przeżycie pasażerów.
                            Tego typu symulacje przeprowadza się również cyfrowo.
                            Czy to oznacza iż zbiór możliwych zachowań się elementów konstrukcyjnych pojazdu jesteśmy w stanie zasymulować za pomocą modeli matematycznych?
                            Odpowiedź brzmi: nie.
                            Być może właśnie dlatego metoda jest nieprzydatna do badania przyczyn katastrof lotniczych.
    • losiu4 Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 22:16
      tw_wielgus napisał:

      > Pytanie zatem do wyznawców pancernego skrzydła. Skrzydło jakiego statku powietr
      > znego (niekoniecznie nawet samolotu) bada kapłan sekty smoleńskiej skoro nie d
      > ysponuje rysunkami technicznymi T154?

      zasadniczo takie, które by się nie złamało pod własnym ciężarem. A i ono wystarczy do złamania chorej, lelawej brzózki bez większej dla siebie szkody

      Pozdrawiam

      Losiu
      • douglasmclloyd Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 22:54
        losiu4 napisał:

        > zasadniczo takie, które by się nie złamało pod własnym ciężarem. A i ono wystar
        > czy do złamania chorej, lelawej brzózki bez większej dla siebie szkody
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Losiu

        Łosiu, brzoza została złamana, ale nie bez strat własnych.
        • losiu4 Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 23:28
          douglasmclloyd napisał:


          > Łosiu, brzoza została złamana,

          owszem, jakas brzoza ponoć została złamana. Ale przez co lub przez kogo to już nie jest takie pewne

          pozdrawiam

          Losiu
          • douglasmclloyd Re: Prof. Binienda uważa, że... 24.09.13, 23:32
            losiu4 napisał:

            > douglasmclloyd napisał:
            >
            >
            > > Łosiu, brzoza została złamana,
            >
            > owszem, jakas brzoza ponoć została złamana. Ale przez co lub przez kogo to już
            > nie jest takie pewne

            Łosiu, a krzaki i drzewka przed brzozą i za brzozą kto skosił? Tusk z Putinem? Myśl, to nie boli.
            • bew-is Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 10:40
              douglasmclloyd napisał:
              > Łosiu, a krzaki i drzewka przed brzozą i za brzozą kto skosił? Tusk z Putinem?
              > Myśl, to nie boli. Zastosuj ta zasadę do siebie. Myślenie nie boli i Ciebie też nie będzie bolało.

              Kto skosił? Z pewnością ruscy> Skoro niemal natychmiast po katastrofie zrównali teren i położyli na nim betonowe płyty, to skoszenie drzew i krzewów na pewno nie stanowiło dla nich problemu.

              • wujaszek_joe Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 10:50
                niemal natychmiast wycięli drzewa przycięte przez Tupolewa?
                A to ci nowinka!
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 11:01
                  Ścięte metodą latających syberyjskich bobrów rozpropagowaną przez prof. wywczasa z salon24.
                  • obraza.uczuc.religijnych Szczegóły tutaj: 25.09.13, 11:04
                    wywczas.salon24.pl/439402,profesor-wywczas-wystapi-na-konferencji-smolenskiej
              • obraza.uczuc.religijnych Przecież oni w oógle nie wylecieli z Warszawy! 25.09.13, 11:06
                Tupolej 7 kwietnia nie wrócił ze Smoleńska, Tusk osobiście go tam rozbił i przygotował pole pod putinowską maskirowkę. W innym przypadku po co burzono by hangar na Okęciu?
                • anmanika Re: Przecież oni w oógle nie wylecieli z Warszawy 25.09.13, 12:16
                  www.tonieprzejdzie.pl/2013/07/17/zespol-ekspertow-antoniego-macierewicza-to-farsa/
                  • losiu4 Re: Przecież oni w oógle nie wylecieli z Warszawy 25.09.13, 20:47
                    anmanika napisała:

                    a tren link czego ma niby dowodzić?

                    pozdrawiam

                    Losiu
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Przecież oni w oógle nie wylecieli z Warszawy 27.09.13, 09:12
                      Że eksperci Matierewicza to osoby niekompetentne do zajmowania się sprawą katastrofy smoleńskiej.
            • losiu4 Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 20:40
              douglasmclloyd napisał:


              > Łosiu, a krzaki i drzewka przed brzozą i za brzozą kto skosił? Tusk z Putinem?

              a tego to nie wiem, choć bardzo chciałbym się dowiedzieć. Pewne jest jedno: osobiscie ani Donek, ani putin z siekierą czy piłą tam nie latał. Ponoć w jednej z wycietych szczelin samolot wielkości tutki nie mógłby się zmieścic...

              > Myśl, to nie boli.

              myśle własnie.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • douglasmclloyd Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 20:42
                losiu4 napisał:

                > a tego to nie wiem, choć bardzo chciałbym się dowiedzieć.

                No to ci powiem, nasz Tupolew, nawet ślady po sobie na brzozie zostawił, ale to pewnie za mało, żeby cię przekonać.
                • losiu4 Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 20:46
                  ślady na brzozie czy gdziekolwiek indziej zawsze mozna jakieś zostawić. Post factum również

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • douglasmclloyd Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 20:49
                    losiu4 napisał:

                    > ślady na brzozie czy gdziekolwiek indziej zawsze mozna jakieś zostawić. Post fa
                    > ctum również

                    Losiu, zdjecia wycietych krzaków i drzew byly zaraz po katastrofie i nakladaja sie z torem przelotu Tupolewa. Nie wycięto ich post factum. Co jeszcze potrzebujesz, żeby dać się przekonać?
    • zgred-zisko Re: Prof. Binienda uważa, że... 25.09.13, 15:13
      A po co w ogóle, ten pan prowadził badania na temat kontaktu skrzydła i brzozy, jeśli według pana Antoniego samolot rozpadł się w powietrzu od wybuchu? Równie dobrze mógłby badać zmiany dojności krów przestraszonych nisko przelatującym samolotem.
    • pisspis Re: Prof. Binienda to dumb Polack 25.09.13, 20:34
      pokazal to publicznie.
    • anwad Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 16:51
      "Bliżej": wpolityce.pl/artykuly/63351-blizej-jaka-jest-postawa-swiata-nauki-polskiej-wobec-katastrofy-z-10-kwietnia-2010-roku
      • tw_wielgus Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 17:42
        "Bliżej": Jaka jest postawa świata nauki polskiej wobec katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku? Wśród gości m.in. Jacek Karnowski, zapraszamy!"

        Za przeproszeniem jaką dziedzinę nauki reprezentuje Jacek Karnowski i gdzie mógłbym się zapoznać z jego dorobkiem naukowym?
        • anwad Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 18:25
          Misiu, pogadaj z milą i obrazą, ok?
          • iq-ok Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 19:44
            Wielgus cię trafił słoneczko z wyższej (nie wiedzieć czemu) półki :):)

            Pytanie odnośnie naukowej specjalności Karnowskiego pozostaje bez odpowiedzi, ale jakby co możesz sobie obejrzeć co tam chcesz z gołdą (czy jak tam się aktualnie on nazywa) tudzież platfusem_do_paki. Poziom kultury dyskusji jaki ostatni prezentujesz będzie konweniował.
            • anwad Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 20:38
              Zamiast się popisywać - może wiesz, jak ustawić TVP Info na zwykłym telewizorze (bez żadnych pakietów), mam tylko TVP Info Warszawa i chyba TVP Info Łódź, ale na tych programach nie ma "Bliżej"...
              • iq-ok Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 20:52
                Wybacz kotku, ale nie mam telewizora aktualnie (i czuję się zdrowszy).
                Więc ci nie pomogę.

                PS. Nie popisuję się. Raczej punktuję :):).
                • anwad Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 21:04
                  Ja też nie oglądam. Ale dzisiaj bym obejrzała...
      • dystans4 Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 21:41
        Dobry wieczór, Anwad,
        Załóż jakiś wątek, mogłabyś to zrobić dla nas? Może być z przekazu dnia, może sama wymyślisz? Pamiętam, był wątek, który miał ogromną popularność, powiedziałaś, że sama wymyśliłaś.

        Twoje wątki są b. popularne, sama pisałaś...
        Telewizję mało kto z nas ogląda, zrób na Forum coś pro publico bono... (i dla prezesa!)
        --
        Miłego wieczoru, Anwad
        buldog.
        • anwad Re: Oglądajcie dzisiaj... 26.09.13, 21:51
          Niestety, właśnie sobie ustawiłam TV, i będę oglądać:)))
    • zbysio45 Ciekawe dlaczego prof.Binenda nie moze otrzymac 26.09.13, 17:59
      rysunkow technicznych skrztdła samolotu ktory jest teraz wrakiem?
      Najlepiej jest opluwac naukowca ktory bezinteresownie zajmuje sie wyjasnieniem tej katasrofy.Nie dzis to jutro jak odejdą platfusy od władzy dowiemy sie kto krecił lody i fabrykował klamstwa aby robic z mozgu wode dla własnych obywateli.
      • tw_wielgus Re: Ciekawe dlaczego prof.Binenda nie moze otrzym 26.09.13, 18:01
        A zwrócił się z taką prośbą do biura konstrukcyjnego Tupolewa?
        • iq-ok Re: Ciekawe dlaczego prof.Binenda nie moze otrzym 26.09.13, 19:32
          Gorzej,
          Nie zajrzał nawet do materiałów konferencyjnych Konferencji Smoleńskiej z października 2012 organizowanej przez jego polskich kolegów.

          Znalazłby tam bez trudu o wiele doskonalsze odwzorowanie konstrukcji skrzydła tutki niż to które jak twierdzi był "zmuszony" przyjąć.

          Słowem niedociekliwy (w zdumiewającym jak na światowej sławy naukowca ) leń.
          • dystans4 Re: Ciekawe dlaczego prof.Binenda nie moze otrzym 26.09.13, 20:52
            Jeszcze gorzej. Pamiętam, było głośno o tym, że Binienda przyjął, że samolot jest ciałem sztywnym (doskonale sztywnym).
            --
            Pozdrowienia
            bul.
            • tw_wielgus Re: Ciekawe dlaczego prof.Binenda nie moze otrzym 27.09.13, 13:30
              To, o czym napisałeś, może wynikać z kompleksów.
      • douglasmclloyd No właśnie 26.09.13, 22:21
        Dlaczego Jarek, albo Maciorewicz mu nie dał, skoro go zatrudnili?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka