tw_wielgus
24.09.13, 19:57
że chodzi o to, by nikt nie brał teorii ekspertów Macierewicza na poważnie.
"Zeznania moje jasno pokazują, iż nie ma w nich ani jednego słowa na potwierdzenie oszczerstw zawartych w artykule pani Kublik. Wręcz przeciwnie, dobitnie z nich wynika, że przeprowadziłem obszerne, profesjonalne badania kontaktu skrzydła z brzozą w ramach swojej pracy naukowej na uczelni, przy współpracy z wieloma innymi naukowcami - stwierdził Wiesław Binienda. "
"(...) Każdy, kto śledzi nasze badania, wie, że w swych pracach korzystam z instrukcji eksploatacji skrzydła, która nie jest tak dokładna jak rysunki techniczne skrzydła. Ponieważ nie mam tych rysunków, muszę stosować badania parametryczne, czyli zakładać różne grubości poszycia czy innych części, przy różnych konfiguracjach lotu samolotu - wyjaśnił prof. Binienda"
Pytanie zatem do wyznawców pancernego skrzydła. Skrzydło jakiego statku powietrznego (niekoniecznie nawet samolotu) bada kapłan sekty smoleńskiej skoro nie dysponuje rysunkami technicznymi T154?
Nie mam rysunków konstrukcyjnych i dysponuję jedynie ( o ile?) instrukcją eksploatacji skrzydła.
Na koniec zgodzę się łaskawie z tezą iż chodzi o to żeby nikt nie brał teorii "ekspertów" Macierewicza na poważnie. Binienda wiele w tym kierunku uczynił i naprawdę nie można przecenić jego roli.