wasilko
15.10.13, 08:59
czyli sanitariusz zamiast wiatraka
"...Staramy się nie wydawać pieniędzy na sprawy, które nie dotyczą klientów. To święta zasada Jeffa Bezosa, założyciela koncernu. Zgodnie z nią pracownicy Amazona, czy to w siedzibie firmy w Seattle czy w magazynach na całym świecie, nie powinni liczyć na zbytnią uwagę.
Tak było od samego początku istnienia firmy w latach 90., kiedy Bezos odmówił pracownikom prawa do biletów komunikacji miejskiej. Obawiał się, że ludzie będą myśleli w pracy głównie o zdążeniu na ostatni autobus. Do dziś każdy nowy pracownik siada przy biurku zrobionym ze starych drzwi. Otrzymuje do tego plecak z gadżetami, które w przypadku rezygnacji z pracy musi zwrócić, plecak także..."
Read more: wyborcza.biz/Firma/1,101618,14778640,Amazon_da_prace_w_Polsce__Czy_o_takim_pracodawcy_marzymy_.html#MT#ixzz2hlsblPSv
Wiem, że dla wielu nawet taka "praca" to zbawienie, ale mimo wszystko przed takim dziadostwem zamknąłbym granice RP. Starczy już tych szemranych inwestorów w naszym kraju.