olga_w_ogrodzie
13.11.13, 14:43
na wczorajszej gali z okazji 10.lecia "Faktu" m.in. występowały gwiazdy takie, jak M. Rodowicz, J. Steczkowska, M. Maleńczuk.
na widowni znani ludzie, w tym kamerowany często pan Napieralski Grzegorz.
na balkonie prezydent RP B. Komorowski odbierający potem na nagrodę od "Faktu", bo to na niego głosowali czytelnicy jako na polityka cieszącego się największym zaufaniem.
w czasie wręczania kolejnych nagród - Okładek Faktu, że sceny padają słowa o tym, że
"Fakt" wprowadził " nową jakość dziennikarstwa", odegrał wielką rolę w kwestii wolności słowa etc., etc.
nowa jakość dziennikarstwa - bezsprzecznie.
upowszechnianie dziennikarstwa szmatławego.
rola w walce o wolność słowa?
owszem.
pozwolenie na najbardziej nieprawdopodobne insynuacje,
obraźliwe sugestie, niewiarygodnie durnowate wyjmowanie słów z kontekstu, paparazzowanie doprowadzone na szczyt bezczelności, idiotyzmu,
szczucie, chamskie grzebanie w najbardziej bolesnych i intymnych ludzkich sprawach,
totalny brak taktu, empatii, przyzwoitości, uczciwości dziennikarskiej etc., etc. - wiele jeszcze można by wymieniać.
co sprawiło, że na galę takiej gazety przychodzi prezydent RP czy poseł Napieralski, a śpiewają gwiazdy?
bo chciał tę nagrodę BK odebrać od czytelników czy, jak na innych, zadziałał nań strach przed "Faktem"?
a może na wszystkich wpłynęłą chęć podlizania się i strach przed kasą i mocą Axel Springer, największego w Europie koncernu wydawniczego?