Dodaj do ulubionych

Leszka Millera za PRLem tęsknoty

27.11.13, 00:08
L. Miller:

"W latach 70-tych do teatrów, oper i filharmonii uczęszczało ponad półtora raza więcej widzów i słuchaczy niż czyni to dzisiaj"

no i?
z tego wynika, że dzięki innemu ustrojowi ludzie byli łasi bardziej na kulturę wysoką czy co?
akurat do filharmonii, to regularnie nas zabierano całymi szkołami.
na muzykę poważną raczej się nie załapywaliśmy, ale i tak wiadome było, że mamy cicho być,
bo jak nie, to dopiero się nam dostanie.
a w ogóle, to jak te dane zbierane?
bo w W-wie teatrów, także prywatnych, się namnożyło i zazwyczaj wcale nie tak łatwo
kupić bilety przed spektaklem, wcześniej trzeba.
oczywiście zależy jeszcze co grają i kto.

drugie info dzisiejsze od pana Millera, to takie, że:

"W latach 70-tych cztery polskie filmy zdobyły nominacje do Oskara: Potop, Ziemia obiecana, Noce i dnie, Panny z Wilka."

no i?
o czym ma to świadczyć?
o wyższości lat 70. nad obecnymi?

wreszcie, umieszcza pan Miller fotkę M. Rakowskiego w stoczni i pisze: "Rakowski w stoczni, kiedy jeszcze była".

miał być SLD nowoczesną partią lewicy, a jest czym?
nostalgią szefa za PRLem?
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 00:27
      ... trzebaby się tego Millera spytać, ile Polek/Polaków mogło zagranicę wyjechać... w tych upojnych latach siedemdziesiątych ;)
      • remez2 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 11:00
        sclavus napisał:

        > ... trzebaby się tego Millera spytać, ile Polek/Polaków mogło zagranicę wyjecha
        > ć... w tych upojnych latach siedemdziesiątych ;)
        Bardzo mało. A w dodatku reżim zakazał internetu i telefonów komórkowych.
        • jot-es49 Noooo! 27.11.13, 12:56
          remez2 napisał:
          > Bardzo mało. A w dodatku reżim zakazał internetu i telefonów komórkowych.

          A ci, którym udało się wyjechać i wrócić - do dziś są ścigani przez IPN jako TW czy inne "kontakty operacyjne".
          Niektórzy mieli obowiązek nawet wyjechać! Tylko bilet był w jedną stronę!
          • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 13:36
            jot-es49 napisał:
            > A ci, którym udało się wyjechać i wrócić - do dziś są ścigani przez IPN jako TW
            > czy inne "kontakty operacyjne".
            > Niektórzy mieli obowiązek nawet wyjechać! Tylko bilet był w jedną stronę!
            Czyli - wilk nie syty a owca w ciąży.
            • katarynka705 Re: Noooo! 27.11.13, 18:32
              Polska szkoła filmowa - mówi wam to coś ?
              Najlepsze sukcesy piłki nożnej - tez nie ?
              Sukcesy siatkarzy ,lekkoatletów / słynny wunderteam .
              A w stanie wojenni urodziło się najwiecej dzieci
              • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 18:48
                katarynka705 napisała:
                > A w stanie wojenni urodziło się najwiecej dzieci
                Nic dziwnego skoro na półkach sklepowych był wyłącznie ocet - afrodyzjak.
                • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:00
                  Nie zawsze i nie wyłącznie, ale tak tez nader często bywało:

                  kontakt24.tvn24.pl/artykul,dachowanie-w-zlinicach-kolo-opola,41636.html
                  • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 19:04
                    ave.duce napisała:

                    > Nie zawsze i nie wyłącznie, ale tak tez nader często bywało:
                    A co ci klienci tam robili?
                    • jot-es49 Re: Noooo! 28.11.13, 07:48
                      A na przykład kupowali masło na książeczkę zdrowia dziecka?
                      Albo kręcili się po sklepie z nadzieją, że akurat "coś rzucą"?

                      Ale trzeba było widzieć radość dzieciaków jak przyniosłem 25 dag landrynek albo jakiś wyrób czekoladopodobny... albo łom czekoladowy (jeśli wiecie co to było). Tatuś był kochany;)
                      Życie rodzinne kwitło!
                      • kolter-xl Re: Noooo! 28.11.13, 08:00
                        jot-es49 napisał:

                        > A na przykład kupowali masło na książeczkę zdrowia dziecka?
                        > Albo kręcili się po sklepie z nadzieją, że akurat "coś rzucą"?
                        >
                        > Ale trzeba było widzieć radość dzieciaków jak przyniosłem 25 dag landrynek albo
                        > jakiś wyrób czekoladopodobny... albo łom czekoladowy (jeśli wiecie co to było)
                        > . Tatuś był kochany;)
                        > Życie rodzinne kwitło!

                        Albo 50 centymetrowe papierosy na wagę :)) O butelce wódki o smaku karbidu nie wspomnę nawet jednym słowem.
                        • jot-es49 Re: Noooo! 28.11.13, 08:07
                          kolter-xl napisał:
                          > Albo 50 centymetrowe papierosy na wagę :)) O butelce wódki o smaku karbidu nie
                          > wspomnę nawet jednym słowem.

                          Wiem! Sam osobiście jeździłem do Radomia (jako zaopatrzeniowiec - którym de facto nie byłem). Sprzedawaliśmy pracownikom całe worki papierowe (ponad 10 kg zawartości)...

                          "Karbidówy" nie pijałem! Miałem dostawcę "krzakówy" - palce lizać!
                          • kolter-xl Re: Noooo! 28.11.13, 14:02
                            jot-es49 napisał:

                            > kolter-xl napisał:
                            > > Albo 50 centymetrowe papierosy na wagę :)) O butelce wódki o smaku karbid
                            > u nie
                            > > wspomnę nawet jednym słowem.
                            >
                            > Wiem! Sam osobiście jeździłem do Radomia (jako zaopatrzeniowiec - którym de fac
                            > to nie byłem). Sprzedawaliśmy pracownikom całe worki papierowe (ponad 10 kg zawartości)...

                            Najlepsze fajki robili w Krakowie ,Radom był syfiasty .

                            > "Karbidówy" nie pijałem! Miałem dostawcę "krzakówy" - palce lizać!

                            Tzn PKWN :) polski koniak wyrabiany nocą :)
                  • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 19:10
                    Przyszło mi do głowy pytanie. Skoro tak wyglądały sklepy w stanie wojennym (trwał ponad rok) to dlaczego ludzie nie umierali z głodu? Skąd brali jedzenie? Paczek z UNRRA chyba nie było?
                    • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:16
                      Przeczytałeś mój post ze zrozumieniem? Jeżeli tak, to nie zadawaj takich pytań.

                      ps. słyszałeś o "babach z cielęciną"?
                      • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 19:21
                        ave.duce napisała:

                        > Przeczytałeś mój post ze zrozumieniem? Jeżeli tak, to nie zadawaj takich pytań.
                        Jeżeli były to sytuacje incydentalne to czy warto poświęcać tyle wysiłku i emocji?
                        > ps. słyszałeś o "babach z cielęciną"?
                        Słyszałem. Ile tych "bab" było - tysiące? Skąd brały tyle cielęciny?
                        • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:24
                          Nie były aż tak incydentalne, żeby ich nie zauważać.
                          Nie wiem. Wiem, że były. Jak to skąd? Chłop (baba) potęgą jest i basta...
              • olga_w_ogrodzie Re: Noooo! 27.11.13, 19:10
                katarynka705 napisała:

                > Polska szkoła filmowa - mówi wam to coś ?

                to zasługa komuny?
                dokładnie jaki wpływ miał PRLowski ustrój na talent twórców tej szkoły?
                przypomnę Ci, bo może zapomniałaś, że szkoła ta odeszła od żenady
                i prymitywizmu socrealizmu a wzorce czerpała z kapitalistycznego kina włoskiego.
                przypisywanie komunie zasług w powstaniu polskiej szkoły filmowej, to wpadka, że hej.
                zanim się na nich powołasz, zastanów się, co powiedzieliby na to
                twórcy tacy jak A.Wajda, K. Kutz, R. Polański, St. Dygat, M. Hłasko, S. Mrożek, J. Przybora i inni, gdyby usłyszeli, że reżyserowali, pisali swe utwory, także scenariusze dzięki komunie.

                > Najlepsze sukcesy piłki nożnej - tez nie ?
                > Sukcesy siatkarzy ,lekkoatletów / słynny wunderteam .

                a ja grałam w reprezentacji szkoły.
                dzięki komunie byłam dobra w kosza?

                > A w stanie wojenni urodziło się najwiecej dzieci

                owszem.
                często wyłączano prąd, była godzina policyjna,
                zakazy różnych imprez, zgromadzeń, by wyjechać z miejsca zameldowania
                należało mocno się wysilać i uzyskać pozwolenie z UM, listy kontrolowane, telefony też,
                w telewizji dno.
                zatem nie dziwota, że siedziano w domu i robiono dzieci.
                tak.
                w tej dziedzinie się komuna "zasłużyła".
                • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:22
                  Uprawianie sportu "amatorskiego" wiązało się z licznymi przywilejami.
                  A co do "kina moralnego niepokoju", to wystarczy sięgnąć do zasobów wujka Google'a i nie trajkotać jak katarynka.
                  • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 19:25
                    Masz rację. Czarna dziura, okupacja, trwająca wojna (do 1989 r.) - koszmar.
                    • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:27
                      Za to Ty nie masz racji. Bilans wychodzi na zero.
                      • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 19:56
                        ave.duce napisała:

                        > Za to Ty nie masz racji. Bilans wychodzi na zero.
                        To mało logiczne. Przecież zgadzam się z tym co piszesz i nie mam racji?
                        • ave.duce Re: Noooo! 27.11.13, 19:58
                          Ale ja się nie zgadzam z tym, co Ty piszesz ;)

                          Dojutrek :)
                          • remez2 Re: Noooo! 27.11.13, 20:02
                            ave.duce napisała:

                            > Ale ja się nie zgadzam z tym, co Ty piszesz ;)
                            To damska wersja doktora Jekyll i pana Hyde?
                            > Dojutrek :)
                            3mka. :-)
                • jot-es49 Re: Noooo! 28.11.13, 08:03
                  olga_w_ogrodzie napisała:
                  > dokładnie jaki wpływ miał PRLowski ustrój na talent twórców tej szkoły?
                  > przypomnę Ci, bo może zapomniałaś, że szkoła ta odeszła od żenady
                  > i prymitywizmu socrealizmu a wzorce czerpała z kapitalistycznego kina włoskiego
                  > .
                  > przypisywanie komunie zasług w powstaniu polskiej szkoły filmowej, to wpadka, ż
                  > e hej.
                  > zanim się na nich powołasz, zastanów się, co powiedzieliby na to
                  > twórcy tacy jak A.Wajda, K. Kutz, R. Polański, St. Dygat, M. Hłasko, S. Mrożek,
                  > J. Przybora i inni, gdyby usłyszeli, że reżyserowali, pisali swe utwory, także
                  > scenariusze dzięki komunie.

                  Hola, hola!
                  Zapewniam cię, że nie byłoby etiudy szkolnej "Dwaj ludzie z szafą" Romka Polańskiego gdyby nie "komuna". Nie byłoby wielu wybitnych dzieł, które powstawały "na przekór tryndom".
                  Wspomnieć należy o wybitnych kabareciarzach (niejaki Jasio "komuch" Pietrzak) i kabaretach takich jak "Tey". Ileż prawdziwej inteligencji wymagało napisanie tekstu np. takiego "Z tyłu sklepu warzywnego" aby cenzura nie miała co wycinać!
                  Zdaję sobie sprawę, że w większości przypadków stanowili oni (ci twórcy) rodzaj "zaworu bezpieczeństwa" przez który spuszczano zbyt rozbuchane nastroje społeczne, no ale bez "komuny" nie miałyby one racji bytu...

                  Ostatnio obejrzałem sobie po raz kolejny Tyma w "Rozmowach kontrolowanych" - kapitalne... i na czasie!
                  Strach pomyśleć, że nie byłoby tego... gdyby nie Stan Wojenny!;)

              • sclavus Re: Noooo! 27.11.13, 20:26
                musiałaś się bardzo dobrze czuć w tej, zamkniętej acz przezroczystej kuli...
                ... i teraz zżera cię tęsknota??
        • sclavus ... mógłbyś... - dlaczego nie? 27.11.13, 20:23
          Mógłbym cię lubić nawet, ale ... na własnej skórze się przekonałem... a ty, jeśli lubisz, to wyklęty - powstań sobie!...
          Odpuściłem im wkładkę paszportową do Bułgarii, na rejs po morzu Czarnym (jachtem)
          Ale, jak odpuścić lata 1972-78, gdzie odmawiano mi rokrocznie "zezwolenia na pływania morskie ... z ważnych przyczyn państwowych"
          ... w 1979, przyznano mi "warunkowo na dwa lata"
          ... w 1981 - normalnie na 5 lat by, w 1982 ... odebrać mi je à jamais!!!
          PeeS - na normalny paszport, od 1964 roku, bałem się wystąpić :D:D:D
      • kolter-xl Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 20:26
        sclavus napisał:

        > ... trzebaby się tego Millera spytać, ile Polek/Polaków mogło zagranicę wyjechać... w tych upojnych latach siedemdziesiątych ;)

        No pan Miller do Moskwy kiedy chciał to mógł lecieć ,przez Ułan Bator.
    • haen2010 Nostalgia 27.11.13, 07:07
      Pani Olgo, nostalgia. Kiedyś się było młodym i jurnym, i pomiatało się ludźmi. Trzysta tkczek było na zawołanie.

      Tego nostalgicznego elektoratu parę procent jeszcze jest. Trzeba go dopieścić i dbać o ich emerytury.
    • gtxl Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 07:34
      W latach 70-tych do teatrów, oper i filharmonii uczęszczało ponad półtora raza więcej widzów i słuchaczy niż czyni to dzisiaj"

      Nie znam dokładnych danych ale to całkiem możliwe.
      Miller nie rozwinął szerzej swojej myśli,inne czasy były wtedy- dużo czasu spędzałem wtedy w klubach Empik,gdzie przy kawie można było czytać prasę lub w kinie.
      Byłem parę razy w teatrze, nie pamiętam już nawet na jakich przedstawieniach,ale opery i operetki oraz filharmonii nie znosiłem i nie znoszę do dzisiaj.



      > "W latach 70-tych cztery polskie filmy zdobyły nominacje do Oskara: Potop, Zie
      > mia obiecana, Noce i dnie, Panny z Wilka."

      > no i?
      > o czym ma to świadczyć?
      > o wyższości lat 70. nad obecnymi?

      To prawda,a z faktami się podobno nie polemizuje.
      Czy np. zdobycie przez piłkarzy trzeciego miejsca na mistrzostwach świata świadczy o wyższości lat 70 i 80 nad obecnymi?
      Jeżeli chodzi o piłkę nożną, to pewnie tak.


      > wreszcie, umieszcza pan Miller fotkę M. Rakowskiego w stoczni i pisze: "Rakowsk
      > i w stoczni, kiedy jeszcze była".


      To znowu stwierdzenie faktu.


      > miał być SLD nowoczesną partią lewicy, a jest czym?
      > nostalgią szefa za PRLem?


      Ja,nie odnoszę takiego wrażenia.
      Choćby nie wiem, kto mnie przekonywał,nikt mnie nie przekona,że obecnie piłkarska reprezentacja Polski ma sukcesy.
      • remez2 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 10:14
        Choćby nie wiem, kto mnie przekonywał,nikt mnie nie przekona,że obecnie piłkarska reprezentacja Polski ma sukcesy.
        W komentarzach po ostatnim meczu (Irlandia, Słowacja?) słyszałem, że jest to ogromny sukces naszych piłkarzy i Nowego Selekcjonera bo:
        - nie przegraliśmy,
        - nie straciliśmy bramki.
      • sverir Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 11:07
        > Jeżeli chodzi o piłkę nożną, to pewnie tak.

        Rozumiem Twoje spojrzenie, ale porównanie - moim zdaniem - nie jest najlepsze. Miejsca zajmowane przez reprezentację są obiektywne - można spierać się, czy miejsce 3 jest sukcesem, ale ono faktycznie było. Natomiast nominacja do nagrody jest wypadkową ocen głosujących i są to ich prywatne gusta, a nie obiektywne kryteria. Tym bardziej, że chodzi o najlepsze filmy obcojęzyczne, wcześniej zgłoszone przez dane państwo, więc też niekoniecznie wybierane z najlepszych technicznie i aktorsko.

        • remez2 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 11:30
          Natomiast nominacja do nagrody
          > jest wypadkową ocen głosujących i są to ich prywatne gusta, a nie obiektywne kryteria.

          Zawsze tak było więc należy ubolewać, że ich zmiana spowodowała praktyczne wykluczenie współczesnych arcydzieł polskiej kinematografii z konkurencji.
    • alistair-p Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 07:41
      Może p.Miller pisze o sprzedanych biletach.Kupowały je hurtem rady zakładowe i wciskały chłoporobotnikom z FSO,Ursusa czy Huty Lenina.Taki wytapiacz(z całym szacunkiem) tylko marzył o tym by obejrzeć Makbeta albo Dziady.O operach Wagnera nie wspomnę.
      • gtxl Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 07:47
        alistair-p napisał:

        > Może p.Miller pisze o sprzedanych biletach.Kupowały je hurtem rady zakładowe i
        > wciskały chłoporobotnikom z FSO,Ursusa czy Huty Lenina.Taki wytapiacz(z całym s
        > zacunkiem) tylko marzył o tym by obejrzeć Makbeta albo Dziady.O operach Wagnera
        > nie wspomnę.


        Masz rację,tak było.
      • remez2 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 10:10
        alistair-p napisał:

        > Może p.Miller pisze o sprzedanych biletach.Kupowały je hurtem rady zakładowe i
        > wciskały chłoporobotnikom z FSO,Ursusa czy Huty Lenina.Taki wytapiacz(z całym s
        > zacunkiem) tylko marzył o tym by obejrzeć Makbeta albo Dziady.O operach Wagnera
        > nie wspomnę.
        Pewnie kiedy otrzymał pierwszy raz bilet/y był - z wielu powodów - zmartwiony. Ale jeżeli 3/100 poszło następnie z własnej woli do teatru, to cała akcja miała sens.
        • adherent1 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 10:47
          remez2 napisał:
          > Pewnie kiedy otrzymał pierwszy raz bilet/y był - z wielu powodów - zmartwiony.
          > Ale jeżeli 3/100 poszło następnie z własnej woli do teatru, to cała akcja miała
          > sens.

          Wielu nie potrafi zrozumieć że w interesie państwa było ale i powinno być dzisiaj
          podnoszenie poziomu kultury w społeczeństwie. Za PRL-u korzystano z dostępnych
          środków - rozdawano bilety. Dzisiaj nie kultura a kasa się liczy stąd inne metody ;-(.
          Propagowanie wyścigu szczurów ;-(.
          Dziwne, że pani Olga zamiast szukać sposobów podnoszenia poziomu kulturalnego
          naszego społeczeństwa widzi tylko iż ktoś pokazuje jak można było kiedyś.
          Źle że pani Olga idzie drogą pani Środy - idealizm jest dobry ale pragmatyzm
          konieczny.
          • 1all.correct "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 11:19
            adherent1 napisał:

            > remez2 napisał:
            > > Pewnie kiedy otrzymał pierwszy raz bilet/y był - z wielu powodów - zma
            > rtwiony.
            > > Ale jeżeli 3/100 poszło następnie z własnej woli do teatru, to cała akcja
            > miała
            > > sens.

            > Wielu nie potrafi zrozumieć że w interesie państwa było ale i powinno być dzisi
            > aj
            > podnoszenie poziomu kultury w społeczeństwie. Za PRL-u korzystano z dostępnych
            > środków - rozdawano bilety. Dzisiaj nie kultura a kasa się liczy stąd inne meto
            > dy ;-(.
            > Propagowanie wyścigu szczurów ;-(.
            > Dziwne, że pani Olga zamiast szukać sposobów podnoszenia poziomu kulturalnego
            > naszego społeczeństwa widzi tylko iż ktoś pokazuje jak można było kiedyś.
            > Źle że pani Olga idzie drogą pani Środy - idealizm jest dobry ale pragmatyzm
            > konieczny.
            Leszek Miller to była wielka nieodwzajemniona miłość Madzi.
            • adherent1 Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 11:55
              1all.correct napisała:
              > Leszek Miller to była wielka nieodwzajemniona miłość Madzi.
              :-)

              Nie lubię o ludziach, wolę o ideach, ale .
              Wydaje się że napaści na Millera ze strony niektórych feministek,
              które (jak myślę) rozumiem i popieram, wynikają z tego iż Miller
              jest niezwykle skutecznym człowiekiem i politykiem.
              Niewiasty jak to niewiasty chciały by a boją się, nie potrafią
              wyartykułować swoich oczekiwań itp itd.
              To jest moje zdanie o paniach Oldze i pani Środzie
              (nie wiem po co to piszę :-( masochista czy co ?)
              • magdolot Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 12:48
                > Niewiasty jak to niewiasty chciały by a boją się, nie potrafią
                > wyartykułować swoich oczekiwań itp itd.


                a to jest niejasne?
                >miał być SLD nowoczesną partią lewicy, a jest czym?
                >nostalgią szefa za PRLem?

                P.S. Za Wiki: "Pianista otrzymał wiele nagród na międzynarodowych festiwalach, m.in. zdobył 3 Oscary (Reżyseria, Rola Męska, Scenariusz Adaptowany), Złotą Palmę na Festiwalu w Cannes, 2 Nagrody BAFTA (Najlepszy Film, Najlepsza Reżyseria) i 7 Cezarów." Może wystarczyło go sfinansować w całości?
                • sverir Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 12:55
                  > Może wystarczyło go sfinansować w całości?

                  Do czego miało wystarczyć?
                  • magdolot Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 13:36
                    sverir napisał:

                    > > Może wystarczyło go sfinansować w całości?
                    >
                    > Do czego miało wystarczyć?

                    Do tego, żeby Miller przestał wstawiać głodne kawałki nostalgikom - zaiste, nie wystarcza. By trzeba jeszcze odczarować "odrzuty z eksportu" i bahama jeloł.
                    • remez2 Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 13:42
                      Do tego, żeby Miller przestał wstawiać głodne kawałki nostalgikom - zaiste, nie wystarcza. By trzeba jeszcze odczarować "odrzuty z eksportu" i bahama jeloł.
                      Przecież te "głodne kawałki" nie są adresowane do Ciebie, skąd to oburzenie?
                  • ayran Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 13:40
                    To chyba dość jasne - gdyby "Pianista" (wyprodukowany w kooperacji francusko-niemiecko-brytyjsko-polskiej: za wiki) został w całości sfinansowany ze środków polskich, to byłby to przypadek filmu polskiego nie tylko zgłoszonego do Oskara, ale wręcz nim nagrodzonego. I to w III RP.
                • adherent1 O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:05
                  magdolot napisała:
                  >miał być SLD nowoczesną partią lewicy, a jest czym?
                  >nostalgią szefa za PRLem?

                  Nie rozumiem. SLD jest partią na którą głosują ludzie uważający
                  że mają lewicowe poglądy. Tych ludzi jest wielu, coraz więcej.
                  Miller został wybrany ponowinie, nie dla tego że jest nostalgiczny
                  a dla tego że jest skuteczny i realizuje program. Gdy jego poglądy
                  nie będą odpowiadały większości zostanie zmieniony. Inaczej jest
                  w innych partiach wyrzucenie przywódcy = likwidacji partii. Dotyczy
                  to wszystkich innych partii, (także PSL-u co zobaczymy).

                  • sverir Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:28
                    > a dla tego że jest skuteczny i realizuje program.

                    W jaki sposób opozycyjna partia realizuje program? I skąd wiedziano, że Miller realizuje program, zanim go przywrócono na stołek? realizował program bez uprawnień, poza głównym nurtem partii?
                    • remez2 Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:39
                      sverir napisał:

                      > > a dla tego że jest skuteczny i realizuje program.
                      > I skąd wiedziano, że Miller
                      > realizuje program, zanim go przywrócono na stołek? realizował program bez upraw
                      > nień, poza głównym nurtem partii?
                      Pomyliłeś czas przeszły z teraźniejszym. Zdarza się.
                      • adherent1 Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:43
                        remez2 napisał:
                        > Pomyliłeś czas przeszły z teraźniejszym.
                        Nie tłumacz - Sverir (wielu nic`ków chyba) to taki doskonalszy bot.
                        • remez2 Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:48
                          adherent1 napisał:

                          > remez2 napisał:
                          > > Pomyliłeś czas przeszły z teraźniejszym.
                          > Nie tłumacz - Sverir (wielu nic`ków chyba) to taki doskonalszy bot.
                          Ok. pozdrawiam
                        • sverir Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 14:19
                          > Nie tłumacz - Sverir (wielu nic`ków chyba) to taki doskonalszy bot.

                          I to nas różni - ty jesteś kompletnie niedoskonałym botem.
                      • sverir Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 14:20
                        > Pomyliłeś czas przeszły z teraźniejszym. Zdarza się.

                        Pomyliłem czy nie, to problem wyboru Millera z powodów nostalgicznych pozostaje faktem. Nie mogli elektorzy opierać się na jego skuteczności, bo to przecież jego rządy zdmuchnęły SLD ze sceny politycznej, a w dodatku skuteczność to miał raczej niewielką. Facet jest inteligentny, to prawda, ale nie jest i nie był w SLD jedynym. Co jeszcze zostaje poza nostalgią za PRL?
                  • magdolot Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 13:58
                    > Nie rozumiem. SLD jest partią na którą głosują ludzie uważający
                    > że mają lewicowe poglądy. Tych ludzi jest wielu, coraz więcej.
                    > Miller został wybrany ponowinie, nie dla tego że jest nostalgiczny
                    > a dla tego że jest skuteczny i realizuje program. Gdy jego poglądy
                    > nie będą odpowiadały większości zostanie zmieniony. Inaczej jest
                    > w innych partiach wyrzucenie przywódcy = likwidacji partii. Dotyczy
                    > to wszystkich innych partii, (także PSL-u co zobaczymy).

                    Ja nie nie "uważam", że mam lewicowe poglądy. Ja je mam. I nie mam na kogo głosować, niestety. Nie jestem podtatusiałym proletem tęskniącym za Gierkiem i jeżeli pan Miller w takowych celuje, to sorry Winnetou. Antyklerykalnym biznesmenem też nie jestem.
                    Aż takie ze mnie dziwadło?
                    Ja jestem dumna z tego co zrobiliśmy, ale nie wszystko nam wyszło. Najwyższy czas na więcej sprawiedliwości społecznej i znacznie mniej Bozi. Temu kto mi zapewni taką właśnie korektę oddam głos. Nie na bahama jelou i nie na zdzieranie krzyży, a na racjonalne i konsekwentne działanie. Czy ktoś taki się znajdzie?
                    • gtxl Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 14:02
                      Ja jestem dumna z tego co zrobiliśmy, ale nie wszystko nam wyszło. Najwyższy czas na więcej sprawiedliwości społecznej i znacznie mniej Bozi. Temu kto mi zapewni taką właśnie korektę oddam głos. Nie na bahama jelou i nie na zdzieranie krzyży, a na racjonalne i konsekwentne działanie. Czy ktoś taki się znajdzie?

                      On jest,choć do doskonałości mu dużo brakuje.
                      To ten, z rzekomą nostalgią do PRL-u.
                      • jot-es49 On chciałby być! 27.11.13, 14:39
                        gtxl napisał:
                        > On jest,choć do doskonałości mu dużo brakuje.
                        > To ten, z rzekomą nostalgią do PRL-u.

                        Nostalgii nie mam mu za złe akurat. Ja też ją miewam ale na starość tak bywa...
                        Takim mógłby być przywołany przez niego Rakowski - niestety, nie ma Go jak i nie ma Stoczni.

                        Nie widać po lewej stronie osoby charyzmatycznej z sercem po lewej stronie. Widać populistów raczej centrowych.
                        Potrzebna jest prawdziwa, nowoczesna lewica rozumiejąca i ludzi pracy najemnej i drobnych przedsiębiorców, potrafiąca godzić gospodarkę rynkową z bezpieczeństwem socjalnym...
                        Nawet najlepszymi bon motami lewicy się nie zbuduje...
                        • remez2 Re: On chciałby być! 27.11.13, 14:53
                          Zauważ jakie to wszystko proste. Ja mam poglądy lewicowe, of koz, ale potrzebna jest prawdziwa lewica. Na SLD nie zagłosuję bo: ... itp. itd. No i dobrze by było aby była to lewica nowoczesna.
                          "Ciemność widzę, ciemność".
                    • remez2 Re: O czym tu dyskutujemy? 27.11.13, 14:30
                      > Ja jestem dumna z tego co zrobiliśmy, ale nie wszystko nam wyszło. Najwyższy cz
                      > as na więcej sprawiedliwości społecznej i znacznie mniej Bozi.
                      Na przykład:
                      Miesięczne zarobki w Polsce!
                      Prezes Comarchu 1 000 000 zł
                      Prezes TU EUROPA 725 000 zł
                      Prezes TVN 610 000 zł
                      Prezes PEKAO 525 000 zł
                      Prezes Cinema City 400 000 zł
                      Prezes Wawelu 370 000 zł
                      2 000 pracowników marketu razem
                      zarabia miesięcznie 3 200 000 zł
                      Łącznie: 6 780 000 zł
                      Średnia: 6 780 000 zł/2006 osób
                      ok. 3 400 zł
                      Średnia płaca w Polsce wynosi 3 400 zł/miesięcznie
                      Czy już wiesz dlaczego?
              • olga_w_ogrodzie Re: "olag_w_ogrodzie" to ksywa prof. M. Środy ?! 27.11.13, 15:26
                adherent1 napisał:

                > Niewiasty jak to niewiasty chciały by a boją się, nie potrafią

                seksizm, uogólnianie - słabe.

                > wyartykułować swoich oczekiwań itp itd.

                proponuję jeszcze raz przeczytać post założycielski.
                dość dokładnie w nim widać skąd moja krytyka i jakiej lewicy oczekuję.
          • olga_w_ogrodzie Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 15:52
            adherent1 napisał:

            > Dziwne, że pani Olga zamiast szukać sposobów podnoszenia poziomu kulturalnego
            > naszego społeczeństwa widzi tylko iż ktoś pokazuje jak można było kiedyś.

            kompletnie nie zrozumiałeś sensu mego wpisu.
            a sens dotyczy tego, że p. Miller, zamiast realizować zapowiedzi budowy nowoczesnej lewicy,
            zawiesza smętny wzrok na przeszłości tęskniąc do swej młodości i czasów,
            kiedy mu powodziło się nieźle.
            to po pierwsze.
            po drugie - a dlaczego ja akurat miałabym szukać sposobów podnoszenia poziomu kulturalnego społeczeństwa?
            niech szuka ten, kto ubolewa, że kiedyś, za PRLu , było ponoć tak cudownie w tej kwestii, a teraz nie - np. p. Miller niech szuka.
            mógł szukać już wcześniej.
            przecież był premierem on sam i jego koledzy z tzw. lewicy.
            mieli swego prezydenta też.
            mogli podnosić kulturę, ile wlezie.
            np. ponownie nakazać przymusowe zaprowadzanie całych szkół do przybytków uznanych przez władze za ostoje kultury i ogłosić, że to kulturę podnosi.
            albo Ty szukaj sam "sposobów podnoszenia poziomu kulturalnego
            naszego społeczeństwa" skoro Ci zależy i uważasz, że ów jest niski.

            > Źle że pani Olga idzie drogą pani Środy - idealizm jest dobry ale pragmatyzm
            > konieczny.

            nie mogę iść drogą pani Środy, bo od dawien dawna nie czytam i nie słucham, co ma do powiedzenia.
            i nie założyłam wątku w duchu idealizmu.
            przeciwnie.
            to p. Miller idealizuje przeszłość, tęskni, a robić nowoczesnej lewicy nie ma komu.

            jeden skupiał się na jabłkach i fotografowaniu B. Obamy telefonem komórkowym na oficjalnym spotkaniu, a drugi latał po stołek do Samoobrony, a teraz skupia się na tęsknotach za komuną.
            • adherent1 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 16:29
              olga_w_ogrodzie napisała:
              > jeden skupiał się na jabłkach i fotografowaniu B. Obamy telefonem
              > komórkowym na oficjalnym spotkaniu, a drugi latał po stołek do Samoobrony,
              > a teraz skupia się na tęsknotach za komuną.

              Rozumiem, że to dyskwalifikuje w przedstawianiu swojego rozumienia
              lewicy - wybierający ich, tak nie myśleli albo usprawiedliwiali.
              Określić dokładnie dzisiejszą lewicę będą dopiero mogli potomni,
              Nie mogę uznać za ludzi o lewicowych poglądach tych którzy głosują
              za podniesieniem czasu pracy potrzebnego do przejścia na emeryturę,
              czy sprzeciwiających się skracaniu godzinowego czasu pracy. Stąd będę
              głosował na tych którzy mają to w programie albo są najbliżej tego
              programu. Nie uważam za właściwe - twierdzić np że mam lewicowe
              poglądy ale nie pójdę głosować na SLD bo nie cierpię kolejnego
              przywódcy tej partii - to jest bardzo infantylne (w ramach rewanżu
              za seksizm).

              • olga_w_ogrodzie Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 16:59
                adherent1 napisał:

                Rozumiem, że to dyskwalifikuje w przedstawianiu swojego rozumienia
                > lewicy - wybierający ich, tak nie myśleli albo usprawiedliwiali.

                źle rozumiesz.
                to przykłady "działań".
                poważnych i mądrych zachowań, ruchów na tzw. lewicy od dawna brak.

                > Nie mogę uznać za ludzi o lewicowych poglądach tych którzy głosują
                > za podniesieniem czasu pracy potrzebnego do przejścia na emeryturę,
                > czy sprzeciwiających się skracaniu godzinowego czasu pracy.

                co to ma do rzeczy - nie wiem.
                nie uznawaj.
                albo uznawaj.
                jak chcesz.

                Stąd będę
                > głosował na tych którzy mają to w programie albo są najbliżej tego
                > programu. Nie uważam za właściwe - twierdzić np że mam lewicowe
                > poglądy ale nie pójdę głosować na SLD bo nie cierpię kolejnego
                > przywódcy tej partii - to jest bardzo infantylne (w ramach rewanżu
                > za seksizm).

                czemu mi to mówisz, to nie wiem.
                kto chciał głosować na SLD i nie zagłosuje, bo nie lubi szefów Sojuszu?
                ja kompletnie nie, zatem nie mnie jako infantylną oceniasz tutaj.
                zaś to, że Twa wypowiedź o niewiastach była uogólnieniem i przejawem seksizmu,
                to nawet nie ocena moja, ale fakt widoczny.
            • remez2 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 18:54
              > jeden skupiał się na jabłkach i fotografowaniu B. Obamy telefonem komórkowym na
              > oficjalnym spotkaniu,
              "To długa historia. Kiedy byłem przewodniczącym Sojuszu takich rozmów było wiele, tych oficjalnych i nieoficjalnych. Nie raz piłem wino z D.Tuskiem, ale koalicja z tego nie wyszła".
      • katarynka705 Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 18:27
        A dziś wciskają bilety na Katyn
    • indris Bandyta też ma prawo do tęsknot... 27.11.13, 12:38
      ...ale powinien być w kryminale
      • 1all.correct Kolejna brzydka feministka ? Przecież są i ładne! 27.11.13, 12:41
        indris napisał:

        > ...ale powinien być w kryminale
      • adherent1 Indris bądź człowiekiem nie botem. 27.11.13, 12:53
        Rozumiem że Tobie leży na sercu - iż wysyłaliśmy żołnierzy
        na niechciane wojny, nawet jako najemników.
        Jednak ważniejsze jest by więcej nie wysyłać żołnierzy na
        nieuzasadnione akcje, interwencje.
        Tylko wspominasz, to potrafi każda książka, czy inny nośnik
        elektroniczny. Człowiek różni się tym że wyciąga wnioski,
        szuka lepszych rozwiązań zapobiegających złym decyzjom.
        Jakie masz propozycje powodujące by uczestnictwo naszego
        kraju, ale i ludzi w niemoralnych przedsięwzięciach było
        niemożliwe.
        • indris Propozycje 27.11.13, 15:23
          Po pierwsze: przestrzegać prawa, które już jest.
          W kodeksie karnym jest zapisane:
          Art. 117.
          § 1. Kto wszczyna lub prowadzi wojnę napastniczą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

          § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

          § 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


          Nie ma chyba wątpliwości, że wojna przeciw Irakowi rozpoczęta 20 marca 2003 była wojną napastniczą.

          Po drugie, można by rozważyć zmianę ustawy o użyciu sił zbrojnych RP poza granicami kraju. Czytałem, że na Węgrzech wymaga to zgody parlamentu i to wyrażonej kwalifikowaną większością. Dotyczy to zarówno wysłania wojsk jak przedłużenia ich pobytu. A miało to zastosowanie właśnie w przypadku Iraku. W listopadzie 2004 węgierski parlament przegłosował wprawdzie kolejne przedłużenie "misji", ale niewystarczającą większością i Węgrzy Irak opuścili.
          • ayran Re: Propozycje 27.11.13, 15:37
            Przykład Węgier jest całkowicie chybiony. Wedle węgierskiej konstytucji wprowadzenie każdego stan nadzwyczajnego wymaga większości kwalifikowanej (art. art. 48-54), nawet zwykła wojna obronna na terytorium Węgier, choć oczywiście są rozwiązania umożliwiające podjęcie natychmiastowych działań decyzją głowy państwa. Ale Parlament musi je zatwierdzić.
          • adherent1 Re: Propozycje 27.11.13, 16:51
            indris napisał:
            > Po pierwsze: przestrzegać prawa, które już jest.
            > W kodeksie karnym jest zapisane:
            > [b] Art. 117.

            No, dzięki - pierwszy raz umożliwiasz dyskusję :-)
            Jeżeli chodzi o prawo - dzisiaj w naszym kraju widać że każdy ma
            swoje prawo - tak jak prawdę.
            Jeden może współpracować z obcym mocarstwem (prokurator
            Pasionek) innemu dopiero Strasburg nakazuje wypłacić odszkodowanie
            za niesłuszne przetrzymywanie w areszcie.
            Zdaje się od kodeksu karnego ważniejsza jest konstytucja no i rozum,
            ale nie będę się upierał bo prawnicy potrafią odwrócić kota ogonem.
            Wydaje się, by uniknąć w przyszłości takich wpadek? nietrafionych
            decyzji? jak wysyłanie żołnierzy warto by się zastanowić nad zmianą
            profilu naszych "sił zbrojnych". Wyobrażam sobie, warto przeformować
            zdecydowaną większość naszych jednostek z liniowych na przydatne
            jednostki inżynieryjne, szpitale polowe, jednostki logistyczne i coś tam
            jeszcze. Przyznaj, że wysłanie do Afganistanu po awanturze Irackiej
            żołnierzy było megalomanią i dużo kosztowało a w części społeczeństwa
            wyrobiła przekonanie że wojsko to najemnicy.
            Może są inne sposoby na uniknięcie w przyszłości siłowego włączania
            się mrówki w rozgrywki słoni ale tych sposobów trzeba szukać a nie
            tylko wydziwiać że kiedyś ktoś podjął celowo złą decyzję.
    • l_zaraza_l Re: Leszka Millera za PRLem tęsknoty 27.11.13, 13:33
      Tak na szybki:
      Po koniec podstawówki w cenie 5 zł kupowaliśmy takie karnety do kina - cena na miesiąc, seanse raz w tygodniu. W sumie może nic wielkiego ale pewnego razu pokazywano Niebieskie Kołnierzyki.

      Pominę kwestię fabuły bo co innego zapamiętałam z tego filmu - muzykę.
      To było bardzo ważne wydarzenie w moim młodym życiu. Zderzyłam się z czymś co wdarło się we mnie i pozostało. Ciemna sala i ta muzyka doskonale zgrana z obrazem. Bardzo możliwe, że w innych okolicznościach przyrody, blues jedynie "obiłby" mi się o uszy. Ale ten kawałek to nie tylko blues. Dzięki wpasowaniu w niego tych industrialnych, elektronicznych i technicznych dźwięków maszyn bardzo łatwo było przejść do innych. Od tego dnia zaczęłam szukać muzyki. Takiej dla mnie.
      Obracamy się zawsze w jakichś kręgach i nasiąkamy tym, co nas otacza. Czasem potrzebny jest impuls z zewnątrz, by nie zasklepić się jedynie w tym, co już znane i dostępne.
    • jot-es49 No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 13:35
      Wielu, bardzo wielu marzy i tęskni za "komuną".
      "Przymusowe" były nie tylko bilety, kolonie letnie dla dzieci czy wczasy FWP...

      Na przykład Związkowcy marzą o sytuacji "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy"...

      Popatrzcie dokoła ilu tych "stęsknionych" - świadomie czy nie świadomie jest!
      Nawet prezes o nacjonalizacji marzy!
      • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:05
        ... Czar świąt Bożego Narodzenia w PRL ...

        Mimo wielu absurdów i niegodności życia w PRL - z perspektywy czasu - miniony czas wspominamy z nostalgią. Być może wspomnienia minionych świąt - i tego jak bardzo trzeba było się starać, kombinować, wystać w kolejkach - skłonią nas do refleksji i cieszenia się z tego, co mamy obecnie.
        • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:15
          Mimo wszechobecnych pustek w sklepach, nie brakowało najbardziej deficytowego w tym dniu towaru, czyli szampana i wina. Alkohol – można powiedzieć – lał się strumieniami.
          Ateistyczne cuda.
          • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:27
            Nie żadne cuda. Kilkakrotne stanie w kolejce + Baltona albo Pewex (d. PeKaO).
            • gtxl Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:30
              ave.duce napisała:

              > Nie żadne cuda. Kilkakrotne stanie w kolejce + Baltona albo Pewex (d. PeKaO).


              Stałaś kilkakrotnie w kolejce?
              • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:32
                Czasem stałam.

                Zadowolony?
                • gtxl Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:34
                  ave.duce napisała:

                  > Czasem stałam.
                  >
                  > Zadowolony?


                  Z czego mam być zadowolony?... tylko zapytałem.
                • olga_w_ogrodzie Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 19:57
                  też stałam multum razy.
                  a przedtem głównie stały panie ode mnie starsze z rodziny.
                  albo np. ciocia nas goniła z bratem ciotecznym rano do kolejki,
                  a potem przychodziła, by zakupy zrobić.
                  zaś, gdy sama byłam w obcym mieście i nawet nie wiedziałam,
                  gdzie stać i kiedy, by cokolwiek dostać,
                  to jadłam chleb z ogórkiem kiszonym.
                  i mleko piłam, bo to można było kupić w sklepie koło mnie, prócz octu
                  oraz soli.
                  • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 20:01
                    Tow. Miller nie stał w kolejkach po byleco, on pracował w pocie czoła, żeby społeczeństwu żyło się dostatnie/j ;)
                    • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 20:04
                      ave.duce napisała:

                      > Tow. Miller nie stał w kolejkach po byleco, on pracował w pocie czoła, ż
                      > eby społeczeństwu żyło się dostatnie/j ;)
                      Dlaczego piszesz towarzysz skoro nie należałaś do PZPR?
                      • gtxl Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 20:07
                        remez2 napisał:

                        > ave.duce napisała:
                        >
                        > > Tow. Miller nie stał w kolejkach po byleco, on pracował w pocie cz
                        > oła, ż
                        > > eby społeczeństwu żyło się dostatnie/j ;)
                        > Dlaczego piszesz towarzysz skoro nie należałaś do PZPR?


                        Nawyk,który pozostał?



                        • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 20:09
                          gtxl napisał:
                          > Nawyk,który pozostał?
                          Właśnie się dziwię.
                          • magdolot Re: No nie wiem czy tylko jego! 27.11.13, 23:51
                            Przejrzałam program SLD. Piękny. Takie same broszurki wytwarza PO. Też ma wszędzie nowoczesność, innowacyjność, powszechną szczęśliwość i chmurki na błękitnym niebie. Najmniej mają do powiedzenia o edukacji, niestety.
                            Tylko skąd oni wytrzasną ten Róg Obfitości...
                            Znaczy Rostowski ma 60 mld dziurę, a tu budżet leje, dopłaca uszczęśliwia. Jak?
                            Stworzenie 2 mln miejsc pracy w 5 lat m.in. przez:
                            "Uwolnienie środków finansowych zawartych w Funduszu Pracy i w Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (ponad 10 mld zł)"

                            Fundusz Pracy - (bla, bla, bla) "Środki te są rozdysponowywane przez urzędy pracy w formie zasiłków dla bezrobotnych, prac interwencyjnych, robót publicznych, szkolenie i przekwalifikowywanie bezrobotnych, rozwój poradnictwa zawodowego oraz na rozwój systemów informatycznych i badania rynku pracy."
                            "Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – fundusz utworzony w 1994[1] w celu ochrony pracowników przed utratą wynagrodzenia spowodowaną niewypłacalnością pracodawcy."

                            Czyli wyrywamy pracownikom ten dywanik spod nóg i inwestujemy w hiperaktywne PUP-y oraz pożyczki...
                            A skąd te hiperaktywne PUP-y wziąć?!
                            Jedna taka latała po PUP-ie całymi dniami, żeby wytropić szkolenia aktywizujące, bo miała cynk. Panie w PUP-ie NIC o tym nie wiedziały. Pogoniła cynk i w końcu wytropiła biureczko na korytarzu...
                            Jakoś mnie to przeraża.

                            Zła wiadomość dla Adherenta: nie ma tam ani słowa o obniżeniu wieku emerytalnego.

                            sld.org.pl/nowastrona/public/ckfinder/userfiles/files/prezentacje%20SLD%20%281%29.pdf
                            • romad2447 Re: Moze Miller odpowie, 28.11.13, 02:31
                              Polska pilka nozna nie odniosla , zadnych sukcesow w latach 50 i 60 - tych,
                              mimo,ze to tez byl PRL,polscy zawodowi sportowcy najczesciej konkurowali z amatorami z zachodu, stad odnosili male sukcesy .Teraz sukcesow malo, bo zawodowcy trafili na zawodowcow.
                      • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 11:07
                        remez2 napisał:

                        > ave.duce napisała:
                        >
                        > > Tow. Miller nie stał w kolejkach po byleco, on pracował w pocie cz
                        > oła, ż
                        > > eby społeczeństwu żyło się dostatnie/j ;)
                        > Dlaczego piszesz towarzysz skoro nie należałaś do PZPR?

                        Zważywszy na temat wątku (tęsknoty) - chciałam sprawić panu Leszkowi Millerowi przyjemność. Ale widzę, że efektem jest wycieczka osobista pod moim adresem.

                        Zatem - miłego dnia, panowie.
                        • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 11:48
                          ave.duce napisała:

                          > remez2 napisał:
                          > > Dlaczego piszesz towarzysz skoro nie należałaś do PZPR?
                          > Zważywszy na temat wątku (tęsknoty) - chciałam sprawić panu Leszkowi Millerowi
                          > przyjemność.
                          Szczerze mówiąc ta tęsknota to wyłącznie manewr autora wątku. Taki lekko dywersyjny. Natomiast co do chęci sprawienia przyjemności. Wprawdzie trudno założyć, że adresat wejdzie na FK i przeczyta ten wątek, niemniej taka doza empatii a nawet altruizmu w dzisiejszych pełnych złych emocji czasach, zasługuje na odnotowanie. Gdybym był członkiem SLD, złożyłbym Ci gorące podziękowanie.
                          > Ale widzę, że efektem jest wycieczka osobista pod moim adresem.
                          Tu muszę zaprotestować - pytanie nasuwało się samo i nie było wycieczką osobistą.
                          > Zatem - miłego dnia, panowie.
                          Wzajemnie, drogie panie.
                          • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 11:54
                            Z lenistwa pozwoliłam sobie odpowiedzieć jednym postem na posty Twoje i
                            Gtxla. Stąd się wzięli "mnodzy" panowie. Mea culpa.

                            ps. dywagacje nt. przyczyn użycia przeze mnie słowa: towarzysz - jak najbardziej były wycieczkami osobistymi pod moim adresem.

                            Jeszcze raz: miłego!
                            • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 12:01
                              ave.duce napisała:

                              > Z lenistwa pozwoliłam sobie odpowiedzieć jednym postem na posty Twoje i
                              > Gtxla. Stąd się wzięli "mnodzy" panowie. Mea culpa.
                              Szalom.
                              > ps. dywagacje nt. przyczyn użycia przeze mnie słowa: towarzysz - jak najbardzie
                              > j były wycieczkami osobistymi pod moim adresem.
                              Każde pytanie jest wycieczką osobistą? Pytając - "przepraszam, gdzie jest ulica Foksal", przeprowadzam test - czy pytany zna swoje miasto? To jednak zbyt wysoki poziom czujności.
                              > Jeszcze raz: miłego!
                              T s t y.
                              • ave.duce Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 13:27
                                Nie zgrywaj się, ok? Zgrywanie tępaka jakoś do Ciebie nie pasuje, Remezie.

                                Z mojej strony: koniec tematu.
                                • remez2 Re: No nie wiem czy tylko jego! 28.11.13, 13:32
                                  ave.duce napisała:

                                  > Nie zgrywaj się, ok? Zgrywanie tępaka jakoś do Ciebie nie pasuje, Remezie.
                                  I vice versa, Ave.duce.
                                  > Z mojej strony: koniec tematu.
                                  Jak sobie życzysz.
        • l_zaraza_l Rzeczywistość równoległa 28.11.13, 14:02
          Po raz pierwszy z rzeczywistością równoległą zetknęłam się w noc przed wigilią 1981 roku. Stan wojenny. Na rogu uliczki, przy której stał blok, w którym mieszkaliśmy, była piekarenka. Taka mała, prywatna, jakich wiele było na rogach innych uliczek mojego miasta. Na to co się dzieje zwróciłam uwagę dopiero ok. godziny 20, gdy zaczęły się pierwsze kłótnie oraz przepychanki i ich odgłosy sprawiły, ze wyjrzałam przez okno. Dziesiątki ludzi ustawiały się w kolejkę. Niektórzy z takimi stołeczkami jak kiedyś mieli wędkarze. Wzięłam psinę na wieczorny i przy okazji coś tam udało się ustalić. Miało nie być chleba! Całkiem. Już nigdy. A przecież wigilia i boże narodzenie... Gdy wróciłam do domku powiedziałam tacie, o czym się dowiedziałam. Tata akurat czytał i widocznie nie do końca skupił się na tym, co komunikowałam bo rzucił: "Dlaczego miałoby nie być chleba, przecież jutro normalny dzień i dopiero wigilia?". Wtedy jeszcze w wigilię się pracowało. Kolejkowicze na zmianę a to śpiewali pieśni kościelne a to wyzywali się od najgorszych. Trudno było zasnąć, tym bardziej, że naprawdę bardzo martwiłam się, że nie będziemy mieli chleba.
          Rano trochę dłużej pospałam (ze względu na stan wojenny nie chodziłam do szkoły) i jak zeszłam ze piesem na spacerek ok. 9 to już żadnej kolejki nie było. Ale piekarnia była otwarta. Zajrzałam, by zapytać się o chleb, czy rzeczywiście nie będzie a pani spojrzała na mnie jak na kosmitkę i stwierdziła: "Dlaczego miałoby nie być? Przecież dzisiaj Wigilia, normalny dzień. Będzie o 11 i o 15.". Gdy przyszłam po chlebek po 11 byłam sama a półki uginały się od gorących bochnów.

          Długo nie mogłam rozgryźć o co biegało z tymi ludźmi w kolejce ale teraz, gdy już więcej wiem o świecie, tak sobie myślę, że były siły, którym zależało na sianiu takiego klimatu, takiego strachu, że nie będzie, że zabraknie... I to rewelacyjnie działało. Ludzie Rzucali się na towar, kupowali po worze papieru toaletowego i tym samym sprawiali, że nie starczało go już dla innych.

          W tym, roku, dzień przed wszystkimi świętymi byłam w pewnym dyskoncie i chciałam przy okazji kupić wkłady do zniczy bo zawsze tam są takie na ileś tam godzin. i... NIE BYŁO!
          • romad2447 Re: Rzeczywistość równoległa 28.11.13, 14:24
            W sumie mogles studiowac psychike tlumu, ktory ciagle zyl brakami, moze bys zrozumial wiecej.Porownujac wklady do zniczy z chlebem, swiadczy o braku logiki.Nikt nie porownuje jablek z pomaranczmi.
            • remez2 Re: Rzeczywistość równoległa 28.11.13, 14:34
              romad2447 napisał:
              > Porownujac wklady do zniczy z chlebem, swiadczy o braku logiki.
              Pomijając ciekawą składnię, stwierdzenie powyższe zadziwia brakiem logiki.
              • romad2447 Re: Rzeczywistość równoległa 29.11.13, 12:54
                remez2 napisał:

                > romad2447 napisał:
                > > Porownujac wklady do zniczy z chlebem, swiadczy o braku logiki.
                > Pomijając ciekawą składnię, stwierdzenie powyższe zadziwia brakiem logiki.

                Moze porownanie wkladow do zniczy z papierem toaletowym Cie zadowoli ?
                • remez2 Re: Rzeczywistość równoległa 29.11.13, 12:59
                  romad2447 napisał:

                  > remez2 napisał:
                  >
                  > > romad2447 napisał:
                  > > > Porownujac wklady do zniczy z chlebem, swiadczy o braku logiki.
                  > > Pomijając ciekawą składnię, stwierdzenie powyższe zadziwia brakiem logiki
                  > .
                  >
                  > Moze porownanie wkladow do zniczy z papierem toaletowym Cie zadowoli ?
                  Przecież to Ty zakwestionowałeś porównanie - coś kręcisz.
                  • romad2447 Re: Rzeczywistość równoległa 30.11.13, 01:50
                    Ja nie krece, tylko porownywanie dzisiejszej Polski,szczegolnie jezeli chodzi o zaopatrzenie do PRLu nie robi zadnego sensu.
                    • remez2 Re: Rzeczywistość równoległa 30.11.13, 09:30
                      romad2447 napisał:

                      > Ja nie krece, tylko porownywanie dzisiejszej Polski,szczegolnie jezeli chodzi o
                      > zaopatrzenie do PRLu nie robi zadnego sensu.
                      Inaczej odebrałem tekst. Kwintesencją przekazu było:
                      Długo nie mogłam rozgryźć o co biegało z tymi ludźmi w kolejce ale teraz, gdy już więcej wiem o świecie, tak sobie myślę, że były siły, którym zależało na sianiu takiego klimatu, takiego strachu, że nie będzie, że zabraknie... I to rewelacyjnie działało.
                      a nie porównanie stanu zaopatrzenia.
                      • romad2447 Re: Rzeczywistość równoległa 30.11.13, 14:52
                        Mnie intryguje ostatnie zdanie o wkladach do zniczy, ktorych w dyskoncie NIE BYLO,
                        czyli tak samo jak w PRLu nie bylo duzo artykulow powszechnego uzytku.
                        Moze mam zaduza wyobraznie.
                        • remez2 Re: Rzeczywistość równoległa 30.11.13, 18:49
                          romad2447 napisał:

                          > Mnie intryguje ostatnie zdanie o wkladach do zniczy, ktorych w dyskoncie NIE B
                          > YLO, czyli tak samo jak w PRLu nie bylo duzo artykulow powszechnego uzytku.
                          Po prostu pewnego dnia ich nie było. Nic z tego nie wynika, podobnie jak nic nie wynika z faktu, że w dniach wyprzedaży w marketach USA dzieją się dantejskie sceny. Potem wszystko wraca do normy.
                          > Moze mam zaduza wyobraznie.
                          Lepsza za duża, niż żadna. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka