olga_w_ogrodzie
27.11.13, 00:08
L. Miller:
"W latach 70-tych do teatrów, oper i filharmonii uczęszczało ponad półtora raza więcej widzów i słuchaczy niż czyni to dzisiaj"
no i?
z tego wynika, że dzięki innemu ustrojowi ludzie byli łasi bardziej na kulturę wysoką czy co?
akurat do filharmonii, to regularnie nas zabierano całymi szkołami.
na muzykę poważną raczej się nie załapywaliśmy, ale i tak wiadome było, że mamy cicho być,
bo jak nie, to dopiero się nam dostanie.
a w ogóle, to jak te dane zbierane?
bo w W-wie teatrów, także prywatnych, się namnożyło i zazwyczaj wcale nie tak łatwo
kupić bilety przed spektaklem, wcześniej trzeba.
oczywiście zależy jeszcze co grają i kto.
drugie info dzisiejsze od pana Millera, to takie, że:
"W latach 70-tych cztery polskie filmy zdobyły nominacje do Oskara: Potop, Ziemia obiecana, Noce i dnie, Panny z Wilka."
no i?
o czym ma to świadczyć?
o wyższości lat 70. nad obecnymi?
wreszcie, umieszcza pan Miller fotkę M. Rakowskiego w stoczni i pisze: "Rakowski w stoczni, kiedy jeszcze była".
miał być SLD nowoczesną partią lewicy, a jest czym?
nostalgią szefa za PRLem?