Dodaj do ulubionych

Zenek wytłumacz mi, ze ta pani ma rację a nie ja.

04.01.14, 22:02
17 grudnia rano, kiedy pani, która po pijaku spowodowała kolizję i wpadła mercedesem do przejścia podziemnego obok warszawskiej Rotundy, wytrzeźwiała i dało się ją przesłuchać, policja miała nadzieję, że za trzecim razem wyrok za jazdę po spożyciu alkoholu zostanie wydany w trybie przyspieszonym.
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wjechala-do-przejscia-podziemnego-sa-zarzuty,nId,1076045,th,68907941
Nic bardziej naiwnego.
www.fakt.pl/pijana-bogaczka-izabella-c-broni-sie-przed-aresztem,artykuly,435766,1.html
Sprawa wróci do prokuratury, a ta ma zasięgnąć opinii biegłych, czy osoby szczupłe mogą podlegać karze za jazdę po pijaku, bo alkohol im bardziej szkodzi niz grubym.
Teoretycznie, picie gdy się wie, ze juz po niewielkiej dawce mozna dostać małpiego rozumu, jest bardziej naganne, ale podobno moze to tez byc okoliczność łagodzaca...

tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wpadla-do-przejscia-podziemnego-nie-bedzie-szybkiego-wyroku,109084.html
Internauci nie znaja prawa i sa "zamiataniem sprawy pod dywan" zbulwersowani...

kontakt24.tvn24.pl/temat,brawo-najlepiej-ja-jeszcze-przeprosic-internauci-oburzeni-decyzja-sadu-ws-31-latki,109056,html?categoryId=496
Czy rzeczywiście obowiązek stawiania się dwa razy na tydzień na komisariacie policji to nadmiernie surowy środek zapobiegawczy?

www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kierujaca-spod-rotundy-nie-stawia-sie-na-komisariacie-bo-nie-wie-na-ktorym,384460.html
I - jak myślicie - jeszcze i tym razem ta chuda pani lubiąca jeździć po alkoholu, po którym (w/g jej obrońców) dostaje świra - się wywinie?

I ile razy jeszcze?
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: Zenek wytłumacz mi, ze ta pani ma rację a nie 04.01.14, 22:09
      I - jak myślicie - jeszcze i tym razem ta chuda pani lubiąca jeździć po alkoholu, po którym (w/g jej obrońców) dostaje świra - się wywinie?
      3:1, że tak.
    • sowietolog1 W praktyce to przypomina sprawę tego warszawskiego 04.01.14, 23:06
      "seryjnego" podpalacza samochodów. Przez ustawionego ojczulka, znanego warsz. adwokata, który ma zapewne masę haków i teczki na wiele ważnych osobistości, pomimo nawet łapania na gorącym uczynku, synalek zamiast puszkować w pierdlu lub zakładzie zamkniętym (bo i taką przyjęto linię obrony; niepoczytalność), ciągle nie skazany i na wolności...

      A "pomroczność jasna/pomroczność ciemna" synalka Bolka z początku lat 90tych?

      A następny bolkowaty jr, euroPOseł?

      A paczka z prochami dla psiny Kory?

      A łapówka dla Weroniki Marczuk-Pazury?

      A "dyrygent" Stokłosa i egzamin na pilota?

      Polska to taka europejska rep. bananowa (kartoflano-buraczana, hehe), której znaczna część "elit" mieni się nadludżmi ponad prawem.
      • spokojny.zenek nie kłam 05.01.14, 12:36
        sowietolog1 napisał(a):

        > "seryjnego" podpalacza samochodów. Przez ustawionego ojczulka, znanego warsz. a
        > dwokata, który ma zapewne masę haków i teczki na wiele ważnych osobistości, pom
        > imo nawet łapania na gorącym uczynku, synalek zamiast puszkować w pierdlu lub z
        > akładzie zamkniętym (bo i taką przyjęto linię obrony; niepoczytalność), ciągle
        > nie skazany i na wolności...

        Nieprawda. Tymczasowo aresztowany.

        > A "pomroczność jasna/pomroczność ciemna" synalka Bolka z początku lat 90tych?

        Tę stanowczo WYKLUCZONĄ wóczas przez sąd? Nie było nawet osyatnio KILKU wątków na tym forum, gdzie durna legenda była prostowana?

      • sclavus Re: W praktyce to przypomina sprawę tego warszaws 06.01.14, 11:57
        ... jakiś taki zeszłoroczny jesteś...
        Tylko coś ty brał bo to wyraźnie cóś innego niż zwykle :D
    • mariner4 Nie wytłumaczy. Odeprze Twój atak 05.01.14, 10:16
      na polskich prawników, którzy nie tylko dorównuję prawnikom europejskim ale ich przewyższają.
      A ta d....? wywinie się i .... jeszcze o niej usłyszymy.
      M.
      • jan.urbaniak1 Żyjemy w wolnym kraju. Buahahahahaha !!!!!!!!!!!!! 05.01.14, 10:19
        mariner4 napisał:

        > na polskich prawników, którzy nie tylko dorównuję prawnikom europejskim ale ich
        > przewyższają.
        > A ta d....? wywinie się i .... jeszcze o niej usłyszymy.
        > M.
      • adherent1 Najlepszą obroną jest atak :-) 05.01.14, 10:38
        mariner4 napisał:
        > Odeprze Twój atak na polskich prawników, którzy nie tylko dorównują
        > prawnikom europejskim ale ich przewyższają.

        Proszę zwróćcie jak umiejętnie prawnicy odwrócili uwagę od swoich
        przywar (i przewałów) katastrofą w Kamieniu Pomorskim.
        Nie jest skandalem próba zawrócenia prawa do średniowiecza przez
        Zolla i spółkę za nasze pieniądze. Nie jest skandalem że psychopata
        synek prawnika chodzi na wolności tylko po to by podpalać. Człowiek
        wymiaru sprawiedliwości nie może siedzieć w areszcie nawet za
        spowodowanie czyjejś śmierci.
        Myśl przewodnia prawników - prawo jest dobre, żadnych zmian
        ułatwiających życie i w żadnym wypadku prawnik nie może
        zwrócić innemu prawnikowi uwagi, że jest odrealniony :-(
        • spokojny.zenek Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 05.01.14, 12:40
          adherent1 napisał:

          > mariner4 napisał:
          > > Odeprze Twój atak na polskich prawników, którzy nie tylko dorównują
          > > prawnikom europejskim ale ich przewyższają.

          > Proszę zwróćcie jak umiejętnie prawnicy odwrócili uwagę od swoich
          > przywar (i przewałów) katastrofą w Kamieniu Pomorskim.

          Prawnicy? Twoja obsesja wyraźnei się zaostrza.

          > Nie jest skandalem próba zawrócenia prawa do średniowiecza przez
          > Zolla i spółkę za nasze pieniądze.

          Ano nie jest, bo nie mma żadnej takiej próby.
          Nadal ci sie nie chciało zajrzeć do tej nowelizacji?

          > Nie jest skandalem że psychopata
          > synek prawnika chodzi na wolności tylko po to by podpalać.

          Skandalem jest natomiast powtarzanie tego kłamstwa.

          > Człowiek
          > wymiaru sprawiedliwości nie może siedzieć w areszcie nawet za
          > spowodowanie czyjejś śmierci.

          Może i niejeden raz siedział.

          > Myśl przewodnia prawników - prawo jest dobre, żadnych zmian

          No to się w końcu zdecyduj - próby nowelizacji są zawsze złe, czy właśnie "żadnych zmian"? Czemu z siebie robisz nie tylko kłamcę ale i pajaca?

          • mariner4 Rozumiem, ze wyroki w zawieszeniu 05.01.14, 12:51
            dla kierowców wielokrotnie przyłapywanych na jeździe pod wpływem alkoholu wydaja hydraulicy?
            A może fryzjerki?
            Wczoraj słyszałem jak prominentny prawnik przedstawiał liczby. Nie pamiętam dokładnie, ale skazywani na bezwzględne więzienie ludzie którzy kolejny raz jechali po pijanemu i spowodowali wypadek, to tylko niewielki odsetek sprawców. To anty prawnicza propaganda? Nie to zgraja niedouczonych idiotów opanowała sądy,
            M.
            • spokojny.zenek Re: Rozumiem, ze wyroki w zawieszeniu 05.01.14, 13:02
              mariner4 napisał:

              > dla kierowców wielokrotnie przyłapywanych na jeździe pod wpływem alkoholu wydaj
              > a hydraulicy?

              Kierowcy róznią się czymś od innych skazywanych pod tym względem? Inni dostają bez zawieszenia?
              Są obszerne projekty nowelizacyjne k.k. przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną. Między innymi planuje się całkowią zmianę zasad wymiaerzania kar. Teraz kary warunkowo zawieszone mają być rzadkością, w ich miejsce ma wejść - między innymi - znacznie surowsza represja majątkowa. Oczywiście psa z kulawą nogą to nie obchodzi. Za to trwa idiotyczna dysksuja o "wprowadzaniu zakazu aborcji", bo jakiś niedouczony idiota gdzieś palnął taką bzdurę. A to, co istotne - jak zwykle nikogo nie obchodzi.



              • mariner4 Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 05.01.14, 14:02
                jest w stanie mnie przekonać, że sądy są profesjonalne. Mają cały wachlarz możliwości a ciągle zawieszają kary. Być może mam rację twierdząc, że sędziowie są inteligentni inaczej bo trzeba ich za rączkę prowadzić.
                Tego z Kamienia pewnie skażą, bo szum na całą Polskę. Ta głupia d.... co do metra wjechała się wywinie. ma szmal.
                M.
                • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 05.01.14, 17:17
                  mariner4 napisał:

                  > jest w stanie mnie przekonać, że sądy są profesjonalne.

                  Trudno. Nie przypuszczam, żeby ktoś w sądzie przejmował się tą twoją zajadła niechęcią (najdelikatniej rzecz nazywając) której przy każdej okazji oraz bez okazji dajesz wciąż upust.
                  Polityka karna jest determinowana wieloma czynnnikami, na przykład pojemnością zakładów karnych. Dopiero co były utyskiwania, że rzekomo więzienia są przepełnione skazanymi z art. 178a k.k. Teraz nagle odwtrotne utyskiwania - że właśnie za rzadko tacy są niby posyłani za kratki. Od skrajnosci do skrajnosci. A prawda jest taka, ze gdyby zawsze przy drugim skazaniu posyłać za kratki przy drobniejszych - bądź co bądź - przestępstwach, to system zatkałby się w tydzień. A wtedy twoje rytualne zarzuty braku profesjonalizmu wynikajace po prostu z irracjonalnej nienawiści stałyby się jak najbardziej uzasadnione.

                  > Mają cały wachlarz możliwości a ciągle zawieszają kary.

                  No to podziel się - wyborny znawco - tym wachlarzem. Sama wysoka grzywna bez kary w zawieszeniu gwarantującej jej spłatę? Czepiałbyś się, że "nieprofesjonalny" sąd orzeka grzywnę z góry zakładając, że nigdy nie będzie spłacona. Kara ograniczenia wolności (czyli potocznie "prace społeczne")? Połowa forumowych domorosłych znawców piekliłaby się, że jedyna prawdziwa kara to więzienie, druga połowa piekliłaby się, że dla uczciwych ludzi nie ma pracy a posyła się do niej "rowerzystów".

                  > Tego z Kamienia pewnie skażą, bo szum na całą Polskę.

                  Bez szumu by nie skazali? To skąd właściwie bierze się te 60 tysięcy za kratami i drugie tyle w kolejce? Sami się skazali?

                  • mariner4 Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 05.01.14, 17:41

                    > Polityka karna jest determinowana wieloma czynnnikami, na przykład pojemnością
                    > zakładów karnych. Dopiero co były utyskiwania, że rzekomo więzienia są przepełn
                    > ione skazanymi z art. 178a k.k. Teraz nagle odwtrotne utyskiwania - że właśnie
                    > za rzadko tacy są niby posyłani za kratki.

                    Ple.ple. Wypuścić cyklistów!
                    ze gdyby zawsze przy drugim skazaniu posyłać za kratki przy drobni

                    Głupoty waść prawisz. Recydeywitę jak ta kobitkę trzeba zamknąć bezwarunkowo

                    Czepiałbyś się, że "nieprofesjonalny
                    > " sąd orzeka grzywnę z góry zakładając, że nigdy nie będzie spłacona.

                    Od czego jest komornik? Nawet mieszkanie odebrać i na bruk wywalić. Skoro sam się nie przejmuje, to dlaczego podatnicy mają sobie tym głowę zawracać. Po zadymach w Londynie wyrzucani na pysk z mieszka socjalnych. W umowie najmu był zapis, że obdarowany musi się przyzwoicie zachowywać.

                    Kara ograniczenia wolności (czyli potocznie "prace społeczne")? Połowa forumowych domoro
                    > słych znawców piekliłaby się, że jedyna prawdziwa kara to więzienie

                    Nie. Pomarańczowe ubranko i na torowiska 12 godzin na dobę.
                    Kibolstwo sobie podśmiechujki urządza z "wymiaru sprawiedliwości"

                    Masz prawo bronić swoich.

                    Ale gdzie tu profesjonalizm. Gnoi się porządne firmy w "majestacie" prawa. ("Państwo w państwie") Dawna dobrą (podobno) sędzię Piwniki system wessał i po zużyciu wypluł. Zachciało się babie stanowisk. I co? Teraz to żałosna wypalona kobieta plecąca trzy po trzy same frazesy.
                    Trzymanie w areszcie ludzi miesiącami, a nawet latami bez wyroku i tak dalej. Jak tu mieć szacunek? Tylko pogarda. Mylisz się to nie nienawiść.
                    Szkoda gadać.
                    M.
                    • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 05.01.14, 17:51
                      mariner4 napisał:

                      >
                      > > Polityka karna jest determinowana wieloma czynnnikami, na przykład pojemn
                      > ością
                      > > zakładów karnych. Dopiero co były utyskiwania, że rzekomo więzienia są pr
                      > zepełn
                      > > ione skazanymi z art. 178a k.k. Teraz nagle odwtrotne utyskiwania - że wł
                      > aśnie
                      > > za rzadko tacy są niby posyłani za kratki.
                      >
                      > Ple.ple.

                      Nie ple.ple. Twarde realia na które zamykasz oczy bo ci nie pasują do obrazka.

                      > Wypuścić cyklistów!

                      Już nie ma ani jednego. A kolejka - jak była tak jest...


                      > Głupoty waść prawisz. Recydeywitę jak ta kobitkę trzeba zamknąć bezwarunkowo

                      Recydywista jest za trzecim razem, nieśmiało zauważę. A poza tym chyba ci tłumaczyłem, że już teraz kolejka jest na 100% miejsc. Gdyby za drugim razem nawet przy najdrobniejszych przestępstwach posyłac za kratki, system zatkłaby się w tydzień. Nie czytasz maili na które rzekomo odpowiadasz czy masz kłopoty z rozumieniem po polsku?

                      > Czepiałbyś się, że "nieprofesjonalny
                      > > " sąd orzeka grzywnę z góry zakładając, że nigdy nie będzie spłacona.
                      >
                      > Od czego jest komornik?

                      Naiwnie co się wydaje, że ścigalnośc grzywien jest taka jaka jest z powdu nieskutecznosci komorników? Oj, to dużo jeszcze musisz sie o świecie nauczyć...

                      > Kara ograniczenia wolności (czyli potocznie "prace społeczne")? Połowa forumo
                      > wych domoro
                      > > słych znawców piekliłaby się, że jedyna prawdziwa kara to więzienie
                      >
                      > Nie. Pomarańczowe ubranko i na torowiska 12 godzin na dobę.

                      No to teraz zajrzyj do k.k. na czym ta kara polega.
                      Poza tym jeśłi ci się wydaje, że zorganizowanie wykonywanai tej kary nic nie kosztuje to też jestes w grubym błędzie.

                      > Masz prawo bronić swoich.

                      Z jednej strony nie widzę powodu by reagować na te prostackie zaczepki ale raz jeszcze przypomnę: to NIE SĄ żani "moi" i NIKOGO nie "bronię" tłumacząc ci rzeczy, których na razie nie potrafisz pojąć.


                      > Dawna dobrą (podobno) sędzię Piwniki

                      Owszem, dobrą dla dziennikarzy, któzy ją bez umiaru lansowali, choc odsetek uchyleń miała zawsze wyjątkowo wysoki...

                      > Trzymanie w areszcie ludzi miesiącami, a nawet latami bez wyroku

                      A masz jakiekolwiek pojęcie o skali zjawiska? Nie masz, ale się mądrzysz? Jak zwykle...
                      O związku z tematem nie wspomnę - to twój stary chwyt - nawrzucac wszystko, co ci się przypomni. Bez zwiazku, bez ładu i składu, bez trzymania się faktów.

                      • mariner4 Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 05.01.14, 18:15
                        Na podstawie tego co piszesz to nic tylko się poddać.
                        Ja tylko obserwuje. Przykład. Facet uderzył policjanta. W TV mówią z przejęciem" Czyn zagrożony karą do 10 lat" (nie łap mnie za słowa, po piszę z pamięci). Potem sprawa i wyrok. Coś tam w zawieszeniu.
                        Ta baba jechała po pijaku trzeci raz. Tak nawiasem. Kpiny sobie teraz urządza.
                        Obaj wiemy o co chodzi.
                        Sędzia to stanowisko na ukoronowanie zawodu prawnika. A u nas? Może są i tacy, ale to jest sprawiedliwość w dżinsach. Gamon bez znajomości życia decyduje o losie człowieka.
                        Nie zakrzyczysz tych faktów. Jak dobrze pójdzie to (może) za 50 lat będą dobre sądy.
                        M




                        • adherent1 Problem w świadomości 05.01.14, 22:26
                          mariner4 napisał:
                          > Na podstawie tego co piszesz to nic tylko się poddać.
                          No widzisz! Zacząłeś z nim dyskutować, ściągnął do swojego poziomu
                          i pokonuje twoją osobę doświadczeniem.
                          Pamiętaj z osła konia wyścigowego nie zrobisz.
                          Wsadzanie do więzienia nie rozwiązuje na przyszłość żadnych problemów,
                          ważniejsza jest profilaktyka a w prawie jasność, zwięzłość, przewidywanie
                          sytuacji w przyszłości. No i przede wszystkim upowszechnianie wiedzy o
                          prawie już od poziomu szkoły podstawowej. Należy wierzyć że z czasem
                          programy komputerowe coraz bardziej będą wspomagać wymiar
                          sprawiedliwości, kiedyś zastąpią niedoskonałych ludzi tj sędziów.
                          Wszak kodeksy już dzisiaj można uznać za zbiór testów :-).
                          Co do nadmiernego uprzywilejowania korporacji przy tej masie tego
                          korpusu prawników różnej maści błędy (i przestępstwa) będą coraz
                          częstsze i prędzej ujawniane - społeczeństwo wymusi zmiany
                          korzystne dla siebie.
                          • spokojny.zenek nie jest to niestety twój jedyny problem... 06.01.14, 00:11
                            adherent1 napisał:

                            > mariner4 napisał:
                            > > Na podstawie tego co piszesz to nic tylko się poddać.
                            > No widzisz! Zacząłeś z nim dyskutować, ściągnął do swojego poziomu
                            > i pokonuje twoją osobę doświadczeniem.

                            Tobie życia nie starczy by się kiedykolwiek zbliżyć do mojego poziomu ale pracuj.

                            > Wsadzanie do więzienia nie rozwiązuje na przyszłość żadnych problemów,
                            > ważniejsza jest profilaktyka a w prawie jasność, zwięzłość, przewidywanie
                            > sytuacji w przyszłości.

                            Leczenie pacjentów nie rozwiązuje żadnych problemów. Należy zakazać leczenia - lekarze mają sie zajmować profilaktyką.

                            > No i przede wszystkim upowszechnianie wiedzy o
                            > prawie już od poziomu szkoły podstawowej.

                            Od lat to powtarzam, gdybym nie czytał twojego bełkotu pewnie bym sie ucieszył, że to pojąłeś.


                            > Należy wierzyć że z czasem
                            > programy komputerowe coraz bardziej będą wspomagać wymiar
                            > sprawiedliwości, kiedyś zastąpią niedoskonałych ludzi tj sędziów.

                            Należy wierzyć, ze z czasem niedoskonałych lekarzy zastąpią programy komputerowe.

                            > Wszak kodeksy już dzisiaj można uznać za zbiór testów :-).

                            Przez delikatność nie wspomnę za kogo nie tylko można ale należy uznać ciebie...

                            > Co do nadmiernego uprzywilejowania korporacji przy tej masie tego
                            > korpusu prawników różnej maści

                            Co do nadmiernego uprzywilejowania samorządu lekarskiego, przy tej masie róznej maści lekarzy...


                        • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 12:09
                          > Ja tylko obserwuje.

                          I nie wyciągasz wniosków. A Zenek - niestety - prawdę napisał. Przed Kamieniem Pomorskim dużo było mówione, że mamy zbyt restrykcyjne prawo wobec pijanych kierujących pojazdami i zbyt łatwo pójść do pierdla. Wystarczyła jedna tragedia i spojrzenie na problem zmienia się o 180 stopni. Teraz mamy prawo zbyt łagodne. Minie rok, dwa lata bez takiej tragedii i znów będą głosy, że niepotrzebnie się idzie do więzienia, bo można polegać na przykład na edukacji, nie wyłącznie na represji.

                          > Sędzia to stanowisko na ukoronowanie zawodu prawnika. A u nas?

                          Ukoronowanie to jest tam, gdzie sędziowie zarabiają 5x tyle, co inni prawnicy.
                          • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 12:12
                            sverir napisał:

                            > > Ja tylko obserwuje.
                            >
                            > I nie wyciągasz wniosków. A Zenek - niestety - prawdę napisał. Przed Kamieniem
                            > Pomorskim dużo było mówione, że mamy zbyt restrykcyjne prawo wobec pijanych kie
                            > rujących pojazdami i zbyt łatwo pójść do pierdla. Wystarczyła jedna tragedia i
                            > spojrzenie na problem zmienia się o 180 stopni.

                            Jak zwykle w takich przypadkach Wiecznie od ściany do sciany. Od skrajności do skrajności.

                            > Minie rok, dwa lata bez takiej tragedii i znów będą głosy, że niepotrzebnie się
                            > idzie do więzienia, bo można polegać na przykład na edukacji, nie wyłącznie na
                            > represji.

                            No i oczywiscie dyżurna wklejka, że liczyć się powinna tylko prewencja i że nawet sądy powinny sie zająć prewencją a nie sądzeniem...

                            > > Sędzia to stanowisko na ukoronowanie zawodu prawnika. A u nas?
                            >
                            > Ukoronowanie to jest tam, gdzie sędziowie zarabiają 5x tyle, co inni prawnicy.
                          • indeed4 Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:20
                            > Przed Kamieniem Pomorskim dużo było mówione, że mamy zbyt restrykcyjne prawo wobec
                            > pijanych kierujących pojazdami i zbyt łatwo pójść do pierdla.

                            a nie chodziło tu czasem o pijanych rowerzystów?
                            • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:38
                              indeed4 napisał:

                              > > Przed Kamieniem Pomorskim dużo było mówione, że mamy zbyt restrykcyjne pr
                              > awo wobec
                              > > pijanych kierujących pojazdami i zbyt łatwo pójść do pierdla.
                              >
                              > a nie chodziło tu czasem o pijanych rowerzystów?

                              Oczywiście, że o rowerzystów chodziło. Zenek sprytnie używa określenia "kierujący pojazdami", żeby nie skłamać, że o kierowców chodziło, a z drugiej strony, żeby nie napisać wprost, że chodziło o rowerzystów.
                              Jura
                              • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:49
                                jureek napisał:

                                > indeed4 napisał:
                                >
                                > > > Przed Kamieniem Pomorskim dużo było mówione, że mamy zbyt restrykcy
                                > jne pr
                                > > awo wobec
                                > > > pijanych kierujących pojazdami i zbyt łatwo pójść do pierdla.
                                > >
                                > > a nie chodziło tu czasem o pijanych rowerzystów?
                                >
                                > Oczywiście, że o rowerzystów chodziło. Zenek sprytnie używa określenia "kierują
                                > cy pojazdami"

                                Nie ja używam, lecz kodeks używa. Dzieląc ich na kierujących pojazdami mechanicznymi i kierujących innymi pojazdami.
                                I chyba już ze cztery razy napisałem (i nie ja jeden) że bardz mis sie nie podobało to wrzucanie do jednego wora wszelkich kierujących przez dyskutantów w róznych dyskusjach.
                                • indeed4 Nie kłam i nie matacz. 06.01.14, 16:02
                                  Co pisałeś każdy widzi.

                                  "Dopiero co były utyskiwania, że rzekomo więzienia są przepełnione skazanymi z art. 178a k.k. Teraz nagle odwtrotne utyskiwania - że właśnie za rzadko tacy są niby posyłani za kratki".

                                  Kto i kiedy utyskiwał, że więzienia są przepełnione kierowcami samochodów skazanymi z art. 178a kk?
                                  • indeed4 Halllo...?! 06.01.14, 16:35
                                    Słuchamy.
                  • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 11:05
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Dopiero co były utyskiwania, że rzekomo więzienia są przepełn
                    > ione skazanymi z art. 178a k.k. Teraz nagle odwtrotne utyskiwania - że właśnie
                    > za rzadko tacy są niby posyłani za kratki. Od skrajnosci do skrajnosci.

                    Manipulujesz. Opinia publiczna nie oburzała się z powodu tego, że kierowców wsadza się do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu, oburzenie opinii publicznej wynikało z tego, że większość siedzących w więzieniach z tego paragrafu to rowerzyści, natomiast kierowcy, którzy jadąc po pijaku stwarzają nieporównywalnie większe zagrożenie, traktowani są łagodniej.
                    Jura
                    • spokojny.zenek masz błędne informacje 06.01.14, 11:17
                      jureek napisał:

                      > Manipulujesz. Opinia publiczna nie oburzała się z powodu tego, że kierowców wsa
                      > dza się do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu, oburzenie opinii publicznej
                      > wynikało z tego, że większość siedzących w więzieniach z tego paragrafu to row
                      > erzyści

                      Nie. Rowerzystów dotyczył inny paragraf, kierowców inny. Tyle, że nawnej dziennikarce każdy taki pjany kierowca opowiadał, że jechał na rowerze po dwóch piwach. No i ogromna liczba sprawców innych przestępstw - też rzekomo siedzieli za "rower". Osadzonych rowerzystów (zazwyczaj za ktymś tam dopiero kolejnym razem) nigdy nie było powyżej 1% wszystkich osadzonych.

                      , natomiast kierowcy, którzy jadąc po pijaku stwarzają nieporównywalnie
                      > większe zagrożenie, traktowani są łagodniej.

                      To oczywista nieprawda, zarówno bowiem sankcja w k.k. była dwukrotnie wyższa w wypadku kierowców jak i praktyka była bez wątpienia wyraźnie surowsza. Rowerzysta NIGDY za pierwszym razem nie trafiał za kratki - w praktyce to musiało być kilka razy. Jedyna róznica była co najwyżej taka, że pijanego rowerzyste łatwiej było złapać.

                      • nazimno Coz za byskotliwosc ! 06.01.14, 11:21
                        Cyt.:

                        Jedyna róznica była co najwyżej taka, że pijanego rowerzyste łatwiej było złapać.

                        ( Gleboka refleksja orla Temidy w locie nad kukulczym gniazdem )

                        • spokojny.zenek Re: Coz za byskotliwosc ! 06.01.14, 11:34
                          Tak tak, polska język trudna język...
                          • nazimno ...tak, Zenus....tak.. 06.01.14, 11:47
                            Problem polega jedynie na tym, w jakim celu sie go uzywa.

                            I Ty wiesz (tak Ci sie przynajmniej zdaje), po co to robisz, niezaleznie od zasad
                            wynagradzania tej malo atrakcyjnej pracy, w ktorej realizujesz swe "ambicje"...

                            Co do Twojej odkrywczej refleksji na temat latwosci lapania rowerzystow -

                            chapeau bas, messieurs !





                            • spokojny.zenek Re: ...tak, Zenus....tak.. 06.01.14, 11:50
                              "Odkrywcza refleksja"?
                              Kolejny nie trzeźwiał przez ostatnie kilka lat? Mało tu było dyskusji z udziałem takich geniuszy jak "nazimno" prześcigajacych się w podkreśłaniu doli biednych rowerzystów po dwóch piwach, których łatwiej złapać, niż odpowiedników za kierownicą? A moze jakieś zaniki pamięci?
                              • nazimno P....sz. 06.01.14, 12:01
                                Pokaz link do mojej wypowiedzi, konfabulancie.

                                • spokojny.zenek Re: P....sz. 06.01.14, 12:09
                                  Pierwsze wyskakujące:

                                  m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/55,117915,12265315,,,,12263896.html?v=1&obxx=12263896
                                  I setki podobnych
                                  No i jak wyglądasz?
                                  • nazimno Ja wygladam ok, Ty duzo gorzej. 06.01.14, 12:40
                                    Tam nie ma moich wypowiedzi na temat rowerzystow, Zenus....
                                    Wiec jestes juz tylko malym, "konfabulantem - spryciulem".

                                    Pytam wiec: jakie to "ambicje" realizujesz w Twoich postach?

                                    Bo to, ze sa one chore, to nie mam co do tego zadnych watpliwosci.



                                    • spokojny.zenek pępkiem świata jesteś? 06.01.14, 12:58
                                      Skoro nie było twoich wypowiedzi to znaczy, że nie było tych dyskusji? Ale z siebie pajaca robisz...
                                      • nazimno a propos... 06.01.14, 13:21
                                        Pisales, konfabulancie, o rzekomym moim udziale w dyskusjach o rowerzystach.

                                        Insynuowanie mi "robienia z siebie pajaca" jest w Twoim wydaniu zalosnym samobojem,
                                        wynikajacym z blednego zalozenia, ze inni robia to, co ty z siebie robisz i za co jestes tu skutecznie wysmiewany. Twoja wrodzona "blyskotliwosc" nie daje ci szans, aby to zauwazyc,
                                        a swa namolnoscia wywolujesz jedynie politowanie.

                                        Podobna implikacje mozesz przeprowadzic co do "pepka swiata".

                                        A, tak na marginesie, widac wyraznie, ze jestes nierozerwalnie polaczony pepowina
                                        z pewnym bardzo specyficznym mentalnym lozyskiem, ktore za kazdym razem daje o sobie znac, gdy tylko poczujesz w sobie zew niesienia zmanipulowanej pseudooswiaty
                                        opartej na jednej podstawowej zasadzie: rznieciu glupa.

                      • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 11:58
                        spokojny.zenek napisał:

                        > To oczywista nieprawda, zarówno bowiem sankcja w k.k. była dwukrotnie wyższa w
                        > wypadku kierowców jak i praktyka była bez wątpienia wyraźnie surowsza.

                        Skoro piszesz "bez wątpienia", to chyba możesz to stwierdzenie o wyraźnie surowszej praktyce wobec kierowców poprzeć jakimiś liczbami.
                        Skoro mam błędne informacje, to oświeć mnie, gdzie jest źródło tych niebłędnych.
                        Gdzie to opinia publiczna oburzała się, że zamyka się do więzień kierowców złapanych na jeździe pod wpływem alkoholu?
                        Jura
                        • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 12:07
                          jureek napisał:

                          > Skoro piszesz "bez wątpienia", to chyba możesz to stwierdzenie o wyraźnie surow
                          > szej praktyce wobec kierowców poprzeć jakimiś liczbami.

                          Tak, oczywiście - statystyki są dostępne na stronie monisterstwa. Mozesz też spytać kogokolwiek innego, kto miał styczność z problemem, jeżeli nie wierzysz mnie.
                          W każdym razie w sytuacji, gdy granica sankcji była DWUKROTNIE wyższa w wypadku kierowcy z zagrożenie przez niego powodowane - bez porównania wyższe, całkowicie nieracjonalna byłaby praktyka odmienna. Zdradź mi, bo naprawdę mnnie to intruguje - skąd Ci przyszło do głowy, że pijani rowerzyści byli surowiej karani, niż pijani kierowcy?

                          > Gdzie to opinia publiczna oburzała się, że zamyka się do więzień [b]kierowców[/
                          > b] złapanych na jeździe pod wpływem alkoholu?

                          Ano wszędzie tam, gdzie się oburzała na to, że więzenia są rzekomo zatłoczone przez ten 1% siedzących z art. 178a nie dając sobie zarazem wytłumaczyć, że więszość z tych "pijanych rowerzystów" to byli pijani kierowcy. A równocześnie próbując opluwać tych, którzy te bzdury prostowali, czego próbkę możesz znaleźć w tej dykusji - każde sprostowanie bzdury lub kłamstwa (na przykład o rzekomo rekordowej liczbie podsłuchów) nie prowadzi do przyznania się, że się zostało wprowadzonym w błąd lecz do chamskiego ataku na prostującego.

                          • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 13:31
                            spokojny.zenek napisał:

                            > jureek napisał:
                            >
                            > > Skoro piszesz "bez wątpienia", to chyba możesz to stwierdzenie o wyraźnie
                            > surow
                            > > szej praktyce wobec kierowców poprzeć jakimiś liczbami.
                            >
                            > Tak, oczywiście - statystyki są dostępne na stronie monisterstwa.

                            Bardzo konkretna odpowiedź.

                            > Ano wszędzie tam, gdzie się oburzała na to, że więzenia są rzekomo zatłoczone p
                            > rzez ten 1% siedzących z art. 178a nie dając sobie zarazem wytłumaczyć, że więs
                            > zość z tych "pijanych rowerzystów" to byli pijani kierowcy.

                            Twierdzisz, że ludzie nie siedzieli w więzieniach za jazdę po pijaku na rowerze? To dlaczego zmieniono prawo po tej całej aferze prasowej?
                            O siedzących w więzieniach rowerzystach słuchałem audycji w poważnej niemieckiej stacji radiowej Deutschlandfunk. Uważasz, że nic nie było na rzeczy? Oni też zawzieli się, żeby pluć na polskich prawników?
                            Jura
                            • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 13:41
                              jureek napisał:

                              > Twierdzisz, że ludzie nie siedzieli w więzieniach za jazdę po pijaku na rowerze?

                              Gdzie tak "twierdzę"? W którym poście?
                              Przecież wyraźnie napisałem i to mnóstwo razy, ze nikt nigdy nie trafiał za kratki raz złapany. Jeżeli jednak ktoś SIÓDMY raz jechał pijany jak bela to w końcu trafiał. Nigdy jednak nie było ich naraz wystarczająco wielu by uzasadnić opoiweści o tym, jak to rzekomo więzienia sa zatłoczone z ich powodu.

                              > ? To dlaczego zmieniono prawo po tej całej aferze prasowej?

                              Nie zmieniono po żadnej "aferze" lecz dlatego, ze Komisji Kodyfikacyjnej wreszcie udało sie to przepchnąc przez parlament, gdy wcześniej przez wiele lat sie nie udawało, bo żaden posłen nie chciał dostać etykietki członka "frontu obrony przestępców".
                              Nauka od samego początku jednoznacznie tę idiotyczną kryminalizację krytykowąła, co możesz też z łatwością sprawdzić. Ja też od samego początku wypowiadałem sie na ten temat konsekwentnie.

                              > O siedzących w więzieniach rowerzystach słuchałem audycji w poważnej niemieckie
                              > j stacji radiowej Deutschlandfunk.

                              I co tam mówili? Że od razu trafia się za kratki i że jest ich połowa albo jedna czwarta osadzonych?

                              > Uważasz, że nic nie było na rzeczy?

                              Jak "uważam", skoro tysiac razy w róznych dyskusjach wypowiadałem się na ten temat i krytykowałem odwlekanie przesunięcia tego z powrotem do kodeksu wykroczeń? O czym ty mówisz?

                              > Oni też zawzieli się, żeby pluć na polskich prawników?

                              Jakich prawników? W sejmie praników jest kilka procent. Zaróno w tym w 2000 roku jak i w tym obecnym.
                              • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 13:52
                                spokojny.zenek napisał:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > > Twierdzisz, że ludzie nie siedzieli w więzieniach za jazdę po pijaku na r
                                > owerze?
                                >
                                > Gdzie tak "twierdzę"? W którym poście?

                                Moje pytanie nie było retoryczne.

                                > Nauka od samego początku jednoznacznie tę idiotyczną kryminalizację krytykowąła
                                > , co możesz też z łatwością sprawdzić.

                                Jakiś link?

                                Ja też od samego początku wypowiadałem s
                                > ie na ten temat konsekwentnie.

                                Jakiś link?

                                > > O siedzących w więzieniach rowerzystach słuchałem audycji w poważnej niem
                                > ieckie
                                > > j stacji radiowej Deutschlandfunk.
                                >
                                > I co tam mówili? Że od razu trafia się za kratki i że jest ich połowa albo jedn
                                > a czwarta osadzonych?

                                Tutaj możesz sobie sam poczytać (niestety pliku dźwiękowego już nie ma na serwerze):
                                www.deutschlandfunk.de/radfahrer-hinter-gittern.795.de.html?dram:article_id=205971
                                > > Uważasz, że nic nie było na rzeczy?
                                >
                                > Jak "uważam", skoro tysiac razy w róznych dyskusjach wypowiadałem się na ten te
                                > mat i krytykowałem odwlekanie przesunięcia tego z powrotem do kodeksu wykroczeń
                                > ? O czym ty mówisz?

                                I znowu nie zauważyłeś znaku zapytania.
                                Jura
                                • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 13:59
                                  jureek napisał:

                                  > > Gdzie tak "twierdzę"? W którym poście?
                                  >
                                  > Moje pytanie nie było retoryczne.

                                  Moje tym bardziej. GDZIE tak rzekomo twierdzę?

                                  > > Nauka od samego początku jednoznacznie tę idiotyczną kryminalizację kryty
                                  > kowąła
                                  > > , co możesz też z łatwością sprawdzić.
                                  >
                                  > Jakiś link?

                                  www.google.com
                                  Naprawdę o tym nigdy nie słyszałeś?

                                  > Tutaj możesz sobie sam poczytać (niestety pliku dźwiękowego już nie ma na serwe
                                  > rze):
                                  > www.deutschlandfunk.de/radfahrer-hinter-gittern.795.de.html?dram:article_id=205971

                                  Już w pierwszym zdaniu masz, że ueber 100 rocznie. Czyli ilu naraz, biorąc pod uwagę średnią długoś takiej odsaiadki? 400? Jaki to odestek wwszystkch osadzonych w danym czasie?
                                  Coś się nie zgadza z tym, co pisałem?

                                  • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 14:05
                                    1000 miało być oczywiscie. Czyli 400 naraz. W tym spora część odsiadujących niezapłacone grzywny.
                                  • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 14:19
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > jureek napisał:
                                    >
                                    > > > Gdzie tak "twierdzę"? W którym poście?
                                    > >
                                    > > Moje pytanie nie było retoryczne.
                                    >
                                    > Moje tym bardziej. GDZIE tak rzekomo twierdzę?

                                    Dlaczego mam odpowiadać, gdzie tak twierdzisz, skoro wcale nie twierdzę, że w ogóle tak twierdzisz, tylko pytam, czy tak twierdzisz?

                                    > > Jakiś link?
                                    >
                                    > www.google.com
                                    > Naprawdę o tym nigdy nie słyszałeś?

                                    O google? Słyszałem. To jedna z wyszukiwarek, dla niektórych jedyna.

                                    > Już w pierwszym zdaniu masz, że ueber 100 rocznie. Czyli ilu naraz, biorąc pod
                                    > uwagę średnią długoś takiej odsaiadki? 400? Jaki to odestek wwszystkch osadzony
                                    > ch w danym czasie?

                                    Pomyliłeś się w tłumaczeniu. Tausend znaczy po niemiecku tysiąc, a nie sto.
                                    Jura

                                    > Coś się nie zgadza z tym, co pisałem?

                                    • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 14:23
                                      jureek napisał:


                                      > Dlaczego mam odpowiadać, gdzie tak twierdzisz, skoro wcale nie twierdzę, że w o
                                      > góle tak twierdzisz, tylko pytam, czy tak twierdzisz?

                                      A po co pytasz, skoro jest oczywiste, ze nie twerdzę, skoro obszernie piszę coś przeciwnego?

                                      > c pod
                                      > > uwagę średnią długoś takiej odsaiadki? 400? Jaki to odestek wwszystkch os
                                      > adzony
                                      > > ch w danym czasie?
                                      >
                                      > Pomyliłeś się w tłumaczeniu.

                                      Nie, nie w tłumaczeniu lecz zgubiłem zero. Co zaraz napisałem w kolejnym poście.

                                      1000 rocznie, czyli ok. 400 naraz. I gdzie te tłum przeludniający zakłady karne, skoro to nawet nie jest 1 %?

                                      • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 15:12
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > A po co pytasz, skoro jest oczywiste, ze nie twerdzę, skoro obszernie piszę coś
                                        > przeciwnego?

                                        Pytałem, żeby się upewnić.

                                        > 1000 rocznie, czyli ok. 400 naraz. I gdzie te tłum przeludniający zakłady karne
                                        > , skoro to nawet nie jest 1 %?

                                        Zapytam w Twoim stylu - gdzie pisałem o tłumie?
                                        A te 400, które dla Ciebie są bardzo niską liczbą, to moim i nie tylko moim zdaniem na tle Europy bardzo dużo. Na tyle dużo, żeby zrobić o tym audycję.
                                        Podasz liczbę kierowców odsiadujących jednocześnie karę więzienia za jazdę po pijanemu?
                                        Jura
                                        Jura
                                        • sverir Re: masz błędne informacje 06.01.14, 15:37
                                          > A te 400, które dla Ciebie są bardzo niską liczbą, to moim i nie tylko moim zdaniem na tle
                                          > Europy bardzo dużo.

                                          Z ciekawości zapytam - dlaczego to dla Ciebie "bardzo dużo"? Z powodu Europy w tle, czy generalnie uważasz, że rowerzyści jadący rowerem pod wpływem nie zasługują na więzienie?


                                          • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 15:40
                                            sverir napisał:

                                            > Z ciekawości zapytam - dlaczego to dla Ciebie "bardzo dużo"? Z powodu Europy w
                                            > tle, czy generalnie uważasz, że rowerzyści jadący rowerem pod wpływem nie zasłu
                                            > gują na więzienie?

                                            Czy te dwa powody wykluczają się? Z jednego i drugiego powodu nawet 10 razy mniej też byłoby za dużo.
                                            Jura
                                            • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 15:44
                                              OK. To na jaką karę w takim razie zasługuje rowerzysta, który SIÓDMY raz staje przed sądem, wczesniej zasądzonych grzywien nie zapłacił.
                                            • sverir Re: masz błędne informacje 06.01.14, 16:06
                                              > Czy te dwa powody wykluczają się?

                                              Niekoniecznie. Ale jeden jest poważny i merytoryczny, drugi zaś jest dziecinny.

                                              > Z jednego i drugiego powodu nawet 10 razy mniej też byłoby za dużo.

                                              Z tej okazji mam jeszcze jedno pytanie: czy w Polsce częściej powinien być stosowany areszt tymczasowy?
                                              • jureek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 16:14
                                                sverir napisał:

                                                > Z tej okazji mam jeszcze jedno pytanie: czy w Polsce częściej powinien być stos
                                                > owany areszt tymczasowy?

                                                Nie wrzucam wszystkich sytuacji do jednego wora, więc nie mam odpowiedzi na to pytanie.
                                                Jura
                                                • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 16:22
                                                  Ty nie wrzucasz, inni czynią to uporczywie i namiętnie. Stąd właśnie te bezsensowne dyskusje.
                                                  • indeed4 Pytam: kto to napisał. 06.01.14, 16:26
                                                    "Ano wszędzie tam, gdzie się oburzała na to, że więzenia są rzekomo zatłoczone przez ten 1% siedzących z art. 178a nie dając sobie zarazem wytłumaczyć, że większość z tych "pijanych rowerzystów" to byli pijani kierowcy"

                                                    i zaraz potem to:

                                                    "Nie. Rowerzystów dotyczył inny paragraf, kierowców inny."


                                                    Odwołuję co napisałem wcześniej - ty Zenuś nawet na sekretarkę doradcy prawnego jesteś za durny :-)))
                                                  • spokojny.zenek Którego konkretnie słowa durniu nie zrozumiałeś? 06.01.14, 16:28
                                                    Którego konkretnie słowa durniu nie zrozumiałeś?
                                                  • indeed4 Którego swojego słowa nie zrozumiałeś, gamoniu? 06.01.14, 16:32
                                                    słucham :-)))
                                                • sverir Re: masz błędne informacje 06.01.14, 16:27
                                                  > Nie wrzucam wszystkich sytuacji do jednego wora, więc nie mam odpowiedzi na to pytanie.

                                                  Zaskoczyłeś mnie, bo wydawało mi się, że jeżeli tło Europy jest jakimś odniesieniem, to powinieneś odpowiedzieć. Znów nie rozumiem, dlaczego tylko w określonych przypadkach mamy kierować się Europą "bo tak", a w innych zupełnie tę Europę pomijać.
                                        • spokojny.zenek Re: masz błędne informacje 06.01.14, 15:42
                                          jureek napisał:

                                          > Zapytam w Twoim stylu - gdzie pisałem o tłumie?

                                          Ty nigdzie. Był to jednak dyżurny argument - zresztą i w tej dyskusji padł - że niby przez tych osadzonych rowerzystów taka była (i jest) kolejka do odsiadki. A kolejka jest dlatego, że w Polsce bardzo łatwo się orzeka karę pozbawienia wolnosci. Wbrew mniemaniu niektórych, rojących wciąż o rzekomej "łagodności sędziów".

                                          > A te 400, które dla Ciebie są bardzo niską liczbą, to moim i nie tylko moim zda
                                          > niem na tle Europy bardzo dużo.

                                          Nic dziwnego, skoro praktycznie nigdzie nietrzeźwi rowerzysci nie byli w tym okresie tak ostro przez prawo traktowani. Wiesz oczywiscie, komu za to możemy podziękować?

                                          > Podasz liczbę kierowców odsiadujących jednocześnie karę więzienia za jazdę po p
                                          > ijanemu?

                                          Z informacji Centralnego Zarządu SW za rok 2012 wynika, że wszystkich osadzonych z tego rozdziału było 31 grudnia 6691. Ilu z tego siedziało za bezwypadkowo jazdę "po pijanemu" - nie mam pojęcia. Można by próbiwac szacowac po liczbie skazań za poszczególne przestępstwa ale nie mam świeżych danych. Biorąc statystyli za 2010 (ok. 36000 skzanych za k.p.w. z zawieszeniem i bez, przy ok. 7000 za wypadki - myślę, że ponad połowa.

                                          Zwróć uwagę, że liczba skazań kierujacych pojazdami mechanicznymi i pozostałymi (tu głównie rowerzyści) była zbliżona, co wynikało ze zjawiska, które tak niespodziewanie zdziwiło "nazimno" - że ujawnianie pijanego rowerzysty jest stosunkowo łatwiejsze.


                                          > Jura
                                          > Jura
                • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 12:06
                  > jest w stanie mnie przekonać, że sądy są profesjonalne. Mają cały wachlarz możl
                  > iwości a ciągle zawieszają kary.

                  Percepcja się zmienia w zależności od tego, co się chce udowodnić i kto chce udowodnić. Inni bowiem twierdzą, że mamy straszliwie surowe prawo i idzie się u nas do pierdla za byle co, na przykład za prowadzenie roweru po pijaku.
                  • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 12:11
                    sverir napisał:

                    > > jest w stanie mnie przekonać, że sądy są profesjonalne. Mają cały wachlar
                    > z możl
                    > > iwości a ciągle zawieszają kary.
                    >
                    > Percepcja się zmienia w zależności od tego, co się chce udowodnić i kto chce ud
                    > owodnić. Inni bowiem twierdzą, że mamy straszliwie surowe prawo i idzie się u n
                    > as do pierdla za byle co, na przykład za prowadzenie roweru po pijaku.

                    Otóż to.
                    Kapitalnym przykłąem była sprawa nałogowego złodzieja spod Koszalina i jego symetrycznego odbicia - piromana z Warszawy. W przypadku ierwszego - oburzenie, kiedy wreszcie za ósmym razem trafił za kratki. Za drugim razem - oburzenie, że dopiero za drugim został tymcasowo aresztowany. A sprawcy bardzo podobni, o podobnym problemie kompulsywnym (jeden złodziej drugi podpalacz).

                    • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:21
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Kapitalnym przykłąem była sprawa nałogowego złodzieja spod Koszalina i jego sym
                      > etrycznego odbicia - piromana z Warszawy. W przypadku ierwszego - oburzenie, ki
                      > edy wreszcie za ósmym razem trafił za kratki. Za drugim razem - oburzenie, że d
                      > opiero za drugim został tymcasowo aresztowany. A sprawcy bardzo podobni, o podo
                      > bnym problemie kompulsywnym (jeden złodziej drugi podpalacz).

                      Ten podpalacz jest na podobnym poziomie rozwoju umysłowego, jak ten złodziej?
                      Ich czyny też są podobnie groźne? Ja tam jednak z dwojga złego wolałbym zostać okradziony niż podpalony.
                      Jura
                      • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:30
                        jureek napisał:


                        > Ten podpalacz jest na podobnym poziomie rozwoju umysłowego, jak ten złodziej?

                        Nie wiem, bardzo prawdopodobne, że też jest lekko upośledzony. Nie w tym jednak rzecz lecz w stosunku do CZYNÓW obu tych dżentelmenów orz do ich OSÓB. Jak to trafie podkreśla przy róznych ikazajach sverir - ludzie mała uwagę przywiązują do czynu, kierują się przede wszystkim sympatią lub antypatią do sprawcy. W tym konkretnym porównaniu dochodzi jeszcze jedno - liczne ofiary tamtego to byli jacyś odpersonalizowani wieśniacy mieszkający gdzieś daleko. W wypadku przyjemniaczka z Wawy bardzo łatwo się utożsamić z poszkodowanymi - kazdy dziś ma samochód, większośc mieszka w mieście.

                        > Ich czyny też są podobnie groźne?

                        Nie, natomiast z pewnoscią jedne i drugi są bardzo uciążliwe. Zaś ta róznica z pewnością nie usprawiedliwa tak niebywałej róznicy w ich ttraktowaniu przez oponię publiczną - jednego pogłaskać po główce a drugiego "za karę" od razu ymczasowo aresztować a potem skazać, najlepiej na wieloletnie więzienie.

                        > Ja tam jednak z dwojga złego wolałbym zostać okradziony niż podpalony.

                        Jesteś samochodem? ;-))
                        Ja też bym wolał. To jest właśnie to, co napisałem powyżej - znacznie łatwiej Ci sie utożsamić z ofiarami tego drugiego niz z ofiarami tego pierwszego.
                      • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 14:15
                        > Ten podpalacz jest na podobnym poziomie rozwoju umysłowego, jak ten złodziej?

                        Nie ma znaczenia poziom rozwoju umysłowego, tylko świadomość własnych czynów. Wiele dzieci umysł ma na poziomie - nomen omen - dziecka, ale dobrze wie, że nie można ciągnąć koleżanki za włosy, pluć na kolegę i odzywać się brzydko do rodziców. Nawet jeżeli tak robi.

                        > Ich czyny też są podobnie groźne?

                        I znów popełniasz ten sam błąd - chcesz dostosowywać zasady do popełnionego czynu.

                        > Ja tam jednak z dwojga złego wolałbym zostać okradziony niż podpalony.

                        A ja nie chcę ani jednego, ani drugiego i niedobrze mi się robi, gdy opinia publiczna chce uniewinnienia złodzieja tylko dlatego,że generalnie złodziej jest jebnięty w dekiel.
                        • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 14:21
                          Zwłaszcza, że ten konkretny nie bardzo jest jeb... w dek... w każdym razie nie jest chory psychicznie. Jest tylko trochę upośledzony ale rzooznaje znaczenie swoich czynów. Rozpoznaje i może pokierować swoim postępowaniem. I kieruje - tak że kradnie bo mu to sprawia przyjemność. A ten drugi - podpala, bo jemu to sprawia przyjemność.
                          • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:05
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Zwłaszcza, że ten konkretny nie bardzo jest jeb... w dek... w każdym razie nie
                            > jest chory psychicznie. Jest tylko trochę upośledzony ale rzooznaje znaczenie s
                            > woich czynów. Rozpoznaje i może pokierować swoim postępowaniem.

                            Widzę, że mam do czynienia nie tylko z prawnikiem, ale i z biegłym w jednej osobie.
                            Jura
                            • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:10
                              Nie. Macie Jurku do czynienia z kimś, kto nie zakłada bez jakichkolwiek podstaw, że biegli badając go za każdym razem sie mylili.
                              • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:13
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Nie. Macie Jurku do czynienia z kimś, kto nie zakłada bez jakichkolwiek podstaw
                                > , że biegli badając go za każdym razem sie mylili.

                                Za każdym razem go badali?
                                Jura
                                • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:45
                                  jureek napisał:

                                  > spokojny.zenek napisał:
                                  >
                                  > > Nie. Macie Jurku do czynienia z kimś, kto nie zakłada bez jakichkolwiek p
                                  > odstaw
                                  > > , że biegli badając go za każdym razem sie mylili.
                                  >
                                  > Za każdym razem go badali?

                                  Z tego, co podawała prasa - tak. Czyli osiem razy może trochę mniej. I za każdym razem stwierdzali, że jego poczytalnośc była ograniczona, a więc może odpowiadac karnie ale powinien być łagodniej ukarany. I tak się też działo - siedem razy dostawał wyrok z warunkowym zawieszniem wykonania kary.

                                  > Jura
                              • nazimno Mistrz paradoksu, zenus. 06.01.14, 15:20
                                Cooooooooo?

                                Mamy "bieglych", ktorzy sie MYLA ???









                  • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:18
                    sverir napisał:

                    > Percepcja się zmienia w zależności od tego, co się chce udowodnić i kto chce ud
                    > owodnić. Inni bowiem twierdzą, że mamy straszliwie surowe prawo i idzie się u n
                    > as do pierdla za byle co, na przykład za prowadzenie roweru po pijaku.

                    No bo tak jest. Prowadzenie roweru po pijaku to jest byle co. Natomiast prowadzenie po pijaku samochodu to już byle co nie jest.
                    Jura
                    • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:23
                      jureek napisał:


                      > No bo tak jest. Prowadzenie roweru po pijaku to jest byle co.

                      I dlatego kryminalizacja tego była tak krytykowana, datego w końcu wróciło do kodeksu wykroczeń.

                      > Natomiast prowadzenie po pijaku samochodu to już byle co nie jest.

                      I własnie dlatego tak głupie było to wrzucanie w dyskusjach do jedngo wora.
                      Co jednak nie zmienia faktu, że ciągle jeszcze jest to jedno z drobniejszych przestępstw na tle innych znajdujących się w k.k. (górna granica zagrożenia - 2 lata pozbawienia wolnosci).
                      • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:43
                        spokojny.zenek napisał:

                        > I dlatego kryminalizacja tego była tak krytykowana, datego w końcu wróciło do k
                        > odeksu wykroczeń.

                        Czyli jednak wcześniej nie było tak wspaniale. Myślisz, że ten powrót do kodeksu wykroczeń to była tylko i wyłącznie inicjatywa środowisk prawniczych, a te tak krytykowane przez Ciebie media i opinia publiczna nijak się do tego nie przyczyniły?

                        > > Natomiast prowadzenie po pijaku samochodu to już byle co nie jest.
                        >
                        > I własnie dlatego tak głupie było to wrzucanie w dyskusjach do jedngo wora.

                        Brawo za samokrytykę. Zarzucanie opinii publicznej niekonsekwencji, bo ujmowała się za pijanymi rowerzystami, a teraz domaga się surowego karania pijanych kierowców, jest właśnie wrzucaniem do jednego wora dwóch różnych spraw.
                        Jura
                        • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 13:51
                          jureek napisał:

                          > spokojny.zenek napisał:
                          >
                          > > I dlatego kryminalizacja tego była tak krytykowana, datego w końcu wrócił
                          > o do k
                          > > odeksu wykroczeń.
                          >
                          > Czyli jednak wcześniej nie było tak wspaniale.

                          Kiedy "wcześniej"? Nie wiem od jak dawna jesteś na tym forum, ja od dośc dawna i niezliczoną liczbę razy wypowiadałem sie na ten temat- ZAWSZE jednoznaczne krytykując ten ziobrowy idiotyzm i krytykując odwlekanie w nieskończonośc przesunięcia tego z powrotem do kodeksu wykroczeń. Często zresztą rózni kretyni próbowali mnie za to poluć.

                          > Myślisz, że ten powrót do kodeks
                          > u wykroczeń to była tylko i wyłącznie inicjatywa środowisk prawniczych

                          Nie tyle prawniczych ile nauki prawa i nie tyle myślę, lecz wiem. Policja była przeciw (wiadomo dlaczego) a posłowie nigdy nawet o tym słyszeć nie chcieli - tak sie bali etykietki "frontu obrony przestępców".

                          > Brawo za samokrytykę. Zarzucanie opinii publicznej niekonsekwencji, bo ujmowała
                          > się za pijanymi rowerzystami, a teraz domaga się surowego karania pijanych kie
                          > rowców, jest właśnie wrzucaniem do jednego wora dwóch różnych spraw.

                          Nie. Wrzucaniem do jednego wora była zgeneralizowana krytyka całego art. 178a k.k. Udawanie zaś że tego nigdy nie było.
                          Innym zresztą problemem jest nagminne mylenie samej bezwypadkowej "jazdy po pijaku" ze spowwodowaniem wypadku komunikacyjnego w tym stanie. A to przecież zupełnie inna skala.


                          > Jura
                    • ave.duce Na pewno? 06.01.14, 13:58
                      jureek napisał:

                      > Prowadzenie roweru po pijaku to jest byle co.

                      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/518534,Pijany-rowerzysta-spowodowal-tragiczny-wypadek
                      Nie życzę żadnemu kierowcy towarzystwa pijanych rowerzystów na drodze.
                      • spokojny.zenek Re: Na pewno? 06.01.14, 14:01
                        No i tu mamy ilustrację tego, co własnie napisałem. Mylenie samego bezwypadkowego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym ze spowodowaniem wypadku.
                        To jest zupełnie inna skala, tego nie wolno wrzucać do jednego worka.
                        • ave.duce Re: Na pewno? 06.01.14, 14:24
                          Niczego nie wrzucam - była to reakcja na stwierdzenie Jurka.
                          • spokojny.zenek Re: Na pewno? 06.01.14, 14:25
                            Stwierdzenie akurat słuszne bo jazda po bocznej drodze z 0,6 promila alkoholu we krwi ma sie absolutnie nijak do spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
                            • ave.duce Re: Na pewno? 06.01.14, 14:28
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Stwierdzenie akurat słuszne bo jazda po bocznej drodze z 0,6 promila alkoholu w
                              > e krwi ma sie absolutnie nijak do spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
                              >

                              Tak samo, jeżeli sytuacja będzie odwrotna.
                              • spokojny.zenek Re: Na pewno? 06.01.14, 14:33
                                Porównanie dotyczy
                                A. bezwypadkowej jazdy na rowerze
                                B. spowodowania wypadku komunikacyjnego.

                                Róznica jest oczywista, wrzucanie do jednego wora - bezsensowne. A jest wreszcie z powrotem wykroczeniem, B. jest przestępstwem.
                                • ave.duce Re: Na pewno? 06.01.14, 14:43
                                  Nie rozumiemy się - trudno.

                                  Miłego wieczoru.
                      • jureek Re: Na pewno? 06.01.14, 14:25
                        ave.duce napisała:

                        > www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/518534,Pijany-rowerzysta-spowodowal-tragiczny-wypadek
                        > Nie życzę żadnemu kierowcy towarzystwa pijanych rowerzystów na drodze.

                        Ja też tego nikomu nie życzę. Odosobnione przypadki nie zmienią jednak ogólnej prawdy, że dużo niebezpieczniejszy od pijanego rowerzysty jest pijany kierowca.
                        Dlatego rozsądne prawo inaczej traktuje pijanego rowerzystę, a inaczej pijanego kierowcę cysterny przewożącej materiały niebezpieczne.
                        Jura
                        • spokojny.zenek Re: Na pewno? 06.01.14, 14:28
                          jureek napisał:

                          > Ja też tego nikomu nie życzę. Odosobnione przypadki nie zmienią jednak ogólnej
                          > prawdy, że dużo niebezpieczniejszy od pijanego rowerzysty jest pijany kierowca.

                          I tego nikt nigdy nie kwestinował.

                          > Dlatego rozsądne prawo inaczej traktuje pijanego rowerzystę, a inaczej pijanego
                          > kierowcę cysterny przewożącej materiały niebezpieczne.

                          I tak też jest i było zawsze w Polsce. Nawet przez te kilkanaście lat, gdy jazda "po pijanemu" na rowerze była skryminalizowana, zarówno ustawowe zagrożenie w obydwu przepisach jak i praktyka orzecznicza bardzo wyraźnie sie różniły, co jjuż tu zresztą pisałem. A jedno i drugie było z kolei całkiem inaczej traktowane, niz spowodowanie w takim stanie wypadku.


                    • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 14:11
                      > No bo tak jest. Prowadzenie roweru po pijaku to jest byle co. Natomiast prowadz
                      > enie po pijaku samochodu to już byle co nie jest.

                      Pisałem o odbiorze prawa jako całości, a nie o traktowaniu poszczególnych przestępstw. Prawo zaś nie może być jednocześnie surowe i jednocześnie łagodne. To tylko ocena, w dodatku obarczona wadą w postaci aktualnych wydarzeń.
                    • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:46
                      > No bo tak jest. Prowadzenie roweru po pijaku to jest byle co. Natomiast prowadzenie po pijaku
                      >samochodu to już byle co nie jest.

                      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14702715,Rowerzysta_spowodowal_wypadek_na_ul__Lotniczej__Poznajesz.html
                      I co z rowerzystą? Powinien dostać grzywnę? Pouczenie? Pogadankę z nim zrobić?

                      Masz rację, że jest to inny kaliber. Tylko co z tego? Nadal nie rozumiem, jak jednego dnia można się upierać, że nasze prawo jest zbyt łagodne, a na drugi dzień twierdzić, że jest zbyt surowe (lub odwrotnie)?

                      • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 15:59
                        sverir napisał:

                        > Masz rację, że jest to inny kaliber. Tylko co z tego? Nadal nie rozumiem, jak j
                        > ednego dnia można się upierać, że nasze prawo jest zbyt łagodne, a na drugi dzi
                        > eń twierdzić, że jest zbyt surowe (lub odwrotnie)?

                        To bardzo proste. Nasze prawo jest po prostu w jednych sprawach zbyt łagodne, a w innych zbyt surowe.
                        Jura
                        • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:07
                          ... a które to sa sprawy - zmienia się z dnia na dzień i zaleznie od tego, czy nam się podoba oskarzony w danej sprawie i czy to przypadkiem nie ktoś naszej rodziny lub znajomych jest tym oskarżonym albo może pokrzydzonym...
                          • jureek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:18
                            spokojny.zenek napisał:

                            > ... a które to sa sprawy - zmienia się z dnia na dzień i zaleznie od tego, czy
                            > nam się podoba oskarzony w danej sprawie i czy to przypadkiem nie ktoś naszej r
                            > odziny lub znajomych jest tym oskarżonym albo może pokrzydzonym...

                            Możesz zacytować jakieś moje wypowiedzi, które uprawniały by Cię do powyższego stwierdzenia?
                            Czy tak tylko sobie piszesz, żeby wyprowadzić rozmówcę z równowagi?
                            Jura
                            • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:20
                              Gdzie wyczytałeś, że odnosze sie tu akurat do jakichś twoich wypowiedzi? Podobnie jak sverir odnosze sie do żałosnego standardy "dyskusji" na forum, która dokładnie tak wygląda, jak to opisujemy.

                            • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:25
                              > Możesz zacytować jakieś moje wypowiedzi, które uprawniały by Cię do powyższego
                              > stwierdzenia?

                              Nie traktuj tak tego osobiście Jura. Oczywiście, że są osoby bardzo stałe w swoich poglądach, które w żaden sposób nie są uzależnione od doniesień w mediach i nie neguję, że być może Ty właśnie do takich osób należysz. Ale generalnie opinia publiczna nie jest stała i konsekwentna, mocno zależy od tego, co aktualnie jest mówione.
                        • sverir Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:07
                          > To bardzo proste. Nasze prawo jest po prostu w jednych sprawach zbyt łagodne, a w innych
                          > zbyt surowe.

                          Czyli generalnie jest do dupy. A najzabawniejsze jest to, że człowiek poddany temu prawu zwykle stwierdza, że jest stanowczo zbyt surowe.
                          • spokojny.zenek Re: Cieszę sie, że "trwają prace", ale nikt nie 06.01.14, 16:10
                            No i z wszelkich porównań wynika, ze na tle innych krajów bez wątpienia jest...
                            To samo z tymczasowym aresztowaniem: nie podoba nam się pijaczka, która na rondzie wypadła z drogi - tymczasowo ją aresztować, choć jej przestępstwo jest zagrożone karą tylko do 2 lat pozb. woln. Jakis inny sprawca kogoś zabił ale twierdzi, ze się bronił - dla niektórych nawet wzywanie go na przesłuchanie i sprawdzanie, czy naprawdę tak było to jakiś niewyobrażalny skandal!
                  • mariner4 Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:11
                    Na przykład. Wezmę kij bejsbolowy i zatłukę kogoś, znęcając się w sposób sadystyczny. "Pobicie ze skutkiem śmiertelnym". Zastrzelę zapewniając krótką i bezbolesną śmierć? Morderstwo. Jakie zagrożenie karą?
                    Za byle co można iść siedzieć, za zabicie autem po pijaku jest szansa na zawiasy.
                    A jak dziewczyna? To zrobi buzię w ciup i nie pójdzie siedzieć.
                    A kto pisze te paragrafy? Durni posłowie tylko przyklepują. Piszą prawnicy, a nie fryzjerki.
                    Potem te debile sami się dziwią, co im wyszło spod tych niskich czółek.
                    M.

                    • spokojny.zenek Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:18
                      mariner4 napisał:

                      > Na przykład. Wezmę kij bejsbolowy i zatłukę kogoś, znęcając się w sposób sadyst
                      > yczny. "Pobicie ze skutkiem śmiertelnym".

                      Nie. Zabójstwo.

                      > Zastrzelę zapewniając krótką i bezbolesną śmierć? Morderstwo.

                      Za niedługo - zabójstwo. Typ kwalifikowany będzie skreślony.

                      > Jakie zagrożenie karą?

                      W obu wypadkach - do 15 lat lub 25 lub dożywocie.

                      > Za byle co można iść siedzieć

                      Nie, nie mozna. Kolejka jest tak długa że "za byle co" juz dawno nikt siedzieć nie idzie.

                      > za zabicie autem po pijaku jest szansa na zawiasy.

                      Niewielka, bo zawiesić warunkowo można zasadniczo tylko karę do 2 lat pozbawieniawolnosci.

                      > A jak dziewczyna? To zrobi buzię w ciup i nie pójdzie siedzieć.

                      Nie, nie ma takiej zalezności.

                      I widzisz jak małe masz pojęcie? A wciąż się wymądrzasz i wymądrzasz.
                      • gnom_opluwacz Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:34
                        > Za niedługo - zabójstwo. Typ kwalifikowany będzie skreślony.

                        Chyba, że wreszcie jakiś pismak zajrzy do projektu i ze zgrozą odkryje, że panie, mordeco chco złagodzić! Nie dałbym wtedy grosza, że PO poprze zmianę, bo że PiS będzie przeciw, to prawie pewne.
                        • spokojny.zenek Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:36
                          :-))))))

                          PiS będzie przeciw bo ma do tego idiotyzmu stosunek głeboko emocjonalny, co juz kiedyś wyszło przy okazji sprawy w Trybunale dotyczącej sankcji bezwzględnie oznaczonej w 148 par. 2 :-)

                          Tak czy inaczej - kolejna zmiana która psa z kulawą nogą nie obchodzi, bo jakaś kretynka rzuciła na jakimś blogu, że ktoś chce "tylnymi drzwiami zakazać aborcji" i tylko to wszystkich interesuje. Oczywiście bez zaglądania do projektu.
                    • sverir Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:19
                      > Na przykład. Wezmę kij bejsbolowy i zatłukę kogoś, znęcając się w sposób sadystyczny.
                      > "Pobicie ze skutkiem śmiertelnym". Zastrzelę zapewniając krótką i bezbolesną śmierć?
                      > Morderstwo.

                      Czyli dokładnie tak, jak na szeroko pojętym zachodzie, do którego chcemy podobno dążyć i który jest naszym wzorem. Chcąc mieć inne osiągnięcia, powinniśmy się wzorować raczej na krajach typu USA. Tyle, że tam technicznie można nawet zabić policjanta, jeżeli przekroczy on uprawnienia, więc nie wiem, czy naprawdę tak bardzo by się to spodobało niektórym delikatnym sercom.

                      > Za byle co można iść siedzieć, za zabicie autem po pijaku jest szansa na zawiasy.

                      Za zabicie autem po pijaku też można iść siedzieć. Jest tylko garść przestępstw, za które nie ma możliwości zawieszenia kary. A że za zabicie po pijaku akurat jest? Wszystko kwestia zrozumienia pewnego drobnego szczegółu, jakim są szeroko pojęte intencje sprawcy. Wiem, wiem, w przypadku jazdy po pijanemu nie powinniśmy ich w ogóle brać pod uwagę... Właściwie jestem za, serio. Ale ja bym ich nie brał także w przypadku przekroczenia prędkości i to nie kodeksowej, a tzw. bezpiecznej i każde takie przekroczenie traktował jak usiłowanie zabójstwa. Ze względu na brak ofiar wsadzałbym tylko na 8 lat. Dam sobie niemal rękę uciąć, że pierwsza setka kierowców w ten sposób skazanych zostanie najgorętszymi orędownikami oceny zamiaru.
                      • spokojny.zenek Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:24
                        sverir napisał:

                        > Dam sobie niemal rękę uciąć, że
                        > pierwsza setka kierowców w ten sposób skazanych zostanie najgorętszymi orędown
                        > ikami oceny zamiaru.

                        Taką cudowną zmianę optyki widziałem juz wiele razy, przy róznych okazjach. U sprawców, u ich rodzin... To "bardzo łagodne prawo" nagle staje się "drakońsko surowym" bo dotknęlo takiego kieszonkowego Katona albo kogoś z jego otoczenia.
                    • gnom_opluwacz Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:36
                      > Na przykład. Wezmę kij bejsbolowy i zatłukę kogoś, znęcając się w sposób sadyst
                      > yczny. "Pobicie ze skutkiem śmiertelnym". Zastrzelę zapewniając krótką i bezbol
                      > esną śmierć? Morderstwo. Jakie zagrożenie karą?
                      > Za byle co można iść siedzieć, za zabicie autem po pijaku jest szansa na zawias
                      > y.

                      Rozumiem, że niektórzy odczuwają obrzydzenie względem zajrzenia do jakiejś książki, lub choćby do wikipedii, ale w każdej forumowej dyskusji o prawie (no, może w prawie każdej) wcześniej czy później pojawia się kwestia zamiaru. Było to omawiane pewnie już dziesiątki razy. Chyba nawet do dziecka by dotarło.
                      • spokojny.zenek Re: Bo prawo jest niespójne i nielogiczne 06.01.14, 16:39
                        Do dziecka by dotarło. Do zakutego łba nie dotrze.
                        • indeed4 Halllo! 06.01.14, 16:50
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,148824700,148847526,Nie_klam_i_nie_matacz_.html

                          Słuchamy - nie masz zakutego łba, więc odpowiedź nie powinna sprawić ci problemu. Prawda, nasz niezwykle bystry prawniczy geniuszu Zeniu? :-)
        • man_sapiens Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 05.01.14, 22:33
          >Człowiek wymiaru sprawiedliwości nie może siedzieć w areszcie
          > nawet za spowodowanie czyjejś śmierci.
          Zwracam uwagę - po raz pewnie setny, że w areszcie nie siedzi się za coś. Areszt to nie kara, karą jest więzienie wymierzone wyrokiem sądu. Areszt był "wstępną karą" wymierzaną przez prokuratora w czasach stalinizmu, ale niektórym tak się to spodobało, że nie oduczyli się dalej go tak traktować. W areszcie można siedzieć żeby przed procesem i wyrokiem nie zabić jeszcze kogoś (gdy się jest psychopatycznym mordercą), żeby nie zacierać śladów albo zastraszać świadków (gdy to jest prawdopodobne), żeby nie zwiać przed procesem (gdy grozi wysoka kara). Czasami - wcale nie tak rzadko - po prawomocnym wyroku sądu okazuje się, że ten kto był zamknięty w areszcie jest niewinny albo siedział w areszcie dłużej, niż wynosi kara - wtedy dostaje bez wielkich ceregieli odszkodowanie za ten areszt (o ile pieniądze są są w stanie o zrekompensować) a prokurator i sędziowie, którzy zdecydowali o areszcie zapewne się wstydzą albo mają o czym myśleć.
          • adherent1 Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 06.01.14, 00:02
            man_sapiens napisał:
            > Zwracam uwagę - po raz pewnie setny, że w areszcie nie siedzi się za coś
            > . Areszt to nie kara, karą jest więzienie wymierzone wyrokiem sądu. Areszt był
            > "wstępną karą" wymierzaną przez prokuratora w czasach stalinizmu

            Tia, ciekawy jestem jak wytłumaczyć tzw "areszty wydobywcze" ?
            Oczywiście twierdzenie czy też użycie słów "nie może siedzieć w areszcie za
            spowodowanie czyjejś śmierci" jest błędem który proszę wybaczyć nie prawnikowi.
            • spokojny.zenek Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 06.01.14, 00:07
              Tymczasowe aresztowanie NIE JEST karą - jest środkiem zapobiegawczym. Jego wyłącznym celem może być zapewnienie prawidłowego toku postępowania, wyjątkowo zaś - zapobieżenie popełnieniu nowego, ciężkiego przestępstwa przez sprawcę, któremu już zarzucono popełnienie ciężkiego przestępstwa. Nie moze natomiast w żaden sposób słuzyć reprezji ani być antycypacją kary. To jest naprawdę ELEMENTARZ. Wstyd czegoś takiego nie wiedzieć.
              • mariner4 Była mowa o tzw "aresztach wydobywczych" 06.01.14, 09:07
                Udajesz, że nie zauważyłeś?
                Rajcuje Was ta władza nad ludźmi?
                M.

                • spokojny.zenek Re: Była mowa o tzw "aresztach wydobywczych" 06.01.14, 09:09
                  mariner4 napisał:

                  > Rajcuje Was ta władza nad ludźmi?

                  Ciebie rajcują te wieczne chamskie zaczepki?
                  • mariner4 Poziom typowego polskiego prawnika. 06.01.14, 09:17
                    Najpierw przez studia na ściągawkach, a potem rząd dusz.
                    Aresztów wydobywczych nie ma?
                    M.
                    • spokojny.zenek Re: Poziom typowego polskiego prawnika. 06.01.14, 09:20


                      Gdybyś od czasu do czsu trzeźwiał analfabeto, wiedziałbyś, że tak określało się praktykę przewlekłego tymczasowego aresztowania w latach 2005-07. Gdybyś nie byl cuchnącym leniem sprawdziłbyś sobie, że obecnie tymczasowe aresztowanie stosuje się ponaddwukrotnie rzadziej a problem aresztów przewlekłych już właściwie nie istnieje. Co zresztą ci się nie podoba, chciałbym bowiem aresztu w każej sprawie a przynajniej w każdej, w której sobie uroisz.
                      • mariner4 I Ty chcesz decydować o ludzicj losach 06.01.14, 09:53
                        śmieciu?
                        M.
                        • adherent1 Re: I Ty chcesz decydować o ludzicj losach 06.01.14, 10:11
                          mariner4 napisał:
                          > śmieciu?
                          Mariner - nie bądź hunwejbin : -(. Tutaj trzeba współczuć i znaleźć
                          sposoby zaradcze, leczenia - nie zawsze w interesie tych jednostek,
                          nawet gdy ich są tysiące, ale w interesie całego społeczeństwa.
                          Podobna sytuacja jest z kościołami, choć tam duchowni nie są
                          tak oporni na wiedzę czy zmiany w świecie.
                          • mariner4 Prokuratura ciągle pracuej w/g standardów 06.01.14, 10:38
                            wyznaczonych przez słynnego stalinowskiego prokuratora Wyszyńskiego.
                            Jego słynna doktryna, ze przyznanie się do winy może stanowić samoistny dowód w sprawie, to przyczyna wielu stalinowskich zbrodni. Oczywiście to uległo stępieniu, ale te doopki ciągle maja ciągoty do wymuszania zeznań.
                            W PRL prokurator budził powszechny strach. Nadal ma przewagę w procesach, a powinien być tylko stroną.
                            Sądy nie powinny brać pod uwagę tak uzyskanych "dowodów", bo to pole do popisu dla potwornych nadużyć i przyczyna właśnie "aresztów wydobywczych". Druga przyczyna patologii, to uznawanie przez sądy dowodów zdobytych bezprawnie. Na przykład z nielegalnych podsłuchów. Tej leniwej zgrai robić się nie chce więc sobie ułatwiają życie jak mogą. Ten zakaz spowodował, ze O.J.Simpson uniknął kary. Aparat ścigania jak może wymusić zeznania, lub zdobyć dowody bezprawnie, to stosuje niedozwolone metody z lubością. Nic w tym dziwnego, bo ludzie zawsze mają skłonność poruszania się po najmniejszej linii oporu. Ale tworzyć system tą cechę promującą to sk...syństwo wobec społeczeństwa.
                            Używanie zwrotu "zawód zaufania społecznego" wobec nich, ma takie samo uzasadnienie jak powoływanie się na kodeks Hipokratesa przez lekarzy. To są niestety coraz bardziej wyświechtane frazesy. Oczywiście są i tacy co zasługują na zaufanie, ale jest ich coraz mniej. Od lat poziom studiów, szkolnictwa maleją. Dlaczego więc oczekiwać, że ci ludzie co pod togą noszą dżinsy, albo miniówy, mają być coraz bardziej profesjonalni?
                            M.


                            Oni bronią tego zdegenerowanego stanu rzeczy jak niepodległości. T
                            • remez2 Re: Prokuratura ciągle pracuej w/g standardów 06.01.14, 10:50
                              Masz rację.
                              btw - jedynie dla przypomnienia, że rządzą grupy interesów:
                              Druga przyczyna patologii, to uznawanie przez sądy dowodów zdobytych bezprawnie. Na przykład z nielegalnych podsłuchów.
                              A.Michnik ----> L.Rywin.
                              • indeed4 Re: Prokuratura ciągle pracuej w/g standardów 06.01.14, 11:03
                                Dodajmy, że podsłuchów, w liczbie których jesteśmy unijnymi rekordzistami (Zenio pewnie zaraz napisze, że "problem praktycznie nie istnieje")

                                www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/polska-znow-bije-wlasny-rekord-inwigilacji,205579.html

                                PS. Dyskusję o Kuklińskim dokończymy wieczorem, ok?
                                • spokojny.zenek Re: Prokuratura ciągle pracuej w/g standardów 06.01.14, 11:12
                                  indeed4 napisał:

                                  > Dodajmy, że podsłuchów, w liczbie których jesteśmy unijnymi rekordzistami (Zeni
                                  > o pewnie zaraz napisze, że "problem praktycznie nie istnieje")

                                  Nie, natomiast przypomni, że jest to kłamstwo. Rocznie podsłuchów jest kilka tysięcy, co nie odbiega w żaden sposób od średniej unijnej. Rewelacje o rzekomej rekordowej liczbie wynikały z pomylenia bilingów (standardowa procedura przy przestępczości pospolitej, np. włamaniach) z podsłuchami.

                                  • indeed4 Polska bije własny rekord w inwigilacji obywateli. 06.01.14, 12:27
                                    Tak lepiej? Ok - prosisz i masz.
                                  • indeed4 Aha - poproszę link. 06.01.14, 13:50
                                    > Rocznie podsłuchów jest kilka tysięcy, co nie odbiega w żaden sposób od średniej unijnej

                                    o ile oczywiście naszemu dzielnemu Zeniowi to nie sprawi problemu.
                                    • spokojny.zenek Re: Aha - poproszę link. 06.01.14, 13:54
                                      O, gugla ci odcieli czy po pijaku zapominasz, jak sie nim posługiwać?

                                      zaufanatrzeciastrona.pl/post/liczba-podsluchow-zakladanych-w-polsce-spada-z-roku-na-rok/
                                      Jeszcze kilka lat temu było koło 8 tysięcy. Teraz jest ponizej 5 tysięcy. To jest dużo na czterdziestomilionowy kraj?
                                      • indeed4 Zeniu drogi - nie pij tyle 06.01.14, 14:34
                                        i nie udawaj, że nie rozumiesz :-)

                                        > Rocznie podsłuchów jest kilka tysięcy, co nie odbiega w żaden sposób od średniej unijnej

                                        Nadal czekam na udokumentowanie tej śmiałej tezy.
                                • mariner4 Widzisz? 06.01.14, 11:14
                                  Takie matołki robią w sprawiedliwości!
                                  M.
                                  • indeed4 Re: Widzisz? 06.01.14, 11:34
                                    Wasz Zenio "prawnik" co najwyżej pracuje w sekretaracie jakiegoś doradcy prawnego, albo jest zwyczajnym budżetowym urzędasem (stąd jako-taka, obiegowa znajomość prawa) ale nic więcej.
                                    • mariner4 Noie wiem co robi, ale to Rejtan 06.01.14, 11:50
                                      polskich prawników.
                                      Przeczy oczywistym faktom.
                                      Ale jak mu z tym dobrze?
                                      • spokojny.zenek Prostowanie kłamstw i bzdur NIE JEST przeczeniem f 06.01.14, 11:53
                                        mariner4 napisał:

                                        > Przeczy oczywistym faktom.

                                        Prostowanie kłamstw i bzdur NIE JEST przeczeniem faktom lecz obroną faktow przed demagogią i zwykłym łajdactwem, które z takim upodobaniem tu uprawiasz.
                                        • mariner4 Proponunje nowy KPK 06.01.14, 12:07
                                          1. Pan prokurator ma zawsze racje.
                                          2. jak pan prokurator nie ma racji to patrz p. 1.

                                          Cale społeczeństwo wymaga leczenia i jest to proces na parę pokoleń. Nie wymusisz szacunku do wymiaru sprawiedliwości ani siłą, ani obelgami.

                                          M.
                                          • spokojny.zenek Re: Proponunje nowy KPK 06.01.14, 12:14
                                            mariner4 napisał:

                                            > 1. Pan prokurator ma zawsze racje.

                                            A to dokładnie odwrotnie, niż trwajace zmiany, które idą w kierunku silnej kontradyktoryjności.

                                            Tak przy okazji - piszesz z wielkim znawstwem o tym, jak to prokuratorzy to czy tamto. A masz w ogóle jakieś mgliste pojęcie jaki % śledztw i dochodzeń jest prowadzonych przez prokuratorów?
                                            Wiem, że nie masz (podobnie jak o więszości innych rzeczy, na temat których zabierasz głos) ale tak retorycznie spytałem...



                                            • jola.iza1 Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:08
                                              spokojny.zenek napisał:
                                              > Tak przy okazji - piszesz z wielkim znawstwem o tym, jak to prokuratorzy to czy
                                              > tamto. A masz w ogóle jakieś mgliste pojęcie jaki % śledztw i dochodzeń jest p
                                              > rowadzonych przez prokuratorów?
                                              100 % śledztw, zero dochodzeń, te drugie to sprawa Policji
                                              • spokojny.zenek Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:08
                                                Nie. Odpowiedź błędna. Poszukaj.
                                                • jola.iza1 Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:26
                                                  Nie mam zamiaru, wszystko w rękach prokuratora, sam se może prowadzić dochodzenie, i śledztwo zlecić, ale zacznijmy od jajka, czyli w praktyce bywa inaczej , niż w teorii? To już nie moja broszka, nie zaglądam do statystk.
                                                  • spokojny.zenek Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:31
                                                    jola.iza1 napisała:

                                                    > Nie mam zamiaru, wszystko w rękach prokuratora, sam se może prowadzić dochodze
                                                    > nie, i śledztwo zlecić

                                                    No widzisz - wystarczyło poszukać i juz się czegoś dowiedziałaś...

                                                    , ale zacznijmy od jajka, czyli w praktyce bywa inaczej
                                                    > , niż w teorii? To już nie moja broszka, nie zaglądam do statystk.

                                                    No to dla Twojej informacji: praktyka jest taka, że śledztw jest niecałe 20%, z tego mniej niż co 10 jest prowadzone przez prokuratora. Z kolei prawie wszystkie dochodzenia sa prowadzone przez Policję. Tak więc mniej, niz co 50 sprawa jest prowadzona w praktyce przez prokuratora.

                                                  • jola.iza1 Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:42
                                                    To jeszcze raz, nie szukałam., mam męża policjanta, i prokuratora, i sędziego, i komornika w rodzinie, gorzej, nawet szefa IPN :)
                                                  • ave.duce Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:44
                                                    jola.iza1 napisała:

                                                    > To jeszcze raz, nie szukałam., mam męża policjanta, i prokuratora, i sędziego,
                                                    > i komornika w rodzinie, gorzej, nawet szefa IPN :)

                                                    Rany boskie! ;)))
                                                  • jola.iza1 Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:51
                                                    Nio, a jak myślisz, dlaczego ja taka guupia, ktoś musi :)
                                                  • spokojny.zenek Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:53
                                                    Nikt nie jest doskonały.
                                                  • jola.iza1 Re: kpisz, czy o drogę pytasz? 06.01.14, 14:58
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Nikt nie jest doskonały.
                                                    A Ty, też nie? Jesteś pewien, serio, serio ?
                                                  • mariner4 Wypsnęło mu się! 06.01.14, 16:20
                                                    Nie chcąco.
                                                    M.
                                                  • jola.iza1 Re: Dżewko mi się pomyliło, czy cuuś? 06.01.14, 14:56
                                                    ave.duce napisała:

                                                    > jola.iza1 napisała:
                                                    >
                                                    > > To jeszcze raz, nie szukałam., mam męża policjanta, i prokuratora, i sędz
                                                    > iego,
                                                    > > i komornika w rodzinie, gorzej, nawet szefa IPN :)
                                                    >
                                                    > Rany boskie! ;)))
                                                    Odpowiedziałm, czy Tobie, to się okRZe:)
                                                  • nazimno formalnie: drzewko 06.01.14, 15:48
                                • obraza.uczuc.religijnych Podsłuchy trolu/kapusto indyk? 16.01.14, 23:12
                                  Może najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem teksty które wklejasz.
                      • indeed4 Nie kłam. 06.01.14, 10:15
                        > problem aresztów przewlekłych już właściwie nie istnieje.

                        andrzejorzechowski.pl/?p=9407
            • sverir Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 06.01.14, 12:22
              > Tia, ciekawy jestem jak wytłumaczyć tzw "areszty wydobywcze" ?

              Areszty wydobywcze są patologią, a nie normą prawną.

              • indeed4 Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 06.01.14, 12:31
                > Areszty wydobywcze są patologią, a nie normą prawną.

                W dodatku kosztowną.

                "Mimo że od kilku lat powoli maleje liczba niesłusznych aresztowań tymczasowych, pieniądze, jakie państwo wydaje na odszkodowania i zadośćuczynienia, są coraz większe. W 2009 r. w sumie niesłuszne skazania, aresztowania, zatrzymania i stosowanie innych środków zabezpieczających kosztowały Skarb Państwa 5,3 mln zł, w 2010 r. było to już 11,3 mln, a w 2011 r. – 14,5 mln zł"

                prawo.rp.pl/artykul/870253-Coraz-wiecej-placimy--za-pomylki-strozow-prawa.html
              • spokojny.zenek Re: Najlepszą obroną jest atak :-) 06.01.14, 13:01
                sverir napisał:

                > > Tia, ciekawy jestem jak wytłumaczyć tzw "areszty wydobywcze" ?
                >
                > Areszty wydobywcze są patologią, a nie normą prawną.

                A raczej były, nie słychać bowiem o takowych ostatnio. Nochyba że jak dal tego alinkowanego prowincjonalnego polityka ymczasowe areztowania i areszt wydobywczy to poprostu synonimy.
                A za niedługo wejdzie w życie potężna nowelizacja k.p.k, słusznie ograniczająca możiwosć stosowania tymczasowego aresztowania. Na przykład przy przestęstwie z art. 178a par. 1 k.k. będzie to bezwzględnie niemożłiwe.
                Ciekaw jestem jakich wygibasów dokonają teraz ci wszyscy, którzy równoczesnie twierdzą, że tymczasowe aretowanie nadal jest stosowane zbyt często ale plują na sąd, że go nawet nie rozważał w sprawie tej baby z przejścia podziemnego :-)))

                • indeed4 Tymczasowe aresztowania to nadal w Polsce problem 06.01.14, 16:30
                  "Nadużywanie instytucji tymczasowego aresztowania wciąż jest w Polsce problemem. A jego przyczyny bardziej tkwią w nawykach i mentalności prokuratorów i sędziów niż w obowiązującym prawie - twierdzi Andrzej Seremet, prokurator generalny.

                  Otwierając w środę w Warszawie konferencję na ten temat prokurator generalny przypomniał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał już blisko 170 wyroków zarzucających Polsce naruszanie art. 5 par. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z uwagi nadmierną długość tymczasowego aresztowania. Jednak zdaniem Andrzeja Seremeta liczba ta nie oddaje pełnej skali zjawiska."

                  www.obserwatorkonstytucyjny.pl/panstwo/tymczasowe-aresztowania-to-nadal-w-polsce-problem/

                  Potrafisz czytać? To czytaj i się ucz.
                  • sverir Re: Tymczasowe aresztowania to nadal w Polsce pro 06.01.14, 16:44
                    Biorąc pod uwagę, że tymczasowo aresztowani stanowią 8,5% populacji więziennej - a podobno mamy miliony więźniów - to raptem 150 spraw, z tego 3/4 sprzed 6-8 lat, raczej na wielki problem nie pokazuje. Seremet powinien bazować zatem na czymś innym niż tylko na orzeczeniach ETPCz. A nawiasem mówiąc, 1/10 populacji więziennej to w ocenie ETPCz za dużo. A 1/3, jak w Danii, to jest w porządku liczba?
                    • spokojny.zenek Re: Tymczasowe aresztowania to nadal w Polsce pro 06.01.14, 16:51
                      Rozpoznanie spraw przed ETPCz trwa wiele lat. W tej chwili zapadają wyroki w sprawach z połowy ostatniej dekady. Jakoś nie powinno dziwić, że tych przewlekłych aresztów było wtedy wiele. Teraz tymczasowe aresztowanie jest stosowane dwóipółkrotnie rzadziej i na znacznie krótsze okresy. Nawiasem mówiąc - juz za niedługo tymczasowe aresztowanie w sprawie tej kierowczyni ze stolycy byłoby w ogóle prawnie niemożliwe. Kieszonkowe Katony palce sobie poobgryzają z besilnej wściekłości.
                      Zadziwiająca jest zresztą ta niezwykła umiejętność wygłaszanai na jednym oddechu zdań rażąco ze sobą sprzecznych. Ktoś może uważać, że mimo tak radykalnego spadku ciągle jeszcze nadużywa sie tymczasowego aresztowania a równocześnie proponowac tymczasowe aresztowanie w sprawie zagrożonej karą do 2 lat pozbawienia wolności w której dowody sa już zabezpieczone. Da się? Da się...
                      • indeed4 Mówisz o sobie? 06.01.14, 17:39
                        spokojny.zenek napisał

                        >Zadziwiająca jest zresztą ta niezwykła umiejętność wygłaszanai na jednym oddechu zdań
                        > rażąco ze sobą sprzecznych.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,148824700,148847526,Nie_klam_i_nie_matacz_.html

                        Aaa, już rozumiem...

                        • spokojny.zenek Pod tym linkiem nie ma żadnych zdan sprzecznych. 06.01.14, 17:53
                          Pod tym linkiem nie ma żadnych zdan sprzecznych. Jeżeli się tobie tak wydaje bo masz kłopot z rozumieniem prostego tekstu po polsku (co zresztą dzisiaj udowodniłeś kilka razy) to jest to twoje zmartwiwenie. Zresztą prędzej czy później sporo cię to będzie przy jakiejś okazji życiowej kosztować.
                          • indeed4 Myślę, że śledzący dyskusję ocenią sami 06.01.14, 18:06
                            kto w tym wątku kręci, mataczy na potęgę i wypisuje głupoty - tylko dlatego, że jest fanatycznym platformersem, bezkrytycznie zakochanym w Tusku i PO.

                            EOT.
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Myślę, że śledzący dyskusję ocenią sami 16.01.14, 23:14
                              Oczywiście to ty, trollu/kapusto indyk, bezkrytycznie zakochany w Tusku i sobie samym.
                    • indeed4 Re: Tymczasowe aresztowania to nadal w Polsce pro 06.01.14, 16:54
                      Wystosujcie razem z Zenobim pismo do Seremeta, że wyolbrzymia problem, a sentencja wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 3 lutego 2009 r. jest głęboko niesłuszna i niesprawiedliwa ;-)

                      www.lex.pl/czytaj/-/artykul/tymczasowe-aresztowania-w-polsce-sa-problemem-strukturalnym
                      • spokojny.zenek Jakiego okresu dotyczył ten wyrok, analfabeto? 06.01.14, 17:00
                        Jakiego okresu dotyczył ten wyrok, analfabeto? Który rok mamy w tej chwili?
                        • indeed4 Kogo pytasz, niekumata durnoto. Seremeta? 06.01.14, 17:06
                          "Jednak zdaniem Andrzeja Seremeta liczba ta nie oddaje pełnej skali zjawiska, ponieważ w bardzo wielu sprawach dochodzi do zawarcia ugody, albo złożenia przez polski rząd deklaracji przyznającej, że doszło do naruszenia Konwencji, co skutkuje zdjęciem sprawy ze strasburskiej wokandy. - Ale w każdym razie te liczby wskazują na poważną skalę tego zjawiska, a ETPC w wyroku Kauczor przeciwko Polsce uznał wręcz, że jest to w Polsce problem strukturalny - mówi prokurator generalny"

                          Nie wytrzymam z tego waszego "prawnika" - normalnie uwielbiam FK :-)
                          • spokojny.zenek Znów masz kłopoty z rozumieniem po polsku? 06.01.14, 17:08
                            I ten problem strukturalny będzie - tępaku - do końca świata, nawet gdy tymczasowych aresztowań będzie pięć razy mniej, niż w tamtym okresie, do którego ta sprawa sie odnosiła? Znów masz kłopoty z rozumieniem po polsku?
                            • indeed4 Nie mów tak brzydko do Seremeta! 06.01.14, 17:11
                              bo cię wywali na zbity pysk z roboty i skończy się odbieranie telefonów na zadupiu w biurze jakiegoś podatkowego doradcy...

                              :-)))
                      • sverir Re: Tymczasowe aresztowania to nadal w Polsce pro 06.01.14, 17:06
                        Za 15 lat nadal będziesz powoływać się na orzeczenie z 2009 roku i głupkowato się uśmiechał? Czy też może jednak orzeczenia sądów i trybunałów mają dla Ciebie jakąś datę ważności?
                        • indeed4 Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:07
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,148824700,148848366,Kogo_pytasz_niekumata_durnoto_Seremeta_.html
                          • sverir Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:13
                            Wolę być mądralą "prawnikiem", niż mądralą obszczymurkiem. Spoko, nie ograniczaj się do informacji z 2012 roku i do orzeczeń z 2009. Pogrzeb jeszcze w dokumentach krytykujących Polskę za stosowanie kary śmierci. Będzie tak samo śmiesznie.
                            • indeed4 Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:19
                              Napisz ze swoim genialnym kumplem Zenkiem do Seremeta i opieprz, że w 2012 mówi o wyroku z 2009 i że w ogóle się na tym nie zna, bo problem od dawna jest nieaktualny...

                              :-)))
                              • sverir Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:44
                                Tak serio - po co mam pisać do Seremeta, skoro on sam o tym mówi?

                                "(...)jeżeli prokuratura w ciągu tego roku, tak jak i w ciągu poprzednich lat zmniejszyła liczbę długotrwale toczących się śledztw, jeżeli sformułowała mniej wniosków o tymczasowe aresztowanie, jeżeli mniej spraw zakończyło się wyrokami uniewinniającymi, jeżeli prokuratura stosowała w sposób znacznie szerszy inne środki zapobiegawcze, jeżeli było mniej skarg na przewlekłość postępowań(...)".

                                Sugeruję przeczytać cała jego wypowiedź i uwzględnić kontekst, a nie - jak to masz w zwyczaju - nagłówek.
                                • sverir Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:44
                                  Ot, link zapomniany:

                                  wiadomosci.onet.pl/kraj/seremet-jesli-moje-odejscie-uzdrowi-prokurature-jestem-gotow-odejsc/8jnld
                                  • indeed4 Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 17:52
                                    To że liczba orzekanych środków zapobiegawczych powoli spada nie znaczy, że problem przestał istnieć - ile macie chłopaki latek, że trzeba tłumaczyć tak fundamentalne kwestie?

                                    Boszzz.... :-)))
                                    • indeed4 Lektura: 06.01.14, 18:10
                                      "Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wezwało państwa członkowskie do bezzwłocznego wprowadzenia w życie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka"

                                      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/767660,Rada-Europy-upomniala-Polske-za-zaniedbania

                                      W ciągu roku nagle zrealizowaliśmy zalecenia Trybunału i znaleźliśmy na poziomie średniej UE? Sami widzicie, że wszelkie dyskusje z wami to strata czasu.

                                      Miłego wieczoru.



                                      • sverir Re: Lektura: 06.01.14, 18:29
                                        Ty ptysiu nawet własnego EOT nie potrafisz uszanować. Oj, ciężko z Tobą.
                                        • indeed4 Nazywasz się Zenobiusz spokojny? 06.01.14, 18:34
                                          To ciekawe, bo to był EOT dyskusji z Zeniem.

                                          A teraz patrz mi na usta, bo to samo będzie do ciebie:

                                          EOT.

                                    • sverir Re: Następny mądrala "prawnik" :-))) 06.01.14, 18:28
                                      Mówiłem ptysiu, żebyś uwzględnił kontekst wypowiedzi. Nie jesteś w stanie nawet zrobić czegoś tak prostego? Jak ty ptysiu funkcjonujesz na tym świecie?
    • cronny Zenek wytłumacz mi, że ta pani ma rację a nie ja. 16.01.14, 20:02
      Miesiąc już mija od kaskaderskiego wjazdu przez tę trunkową panią do przejścia podziemnego w centrum Warszawy... i co?

      Co zrobiono, żeby obywatele naszego kraju, tak pięknego z lotu ptaka, czuli się bezpieczniej, i wiedzieli, że osoba po raz trzeci złapana przez policję na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwym nie siądzie znów pijana za kółko i kogoś nie utłucze?

      No, co? (Nie licząc obfitego bicia piany na temat tego, że będzie się karać trzeźwych kierowców "za niemanie alkometru")

      Podobno - jak pisze Fakt Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie - poinformował, że prokuratura ma się zastanowić nad zmianą środka zapobiegawczego, gdyby okazało się, że kobieta nadal nie stawia się na nałożony przez sąd dozór oraz badania.

      Dobre nie? Czas przyszły nieokreslony i dwa tryby warunkowe.

      • cronny Jakie trudności musi przezwyciężyć prokuratura? 17.01.14, 16:30
        Bo - tak na pierwszy rzut oka - w/g informacji powszechnie dostępnych i niezdementowanych, sprawa wydaje się prosta.

        "Zgodnie z obowiązującymi przepisami za jazdę po wypiciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat

        Kobieta jest znana policji. Była już zatrzymywana za jazdę po alkoholu.

        Po raz pierwszy została zatrzymana przez policję w 2008 r. Miała we krwi poniżej pół promila alkoholu. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie.
        W sierpniu 2013 r. miała z kolei powyżej pół promila alkoholu, co jest przestępstwem. Kobiecie odebrano prawo jazdy i zasądzono zakaz prowadzenia samochodu. Odwołała się ona od tego wyroku. Wyrok jest nieprawomocny, co w świetle przepisów oznacza, że mogła prowadzić samochód.

        Jak poinformowała rano policja, w nocy miała promil alkoholu w organizmie."



        Czemu to się tak ciągnie? Czy chodzi o to, że z powodu braku prawomocnego wyroku za poprzednią jazdę po pijaku nie bardzo wiadomo, z którego paragrafu skarżyć tym razem?

        A to oznacza, że nadal ma prawo jazdy? I że jeśli znów siądzie narąbana za kółkiem, to znów nie straci prawka?

        • mn7 Re: Jakie trudności musi przezwyciężyć prokuratur 17.01.14, 17:34
          cronny napisał:

          > Czemu to się tak ciągnie?

          Bo się nie stawia na dozór. Przecież było tym sporo.

          > A to oznacza, że nadal ma prawo jazdy?

          Jak moze mieć, skoro je straciła?
          Zresztą nie jest istotne, czy ma dokument, czy nie. Istotne jest, że ma zakaz prowadzenia pojazdów. Podobnie zresztą zakaz opuszczania kraju nie polega na "zabraniu paszportu" lecz właśnie na zakazie opuszczania kraju.

          • cronny Re: Jakie trudności musi przezwyciężyć prokuratur 17.01.14, 18:29
            mn7 napisała:

            > Jak moze mieć, skoro je straciła?

            Kiedy straciła? Wyrok za poprzednią jazdę po pijaku nie jest prawomocny, a za nową nie ma wyroku, i długo nie będzie, bo - jak na razie - sprawa wróciła do prokuratury, która ma zasięgnąć opinii biegłych, a biegli... i tak dalej...
            • spokojny.zenek Re: Jakie trudności musi przezwyciężyć prokuratur 17.01.14, 20:04
              Zapewne na rozprawie, tytułem środka zapobiegawczego.
      • cronny Jakie trudności musi przezwyciężyć prokuratura? 17.01.14, 18:06
        Bo - tak na pierwszy rzut oka - w/g informacji powszechnie dostępnych i niezdementowanych, sprawa wydaje się prosta.

        "Zgodnie z obowiązującymi przepisami za jazdę po wypiciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat

        Kobieta jest znana policji. Była już zatrzymywana za jazdę po alkoholu.

        Po raz pierwszy została zatrzymana przez policję w 2008 r. Miała we krwi poniżej pół promila alkoholu. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie.
        W sierpniu 2013 r. miała z kolei powyżej pół promila alkoholu, co jest przestępstwem. Kobiecie odebrano prawo jazdy i zasądzono zakaz prowadzenia samochodu. Odwołała się ona od tego wyroku. Wyrok jest nieprawomocny, co w świetle przepisów oznacza, że mogła prowadzić samochód.

        Jak poinformowała rano policja, w nocy miała promil alkoholu w organizmie."



        Czemu to się tak ciągnie? Czy chodzi o to, że z powodu braku prawomocnego wyroku za poprzednią jazdę po pijaku nie bardzo wiadomo, z którego paragrafu skarżyć tym razem?

        I czy to z kolei oznacza, że nadal ma prawo jazdy? I, że jeśli znów siądzie narąbana za kółkiem, to znów nie straci prawka?

        • cronny Zenek, a może ona jadąc nie była funkcjonariuszem? 23.01.14, 22:54
          I w czynie społecznym prowadziła samochód po pijaku zaś do tego przejścia wpadła pro publico bono?

          Dzisiaj Seremet tłumaczył, że nawet jak sie jest ministrem, to w takiej sytuacji nie jest się funkcjonariuszem publicznym i prokuratura ma rację...

          No faktycznie - jeśli za jazdę nie pobierała pensji, a jadąc po pijaku myślała, że postępuje zgodnie z prawem... to o co tyle szumu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka