Dodaj do ulubionych

Całkiem jak na śmieciówce

06.01.14, 19:53
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/447376,wyludzali-pieniadze-przy-budowie-autostrad-akt-oskarzenia-trafil-do-sadu.html
Firma A zlecała wykonanie firmie B, a firma B firmie C, C D, D E itd. Efekt końcowy milionowe straty.
Tak jakby firma A nie mogła zatrudnić pracowników na wykonanie robót.
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 19:57
      dobrze ,że czytasz ze zrozumieniem.
    • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:04
      Hehe... o tak. Firma o takim ztrudnieniu miała by gigantyczną odporność na dekoniunkturę.
      • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:18
        humbak napisał:

        > Hehe... o tak. Firma o takim ztrudnieniu miała by gigantyczną odporność na deko
        > niunkturę.

        Nie zastanawiało Cię np. dlaczego żywność jest tańsza w Niemczech? Jakoś nie padają zatrudniając uczciwie i płacąc uczciwie. Z autostradami ponoć jest podobnie. Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego tylko kosztują :)
        • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:25
          To weź się dowiedz, jak wygląda budowanie dróg w Niemczech.
          • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:30
            humbak napisał:

            > To weź się dowiedz, jak wygląda budowanie dróg w Niemczech.

            Ty jesteś fachowcem więc możesz zdradzić.
            • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:33
              Ty chcesz dokonywać porównań z rynkiem Niemieckim, nie ja.
              • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:26
                humbak napisał:

                > Ty chcesz dokonywać porównań z rynkiem Niemieckim, nie ja.

                Tam dopłacają do żywności, czy pracy sprzedawcy?

                A może obsługa marketu przez piętnaście lat pracuje na śmieciówce?

                Umowa śmieciowa ma sens ale wtedy, gdy ją podpisujący ma zdolności i umiejętności by wykonać ją, a nie zlecić ją komuś innemu.
                Umowę śmieciową zawierasz z adwokatem. Facet ma wiedzę i doświadczenie by sprawę prowadzić. A nie podpisujesz umowę z mecenasem X a prowadzi cię młodszy stażysta Y.
                • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:31
                  Pisze o budowlance, supermarketach, czy masarniach?
                  • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:31
                    Miało być piszesz.
                    • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 10:32
                      humbak napisał:

                      > Miało być piszesz.

                      A jakie to ma znaczenie? Problem dotyczy jednego wspólnego wrzoda. Który jak się okazuje, wcale taki tani dla III RP nie jest.
                      • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 10:55
                        Jakiego wrzoda? Oszutw podatkowych, elastyczności prawa pracy, organizacji dużych przedsiębiorstw budowlanych?
                        • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 13:38
                          humbak napisał:

                          > Jakiego wrzoda? Oszutw podatkowych, elastyczności prawa pracy, organizacji duży
                          > ch przedsiębiorstw budowlanych?

                          Kolejne słowo wytrych - elastyczność :)
                          • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 13:41
                            Znowu masz problemy ze skupieniem się na dyskusji. Może nie dziel uwagi, co?
                • sverir Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:34
                  > Umowę śmieciową zawierasz z adwokatem. Facet ma wiedzę i doświadczenie by sprawę
                  > prowadzić. A nie podpisujesz umowę z mecenasem X a prowadzi cię młodszy stażysta Y.

                  Ale tak bardzo często jest. Jeżeli sądzisz, że gdy podpisujesz umowę z kancelarią, to osobiście szef trzepie wszystkie dokumenty, to grubo się mylisz. Bardzo często prace te wykonują aplikanci, stażyści, czasem nawet sekretarki. A jeżeli chodzi o pełnomocnictwo procesowe, to z definicji pełnomocnik procesowy może udzielać dalszych pełnomocnictw.

                  • nazimno To moze w filharmonii tez tak zrobic...? 06.01.14, 22:52
                    Np I-sze skrzypce udzielaja pelnomocnictwa temu spod Gubalowki ?

                    www.youtube.com/watch?v=67SgoNuq9mE
                    • sverir Re: To moze w filharmonii tez tak zrobic...? 06.01.14, 23:00
                      Hmm... Szukając analogii: idziesz do Capitolu na przedstawienie, a tu 3/4 aktorów jest z Krakowa.
                  • hummer Ciekawe czy Lewandowski nie wystawi 06.01.14, 23:36
                    sverir napisał:

                    > > Umowę śmieciową zawierasz z adwokatem. Facet ma wiedzę i doświadczenie by
                    > sprawę
                    > > prowadzić. A nie podpisujesz umowę z mecenasem X a prowadzi cię młodszy s
                    > tażysta Y.
                    >
                    > Ale tak bardzo często jest. Jeżeli sądzisz, że gdy podpisujesz umowę z kancelar
                    > ią, to osobiście szef trzepie wszystkie dokumenty, to grubo się mylisz. Bardzo
                    > często prace te wykonują aplikanci, stażyści, czasem nawet sekretarki. A jeżeli
                    > chodzi o pełnomocnictwo procesowe, to z definicji pełnomocnik procesowy może u
                    > dzielać dalszych pełnomocnictw.

                    do gry w Bayernie jakiegoś trampkarza :) A sam będzie kopał dalej dla BD :)
                    • sverir Re: Ciekawe czy Lewandowski nie wystawi 06.01.14, 23:42
                      > do gry w Bayernie jakiegoś trampkarza :) A sam będzie kopał dalej dla BD :)

                      Przecież już tak robi - do repry posyła jakiegoś sobowtóra.
                      • hummer Re: Ciekawe czy Lewandowski nie wystawi 06.01.14, 23:47
                        sverir napisał:

                        > > do gry w Bayernie jakiegoś trampkarza :) A sam będzie kopał dalej dla BD
                        > :)
                        >
                        > Przecież już tak robi - do repry posyła jakiegoś sobowtóra.

                        :)
    • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:07
      Zauważyłeś że artykuł jest o czym innym?
      • m.c.hrabia Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 20:13
        Zauważyłeś że artykuł jest o czym innym?

        na pewno nie jest o zatrudnianiu przez firmę B firm C D itd.
    • mila2712 Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:33
      O Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      Po co generować koszty ?
      • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 22:46
        mila2712 napisała:

        > O Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        > Po co generować koszty ?

        Dla VATy :)
        • mila2712 Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 07:39
          hummer napisał:

          > mila2712 napisała:
          >
          > > O Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          > > Po co generować koszty ?
          > Dla VATy :)
          Przecież przedsiębiorcy celewo ujmują jak najwięcej kosztów po to by płacić jak najmniejszy podatek. A US znajdzie pieniądze od tych maluczkich.

          • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:25
            mila2712 napisała:

            > hummer napisał:
            >
            > > mila2712 napisała:
            > >
            > > > O Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
            > > > Po co generować koszty ?
            > > Dla VATy :)
            > Przecież przedsiębiorcy celewo ujmują jak najwięcej kosztów po to by płacić jak
            > najmniejszy podatek. A US znajdzie pieniądze od tych maluczkich.

            Nie mniej sztuczne generowanie kosztów jest przestępstwem.
            • mila2712 Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:31
              hummer napisał:

              > mila2712 napisała:
              >
              > > hummer napisał:
              > >
              > > > mila2712 napisała:
              > > >
              > > > > O Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
              > > > > Po co generować koszty ?
              > > > Dla VATy :)
              > > Przecież przedsiębiorcy celewo ujmują jak najwięcej kosztów po to by płac
              > ić jak
              > > najmniejszy podatek. A US znajdzie pieniądze od tych maluczkich.
              >
              > Nie mniej sztuczne generowanie kosztów jest przestępstwem.
              To jest bardzo nieuczciwe ale jak masz dokumenty ? Papier przyjmie wszystko ( odpowiedni opis. Kto to udowodni ? ). Tak robi większość.....
            • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:31
              Serio? Ja zatrudnie sobie na budowie faceta, co będzie mnie wachlował liśćmi palmowymi w upały, będzie to przestępstwo?
              • mila2712 Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:38
                humbak napisał:

                > Serio? Ja zatrudnie sobie na budowie faceta, co będzie mnie wachlował liśćmi pa
                > lmowymi w upały, będzie to przestępstwo?

                A co wpisałbyś w umowę o pracę/ zlecenie ?

                Chodzi o dokumentację....
                • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:44
                  Obsługa biura budowy.
                  • mila2712 Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:47
                    humbak napisał:

                    > Obsługa biura budowy.
                    No to jak w zakresie czynności nie będzie wachlowania liściem pana to nikt nie powinien się doczepić.
                    Chyba, że kolega wachlującego nagra proces wachlowania i sprawa trafi do Inspekcji Pracy.
              • nazimno Ciekawe, skad wezmiesz te liscie. 07.01.14, 08:41
                Proponuje najpierw posadzic palme.
                W Warszawie juz jedna jest.
                • nazimno ooooo ta: 07.01.14, 08:42

                  encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRW33mybwofAsOEQvWorqpipWri196JgVXdfnN4PiZAOCxWcDK_
                • mila2712 Re: Ciekawe, skad wezmiesz te liscie. 07.01.14, 08:44
                  nazimno napisał:

                  > Proponuje najpierw posadzic palme.
                  > W Warszawie juz jedna jest.

                  Palma nie jest konieczna.....by było zniewolenie.
                  PS kolega prowadzi wojnę z Zenonem Kłótliwym ?
                  • humbak Re: Ciekawe, skad wezmiesz te liscie. 07.01.14, 08:46
                    Hmmm... coś mi się zdaje że niedługo powstanie nowe forum. Zenek Kontra.
                    • mila2712 Re: Ciekawe, skad wezmiesz te liscie. 07.01.14, 09:05
                      humbak napisał:

                      > Hmmm... coś mi się zdaje że niedługo powstanie nowe forum. Zenek Kontra.

                      Raczej nie...Zenon Kłótliwy zniechęca jednego po drugim.
                  • nazimno A propos "PS": nie prowadze zadnej wojny. 07.01.14, 08:59
                    On sam jest "mistrzem namolnosci" do tego stopnia, ze rowniez inni traca cierpliwosc.

                    Co ja moge na to, ze komus odbija palma?

                    • mila2712 OK..... 07.01.14, 09:06
                      nazimno napisał:

                      > On sam jest "mistrzem namolnosci" do tego stopnia, ze rowniez inni traca cierp
                      > liwosc.
                      Cierpoliwośc tracą, bojowy nastrój zyskują

                      > Co ja moge na to, ze komus odbija palma?
                      Nic
                • humbak Re: Ciekawe, skad wezmiesz te liscie. 07.01.14, 08:45
                  Wpisze się w wymagania kwalifikacyjne.
              • hummer Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 08:51
                humbak napisał:

                > Serio? Ja zatrudnie sobie na budowie faceta, co będzie mnie wachlował liśćmi pa
                > lmowymi w upały, będzie to przestępstwo?


                jak zatrudnisz to nie. Ale na śmieciówce to już tak.
                • humbak Re: Całkiem jak na śmieciówce 07.01.14, 09:00
                  A mój drogi. To zależy. Jeśli będzie miał doświadczenie w wachlowaniu... co najmniej pięcioletnie na kontrakcie równej, lub większej wartości, umowa o pracę będzie od razu. Nawet bez okresu próbnego.
                  • nazimno Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 09:05
                    Najlepiej na Hawajach.
                    Dla lekarzy wielkie koncerny organizuja tam workshopy i szkolenia jak polykac tabletki.
                    Nie ma przeszkod, aby to samo zrobic z wachlowaniem.

                    • sverir Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 09:42
                      Bez sensu. Takie szkolenia organizuje się w Polsce, z programu operacyjnego kapitał ludzki. Pedałowanie, dzwonienie relaksacyjne, innowacyjne forum dyskusyjne dla księgowych... Kurs wachlowania wpisuje się znakomicie.
                      • mila2712 Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 09:46
                        sverir napisał:

                        > Bez sensu. Takie szkolenia organizuje się w Polsce, z programu operacyjnego kap
                        > itał ludzki. Pedałowanie, dzwonienie relaksacyjne, innowacyjne forum dyskusyjne
                        > dla księgowych... Kurs wachlowania wpisuje się znakomicie.

                        Sverirze co to za porówniania ? Pomyłka oczywista......
                        Ręce z dala od księgowych :P
                        ( nie mozna tego porównać z jakimś relaksacyjnym dzwonieniem - cokolwiek to znaczy )
                        Łobuz
                        • sverir Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 09:52
                          Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, dlaczego jesteśmy w miejscu, w którym Zachód byl 50 lat temu, to tu jest odpowiedź. Dla nas innowacyjny jest portal internetowy z merytoryczną pomocą dla starej i szanowanej grupy zawodowej. A potem dziwimy się, że nasi pracownicy są mniej wydajni.
                          • mila2712 Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 10:12
                            sverir napisał:

                            > Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, dlaczego jesteśmy w miejscu, w którym Zachó
                            > d byl 50 lat temu, to tu jest odpowiedź. Dla nas innowacyjny jest portal intern
                            > etowy z merytoryczną pomocą dla starej i szanowanej grupy zawodowej. A potem dz
                            > iwimy się, że nasi pracownicy są mniej wydajni.

                            Dla jakich nas ?.....nie dla każdego.
                            Co do porad to można je stosować ale w kuchni :)

                            Stara i szanowana grupa......eh.......
                            • sverir Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 10:17
                              > Dla jakich nas ?

                              Dla nas = Polaków. Jesteś członkiem społeczeństwa, niezależnie od Twojego zapatrywania się na to.

                              > Stara i szanowana grupa......eh.......

                              A żebyś wiedziała! Moja babcia była księgową.
                              • mila2712 Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 10:36
                                sverir napisał:

                                > > Dla jakich nas ?
                                >
                                > Dla nas = Polaków. Jesteś członkiem społeczeństwa, niezależnie od Twojego zapat
                                > rywania się na to.
                                Błąd....dla niekórych Polaków
                                Członku społeczeństwa :)
                                >
                                > > Stara i szanowana grupa......eh.......
                                >
                                > A żebyś wiedziała! Moja babcia była księgową.
                                Moja matula to księgowa, ...... jeszcze jedna jest ksiegową, pradziad był ekonomem.
                                Ufff :)
                                Księgowe to fajne babki
                                ( żle zrozumiałam przekaz )


                                • nazimno Fajne, ....powiadasz....? 07.01.14, 10:41
                                  Pod jednym warunkiem:

                                  ze nie zarzadzaja ani portfelem ani karta kredytowa meza.

                                  • mila2712 Bardzo 07.01.14, 10:48
                                    nazimno napisał:

                                    >Nie "widać " ?

                                    > Pod jednym warunkiem:
                                    > ze nie zarzadzaja ani portfelem ani karta kredytowa meza.

                                    Nie muszą bo zarabiają i nie trzeba prosić o drobne na waciki.
                                    Są samowystarczalne.
                          • wiosnaludzikow Re: Zorganizuje sie Workshop Wachlowania. 07.01.14, 16:19
                            Popieram !!!
                            sverir napisał:

                            > Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, dlaczego jesteśmy w miejscu, w którym Zachó
                            > d byl 50 lat temu, to tu jest odpowiedź. Dla nas innowacyjny jest portal intern
                            > etowy z merytoryczną pomocą dla starej i szanowanej grupy zawodowej. A potem dz
                            > iwimy się, że nasi pracownicy są mniej wydajni.
                        • nazimno Dzwonienie relaksacyjne, a "cio to jest"? 07.01.14, 10:12
                          Zgaduje:

                          a. Gdzies dzwonia, ale nikt nie wie, w ktorym kosciele
                          b. Komus dzwoni w uszach
                          c. "Komu dzwoni dzwon"
                          d. Dzwonek sie popsul
                          e. .............................................

                          (wlasciwe podac albo zaznaczyc)


                          • mila2712 To 07.01.14, 10:17
                            nazimno napisał:

                            > Zgaduje:
                            >
                            > a. Gdzies dzwonia, ale nikt nie wie, w ktorym kosciele
                            > b. Komus dzwoni w uszach
                            > c. "Komu dzwoni dzwon"
                            > d. Dzwonek sie popsul
                            > e. .............................................
                            >
                            > (wlasciwe podac albo zaznaczyc)

                            Telemarketing :P
                            Łobuz!
                            • nazimno Domyslalem sie, ale celowo "rznalem". 07.01.14, 10:39
                              (co/kogo rznalem? Zenus to wie najlepiej)

                              Telemarketing jest, niestety, prawie zawsze zwiazany z naciaganiem klientow.

                              Jak nie kolderki cudowne, to cudowne garnki, albo przyrzady do oczyszczania aury,
                              albo cudowne plytki zmienijace bieg zyl wodnych i..... tak dalej.

                              Kazdy kraj ma taki telemarketing, na jaki sobie zasluzyl.

                              • mila2712 Dlaczego ? 07.01.14, 10:45
                                nazimno napisał:

                                > (co/kogo rznalem? Zenus to wie najlepiej)

                                jw ?
                                >
                                > Telemarketing jest, niestety, prawie zawsze zwiazany z naciaganiem klientow.
                                >
                                > Jak nie kolderki cudowne, to cudowne garnki, albo przyrzady do oczyszczania aur
                                > y,
                                > albo cudowne plytki zmienijace bieg zyl wodnych i..... tak dalej.

                                Ja kulturalnie dziekuję za rozmowę.Odkładam słuchawkę
                                ( ale mnie naciągają na szkolenia, publikacje itp )
                                >
                                > Kazdy kraj ma taki telemarketing, na jaki sobie zasluzyl.

                                Każdy orze jak może, prawda ?
                                • nazimno Taaak? 07.01.14, 10:53
                                  I wpuszczanie babci w garnki za 10 tysiecy i kolderke za 4 tysiace jest OK, tak?

                                  Orze jak moze....
                                  Faktycznie, ciezka praca, pot splywa z czola....










                                  ...tym, ktory dali sie w to wpuscic.
                                  • mila2712 Nieeeeee 07.01.14, 10:59
                                    nazimno napisał:

                                    > I wpuszczanie babci w garnki za 10 tysiecy i kolderke za 4 tysiace jest OK, tak
                                    > ?
                                    >
                                    > Orze jak moze....
                                    > Faktycznie, ciezka praca, pot splywa z czola....

                                    Nie napisałam, że jest OK. Swierdziłam tylko fakt - ludzie kombinują.
                                    Dla mnie to kwalifikuje się do odpowiedzialnosci karnej.
                                    Nie zapominaj, że są ludzie, któryz podejmą się każdej pracy nawet u cwaniaka sprzedając towary i wciskając kit.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > ...tym, ktory dali sie w to wpuscic.
                                    • nazimno Dla odprezenia: 07.01.14, 11:04


                                      dolny-slask.org.pl/4327036,foto.html
                                      • mila2712 No popatrz... 07.01.14, 11:12
                                        Gdzieś to zdjęcie widaiałam :)
                                        Kolega strzelał ?
                                        • nazimno To nie ja pstryknalem. 07.01.14, 11:16
                                          Jedynie te fotke tutaj podeslalem.
                                          Bo to byl swietny pomysl, aby cos takiego pstryknac.
                                          • mila2712 Wiem 07.01.14, 11:19
                                            nazimno napisał:

                                            > Jedynie te fotke tutaj podeslalem.
                                            > Bo to byl swietny pomysl, aby cos takiego pstryknac.

                                            Pytałam o sztuczne ognie :)
                                            • nazimno Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 12:27
                                              .
                                              • sverir Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 12:37
                                                Szacun.
                                                • mila2712 Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 12:41
                                                  Też masz psa ?
                                                  Czy nie lubisz wystrzałów.
                                                  • sverir Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 13:26
                                                    Miewam dwa psy, które ignorują wszystko, czego nie da się zjeść. Miałem też innego psa, ale to był germański oprawca, który z odwagą rzucał się na wszystko (niezależnie od możliwości konsumpcyjnych). Ale wiem, że są to stresujące chwile dla wielu zwierząt i szanuję ludzi, którzy oszczędzają im cierpienia.
                                                  • mila2712 Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 13:43
                                                    sverir napisał:

                                                    > Miewam dwa psy, które ignorują wszystko, czego nie da się zjeść. Miałem też inn
                                                    > ego psa, ale to był germański oprawca, który z odwagą rzucał się na wszystko (n
                                                    > iezależnie od możliwości konsumpcyjnych).
                                                    :)
                                                    Miewam ? Masz lub nie.
                                                    Pies ma być obrońcą a nie machać ogonem do każdego.

                                                    Ale wiem, że są to stresujące chwile
                                                    > dla wielu zwierząt i szanuję ludzi, którzy oszczędzają im cierpienia.

                                                    Tak stresujące.
                                                    Powiedz to dzieciom ( choć niektórzy dorośli sa tej materii jak dzieci. Widzałam jak to tatusiowie dokonywali zakupu...niby dla dzieci ale...... :) )
                                                  • sverir Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 13:52
                                                    > Miewam ? Masz lub nie.

                                                    To trochę bardziej skomplikowane.

                                                    > Pies ma być obrońcą a nie machać ogonem do każdego.

                                                    Mój oprawca machał ogonem do każdego, kogo lubił. Inna sprawa, że nigdy nie wiedziałem, kogo polubi. Nie podobali mu się na pewno zionący spirytusem.

                                                    > Powiedz to dzieciom

                                                    Proszę bardzo, mogę mówić.
                                                  • mila2712 Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 13:55
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Miewam ? Masz lub nie.
                                                    >
                                                    > To trochę bardziej skomplikowane.

                                                    Nie mam powodu nie wierzyć :)

                                                    > > Pies ma być obrońcą a nie machać ogonem do każdego.
                                                    > Mój oprawca machał ogonem do każdego, kogo lubił. Inna sprawa, że nigdy nie wie
                                                    > działem, kogo polubi. Nie podobali mu się na pewno zionący spirytusem.

                                                    I z takim psem jest problem. Potem są pogryzienia. A właciciel ma kłopoty.


                                                    > > Powiedz to dzieciom
                                                    >
                                                    > Proszę bardzo, mogę mówić.

                                                    :P
                                                  • sverir Re: Nie strzelam, bo mamy psa. 07.01.14, 13:59
                                                    > I z takim psem jest problem. Potem są pogryzienia. A właciciel ma kłopoty.

                                                    Ja nie miałem, a recepta jest prosta: odpowiedzialność. Nie było, że piesek śliczniutki i słodziutki. Kagańca nie nosił przecież dla ozdoby i wygody, zwłaszcza, że go nie znosił.
                                                  • mila2712 Odpowiedzialność właściciciela 07.01.14, 14:09
                                                    sverir napisał:

                                                    > > I z takim psem jest problem. Potem są pogryzienia. A właciciel ma kłopoty
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Ja nie miałem, a recepta jest prosta: odpowiedzialność. Nie było, że piesek śli
                                                    > czniutki i słodziutki. Kagańca nie nosił przecież dla ozdoby i wygody, zwłaszcz
                                                    > a, że go nie znosił.

                                                    to podstawa. Po pierwsze wychowanie psa, dyscyplina ( w dobrym tego słowa zanczeniu ) i świadomośc właściciela. Z tym ostatnim róznie bywa. Pootwierane bramy, brak kagańców (częste ), brak szczepień ( za to są poważne konsekwencje ).

                                                    Te małe psopodobne to może i sliczniutkie...
                                                  • sverir Re: Odpowiedzialność właściciciela 07.01.14, 17:42
                                                    > to podstawa. Po pierwsze wychowanie psa, dyscyplina ( w dobrym tego słowa zancz
                                                    > eniu ) i świadomośc właściciela. Z tym ostatnim róznie bywa. Pootwierane bramy,
                                                    > brak kagańców (częste ), brak szczepień ( za to są poważne konsekwencje ).

                                                    Bo to jest jak z prowadzeniem pod wpływem: pijany kierowca często myśli, że jest trzeźwy,a nawet jeżeli nie jest, to i tak umie prowadzić. Podobnie z wieloma psiarzami. Przecież niemożliwe,żeby kochany Burek, który z taką pasją liże właścicieli po rękach, był krwiożerczym bydlęciem. Ileż to razy musiałem uprzejmie, acz stanowczo zwracać uwagę - dorosłym ludziom! - że ten pies na smyczy i w kagańcu może i słodko wygląda, jak to owczarek, ale jest wielki, a w kagańcu potrafił przywalić w jaja tak, że aż łzy leciały z oczu.

                                                    > Te małe psopodobne to może i sliczniutkie...

                                                    Z doświadczenia: te małe psopodobne często trzeba mieć lub przynajmniej miewać, żeby poznać własną ignorancję:-) Ja tak miałem:-)
                                                  • mila2712 Re: Odpowiedzialność właściciciela 07.01.14, 18:23
                                                    :)
                                                    To nie ignorancja. Dla mnie liczy się tylko wilczur.
                                                    Nic nie poradzę. Ewentualnie kundel.
                                                    York z kiteczką nie dla mnie.

                                                    Pozory mylą nawet w świecie zwierząt.
                                                  • nazimno Nasz pies. 07.01.14, 14:01
                                                    To takie psie serce na 4 lapach.


                                                  • mila2712 Re: Nasz pies. 07.01.14, 14:10
                                                    nazimno napisał:

                                                    > To takie psie serce na 4 lapach.

                                                    Pies najwierniejszym przyjacielem. :)
                                                • nazimno Mamy pod schodami nisze. 07.01.14, 12:46
                                                  Pies tam spi na malej psiej lezance ( po zaaplikowaniu mu mu tabletki od weterynarza).

                                                  Nisze mozna zamknac i przy zamknietych oknach, drzwiach i spuszczonych roletach
                                                  pies ma sny o zyciu w psim raju.

                                                  Rano sie budzi i wszystko jest ok.
                                                  • mila2712 Re: Mamy pod schodami nisze. 07.01.14, 12:48
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Pies tam spi na malej psiej lezance ( po zaaplikowaniu mu mu tabletki od weter
                                                    > ynarza).
                                                    >
                                                    > Nisze mozna zamknac i przy zamknietych oknach, drzwiach i spuszczonych roletach
                                                    > pies ma sny o zyciu w psim raju.
                                                    >
                                                    > Rano sie budzi i wszystko jest ok.

                                                    To z ciebie dobry pan.
                                                    ale nie zwalaj tu na psiaka tylko pisz, że nie lubisz.
                                                    Ja nie lubię ale była konieczność odpalenia.
                                              • mila2712 Jest na to rada 07.01.14, 12:41
                                                Wizyta u lekarza weterynarii.
                                                Jako że mieszkam na wsi a psów i dzieci dookoła pełno trzeba to pogodzić.
                                                Żaden piesek nie ucierpiał.
                                                Lub strzelić korkiem od szampana.

                                                PS Jaki pies ?
                                                • nazimno taki: 07.01.14, 12:48

                                                  www.youtube.com/watch?v=QmEITFsnK2I
                                                  • mila2712 Żarty na bok 07.01.14, 12:57
                                                    Rasa ?

                                                    Jak pies to owczarek niemiecki .
                                                  • nazimno Wyzel. 07.01.14, 13:00
                                                    (czyli "lyzew" jak w dialogu)
                                                  • mila2712 Re: Wyzel. 07.01.14, 13:05
                                                    nazimno napisał:

                                                    > (czyli "lyzew" jak w dialogu)
                                                    :)

                                                    Dialog odsłuchałam ......w tych - nie bez przesady - ekstremalnych warunkach.
    • sverir Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:36
      > Firma A zlecała wykonanie firmie B, a firma B firmie C, C D, D E itd. Efekt końcowy milionowe
      > straty.

      Dawniej mówiono, że podatnik ma prawo do każdego legalnego działania zmierzającego do obniżenia podatku. Jak widać z artykułu, dzisiaj zawyżanie kosztów jest zarzutem samym w sobie. I zamiast potępić fiskusa, to potępia się podatników.
      • m.c.hrabia Re: Całkiem jak na śmieciówce 06.01.14, 21:45
        zawyżanie kosztów jest zarzutem

        fikcyjnych kosztów .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka