Gość: rangoon
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.01, 01:10
Tak po prostu.
W poczuciu pewnej elementarnej przyzwoitosci,ktora jeszcze nie tak dawno nie
pozwalala utrzymywac stosunkow z osobnikami zachowujacymi sie niegodziwie.
Tu nawet nie mamy niegodziwcow,tylko zwyczajmych zbrodniarzy,ktorzy dawno
powinni powinni byc dowiezieni do Hagi.
Niestety w odroznieniu od Miloszewicza maja skosne oczy,bombe atomowa,a także
RYNEK.I chociaz nigdy nikogo na ten rynek nie wpuszcza - wystarcza ze machaja
ta marchewka,doskonale wiedzac ze od zarania ludzkosci najlepsze interesy
robilo sie zawsze na nadzieji.
Moze Polska,specjalistka od wylomow,opuscilaby te miedzynarodowa zgraje oslow
i oswiadczyla,ze zrywa wszelkie stosunki do momentu cywilizowanego uregulowania
kwestii Tybetu czyli co najmniej przyznania mu całkowitej autonomii.
W ten prosty sposob bylibysmy nie tylko moralni,zdecydowanie bardziej od innych,
ale przy okazji zrobilibysmy doskonaly interes kladac szlaban na zasmiecanie
tego kraju przez chinski szajs w rodzaju tego jaki wciskaja Waszym dzieciom
w Mac Donaldach.
I byc moze calkiem bezinteresownie udaloby sie nam cos zrobic dla tego
wspanialego i fascynujacego narodu,aktualnie dobijanego na oczach calego swiata.
Ktos,na miły Bog,musi przeciez zaczac krzyczec.