lionold
10.07.14, 13:51
vel Hiena Dubieniecki wyczuł "sprzyjający wiatr". Można załapać parę punktów popularności na dziecku Chazana - bez mózgu i części czaszki - które na swoje szczęście po sporych cierpieniach zmarło. Teraz kościół wespół z lekarzami neofitami oraz hieny-kauzyperdy mogą zacząć ubijać polityczną pianę w nieskończoność, mając w doopie obowiązujące prawo.