lysy.liberal
11.07.14, 00:03
Sprawę Chazana widzę dwuwymiarowo:
1. Chazan - lekarz.
Lekarz ma prawo do klauzuli sumienia. Ma więc prawo odmówić wykonania legalnej aborcji. Głupie i złe prawo nakazuje mu jednak wskazać lekarza, który takiego "zabiegu" dokona. Nie wskazał? Przywalić karę! Jaką? Taką, jaką przewiduje Ustawa. A następnaego dnia zmienić prawo, bo złe i głupie prawo zmieniać należy! To minister zdrowia (aktualnie uosabiany Arłukowiczem) powinien być odpowiedzialny za stworzenie i bieżące aktualizowanie listy placówek, gdzie można trafić na personel bez sumień.
2. Chazan - dyrektor
Jeżeli szpital nie miał w umowie z NFZ zakontraktowanych legalnych aborcji, to wszyscy won od Chazana!
A jeżeli miał, to jego psim obowiązkiem było zatrudnienie w placówce ekipy "bez sumień", tak aby szpital mógł wywiązać się z podjętych wobec NFZ zobowiązań. Czyli Chazan sam zdyskwalifikował się jako kierujący placówką.