Dodaj do ulubionych

Giertych broni Hatki

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 20:24
KRUK KRUKOWI OKA.......
Obserwuj wątek
    • Gość: Szaman Re: Giertych broni Hatki IP: *.icpnet.pl 31.08.04, 20:32
      Moje słowa. :]
      • Gość: oz Re: Giertych broni Hatki IP: *.avenel01.nj.comcast.net 31.08.04, 20:35
        podpisuję się pod tym co powiedział giertych.
        • Gość: Obywatel ŻYDOKOMUNA ATAKUJE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:55
          ..KOR nie odegrał pozytywnej roli dlatego, że doprowadził do przejęcia
          'Solidarności' przez grupę Adama Michnika, Bronisława Geremka, Jacka Kuronia
          i im podobnych.
          "Wiele nieszczęść, które nas dzisiaj dotyka, dla gospodarki, dla majątku
          narodowego, wynika z tamtych właśnie decyzji, gdzie dopuszczono do uwłaszczenia
          majątkiem narodowym komunistów."
          • douglasmclloyd Giertych pachołek Moskwy (n/t) 01.09.04, 03:49
    • Gość: mrek no bo to jest prada: Nowak-Jeziorański IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:35
      BYŁ agentem, może nie CIA ale na pewno amerykańskim, może rządowym? Oczywiście
      pytanie, czy to dobrze, czy źle, ale że był - to powinno być oczywiste.
      • Gość: TadeuszLuzny Re: no bo to jest prada: Nowak-Jeziorański IP: 67.70.228.* 31.08.04, 20:44
        Skoro twierdzisz, ze byl agentem to przedstaw dowody, a zanim je przedstawisz
        to zweryfikuj zrodlo. Ale jezeli masz sie podpierac dowodami "naukowymi" LPR
        albo Samoobrony to lepiej w ogole nie zabieraj glosu.
        • Gość: jack Artykul: Kurier z Berlina IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 20:56
          Artykul Wasewicza opublikowala jedna z gazet polonijnych.
          Nigdy J. Nowak sie do niego nie ustosunkowal. Link zostal zablokowany.
          Z ciekawosci na reakcje przytaczam tresc tego artykulu p.t. Kurier z Berlina:

          Na zyciorysie legendarnego emisariusza AK pozostaly brunatne plamy. Jan Nowak-
          Jezioranski, byly dyrektor Radia Wolna Europa, okreslany mianem kuriera z
          Warszawy coraz czesciej wystepuje ostatnio w charakterze autorytetu moralnego
          Polonii amerykanskiej i Polaków. Wlaczysz TV Polonia - Jezioranski. Otworzysz
          Rzeczpospolita, Gazete Wyborcza czy Vive - Nowak. Wejdziesz na serwis Polskiej
          Agencji Prasowej - kurier z Warszawy. Publicznie krytykuje, doradza, chwali.
          Odbiera nagrody medialne i biznesowe, spotyka sie z czolówka polskich
          polityków. Jednym slowem - pelno go wszedzie. Wsród chicagowskich Polonusów
          krazy nawet dowcip, ze strach otworzyc biznes, bo wyskoczy Jezioranski. Wydawac
          by sie moglo, ze taki stan rzeczy powinien cieszyc. W koncu nasz czlowiek
          Jezioranski, z piekna karta niepodleglosciowa i opozycyjna robi kariere w zyciu
          publicznym starego kraju. Tymczasem nie wszyscy wiedza, ze w zyciu Jana Nowaka-
          Jezioranskiego pozostaly brunatne plamy, stawiajace pod znakiem zapytania jego
          dokonania, intencje i wiarygodnosc.

          Wzór wszystkich Polaków
          W mediach polskich tworzony jest bezkrytyczny, a czasem wrecz balwochwalczy
          obraz kuriera z Warszawy. Emisariusz Armii Krajowej, wieloletni dyrektor
          polskiej sekcji Radia Wolna Europa, wplywowa postac po obu stronach Atlantyku,
          wielokrotnie odznaczany niekwestionowany autorytet dla wielu pokolen Polaków -
          te okreslenia przewijaja sie czesto przy nazwisku Jezioranskiego. -Niech sie
          przy jego zyciorysie schowaja wszystkie amerykanskie filmy akcji. Niech sie
          jego madrosci zyciowej i politycznej ucza wszyscy Polacy - entuzjastycznie
          pisze magazyn Viva z 12 marca tego roku. Nawet biorac pod uwage, ze nie jest to
          pismo dla korpusu dyplomatycznego, tylko dla gospodyn z salonowymi aspiracjami,
          naiwny zachwyt razi.
          Trzeba jednak obiektywnie przyznac, ze Jezioranski ma na swym koncie
          niekwestionowane zaslugi. To on w koncu skutecznie (choc za cene dramatycznych
          konfliktów wewnetrznych zespolu) kierowal RWE w okresie najwiekszych sukcesów
          tej rozglosni w walce z rezimem komunistycznym w PRL. To on umacnial
          amerykanska pozycje Polaków jako wiceprezes Kongresu Polonii Amerykanskiej i
          przewodniczacy waznej komisji spraw polskich KPA, choc z organizacji tej
          wystapil w skandalicznych okolicznosciach oraz w bardzo niefortunnym dla
          Polonii okresie. To on po dzis dzien zdecydowanie opowiada sie za wiekszymi
          prawami dla Polonusów, m.in. protestujac przeciwko szykanowaniu dwupanstwowców
          na polskiej granicy i naciskajac na modyfikacje Karty Polaka, wciaz mozolnie
          dopracowywanej w Sejmie.
          Tych zaslug nie wolno Jezioranskiemu odbierac. Lecz wlasnie w imie poszanowania
          pozytywnego dorobku kuriera z Warszawy, nalezy mu zadac, z pewnoscia bolesne
          lecz konieczne pytania, dotyczace wojennej przeszlosci Jana Nowaka vel
          Zdzislawa Jezioranskiego

          Sensacje szpiega
          W 1973 ukazalo sie pierwsze wydanie wspomnien Siedem trudnych lat, autorstwa
          Andrzeja Czechowicza. Ten wieloletni pracownik RWE ukazuje z pozycji PRL-
          owskiego agenta dzialalnosc rozglosni. Opozycja usilowala sprowadzic zwierzenia
          kpt. Czechowicza do poziomu zemsty za rozgrywki personalne w srodowisku
          polskich uchodzców w Monachium, jednak nie da sie ukryc, iz autor byl doskonale
          zorientowany w realiach. Ksiazke rozsylano anonimowo nawet pracownikom RWE, co
          stanowilo zrozumialy element wojny propagandowej.
          Prawdziwa bomba wybuchla w rok pózniej, gdy ukazalo sie wznowione wydanie
          Siedmiu trudnych lat. Ksiazke uzupelniono odbitka sporzadzonego w jezyku
          niemieckim dokumentu. Jego tresc podajemy za Kazimierzem Zamorskim, autorem
          opracowania Pod antena Radia Wolna Europa.

          Oswiadczenie z moca przysiegi
          Ja, Johann Kassner, zam. przy Altoettingerstrasse 4/II, 8 Munchen 80,
          oswiadczam niniejszym, jak pod przysiega, ze bracia Henryk Jezioranski, zam. w
          Chicago, Illinois, USA i Jan Jezioranski, obecnie w Monachium, byli zatrudnieni
          w latach 1940-1942 jako oficjalnie i urzedowo zatwierdzeni nadkomisarze w
          Komisarycznym Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci w Warszawie, w Polsce.
          Komisaryczny Zarzad Zabezpieczonych Nieruchomosci jako oficjalny urzad wladzy
          okupacyjnej, zarzadzal nieruchomosciami przejetymi od zydowskich wlascicieli.
          Pana Jana Jezioranskiego, który obecnie znany jest jako Jan Nowak i jest
          zatrudniony jako dyrektor polskiego oddzialu Radia Wolna Europa, spotykalem
          wielokrotnie z okazji sluzbowych kontaktów w biurach Komisarycznego Zarzadu
          Zabezpieczonych Nieruchomosci w Warszawie.
          Podpisal Johann Kassner
          Monachium, 22 kwietnia 1970
          Nr dokumentu 2863 Fr
          Prawdziwosc podpisu potwierdzil dr Karl Friedrich, notariusz.
          Tak wiec bohaterski kurier z Warszawy, przedzierajacy sie przez okupowane przez
          hitlerowców strefy z niebezpiecznymi misjami zostal oskarzony o kolaboracje z
          hitlerowcami. Zarzut duzego, by nie powiedziec - miazdzacego kalibru.
          Dodajmy, ze twórca instytucji, w której pracowal Jezioranski byl sam marszalek
          Rzeszy - Hermann Goring. Juz 1 listopada 1939 ustanowil Glówny Urzad
          Powierniczy Wschód (Haupttreuhandstelle Ost - w skrócie HTO), dla terenów
          wcielonych do Rzeszy, z siedziba w Berlinie i zarzadami terenowymi. Ten w
          Warszawie znalazl sie w strukturze Generalnego Gubernatorstwa, kierowanego
          przez inna postac z hitlerowskiego swiecznika - ministra Rzeszy Hansa Franka.
          Jezioranski podjal z Kassnerem dosc niezreczna polemike w swych wspomnieniach
          Polska z oddali (Londyn, 1988). Twierdzil m.in., ze Kessner bral w czasie wojny
          udzial w rabunku mienia zydowskiego i powinien byc potraktowany jako zbrodniarz
          nazistowski, choc np. Zamorski przytacza wrecz odwrotne przyklady.

          Niemieckie uderzenie
          Rewelacje kpt. Czechowicza, Jezioranski kwitowal stwierdzeniem, ze to typowa
          falszywka PRL-owskich sluzb specjalnych, chcacych skompromitowac niewygodnego
          szefa RWE. Mozna byloby przyjac i taka wersje, gdyby nie cios z najmniej
          spodziewanej strony. Oto 20 wrzesnia 1974, wydawany w Kolonii tygodnik
          Rheinischer Merkur, opublikowal artykul pióra Joachima G. Gorlicha, pt. Polskie
          napasci, z intrygujacym podtytulem: Zastanawiajace wpadki w Radiu Wolna Europa.

          Jan Nowak-Jezioranski - bohater czy kolaborant?
          Gorlich powoluje sie na drugi tom wspomnien kpt. Czechowicza, wydany przez
          wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, w Warszawie. Napisal, iz Czechowicz,
          który wrócil do Polski w 1971, oskarza Jezioranskiego ze byl on nazistowskim
          Treuhanderem (administratorem-zarzadca - przyp. red.). Zarzut kolaboracji
          obciaza powaznie, a o wydawniczej sensacji ksiazki swiadczy fakt, ze gdy
          ukazala sie na Zachodzie, w oka mgnieniu zostala rozsprzedana. Wybucha
          nieprawdopodobny skandal. Oto niemieckie pismo, powolujac sie na oficera
          wywiadu PRL oskarza dyrektora polskiej sekcji RWE o kolaboracje z nazistami!
          Jezioranski odpowiada pozwem w sadzie cywilnym. Twierdzi, ze Czechowicz wcale
          nie nazwal hitlerowskim zarzadca, tylko do swej ksiazki dolaczyl zaswiadczenie
          Kassnera, ze w latach 1940-1942 Jezioranski byl nadkomisarzem w Komisarycznym
          Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci w okupowanej Warszawie. Po drugie,
          nieprawdziwa miala byc informacja, ze ksiazka ukazala sie na Zachodzie i
          zostala blyskawicznie rozsprzedana.
          Jezioranski domaga sie od pozwanych (pisma i autora artykulu) odwolania
          twierdzen opublikowanych w tekscie Polskie napasci oraz wyplacenia nawiazki
          wysokosci co najmniej 20,000 marek, wraz z 4-proc. odsetkami. Argumentuje, ze
          jego pracodawca nie moze sobie pozwolic na zatrudnienie kolaboranta rezimu
          nazistowskiego na tak eksponowanej pozycji. Po ukazaniu sie artykulu w
          Rheinischer Merkur zarówno Jezioranski , jak i jego zona mieli otrzymywac listy
          z obelgami
          • Gość: jack Re: Artykul: Kurier z Berlina c.d. IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 20:57
            Czlowiek Waszyngtonu
            Watek amerykanski jest zreszta niezwykle interesujacy. Niektórzy z otoczenia
            Jezioranskiego twierdza wprost, ze pracowal on dla CIA lub innej sluzby
            specjalnej. Trudno zreszta sie spodziewac, by tak powazne zadanie, jakim w
            okresie zimnej wojny bylo kierowanie czolowa propagandowa rozglosnia radiowa
            powierzano osobie spoza scislych kregów dyspozycyjnych Waszyngtonu.
            Odejscie Jezioranskiego swiadczyloby, ze Amerykanie chcieli zatuszowac skandal.
            No bo przeciez nie wycofal sie ze wzgledu na wiek czy stan zdrowia.
            Przypomnijmy, ze obecnie, a wiec po 26 latach, rzucil sie energicznie w wir
            dzialalnosci politycznej i publicznej.
            Odejscie Jezioranskiego moglo tez byc dla Waszyngtonu wygodne z jeszcze innego
            powodu. Przyjecie do USA i nadanie amerykanskiego obywatelstwa osobie
            pracujacej dla hitlerowskiej machiny administracyjnej ludobójstwa byloby - poza
            nielicznymi przypadkami wybitnych naukowców i osób skladajacych klamliwe
            zeznanie imigracyjne - niemozliwe. Powstaje wiec pytanie, czy w trakcie
            wypelniania dokumentów wjazdowych do USA Jezioranski sklamal, pomijajac
            milczeniem okres dotyczacy nadzorowania mienia zydowskiego, czy tez przyznal
            sie do tego, co Amerykanie wykorzystali pózniej do przeciagniecia kuriera na
            swoja strone. Moglo byc i tak, jak w 1971, kiedy to w ankiecie osobowej
            (Biographical Information Form) Jezioranski - nie wdajac sie w szczególy
            stwierdzil, ze w latach 1939-1945 dzialal w polskim ruchu oporu, co byloby
            forma ukrywania prawdy.

            Dziury w zyciorysie
            W zyciorysie okupacyjnym Jezioranskiego sa powazne dziury. Twierdzi on, ze w
            marcu 1941 roku nawiazal kontakt z czlonkiem Zwiazku Walki Zbrojnej (pózniej
            AK). Ten kieruje go do ludzi, majacych umozliwic prace w Komisarycznym
            Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci. -W dwa tygodnie pózniej objalem
            administracje dwóch sporych kamienic na Królewskiej i otrzymalem Arbeitskarte.
            (...). Pózna wiosna 1941 skladalem przysiege organizacyjna ZWZ (Kurier z
            Warszawy). Co Jezioranski robil do polowy 1941, nie wiadomo. Czyzby - jak glosi
            jedna z wersji - rzeczywiscie jezdzil handlujac po Polsce?
            Jezioranski twierdzi, ze na rzecz hitlerowskiej machiny zaczal pracowac z
            polecenia polskiego podziemia. Lecz i tu nie brakuje kontrowersji. W sierpniu
            1940 Jezioranski - jak twierdzi Zamorski - staral sie o posade Treuhandera
            pozydowskiej cegielni w Radzyminie, w czym mial poparcie odnosnego Fuhrera SS,
            powolujacego sie na fakt, ze petent jest krewnym Stanislawa Jezioranskiego,
            burmistrza miasta Radzymin. Jan Nowak najpierw okreslil to stwierdzenie jako
            falszywke. Dopiero wiele lat potem przypomnial sobie, ze rzeczywiscie, jego
            daleki krewny Stanislaw Jezioranski zostal burmistrzem Radzymina. To tylko
            jeden z przykladów wybiórczej pamieci kuriera z Warszawy.
            Dziwi fakt, ze Jezioranski, do czasu rozpetania afery przez ksiazke
            Czechowicza, nie wspominal o swych bojowych zaslugach, zwiazanych z
            patriotyczna praca na rzecz hitlerowców. A przeciez taka sluzba w konspiracji
            bylaby powodem do dumy i niejednego odznaczenia. Tymczasem o tym aspekcie
            dzialalnosci swego szefa, pracownicy Wolnej Europy dowiedzieli sie z ksiazki
            komunistycznego agenta! Ten epizod swego zycia Jezioranski ukrywal do jesieni
            1974.

            Warszawa czy Berlin?
            Jest jeszcze jeden intrygujacy watek, dotyczacy dzialalnosci Jezioranskiego. W
            okupacyjnej karcie pracy, wystawionej w 1942, widnieje adnotacja, ze Zdzislaw
            Antoni Jezioranski urodzil sie 2 pazdziernika 1914 roku w... Berlinie. Inne
            dokumenty kuriera podaja Warszawe. Jezioranski tlumaczy te rozbieznosc
            warunkami konspiracji, w której niejednokrotnie poslugiwano sie papierami o
            róznych danych. Zapytany o to dodaje, ze nawet gdyby urodzil sie w Berlinie, to
            i tak nic z tego nie wynika. I ten watek z zycia Jezioranskiego nie doczekal
            sie przekonujacego wyjasnienia, potegujac domysly i spekulacje.

            Kolejna kontrowersja dotyczy jezyka niemieckiego.
            Jezioranski wrecz obsesyjnie - jak wspominaja wspólpracownicy - afiszowal
            sie... nieznajomoscia tego jezyka. Co np. niemieccy pracownicy RWE w Monachium
            traktowali jako zaslone dymna. Zatrudnienie kierowniczego personelu w zarzadach
            powierniczych czy komisarycznych podlegajacych HTO Franka zalezne bylo - jak
            pisze Zamorski - od narodowosci, jak i stopnia lojalnosci wobec wladzy
            okupacyjnej. Tak wiec na pierwszym miejscu byli rdzenni Niemcy (Reichsdeutche),
            potem ci z Volksliste, a na trzecim zurwerlassige Einheimische, czyli godni
            zaufania tubylcy. Tak wiec, by dochrapac sie stanowiska nadkomisarza w
            hitlerowskiej instytucji, Jezioranski musial byc co najmniej godnym zaufania
            tubylcem. Pelnil przeciez funkcje kierownicze, jako administrator-zarzadca
            kontrolowal wynajem mieszkan i kasowal czynsze, a takze mial przejac cegielnie,
            uwazana przez hitlerowców za jeden z kluczowych elementów gospodarki.
            W kilka lat pózniej, Jezioranski pracowal juz na kolei. Sam twierdzi, ze
            wyjezdzal z Generalnej Guberni na tereny polskie, przylaczone do Rzeszy i nawet
            do samej Rzeszy. A wiec jezdzacy po Rzeszy i pracujacy dla podziemia polski
            kolejarz bez znajomosci niemieckiego? Kursujacy tez do Szwecji i Londynu?! I to
            z karta pracy, gdzie jako miejsce urodzenia figuruje Berlin. Wszystko to
            zaczyna sprawiac, ze zastanawiamy sie, dlaczego przy tak duzej naiwnosci
            hitlerowców, rodem ze Stawki wiekszej niz zycie, wojna trwala tak dlugo...

            Obroncy
            Jezioranski na swa obrone przytacza opinie osobistosci, które krytykuja próby
            szkalowania kuriera z Warszawy. Pojawia sie m.in. oswiadczenie Edwarda
            Raczynskiego - w latach wojny czlonka Rzadu Gen. W. Sikorskiego, Ambasadora
            R.P. w Londynie i Tadeusza Zawadzkiego-Zenczykowskiego, Szefa wydzialu N w BIP-
            ie Komendy Glównej ZWZ-AK. Zdaniem Jezioranskiego - jak pisze Stefan Wysocki w
            broszurze Polska z oddali - Prawda z Bliska - Tadeusz Zawadzki-Zenczykowski,
            szef Jezioranskiego w akcji N zlozyl oswiadczenie notarialne, ze organizacja
            wprowadzila Nowaka do Komisarycznego Zarzadu jako administratora domów.
            Odsylacz wskazuje str. 45 ksiazki Nowaka - Kurier z Warszawy. Na tej stronie
            nie ma jednak oswiadczenia Zawadzkiego-Zenczykowskiego. Ani zreszta w calej
            ksiazce!
            Co wiecej, Jezioranski w czasie procesu w Kolonii nie zaprzecza, ze byl u
            Niemców nadkomisarzem w latach 1940-42. W jaki wiec sposób, Zawadzki-
            Zenczykowski mógl zlozyc zaswiadczenie, ze skierowal Jezioranskiego do pracy w
            hitlerowskiej administracji, skoro poznal go dopiero w polowie 1941?
            Jezioranski kaze przepraszac
            W opublikowanym niedawno w prasie polskiej apelu, Jezioranski po raz kolejny
            domaga sie polskich przeprosin za Jedwabne (poparl tez sugestie nakrecania
            filmu o tragedii). Mówi o moralnym obowiazku, historycznej sprawiedliwosci,
            czystym sumieniu. I to w chwili, gdy daleko jeszcze do ustalenia calej prawdy
            historycznej o potwornym mordzie na Zydach. Kazac przepraszac, samozwanczo
            kreuje sie na indywidualne sumienie polskiego narodu. A przeciez sam bedac
            wyznania mojzeszowego, w imieniu katów swych wspólbraci administrowal ich
            zrabowanym mieniem. W tej sytuacji, nawolywanie Polaków do sprawiedliwosci i
            zadoscuczynienia brzmi, jak upiorna kpina. Jezioranski po prostu nie ma do tego
            prawa. Przynajmniej do czasu rozliczenia sie ze swoja brunatna przeszloscia.

            Andrzej Wasewicz
            • Gość: 3x Moim zdaniem IP: 62.233.183.* 31.08.04, 21:07
              Powinni zrobic komisje etyki na zywo.
              Jak ludzie posluchaja jakie dokumenty i dowody w roznych sprawach dotyczace
              naszych bohaterow narodowych istnieja w archiwach, to sie zdziwia i moze
              wreszcie zaczna myslec.
              WSI ma teczki nie tylko Oleksego ale paru innych swiatlych ,,bohaterow''.
              Ukrecenie lustracji i nagonka Michnika 10 lat temu na ten pomysl daja o sobie i
              znac. I dawc beda przez lata...
          • Gość: jack Re: Artykul: Kurier z Berlinac.d. IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 21:12
            Wypadla dosc istotna czesc artykulu (po czesci I):

            Niemieckie uderzenie
            Rewelacje kpt. Czechowicza, Jezioranski kwitowal stwierdzeniem, ze to typowa
            falszywka PRL-owskich sluzb specjalnych, chcacych skompromitowac niewygodnego
            szefa RWE. Mozna byloby przyjac i taka wersje, gdyby nie cios z najmniej
            spodziewanej strony. Oto 20 wrzesnia 1974, wydawany w Kolonii tygodnik
            Rheinischer Merkur, opublikowal artykul pióra Joachima G. Gorlicha, pt. Polskie
            napasci, z intrygujacym podtytulem: Zastanawiajace wpadki w Radiu Wolna Europa.

            Jan Nowak-Jezioranski - bohater czy kolaborant?
            Gorlich powoluje sie na drugi tom wspomnien kpt. Czechowicza, wydany przez
            wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, w Warszawie. Napisal, iz Czechowicz,
            który wrócil do Polski w 1971, oskarza Jezioranskiego ze byl on nazistowskim
            Treuhanderem (administratorem-zarzadca - przyp. red.). Zarzut kolaboracji
            obciaza powaznie, a o wydawniczej sensacji ksiazki swiadczy fakt, ze gdy
            ukazala sie na Zachodzie, w oka mgnieniu zostala rozsprzedana. Wybucha
            nieprawdopodobny skandal. Oto niemieckie pismo, powolujac sie na oficera
            wywiadu PRL oskarza dyrektora polskiej sekcji RWE o kolaboracje z nazistami!
            Jezioranski odpowiada pozwem w sadzie cywilnym. Twierdzi, ze Czechowicz wcale
            nie nazwal hitlerowskim zarzadca, tylko do swej ksiazki dolaczyl zaswiadczenie
            Kassnera, ze w latach 1940-1942 Jezioranski byl nadkomisarzem w Komisarycznym
            Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci w okupowanej Warszawie. Po drugie,
            nieprawdziwa miala byc informacja, ze ksiazka ukazala sie na Zachodzie i
            zostala blyskawicznie rozsprzedana.
            Jezioranski domaga sie od pozwanych (pisma i autora artykulu) odwolania
            twierdzen opublikowanych w tekscie Polskie napasci oraz wyplacenia nawiazki
            wysokosci co najmniej 20,000 marek, wraz z 4-proc. odsetkami. Argumentuje, ze
            jego pracodawca nie moze sobie pozwolic na zatrudnienie kolaboranta rezimu
            nazistowskiego na tak eksponowanej pozycji. Po ukazaniu sie artykulu w
            Rheinischer Merkur zarówno Jezioranski , jak i jego zona mieli otrzymywac listy
            z obelgami i pogrózkami zamordowania go.
            Pozwani wniesli o odrzucenie skargi argumentujac, ze tresc artykulu jest
            prawdziwa. W ich stanowisku pojawil sie jeszcze bardziej kontrowersyjny watek.
            Przypomniano, ze w ksiazce kapitana Czechowicza znalazlo sie wrecz twierdzenie,
            iz powód byl nie tylko nazistowskim Treuhanderem, ale wspólpracownikiem wywiadu
            hitlerowskiego w aparacie Himmlera.

            Sadowa kleska
            Trzyosobowy sklad sedziowski sadu krajowego w Kolonii uznaje autentycznosc
            oswiadczenia Kassnera. Skarge Jezioranskiego w pelni oddala wyrokiem z
            2.7.1975. Sytuacja kuriera z Warszawy staje sie dramatyczna. Protegowany
            Amerykanów, nie zostaje przez niemiecki sad oczyszczony z zarzutów pracy na
            rzecz aparatu hitlerowskiego. Jezioranski jest w dodatku obciazony kosztami
            postepowania sadowego.
            Dla Jezioranskiego jest to kleska. Zaluje, ze w ogóle doszlo do rozprawy. -
            Wytoczylem ten proces, bo mi Pan Bóg rozum odebral - twierdzi samokrytycznie w
            Abecadle Kisiela, (str. 79). Odium sprawy uderza tez w amerykanskich
            popleczników kuriera z Warszawy. Dyrektor RWE nie ma wyjscia - odchodzi.
            Dopiero teraz Amerykanie usiluja dokladnie sprawdzic okupacyjna przeszlosc
            Jezioranskiego. Do jego radiowych kolegów zglasza sie dziennikarz o nazwisku
            Fox, którego nikt nie zna w miejscu jego rzekomej pracy. Sprawa z daleka
            pachnie wywiadem.

          • Gość: MlodyJorg Re: Artykul: Kurier z Berlina IP: 66.133.95.* 01.09.04, 17:40
            Wrtykul Wasewicza, oskarzenia prezesa (nomen omen) Moskala i tym pdobne wyskoki
            pod adresem Jana Nowaka-Jezioranskiego byly inspirowana i finansowane przez
            bylego kapo oswiecimskiego, ktory jszcze przed koncem wojun zwiazl sie ze
            srodowiskami SS-manow, pana Kobylanskiego z Argentyny.
        • Gość: Ulegał_szantażowi Żal mi Jeziorańskiego. Mieli go w ręku. ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:05
          Służył wiernie żydokomunie po zmowie okrągłstołowej i swoją uległością
          kupował sobie namiastkę spokoju.
          Czy zdobędzie się na opisanie ciemnych stron swojego życiorysu w pamiętnikach?
          Dobrze by się czytało, ma fantazję i wyobraźnie pisarską.
    • dabar1 Re: Giertych broni Hatki 31.08.04, 20:51
      Niech gada co chce.Inni tez piepszą / patrz Gazeta Wyborcza /to jemu też wolno
      • Gość: kr Niech gada. Ale co on robi w sejmie? IP: *.arc.ab.ca 31.08.04, 21:11
        Facet ma osobliwe podejscie do rzeczywistosci. Posel powinien najpierw pomyslec
        a nie gadac jak w derilium. Jak ludzie moga takiego goscia wybrac na posla, z
        tak ostrymi odchylami od normy, tego ja nierozumiem.
        • Gość: jack Re: Niech gada. Ale co on robi w sejmie? IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 21:35
          Nie znam tego typa, ale wiedz, ze dzis zniszczenie czlowieka w mediach to
          kwestia 1/2 godz. stukania na compie w redakcji czolowego pisma przez
          odpowiedniego czlowieka.
          Takie rewelacje maja swoja druga strone. I nalezy do nich podchodzic z dystansem
          • Gość: Popieram_Giertycha ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA, JEST RZETELNYM POSŁEM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:12
            Drobny ujadaczu szarpiesz za nogawki naszego posła Giertycha i wydaje ci się,
            że mu zaszkodzisz pisząc swoje brednie.
            Nic z tego. Różnica klas. Poseł Giertych to człowiek na poziomie, a ty malutki
            i podłota.
            • Gość: jack Re: ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA, JEST RZETELNYM POS IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 22:17
              Czemu ty palancie szczerzysz kly. Przedstawilem artykul, bez komentarza.
              Osobiscie mam cie w d..jak i twojego giertycha.
              • Gość: Do_"jack" Re: ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA, JEST RZETELNYM POS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:30
                Nie denerwuj się "jack", to nie jest odpowieź do ciebie. Na Forum zdarzają się
                takie przemieszczenia.
                Twoje posty przeczytałem z uwagą i dużym zainteresowniem. Nie atakowałeś
                posła Giertycha, więc powinieneś zauważyć, że to do innego gościa.
                • Gość: jack Re: ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA, JEST RZETELNYM POS IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 22:46
                  Jest OK, to mnie "puscily nerwy", bo czulem zatakowany bez powodu.
                  Oczywiscie to cofam
                  Pzdr.
                • Gość: kr Cos z Polakami jest nie tak jezeli na LPR glosuje IP: *.abhsia.telus.net 01.09.04, 03:18
                  okolo 15%. Do tego dodac tredowatych i beton poPZPRowski to przeciez polowa
                  obywateli. Nic dziwnego, ze trudno madrym ludziom zrobic w kraju cos sensownego,
                  szczegolnie ze sa w rozproszeniu. Za duzo glupoty na przeszkodzie.
            • Gość: kuba Re: ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA, JEST RZETELNYM POS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 09:36
              chyba(p)oslem - takiego drugiego szowinisty ze swieca szukac - to on jatrzy
              najbardziej - LPR - Liga Pozbawionych Rozumu
              • Gość: Do_"kuba" Re:ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA,JEST RZETELNYM POSŁEM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:11
                Niewątpliwie jesteś osłem. Udowodniłeś to swoim postem.
                Bwana kuba - spóźniona ewolucja.
    • Gość: xyz Re: Giertych broni Hatki IP: *.hc-sc.gc.ca 31.08.04, 21:39
      GW:"Sejmowa komisja etyki zajmie się posłem LPR Witoldem Hatką, który zelżył w
      swojej broszurce Piłsudskiego, Nowaka-Jeziorańskiego, Żydów i KOR. Roman
      Giertych broni kolegi"

      Jak jest definicja slowa zelżył?

      > KRUK KRUKOWI OKA.......
      GW wydaje sie byc stronicza?

    • Gość: Odwazny Re: Giertych broni Hatki IP: *.proxy.astra-net.com 31.08.04, 21:40
      Zobaczcie jak to jest dorny broni wariata.
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Giertych broni Hatki 31.08.04, 21:43
      ciesze się ze ten odważny poseł moze liczyć na wstawiennictwo swego kierownictwa...poseł Hatka powiedzial prawdę a ze lewaków ona boli że jest niewygodna..no cóż ja na to poradzę?
      • kropekuk Przeciez to wy jestescie SOCJALISCI, tyle ze 31.08.04, 22:22
        NARODOWI. Modlenie sie pod figura jeszcze z nikogo prawicy nie czyni, prawice
        czynia PROGRAMY GOSPODARCZE. A te u was jak u Lukaszenki, tez "prawica"?
    • Gość: zetor Złodziej złodzieja kryje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:30
      Aferzysta aferzyste...
    • Gość: chala razem parteigenossen okradali konta bankowe. IP: *.rdu.bellsouth.net 31.08.04, 23:43
      raczka lpracka raczke myje. A brud nie schodzi.
      • kropekuk Gorzej:powtorzyli numer Grobelnego - zalozyli bank 31.08.04, 23:47
        by udzialowcow okrasc.
    • douglasmclloyd Giertych do gnoju (n/t) 01.09.04, 03:48
    • Gość: kuba Re: Giertych broni Hatki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 09:32
      LPR - faktycznie to Liga Pozbawionych Rozumu - jak dlugo tacy ludzie
      beda nas repreznetowac w Sejmie?
    • Gość: Jerzy Giertych broni Hatki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:45
      Panie Giertych zajmij się pan innymi sposobami robienia pieniędzy.
      Ja nie życze sobie pana oglądać.
    • jacek.69 Giertych jest tak samo nawiedzony. 01.09.04, 10:02
      Oni z LPR głoszą spiskowa teorię dziejów, bo tak jest nałatwiej. Świat jest
      taki prosty, gdy znamy wroga: Żyda, masona, komunistę. Tylko nie widzą, że
      czarna mafia jak rak toczy Polskę i wyciaga pieniądze z państwowej kasy.
      • Gość: Żydokomuno_precz! ODCZEP SIĘ OD GIERTYCHA,JEST RZETELNYM POSŁEM ! .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:16
        Oj trzęsie portkami żydokomuna. Czy przeczuwa już zbliżający się upadek?
        Kres rządów żydokomuny to byłaby najlepsza dla Polski wieść.
        • douglasmclloyd Chyba cię pogięło 01.09.04, 14:34
          Gość portalu: Żydokomuno_precz! napisał(a):

          > Oj trzęsie portkami żydokomuna. Czy przeczuwa już zbliżający się upadek?
          > Kres rządów żydokomuny to byłaby najlepsza dla Polski wieść.

          Rodzina Giertychów to pachołki Moskwy, piszące peany na temat Jaruzelksiego,
          twojej żydokomuny właśnie.
          • Gość: mimikra Re: Chyba cię pogięło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:48
            A co towarzysze z Ligi Przyjaciół Rosji robili gdy Michnik, Geremek, Kuroń inni ze środowiska KOR siedzieli w więzieniach?

            M. Giertych o stanie wojennym:
            "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom - lecz oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił [...] Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym względem ku katastrofie. [...] Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót 13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że
            było to posunięcie polskie".

            M. Giertych w wywiadzie dla wloskiego dziennika "La Stampa" 1990:

            "Nie powinniśmy nigdy zapominać, że największe zagrożenie dla nas zawsze przychodziło z Niemiec, toteż jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do Europy".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka