inocom
11.09.14, 00:40
W komunikacie KE informuje, że w przypadku niektórych produktów prośby o rekompensaty były nieproporcjonalne, a wielkość produkcji, jakiej dotyczyły te wnioski, była o kilka razy większa niż cały średni roczny eksport UE do Rosji.
KE nie wymienia z nazwy żadnego państwa. Jednak według unijnych źródeł poważne wątpliwości budzą dane z Polski, skąd pochodzi 87 proc. wniosków o rekompensaty.
A miało być tak prosto. Mała produkcja, duży zysk.