Dodaj do ulubionych

Kwaśniewski w rzepie

02.09.04, 01:17
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040902/publicystyka/publicystyka_a_1.html

Fragment:

A wieczorem spotkał się pan z Leszkiem Millerem. Dlaczego ta rozmowa miała
miejsce w Kancelarii Premiera, a nie u pana w pałacu?

To był rzadki przypadek. Wtedy tak umówiliśmy się, byłem bowiem w mieście i
po prostu było wygodniej po drodze przyjechać do premiera, by nie tracić
czasu, bo już nazajutrz miało się odbyć posiedzenie Rady Gabinetowej. W tej
wieczornej rozmowie obok innych spraw pojawił się temat Orlenu i Kulczyka.
Premier zaproponował więc, abyśmy spytali o to samego Kulczyka. I on się
wtedy pojawił...


A zatem czekał w pokoju obok?

Nie wiem, czy czekał, bo to premier aranżował spotkanie. W każdym razie
przyszedł Kulczyk i powiedział, że nie aspiruje do funkcji szefa rady
nadzorczej Orlenu. I na tym się sprawa skończyła. O żadnych innych nazwiskach
w kontekście tej rady nie rozmawialiśmy. Ja zresztą żadnych nazwisk nie
znałem i w ogóle się nie zajmowałem i nie zajmuję radami nadzorczymi firm, bo
to nie są moje kompetencje.

--------------------------------------------------------------------------

Ha, ha:) Prawdomówny nasz majestat:)
Obserwuj wątek
    • iza.bella.iza Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 01:22
      To już wiadomo dlaczego Szymanek - Deresz broniła księgo w-w jak lwica. Tam
      pewnie jest coś o rewizycie tych panów. Jutro przeczytam całość, bo mnie
      zachęciłaś.
    • leszek.sopot Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 01:29
      To mi sie przypomniala historia jak prezes Polsatu przyszedl zaproszony by sie
      spotkac z Millerem, a tam okazalo sie, ze czekal na niego przypadkiem prezes
      TVP.
      Chyba by mozna sobie wiele tego typu "dziwnych" spotkan u Millera przypomniec.
      O, np. to, ze przypadkiem, gdy miala byc konfrontacja z Rywinem i Michnikiem u
      Millera, to "przypadkiem" byl tak Dabrowski.
      • basia.basia Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 01:48
        leszek.sopot napisał:

        > To mi sie przypomniala historia jak prezes Polsatu przyszedl zaproszony by
        sie
        > spotkac z Millerem, a tam okazalo sie, ze czekal na niego przypadkiem prezes
        > TVP.
        > Chyba by mozna sobie wiele tego typu "dziwnych" spotkan u Millera
        przypomniec.
        > O, np. to, ze przypadkiem, gdy miala byc konfrontacja z Rywinem i Michnikiem
        u
        > Millera, to "przypadkiem" byl tak Dabrowski.

        Przypomniałeś mi o tym, że wielce czcigodna Jakubowska jakoś nie mogła sobie
        przypomnieć kto ją zaprosił na to samo spotkanie:)

        Dzisiaj kupiłam "Polactwo" Ziemkiewicza i tam znalazłam taką charakterystykę
        Kwaśniewskiego:

        "W 1995 miłość do peerelu wprawiła polactwo w szał uwielbienia dla Aleksandra
        Kwaśniewskiego, przeciętnego aparatczyka, człowieka żenująco małego formatu,
        o życiorysie drobnego cwaniaczka i charyzmie biurowego bawidamka, na dodatek
        wielokrotnie przyłapywanego na nieudolnych krętactwach."
        • leszek.sopot Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 01:55
          basia.basia napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > To mi sie przypomniala historia jak prezes Polsatu przyszedl zaproszony b
          > y
          > sie
          > > spotkac z Millerem, a tam okazalo sie, ze czekal na niego przypadkiem pre
          > zes
          > > TVP.
          > > Chyba by mozna sobie wiele tego typu "dziwnych" spotkan u Millera
          > przypomniec.
          > > O, np. to, ze przypadkiem, gdy miala byc konfrontacja z Rywinem i Michnik
          > iem
          > u
          > > Millera, to "przypadkiem" byl tak Dabrowski.
          >
          > Przypomniałeś mi o tym, że wielce czcigodna Jakubowska jakoś nie mogła sobie
          > przypomnieć kto ją zaprosił na to samo spotkanie:)
          >
          > Dzisiaj kupiłam "Polactwo" Ziemkiewicza i tam znalazłam taką charakterystykę
          > Kwaśniewskiego:
          >
          > "W 1995 miłość do peerelu wprawiła polactwo w szał uwielbienia dla Aleksandra
          > Kwaśniewskiego, przeciętnego aparatczyka, człowieka żenująco małego formatu,
          > o życiorysie drobnego cwaniaczka i charyzmie biurowego bawidamka, na dodatek
          > wielokrotnie przyłapywanego na nieudolnych krętactwach."

          Nietrafiona ta charakterystyka, takie silenie sie na osmieszenie, ze mnie az
          zenuje. Mialem te ksiazke w reku. Byle jak wydana a cena chyba 30 zl.
          Otworzylem na przypadkowej stronie, przeczytalem kilka zdan i nie spodobal mi
          sie efekciarski jezyk. Nie kupilem.
          • basia.basia Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 02:03
            leszek.sopot napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > leszek.sopot napisał:
            > >
            > > > To mi sie przypomniala historia jak prezes Polsatu przyszedl zapros
            > zony b
            > > y
            > > sie
            > > > spotkac z Millerem, a tam okazalo sie, ze czekal na niego przypadki
            > em pre
            > > zes
            > > > TVP.
            > > > Chyba by mozna sobie wiele tego typu "dziwnych" spotkan u Millera
            > > przypomniec.
            > > > O, np. to, ze przypadkiem, gdy miala byc konfrontacja z Rywinem i M
            > ichnik
            > > iem
            > > u
            > > > Millera, to "przypadkiem" byl tak Dabrowski.
            > >
            > > Przypomniałeś mi o tym, że wielce czcigodna Jakubowska jakoś nie mogła so
            > bie
            > > przypomnieć kto ją zaprosił na to samo spotkanie:)
            > >
            > > Dzisiaj kupiłam "Polactwo" Ziemkiewicza i tam znalazłam taką charakteryst
            > ykę
            > > Kwaśniewskiego:
            > >
            > > "W 1995 miłość do peerelu wprawiła polactwo w szał uwielbienia dla Aleksa
            > ndra
            > > Kwaśniewskiego, przeciętnego aparatczyka, człowieka żenująco małego forma
            > tu,
            > > o życiorysie drobnego cwaniaczka i charyzmie biurowego bawidamka, na doda
            > tek
            > > wielokrotnie przyłapywanego na nieudolnych krętactwach."
            >
            > Nietrafiona ta charakterystyka, takie silenie sie na osmieszenie, ze mnie az
            > zenuje. Mialem te ksiazke w reku. Byle jak wydana a cena chyba 30 zl.
            > Otworzylem na przypadkowej stronie, przeczytalem kilka zdan i nie spodobal mi
            > sie efekciarski jezyk. Nie kupilem.

            I dobrze zrobiłeś, bo jak Cię znam to chyba by Cię szlag trafił
            podczas lektury:) Czego Ci nie życzę.

            Odpadam, dobranoc:)
            • chilum Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 13:51
              basia.basia napisała:

              (...)
              > Odpadam, dobranoc:)

              Uprzejmię proszę o edytowanie postów.
              Z powodów oczywistych.

              --

              "Talk is cheap"

              • basia.basia Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 16:53
                chilum napisał:

                > basia.basia napisała:
                >
                > (...)
                > > Odpadam, dobranoc:)
                >
                > Uprzejmię proszę o edytowanie postów.
                > Z powodów oczywistych.

                Niestety nie zrozumiałam ani pierwszego, ani drugiego zdania:(

          • douglasmclloyd Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 16:58
            leszek.sopot napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > leszek.sopot napisał:
            > >
            > > > To mi sie przypomniala historia jak prezes Polsatu przyszedl zapros
            > zony b
            > > y
            > > sie
            > > > spotkac z Millerem, a tam okazalo sie, ze czekal na niego przypadki
            > em pre
            > > zes
            > > > TVP.
            > > > Chyba by mozna sobie wiele tego typu "dziwnych" spotkan u Millera
            > > przypomniec.
            > > > O, np. to, ze przypadkiem, gdy miala byc konfrontacja z Rywinem i M
            > ichnik
            > > iem
            > > u
            > > > Millera, to "przypadkiem" byl tak Dabrowski.
            > >
            > > Przypomniałeś mi o tym, że wielce czcigodna Jakubowska jakoś nie mogła so
            > bie
            > > przypomnieć kto ją zaprosił na to samo spotkanie:)
            > >
            > > Dzisiaj kupiłam "Polactwo" Ziemkiewicza i tam znalazłam taką charakteryst
            > ykę
            > > Kwaśniewskiego:
            > >
            > > "W 1995 miłość do peerelu wprawiła polactwo w szał uwielbienia dla Aleksa
            > ndra
            > > Kwaśniewskiego, przeciętnego aparatczyka, człowieka żenująco małego forma
            > tu,
            > > o życiorysie drobnego cwaniaczka i charyzmie biurowego bawidamka, na doda
            > tek
            > > wielokrotnie przyłapywanego na nieudolnych krętactwach."

            > Nietrafiona ta charakterystyka, takie silenie sie na osmieszenie, ze mnie az
            > zenuje. Mialem te ksiazke w reku. Byle jak wydana a cena chyba 30 zl.
            > Otworzylem na przypadkowej stronie, przeczytalem kilka zdan i nie spodobal mi
            > sie efekciarski jezyk. Nie kupilem.

            Coś w tym jednak jest. Określenie "charyzma biurowego bawidamka" wydaje mi się
            trafne.
    • douglasmclloyd Kwachu, już lepiej zatańcz i zaśpiewaj (n/t) 02.09.04, 04:41
    • douglasmclloyd Tak z ciekawości zapytam 02.09.04, 04:45
      "Ja zresztą żadnych nazwisk nie znałem i w ogóle się nie zajmowałem i nie
      zajmuję radami nadzorczymi firm, bo to nie są moje kompetencje."

      A jakie masz Kachu kompetencje, żeby spotykać się z Kulczykiem u premiera?
    • Gość: Jan Re: Kwaśniewski w rzepie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 08:12
      "Tak, jestem gotów pomóc komisji i odpowiedzieć na pytania. Im szybciej by się
      to mogło stać, tym lepiej - i dla sprawy, i dla urzędu, który pełnię. Zwłaszcza
      że odpowiedzi są proste."

      lepiej dla sprawy Rywina i urzędu Prezydenta było niestawić się przed Komisją,
      czy Pan Prezydent obawiał się że pytania będą za trudne?
      • chilum Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 14:11
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > lepiej dla sprawy Rywina i urzędu Prezydenta było niestawić się przed >Komisją,
        > czy Pan Prezydent obawiał się że pytania będą za trudne?

        no comments..



        >W tej kwestii są ciągle wątpliwości natury konstytucyjnej, prawnej, ale nie >chcę pozostawiać żadnych niedomówień i jestem gotów do dialogu z komisją, >który pozwoli jej dowiedzieć się tego, co ją interesuje. Nie mam w tej sprawie >nic do ukrycia.

        W "tamtej" sprawie miał coś do ukrycia?

        Widocznie tak,"nie był gotowy do dialogu" i na wszystkie sposoby bronił się przed stawieniem się przed komisją.
        Nie chciał pozwolić,żeby dowiedziała się tego co ją interesuje.

        Mimo wątpliwości natury konstytucyjnej,które poprzedniej komisji były w stanie pozwolić jedynie na "spiewanie i tańczenie",teraz jest już OK.

        Dla chiluma było jasne od dawna wszystko,a teraz jest jeszcze jaśniejsze.

        Prezydent......
        Ech..

        --

        " Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. "
      • douglasmclloyd Re: Kwaśniewski w rzepie 02.09.04, 16:15
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > "Tak, jestem gotów pomóc komisji i odpowiedzieć na pytania. Im szybciej by się
        > to mogło stać, tym lepiej - i dla sprawy, i dla urzędu, który pełnię. Zwłaszcza
        > że odpowiedzi są proste."

        Kwas jeszcze nie zna pytań, a już ma gotowe odpowiedzi i to proste. Geniusz
        panie, geniusz.

        > lepiej dla sprawy Rywina i urzędu Prezydenta było niestawić się przed Komisją,
        > czy Pan Prezydent obawiał się że pytania będą za trudne?

        Trudne byly raczej odpowiedzi.
    • Gość: t1s Re: Kwaśniewski w rzepie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 12:52
      Przypadkiem tow. Magister wpadł do Millera, przypadkiem rozmowa zeszła na
      Kulczyka, przypadkiem przyszedł wtedy Kulczyk. I przypadkiem, na jaką spółkę
      skarbu państwa nie spojrzeć tam kolesie Kulczyka, który przypadkiem jest
      znajomkiem tow. Prezydenta. To wszystko przypadek, a Kwaśniewski nic o tym nie
      wie, bo przypadki to nie jego kompetencje.
    • Gość: wic Re: a morz w żopie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:01
    • bush_w_wodzie pytania do joanny kwasniewskiej 02.09.04, 18:19
      w kontekscie tej wypowiedzi rodzi sie pare pytan:

      -o czym prezydent i premier rozmawiali skoro sprawy koncernow i rad nie
      interesuja pana prezydenta?
      -skad pan prezydent w ogole zna nazwisko kulczyk?
      -dlaczego pan prezydent uznal za stosowne wysluchiwac wynurzen pana kulczyka na
      temat jego checi do bycia szefem rn pkn orlen?

      -czy pan prezydent uwaza nas za totalnych glupcow? czy tez juz zdazyl rekami
      belki wyrznac z rzadu i okolic wszystkich wiernych towarzyszy leszka i uwaza ze
      bedzie mogl wszystko leszkowi bezkarnie przykleic i wyjsc na szczupla i
      niebieskooka dziewice orleanska?
      • basia.basia Re: pytania do joanny kwasniewskiej 02.09.04, 22:15
        bush_w_wodzie napisał:

        > w kontekscie tej wypowiedzi rodzi sie pare pytan:
        >
        > -o czym prezydent i premier rozmawiali skoro sprawy koncernow i rad nie
        > interesuja pana prezydenta?
        > -skad pan prezydent w ogole zna nazwisko kulczyk?
        > -dlaczego pan prezydent uznal za stosowne wysluchiwac wynurzen pana kulczyka
        na
        > temat jego checi do bycia szefem rn pkn orlen?
        >
        > -czy pan prezydent uwaza nas za totalnych glupcow? czy tez juz zdazyl rekami
        > belki wyrznac z rzadu i okolic wszystkich wiernych towarzyszy leszka i uwaza
        ze
        > bedzie mogl wszystko leszkowi bezkarnie przykleic i wyjsc na szczupla i
        > niebieskooka dziewice orleanska?

        On ma o sobie tak wielkie mniemanie, że pewnie się ma za tę dziewicę:)
        Po przeczytaniu tego wywiadu zwątpiłam całkiem w jego inteligencję. On
        nawet mało cwany jest. Uff, jeszcze tylko trochę ...
        • bush_w_wodzie ja tez sie zdziwilem 02.09.04, 22:29
          rozpad intelektualny tych srodowisk przypomina jako zywo skutki niektorych
          chorob wenerycznych. tylko co z tego skoro na prawicy tez mamy plasko i
          nieciekawie. jedyny prawdziwy mezczyzna z pomyslunkiem ma na imie zyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka