yost89
20.09.14, 13:19
Jak powszechnie wiadomo dzięki swojej imponującemu, nieprzerwanemu pasmu sukcesów dyplomatycznych na twitterze Sikorski wyrósł na głównego przeciwnika ruskich w Europie - taka była dominująca narracja platfusów i ekspertów ds. zagranicznych od Michnika. Każdy kto krytykował miszcza ciętych tłitów osłabiał państwo polskie i był albo pożytecznym idiotą albo wprost agentem Putina pobierającym ruble z ambasady.
Co robią platfusy w tym momencie doniosłym kiedy Putin stoi u bram Europy? Zdejmują antyruskiego czempiona Sikorskiego i zastępują go kim? No właśnie? Kim? Kim jest ten gościu o tak inteligentnym wyrazie twarzy jeżeli chodzi o sprawy międzynarodowe? Języki jakieś zna? Jaka stolica Mongolii wie? Kto jest ambasadorem republiki czeskiej? Nawet chyba konta na twitterze nie ma żeby ruskim pokazać gdzie raki?
Wychodzi na to, że platfusy wykonały zadanie, uwaliły Sikorskiego i ruskie mają spokój? Niby zawsze są najgłośniejsze w oskarżaniu innych o bycie ruskimi agentami (agentomanią przebiły już dawno pisiorów), ale to po to żeby odwrócić uwagę od siebie? Do dziś marudzą o ruskich nadajnikach Rydzyka, z których Rydzyk już nie korzysta dobre 10 lat, a które ruscy wynajmują dziesiątkom innym stacji europejskich, włączając Radio Watykan? Marudzą, żeby odwrócić uwagę od siebie? Najpierw na rękę Putinowi koncertowo skompromitowali państwo polskie dając się nagrać jak dzieci, a teraz uwaliły głównego antyruskiego pogromcę i zastąpiły go totalnym amatorem? Putin musiał otworzyć całą skrzynkę szampanów?