inocom
11.11.14, 08:52
Problemem jest to, że są papiery na jej próbę rozliczenia.
www.tvn24.pl/fakty-tvn-poslowie-przedstawili-karty-podrozy-samochodem-do-madrytu-i-z-powrotem-w-4-dni,487088,s.html
A przecież wiemy, że posłowie lecieli, a nie jechali. Czyli poświadczenie nieprawdy w ramach osiągnięcia niesłusznych korzyści majątkowych. Gdyby pobrali zaliczkę, a następnie ja zwrócili po powrocie problemu by nie było. Ale te tytany intelektu próbowały ją rozliczyć, podając datę i godzinę wyjazdu, datę przekroczenia granicy, datę powrotu i noclegi.
Wiedząc, że nabroili w samolocie, trzeba było po powrocie kasę zwrócić i napisać oświadczenie, że jednak wybrali samolot, bo bez flachy to ni nie są wstanie się poruszać.