Dodaj do ulubionych

Gdańsk: nie było studentów z polecania?

    • Gość: kant Imperatyw kategoryczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 20:11
      A my z kolei mamy prawo, ba, nawet obowiązek domagać się wyp… pana sędziego
      Andruszkiewicza na zbity łeb. Tylko kto nas posłucha?
    • Gość: Amator Re: Za moich czasów to taki delikwent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 20:22
      Za moich czasów to taki delikwent
      po pięciu latach nie chodzenia na
      wykłady na studia zaoczne rzadziej
      wieczorowe dostawał dyplom bez
      egzaminów
      • chilum Re: Za moich czasów to taki delikwent 13.09.04, 22:28
        Gość portalu: Amator napisał(a):

        > Za moich czasów (...)

        Mój znajomy w 85-87 chodził na egzaminy(na prawie) z reklamówką w której były banany,whiskey,kawa,itp inne dobra trudno dostępne wtedy w Polsce.
        Tata pracował w Austrii(handel węglem-dyrektor)&mama sekretarka w Ambasadzie.
        Tzw. "miejska elita" w mieście wojewódzkim

        I tak zdawał egzaminy nic nie wiedząc i śmiejąc się z sytuacji.
        "Niosę reklamówkę bananów i mam zdany egzamin"

        "Studiował" prawo.
        Żałosne,zaiste,że za reklamówkę bananów i wzgląd na znajomość z ojcem panowie z tytułami naukowymi tak prezentowali swój poziom moralny i etykę pracownika naukowego.

        Ale to było dawno i na pewno wiele się zmieniło w tej kwestii;-).
        Są banany i wystarczy list polecający,a to,że mało punktów,to nie ważne.
        Grunt,ze nienaruszone interesy "wspólnoty miejskich dygnitarzy "
        No,bo jeśli nie ICH dzieci to czyje??!!!

        --

        "Talk is cheap"
    • Gość: Zig Zag Przyjecia na uniwersytety jak za ŻYDO-KOMUNY PRL IP: *.twmi.rr.com 13.09.04, 20:30
      A co dopiero bedzie jak np. WYMANOWROWANI Polacy zagłosuja na super zydo-
      komunistę Borowskiego w wyborach ?

      Ale BEDA PRZEKRETY w Polsce.
    • Gość: bartekz1 Re: Gdańsk: nie było studentów z polecania? IP: *.devs.futuro.pl 13.09.04, 21:00
      Nie było protekcji, Polska jest wolna od korupcji, urzędnicy nikogo nie
      faworyzują przy przetargach, a politycy dbają tylko o interes państwa.... Tak,
      tak, a ja jestem królem Górnej Wolty.

      A swoją drogą - nie spodziewałem się, że ten Ceynowa będzie tak bezczelny i
      powie, że, oczywiście, dzieci pracowników zostały przyjęte z odwołania i
      oczywiście, że był list od sędziego w tej sprawie, ale przecież nikt go nie
      brał pod uwagę, bo przecież "istniały ważne społeczne przyczyny" żeby te dzieci
      przyjąć (czytaj: interes ich rodziców).

    • Gość: aloha Re: Gdańsk: nie było studentów z polecania? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 15:16
      w tym roku nie dostalam sie na prawo na ug-poszlam na administracje gdzie
      dzieja sie nie gorsze jaja-kumpela sie nie dostala i na ten kierunek ale
      napisala odwolanie.dolaczyla do niego zaswiadczenie z rektoratu ze ciotka
      pracuje w kasie univerku.oczywiscie jest teraz szczesliwa studentka..podobnie
      kolezanka z podstawowki ktorej matka jest sedzina w okregowym-na komentarz ze i
      tak ma "zalatwione" studia prawnicze tylko sie glupio usmiechnela.Odwolania to
      jedno-wiele osob znalo testy egzaminacyjne przed samym egzaminem.to sie nazywa
      edukacja po polsku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka