Gość: DV
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
14.09.04, 13:33
Wizyta "Murawiewa" nie jest zbyt wielkim honorem dla naszego kraju. Ta wizyta
nie rekomensuje również utraty naszego honoru okupantów w postaci
lukratywnych kontraktów dla naszych firm. Obecny "prezydent Iraku" spełnia tą
samą rolę w "swoim" kraju co swego czasu Murawiew na ziemiach polskich pod
zaborem rosyjskim, a propos Murawiewa nazywano równiez wieszatielem. Z
bliższej nam historii: to tak ja byśmy witali nowa wersję Bolesława Bieruta.
Tak więc i wizyta i słowa o demokracji są to nie na miejscu...