Gość: antek
IP: 216.223.64.*
14.09.04, 21:43
kabaret zaczyna sie rozkrecac, teraz wychodzi na to ze goclowski czytal
przecieki czyli ze nie powinien byl tego czytac,a prasa tez wsadza nos w
cudze sprawy,a z malolatem to ch...mu w d.., przepraszam, zdaje sie ze to
najmniej wazne w calej sprawie choc doslowne i w przenosni, a najbardziej
poszkodowany jest pralat i on w koncu zostanie bohaterem i hyba przyzna sobie
kolejne virtuti militari jezeli starczy jeszcze miejsca na piersi by je nosic
cdn, co do tego mam absolutna pewnosc a zakonczenie, w dalekiej
przyszlosci,pelne niespodzianek;radze zalozcie sobie domowe teczki ze sprawa
bo zakretow i zwrotow bedzie w niej wiele, jak w operze mydlanej
zycze dobrej zabawy