indeed-44
03.06.15, 15:51
"Wybory prezydenckie 2015 dowiodły, że tradycyjne autorytety polityczne dla młodych przestały się liczyć. Aleksander Kwaśniewski, byli szefowie dyplomacji, Adam Michnik – ich poparcie dla prezydenta Komorowskiego okazało się bez znaczenia. Wygrał internet i cała masa jednodniowych autorytetów, których głos waży dziś więcej niż instrukcje najbardziej poważanych "salonowców"
natemat.pl/143637,upadek-autorytetow-salonu-karolaka-i-kwasniewskiego-zastapili-stanowski-i-tworcy-memow
Powiedzmy sobie otwarcie - wierzycie w to, że wierny (wiekowy już, nie ukrywajmy) czytelnik GW kiedykolwiek przestanie chłonąć niczym prawdę objawioną każde słowo Michnika, Frasyniuka czy Żakowskiego? Ja nie ;-)
PS. Komedia - portal wybrylantynowanego salonowego celebryty donosi o upadku autorytetów, a zapomniał wymienić swojego bossa.