indris
20.09.04, 09:38
W wyrozmowie z Teresą Torańską ("Na początku jest pustka", GW 18-19.IX.2004)
Tadeusz Mazowiecki powiedział:
"...na to, by wprowadzić religię do szkół ustawowo, nie było czasu.
Zaczynał się rok szkolny, a miałem telefony i z sekretariatu Episkopatu, i od
samego prymasa Glempa, że Kościół oczekuje, by sprawa została załatwiona
przed 1 września."
Czy takie działanie premiera rządu RP nie mogłoby być podstawą do postawienia
go przed Trybunał Stanu ?